IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:00
W geologii przyjmujemy zasadę aktualizmu. Czy do końca słusznie? Czy tempo
przemian w trakcie apogeum orogenezy można porównywać z "normalną"
aktywnością geotektoniczną? Czy nie czujemy się zbyt spokojnie siedząc na
bombie zegarowej, której mechanizm być może zaczął odliczanie?
Czy w czasie osiągalnym dla cywilizacji ludzkiej czekają nas kataklizmy takie
jak te, które ukształtowały bazaltową pokrywę Dekanu?
Była taka książka - chyba "Zagłada Japonii" gdzie opisywano nagłą aktywność
tektoniczną ( oczywiście SF - ale moim zdaniem dobrej jakości;)
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: orogeneza 29.01.05, 20:18
      Tak - do końca słusznie. Nie ma żadnych przesłanek które by ją podważały.
      Aktualizm jest fundamentem wszelkich rozważań geologicznych. Bez stosowania tej
      zasady geologia przestała by być nauką a stała by się czymś na kształt
      astrologii. Wszelki nawet skrajnie absurdalne teorie byłyby nie do podważenia.
      =============================== =================
      AKTUALIZM, uniformitaryzm, geol. jedna z podstawowych zasad w geologii, wg
      której czynniki fiz. i chem. działające na skorupę ziemską były w przeszłości
      podobne do obecnych i wywoływały podobne procesy geol.; obserwując np.
      powstawanie współcz. osadów mor., rzecznych czy pustynnych, można w
      przybliżeniu określić warunki i sposób powstawania osadów kopalnych; znając
      charakter współcz. osadów lodowcowych — ustalić zasięg dawnych zlodowaceń.
      Zasada sformułowana przez J. Huttona w końcu XVIII w. została rozwinięta i
      uzasadniona przez Ch. Lyella (1830).
      • Gość: stop Re: orogeneza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:50
        Czy można zasadę aktualizmu rozciągac na tempo zjawisk? Na ich zasięg?
        Patrz - lawy Dekanu.
        • Gość: stop Re: orogeneza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 20:57
          A góry fałdowe ? Czy tempo tych przemian można porównywać z obecnym tempem
          subdukcji i rozrostu w strefie ryftowej? (porównywać zawsze można, tylko czy
          okaże się takie samo;)?
          • abstrakt2003 Re: orogeneza 30.01.05, 09:41
            Jeśli przyczyna mają podobny charakter (oraz natężenie) to TAK.
            • Gość: stop Re: orogeneza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:45
              I tu pojawia się pewna nieścisłość między Twoja wypowiedzią (jeśli przyczyna
              mają podobny charakter oraz natężenie to TAK).a podaną przez Ciebie definicją w
              której:" czynniki fiz. i chem. działające na skorupę ziemską były w przeszłości
              podobne do obecnych i wywoływały podobne procesy geol."
              Na ile podobne? Czy rozrywanie i łączenie kontynentów to proces ciągły,
              przebiegający z mniej więcej stałymi prędkościami, czy też występowały
              dramatyczne zmiany?
              Właśnie to założenie, że w przesłości czynniki fizyczne i chemiczne były
              podobne do obecnych budzi mój niepokój i wydaje mi się nadużyciem.
              Mogę za to bez oporów zgodzić się z twierdzeniem, że jeśli w przeszłości wystę
              powały podobne do współczesnych warunki fizyczne i chemiczne to wywoływały
              podobne skutki, czyli jeśli obserwujemy współczesnych pustyniach "reguły"
              sedymentacji eolicznej możemy interpretować pewne formy niezgodności kątowych
              w przekroju geologicznym jako efekt takiej sedymentacji (zwłaszcza jeśli będzie
              to połączone z odpowiednim wysortowaniem materiału).
              Zresztą wydaje mi się,że zasada aktualizmu obecnie nie jest stosowana w takiej
              formie jak w podanej przez Ciebie definicji, a bardziej tak jak w
              Twoich "wyjaśnieniach"
              Może dajmy więc spokój aktualizmowi i zastanówmy się nad poziomem aktywności
              tektonicznej ;) bo w gruncie rzeczy na tym temacie mi zależało ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka