Rekin z probówki

IP: *.chello.pl 12.12.05, 20:46
to rzeczywiscie moze byc JEDYNIE polisa ubezpieczeniowa i nie jestem pewien
czy wolno lokowac w to zbyt duzo kasy - mozna by za nia standardowymi
metodami ochronic setki gatunkow i ogromne obszary cennych przyrodniczo
terenow. I tego rekina piaskowego pewnie tez.
    • Gość: MACIEJ EWOLUCJA POLEGA NA ZANIKANIU PEWNYCH GATUNKOW IP: *.nycmny.east.verizon.net 13.12.05, 00:36
      Nie wiem po co wydawac pieniadze,by walczyc z ewolucja.
      • kaphis Re: EWOLUCJA POLEGA NA ZANIKANIU PEWNYCH GATUNKOW 13.12.05, 09:29
        A ile pieniedzy rocznie jest wydawane na to aby utrzymac ludzki gatunek przy zyciu?
        Ewolucja juz wielokrotnie probowala sie wycofac z tej blednie obranej sciezki,
        ale czlowiek _na razie_ sie opiera...
      • Gość: snakecharming Re: EWOLUCJA POLEGA NA ZANIKANIU PEWNYCH GATUNKOW IP: 217.153.51.* 13.12.05, 11:07
        Pewnie ten gatunek istniałby jeszcze długie lata lecz spotkał się jeden bałwan
        z drugim i postanowili go wytępić bo im w połowach przeszkadzał. Ciekawe od
        kiedy spotkania bałwanów nazywają się ewolucją?
        • Gość: m Re: EWOLUCJA POLEGA NA ZANIKANIU PEWNYCH GATUNKOW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.05, 23:24
          gatunki giną, bo się zmieniają ich środowiska. sęk w tym, ze nie zawsze sie
          zmieniają w naturalny sposób, częściej z powodu bardziej lub mniej
          przemyślanych ingerencji człowieka. Nie ma sensu chronienie gatunków, bez
          chronienia biotopów.
      • Gość: eptesicus czy to ewolucja? IP: *.chello.pl 13.12.05, 22:36
        > Nie wiem po co wydawac pieniadze,by walczyc z ewolucja.

        skutki naszych ROZUMNYCH I SWIADOMYCH dzialan (przeeksploatowanie pewnych
        populacji, zanieczyszczenia itp., niszczenie siedlisk) trudno porownywac do
        roznych czynnikow selekcyjnych wystepujacych w ewolucji - naturalnych zmian
        klimatu, wedrowek kontynentow, koewolucji miedzy organizmami, konkurencji,
        sukcesji biocenoz itp. zjawisk.

        dlatego powinnismy redukowac NASZ negatywny wplyw na przyrode czy wplyw z nami
        zwiazany posrednio. Dla naszego dobra zreszta rowniez
        • europitek Re: czy to ewolucja? 13.12.05, 23:16
          Rozumiem, ze uwazasz nasze dzialania "rozumne i swiadome" jako cos stojacego
          "obok" lub "poza" ewolucja, a moze nawet z nia sprzecznego. Czy sie myle ?
          • Gość: eptesicus Re: czy to ewolucja? IP: *.biology.univ.gda.pl 14.12.05, 10:33
            > Rozumiem, ze uwazasz nasze dzialania "rozumne i swiadome" jako cos stojacego
            > "obok" lub "poza" ewolucja, a moze nawet z nia sprzecznego. Czy sie myle ?

            nasza zdolnosc do takich dzialan jest efektem ewolucji ale sama dzialalnosc -
            nie. M.in. dlatego ze pewnych dzialan mozemy zaniechac (np. nie wytępić do
            reszty jakiegoś innego gatunku) natomiast kontynent nie moze przestac wynurzać
            się z morza, góry wypiętrzać a klimat zmieniać; dobór naturalny i mutacje to
            efekty roznych czesciowo losowych zjawisk.
            • europitek Re: czy to ewolucja? 14.12.05, 18:57
              Niezupelnie zgadzam sie z Toba w kwestii "nieowdracalnosci" wymienionych
              procesow naturalnych. Przykladowo gory Pangei i Gondwany przestaly sie
              wypietrzac, a tych kontynentow juz dawno nie ma. Indie, ktore w przeszlosci byly
              oddzielnym kontynentem od dawna nie "wynurzaja sie z morza", a wrecz zapadaja
              powoli w glab skorupy ziemskiej "wslizgujac" sie pod Azje. Ale mnie chodzilo o
              cos innego: czy dla "istoty" ewolucji ma znaczenie, czy jakis czynnik jest
              "bezrozumny i nieswiadomy" czy tez "rozumny i swiadomy". Z Twojej odpowiedzi
              wnioskuje, ze np. ocieplenie klimatu wywolane przez zjawiska naturalne jest
              czyms innym niz ocieplenie spowodowane przez czlowieka. Ale dlaczego ? Same
              "rozum i swiadomosc" nie wydaja mi sie dostateczna podstawa do robienia takiego
              rozroznienia.
    • mangold A co na to Kościół ?? 13.12.05, 11:33

      • Gość: soulworm kosciol finansuje badania nad miniaturyzacja... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.05, 11:46
        wielblada, by zmiescial sie wreszcie w uchu igielnym.
      • europitek Re: A co na to Kościół ?? 13.12.05, 23:11
        CZy chodzi Ci o Kosciol Rekina Ostatniego ?
    • Gość: r39 Re: Rekin z probówki IP: *.ifpan.edu.pl 13.12.05, 13:39
      Coś mi się zdaje, że trudno będzie uzyskać dodatni bilans.
      A liczę tak: kasujemy samicę i mamy jeden zarodek, może dwa.
      Nie wszystkie rozwijają się jak należy, może tylko 10% z nich,
      co i tak raczej byłoby sukcesem - reszta to odpadki niezdolne
      do życia. Efekt końcowy: rekinów jest jeszcze mniej, niż teraz.
      Czyż nie byłoby lepiej najpierw wydoskonalić technologię na czymś
      bardziej pospolitym, czego specjalnie nie żal, np. na śledziu?
      Tylko news nie tak frapujący. Rekin to zawsze rekin, choćby
      piaskowy.

      Z końcówki zrozumiałem, że w odwiecznym sporze co jest ważniejsze
      - rekiny czy rybacy - wygrali politycy. Co za niespodzianka!

      • Gość: eptesicus niczego nie kasujemy IP: *.chello.pl 13.12.05, 22:38
        > A liczę tak: kasujemy samicę i mamy jeden zarodek, może dwa.

        nie kasujemy samicy, to bylby zaden biznes, o etycznosci takich dzialan nie
        wspomne. Skad ten pomysl? Zarodek od rekinicy pobrac jest znacznie latwiej bez
        demolki matki niz od czlowieka
        • scept89 przekonywanie rekinicy 14.12.05, 04:16
          >Zarodek od rekinicy pobrac jest znacznie latwiej bez
          > demolki matki niz od czlowieka

          A jak ja przekonujecie aby dobrowolnie oddala zarodek?
          • Gość: eptesicus Re: przekonywanie rekinicy IP: *.chello.pl 14.12.05, 17:41
            > >Zarodek od rekinicy pobrac jest znacznie latwiej bez
            > > demolki matki niz od czlowieka
            >
            > A jak ja przekonujecie aby dobrowolnie oddala zarodek?

            to nie ja przekonuje, w zyciu rekina na zywo nie widzialem :-)) Na martwo
            calego zreszta tez... Zarlacz piaskowy nie jest az tak duzy, mozna go zlapac w
            petle albo w jakas pulapke i unieruchomic. Nie takie rzeczy ze śwagrem robili.
            Twoj pomysl z zabijaniem samicy zeby pobrac zarodek uwazam za absurdalny...
            • Gość: J_P Re: przekonywanie rekinicy IP: *.ibch.poznan.pl 15.12.05, 14:04
              po prostu oglasza sie ze 200 $ za zarodek jest do wiziecia + tel kontaktowy i
              po sprawie, ... :)
Pełna wersja