Dodaj do ulubionych

LUCA-last universal common ancestor

31.12.15, 17:46
W ostatnim dodatku do Gazety Wyborczej „Nauka dla każdego” wydrukowano artykuł Margit Kossobudzkiej pt.: "Prąd. Meteor. Woda. Jak się włączyło życie?" Początek jest dostępny pod.:

wyborcza.pl/1,145452,19401846,prad-meteor-woda-jak-sie-wlaczylo-zycie.html

Artykuł rozpoczyna się od fragmentu.:

[„.. Teorii tłumaczących początki życia na Ziemi jest blisko 160 i jak dotąd żadna nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi. Fascynujące są jednak sposoby, którymi badacze próbują znaleźć odpowiedź na fundamentalne pytanie nauki.
Nie ma chyba pytania, które wprowadzałoby badaczy w większe zakłopotanie, niż to, czym jest życie. Ale w sumie skąd ta konfuzja? Przecież sami jesteśmy żywi, przebywamy w świecie kipiącym wprost od życia - co to zatem za kłopot, by rozebrać owo życie na kawałki, dokładnie mu się przyjrzeć i wydać werdykt: oto ono!

A jednak... Gdyby liczyć nawet bardzo z grubsza, naukowych teorii na ten temat jest blisko 160. Z tego poważnie należy brać przynajmniej sto spośród nich. Przy czym ich liczba zwiększa się z roku na rok. W początkach nauki o powstaniu życia na Ziemi powstawała średnio jedna definicja na rok, teraz tworzy się ich osiem-dziewięć rocznie.

My tymczasem spróbujemy się zająć tym problemem na zaledwie trzech stronach. Szaleństwo? No to się trzymajcie! ..”]

Problem „jak powstało życie" był dyskutowany w niniejszej grupie dyskusyjnej wielokrotnie. Dostrzegam jednak dwie nowe koncepcje, a mianowicie jest tam mowa o tzw. „przodku uniwersalnym”.

Cytują fragment dotyczący tego pojęcia.:

[„ .. Przodek uniwersalny

Na początku naszej podróży musimy jednak kogoś wam przedstawić. Poznajcie się - oto LUCA. Dla przyjaciół LUCA, bo tak naprawdę nazywa się "uniwersalny wspólny przodek" (last universal common ancestor). Jest ważną postacią tej historii, bo zrozumienie tego, czym był, dałoby najlepsze pojęcie o pochodzeniu życia. Wygląda niewyraźnie? Bo LUCA to raczej idea niż byt.

Jego istnienie datowane jest na 3,5-3,8 mld lat temu. Nie był pierwszy, poprzedziły go tysiące, jeśli nie miliony lat ewolucyjnego eksperymentowania. Mimo że wszelkie ślady pozostawione w skałach przez ten organizm zostały prawdopodobnie zniszczone eony temu, coś przetrwało wewnątrz dzisiejszych żywych komórek: biologiczny system operacyjny, który jest wspólny dla całego życia. Mamy go właśnie po nim.

Dziś wiemy, że LUCA używał DNA do przechowywania przepisów na białka. Wiemy nawet, co było w tych przepisach, bo wiele ważnych białek istnieje dziś we wszystkich komórkach - muszą więc pochodzić od wspólnego przodka.

Według jednej hipotezy ten pierwotny organizm miał budowę i cechy zbliżone do bakterii hipertermofilnych (lubiących gorące źródła), jednak wiele nowych danych wskazuje na to, że LUCA był "tylko" termofilny. Genom tego organizmu był zbudowany z RNA, a zmiana na DNA nastąpiła później. Większość uczonych zakłada, że genom LUCA musiał zawierać co najmniej 500-1000 genów.

Hipoteza zakładająca istnienie uniwersalnego wspólnego przodka wszystkich organizmów jest podstawą współczesnej teorii ewolucji. Bez LUCA nie byłoby nas, ludzi.

Co zatem mu zawdzięczamy? … „]

Druga ciekawa koncepcja dotyczy możliwości zachodzenia tzw. „szlaków metabolicznych zanim powstały komórki". Cytuję mały fragment dotyczący tej koncepcji.:

[„.. Nasze ziemskie życie opiera się na węglu i wodzie. Niby proste, ale nie wiemy nawet tego, jak powstało. I co było pierwsze: szlaki metaboliczne, które zostały zamknięte w lipidowym płaszczyku, czy lipidowy płaszczyk i kwas nukleinowy, który wyprodukował enzymy potrzebne szlakom metabolicznym? Enzymy są potrzebne do stworzenia kwasów nukleinowych, ale do ich budowy... potrzebujesz informacji genetycznej zawartej w kwasach nukleinowych. Błędne koło?

A co by było, gdyby procesy metaboliczne, które stanowią podstawę życia na Ziemi, powstały... samoistnie poza komórką? Na taki pomysł wpadli naukowcy w 2014 r. I było to zupełnie nowe spojrzenie na początki życia. Sugeruje, że złożone procesy potrzebne dziś do życia mogły mieć zaskakująco skromne początki.

- Uczeni sądzili, iż droga, w wyniku której powstało na Ziemi życie, jest tak skomplikowana, że nie mogła rozpocząć się samoistnie z "czystej chemii", poza środowiskiem komórki - mówi dr Markus Ralser z Uniwersytetu w Cambridge, który jest autorem kontrowersyjnej pracy opublikowanej w "Molecular Systems Biology". I dodaje: - Tymczasem wynikinaszych badań sugerują, że wiele z kluczowych dla życia reakcji mogło zachodzić spontanicznie w pierwszych oceanach Ziemi. W tym, by reakcje te mogły zajść, oraz w ich przyspieszaniu pomagały nie enzymy (te wyewoluowały znacznie później), ale zwykłe jony metali.

Pochodzenie metabolizmu wciąż stanowi lukę w naszej wiedzy na temat powstania życia. - Na całym świecie ta złożona sieć reakcji chemicznych wygląda bardzo podobnie, co sugeruje, że musiała się pojawić na bardzo wczesnym etapie rozwoju życia, ale nikt nie wie, kiedy i jak - tłumaczył w wywiadzie dla "New Scientist" dr Ralser. ..”]

Problem jest znany od dawna. Rozwiązania zagadki ..jak na razie nie ma ! Cóż jednak chcę powiedzieć ? Otóż rozważania na temat początków życia można podzielić na dwa rodzaje.

Możemy zakładać, że życie powstało tylko raz.. na naszej planecie i jest unikalne, na skalę Wszechświata.. Wydaje się to mało prawdopodobne.

Druga możliwość to iż powstawanie życia biologicznego jest nieuchronne i zachodzi .. na skalę kosmosu dość często.

W tym drugim wypadku szansa na zrozumienie procesu powstawania życia jest większa i zrozumienie tego procesu powinna być osiągnięte w niedługim czasie.. Hm.. ale dowód będziemy mieli dopiero wtedy jeśli będziemy potrafili stwarzać życie w laboratoriach. ~ Andrew Wader

Obserwuj wątek
    • nikodem321 Re: LUCA-last universal common ancestor 02.01.16, 20:40
      znalazłem artykuł, który traktuje temat w sposób mniej frywolny

      www.eko.uj.edu.pl/weiner/artykuly_www/lifeorigin09.pdf
      • andrew.wader Re: Big bang a początki życia 06.01.16, 14:06
        nikodem321 napisał.:
        > znalazłem artykuł, który traktuje temat w sposób mniej frywolny

        > www.eko.uj.edu.pl/weiner/artykuly_www/lifeorigin09.pdf

        Dziękuję za wskazanie bardzo użytecznego artykułu. Jeśli ktoś z młodych, ambitnych polskich naukowców chciałby sformułować jakąś nowa odkrywczą koncepcję, to wpierw powinien przeczytać ten artykuł . Już na 3-ciej stronie ma tam przejrzyste zestawienie „kroków milowych” rozwoju dyskusji (i faktów) na temat początków życia. Artykuł kończy się na rozważaniach prowadzonych do roku 2009.

        Zwracam ponownie uwagę na niezwykle użyteczną (stale uaktualniana - już do stycznia 2016) witrynę panspermia.org/index.htm

        To że jest ona prowadzona przez zwolenników teorii panspermii w niczym nie przeszkadza, gdyż autorzy tej witryny mają znaczny respekt dla wszystkich publikacji naukowych. W szczególności borykają się oni z problemem jak się ma teoria „big bangu” do początków życia..

        No właśnie w tej sprawie trzeba rozpatrzeć widniejącą poniżej wypowiedź a.l1 do której chcę się ustosunkować ~ Andrew Wader
    • al.1 Re: LUCA-last universal common ancestor 03.01.16, 19:39
      andrew.wader napisał:

      > Druga możliwość to iż powstawanie życia biologicznego jest nieuchronne i zachodzi .. na
      > skalę kosmosu dość często.
      >
      > W tym drugim wypadku szansa na zrozumienie procesu powstawania życia jest większa i
      > zrozumienie tego procesu powinna być osiągnięte w niedługim czasie.. Hm.. ale dowód
      > będziemy mieli dopiero wtedy jeśli będziemy potrafili stwarzać życie w laboratoriach.

      Byc moze ze zycie powstaje na skutek wzorca natury, na którym opiera sie helisa DNA, co odkryli rosyjscy kosmonauci eksperymentujacy z oziebianiem plazmy w kosmosie. Na ponizszym filmie jest o tym mowa od ok. 4 minuty.

      www.youtube.com/watch?v=hkViVwy5fU

      • andrew.wader Re: Helisa DNA jako kosmiczna "nieuchronność" 06.01.16, 14:26
        al.1 napisał:
        > Byc moze ze zycie powstaje na skutek wzorca natury, na którym opiera sie helisa DNA, co
        > odkryli rosyjscy kosmonauci eksperymentujacy z oziebianiem plazmy w kosmosie. Na
        > ponizszym filmie jest o tym mowa od ok. 4 minuty.

        Podany przez al.1 link nie działa. Tym nie mniej wypowiedź al.1 porusza bardzo ważne zagadnienie.

        Otóż skoro – jak na razie - wiadomo że wszystkie formy życia są oparte o zapis na DNA (i po części RNA, zwłaszcza jeśli chodzi o retrowirusy) to nasuwa się problem, czy polinukleotydy .. i to jeszcze w postaci dwóch kompatybilnych nici, połączonych i skręconych w charakterystyczną helisę nie są aby jakaś .. „nieuchronnością” (koniecznością) świata fizyko – chemicznego.

        Innymi słowy czy aby nie jest tak że owa helisa na wskutek konkretnych właściwości fizyko – chemicznych powstanie „zawsze” (np. na wszystkich planetach, na których jest życie i.. ewentualnie we ... wszystkich wszechświatach...).Osobiście podejrzewam – że tak właśnie jest. Natomiast kto i jak mógłby testować taką hipotezę ? Najbardziej kompetentnymi osobami są osoby które studiowały zarówno fizykę, chemię i biologię. „Czysty fizyk” nic nie wie i nie rozumie z zakresu genetyki. Na dodatek musiałyby to być osoby „napalone” na wysoce abstrakcyjne teorie, które nie mają znaczenia praktycznego, czyli osoby które mają ambicję sformułowania teorii wręcz z pogranicza „filozofii przyrody”.

        Nie wiem, gdzie w Polsce jest placówka naukowa, która stara się „wykształcić, ukształtować” kilkanaście takich osób – które mogłyby na ten temat dyskutować. Zapewne wie to Minister Nauki.. ~ Andrew Wader
        • nikodem321 Re: Helisa DNA jako kosmiczna "nieuchronność" 09.01.16, 01:14
          1. Wirusy nie są uznane powszechnie formą życia.

          2. Wszystkie formy życia, które TERAZ znamy.

          3. Nie! Polinukleotydy nie są "nieuchronnością"

          4. Skręcenie DNA jest nieuchronnością. Ten polimer tak ma, że się skręca

          5. Tak. Podwójny łańcuch DNA zawsze się skręci.

          6. Nie. Łańcuch DNA nie zawsze powstanie.

          7. Takie osoby "napalone" testują tę i inne hipotezy od 50 lat z okładem.

          8.
          > Nie wiem, gdzie w Polsce jest placówka naukowa, która stara się „wykszt
          > ałcić, ukształtować” kilkanaście takich osób – które mogłyby na ten
          > temat dyskutować. Zapewne wie to Minister Nauki..

          Ja to też wiem - Instytut Paleobiologii PAN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka