IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.01, 14:27
Jestem studentką I roku i nie śpię zbyt często, np nigdy z czwartku na piątek,
często nie śpię 2 lub 3 noce w tygodniu, ale najlepsze jest to, że tych nocy
nie odsypiam. Po takiej kolejnej nieprzespanej nocy już nie chce mi się spać,
wręcz przeciwnie jestem rozbudzona, rozgadana, otwarta w wypowiedziach, mam
ładny, czysty głos przy śpiewaniu, ale również mnie telepie. Trzęsą mi się
ręce, jest mi raz zimno, raz siepło, a jak się czegoś wystraszę, lub jak mam
tremę, to serce mi tak wali, jakby mi miało za chwilę wysiąść. Pozatym pocą mi
się strasznie ręce.
Czy to właśnie z powodu braku snu?, czy to nerwica?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marant Re: brak snu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 12.05.01, 16:02
      Właściwie to Ci zazdroszczę.

      Przecież Ty będziesz żyła dwa razy więcej jak Twoi rówieśnicy.

      Ja śpię mało bo wystarczy mi tylko sześć godzin na dobę, i często jest tak, że
      nie pamiętam co robiłem rano no ale ja mam już swoje lata.
      Pozdr. Marant.

    • Gość: mattie Re: brak snu IP: *.dialup.supermedia.pl 14.05.01, 00:31
      Tak, to z braku snu. Też kilka razy zarwałam noc, mimo swoistego uczucia
      nierealności czułam się dobrze, dopiero w około 35 godzinie bez snu następował
      kryzys (padałam na nos:) ale jeśli udało się go przetrwać, to kolejne 15-20
      godzin bez problemu( nie licząc właśnie telepania serca, dreszczy itp). Za to
      po póżniej potrafiłam przespać cały dzień:)
    • Gość: Fizyk Re: brak snu Do Ani IP: 212.191.70.* 14.05.01, 08:24
      Zaburzenia snu moga byc objawem nerwicy lub sklonnosci
      do depresji. Zajrzyj na dzialu Zdrowie /Depresje.
      Poczatek studiow to wazny , przelomowy w zyciu okres i
      moze u osob bardziej wrazliwych prowadzic do takich
      jak u Ciebie stanow. Powinnas zastanowic sie nad
      treningiem odpornosci i zachowan asertywnych.
    • Gość: L. Re: brak snu IP: 194.95.63.* 14.05.01, 10:32
      W twoim wieku czlowiek jest bardziej odporny i
      'odsypianie' wcale nie musi polegac na tym, ze
      po zarwanej nocy bedziesz spac w dzien, albo cos w tym
      guscie. Czasami wystarczy jedna dobrze przespana noc,
      zeby zregenerowac sily. Oczywiscie co innego, kiedy
      zarywasz noc w noc, a sen w ogole jest czynnoscia
      sporadyczna, wtedy nie ma cudow kiedys musi sie to
      zalamac. Podam ci przyklad z mojego zycia.
      Po drugim roku studiow pojechalysly z kolezanka na
      oboz zeglarski. Fajna sprawa: w dzien plywanie -
      zaczynalismy juz od siodmej, bo szkoda bylo dnia,
      wieczorem ogniska, spiewy, w nocy wachty, gadanie o
      pierdolach, sen sporadycznie, bo szkoda bylo czasu,
      tyle fajnych rzeczy do zrobienia. Trzy tygodnie. Sama
      sie dziwilam, jak my jeszcze funkcjonujemy. I naprawde
      nie chcialo sie nam spac, niby zadnych efektow
      'ubocznych'. Powrot do domu. Wszystko w porzadku.
      Wracalismy cala paczka, smiechu co niemiara. Ja mialam
      troche dalej. Gdzies z godzinke jechalam sama,
      adrenalina spadla, pod koniec podrozy stalam w
      korytarzu, bo balam sie usiasc, zeby nie zasnac. W
      domu powiedzialam wszystkim czasc i do lozka.
      Przespalam dwie doby z krotkimi przerwami, bo mama
      mnie budzila na posilki do ktorych mnie prawie
      sciagala sila. A moja kolezanka, no coz ona dotarla do
      domu jeszcze cala w euforii, rodzice szli wlasnie na
      zakupy, wiec rzucila plecak i poszla z nimi. Jak
      wrocila nie pamieta. Podobno, jak starzy sie
      zorientowali co sie dzieje, zawrocili, ale i tak od
      przystanku ojciec prawie ja musial zaniesc do
      mieszkania. Totalny odlot. Predzej, czy pozniej musisz
      odespac. Czasami wystarczy wstac godzine pozniej na
      przyklad w niedziele, ale niektorym to nie wystarcza.
      To zalezy od organizmu.

      A objawy, ktore opisujesz to kazdy ma. Nie znam nikogo
      komu serce by nie bilo szybciej, gdy sie przestaszy,
      lub gdy ma treme. Natomiast co do uczucia zimna, to
      moze byc. Ja jak jestem totalnie wykonczona,
      niewyspana to glownym objawem jest wlasnie to, ze jest
      mi strasznie zimno. To tak, jakby organizm potrzebowal
      wiecej energii, zeby zrekompensowac ubytem spowodowany
      na przyklad zarwaniem nocy.
      Pozdrawiam i wyspij sie czasami, to robi dobrze na
      urode.
    • Gość: Mr.Gray Re: brak snu IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 23:05
      To wspaniale tak wykradac cenne minuty zycia z rak Hypnos (bata smierci wg
      mitologi antycznych).
      I zakladam ze robisz to z braku czasu. Ale skoro nadeszly wakacje a temat jak
      widze Cie interesuje to moge polecic dwie bardzo ciekawe ksiazki z ktorych
      wylowisz pare interesujacych faktow (obie popularno-naukowe napisane w
      przystepny i ciekawy sposob!).
      1)Peretz Lavie "Czarowny swiat snu" (i nie jest to zaden glupi sennik!)
      W ksiegarni Proszynskiego na pewno jest- polecam
      2)nie jestem dokaldnie pewien tytulu "Miedzy noca a dniem" albo snem a dniem,
      (w kazdym razie wg oryginalu "Zwischen Traum und Tag") trzeba szukac w
      bibliotece naukowej- jest bardzo ciekawa, warto poszukac!
      3)Borbely A. "Tajemnice snu" taka sobie (oceny sa moje tzn subiektywne)
      -------------------
      Te rozne objawy ktore opialas sa w tym stanie typowe. Tez po nieprzespanej nocy
      doznaje milego pobudzenia, ale za razem jestem bardziej podatny na stresowe
      sytuacje, latwiej jest mnie przyprawic o palpitacje serca itp
      Poza tym taki przyklad: wsiadlem do zatloczonego autobusu (jak co rano ale...)
      i poczulem taki przyplyw agresji, furii!!!! Myslalem ze tych wszystkich ludzi
      zarzne golymi rekami. Czysta nienawisc. Normalnie jestem spokojnym czy nawet
      ugodowym czlowiekiem.
      Temat mnie interesuje i jeszcze tu wroce.
      Koniecznie napiszcie co tam jeszcze zaobserwojecie po sobie.
      Mr.Gray
      • Gość: Ania Re: brak snu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.01, 14:26
        Dzięki za te tytuły. Nawiasem mówiąc, nie lubię czytać, ale może spróbuję.
        I cieszy mnie, że te moje objawy, są potwierdzane powodem właśnie braku snu.
        Może nie chodzi mi o te pozytywne, rozbudzające objawy, ale bardziej o
        negatywne - sercowe, nerwowe, bo tym się strasznie martwiłam.

        No właśnie to jest ciekawe, że ja też na codzień jestem spokojna, normalnie
        prawie nigdy się nie denerwowałam, moja nauczycielka jeszcze w podstawówce
        mówiła na wywiadówkach, że ja to jestem aż za grzeczna, wręcz chciała, żebym
        trochę zaczęła rozrabiać. I nigdy nie miałam problemów z nerwami, jakby ktoś to
        usłyszał, to by się bardzo zdziwił
        • Gość: Mr.Gray Re: brak snu IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 00:17
          Powiedz Aniu, co to za studia tak Cie pochlaniaja?
          Zastanawialas sie kiedys nad biciem rekordu?
          Moze w niespaniu? Ostatni rekord o jakim mi wiadomo nalerzy do Randyego
          siedemnastolatka z San Diego i wynosi 264h! Ostatniej nocy Dement (naukowiec,
          ktory nadzorowal ten eksperyment, jeden z najwiekszych autorytetow w tym
          temacie) rozegral z chlopakiem mecz w kosza i jak sie przekonal sprawnosc
          przeciwnika byla nieuposledzona! Dement dostal w czape! Randy odbyl jeszcze
          konferencje prasowa, na ktorej wykazal sie sprawnym umyslem i poszedl spac.
          Wstal po 10h i 40min, a nastepnej nocy spal 8h. Fajnie co?

          Inny esperyment zrobili w woju. 80h bz spania zolnieze znosili bez zarzutow.
          Oczywisci najwiekszy kryzys nad ranem. Ale wdzien wypelniali obowiazki jak
          gdyby nigdy nic.
          Czasami w przypadku deprywacji snu (naukowo: calkowitego pozbawienia)zdarzaja
          sie haluny, ale tylko niektorym i wylacznie noca! Nie trzeba przypalac zeby
          pogadac ze swietej pamieci pradziadem!

          A jeszcze jedna rzecz: aktywnosc fizyczna skraca sen. Wiec jak kto ma duzo
          roboty za biorkiem nie powinien zapomniec o "gimnastyce" oplaci sie podwojnie.
          Mowie Ci, koniecznie przeczytaj "czarowny swial snu" i ta druga najlepiej tez!
          Mr.Gray
          • Gość: Ania Re: brak snu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.01, 09:51
            Nie, nie biję takich rekordów, choć często miewam
            takie pomysły, np. gdy 1, lub 2, 3 noce już mam do
            tyłu, mówię sobie: no, ciekawe, ile jeszcze wytrzymam,
            i na siłę próbuję nie iść spać tylko się czymś zająć,
            ale jakoś tak dla żartu to nie wychodzi.
            No w tym roku wyjątkowo doszłam do 4, choć przy tych
            rekordzistach...co to jest?
            U mnie to raczej taki ciąg, w którym trochę nocy śpię,
            trochę nie, i znowu, bez odpoczynku i to mnie wykańcza.
            Studia? 3 szkoły ciągnęłam: 2 kończyłam dyplomem( z
            czego w 1 mam odstawiony egzamin dyplomowy do
            września) no i studia inżynieryjne chemiczne, które mi
            nieżle dały popalić.

            Apropo tych rekordów to słyszałam, że człowiek
            może nie spać do 10 dni, tzn mniej więcej jak ten twój
            rekordzista, a potem umiera. I co, można umrzeć z
            powodu braku snu? Nie lepiej się wyspać?


            • Gość: O'Medina Re: brak snu IP: 192.39.188.* 03.07.01, 17:03
              Tak można umrzeć z braku snu. Można np. złapać jedną gąbczastych encefalopatii,
              która uszkadza mózg w taki sposób, że zaczyna dokuczać bezsenność, a potem nie
              można spać. Choroba, podobnie jak inne prionowe, kończy się zejściem.
              • Gość: Mr.Gray Re: brak snu IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.01, 23:02
                Tak ale ja tu nie mialem na mysli zadnych patologii.
                A propos jest ich troche i sa niezwyke ciekawe.
                Narkolepsja- czlowiek ile by nie spal, to w dzien spontanicznie zasypia i
                zupelnie nie moze nad tym zapanowac.
                Lunatyzm
                Czytalem o czlowieku ktory zupelnie nie mogl przystosowac sie do 24h doby. Ale
                pomoglo mu kiedy zaczal zyc innym cyklem.
                i takie tam...
                Mr.Gray
              • Gość: Ania Re: brak snu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.01, 10:47
                A można prosić o jakieś bliższe informacje-
                na temat tych chorób? To, że jestem zbyt
                rozbudzona, wtedy, gdy powinno mi się chcieć
                spać to jedyny objaw?
                Jak zbadać obecność tej choroby, o której mówisz?
    • Gość: PIOTR Re: brak snu IP: 195.117.105.* 06.07.01, 09:31
      TO BRAK SNU ,NADMIERNA POTLIWOŚĆ I POZOSTAŁE OBJAWY SĄ SKUTKIEM PANI PROBLEMU A
      NIE ODWROTNIE. ORGANIZM STAŁ SIĘ NIESTABILNY BO CZEGOŚ MU BARDZO BRAKUJE DO
      NORMALNEJ PRACY. MOŻE TO BYĆ ZWIĄZANE Z HORMONAMI,A ZA ICH PRODUKCJĘ ODPOWIADA
      TRZUSTKA,WĄTROBA,TARCZYCA I NADNERCZA. CAŁKIEM MOŻLIWE ,ŻE KTÓRYŚ Z TYCH
      ORGANÓW JEST POWAŻNIE OSŁABIONY ,A TO Z KOLEJI ZWIĄZANE JEST ZE STRUKTURĄ
      MINERALNO-WITAMINOWĄ ORGANIZMU. PRAWDOPODOBNIE ŻLE SIĘ PANI ODŻYWIA. MOŻNA
      ZBADAĆ POZIOM ENZYMÓW WĄTROBOWYCH I TRZUSTKOWYCH ALE NAJSZYBCIEJ POWAŻNE
      OSŁABIENIE KTÓREGOŚ Z ORGANÓW MOŻE WSKAZAĆ IRYDIOLOG.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka