majka_monacka
04.03.17, 11:51
Nadchodzą roboty. Ale nie te humanoidalne, lecz programy uczenia maszynowego a szczególnie uczenia motywowanego.
Shelly Palmer, ekspert nowych technologii dla CNBC i CNN oraz ekspert Fox 5 New York's on-air tech and digital media, przewiduje szybkie wyeliminowanie pracowników następujących działów przez systemy uczenia maszynowego.
1. Średni szczebel zarządzania. Dotyczy szczególnie osób, które o ich tzw. "specjalną i unikatową wiedzę branżową" wypełniają tabelki, planują i sporządzają raporty.
2. Sprzedawcy towarów. Prawdopodobnie zarządy będą zobowiązane do zatrudniania robotów, aby wyeliminować specjalne przywileje, nieformalne negocjacje i łapówki. Poza tym gigantyczna obniżka kosztów handlowych.
3. Dziennikarze, autorzy tekstów reklamowych i piszący różnorakie raporty, sprawozdawcy sportowi, analitycy polityki, gospodarki, finansów etc. Być może także muzycy, malarze i artyści wszelkiego autoramentu. Ludzie w tych zawodach posiadają niedostateczną kreatywność i elastyczność.
4. Księgowi, sprawozdawcy finansowi, prawnicy. (wiadomo, paragrafy i tabelki excela)
5. Lekarze, diagnostycy, chirurdzy. (Za dużo danych, nie do ogarnięcia przez człowieka. W chirurgii niedostateczna precyzja i ryzyko błędów).
6. Kierowcy wszelkich wehikułów, od roweru aż do kosmonautów.
Pracownicy tych działów. Proszę nie walczyć z grawitacją. Pozostali - nauczcie się tej listy, jeśli chcecie doradzić wybór zawodu swoim dzieciom.