Dodaj do ulubionych

Do Ornitologów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 09:12
W latach 1981 - 1984 mieszkałem w Tangerze. Sam interesuję się bardzo
przyrodą, dużo jej fotografuję. Nie jestem wytrawnym ornitologiem, ale o
ptakach dosyć wiem. Wiadomo, że jeden z "kanałów" przelotowych ptactwa
migrującego prowadzi przez Gibraltar - Maroko. Chodzi mi głównie o wiosenne
powroty do Europy. Otóż jes tam miejscowa tradycja - łapanie ptactwa na
przelotach. Handlarze noszą wiosną i sprzedają tysiące łapek na drobne ptaki.
Zupełnie podobne do łapek na myszy. Wówczas jak tam byłem a wiem ,że i teraz
w Maroko praktycznie nie ma głodu. Młodzież i dzieci łapią tysiące ptaków.
Powtarzam, nie poto żeby mieć co jeść. Widziałem - traktują je w sposób
nieprawdopodobnie barbarzyński. W końcu zabijają i wyrzucają. Dla zabawy. Czy
możliwa jest jakaś akcja międzynarodowa żeby zapobiec takiemu barbarzyństwu,
a głównie zapobiec spadkowi liczebności i tak już zagrożonej awiofauny.
Sadzę, że tak jest w całej północnej Afryce. Przykro.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Doludzi dobrej woli IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.04.05, 09:57
      Czy możliwa jest akcja przeciwko barbarzyństwu w Polsce w stosunku do ptaków?
      Sposób traktowania żywności w Polsce i średnie zimy doprowadziły do
      wielokrotnego spadku populacji małych ptaków i dominacji wron.Praktycznie
      blisko 95% żywności wywożone jest na wysypiska samochodami w czarnych workach
      foliowych.Nie będę tu wspominał o tym co się stało z moimi ulubionymi
      motylami,ktore znam z dzieciństwa.
      • Gość: ortolan Re: Doludzi dobrej woli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:37
        Masz rację w tym co piszesz. To jednak dosyć skomplikowany problem. Jednak to
        co obserwowałem w Maroko to horror. Morduje się zupełnie bez sensu ogromne
        tysiące drobnych-śpiewających ptaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka