rannamat
08.09.05, 13:43
Chciałabym się nazwać naukowcem, ale szybciej skończyłam moją przygodę z nauką
niż ją zaczęłam:( Jestem po biotechu na UAM, magisterka w PANie, dobre
stypendium doktoranckie, a po roku rezygnacja. Nie pytajcie dlaczego, bo ktoś
na pewno musiałby ocenzurować mój post.
Szukam możliwości w Polsce (aż bida piszczy) i w świecie. W grę wchodzą USA,
Kanada i UK (ze względu na angielski), choć obstaję przy Kanadzie, bo kiedyś
tam byłam.
Zwracam się do Was Polscy naukowcy za granicą :) czy moglibyście polecić mi
jakiś namiar? Nie myślcie, że sama nie szukam, owszem komputer mi się grzeje,
a głowa aż boli z natłoku informacji, ale wykształcił się we mnie mechanizm
obronny i z dużą ostrożnością podchodzę do wszystkich ofert (boję się sparzyć
po raz drugi).
Dotychczas pracowałam na białkach (choć nie mam opanowanych super technik, bo
nie było takich możliwości w moim labie) w kontekście niepłodności
immunologicznej (antisperm and antiovarian antibodies/in vitro fertilization).
Chciałabym nauczyć się nowych rzeczy, może odbić trochę w kierunku biologii
molekularnej. Jeszcze mam ogromny zapał i ochotę do pracy!
Będę wdzięczna za każdą informację i przyznam, że liczę po cichu na Wasz
odzew. Na chwilę obecną pozostanie mi chyba zostać Przedstawicielem Medycznym:(
Ciepłe pozdrowienia z Polandii
Ren