Dodaj do ulubionych

Sprzątanie wpędza w depresję

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 20:57
O, to chyba jakaś pomyłka?
W depresje wpedza może odkładanie na póżniej tego, co
nieuniknione...
Niemniej jednak sama praca domowa,jesli nawet dobrze daje w
kośc, to za to potem jaka satysfakcja....Mnie nieodmiennie
poprawia humor uporanie się w końcu ze stosem brudnych garów w
zlewie....lub wykonanie zaległego remontu...
Czy jestem wyjatkiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: mig Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 01.10.02, 09:32
      Nana to nie wyjatek.
      Tez uwazam, ze w depresje wpedza widok sterty garow,
      centymetrowa pokrywa kurzu i gory ubran do prasowania.
      Ale po wykonaniu tych czynnosci domowych - co za ulga! I
      samozadowolenie z doprowadzenia swojego mieszkania do idealnego
      (no, moze prawie idealnego) stanu:-) Jest to raczej sposob na
      poprawienie sobie humoru.
      • Gość: lila Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.soratmail.de / 192.168.10.* 01.10.02, 11:13
        Ten artykul jest na pewno przeznaczony do wiadomosci panow,
        ktorzy cale zycie wymiguja sie od sprzatania, prasowania, itp.
        Teraz maja swietna wymowke: "przeciez nie moge sprzatac, bo to
        mnie wpedza w depresje! Udowodnione naukowo!" Podobnej bzdury
        dawno nie slyszalam. To, ze niektore czynnosci po prostu trzeba
        zrobic, zeby nie musiec jesc z brudnych talerzy, chodzic w
        brudnych rzeczach, lub po prostu zarosnac brudem w otoczeniu
        pelzajacych lub biegajacych, malych lub wiekszych obrzydliwych
        stworzonek, jest przeciez jasne. Czyba, ze jest sie bogatym i ma
        sluzbe. Nie ma wyjscia! Uwazam wiec, ze samo oglaszanie takich
        glupot o majacym negatywne skutki na nasza psychike sprzataniu
        jest szkodliwe i destruktywne!


      • Gość: Ewa Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.toya.net.pl 01.10.02, 11:17
        Niestety mnie zdecydowanie wpędza w depresję. Już sama myśl
        pogarsza mi humor. A już najgorsza jest świadomość, że porządek
        będzie trwał tylko chwilę bo natychmiast ktoś rozleje mleko,
        napluje na szybę i nakruszy gdzie to tylko możliwe. Zero
        satysfakcji, uznania, pieniędzy... Chętnie przyjme na lokatora
        osobę, której prace domowe sprawiają frajdę i nieżałują na nią
        czasu.
        • Gość: Stanislaw Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.02, 11:26
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Niestety mnie zdecydowanie wpędza w depresję. Już sama myśl
          > pogarsza mi humor. A już najgorsza jest świadomość, że
          porządek
          > będzie trwał tylko chwilę bo natychmiast ktoś rozleje mleko,
          > napluje na szybę i nakruszy gdzie to tylko możliwe. Zero
          > satysfakcji, uznania, pieniędzy... Chętnie przyjme na lokatora
          > osobę, której prace domowe sprawiają frajdę i nieżałują na nią
          > czasu.

          A tu Cie mam - siostrzyczka z Bialegostoku sie odzywa,
          w kazdym badz razie to jej slowa. Czy sie myle?
    • Gość: Szwajcarka Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.adslplus.ch 01.10.02, 11:52
      Gość portalu: nana napisał(a):

      > O, to chyba jakaś pomyłka?
      > W depresje wpedza może odkładanie na póżniej tego, co
      > nieuniknione...
      > Niemniej jednak sama praca domowa,jesli nawet dobrze daje w
      > kośc, to za to potem jaka satysfakcja....

      ====>Naprawdę nie rozumiem o jakiej satysfakcji mowa.
      Niewdzięczna, niedoceniana, albo wręcz pogardzana praca nie
      sprawia mi najmniejszej przyjemnosci.
      >Mnie nieodmiennie poprawia humor uporanie się w końcu ze stosem
      brudnych garów w
      > zlewie....lub wykonanie zaległego remontu...

      ====> Mnie poprawia humor sport, dobra książka, uśmiech moich
      dzieci. W tej klasyfikacji sprzątanie znalazłoby się w ogóle
      poniżej tabeli. Nie znoszę sprzątania! Oczywiście, jeżli czegoś
      nie można zmienić, najlepiej to polubić. Można też zacisnąć zęby
      i przeć przez mieszkanie z odkurzaczem jak czołgiem. Można też
      pozwolić sobie pomoc i tak też czynię. Wpadamy w depresję
      grupowo, i rodzinnie, ale za to mamy to szybciej za sobą.


      > Czy jestem wyjatkiem?
      ====> Co kto lubi...
    • d_nutka Re: Sprzątanie wpędza w depresję___a jeśli nie-to 01.10.02, 12:44
      ogranicza poznanie do poziomu czystej podłogi.
      ale to też może być satysfakcja(chwilowa)
      bo potem trzeba znowu to samo.
      chyba że potraktuje się to zajęcie zawodowo i zacznie badać strukturę podłóg w
      celu ich ulepszenia i jeszcze za to zapłacą.
      i tak można połączyć przyjemne z pożytecznym.
      tylko że za poznawanie z poziomu podłogi nie bardzo chcą płacić.
      raczkującym dzieciom co najwyżej daje się czekoladkę.
      d_
    • serwal Re: Sprzątanie wpędza w depresję 01.10.02, 17:08
      Robota w domu jest nieunikniona. Trzeba ją wykonywać i koniec. Bo jak nie, to
      brud w końcu pochłonie wszystko. Jeżeli są jakieś szkodliwe następstwa
      sprzątania to takie, że część ludzi zwykle lubi sobie patrzeć jak sprzątają
      inni, a sami ciężaru obowiązków nie tkną nawet paluszkiem.
    • Gość: jerzor Re: Sprzątanie a depresja IP: *.chello.pl 02.10.02, 06:06
      W dawnych latach była głośna w kraju praca doktorska o grze w
      palanta. Teraz też na to wygląda, że niektórzy naukowcy muszą
      medytować, na co wydać pieniądze, zeby im nie odebrano
      finansowania w przyszłym roku. Zawsze sprzątanie poprawiało
      nastrój, ale pod warunkiem, że było wykonywane z zapałem
      (z 'sercem'), o ile gospodyni domowa je lubiła. A jeśli ktoś nie
      lubi monotonii, to każda czynność wpędzi w depresję, nie tylko
      sprzątanie. Jeśli ktoś nie wie, co badać naukowo to niech
      pojedzie na Śląsk przyjrzeć się górom toksycznych odpadów. To
      nawet śmieszne, że jedni nie mają co jeść w świecie, a inni
      badają 'naukowo', jaką długość ma skok pchły. Kiedyś profesor
      Hurwic podzielił publikacje na prace naukowe i naukawe i to nie
      straciło na aktualności.
      www,.geocities.com/jerzor/
      • Gość: Szwajcarka Re: Sprzątanie a depresja IP: *.adslplus.ch 04.10.02, 09:38
        Gość portalu: jerzor napisał(a):

        > W dawnych latach była głośna w kraju praca doktorska o grze w
        > palanta. Teraz też na to wygląda, że niektórzy naukowcy muszą
        > medytować, na co wydać pieniądze, zeby im nie odebrano
        > finansowania w przyszłym roku. Zawsze sprzątanie poprawiało
        > nastrój, ale pod warunkiem, że było wykonywane z zapałem
        > (z 'sercem'), o ile gospodyni domowa je lubiła. A jeśli ktoś
        nie
        > lubi monotonii, to każda czynność wpędzi w depresję, nie tylko
        > sprzątanie. Jeśli ktoś nie wie, co badać naukowo to niech
        > pojedzie na Śląsk przyjrzeć się górom toksycznych odpadów. To
        > nawet śmieszne, że jedni nie mają co jeść w świecie, a inni
        > badają 'naukowo', jaką długość ma skok pchły. Kiedyś profesor
        > Hurwic podzielił publikacje na prace naukowe i naukawe i to
        nie
        > straciło na aktualności.
        > <a
        href="http://www,.geocities.com/jerzor/"target="_blank">www,.geoc
        ities.com/j
        > erzor/</a>


        Nie rozumiesz o co tyle hałasu, bo nie sprzątasz. Robi to z
        Ciebie prawdopodobnie Twoja matka, lub żona. Sprzątanie, to
        główne zajęcie wiekszości kobiet na całym swiecie. Myślę, że
        jest to temat równie dobry, jak każdy inny, który dotyczy
        codziennego życia ponad połowy ludzkości.

        Jeśli chodzi o Sląsk, to mieszkałam tam przez ponad 20 lat.
        Zanieczszczenie i brud są tam rzeczywiście straszne; ale tu
        znowu, czy tego chcesz, czy nie, wracamy do tematu : kto to
        wszystko posprząta?
    • Gość: pb Re: Praca Syzyfa IP: *.ab.hsia.telus.net 03.10.02, 03:27
      sprzatanie jest niemile, dokuczliwe, koszmarne, nie majace konca
      (mysle, ze Syzyf wcale nie pchal tego kamienia pod gore,tylko
      gdzies byl zatrudniony jako sprzatacz -nienawidzil tego zajecia
      a i wstyd mu bylo, ze tak to sprzata przez cale swoje zasmarkane
      zycie, wiec wymyslil ta historie ' o kamieniu'- wiecie ..latwiej
      mu bylo mowic o wtaczaniu kamienia pod gore, niz o codziennym ,
      znojnym, udreczajacym sprzataniu, istnej udrece jego zycia).
      Nikt juz dzis nie pamieta co robil Syzyf, kazdy wie natomiast,
      ze jego praca byla beznadziejnie nieefektywna;
      • Gość: Jerzor Re: Współczuję .. IP: *.chello.pl 03.10.02, 05:08
        Gość portalu: pb napisał(a):

        > sprzatanie jest niemile, dokuczliwe, koszmarne, nie majace konca
      • d_nutka Re: Praca Syzyfa 03.10.02, 07:18
        Gość portalu: pb napisał(a):

        > sprzatanie jest niemile, dokuczliwe, koszmarne, nie majace konca
        > (mysle, ze Syzyf wcale nie pchal tego kamienia pod gore,tylko
        > gdzies byl zatrudniony jako sprzatacz -nienawidzil tego zajecia
        > a i wstyd mu bylo, ze tak to sprzata przez cale swoje zasmarkane
        > zycie, wiec wymyslil ta historie ' o kamieniu'- wiecie ..latwiej
        > mu bylo mowic o wtaczaniu kamienia pod gore, niz o codziennym ,
        > znojnym, udreczajacym sprzataniu, istnej udrece jego zycia).
        > Nikt juz dzis nie pamieta co robil Syzyf, kazdy wie natomiast,
        > ze jego praca byla beznadziejnie nieefektywna;

        raz już się,trochę ironicznie,wypowiedzialam na temat sprzatania.
        ale sprzatanie jest koniecznoscią,a z koniecznoscią się nie dyskutuje.
        konieczność trzeba wykonać i już.
        można co najwyzej podyskutować co akurat w tym momencie jest koniecznoscią
        i wtedy z Syzyfem nie trzeba rywalizować.
        w sprzataniu Syzyf zawsze wygra to znaczy,znowu ma zajęcie.
        pzdr na poważnie
        d_
    • Gość: alex Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.cisco.com 03.10.02, 08:22
      Oto naukowcy znalezli wytłumaczenie dla bałaganu jaki mamy w
      nauce. Po prostu nie chca wpaść w depresję.
      • iskierka5 Re: Sprzątanie wpędza w depresję 03.10.02, 10:03
        odkąd sprzątam tylko po sobie, sprawia mi to dużą satysfakcję,
        być może dlatego że efekt pracy jest widoczny nie tylko przez
        godzinę. poza tym, mam wrażenie, że w ten sposób nie tylko
        usuwam brud itd, ale także kształtuję przestrzeń wokół siebie -
        w sensie przenośnym. przenoszę ten ład w mieszkaniu na ład w
        życiu, bo jakoś tak dziwnie się składa, że zwykle idzie to w
        parze.
        • d_nutka Re: Sprzątanie wpędza w depresję 03.10.02, 10:24
          iskierka5 napisała:

          > odkąd sprzątam tylko po sobie, sprawia mi to dużą satysfakcję,
          > być może dlatego że efekt pracy jest widoczny nie tylko przez
          > godzinę. poza tym, mam wrażenie, że w ten sposób nie tylko
          > usuwam brud itd, ale także kształtuję przestrzeń wokół siebie -
          > w sensie przenośnym. przenoszę ten ład w mieszkaniu na ład w
          > życiu, bo jakoś tak dziwnie się składa, że zwykle idzie to w
          > parze.


          :)))
          a co w tym czasie "robisz" z innymi domownikami?
          d_
    • Gość: Piotr Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.gpd.com.pl 03.10.02, 10:22
      A mi robi się przyjemnie na samą myśl, że podłoga, którą właśnie pastuję będzie pięknie czysta i lśniąca :)
    • Gość: Negra Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 11:37
      Zgadzam się z przytoczonymi wynikami badań. Czuję zadowolenie na myśl o wysiłku
      fizycznym idąc na basen, a gdy mam zająć się sprzątaniem czy przerobem odzieży
      (pranie - wieszanie - prasowanie - układanie) ogarnia mnie ponury nastrój.
      Dlatego w celu jego minimalizacji, prasuję tylko nieliczne sztuki. Ale na
      sprzątanie znalazłam sposób: płacę 1.50 córce za codzienne sprzątanie. Efekt?
      Zapracowane kieszonkowe i ład w mieszkaniu. Dla własnego świętego spokoju nie
      sprawdzam perfekcji wykonania, zadowala mnie ład wizualny.
      • Gość: marcin Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.10.02, 08:11
        Mam pytanko. Czy córka nie chce dorobić? ;))))))

        Gość portalu: Negra napisał(a):

        > Zgadzam się z przytoczonymi wynikami badań. Czuję zadowolenie na myśl o
        wysiłku
        >
        > fizycznym idąc na basen, a gdy mam zająć się sprzątaniem czy przerobem
        odzieży
        > (pranie - wieszanie - prasowanie - układanie) ogarnia mnie ponury nastrój.
        > Dlatego w celu jego minimalizacji, prasuję tylko nieliczne sztuki. Ale na
        > sprzątanie znalazłam sposób: płacę 1.50 córce za codzienne sprzątanie. Efekt?
        > Zapracowane kieszonkowe i ład w mieszkaniu. Dla własnego świętego spokoju nie
        > sprawdzam perfekcji wykonania, zadowala mnie ład wizualny.
    • Gość: agula Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.chello.pl 04.10.02, 10:16
      hmn...ciekawe podejscie. a co z wyladowaniem agresji podczas
      sprzatania? czasami odczuwamy wrecz satysfakcje, ze pozbylismy
      sie sterty starych papierow i zrobilismy pranie :)
    • Gość: alicja Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: 217.153.77.* 04.10.02, 11:19
      kazdy zna chyba powiedzenie ze "praca chyba jeszcze nikogo nie
      zabila ale po co ryzykowac". Mnie sprzatanie wpedza w straszny
      dolek, wiec zaufam kolegom naukowcom, w koncu kazdy wie co mowi
      i zna sie na tym co robi. Dla tych ktorych wpedza w depresje
      samo przygladanie sie balaganowi polecam kino, spotkania ze
      znajomymi (oczywiscie poza domem).
      :-)))
      • Gość: Julek Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: 5.2.1R* / *.panther.dialup.pol.co.uk 04.10.02, 13:41
        Uwazam ze sprzatanie jest bardzo nie przyjemne i ponizajace, po prostu nie
        cierpiê sprzatania, ale lubiê czysty dom. Sprzatanie nie tylko wpêdza mnie w
        depresje, ale doprowadza mnie do wsciekloœci i spedza mi sen z oczow, jestem
        zly, poirytowany, jedzenie mi nie smakuje, jednym slowem zycie staje siê nie do
        zniesienia i tak jest przez caly dzien. Nie tylko talerze w umywalce, ale na
        stole, resztki jedzenia na podlodze, w ustêpie smierdzi, istne pieklo, bród,
        smród i ubóstwo. Trwa to az zona przyjdzie z pracy i wezmie siê za sprzatanie,
        ja porostu jestem bardzo wrazliwy i znudzony, ogladanie TV przez caly dzien
        jest bardzo mêczace. Nie moge patrzyc na takie czynnoœci w domu i zeby siê
        zbytnio nie denerwowac i nie patrzyc na spelnianie obowiazkow przez zone,
        wychodzê z domu. No! chyba nalezy mi siê wyjscie z domu, z tych czterech
        scian, ide miedzy ludzi, idê na piwo i wracam gdy juz jest w domu czysto, kladê
        siê spokojnie spac czasami tylko zwracam uwagê zonie ze tu czy ówdzie sa pewne
        nie dociagniêcia, ale zwykle nalegam zeby juz tego nie robila, zeby zostawila
        to do jutra i dokoñczyla to rano zanim ja wstane i zanim ona pujdzie do pracy,
        zeby doprowadzila wszystkiego do nalezytego porzadku, zebym siê nie
        denerwowal od samego rana.
      • Gość: Julek Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: 5.2.1R* / *.panther.dialup.pol.co.uk 04.10.02, 13:42
        Uwazam ze sprzatanie jest bardzo nie przyjemne i ponizajace, po prostu nie
        cierpiê sprzatania, ale lubiê czysty dom. Sprzatanie nie tylko wpêdza mnie w
        depresje, ale doprowadza mnie do wsciekloœci i spedza mi sen z oczow, jestem
        zly, poirytowany, jedzenie mi nie smakuje, jednym slowem zycie staje siê nie do
        zniesienia i tak jest przez caly dzien. Nie tylko talerze w umywalce, ale na
        stole, resztki jedzenia na podlodze, w ustêpie smierdzi, istne pieklo, bród,
        smród i ubóstwo. Trwa to az zona przyjdzie z pracy i wezmie siê za sprzatanie,
        ja porostu jestem bardzo wrazliwy i znudzony, ogladanie TV przez caly dzien
        jest bardzo mêczace. Nie moge patrzyc na takie czynnoœci w domu i zeby siê
        zbytnio nie denerwowac i nie patrzyc na spelnianie obowiazkow przez zone,
        wychodzê z domu. No! chyba nalezy mi siê wyjscie z domu, z tych czterech
        scian, ide miedzy ludzi, idê na piwo i wracam gdy juz jest w domu czysto, kladê
        siê spokojnie spac czasami tylko zwracam uwagê zonie ze tu czy ówd
      • Gość: Julek Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: 5.2.1R* / *.panther.dialup.pol.co.uk 04.10.02, 13:42
        Uwazam ze sprzatanie jest bardzo nie przyjemne i ponizajace, po prostu nie
        cierpiê sprzatania, ale lubiê czysty dom. Sprzatanie nie tylko wpêdza mnie w
        depresje, ale doprowadza mnie do wsciekloœci i spedza mi sen z oczow, jestem
        zly, poirytowany, jedzenie mi nie smakuje, jednym slowem zycie staje siê nie do
        zniesienia i tak jest przez caly dzien. Nie tylko talerze w umywalce, ale na
        stole, resztki jedzenia na podlodze, w ustêpie smierdzi, istne pieklo, bród,
        smród i ubóstwo. Trwa to az zona przyjdzie z pracy i wezmie siê za sprzatanie,
        ja porostu jestem bardzo wrazliwy i znudzony, ogladanie TV przez caly dzien
        jest bardzo mêczace. Nie moge patrzyc na takie czynnoœci w domu i zeby siê
        zbytnio nie denerwowac i nie patrzyc na spelnianie obowiazkow przez zone,
        wychodzê z domu. No! chyba nalezy mi siê wyjscie z domu, z tych czterech
        scian, ide miedzy ludzi, idê na piwo i wracam gdy juz jest w domu czysto, kladê
        siê spokojnie spac czasami tylko zwracam uwagê zonie ze tu czy ówdzie sa pewne
        nie dociagniêcia, ale zwykle nalegam zeby juz tego nie robila, zeby zostawila
        to do jutra i dokoñczyla to rano zanim ja wstane i zanim ona pujdzie do pracy,
        zeby doprowadzila wszystkiego do nalezytego porzadku, zebym siê nie
        denerwowal od samego rana.
        • Gość: annaud Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: 195.205.251.* 04.10.02, 16:58
          no Julek ...tak trzymaj chłopie hihihi
    • Gość: StareKapcieMnicha Re: Sprzątanie wpędza w depresję IP: *.acn.pl / 10.133.136.* 06.10.02, 12:35
      Oj, to zdecydowanie prawda - ja zawsze przygotowuję się
      wewnętrznie do sprzątania jakieś dwa tygodnie, a jak już
      zaczynam to robić, wydaje mi się, że tracę cenny czas, który
      mógłbym lepiej wykorzystać... Ale co robić, sprzątać trzeba i
      basta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka