Dodaj do ulubionych

Tajemnica śmierci Fryderyka Chopina

21.02.06, 20:07
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • nikodem123 do Witaschek 21.02.06, 20:32
      Niestety muszę poprosić o skasowanie Twojego postu. Dział "Nauka" nie jest
      przeznaczony dla frustratów, którzy chcą obrażać czytelników Gazety Wyborczej.
      • witaschek [...] 22.02.06, 09:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gościu koltun polski IP: *.aig.pl 22.02.06, 10:49
          Ależ drogi witaszku. Przecież kołtun polski istnieje !!! Ty jesteś jego
          najlepszym przykładem. Tak że nie ma się co tak denerwować ...
    • nikodem123 Dziwna hipoteza 21.02.06, 20:38
      Dziwi mnie, jak Szopen mając mukowiscydozę mógł dożyć tak relatywnie późnego
      wieku. Może niektórych zdziwi, ale w przypadku pacjentów z tą chorobą 39 lat to
      bardzo dlugo. Jak to mogło być możliwe bez całej współczesnej wiedzy: bez
      inhalatorów, rehabilitacji, enzymów trzustkowych, a przede wszystkim bez
      ANTYBIOTYKÓW?!
      • fajka2 Re: Dziwna hipoteza 21.02.06, 20:49
        jeszce bardziej dziwi, jak ze zdeformowanymi palcami grał i to jak.
        • Gość: Oksiwzan Re: Dziwna hipoteza IP: *.met.pl 21.02.06, 20:53
          A skąd mozesz wiedziec jak grał??? ;)
        • nikodem123 Re: Dziwna hipoteza 21.02.06, 23:15
          Palce pałeczkowate - bo jakie inne.

          Takimi rękami da się grać, ale do znów żaden powod by domniemywać mukowiscydozę
        • Gość: ekspert Re: Dziwna hipoteza IP: *.imid.med.pl 22.02.06, 09:21
          Palce pałeczkowate mają zmieniony kształt paznokci i nieco pogrubiałe opuszki,
          co wręcz mogło ułatwiać mu granie.
      • Gość: lekarz Re: Dziwna hipoteza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:06
        Moze na tej zasadzie, że mimo mucowiscydozy wówcas nie było tyle czynników
        zewnetrznych jak teraz, które dokładały się do skrócenia życia.
        • nikodem123 Re: Dziwna hipoteza 21.02.06, 23:13
          Myślisz, że bakterii wtedy też nie było?
      • Gość: Fan Chopina Re: Dziwna hipoteza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:33
        Przygotowywalem sie kiedys do Wielkiej Gry.Chopin -niczym krol byl otoczony
        najwybitniejszymi owczesnie medykami-byl leczony przez kilkudziesieciu lekarzy!
        Bral inhalacje,bral cos jakby pochodne dzisiejszym antybiotykow.Zreszta sa
        rozne postaci choroby-mial ponoc lagodniejsza.W opinii lekarskiej po sekcji
        zwlok bylo napisane ,ze nie mogl miec gruzlicy..
    • adalberto3 Trudno raczej przyjąć taką hipotezę. 21.02.06, 22:23
      W pierwszej połowie XIX wieku bez dzisiejszych leków raczej zmarłyby wcześniej.
    • Gość: Ciekawski Juz w 1987 Dr. O'Shea wysunal IP: *.UMDNJ.EDU 21.02.06, 23:13
      w medycznym czasopismie australijskim, ze Chopin chorowal na mukowiscydoze,
      podobnie jak i jego siostra, ktora zmarla w wieku 14-lat.
      Stad sprawa ta dyskutowana jest od 20 lat...
      • nikodem123 Re: Juz w 1987 Dr. O'Shea wysunal 21.02.06, 23:19
        Czy znasz jakieś argumenty za tą tezą?
        Mukowiscydoza bez antybiotyków i tak długi okres przezycia - jakoś mi to nie
        pasuje.
        • Gość: 111111111111 Re: Juz w 1987 Dr. O'Shea wysunal IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 23:47
          Niepełna ekspresja genu - ot cała tajemnica długiego /relatywnie/ życia.
    • Gość: mateusz a PALCE CHOPINA IP: *.acn.waw.pl 21.02.06, 23:52
      "na wszystkich portretach i fotografiach Chopin ma schowane palce"

      Wystarczy spojrzeć na Wikipedię, żeby przekonać się, że autor zmyśla lub cytuje
      niekompetentne osoby. pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_Chopin Jest tam
      fotografia (a precyzyjniej mówiąc dagerotyp) Chopina z widocznymi palcami.
      • bwv1004 Re: PALCE CHOPINA 22.02.06, 00:48
        >Jest tam
        > fotografia (a precyzyjniej mówiąc dagerotyp) Chopina z widocznymi palcami

        Palce pałeczkowate maja rozszerzone końce. Na dagerotypie końce palców są
        ukryte.
        • agaj.agaj latwo to sprawdzic 22.02.06, 01:03
          Zaburzenia genetyczne latwo sprawdzic - wystarczy badanie DNA. Tym latwiej, ze
          wiadomo, gdzie leza zwloki Chopina, a nawet gdzie jest jego serce. Tak wiec
          panowie i panie, zamiast spekulacji o ukrytych palcach proponuje przystapic do
          roboty, tzn. brac sie za serce Chopina.
      • Gość: Ekspert Re: palce pałeczkowate IP: *.imid.med.pl 22.02.06, 09:14
        Palce pałeczkowate rozpoznajemy na podstawie kształtu paznokci, a na cytowanych
        zdjęciach nie są one widoczne. Poza tym wszystkie objawy chorobowe Chopina
        odpowiadają obrazowi mukowiscydozy, a badanie sekcyjne nie potwierdziło
        rozpoznania gruźlicy.
        • Gość: fatso Re: palce pałeczkowate IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 22.02.06, 09:21
          Wdzieczne pole do popisu dla nowej galezi nauki:
          genetycznej archeologii. A skoro w Polsce brak
          w tej dziedzinie specjalistow to pozwolcie, ze zapro-
          ponuje wam poniekad rodaka, faceta z TelAvivu o ladnym
          nazwisku Skorecki. Niedawno ukazal sie ciekawy artykul
          w The Independent, ktory ujawnia badania owego genetyka
          nad populacja Ashkenazim czyli Zydow wsch.europejskich.
          Podobno pochodza oni wszyscy a przynajmniej cohort 3.5 mln
          od 4 jedynie genialnych matek. Jakis haremik polski u Chazara
          przed 1.5 tysiecy laty?
      • bgp2001 Re: palce Chopina 22.02.06, 11:31
        wracając do palców Mistrza - nie są one żadną tajemnicą! W pałacu Radziwiłów w
        Antoninie, gdzie Szopen bywał, w pomieszczeniach poświęconych Mistrzowi,
        znajduje się odlew jego dłoni oraz pośmiertna maska. I - wierzcie mi - w tej
        dłoni nic dziwnego nie zauważyłam, oprócz tego, że była bardzo drobna i nieduża.
        Pozdrawiam
        • Gość: fatso Re: palce Chopina IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 22.02.06, 11:55
          Cherlawy, zydowaty- to i lapki mial zapewne nieduze, normalne
          chyba ze paznokcie obgryzal.
          W miescie Twer trzymaja odlew reki bardziej fascynujacy: dlon Piotra
          Wielkiego, cara wszechRosji. Cos na ksztalt lapy King Konga bo Piotr
          to potwor ludzki duzy byl, mial cos okolo 2.20m wzrostu. Przy tym byl
          bisexem-czego bron Boze nie mowic Rosjanom bo b. tego nie lubia- lubil
          kobitki ale w braku laku gwalcil i swoich gwardzistow. No i w najgorszych
          snach nie chcialby sie nam przysnic taki car co osobiscie torturowal ludzi, gdy
          kladzie nam taka lapke na gardle. Szopenoszczak to pestka wobec niego.
    • neiden tajemnica smierci shopena 22.02.06, 03:57
      nowe teorje jego zgonu nie zmienia faktu:zmarl daleko od polski moze samotnie?i
      to jest fakt kturego nie powinnismy zapomnic.
      • nameja Serce już dawno zamieniło się w proszek 22.02.06, 06:51
        ale przeciez zrobiono odlew dłoni gipsowy, poza tym przedmówca mówi chyba o
        ekshumacji, to chyba by się dało zrobić? No i również nie sądzę, by żył tak
        długo, przy takim trybie życia, jaki prowadził!
      • Gość: takijeden shopena? nowa pisownia? IP: 81.19.200.* 22.02.06, 09:04
        to moze lepje schopena lub szopena?
        • Gość: pawełek Proponuję rozwiązanie polubowne: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 12:44
          Gość portalu: takijeden napisał(a):

          > to moze lepje schopena lub szopena?

          Szopenhauera :)
    • Gość: kasia zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:16
      Chyba polsko - francuskiego kompozytora. Tatus Frycka byl Francuzem.
      • Gość: kichote Re: zaraz IP: 87.126.26.* 22.02.06, 08:12
        Nie masz racji. Conrad byl w 100% Polakiem, a jednak nikt nie nazywa go polskim
        pisarzem. W tym wypadku wazne jest nie tylko pochodzenie, lecz - przede
        wszystkim - charakter tworczosci.
      • Gość: sand Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:17
        Chopin był POLSKI tak bardzo jak bardzo można być polskim. Kto zna jego
        twórczość i życie nie ma na ten temat żadnych wątpliwości. Gdy było inaczej
        Francuzi z całą pewnościa by Go już dawno sobie przywłaszczyli. Jego ojciec
        Mikołaj Chopin przybył do Polski w bardzo młodym wieku i spolonizował się
        całkowicie. Z rodziną we Francji nie utrzymywał nigdy żadnych kontaktów a dzieci
        wychował w duchu polskim.
        • tallinn Re: zaraz 22.02.06, 08:45
          Co ciekawe, sam Chopin kontaktów z francuskimi krewnymi (ze strony ojca), mimo
          wielu lat spędzonych w Paryżu, nie utrzymywał.
          • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:50
            Ale fakt jest faktem i wypadałoby pisać zgodnie z prawdą, że Chopin był i
            polskiego i francuskiego pochodzenia. A więc może pisał te mazurki i polonezy,
            ale to jednak był polsko - francuski kompozytor, tym bardziej że dużą część
            życia spędził we Francji.
            • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:51
              A poza tym zauwazylam, ze Polacy bardzo nie lubia jak im sie przypomina o
              francuskim tatusiu Chopina.
              • Gość: sand Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:57
                Kasiu, znasz z cała pewnościa mapę, teraz zapoznaj się z historią, a potem
                zabierz głos;)))

                Do Apolinaire tak jak i do Conrada Polska nie rości sobie pretensji...
                • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 08:58
                  No i mam potwierdzenie tezy z mojego ostatniego posta :)
              • Gość: Frycek Re: zaraz IP: 193.24.24.* 22.02.06, 12:45
                Od tego za kogo Ty go uważasz ważniejsze jest za kogo on się sam uważał.
                Poczytaj biografię, jego listy do przyjaciół i rodziny i wtedy zajmij jakieś
                stanowisko.
                • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 12:52
                  Ależ ja nie odmawiam Fryderykowi Chopinowi prawa do polskości i tego, że czuł
                  sie Polakiem. Ale wypada pisać polsko - francuski kompozytor, bo takie są fakty,
                  skoro jego ojciec był z Francji. Pisanie tylko polski jest kłamstwem.
                  • Gość: p Re: zaraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 13:50
                    Gość portalu: kasia napisał(a):

                    > Ależ ja nie odmawiam Fryderykowi Chopinowi prawa do polskości i tego, że czuł
                    > sie Polakiem. Ale wypada pisać polsko - francuski kompozytor, bo takie są
                    > fakty,
                    > skoro jego ojciec był z Francji. Pisanie tylko polski jest kłamstwem.

                    Idac dalej tym tropem odkryjemy zaraz ze mieszkancy Francji to afrykanie,
                    a sam Chopin pochodzil od malpy.



                    • Gość: Hmmm Hehe! :> IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 22:12
                      wdechowa wypowiedź ;)
              • nameja Kasiu!!! 23.02.06, 15:42
                Chopin NIE MÓGŁ WRÓCIĆ do Polski, bo zostałby aresztowany, głównie za to, że
                odmówił ambasadorowi Rosji zostania nadwornym pianista cara i musiał spotykac
                się z rodzinbą poza Polska. Gdyby to czytał, wzburzyłby się bardzo, uważał się
                całym sercem za Polaka, nigdy nie nauczył się dobrze mówić ani pisac po
                francusku i kochał Polaków i sztukę polską. Leżało mu na sercu dobro kraju, nie
                zawsze jest Polakiem ten z urodzenia, nie to się przecież liczy!
                • Gość: ludwika Re: Kasiu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:49
                  nameja napisała:
                  > Chopin NIE MÓGŁ WRÓCIĆ do Polski, bo zostałby aresztowany, głównie za to, że
                  > odmówił ambasadorowi Rosji zostania nadwornym pianista cara i musiał spotykac
                  > się z rodzinbą poza Polska. Gdyby to czytał, wzburzyłby się bardzo, uważał się
                  > całym sercem za Polaka, nigdy nie nauczył się dobrze mówić ani pisac po
                  > francusku i kochał Polaków i sztukę polską. Leżało mu na sercu dobro kraju, nie
                  >
                  > zawsze jest Polakiem ten z urodzenia, nie to się przecież liczy!


                  Zeby to wiedzieć trzeba coś jednak przeczytać...oprócz atlasu, jak to ktoś
                  wcześniej trafnie zauważył;-)))
                  • Gość: kasia Re: Kasiu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 08:29
                    Powtarzam - ja nie odmawiam Chopinowi jego polskosci i patriotyzmu, ale nie
                    mozna pomijac tego, ze jego ojciec nie byl polskiego pochodzenia. A to sie w
                    Polsce uparcie ignoruje, moze dlatego ze zalosnie malo mamy wielkich
                    polakow,wiec Frycka musimy bronic jak czestochowy hehe
                    • Gość: francuz Re: Kasiu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 08:45
                      Jak to się ignoruje. Nie spotkałem się z ŻADNĄ biografia Chopina gdzie nie
                      byłoby wyraźnie napisane, że jego ojciec był Francuzem. To Ty Kasiu jak
                      Częstochowy bronisz swojego ignorancko-śmiesznie-prościutkiego poglądu na sprawę.
                    • Gość: p. Re: Kasiu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:01
                      Gość portalu: kasia napisał(a):

                      > Powtarzam - ja nie odmawiam Chopinowi jego polskosci i patriotyzmu,

                      to jaki masz problem ?

                      > ale nie mozna pomijac tego, ze jego ojciec nie byl polskiego pochodzenia.

                      Dlaczego nie mozna ?
                      Czy jego ojciec byl kims o kim szczegolnie powinnismy pamietac ?

                      > A to sie w Polsce uparcie ignoruje, moze dlatego ze zalosnie malo mamy
                      > wielkich polakow,wiec Frycka musimy bronic jak czestochowy hehe

                      Moze dlatego sie to ignoruje iz wielkich mamy tak wiele
                      ze juz brak jest miejsca w panteonie dumy narodowej na czlonkow ich rodzin ?

                      Bronic ? - przed kim? albo przed czym ?;-)

            • Gość: takijeden pochodzenie... IP: 81.19.200.* 22.02.06, 09:00
              no to zastanawiam sie, skoro tak walczycie, ze byl POLSKI az do bolu, to
              dlaczego wszyscy plata o POLAKACH w USA? przeciez wielu z nich sie tam
              urodzilo, wiec sa amerykanscy az do BOLU i sa w 100% Amerykanami.... z polskimi
              korzeniami.
              Ale fakt faktem ze skoro sam sie uwazal za Polaka, to byl w 100% Polakiem z
              korzeniami francuskimi:)
          • Gość: fatso Re: zaraz IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 22.02.06, 08:58
            Chopin byl niewatpliwie kompozytorem polskim.
            Etnicznie jednak z Polska niewiele mial wspolnego
            jako syn Francuza i polskiej Zydowki. To chazaraskie
            geny tak w nim cudownie zagraly. Geny przenoszone przez
            Ashenazim, narodu wybranego przez geniusz ludzki(vide ilosc
            nagrod Nobla) jak tez przekletego licznymi chorobami dziedzicznymi,
            wlasciwymi dla tej rasy falszywych "Zydow", w rzeczywistosci
            ludu turkomanskiego, pochodzacego ze stepow Azji a nie kuzynow
            chalaciarzy z Bliskiego Wschodu.

            A co do Frycka Chopina to zapytajcie byle ftyzjatre, speca od gruzlicy:
            prawda to czy nie prawda, ze rozpad pratkow gruzlicy Kocha wyzwala u tak
            zaatakowanego niezwykle libido, sprawia ze sa gotowi kopulowac jak kroliki?
            Prawda to czy nie, ze niejeden czlowiek umierajacy dawniej na otwarta gruzlice
            umieral nagle w czasie stosunku plciowego? I ze sa na to odnosniki w literaturze
            pieknej? No i czy jest prawda, ze Chopin mial wlasnie taka niezwykla energie
            seksualna, ktorej ja osobiscie nie oczekiwalbym po czlowieku duszacemu sie
            powoli na cystic fibrosis(mucoviscidosis)?
            • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:02
              Spadłam z mojego krzesła przed PCtem :))) Dzieki fatso za smiech z rana :)
            • Gość: takijeden Re: zaraz IP: 81.19.200.* 22.02.06, 09:03
              a skad wiesz o tej jego energii? fakt ze mieszkal z Geroge Sand (chyba tak sie
              pisze) nie ozanaczal, ze "kopulowali". Owa dama byla raczej znana z wielu
              damsko-damskich romansow..a o jakichkolwiek kobiecych kochankach Chopina jakos
              nie ma zbyt wiele wzmianek...
              • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:06
                Oni bodajze dosc wczesnie przestali... Chopin raczej nie mial jakiegos
                wielkiego temperamentu w tych sprawach.
                • Gość: fatso Re: zaraz IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 22.02.06, 09:15
                  kasiu a skad ty to wiesz wszystko?
                  Bo ja, o ile pamietam rzewne hagiografie
                  owego artysty to wiem, ze on mial ciagle
                  jakies "uczennice" z dobrych domow wokol siebie.
                  No i ja tak saobie jak przez mgle przypominam, ze
                  u nas w powojennym domu bywal pewien pan mily, spiewal
                  i gral z siostra o 11 lat starsza na pianinie. Cos mi sie
                  przypomina, ze on ja posuwal albo sie do tego bral w oparciu
                  o ten instrument, poniemiecki zreszta, z lichtarzami na swiece.
                  • Gość: takijeden jackson tez mial ucznow.. IP: 81.19.200.* 22.02.06, 10:35
                    no i co z tego ze mial uczennice? 11-12 letnie dziewczynki ubustwieja takich
                    cherlawych muzykow - wystarczy popatrzec jak panikuja widzac "tokio hotel":))
                    ale to nie znaczy ze ci muzycy wskakuja z nimi zaraz do lozka:)
                • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:16
                  W ksiaze Zycie erotyczne ludzi slawnych jest napisane, ze Sand przestala sypiac
                  z Chopinem po roku czy dwoch z ich 9letniego zwiazku.
                • Gość: ALA BEZ KOTA no i się nie dziwię :P IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 22:18
                  łatwa męczliwość, niska waga ciała, bóle stawów i głowy, pałeczkowate palce,
                  krwioplucie, duszności- chciałabyś z takim? :> choćby był przemiły, przystojny
                  i spał na dularach to raczej nie ciągłoby mnie do takiego :> a pewnie nawet za
                  bardzo nie potrafił wydolić dłuższego dystansu... takiego trzyminutowego!
              • Gość: sand Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:07
                Co do Polaków w Ameryce...Tam zawsze emigrowała przede wszystkim biedota i
                ludzie prosci o bardzo małym bagażu kulturowym <wywiezionym z Polski. Wyjątkiem
                może są górale podhalańscy, no ale ci kultywują w usa swoje tradycje i pochodzenie.
                • Gość: q a francuzi IP: *.acn.waw.pl 22.02.06, 09:22
                  mysla, ze byl francuzem

                  moja corka spedziala rok temu 2 tygodnie w paryzu, na tzw wymianie i tam
                  uswiadomila rodznke w kt mieszkala, ze chopin to polak

                  potem dziewczyna z paryza odwiedzila nas, moja corka musiala jej udowodnic, ze
                  jest tak napisalam wyzej a na koniec kupilismy chopina dla tatusia /z
                  procentami/

                  ale byli francuscy zydzi, moze to jest wytlumaczeniem..
                • Gość: fatso Re: zaraz IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 22.02.06, 09:24
                  Chopi mial dosc juz tej ropuchy. zabral sie za corke?
                  • Gość: kasia Re: zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:26
                    No, solange byla szybko dojrzala ,a z Sand to rzeczywiscie byla ropucha heheh
      • tandil Narodowość Szopena 22.02.06, 11:19
        Spory o to, czy Szopen, Conrad, Skłodowska i inny Kopernik byli Polakami, czy
        też przedstawicielami innej jakiejś narodowości, na ogół nie są poważne
        (rzeczowe) - to tylko spory słowne. Słowa "Polak", "polski" itp. nie mają
        jakiegoś bezwzględnego czy referencyjnego znaczenia, tak że w żadnym wypadku
        nie da się rozstrzygnąć, czy ktoś ot tak po prostu jest np. kompozytorem
        polskim albo francuskim, czy też polsko-francuskim albo francusko-polskim, czy
        znów polsko-francusko-żydowskim, czy może jest zarazem takim i takim.

        Jeśli wyrażenie "kompozytor polski" rozumiemy tak jak "kompozytor urodzony i
        wychowany w Polsce", to Szopen był kompozytorem polskim (o ile mi wiadomo); a
        jeśli rozumiemy je np. tak jak "kompozytor, którego oboje rodzice urodzili się
        i wychowali w Polsce", to Szopen nie był kompozytorem polskim. Jeśli o tym, czy
        ktoś jest nap. Polakiem, decyduje to, czy ma on nadane urzędowo polskie
        obywatelstwo - to nie wiem, jakej narodowości kompozytorem byłby Szopen (nie
        wiem przede wszytskim, czy w czasach Szopena obywatelstwo było urzędowo
        nadawane). Można jescze przyjmować, że "kompozytor polski" to to samo
        co "kompozytor, którego kompozycje cechują się przeważnie polskim charakterem",
        i wyjaśnić, co się rozumie przez ten polski charakter. W tym wypadku Szopen
        byłby może kompozytorem polskim, a może polsko-jakimś jeszcze innym - w
        zależności od tego, w jakim wypadku dana kompozycja cechuje się polskim
        charakterem, a w jakim cechuje się charakterem innym niż polski.

        Jakkolwiek by używać określeń narodowości, najlepiej używać ich - w danej
        rozmowie czy podczas rozstrzygania danego aporu - w jakimś jednym, określonym
        znaczeniu, które się umie wyjaśnić; a poza tym nie ignorować faktu, że z tego,
        iż ktoś jest np. kompozytorem polskim przy pewnym znaczeniu
        wyrażenia "kompozytor polski", nie wynika, iż jest on kompozytorem polskim przy
        innym znaczeniu tego wyrażenia; i podobnie: że z tego, iż nie jest przy jednym,
        nie wynika, iż nie jest przy innym.

        Najbardziej zwykłym znaczeniem tego wyrażenia (tzn. najczęściej niewymagającym
        wyjaśnień) wydaje mi się takie, przy którym polskim kompozytorem jest
        kompozytor urodzony i wychowany w Polsce, znający język polski (wyjaśnianie,
        czym jest znajomość języka polskiego, już sobie daruję). W tym zwykłym - według
        mnie - sensie, Szopen był kompozytorem polskim i tylko polskim.
    • Gość: Spider prof. To UFOnauci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:25
      Dlaczego nikt nie zajmie się Monografią dra Jana Pająka? Tam doskonale wyjaśnia dlaczego wielcy ludzie mieli dziwne choroby i młodo umierali.
    • Gość: Fan Chopina Czytalem juz o tym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:42
      Podobno nawet po sekcji zwlok Chopina lekarz napisal,ze nie mogl miec
      gruzlicy,wiec nie wiadomo dlaczego tak sie uwaza?Szkoda,ze rodzina nie zgadza
      sie na badanie DNA,ktore mogloby wszystko wyjasnic.
    • Gość: yrzyk A co za różnica? To nie ma znaczenia... żadnego IP: *.chello.pl 22.02.06, 10:31
    • misty-girl Tajemnica śmierci Fryderyka Chopina 22.02.06, 11:04
      sand, to nieprawda, że do Stanów emigrowała przede wszystkim biedota. Np po
      powstaniach wyjeżdżali ludzie majętni i wykształceni. Biedni nie mieli za co
      wyjechać. Poza tym jest zauważalne, że tendencja do emigrowania z Polski
      występuje głównie u osób, które nie są biedne. Oczywista, nie tylko wśród nich.
    • Gość: SAWTY mukofiscydoza IP: *.centertel.pl 22.02.06, 11:15
      a wystarczyło wyciąć pewnie 3 migdałek
    • Gość: aelit'e Tajemnica śmierci Fryderyka Chopina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:26
      pytanie dlaczego gru?lica nie mogłaby być przyczynš zgonu; nawet jesli CHopin cierpiał na Mukowiscydozę
    • Gość: joris choroba Chopina IP: 212.83.250.* 22.02.06, 12:00
      Kompletna bzdura z ta mukowiscydoza. Mogl to wymyslic ignorant lub maniak
      mukowiscydozy. Co nie znaczy , ze przyczyna smierci musiala byc gruzlica.
    • Gość: mol Tajemnica śmierci Fryderyka Chopina IP: *.bg.am.poznan.pl 22.02.06, 12:33
      a moze mial to i to:(
    • Gość: r39 palce IP: *.ifpan.edu.pl 22.02.06, 14:42
      pałeczkowate ("pałeczki dobosza") opisywane są w literaturze
      medycznej także jako możliwy symptom chorób, czy niewydolności serca.

      Jakie znaczenie ma dla nas dziś informacja, choćby najbardziej
      rzetelna (a ta prezentowana to tylko mniej lub bardziej trafny
      domysł) na co umarł Chopin? Czy ma jakikolwiek wpływ na cokolwiek?
      Może, gdyby np. się okazało, że ktoś mu świadomie pomógł w zejściu
      - to byłby jakiś news, mocno przterminowana zagadka kryminalna.
      To jednakże, jak sądzę, odpada.
      Czy może jest to rodzaj podpowiedzi dla rodziców jak zwiększyć szanse
      swojego potomka na zostanie sławnym, choćby i kompozytorem? Zarażenie
      mukowiscydozą nie wchodzi w grę, skoro to choroba genetyczna.
      O co więc chodzi?
    • rudy102_t_34_85 Maska. 22.02.06, 18:46
      Warto też przypomnieć że powszechnie znany z fotografii odlew pośmiertnej maski
      Fryderyka Chopina to "fałszywka",specjalista (A.Clesinger) zdejmujący woskowy
      odcisk twarzy zmarłego był tak przerażony jej wyglądem że sporządził na użytek
      rodziny kompozytora poprawioną wersję (po pośmiertnej
      kosmetyce).Orginalny,pierwszy odlew pozostawał we Francjii aż do lat 90-tych XX
      wieku,kiedy to przekazano go do Muzeum Czartoryskich.Prawdziwa twarz Chopina
      jest wykrzywiona cierpieniem,ma na wpół utwarte usta o zgrubiałych wargach i
      napuchnięte policzki.Nie jest to coś co możnaby pokazać w podręczniku do szkoły
      podstawowej...
      • orinus Re: Dłoń 12.11.07, 18:35
        Byc może znany odlew dłoni też jest "poprawiany" (poza tym, że nie
        musi byc pośmiertny).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka