Dodaj do ulubionych

Kto rozwikła tajemnicę Nazca?

25.04.06, 00:52
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mama Szymka Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? IP: *.itn.com.pl 25.04.06, 09:43
      Szamani mogli obserwować te rysunki podczas wędrówki duszy poza ciało wysoko,
      wysoko do nieba
    • Gość: keyser soze Jedno łączy świat - piramidy IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 25.04.06, 09:59
      Jeden czynnik łączy cywilizacje świata - piramidy. Wystepuja w Ameryce
      południowej, północnej, Egipcie, Azji (Kambodza), a ostatnio (jeszcze brak
      dokładnych badań) także Europa (Bośnia). Czy nie jest to zadziwiające, że
      podobne konstrukcje powstały w okresie gdy większość cywilizacji nie miała ze
      soba kontaktu ?
      • Gość: sw Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.law.uj.edu.pl 25.04.06, 10:03
        Ludzkość łączą też domy. Na każdym kontynencie je budowano. Czy to nie wspaniałe, że nie mając ze sobą kontaktu ludzie na to wpadli w każdym miejscu?
        • badjuk Ruskie... 26.04.06, 16:00
          Na terenie Rosji tez występuja takie rysunki, ale nikt o nich nie slyszal bo
          czubki z rosyjskiego rzadu zabraniaja fotografowania terytorium
          swojego "pieknego kraju z powietrza".
          • Gość: Szary [...] IP: 81.210.48.* 26.04.06, 18:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • absurdello Na terenie starożytnej Etrurii, mimo usilnych ... 06.08.06, 02:54
          poszukiwań nie znaleziono ani kawałka drutu miedzianego z czego dobitnie
          wynika, że Etruskowie znali telegraf bez drutu ... ;)
      • Gość: Yarecki21 Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.06, 10:54
        Wyboraź sobie że jesteś przywodca duchowym jakiejs antycznej dosc prymitywnej
        cywilizacji i chcesz wzniesc jakis monumentalny obiekt aby wzmocnic kult swojej
        religii. Co robisz? Karzesz robotnika usypac gorke kamieni, bo tak jest
        najprosciej. Piramidy to wlasnie najprostsza z mozliwych konstrukcji mozliwych
        do wybudowania na poziomi owczesnej techniki. A potem przychodzi czas na
        dekadencje i takiego no dajmy na to Sfinksa. Gdyby znaleziono Sfinksa np w
        Ameryce poludniowej wtedy dopiero moglibysmy sie zastanawiac, czy oby na pewno
        jestesmy pierwsza wysoko rozwinieta cywilizacja na tej planecie/.
        • Gość: braat1 Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.centertel.pl 26.04.06, 11:48
          > Wyboraź sobie że jesteś przywodca duchowym jakiejs antycznej dosc prymitywnej
          > cywilizacji i chcesz wzniesc jakis monumentalny obiekt aby wzmocnic kult
          swojej
          > religii. Co robisz?

          Zeby podkreslic swaja wielkosc trzeba zbudowac cos wielkiego :)
          Jak ktos ma klocki w domu (najlepiej takie drewniane szescienne) to niech
          zbuduje konstrukcje o maksymalnej wysokosci w dwoch wersjach:
          a) prostopadlosciennej
          b) stozkowej
          Teraz pytanie, ktora jest latwije zbudowac i ktora bedie wyzsza??
          Wedlug mnie budowanie piramid jest intujcyjne, a wbrew pozorom, te piramidy
          wszystkie sie od siebie roznia. Sa stozkowe i chodkowe, sa z oltarzem na
          szczycie i bez, sa jednolite i z komnatami w srodku. Naprawde to zaden zbieg
          okolicznosci.
      • Gość: rafvonthorn Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.petrus.com.pl 25.04.06, 20:28
        Kiedy przy niskim poziomie kultury budowlanej chcesz stworzyć coś wielkiego, to
        tylko kupa kamieni na jednym miejscu da pożądany efekt. Też o tym myślałem, ale
        bardziej fascynujący jest fakt, że każda kultura ma potrzebę wznoszenia
        olbrzymich konstrukcji, manifestowania potęgi, niż szczegóły techniczne. Nie ma
        prostszej w konstrukcji wielkiej bryły z niewielkich części niż piramida...
        • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 21:48
          > Nie ma
          > prostszej w konstrukcji wielkiej bryły z niewielkich części niż piramida...

          Zbuduj ją zatem.
          Współczesna cywilizacja, do tej pory nie odkryła wszystkich zaleznosci wystepujacych np. w Wielkiej Piarmidzie, czy chcesz mi powiedzieć, że zbudowali ja ludzie bardziej prymitywni od współczesnych?
          • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 21:53
            obrazoburca napisał:

            > > Nie ma
            > > prostszej w konstrukcji wielkiej bryły z niewielkich części niż piramida.
            > ..
            >
            > Zbuduj ją zatem.
            > Współczesna cywilizacja, do tej pory nie odkryła wszystkich zaleznosci wystepuj> acych np. w Wielkiej Piarmidzie, czy chcesz mi powiedzieć, że zbudowali ja ludzie bardziej prymitywni od współczesnych?

            Pod względem technologicznym byli bardziej prymitywni. A większość tych zależności jest wyimaginowana.
            • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 22:14
              silthor napisał:

              > Pod względem technologicznym byli bardziej prymitywni.

              Zbuduj zatem takiego kolsa, mając do dyspozycji 'bardziej prymitywne' środki techiczne.

              > A większość tych zależności jest wyimaginowana.

              A jakies konkrety?
              • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 22:52
                Daj mi 100 000 robotników i ze 20 lat, to zbuduję.
                Co do zależności, to jest rzeczą częstą doszukiwanie się w antycznych artefaktach rzeczy, o których ich twórcy nie mieli pojęcia. Szczególnie dotyczy to piramid. Co więcej wszyscy poszukiwacze kosmicznych budowniczych piramidy Cheopsa zapominają, że wcześniej Egipcjanie zbudowali pare nieudanych piramid, co jest niezbitym dowodem, że uczyli się na błędach. Wysoko rozwinięte technologicznie ufoludki też popełniłyby proste błędy konstrukcyjne (jak np. niedocenienie nacisku takiej masy kamieni)?
                • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 23:06
                  silthor napisał:

                  > Daj mi 100 000 robotników i ze 20 lat, to zbuduję.

                  no nie, im tych robotników też nikt nie dał.
                  Zapominasz tez, o KOSZCIE wybudowania tegoż budynku.
                  Nie wystarczy miec nawet 100 mln robotników żeby to postawic; trzeba ich jeszcze nakarmić, ubrać, wybudowac im domy, utrzymać dzieci, zdobyć budulec, opłacić architekta (czy to tez niewolnik?), etc, etc...

                  > Co do zależności, to jest rzeczą częstą doszukiwanie się w antycznych artefakta
                  > ch rzeczy, o których ich twórcy nie mieli pojęcia. Szczególnie dotyczy to piram
                  > id. Co więcej wszyscy poszukiwacze kosmicznych budowniczych piramidy Cheopsa za
                  > pominają, że wcześniej Egipcjanie zbudowali pare nieudanych piramid, co jest ni
                  > ezbitym dowodem, że uczyli się na błędach. Wysoko rozwinięte technologicznie uf
                  > oludki też popełniłyby proste błędy konstrukcyjne (jak np. niedocenienie nacisk
                  > u takiej masy kamieni)?

                  zapominasz o ogromnej wiedzy astronomicznej i matematycznej projektantów tego przedsięwzięcia, bo tej chyba nie zaprzeczysz?
                  Czy myslisz, ze jakikolwiek sensownie myslący człowiek, a za takich musisz uznać ludzi, którzy z taką dokładnoscia budowali tak monumentalna mape nieba, byłby gotów włożyć tak ogromny nakład energii w cos, co nie ma żadnego praktycznego zastosowania? Przeciez to absurd.
                  To, ze Ty, czy Twoi 'naukowcy' nie potrafią sie go doszukać, to nie znaczy jeszcze, że go nie ma; znaczy to jedynie, że Wasza wiedza jest zbyt mierna, żeby je odkryć, a co za tym idzie - jesteście (pardon za określenie) głupsi od budowniczych piramid.
                  To zupełnie tak, jakby pies, czy kot, zastanawiał się do czego słuzy robot wielofunkcyjny twierdząc, że jest mądrzejszy od jego konstruktora.
                  • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 23:09
                    > zapominasz o ogromnej wiedzy astronomicznej i matematycznej projektantów tego p
                    > rzedsięwzięcia, bo tej chyba nie zaprzeczysz?
                    > Czy myslisz, ze jakikolwiek sensownie myslący człowiek, a za takich musisz uzna
                    > ć ludzi, którzy z taką dokładnoscia budowali tak monumentalna mape nieba, byłby
                    > gotów włożyć tak ogromny nakład energii w cos, co nie ma żadnego praktycznego
                    > zastosowania? Przeciez to absurd.
                    > To, ze Ty, czy Twoi 'naukowcy' nie potrafią sie go doszukać, to nie znaczy jesz
                    > cze, że go nie ma; znaczy to jedynie, że Wasza wiedza jest zbyt mierna, żeby je
                    > odkryć, a co za tym idzie - jesteście (pardon za określenie) głupsi od budowni
                    > czych piramid.
                    > To zupełnie tak, jakby pies, czy kot, zastanawiał się do czego słuzy robot wiel
                    > ofunkcyjny twierdząc, że jest mądrzejszy od jego konstruktora.

                    no po tym to można już tylko jedno buhahahahahahahahahahaha
                  • Gość: Yarecki21 Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.06, 23:16
                    Mowimy o piramidach egipskich?? Faraon i kaplani byli wlascicielami niewolnikow
                    i chlopow, nie bylo dla nich zadnycm problemem zorganizowac kilka tys. robotikow
                    ktorzy pod batem i za miske ryzu pracowali przy usypywaniu kupki kamieni.
                    Dodatkowo nikt raczej po nich nie plakal gdy sie ktoremus zmarło na sloneczku.
                    Natomiast co do zastosowania praktycznego piramid, to bym sie nie zgodzil że
                    jest niejasne. Otoż
                    1)demonstracja potegi wladcy
                    2)grobowiec dla tegoż wladcy
                    3)wybudowanie tak monstrualnej budowli jak na tamte czasy podnosilo morale
                    religijne wiesniakow o wiele punktow, co bylo niezbedna dla kasty kaplanow aby
                    umacniac swoja wladze (faraon jest najwyzszym kaplanem - bogiem)
                    • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 23:48
                      Gość portalu: Yarecki21 napisał(a):

                      > Mowimy o piramidach egipskich?? Faraon i kaplani byli wlascicielami niewolnikow
                      > i chlopow, nie bylo dla nich zadnycm problemem zorganizowac kilka tys. robotiko
                      > w
                      > ktorzy pod batem i za miske ryzu pracowali przy usypywaniu kupki kamieni.
                      > Dodatkowo nikt raczej po nich nie plakal gdy sie ktoremus zmarło na sloneczku.
                      > Natomiast co do zastosowania praktycznego piramid, to bym sie nie zgodzil że
                      > jest niejasne. Otoż
                      > 1)demonstracja potegi wladcy
                      > 2)grobowiec dla tegoż wladcy
                      > 3)wybudowanie tak monstrualnej budowli jak na tamte czasy podnosilo morale
                      > religijne wiesniakow o wiele punktow, co bylo niezbedna dla kasty kaplanow aby
                      > umacniac swoja wladze (faraon jest najwyzszym kaplanem - bogiem)


                      To co piszesz miałoby sens, gdybysmy mówili o idiotach, ale Faraonowie nimi nie byli, bo zbyt duzą mieli wiedzę matemtyczną, zeby dopuścic się do takiego absurdu ekonomicznego; bo z punktu widzenia gospodarki, to czysty idiotyzm.
                      Twoje teorie mają sens przy założeniu, ze to byli ludzie prymitywni; ale jeśli byliby prymitywni to nie byliby w stanie tego zrobic, bo wytłukliby ich madrzejsi (praktyczniejsi) sasiedzi.
                      Nie zapominaj, że Egipt nie nalezy i nigdy nie nalezał do zbyt urodzajnych rejonów ziemi, a więc musieli mieć jakieś inne źródło utrzymania.
                      Faraon musiałby nie tylko wyzywić swoich niewolników, ale i wyprodukować jakąś ilość dóbr na eksport. Inaczej nie utrzymałby władzy.
                      Kierowanie takiej ilości siły roboczej, do (teoretycznie) bezproduktywnej z ekonomicznego punktu widzenia pracy, byłoby czystym absurdem.

                      Wracając do wątku...
                      Piramidy nie budowały sie jedynie w Egipcie, i nie tylko piramidy, odsłaniały swój 'drugi wymiar', kiedy były oglądne z góry.
                      • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 23:56
                        Nie zapominaj, że Egipt nie nalezy i nigdy nie nalezał do zbyt urodzajnych rejo
                        > nów ziemi, a więc musieli mieć jakieś inne źródło utrzymania.

                        Błąd. Przez całą starożytność był wielkim dostawcą zboża. Tysiące mieszkańców Rzymu i Konstantynopolu wyrosły na egipskim zbożu.
                        • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 25.04.06, 23:58
                          Nie, wcale nie błąd.
                          Oczywiście, że był dostawca zboża.
                          Sęsk w tym, ze nie mógł go wyprodukowac tyle, zeby wykarmić tak rzeszę ludzi tak ciężko pracujących fizycznie, i jeszcze go eksportować.
                          • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 00:14
                            Sęk w tym, że budowali piramidy w Gizie 4600 lat temu, a eksportowali zboże do Rzymu i Konstantynopola 2000-1500 lat temu! Nie znasz podstaw historii, a bawisz się w fantastykę naukową. Podawane przez Ciebie przykłady dzieł ufonautów, czy kogo tam chcesz, powstawały mniej więcej od 5000 do 400 lat temu. Znaczy ta hipercywilizacja była na planecie jeszcze w czasach Jagiellonów, Wazów, Sobieskiego?

                            • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 00:36
                              Nie podawałem przykladów. Ja nawet tego nie czytałem.
                              Poplątałes cos.
                              • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 00:42
                                A nie podpisywałeś się jako PRAWDA?
                                • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 00:48
                                  Czy ja wyglądam, jakbym miał rozdwojenie jaźni?
                                  • silthor Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 00:57
                                    Nie, jak ktoś kto wpierw wpisywał absurdalne teorie nielogując się, a potem ich bronił jako zalogowany user.
                                    • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 01:06
                                      Etam, w zyciu czytałem wiele różnych bzdur, ale takich jak w tej pajęczynie ;-) niewiele mi sie trafiło.
                                      Nie bronie tego. Powiem wiecej, ja nie bronię żadnej teorii, pytam jedynie o dowody na nieistnienie cywilizacji pozaziemskich, i tych jakoś ciagle nie widzę.
                                      • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 01:13
                                        To mnie szczególnie ubawiło: "Cecha jaka natychmiast rzuca się w oczy, jest bardzo typowy dla owych diabłów (UFOnautów) czubek wystającego ku przodowi podbródka z dwoma charakterystycznymi bulwami pośladko-podobnymi. Owe bulwy czynią podbródki typowych diabłów (UFOnautów) bardzo podobne do miniaturowego tyłka ludzkiego. Szczególnie charakterystyczny jest w nim ów pionowy rowek przebiegający pomiędzy oboma bulwami. Ten podbródek i rowek tak rzucają się w oczy, że aby je ukryć UFOnauci działający na Ziemi często zapuszczają obecnie maleńkie brody."

                                        Ehh, te skojarzenia.
                                      • europitek Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 09:09
                                        Równie dobrze możesz pytać o dowody na nieistnienie ludzkich kolonii w kosmosie.
                                        W starożytności nie tylko Egipt, ale cała północna Afryka były producentem ogromnej ilości żywności, gdyż klimat tego rejonu świata był w owym czasie inny niż obecnie. Jeśli zaś uważasz, że było to niemożliwe, to zapewne też uznajesz, że wielkie starożytne państwa są "wytworem" jakiejś tajemniczej siły, bo przecież skąd wzięłyby się te ogromne armie podbijające cały ówczesny świat (ktoś je żywił, ubierał i uzbrajał).
                                        • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 10:45
                                          no własnie, kto?

                                          Albo mieli jakichś protektorów, albo...
                                          ich wiedza fizyczna była o wiele większa od naszej, i wspólczesnych im sąsiadów.
                                          A to, ze nie uzywali srodków technicznych takich jak współcześni, nie oznacza jeszcze, że wspólczesne środki techniczne są najdoskonalsze i jedynie słuszne.
                                          Wiemy, ze Majowie wybudowali swoja cywilizacje nie uzywając do tego celu koła, i chociaż sami nie jestesmy w stanie bez koła wybudować choćby stodoły, to twierdzimy, że oni byli od nas prymitywniejsi. Czy to nie chore?
                                          • Gość: MP Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:55
                                            tak sobie czytam całą dyskusje i śmiać mi sie chce:) jakbyście posłuchali albo
                                            poczytali troszke o nowych odkryciach archeologów to wiedzielibyście że piramid
                                            nie budowali niewolnicy! To byli zwykli egipcjanie którzy traktowli to jak
                                            ZASZCZYT. Pozatym jeżeli chodzi o wyżywienie i inne cywilizacje w tamtym
                                            regionie: jak juz ktoś wspomniał egipt był wtedy spichlerzem świata i
                                            eksportowął zboże do wszystkich krajów ościennych. W dzisiekjszych czasach są w
                                            stanie wyżywić 70mln ludzi a ich technika uprawy nie wiele sie zmieniała
                                            (traktor czy kombajn są ta nadal żadkością). Należy też pamiętać że 4000lat
                                            temu gdy budowali piramidy klimat był zupełnie inny. Jest to związane z
                                            mijająca epoką lodowcową. W jaskiniach na pustyni na zachód od nilu (pustynia
                                            zachodnia) można do dziś znaleźć rysunki żyraf czy słoni wykonane kilka tysięcy
                                            lat temu. Nie możemy więc zakładąć że nie rozwinęła się tam żadna cywilizacja
                                            (a jest to bardzo prawdopodobne). Jeżeli chodzi o budowe piramid to należy
                                            wcale nie było to takie proste jak to tu przedstawiono"kupa kamieni"... Np
                                            piramida schodkowa zbudowana jest na drewnianej konstrukcji:D i najlepsze jest
                                            to że trzyma sie to przez 5000lat aż do dziś albo piramida Cheopsa, jak im się
                                            zaczęła przekrzywiać to umięścili na górze (gdzieś w połowie w środku) 5
                                            granitowych bloków zkażdy o wadze 50 ton. Nie chodzi mi tu absolutnie o to że
                                            przyjechali kosmici i wybudowali... to dość żałosne założenie:) Nie powinniśmy
                                            jednak uwążać egipcjan za jakiś bałwanów którzy sobie "usypali kupe kamieni" i
                                            zrobili piramide. Jeszcze jedna na koniec zastanawiająca rzecz, czemu wszystkie
                                            piramidy wybudowane po piramidzie Cheopsa (największej) są gorzej zbudowane i
                                            często nie przetrwały do dzisiejszych czsów? Należy pamiętać o wielkości takiej
                                            piramidy i kłopotów konstrukcyjnych choćby o znajomości podłoza. W tych
                                            późniejszych konstruktorzy jakby o tym zapomnieli:] A co do pirmamid w Ameryce
                                            południowej i środkowej, no cóż o nich wiemy jeszcze mniej ale tez nie jest to
                                            kwestia usypania kupy kamieni. Do dziś istnieje kilka technologii z tamtych
                                            czasów których nie możemy dziś zrobić lepiej np pozłacanie metalowych
                                            przedmiotów - majowie robili to 100 razy lepiej od nas. A propos tajemniczych
                                            osiągnięć starych cywilizacji pewne ktoś o tym słyszał, w Indiach jest taki
                                            metalowy słup ok 10m wysokości, przez 3000lat nie zardzewiał a jest zrobiony z
                                            czystego Fe a nie za stali nierdzewnej niestety nie pamietam jak sie nazywłąo
                                            to miasto w którym on jest - nazwy sie mnie nie trzymają:/ :)) i to by było na
                                            tyle :)
                                            • Gość: Inkayon Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 15:09
                                              >czemu wszystkie piramidy wybudowane po piramidzie Cheopsa (największej) są
                                              gorzej >zbudowane i często nie przetrwały do dzisiejszych czsów? Należy pamiętać
                                              o >wielkości takiej piramidy i kłopotów konstrukcyjnych choćby o znajomości
                                              podłoza. >W tych późniejszych konstruktorzy jakby o tym zapomnieli:]

                                              Ktoś mógł zgubić/zniszczyć coś w rodzaju "podręcznika budowniczego piramid". O
                                              silniku parowym, wynalezionym w starożytnej Grecji też zapomniano na wieeele wieków.

                                              Pzdr.
                                              • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 15:26
                                                No pewnie, ale to jedynie dowodzi stopnia ich wiedzy.
                                                Wiedzy, której zabrakło współczesnym.
                                                • Gość: MP Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.ebeskidy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:05
                                                  silnik parowy w grecji? :| masz moze jakiś link do stronki gdzie to jest
                                                  szerzej opisane? chętnie bym poczytał
                                                  • Gość: Silthor Grecka zabawka parowa IP: *.chello.pl 26.04.06, 18:42
                                                    Była to kula z dwoma wystającymi, odpowiednio przekrzywionymi rurkami na przeciwstawnych końcach. Jeśli dobrze pamiętam do kuli wlewało się wodę i podgrzewało. Para uciekając rurkami powodowała, że kula się kręciła. Trudno to nazwać silnikiem...
                                                  • Gość: Silthor Re: Grecka zabawka parowa - errata ;) IP: *.chello.pl 26.04.06, 18:48
                                                    Woda była nie w kuli, ale w innym naczyniu, z którego para rurkami (ale innymi niż te przeciwstawne) docierała do kuli, dalej tak jak napisałem wcześniej.
                                                  • rudy102_t_34_85 Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 18:47
                                                    Kol.Inkayon ma zapewne na myśli tzw."Banię Herona".
                                                    Heron z Aleksandrii,znakomity inżynier i matematyk żył w 1 wieku n.e. a więc w
                                                    epoce świetności Cesarstwa Rzymskiego (więc trochę...póżniej niż w greckim
                                                    antyku).Zbudował w/w urządzenie będące prymitywnym reaktywnym silnikiem
                                                    parowym.Para z podgrzanej wody wędrowała do zamieszonej łożyskowo kuli,była
                                                    wyrzucana pod ciśnieniem z zakrzywionych rurek na jej pokach i wprawiała kulę w
                                                    ruch obrotowy.Urządzenie służyło raczej do zabawy,jego wydajność była znikoma w
                                                    porównaniu np.z kołami wodnymi czy kieratami poruszanymi przez zwierzęta czy
                                                    ludzi.Dlatego w swoim czasie pozostało ciekawostką o której szybko zapomniano.
                                                  • europitek Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 22:19
                                                    Wielu nam współczesnych jest zaskoczonych faktem, że osiągnięcia minionych wieków (i tysiącleci) bywają zapominane i stąd różne zaskakujące pomysły o ich pochodzeniu. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę, że:
                                                    - przez tysiąclecia wiedza była towarem zastrzeżonym dla określonych grup i przekazywanie jej "nieupoważnionym" było karane
                                                    - wymiana informacji odbywała się w zupełnie inny sposób niż obecnie
                                                    - ciągłe wojny powodowały często przerywanie łańcucha wtajemniczonych lub nawet zagładę całych ośrodków cywilizacyjnych
                                                    - nacisk niektórych religii bywał zabójczy dla przekazywania wiedzy
                                                    to "zapominanie" minionych osiągnięć nie wydaje się czymś niezwykłym. A właściwie to czymś naturalnym.
                                            • rudy102_t_34_85 Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 18:26
                                              Ten słup to to tzw.kolumna Chandargupty II w Delhi.Liczy sobie ona
                                              prawdopodobnie ok.1500 lat ma 8m. wysokości i jakieś 10 ton wagi.Zdaniem
                                              niektórych ekspertów została ona wykonana metodą odlewu ciśnieniowego
                                              (spiekanie proszkowe).Tę technikę opracowano w świecie zachodniej cywilizacjii
                                              dopiero na pocz.XIX stulecia.
                                              Trzeba pamiętać że starożytni Hindusi byli mistrzami w metalurgii.Najlepsze
                                              wyroby żelazne w starożytnym Imperium Rzymskim wykonywano z surowych odlewów
                                              przywożonych przez kupców z terenu dzisiejszych Indii.Stamtąd pochodzi też
                                              technologia wytwarzania tzw."stali damasceńsceńskiej" (niezwykle wytrzymałej i
                                              elastycznej) przejęta potem przez Persów i Arabów.
                                      • madcio Re: Jedno łączy świat - piramidy 04.05.06, 12:30
                                        > Nie bronie tego. Powiem wiecej, ja nie bronię żadnej teorii, pytam jedynie o do
                                        > wody na nieistnienie cywilizacji pozaziemskich, i tych jakoś ciagle nie widzę.

                                        Udowodnij mi, że nie mam niewidzialnego elfa w mojej piwnicy.
                          • 1410_tenrok Re: Jedno łączy świat - piramidy 10.05.06, 18:23
                            fajna dyskusja, ale brak jej podstaw - rzetelnej wiedzy. Ratio - to nie
                            wszystko! A Twoj adwersarz ma wiecej racji, niestety. Egipt byl zawsze
                            najbogatsza prowincja. W Rzymie kazdy chcial byc jego namiestnikiem - szybko
                            sie wzbogacal. Piramidy nie byly z punktu widzenia gospodarczego idiotyzmem.
                            Byly budowane w konkretnym celu, przez wolnych fellachow. Krzywda im sie nie
                            dziala. Faraon byl z reguly madrym wladca i nie pozwalal sobie na szastanie
                            poddanymi. Zabezpieczeni pracownikow i ich aprowizacja byly organizowane przez
                            tzw. nomarchow, albo wezyrow. Wbrew Twoim przemysleniom bylo to nowoczesnie
                            zorganizowane panstwo, zarzadzane przez sprawna biurokracje. Z tego powodu
                            mialo ono swoje miary i wagi. Nie architekta, ktory by nie chcial bawic sie
                            roznymi rzeczami, jak zaleznosci etc. Oczywiscie pewne wymysly, np. tego
                            hotelarza ze szwajcarii, sa wziete z palca. Wiele jednak praw i zasad geometrii
                            oraz matematyki ludzie ci odkryli na dlugo przed Grekami. Grecy zreszta uczyli
                            sie od nich. A biblioteka aleksandryjska, puszcza przez pewne wariata duzo
                            pozniej z ogniem, zawierala rowniez teksty tyczace sie wlasnie spraw
                            matematycznych. To tyle.
                            A oczywiscie, ze w roznych miejscach byly zigguraty, piramidy itp. Dlaczego
                            miało by ich nie byc? Za kazdym razem byly to schody do nieba. Nie do ufo, ale
                            do nieba, do najwyzszej istoty boskiej. Kazdy czlowiek, pod kazda szerokoscia
                            geograficzna wierzy w Boga. Bog objawil sie kazdemu czlowiekowi na swoj sposob.
                      • Gość: PK Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.iitis.gliwice.pl 26.04.06, 12:04
                        > To co piszesz miałoby sens, gdybysmy mówili o idiotach, ale Faraonowie nimi nie
                        > byli, bo zbyt duzą mieli wiedzę matemtyczną,

                        No, nie wiem. Matematyka też nie była szczególnie rozwiięta.

                        zeby dopuścic się do takiego absu
                        > rdu ekonomicznego; bo z punktu widzenia gospodarki, to czysty idiotyzm.

                        Dlaczego? W okresie wylewu Nilu masz przestoje dużej części siły roboczej.
                        Ludzie się nudzą, nie mają co robić. Cóż lepszego niż zorganizować roboty publiczne?

                        > Twoje teorie mają sens przy założeniu, ze to byli ludzie prymitywni; ale jeśli
                        > byliby prymitywni to nie byliby w stanie tego zrobic, bo wytłukliby ich madrzej
                        > si (praktyczniejsi) sasiedzi.

                        Czyli kto? Gdzie ci 'mądrzy' sąsiedzi Egiptu? Poziom rozwoju sąsiednich krain w
                        najlepszy przypadku był zbliżony.

                        > Nie zapominaj, że Egipt nie nalezy i nigdy nie nalezał do zbyt urodzajnych rejo
                        > nów ziemi, a więc musieli mieć jakieś inne źródło utrzymania.

                        Egipt dostarczał zboże Rzymowi, a nie odwrotnie. Do Egiptu miał uciekać Jakub
                        przed głodem. Bo gdzie jak gdzie, ale w Egipcie do głodu dochodziło wyjątkowo
                        rzadko, a to dlatego, że Nil czynił tę krainę żyzną.

                        > Faraon musiałby nie tylko wyzywić swoich niewolników, ale i wyprodukować jakąś
                        > ilość dóbr na eksport.

                        Oczywiście i na eksport produkowano. Ale nie przesadzajmy
                      • ggross Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 12:08
                        Czy kolega czerpie swe przemyslenia z przepastnych glebi swojego umyslu, czy moze opiera sie chociaz na przeczytanych kilku stronach z podrecznika 6 kl szkoly podstawowej? Bo przemyslenia sa imponujace, ale rownie imponujacy jest BRAK WIEDZY u kolegi. Pozdrawiam i poza Daenikenem polecam kilku innych (moze mniej fascynujacych pogladami, ale za to bardziej realnych) autorow. Zanim siegniemy do gwiazd, moze poznajmy swoja planete, kontynent, panstwo czy po prostu okolice...
                        • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 12:56
                          Nie czytałem Daenikena :/

                          Pozdrawiam kolegę, czerpiącego wiedze o swiecie z podręcznika do 6 kl SzP.
                          • ggross Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 13:50
                            Kolega powienien nie tylko CZYTAC (czego chyba wogole nie robi), ale PRZEDE WSZYSTKIM rozumiec, co czyta. Jednak zapraszam do troche nizszej klasy niz 6-ta
                      • madcio Re: Jedno łączy świat - piramidy 04.05.06, 12:35
                        > To co piszesz miałoby sens, gdybysmy mówili o idiotach,
                        ...albo o ludziach z innej kultury, którzy inne rzeczy uważają za ważne i
                        wartościowie niż ty i podobni tobie wszechwiedzących Dänikenowców z jedynie
                        słusznej kultury białych amerykanoidów XXI wieku.

                        To, że takie motywacje jak religia nie mieszczą ci się w łbie, to WYŁĄCZNIE twój
                        problem. To, że ty nie widzisz żadnego sensu w budowaniu piramid, nie znaczy, ze
                        nikt nie widzi. Nie wszyscy myślą tak jak ty. Zaskoczony??
                    • stek22 Re: Jedno łączy świat - piramidy 02.05.06, 21:51
                      Zastosowanie praktyczne piramid jest jasne. Opublikuj to to dostaniesz nobla.
                      Czy piramida była grobowcem. Może, czasami, ale czy taka była jego prawdziwa
                      funkcja przy jej budowaniu.
                      Faraon był z reguły władcą górnego i dolnego Egiptu (można to poznać po
                      koronie jaką nosił). Piramidy są znane tylko w dolnym Egipcie. Pytanie dlaczego
                      jedni faraonowie byli chowani w Dolnym Egipcie, a inni w Górnym Egipcie?
                      Dlaczego nie chowano ich tylko w piramidach? Z tego wniosek iż niektóre
                      piramidy bywały grobowcami. Więc czym były de facto?
                  • Gość: hakierkmieć Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: 83.238.67.* 27.04.06, 14:57
                    Do obrazoburcy
                    Takie bzdęty to potrafią tylko pisać tumaniści niewykształceni. Czy ty wiesz o
                    czym mówisz. Znasz się na astronomii. Nie miałeś problemów z matmą w szkolę? Co
                    za moherstwo danikenowe!
                • stek22 Re: Jedno łączy świat - piramidy 02.05.06, 21:41
                  Wykazujesz wiedzę na temat piramid,tak więc również powinieneś wiedzieć iż do
                  tej pory nie rozszyfrowano sposobu ich budowania. Zwłaszcza iż przy ich budowie
                  nie pracowali niewolnicy, lecz robotnicy o których dbano. Tak więc cała kwestia
                  miała kolosalne koszty.
                  W temacie piramid jest więcej pytań niż odpowiedzi. Np. w kwestii podstawowej
                  do tej pory właściwie nie wiadomo czym one były mimo iż wyewoluowały z mastab.
                  Masz rację co do piramid, lecz połowicznie - najlepiej zachowane czyli
                  najlepiej zbudowane są akurat te najstarsze. A taka np. piramida Cheopsa to
                  jest piramida w piramidzie. W pierwszym podejściu piramida sie zawaliła więc ją
                  obudowano kolejną. Masz rację co do rzekomych zależności.
                  Mam swoją koncepcję czym były piramidy. Nie chcę się wymądrzać bo nie mam
                  niezbitych dowodów i nie chcę się tu narażać na uwagi.
          • madcio Re: Jedno łączy świat - piramidy 04.05.06, 12:28
            Yyyy. Jakich zależności?

            Strach pomyśleć, co byś znalazł w wymiarach Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
        • zoo_keeper Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 09:02
          Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):


          > bardziej fascynujący jest fakt, że każda kultura ma potrzebę wznoszenia
          > olbrzymich konstrukcji, manifestowania potęgi, niż szczegóły techniczne.

          Manifestowanie potęgi jest immanentną cechą ludzkości. Człowiek, jak tylko ma
          lub wie odrobinę więcej od reszty społeczności, od razu to manifestuje.
          A to, że na wszystkich kontynentach w podobny sposób - to już arcyciekawe.
          --
          fotografia cyfrowa
          • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 10:54
            zoo_keeper napisała:

            > Manifestowanie potęgi jest immanentną cechą ludzkości. Człowiek, jak tylko ma
            > lub wie odrobinę więcej od reszty społeczności, od razu to manifestuje.
            > A to, że na wszystkich kontynentach w podobny sposób - to już arcyciekawe.

            Raczej godne zastanowienia.
            Bo skoro na wszystkich kontynentach robi to w sposób podobny czy wręcz taki sam, świadczy niezbicie, że
            albo potrafili sie ze sobą w jakis sposób komunikować,
            albo posiadali wspólnego przodka, który przekazał im jakąś określoną wiedze i sposób wartościowania.
            albo mieli 'wspólnych znajomych' ;-)

            Jedno jest pewne, że wszystkie te cywilizacje, nie były sobie 'obce'.
            • Gość: PK Re: Jedno łączy świat - piramidy IP: *.iitis.gliwice.pl 26.04.06, 12:07
              Błąd. Zapomniałeś o paru albo:
              albo to było jedyne możliwe rozwiązanie;
              albo to było najprostsze możliwe rozwiązanie;
              albo istniały wspólne, naturalne inspiracje.
              Faktycznie trudno zbudować imponującą budowlę, dysponując prymitywnymi środkami
              technicznymi, inną niż piramida.
              • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 12:54
                Gość portalu: PK napisał(a):

                > Błąd. Zapomniałeś o paru albo:
                > albo to było jedyne możliwe rozwiązanie;

                ???

                > albo to było najprostsze możliwe rozwiązanie;

                Najprostsze?
                Najprostszym rozwiązaniem jest usypanie Kopca Kosciuszki.
                Poczytaj troche o piramidach, paru ciekawych rzeczy sie dowiez.

                > albo istniały wspólne, naturalne inspiracje.

                np.?

                > Faktycznie trudno zbudować imponującą budowlę, dysponując prymitywnymi środkami
                > technicznymi, inną niż piramida.

                rozpocznij ją zatem mając do dyspozycji tak 'zaawansowane' srodki techiczne jak dziś, i dokończ budowę w takim czasie, w jakim zrobili to ich twórcy.
            • pannamigotka3 Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 14:44
              NO JASNE, ŻE MAMY JEDNEGO PRZODKA wszyscy ludzie, niezaleznie od tego gdzie
              mieszkają, gdzie żyją, gdzie się wychowują etc. mają podobne pomysły, myślą moze
              innymi kategoriami, ale generalnie MYŚLĄ, a umysł ludzki niezaleznie od
              szerokosci geograficznej bedzie zawsze ludzkim umysłem, więc cóz dziwnego w tym
              , że u różnych społeczności ten mózg zadziałał tak samo i wymyślił piramide....
              • obrazoburca Re: Jedno łączy świat - piramidy 26.04.06, 15:29
                Sugerujesz, że mysli wynikaja z budowy mózgu?
                To wytłumacz mi, czym w taym konteście jest "tajemnica", "nierwiedza", "ignorancjia"?
                Dlaczego jeśli ktos zaśpiewa taką sama piosenkę, i podpisze swoim nazwiskiem, to mówi sie o plagiacie?
                Cóz dziwnego, że kilku popetów wymyslilo taki sam wiersz?
                Spotkałaś sie z takim zjawiskiem? bo ja nigdy.
    • Gość: John Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? IP: *.internet.pl 25.04.06, 10:03
      www.microgeo.pl
      • drzejms-buond Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? 25.04.06, 10:09
        uwielbiam takie tematy! fascynują mnie od dzieciństwa...no proszę, przy takiej
        technice od dziesiatków lat a nadal coś nowego mozna odkryć? jak nie nowe
        rysunki, to nowe gatunki zwierząt, hobbity albo piramida w Czarnogórze...

        ..bo NASZE króleswo nie jest z tego świata!!!
      • Gość: da Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? IP: *.asnyka.dyndns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:42
        znaleziono gdzieś hobbity?
        chętnie nabyłbym parkę
    • Gość: ch Zdjecia kanalow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.04.06, 10:51
      Zdjęcia kanałów nawadniających (numer 2 i 3):
      wyprawy.onet.pl/8214,gal,19332,ekspedycja.html
      I tutaj większe:
      www.wyprawa.net/aktualnosci.php?je=pl&miesiac=4&rok=2005#25
      • Gość: czarnycharakter nie dostrzegam Gosi na dnie akweduktu ! :-((( IP: *.pools.arcor-ip.net 25.04.06, 22:13
        czch
    • Gość: suza Kto rozwikła tajemnicę Nazca? IP: *.chello.pl 25.04.06, 11:01
      To niezwykłe! już od dziecka interesowałam się taką tematyką! jest dużo
      literatury na ten temat. Bardzo podobał mi się komentarz: "że wszyscy mają
      domy, chociaż się ze sobą nie kontaktowali!!" ale sprawa piramid czy
      niezwykłych rysunków to zupełnie inna rzecz! Pojawiają się tam te same motywy,
      zupełnie dla nas nie zrozumiałe. Dom to dom, każdy zrobi sobie krzesło, czy
      łóżko, logiczne! a w piramidach istnieją jakieś malowidła (wężę, przedziwne
      postacie itd.)trudno dociec w jakim celu je tworzono - hmm... jakiś kult? Jeśli
      chodzi o jeden z tych rysunków, które widać z "lotu ptaka" jest tam (chyba
      pająk), na (prawdopodobnie) odnóżu tego gatunku w rzeczywistość istnieje coś
      charakterystycznego, co widać tylko pod mikroskopem, a malowidło szczegółowo to
      przedstawia! skąd ludzie w tamtych czasach mogli to wiedzieć? lub w jaki sposób
      widzieć? Myślę, że jest w tym coś nadzwyczajnego!
      • Gość: suza Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? IP: *.chello.pl 25.04.06, 11:17
        Jest jeszcze jedna rzecz, która chodzi mi po głowie! W bibli jest parę wersetów
        (powołuje się na nie także Daniken), które mówią o tym jak aniołowie zeszli na
        ziemię bo upodobali sobie córki ludzkie! Żyli na niej długo i dostatnie, aż do
        słynnego potopu! Dokonywali niezwykłych rzeczy, mieli doskonałe umysły i
        wiedzę, rządzili ludźmi i uważali się za bogów! Chcieli być wielbieni i chyba
        byli! Myślę, że niektóre z tych nadzwyczajnych otkryć archeologicznych, to
        pozostałości właśnie po tych istotach wyższego bytu!
        • obrazoburca Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? 25.04.06, 22:31
          Gość portalu: suza napisał(a):

          > Jest jeszcze jedna rzecz, która chodzi mi po głowie! W bibli jest parę wersetów
          >
          > (powołuje się na nie także Daniken), które mówią o tym jak aniołowie zeszli na
          > ziemię bo upodobali sobie córki ludzkie!

          Etam, to nie były anioły tylko 'giganci' Rdz 6.4
          Anioły to zupełnie inna para kaloszy.
        • pannamigotka3 Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? 26.04.06, 14:51
          a dokładnie mówi o tym taki sobie sympatyczny apoktyf pt. "Ksiega Henocha" .
          jest tam miedzy innymi o tym jak nieciekawie skończyli owi "upadli aniołowie".
          poza tym ze związków zbuntowanych aniołów z corami ziemi urodzili sie
          olbrzymowie i siali spory popłoch na ziemskim padole - gdzie po nich slad
          zaginął? a owi aniołowie, wcale zapedów do rądzenia nie mieli, wrecz przeciwnie
          - uczyli ludzi magii, alchemii, etc. tylko, ze ludzie nie byli na to gotowi....
          • obrazoburca Re: Kto rozwikła tajemnicę Nazca? 26.04.06, 15:31
            pannamigotka3 napisała:

            > - uczyli ludzi magii, alchemii, etc. tylko, ze ludzie nie byli na to gotowi...

            I dalej nie są. :(
    • saveenvironment Jestem fanem tych rysunków 25.04.06, 11:03
      Od lat interesują mnie takie rzeczy. Owszem jest wiele do wyjaśnienia, ale
      wydaje mi się, że nie musimy włączać w całą sprawę kosmitów. Są dowody na to,
      że balony i proste latawce (szybowce) ludzie potrafili robić już tysiące lat
      temu - pierwszy był Dedal i jego syn Ikar.

      www.ecosolar.pl/
      www.ecosolar.pl/
      • mr_osjano Re: Jestem fanem tych rysunków 25.04.06, 22:14
        Ikar i Dedal to postacie z mitologii a nie postacie historyczne. Nie mozna
        zatem uzywac argumentu, ze "ONI" juz latali. Ponadto, jesli znasz szczegoly, to
        skrzydla ptasie przymocowali sobie do ramion za pomoca wosku. Ikar (syn Dedala)
        nie posluszny ojcu wzbil sie zbyt wysoko a tym samym zbyt blisko slonca, co
        spowodowalo roztopienie sie wosku, ktory byl spoiwem ala pior. W ten oto
        (mitologiczny) sposob doszlo do pierwszej "katasstrofy lotniczej".
        Prawda jednak jest, ze ludzie zawsze marzyli o lataniu i............w koncu im
        sie to udalo, byc moze nawet w starozytniosci (balony etc). Swoistym i ciekawym
        sposobem latania bylo (stosowane przez Aztekow) wdrapywanie sie na bardo wysoki
        pal i bedac przymocowanym lina za szczyt pala i oplecinym w pasie,
        wykonuwanie "lotu" wokol pala, spiranie tak jak pozwalala na to lina, ktora
        spiralnie nawijala sie na pal. Sila odsrodkowa i zwiekszajaca sie predkosc
        obwodowa powodowaly "lot" tak jak model samolotu na uwiezi . Moze tak
        wlasnie "ogladano" rysunki na plaskowyzu (a moze takze gdzie indziej). Niestety
        pale zbutwialy a nasza cywilizacja nie stosuje azteckich lotow, wiec i trudno
        nam zrozumiec to i owo. No bo nam sie wydaje, ze tylko ludzie naszej epoki moga
        byc tacy madrzy, ze tamte ludy to ciemnota i zabobon.
        Jestem zdania, ze tzw "koncow swiata", czyli kresow jakichs cywilizacji bylo
        wiele i owe katastrofy (np potop) zabieraly za soba takze dowody, technologie
        etc.
        Ciekawie np na temat Wiezy Babel i "pomieszania jezykow" opisywanym w Biblii,
        pisze np Andrzej Olszewski w swojej ksiazce "Czy Biblia klamie".
        Zainteresowanych tym tematem prosze o kontakt emailowy na adres:
        mr_osjano@gazeta.pl
        Posiadam tez sporo materialow (cala monografie naukowa) prof.dr. Jana Pajaka-
        pomyslodawcy-projektanta tzw magnokraftu, czyli pojazdu kosmiczego z napedem
        magnetycznym (komora oscylacyjna), tworcy Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
        Rozumiem fascunacje kolegow tajmnicami przeszlasci, wszak juz Albert Eistein
        patrzac w rozgwiezdzone niebo powiedzial, ze tym, co najbardziej czlowieka
        fascynuje to TAJEMNICA.
        Pozdrawiam fanow tematyki
        Andrea Osjano
    • Gość: MK Rysunki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 11:09
      Może to żółw??
      • futomaki.pl Re: Rysunki 25.04.06, 12:14
        Jakiś taki plaskaty ;)
    • rudy102_t_34_85 Balony..? 25.04.06, 14:37
      W starożytnej kulturze Nazca..? Śmiem wątpić.Co prawda grupa studentów z Peru
      zbudowała balon na ogrzane powietrze wykorzystując tylko techniki i materiały
      znane starożytnym Indianom (drewno,bawełna,skóry lam,plecione liny) i ten balon
      naprawdę mógł latać (choć krótko) to żaden to dowód.Wykorzystując technologie
      znane w starożytnym Rzymie możnaby zbudować prymitywną maszynę parową a nawet
      samobieżny pojazd napędzany taką maszyną.Czy to jednak znaczy że słynne
      rzymskie drogi były pierwszymi autostradami..? Geoglify z Nazca faktycznie
      najlepiej widać z lotu ptaka,ale większość można zaobserwować i z ziemi,byleby
      stanąć odpowiednio daleko na wzniesieniu.Niektóre geoglify spotykane w
      np.Europie-jak słynny "Biały Koń z Uffington"(Anglia)- też są tak duże i tak
      położone że w całości widać je tylko z powietrza.Czy to znaczy że Celtowie też
      znali balony? Bardziej prawdopodobne jest że najpierw "szkicowano" rysunek w
      małej skali możliwej do ogarnięcia wzrokiem ("szkicowano" w cudzysłowiu bo
      kontury wytyczano np.małymi kamykami czy patykami połączonymi sznurkiem) a
      następnie stopniowo powiększano z zachowaniem geometrycznych proporcjii z
      każdej strony wydłużając sznurki czy dokładając po tyle samo kamieni o
      podobnych rozmiarach.Kiedy szkic był wystarczająco powiększony usuwano
      wierzchnią warstwę gleby wzdłuż wyznaczonych linii i gotowe...
      Geoglify na płaskowyżu Nazca powstawały przez kilkaset lat.W tym czasie
      wielokrotnie stare rysunki były częściowo zasłaniane i zacierane przez nowe w
      dosyć bezładny sposób (symetria była zachowana tylko w geoglifach z jednego
      okresu).Z powietrza wygląda to jak rysunkowy palimpsest.Te nowo odkrywane
      geoglify to przeważnie stare rysunki poprzesłaniane nowszymi.Do właściwej
      interpretacjii potrzeba specjalnych zdjęć i komputerowego retuszu.Gdyby
      Indianie mogli zobaczyć to z góry chyba by takiego bajzlu nie zrobili...
      • Gość: eeeee Re: Balony..? IP: *.wolfson.cam.ac.uk 25.04.06, 22:06
        > interpretacjii potrzeba specjalnych zdjęć i komputerowego retuszu.Gdyby
        > Indianie mogli zobaczyć to z góry chyba by takiego bajzlu nie zrobili...


        jednym slowem gdyby te rysunki mialy w jakikolwiek sluzyc do lądowania statkom
        kosmicznym to by się te statki zdrowo o te górki rozp.....

        mnie zawsze fascynowalo kto i z jakiego powodu poukrywal zwierzeta w planie
        londynskiego metra: www.animalsontheunderground.com/bird.html#

        • europitek Re: Balony..? 26.04.06, 22:25
          No, ale zawsze można powiedzieć, że to była część inkaskiego odpowiednika SETI - przy zastosowaniu ówcześnie dostępnych środków.
    • Gość: PRAWDA Profesor Jan Pająk wyjaśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 21:51
      Profesor Jan Pająk wyjaśnia skąd biorą się rysunki z Nazca. Kim jest Jan Pająk: doktorjanpajak.blox.pl/
      • Gość: PRAWDA Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:08
        "Pozostałości poprzedniej cywilizacji technicznej na Ziemi którą UFOnauci zdołali zniszczyć, tak jak obecnie starają się zniszczyć naszą dzisiejszą cywilizację. Mamy również całe to morze dowodów materialnych, na temat których książki Erich'a von Däniken były napisane. Najbardziej okazałe z tych dowodów, to istniejące na Ziemi do dzisiaj ogromne budowle megalityczne, ze wzniesieniem których miałaby trudności nawet nasza dzisiejsza zaawansowana technika. Aby podać tutaj kilka ich przykładów, to należą do nich: piramidy egipskie i amerykańskie, podniebna twierdza z Machu Picchu w Peru, jakby "Mury Chińskie" (tzw. "Great Wall of the Incas" z Boliwii, oraz tzw. "Wall at SANTA" z Santa w Północnym Peru) z Południowej Ameryki, gigantyczne kamienne głowy negroidalnej cywilizacji Olmec z meksykańskiego stanu Veracruz i Tabasco oraz przylegających do nich obszarow Środkowej Ameryki, Rysunki z płaskowyżu Nazca, poprzycinane góry w Sri Lanka (tzw. "Citadel of Sigiriya"), miasto "Petra" z Jordanu całe wyrzeźbione z litej skale, gigantyczne posągi z Wyspy Wielkanocnej, itp., itd."

        wiecej o UFOnautach na jan-pajak.com/ufo_pl.htm
        • silthor Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia 25.04.06, 22:09
          Niezłe bzdury
          • obrazoburca Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia 25.04.06, 22:25
            I to wszystko co potrafisz powiedziec na ten temat?
            Czy może jakies dowody przedstawisz?

            BTW Bardzo ciekaw jestem dowodów (chocby poszlakowych) na nieistnienie 'ufonautów' (idiotyczność tej nazwy nie jest zadnym argumentem).
            • Gość: yy "UFOnauci" to nowoczesna nazwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:33
              "Podrozdział P1 z tomu 13 monografii [1/4] opisuje logikę dedukcji oraz fotograficzny materiał dowodowy dla formalnego dowodu naukowego, że "UFO istnieją i są one magnokraftami które zostały już zbudowane przez jakąś pozaziemską cywilizację". (Monografię [1/4] można sobie załadować za darmo z niniejszej strony internetowej.) Ten dowód formalny został przeprowadzony z użyciem wyjątkowo niezawodnej metody formalnego dowodzenia, która nazywana jest "metodą porównywania atrybutów". Metoda owa jest również opisana poniżej, kiedy zaprezontowany zostaje dowód formalny na fakt że


              "UFOnauci to nowoczesna nazwa dla istot które religie zwykły nazywać diabłami".


              Ponieważ nikt dotychczas nie zdołał podważyć owego formalnego dowodu na istnienie UFO, dowód ten pozostaje w mocy przez cały czas. Powinien więc zakończyć poprzedni okres spierania się czy UFO istnieją czy też nie istnieją.
              • obrazoburca Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa 25.04.06, 22:38
                Czy to ma być dowód na NIEistnienie ufo?
                • Gość: magnokraft Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:47
                  obrazoburca napisał:

                  > Czy to ma być dowód na NIEistnienie ufo?


                  Nie da sie udowodnic, ze UFOnauci nie istnieja. W zwiazku z tym da sie jedynie udowodnic istnienie magnokraftow i UFOnautow, co zreszta Doktor Jan Pajak uczynil. Do dzis nikt nie obalil jego n a u k o w e g o dowodu, dlatego ten dowod obowiazuje caly swiat nauki oraz kazdego czlowieka (nawet Ciebie).
                  • obrazoburca Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa 25.04.06, 22:50
                    Gość portalu: magnokraft napisał(a):

                    > Do dzis nikt nie obalil jego n a u k o w e g o dowodu, dlatego ten dowod
                    > obowiazuje caly swiat nauki oraz kazdego czlowieka (nawet Ciebie).

                    Zaraz, zaraz, czy Tobie nie pomylił sie rozmówca? Bo nie chwytam.
              • obrazoburca Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa 25.04.06, 22:47
                Acha, która to jest "niniejsza strona internetowa"?
                Uprasza się o podlinkowywanie takich cytatów, a także o podanie tegoz adresu.
                • Gość: yy Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:49
                  jan-pajak.com/ufo_pl.htm
                  • obrazoburca Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa 25.04.06, 22:53
                    Dżizas, jaka ta strona brzydka.

                    Widziałem kedyś podobną www.milosierdzieboze.com czy to ten sam kaliber?
                    • Gość: yy Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:57
                      obrazoburca napisał:

                      > Dżizas, jaka ta strona brzydka.



                      To sa optymalne kolory zakodowane totaliztycznie (poczytaj o kodzie kolorow na totaliztycznych stronach Profesora Jana Pająka):

                      "Na totaliztycznych stronach internetowych zaczynam stopniowo wprowadzać kod kolorów. Kod ten to po prostu używanie określonego koloru dla wyrażenia zawsze tego samego znaczenia."
                      jan-pajak.com/faq_pl.htm
                      (część B/#B1)
                      • obrazoburca Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa 26.04.06, 00:55
                        Coś mi sie zdaje, ze ten Pająk, go gorszy głupek od J.Kwaśniewskiego i T. Rydzyka razem wzietych.
                      • Gość: fiszmak Re: "UFOnauci" to nowoczesna nazwa IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 26.04.06, 00:56
                        > To sa optymalne kolory zakodowane totaliztycznie

                        Czerwony tekst na niebieskim tle to optimum???
                        takie zestawienie sprawia, ze tekst 'skacze', nie sadze ze czyta sie go
                        przyjemnie, nie tylko mi.
                        Jeszcze ta wielkosc czcionki? Zebym mogl czytac z drugiego pokoju czy jak?
                        • madcio Paranoja rulez :> 04.05.06, 12:59
                          Eee, to typowe dla stron internetowych tego typu popaprańców (ang. crooks,
                          kooks, crackpots). Inne wyglądają jeszcze gorzej. Stanardowe przykłady kookwritingu:

                          Nieruchoma Ziemia, czyli majaki jednego geocentrysty - www.fixedearth.com/
                          Klasyka, czysta klasyka internetowego idiotyzmu - TIMECUBE! www.timecube.com/
                          Niesławne Bramy Niebios, które doprowadziły do zbiorowego samobójstwa -
                          www.heavensgate.com/
                          Channelingi z obcymi, czyli ZetaTalk! - www.zetatalk3.com/

                          A to tylko kropla w morzu! Niech żyje internetowy paranoiczny debilizm!
            • silthor Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 25.04.06, 23:05
              Petra została wykuta przez Nabatejczyków, skały tam są stosunkowo podatne na obróbkę. Zbudowanie Macchu Picchu tez nie jest niczym niezwykłym. Sposobów przesuwania posągów na Rapa Nui wymyślono już kilka. Chciałbym też zwrócić Twoją uwagę, na to, że większość posągów została porzucona po drodze z kamieniołomu - czyżby ufoludkom wypaliły się reaktorki? Moim zdaniem, po prostu ich przesuwanie było ciężkim zadaniem i rzadko się udawało.
              Dalej nie będę punktował absurdów z ufoludkami, bo praca ważniejsza.
              Pozdrawiam i życze więcej wiary w osiągnięcia zwykłych ludzi, wynikające z ich pracowitości, pomysłowości i uporu
              • obrazoburca Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 25.04.06, 23:16
                oj nie mój drogi, ja nie neguję tego, że zbudowali to LUDZIE.
                Ja dowodze jednie, ze na istnienie innej cywilizacji wskazuje raczej CEL, a także wymowa tych budowli.
                No bo nie zechcesz mi wmówic (chyba), że ludzie, którzy nie oderwali sie nigdy od ziemi wyzej niż pozwala im wyskok, budują monumentalną mape nieba, ktorą zobaczyć można dopiero z odległości przynajmniej kilkuset metrów (piramidy egipskie odwzorowują część gwiazdozbioru Oriona) dla sportu.
                Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że te geoglify miał być...
                No właśnie, jak myslisz, do czego im to było potrzebne?
                Dlaczego dziesiątki tysięcy ludzi, przez dziesięciolecia budowało coś, z czego nie miało żadnego praktycznego (we współczesnym rozumieniu) pozytku?

                Przecież, oczywistym jest, ze skoro coś staje się widoczne dopiero z pewnej odległości, to po to jest budowane, żeby z tej odłegłości mozna było to oglądać.
                • silthor Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 25.04.06, 23:29
                  budują monumentalną mape nieba, ktorą zob
                  > aczyć można dopiero z odległości przynajmniej kilkuset metrów (piramidy egipskie odwzorowują część gwiazdozbioru Oriona) dla sportu.

                  tylko część, jaka szkoda....
                  a serio
                  nie pomyślałeś, że układ kilku punktów po dostatecznie długim szukaniu będzie w końcu pasował do fragmentu jakiegoś układu? Jak małe dziecko zrobi mleczkiem plamy na fartuszku, to też będzie można znaleźć, że to część pewnej konstelacji i ogłosić dziecko geniuszem.


                  • obrazoburca Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 25.04.06, 23:37
                    silthor napisał:

                    > a serio
                    > nie pomyślałeś, że układ kilku punktów po dostatecznie długim szukaniu będzie w
                    > końcu pasował do fragmentu jakiegoś układu? Jak małe dziecko zrobi mleczkiem p
                    > lamy na fartuszku, to też będzie można znaleźć, że to część pewnej konstelacji
                    > i ogłosić dziecko geniuszem.

                    Mialo być.... serio. ;-)
                    • Gość: PK Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! IP: *.iitis.gliwice.pl 26.04.06, 12:12
                      I było serio. Bo dowolne 3 (słownie: trzy) punkty bardzo łatwo w mapę nieba
                      wpasujesz.
                      • obrazoburca Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 26.04.06, 12:57
                        No nie, tych punktów jest troche więcej.
                  • europitek Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 25.04.06, 23:42
                    A budowniczowie kultury megalitycznej byli zapewne (minimum) półbogami?
                • stek22 Re: Więcej wiary w niezwykłość zwykłych ludzi! 02.05.06, 22:22
                  Dla żadnego sportu nie zbudowano tych piramid w kształcie części gwiazdozbioru
                  Oriona. Trzy ułożone w jednej linii jasne gwiazdy, tzw. Pas Oriona wskazują
                  Syriusza( są to δ, ε i ζ Ori). Syriusz był czczony w dolinie Nilu. Wiele
                  egipskich świątyń było zorientowanych tak aby światło gwiazdy było widoczne z
                  ołtarza. A to dlatego iż jego pojawienie się na określonej wysokości
                  nieboskłonie w określonej porze roku przepowiadało wylewy Nilu. A od tego
                  zależał ich dobrobyt.
          • Gość: grzes Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia IP: *.chello.pl 25.04.06, 22:38
            silthor napisał:

            > Niezłe bzdury


            Nie twierdzę że prof. J. Pająk ma rację, ale czy nie jest zastanawiające to jak
            dość prymitywna i słabo zaawansowana technicznie cywilizacja potrafiła zbudować
            na przykład piramidy, wykonać owe "rysunki" na płaskowyżu czy wyciosać i
            przemieścić - bez znajomości takiego urządzenia jak koło - o wiele kilometrów
            kamienne posągi o wadze dochodzącej do 50 ton?
            Rzeczywiście - nawet przy naszych technicznych możliwościach wymagałoby to
            sporego nakładu pracy i kosztów - co więc powodowało (i najważniejsze - w jaki
            sposób to zrobili?) ówczesnymi ludźmi aby stworzyć te rzeczy?
            • obrazoburca Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia 25.04.06, 22:40
              Gość portalu: grzes napisał(a):

              > Rzeczywiście - nawet przy naszych technicznych możliwościach wymagałoby to
              > sporego nakładu pracy i kosztów - co więc powodowało (i najważniejsze - w jaki
              > sposób to zrobili?) ówczesnymi ludźmi aby stworzyć te rzeczy?

              No jak to co?
              Ignorancja, ciemnota i zabobon. ;-)

              acha, jeszcze pogańskie zezwierzecenie. ;-)
            • Gość: eptesicus to sie nazywa wiara IP: 87.206.167.* 25.04.06, 22:59
              > Rzeczywiście - nawet przy naszych technicznych możliwościach wymagałoby to
              > sporego nakładu pracy i kosztów - co więc powodowało (i najważniejsze - w jaki
              > sposób to zrobili?) ówczesnymi ludźmi aby stworzyć te rzeczy?

              co nimi powodowało? To samo co budowniczymi Partenonu i sredniowiecznych
              katedr, budowniczymi Haga Sophia i rzymskiego Panteonu

              a jak to zrobili? Skoro ludzie epoki "przed-przemysłowej" zbudowali takie cuda
              jak katedre Notre Dame czy Partenon na atenskim Akropolu, nie powinni miec
              problemu ze zbudowaniem ZNACZNIE PRYMITYWNIEJSZYCH posągów z Wyspy
              Wielkanocnej, piramid Majow czy wyryciem geoglifow na pustynii Nazca. A te
              ostatnie? No coz - plan, paliki, sznurek... To bylo dla bogow a nie dla ludzi,
              wiec nigdy nie musieli tego ludzie w calosci zobaczyc. Ogladać mieli z góry
              bogowie.
              • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 25.04.06, 23:56
                Gość portalu: eptesicus napisał(a):

                > To bylo dla bogow a nie dla ludzi,
                > wiec nigdy nie musieli tego ludzie w calosci zobaczyc. Ogladać mieli z góry
                > bogowie.

                I tutaj trafiłeś w samo sedno.
                Bogowie, albo ktoś, kogo Bogami nazywano.
                • Gość: eptesicus Re: to sie nazywa wiara IP: *.biology.univ.gda.pl 26.04.06, 11:10
                  > I tutaj trafiłeś w samo sedno.
                  > Bogowie, albo ktoś, kogo Bogami nazywano.

                  skad zalozenie ze to nie bogowie ale istoty "z krwi i kosci" - jak sugerujesz?
                  • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 11:34
                    Gość portalu: eptesicus napisał(a):

                    > skad zalozenie ze to nie bogowie ale istoty "z krwi i kosci" - jak sugerujesz?
                    a skąd założenie, że "bogowie" nie są istotami 'z krwi i kosci'?

                    Zalezy co nazywamy Bogami.
                    • Gość: eptesicus Re: to sie nazywa wiara IP: *.biology.univ.gda.pl 26.04.06, 11:53
                      > Zalezy co nazywamy Bogami.

                      wiem dobrze co nazywasz Bogami, ale pytam sie - skąd założenie?
                      • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 11:55
                        Wierzysz w duchy?
                        Naprawdę sądzisz, że ktos o takiej wiedzy matemtycznej w nie wierzył?
                        • Gość: eptesicus Re: to sie nazywa wiara IP: *.biology.univ.gda.pl 26.04.06, 12:00
                          > Wierzysz w duchy?
                          > Naprawdę sądzisz, że ktos o takiej wiedzy matemtycznej w nie wierzył?

                          oczywiscie. Budowniczowie katedr tez wierzyli, a ich architektura przewyzszala
                          stopniem zaawansowania tę znana w czasach Nazca czy Stonehenge. Matematyka nie
                          dotyczy samego swiata realnego ale zaleznosci miedzy liczbami i pojęciami
                          logicznymi. Choc jest niezbedna przy opisie tego swiata. Tak wiec matematyka
                          nie eliminuje zadnych duchow
                          • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 12:07
                            Ale budowniczowie katedr nie budowali ich dla 'duchów' tylko dla ludzi.
                            Katedry są spaktakularne jedynie z 'ludzkiej' perspektywy.
                            Oczywiście, ze wiedza mamtematyczna nie eliminuje wiary w duchy, a wręcz ją ugruntowuje ;-)
                            Sek w tym, ze władcy byli i są ludźmi praktycznymi.
                            • Gość: eptesicus Re: to sie nazywa wiara IP: *.chello.pl 26.04.06, 20:03
                              > Sek w tym, ze władcy byli i są ludźmi praktycznymi.

                              nic bardziej mylnego. Czy Bokassa nie wydal na swoja koronacje 1/3 budzetu
                              Republiki Srodkowoafrykanskiej, ktorej stal sie cesarzem? Czy pierwszy cesarz
                              Chin nie zbudowal sobie olbrzymiego grobowca, ktorego strzegla terakotowa
                              armia? Czy Kaligula nie kazal zbudowac na wodach Jeziora Nemi ogromnych statkow
                              ktore unosily na swoich pokladach murowane palace i swiatynie - ktore to statki
                              wyplywaly co noc na srodek jeziora? Czy nasz Sejm nie dal 20 milionow na
                              Swiatynie Opatrznosci Bozej?
                              • europitek Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 22:45
                                Obrazoburca nie bierze chyba pod uwagę, że różne pozornie "niepraktyczne" przedsięwzięcia stają się bardzo "praktyczne", gdy spojrzy się na nie oczami im współczesnych żyjących w miejscu ich realizacji. Na przykład wybudowanie przez władcę wielkiej świątyni miało też realne zalety dla władzy:
                                - wzmacniało religię, w oczach której władca był prawie zawsze "wybrańcem bogów"
                                - jednoczyło cywilną ludność wokół jakiejś wspólnej sprawy
                                - rozwijało wiedzę inżynieryjną przydatną w kwestiach militarnych
                                - czasami spełnieło rolę "igrzysk dla ludu"
                • Gość: PK Re: to sie nazywa wiara IP: *.iitis.gliwice.pl 26.04.06, 12:15
                  Średniowieczne katedry budowano dla Boga chrześcijan
                  • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 13:04
                    Nie, mylisz się.
                    średniowieczne katedry budowano dla rządzących.
                    Pozatym, tak jak pisałem, róznia się tym, że widoczne są z ludzkiej perspektywy, a nie z 'boskiej' i odwrotnie.

                    BTW. A skąd masz pewność że Jezus ufoludkiem nie był?
                    Masz taką pewnośc?
                    • Gość: Inkayon Re: to sie nazywa wiara IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 15:24
                      Średniowieczna katedra widziana z góry jest krzyżem.

                      Czy też budowały ją ufoludki?

                      Pzdr.
                      • obrazoburca Re: to sie nazywa wiara 26.04.06, 15:44
                        a teraz na poważnie.
                        Czy naprawde wierzysz w to, że w tak ogromnym wszechświecie 'nasza' cywilizacja jest jedyna formą inteligencji?
                        Naprawde w to wierzysz? Przeciez to absurd.

                        Ziemia jest mniejszym pyłkiem we wszechświecie niż ziarnko piasku w oceanie. Troche to głupie, kiedy bakterie zyjące na jednym z nich twierdzą, ze nie dośc, że życie ogranicza się do ich ziarenka, ale sa jeszcze na dodatek najinteligentniejsze.

                        ehhh, ta logika.
                        • Gość: Inkayon Re: to sie nazywa wiara IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 16:58
                          Pardon.

                          To prawie pewne, że życie (nawet inteligentne) gdzieś w kosmosie istnieje.

                          Ale nie wierzę, że zawitało na nasza planetę.

                          Pzdr.
                        • Gość: eptesicus jakiś związek? IP: *.chello.pl 26.04.06, 20:07
                          > a teraz na poważnie.
                          > Czy naprawde wierzysz w to, że w tak ogromnym wszechświecie 'nasza'
                          cywilizacja
                          > jest jedyna formą inteligencji?

                          nie widzę związku. To że gdzies setki lat swietlnych stad jest inna cywilizacja
                          a tysiac lat swietlnych dalej - jeszcze inna, nie wystarcza za dowod na to, ze
                          te cywilizacje odwiedzaly kiedys Ziemie. I jeszcze do tego bawily sie w
                          ingerowanie w rozwoj cywilizacji ziemskiej.
        • Gość: CudnaBo Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia IP: *.artnet.pl 26.04.06, 14:51
          o ranyy!! e to ja juz nie robie dyplomu, nie ma sensu!! poznalam juz cala
          prawde, jedyna, PRAWDZIWA!!!

          a tak serio to faktycznie zaglada nas czeka jak wiecej ludzi w takie brednie
          uwierzy...

          aha i nie jestem zadna ufonautka sabotazystka:P

          HA HA HA - wiecej sie nie da powiedziec
      • madcio Re: Profesor Jan Pająk wyjaśnia 04.05.06, 12:44
        Eheheheh. Widze, że pająkada wylewa się powoli z hermetycznego światka
        paraoszołomów. Niedługo będę bał się zajrzeć do lodówki.
    • rahalo poszukiwanie rysunkow 26.04.06, 11:21
      A moze zabawmy sie i na maps.google.com/ na zdjeciach satelitarnych
      poszukajmy jakis rysunkow? Ciekawe czy w tym powiekszeniu da sie cos znalesc. Mi
      sie nie udalo ;(
      • rahalo Re: poszukiwanie rysunkow 26.04.06, 11:24
        tu szukajcie -> maps.google.com/maps?f=q&hl=en&q=Nazca+peru&t=h&om=1
        (o ile sie google nie pomylil miejsc ;o) )
        • Gość: eptesicus Re: poszukiwanie rysunkow IP: *.biology.univ.gda.pl 26.04.06, 11:57
          linie proste znalazlem, cala pustynia jest nimi poprzecinana. Natomiast co do
          geoglifow figuralnych, typu małpa, pająk, ptak, to jest ich zaledwie 80 i nie
          jest latwo znalezc je na tak ogromnym obszarze. Ja na razie nie znalazlem
    • Gość: matylda po co Nazca robili swoje rysunki? IP: *.timplus.net 26.04.06, 11:38
      Zgadzam się z panem Woodmanem w kwestji podziwiania i pomyślałam sobie, że może
      Nazca robili te obrazki po to żeby mogli je podziwiać ich Bogowie? I przez to
      spoglądać z nieba łaskawym okiem na swój jakże twórczy i zdolny lud? :-)
      • obrazoburca Re: po co Nazca robili swoje rysunki? 26.04.06, 11:49
        Pozostaje tylko pytanie, "Kim byli ich Bogowie'?
        • Gość: Inkayon Re: po co Nazca robili swoje rysunki? IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 12:42
          Witam;)

          Według R.F.Townsenda, Ch. Scarre'a, G.H.S. Bushnella, L.G. Lumbrerasa byli to
          bogowie gór, którzy ochraniali ludzi i kontrolowali pogodę. To oczywiście pasuje
          do teorii p. Pająka. Równie dobrze za kosmitów można wziąć dowolnych bogów
          występujących w dowolnej religii na świecie. Niestety, nikt nic na to nie
          poradzi - tego typu teorie spiskowe pojawiały się wcześniej i będą się pojawiać
          nadal. Mnie osobiście wystarczy odpowiedź jaką daje antropologia - jakoś ciężko
          mi sobie wyobrazić wysoko rozwinięta cywilizację, która "pasożytuje" na
          ludzkości. Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego
          zasiedlać całej planety - zupełnie niepotrzebna strata energii. To tylko jedna
          ze słabych stron teorii p. Pająka.

          Aha - rozwój kultury Nazca przypadał na lata (mniej więcej, mogłem się o pół
          wieku pomylić) 250-750 naszej ery. Dlaczego "ufonauci" nie przybyli do Europy?
          Mieli tam polityczny chaos, wędrówki ludów, barbari się kręcili po lasach...nie
          wyobrażam sobie lepszych warunków do prowadzenia "badań"...

          Nie trzeba wynaleźć koła, żeby móc zauważyć potencjalną moc nośną kilku
          drewnianych pni, ułożonych obok siebie.

          Co do kwestii ekonomicznych związanych z budową egipskich piramid - Faraon był
          uważany za boga. Egipt był bogaty w żarcie i w ludzi.

          Generalnie, polecam wszystkim nawiedzonym trochę poważnej lektury - książek
          napisanych przez uznanych naukowców.
          Nie zgadniecie! Wiele z tych ksiażek zostało napisanych na różnych kontynentach,
          przez ludzi nie znających się nawzajem! I oni dochodzą do tych samych wniosków!;)

          A tych pozytywnie nawiedzonych pozdrawiam serdecznie;)

          Inkayon
          • obrazoburca Re: po co Nazca robili swoje rysunki? 26.04.06, 13:34
            Gość portalu: Inkayon napisał(a):

            > jakoś ciężko
            > mi sobie wyobrazić wysoko rozwinięta cywilizację, która "pasożytuje" na
            > ludzkości.

            Poważnie?
            W takim razie co powiesz o ludzkości (podobno wyskoko rozwiniętej) pasozytującej na zwierzętach?
            Dlaczego tak jak hoduje się np. krowy, nie można hodowac ludzi?
            Nie twierdzę, że tak jest. Twierdze jedynie, że nie ma nic bardziej prawdopodobnego.
            Czy sadzisz, że np. trzoda chlewna zdaje sobie sprawę z tego, że zyje w nienaturalnych warunkach, napedzana sztucznie W CELU zaspokojenia kaprysów ludzi? Czy sądzisz, że np. swinia wie, że Ty, jako konsument jej ciała, wogóle istniejesz?
            Jak myslisz, dlaczego władze Chin cenzurują nawet Internet? Czy nie sadzisz, że utrzymanie populacji w niewiedzy, ignorancji, nie jest na rękę rzadzącym?
            Przeciez tutaj wystarczy odwołać się do zwyczajnej polityki i ekonomii, żeby ten argument uznac za trafiony. - przez analogie.

            > Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego
            > zasiedlać całej planety - zupełnie niepotrzebna strata energii. To tylko jedna
            > ze słabych stron teorii p. Pająka.

            Nie znam teorii Pajaka - nie przeczytałem :(
            ale czy koniecznie badania genetyczne musiałyby byc jedynym celem badań na Ziemi?
            Przecież człowiek jest dość dobrym źródłęm energii (na tym opierają się gospodarcze systemy władzy)

            BTW Po co człowiek hoduje myszy w laboratoriach, i ciągle pobiera i bada ich DNA?

            Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego budowac setek laboratoriów - zupełnie niepotrzebna strata energii. ;-)


            > Aha - rozwój kultury Nazca przypadał na lata (mniej więcej, mogłem się o pół
            > wieku pomylić) 250-750 naszej ery.

            ale to tez sa tylko teorie.

            > Dlaczego "ufonauci" nie przybyli do Europy?
            > Mieli tam polityczny chaos, wędrówki ludów, barbari się kręcili po lasach...nie
            > wyobrażam sobie lepszych warunków do prowadzenia "badań"...

            nie wyobrażasz sobie równiez wielu innych rzeczy (ja również) i co z tego?


            > Nie trzeba wynaleźć koła, żeby móc zauważyć potencjalną moc nośną kilku
            > drewnianych pni, ułożonych obok siebie.

            czy Inkowie ją zauważyli?

            > Co do kwestii ekonomicznych związanych z budową egipskich piramid - Faraon był
            > uważany za boga. Egipt był bogaty w żarcie i w ludzi.

            No i co z tego?

            > Generalnie, polecam wszystkim nawiedzonym trochę poważnej lektury - książek
            > napisanych przez uznanych naukowców.

            Czyli o 'powadze' lektury świadczy 'uznanie naukowców'?
            Czy stopień wiedzy i słuszność teorii wynika z plebiscytu?

            Moze skupmy sie na samej argumentacji, a nie na nazwiskach jej twórców.
            • Gość: Inkayon Re: po co Nazca robili swoje rysunki? IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 14:13
              > > mi sobie wyobrazić wysoko rozwinięta cywilizację, która "pasożytuje" na
              > > ludzkości.
              >
              >Poważnie?
              >W takim razie co powiesz o ludzkości (podobno wyskoko rozwiniętej)
              >pasozytującej na zwierzętach?
              >Dlaczego tak jak hoduje się np. krowy, nie można hodowac ludzi?
              >Nie twierdzę, że tak jest. Twierdze jedynie, że nie ma nic bardziej
              >prawdopodobnego.
              >Czy sadzisz, że np. trzoda chlewna zdaje sobie sprawę z tego, że zyje w nienatu
              >ralnych warunkach, napedzana sztucznie W CELU zaspokojenia kaprysów ludzi? Czy
              >sądzisz, że np. swinia wie, że Ty, jako konsument jej ciała, wogóle istniejesz?

              Dopóki trzoda chlewna nie stworzy kultury, nie widzę możliwości porównania.

              No dobra.
              Zdaje się, że nie trzymamy stad bydła na odrębnym kontynencie? I nie porywamy
              kilku sztuk nocami, żeby zrobić szynkę?
              Trzoda nie jest w stanie nam zagrozić - tak jak ludzie nie byliby w stanie
              zagrozić UFOnautom, gdyby Ci istnieli.
              Nie rozumiem więc, po co ta szopka? Dla badań ludzkiej kultury? Wtedy trzebaby
              zachować zasadę nieingerencji.

              >Jak myslisz, dlaczego władze Chin cenzurują nawet Internet? Czy nie sadzisz, że
              >utrzymanie populacji w niewiedzy, ignorancji, nie jest na rękę rzadzącym?
              >Przeciez tutaj wystarczy odwołać się do zwyczajnej polityki i ekonomii, żeby te
              >n argument uznac za trafiony. - przez analogie.

              Owszem, jest na rękę. Zgadzam się, że lepiej żeby ludzie nie wiedzieli o
              UFOnautach, gdyby Ci istnieli.
              Tylko że jeśli zakładamy istnienie cywilizacji na tyle wysoko rozwiniętej, że
              przyleciała do nas (kawałek drogi) z innego zakątka wszechświata, to dlaczego Ci
              UFOnauci są na tyle głupi, żeby zostawiać ślady pobytu?

              >Nie znam teorii Pajaka - nie przeczytałem :(
              >ale czy koniecznie badania genetyczne musiałyby byc jedynym celem badań na >
              >Ziemi?
              >Przecież człowiek jest dość dobrym źródłęm energii (na tym opierają się gospoda
              >rcze systemy władzy)

              P. Pająk w swojej teorii (przynajmniej w porównianiu do ludzkości) pisze, że
              UFOnauci pobierają meteriał genetyczny, żeby zbudowac "bioroboty" na rodzimej
              planecie. Te bioroboty miałyby wykonywać pracę zamiast rodzimych mieszkańców
              owej planety.

              A dobrym źródłem energii to człowiek jest w "Matrixie".
              Nie zrozumiałem tego fragmentu o "gospodarczych systemach władzy" - w jakim
              sensie człowiek jest źródłem energii?

              >BTW Po co człowiek hoduje myszy w laboratoriach, i ciągle pobiera i bada ich >DNA?

              Pewnie żeby zbadać różnice pomiędzy pokoleniami, albo sprawdzić jak mysz
              zareagowała na konkretne chemikalia...
              Gdyby człowiek chciał sklonować 200 tys. myszy do nakarmienia hipotetycznego
              "tylkomyszyjedzącego kota" to użyłby raczej jednego DNA, niż 200 tys.? Nieprawdaż?

              >Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego budowac setek
              >laboratoriów - zupełnie niepotrzebna strata energii. ;-)

              Nieporozumienie, patrz wyżej.

              > ale to tez sa tylko teorie.

              Potwierdzone badaniami antropologicznymi i archeologicznymi. I pewnie jeszcze
              datowanie węglem c-14.

              > nie wyobrażasz sobie równiez wielu innych rzeczy (ja również) i co z tego?

              Po prostu zakładam, że gdyby UFOnauci istnieli, nie byliby idiotami.

              > czy Inkowie ją zauważyli?

              Z tego co pamiętam budowali w górach, więc budulca mieli pod dostatkiem i nie
              musieli go taszczyć na większe odległości. Więc nie musieli zauważać - nie było
              im to potrzebne.

              > > Co do kwestii ekonomicznych związanych z budową egipskich piramid - Farao
              > n był
              > > uważany za boga. Egipt był bogaty w żarcie i w ludzi.
              > No i co z tego?

              Nie trzeba kosmitów, żeby zbudować piramidy, mając na własność bogaty i ludny
              kraj. A jak jeszcze wszyscy Ci mówią, że jesteś bogiem, to masz niezłą
              motywację, żeby gnić w odpowiednio wielkiej trumnie;>

              > Czyli o 'powadze' lektury świadczy 'uznanie naukowców'?

              Tak jakoś wyszło.

              > Czy stopień wiedzy i słuszność teorii wynika z plebiscytu?

              Poniekąd, jeśli ograniczymy plebiscytujących do grona naukowców zajmujących się
              tematem.

              > Moze skupmy sie na samej argumentacji, a nie na nazwiskach jej twórców.

              Argumentem jest powoływanie się na badania - czasem nazwiska są niezbędne. Może
              nie w tej konkretnej dyskusji, ale normalnie trzeba by sprawdzić podane dane.

              Nie twierdzę, że "poważni" uczeni są nieomylni, a ich wiedza jedyną prawdziwą.
              Ale jest to wiedza udokumentowana. Opisana. Obliczona.

              Tylko "badacze" pokroju Danikena są w stanie odkryć ogromne miasto w dżungli i
              jakoś nie móc tego odkrycia upublicznić. Ani zabrać tam kogoś dla zwykłej
              weryfikacji...

              Pozdrawiam.
              • obrazoburca Re: po co Nazca robili swoje rysunki? 26.04.06, 15:22
                Gość portalu: Inkayon napisał(a):

                > Dopóki trzoda chlewna nie stworzy kultury, nie widzę możliwości porównania.

                ???
                dlaczego?

                > No dobra.
                > Zdaje się, że nie trzymamy stad bydła na odrębnym kontynencie?

                pytasz poważnie, czy kpisz?

                > I nie porywamy
                > kilku sztuk nocami, żeby zrobić szynkę?

                No i co z tego?
                Ty ciagle

                > Trzoda nie jest w stanie nam zagrozić - tak jak ludzie nie byliby w stanie
                > zagrozić UFOnautom, gdyby Ci istnieli.

                albo gdyby wiedzieli o ich istnieniu. :/

                > Nie rozumiem więc, po co ta szopka? Dla badań ludzkiej kultury? Wtedy trzebaby
                > zachować zasadę nieingerencji.

                No widzisz, zapetlasz się w rozumowaniu i doprowadzasz do absurdów.
                Skoro istnie jakaś cywilizacja (dla potrzeb tej rozmowy załóżmy ze tak) o bardziej rozwiniętej, a co za tym idzie, niezrozumiałej dla ludzkości technologii, to nie rozumiem, dlaczego priorytety czy potrzeby tej cywilizacji i jej technologii miałby byc dla ludzkości zrozumiałe?

                Dlaczego piszesz o 'zasadzie nienigenrencji'? To jest jeden z priorytetów ludzkosci podczas badań etnograficznych.
                W laboratorium taki warunek nie jest potrzebny, ba, wręcz przeciwnie, badania prowadzone są nad zmianami w organizmie wywołanymi INGERENCJĄ.

                > Owszem, jest na rękę. Zgadzam się, że lepiej żeby ludzie nie wiedzieli o
                > UFOnautach, gdyby Ci istnieli.
                > Tylko że jeśli zakładamy istnienie cywilizacji na tyle wysoko rozwiniętej, że
                > przyleciała do nas (kawałek drogi) z innego zakątka wszechświata, to dlaczego C
                > i
                > UFOnauci są na tyle głupi, żeby zostawiać ślady pobytu?

                Oj. Od razu głupi.
                Poprostu ich 'nierealność' wynika z indoktrynacji i z zacofania technicznego ziemian, ale to tylko złudzenie, bo sa tak samo realni jak Ty czy ja.
                Wiesz, to troche tak jak z iluzjonistą - on nie czaruje, a Ty nie potrafisz odkryć źródła jego powodzenia scenicznego.
                Kiedy nauczyłem sie pierwszej sztuczki (pare lat temu) byłem zszokowany jej prostotą, i powiem Ci szczerze, że do tej pory nie potrafie uwierzyc, że ludzie nie widza tak oczywistych czynności, ale.... nie widzą.
                Oni nie są 'na tyle głupi' poprostu niektórzy ludzie są 'na tyle madrzy' żeby dostrzec choćby slady. Tak, jak nie wszystkich potrafi oszukać prestidigitator (a przynajmniej nie zawsze). Czy to świadczy o jego głupocie?


                > P. Pająk w swojej teorii (przynajmniej w porównianiu do ludzkości) pisze, że
                > UFOnauci pobierają meteriał genetyczny, żeby zbudowac "bioroboty" na rodzimej
                > planecie. Te bioroboty miałyby wykonywać pracę zamiast rodzimych mieszkańców
                > owej planety.

                A dlaczego nie?
                Przeciez człowiek tez pobiera materiał genetyczny od szczurów, świń, czy małp po to, żeby poprawić działanie własnego ciała. Dlaczego akurat człowiek miałby byc ostatecznym odbiorcą wyników tych badań? Dlaczego nie miałby robic tego ktos bardziej od czlowieka rozwinięty?

                > A dobrym źródłem energii to człowiek jest w "Matrixie".
                > Nie zrozumiałem tego fragmentu o "gospodarczych systemach władzy" - w jakim
                > sensie człowiek jest źródłem energii?

                w sensie pracy jaka potrafi wykonać, np. budując piramidy. :D
                I w sensie korzyści (np. finansowej) jaką można uzyskać z różnicy pomiedzy energia zainwestowaną (min. zywność) a wyprodukowaną (np. ułożenie piramidy czy wybudowanie autostrady).

                > >BTW Po co człowiek hoduje myszy w laboratoriach, i ciągle pobiera i bada i
                > ch >DNA?
                >
                > Pewnie żeby zbadać różnice pomiędzy pokoleniami, albo sprawdzić jak mysz
                > zareagowała na konkretne chemikalia...
                > Gdyby człowiek chciał sklonować 200 tys. myszy do nakarmienia hipotetycznego
                > "tylkomyszyjedzącego kota" to użyłby raczej jednego DNA, niż 200 tys.? Nieprawd
                > aż?
                >
                > >Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego budowac s
                > etek
                > >laboratoriów - zupełnie niepotrzebna strata energii. ;-)
                >
                > Nieporozumienie, patrz wyżej.


                no widzisz, i w ten sposób obalasz swój poprzedni argument:
                "
                > Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego
                > zasiedlać całej planety - zupełnie niepotrzebna strata energii. To tylko jedna
                > ze słabych stron teorii p. Pająka.
                "

                > > ale to tez sa tylko teorie.
                >
                > Potwierdzone badaniami antropologicznymi i archeologicznymi. I pewnie jeszcze
                > datowanie węglem c-14.

                ale słuszność datowania C-14 i badania tez są jedynie teoretyczne.
                Nie ma żadnych namacalnych dowodów, że tak jest. To wszystko są takie same hipotezy, jak średniowieczna plaskość ziemi.
                I tak samo słuszne - dotąd, aż ktoś nie udowodni że tak nie jest. ;-)
                Ale żeby dac sobie to udowodnić, trzeba przestac wierzyć, a zacząć myśleć.

                > > nie wyobrażasz sobie równiez wielu innych rzeczy (ja również) i co z tego
                > ?
                >
                > Po prostu zakładam, że gdyby UFOnauci istnieli, nie byliby idiotami.

                Bo nie są.
                Ale nie możesz (majac mniejszy od nich zasób wiedzy) zakładać, że powinni mieścić się w Twoich kryteriach oceny i postrzegania swiata fizycznego.
                Równie dobrze mógłbyś żądać od Einsteina, żeby działał w mamtematyce zgodnie z oczekiwaniami przedszkolaka, i żeby to przedszkolak decydował o prawdziwości jego teorii, a jeśli istnieją jakieś ufole, to róznica w poziomie rozumienia materii jest nawet wieksza możesz mi wierzyć.

                > > czy Inkowie ją zauważyli?
                >
                > Z tego co pamiętam budowali w górach, więc budulca mieli pod dostatkiem i nie
                > musieli go taszczyć na większe odległości. Więc nie musieli zauważać - nie było
                > im to potrzebne.

                zatem w górach wybuduj to, co wybudowali oni.
                Pozatym, chyba trudniej podciągnąć pod górę coś ciężkiego, niz przesuwać po płaskiej powierzchni. :/

                > Nie trzeba kosmitów, żeby zbudować piramidy, mając na własność bogaty i ludny
                > kraj. A jak jeszcze wszyscy Ci mówią, że jesteś bogiem, to masz niezłą
                > motywację, żeby gnić w odpowiednio wielkiej trumnie;>

                1. Faraonowie nie gnili
                2. jak na grobowiec, to troche zbyt skomplikowane było wnetrze tegoż, nie sądzisz?
                3. Bogatym i ludnym krajem była równiez India. Nie zauwazyłem, żeby budowali takie monumenty dla pochówku władcy. Pomimo, ze mieli bliżej do Egiptu niz Aztekowie, na ten przykład.

                > > Czyli o 'powadze' lektury świadczy 'uznanie naukowców'?
                >
                > Tak jakoś wyszło.

                w takim razie Einstein był idiota, bo do tej pory wielu uznanych 'naukowaców' odrzuca jego teorię względności.

                > > Czy stopień wiedzy i słuszność teorii wynika z plebiscytu?
                >
                > Poniekąd, jeśli ograniczymy plebiscytujących do grona naukowców zajmujących się
                > tematem.

                czyli takie podwórkowe kółko rózańcowe.
                Zatem ziemia stała sie okrągła dopiero kilkaset lat po śmierci Kopernika?
                Co to znaczy: "zajmujących sie tematem"?


                > > Moze skupmy sie na samej argumentacji, a nie na nazwiskach jej twórców.
                >
                > Argumentem jest powoływanie się na badania - czasem nazwiska są niezbędne. Może
                > nie w tej konkretnej dyskusji, ale normalnie trzeba by sprawdzić podane dane.

                Nazwiska są zbędne, a wręcz przeszkadzają, bo kiedy poslugujemy sie nazwiskami, to rozmawiamy o dogmatach i slie autorytetu a nie analizujemy tematu.
                Mało tego, wtedy fałuszujemy obraz rzeczywistości, bo np. ze strachu przed osmieszeniem tłumimy jakąś mysl, która wydaje nam sie absurdalna.
                Nie zapominaj, że historia wynalazków to historia przypadków. Penicelina chociażby, czy telefon...
                Niemozliwym jest odkrycie w kanonie nauki czegoś, co ta nauka odrzuca i wyklucza. Dlatego raczej nie powołuj sie prosze na autorytety, bo nie o nich rozmaiwamy.

                - Tato pobili mnie za szkoła.
                - Kłamiesz synku, bo pani w telewizorze powiedziała, że problem przemocy w w naszym mieście został całkowicie i definitywnie zażegnany, dlatego idź teraz do kąta, i przemysl przez godzine swoje zachowanie.

                BTW argumentem moga byc jedynie wyni
              • obrazoburca Re: po co Nazca robili swoje rysunki? 26.04.06, 15:23
                BTW argumentem moga byc jedynie wyniki badań, bez powoływania się na ich autora. Inaczej robi sie chaos.
                Świetnym przykładem Daeniken właśnie. Kiedy kończą się rgumenty przeciw jego teoriom, to zaczyna się wykrzykiwanie o jego 'oszołomstwie' i nienaukowości.

                > Nie twierdzę, że "poważni" uczeni są nieomylni, a ich wiedza jedyną prawdziwą.
                > Ale jest to wiedza udokumentowana. Opisana. Obliczona.

                I co z tego, ze jest udokumentowana?
                czy jeśli we wzorze mamtematycznym jest bład, to chocby miliardy dokumentów usankcjonuja wynik działania jako właściwy?
                "poważni" naukowcy cały czas sie myla, inaczej straciliby pracę, bo wszystko by juz wiedzieli. :D
                • Gość: Inkayon Re: po co Nazca robili swoje rysunki? IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 16:22
                  >>Dopóki trzoda chlewna nie stworzy kultury, nie widzę możliwości porównania.
                  >dlaczego?

                  Bo porównania zazwyczaj są niewłaściwe. Bo trzeba ogromnego obiektywizmu
                  porównującego i takiegoż podobieństwa między rzeczami porównywanymi.
                  Świnki nie myślą na tyle abstrakcyjnie żeby wierzyć w Boga.

                  >> No dobra.
                  >> Zdaje się, że nie trzymamy stad bydła na odrębnym kontynencie?
                  >pytasz poważnie, czy kpisz?

                  To pytanie retoryczne.

                  >> I nie porywamy
                  >> kilku sztuk nocami, żeby zrobić szynkę?
                  >No i co z tego?
                  >Ty ciagle

                  Przepraszam - ja ciągle trochę nawiązuję do teorii p. Pająka;>

                  > Nie rozumiem więc, po co ta szopka? Dla badań ludzkiej kultury? Wtedy trzebaby
                  > zachować zasadę nieingerencji.

                  >No widzisz, zapetlasz się w rozumowaniu i doprowadzasz do absurdów.
                  >Skoro istnie jakaś cywilizacja (dla potrzeb tej rozmowy załóżmy ze tak) o
                  >bardziej rozwiniętej, a co za tym idzie, niezrozumiałej
                  >dla ludzkości technologii, to nie rozumiem, dlaczego priorytety czy potrzeby
                  >tej cywilizacji i jej technologii miałby byc dla
                  >ludzkości zrozumiałe?

                  Jeśli mówimy o obcej cywilizacji w rozumieniu Daenikena, to nie sądzę, że logikę
                  sobie gdzieś po drodze do gwiazd zagubili.
                  Ale faktycznie - ukrywają się i nie ukrywają jednocześnie. To jest działanie
                  sprzeczne. Czyli można postawić tezę, że działają Ufoludy w sposób sprzeczny -
                  udowodnisz mi, że nie? Póki nie udowodnisz, to zgodnie z moją tezą stwierdzę, że
                  gdyby istnieli, powinni nie dopuszczać do naukowego rozwoju ludzkości, jak i
                  dopuszczać.

                  Cały ten wywód jest o kant dupy potłuc - Ty pytasz: dlaczego mieliby ziemi nie
                  odwiedzać. Ja pytam: a dlaczego mieliby ją odwiedzać? Każde z tych stanowisk
                  można obronić, wiesz o tym dobrze.

                  >Dlaczego piszesz o 'zasadzie nienigenrencji'? To jest jeden z priorytetów
                  >ludzkosci podczas badań etnograficznych.
                  >W laboratorium taki warunek nie jest potrzebny, ba, wręcz przeciwnie, badania
                  >prowadzone są nad zmianami w organizmie wywołanymi
                  >INGERENCJĄ.

                  Bo akurat pisałem o badaniach "antropologicznych" prowadzonych przez UFOnautów;>


                  >Oj. Od razu głupi.
                  >Poprostu ich 'nierealność' wynika z indoktrynacji i z zacofania technicznego
                  >ziemian, ale to tylko złudzenie, bo sa tak samo
                  >realni jak Ty czy ja.
                  >Wiesz, to troche tak jak z iluzjonistą - on nie czaruje, a Ty nie potrafisz
                  >odkryć źródła jego powodzenia scenicznego.
                  >Kiedy nauczyłem sie pierwszej sztuczki (pare lat temu) byłem zszokowany jej
                  >prostotą, i powiem Ci szczerze, że do tej pory nie
                  >potrafie uwierzyc, że ludzie nie widza tak oczywistych czynności, ale.... nie
                  >widzą.
                  >Oni nie są 'na tyle głupi' poprostu niektórzy ludzie są 'na tyle madrzy' żeby
                  >dostrzec choćby slady. Tak, jak nie wszystkich
                  >potrafi oszukać prestidigitator (a przynajmniej nie zawsze). Czy to świadczy o
                  >jego głupocie?

                  Przed chwilą pisałeś, że nie mam prawa oczekiwać od nich zachowań zgodnych z
                  zachowaniami ludzkich naukowców.
                  Wobec czego ja też napiszę, że nie masz prawa oczekiwać od nich zachowań
                  zgodnych z zachowaniami ludzkich prestidigitatorów.

                  >A dlaczego nie?

                  Kwestie ekonomiczne. Nie ma problemu, żeby zrobotyzować wieeeele gałęzi
                  przemysłu. Ale wtedy zwiększyłoby się bezrobocie. Rząd by upadł, te sprawy...

                  >Przeciez człowiek tez pobiera materiał genetyczny od szczurów, świń, czy małp
                  >po to, żeby poprawić działanie własnego ciała.
                  >Dlaczego akurat człowiek miałby byc ostatecznym odbiorcą wyników tych badań?
                  >Dlaczego nie miałby robic tego ktos bardziej od czlowieka rozwinięty?

                  Owszem pobiera. Zgadzam się. Ale nie umieszcza tych szczurów, świń czy małp na
                  odludnym kontynencie i nie porywa pojedynczych sztuk, żeby reszta nic nie
                  zauważyła. Porówniania ze zwierzakami naprawdę nie są właściwe...

                  >w sensie pracy jaka potrafi wykonać, np. budując piramidy. :D
                  >I w sensie korzyści (np. finansowej) jaką można uzyskać z różnicy pomiedzy
                  >energia zainwestowaną (min. zywność) a wyprodukowaną
                  >(np. ułożenie piramidy czy wybudowanie autostrady).

                  Ahm. Racja, jest. Sugerujesz, że ufonauci kierują ludzkością tak, żeby zbudowała
                  ona coś, co kosmitom jest potrzebne? To czemu pozwalają na wojny? Czemu nie ma
                  jednego przywódcy totalitarnego? To najlepiej podziałałoby na ludzkość. I
                  możnaby z niej wyciągnąć co się chce.


                  no widzisz, i w ten sposób obalasz swój poprzedni argument:
                  "
                  > Materiał genetyczny wystarczyłoby pobrać raz, nie trzeba do tego
                  > zasiedlać całej planety - zupełnie niepotrzebna strata energii. To tylko jedna
                  > ze słabych stron teorii p. Pająka.
                  "

                  Nic nie obaliłem. Piszę o dwóch różnych sprawach, przeczytaj jeszcze raz.


                  >> Potwierdzone badaniami antropologicznymi i archeologicznymi. I pewnie jeszcze
                  >> datowanie węglem c-14.

                  >Ale słuszność datowania C-14 i badania tez są jedynie teoretyczne.
                  >Nie ma żadnych namacalnych dowodów, że tak jest. To wszystko są takie same
                  >hipotezy, jak średniowieczna plaskość ziemi.
                  >I tak samo słuszne - dotąd, aż ktoś nie udowodni że tak nie jest. ;-)
                  >Ale żeby dac sobie to udowodnić, trzeba przestac wierzyć, a zacząć myśleć.

                  A dupa, za przeproszeniem. Teoria geocentryczna była zawsze niesłuszna. A że
                  uważana była za słuszną, to inna kwestia. Ziemia nigdy nie była płaska.
                  Można oczywiście, uznać wszystkie metody badawcze za knowania jakiegoś
                  złośliwego ducha, wzorem Kartezjusza. Ale do diabła(!) - przecież można lecieć
                  jak najbardziej namacalnym samolotem. Więc chyba jednak nauka działa...

                  > Po prostu zakładam, że gdyby UFOnauci istnieli, nie byliby idiotami.

                  >Bo nie są.
                  >Ale nie możesz (majac mniejszy od nich zasób wiedzy) zakładać, że powinni
                  >mieścić się w Twoich kryteriach oceny i postrzegania
                  >swiata fizycznego.
                  >Równie dobrze mógłbyś żądać od Einsteina, żeby działał w mamtematyce zgodnie z
                  >oczekiwaniami przedszkolaka, i żeby to przedszkolak
                  >decydował o prawdziwości jego teorii, a jeśli istnieją jakieś ufole, to róznica
                  >w poziomie rozumienia materii jest nawet wieksza
                  >możesz mi wierzyć.

                  Równie prawdopodobna jest moja jak i Twoja teoria. Ufonauci, gdyby istnieli,
                  mogliby posługiwać się takimi samymi kategoriami naukowymi jak ludzie. Albo
                  zupełnie odmiennymi.
                  Skoro ja nie mogę zakładać, że powinni mieścić się w moich kryteriach oceny i
                  postrzegania świata fizycznego, to jak Ty możesz twierdzić, że się nie mieszczą?

                  >zatem w górach wybuduj to, co wybudowali oni.
                  >Pozatym, chyba trudniej podciągnąć pod górę coś ciężkiego, niz przesuwać po
                  >płaskiej powierzchni. :/

                  Zrób mnie królem Inków w czasie kiedy budowali swoje drogi. Wtedy spełnię Twoje
                  życzenie;)

                  Tarcie, Obrazoburco. Na kołach w gorzystym terenie, to by mogli zjeżdzać
                  łatwiej, a nie wciągać cokolwiek. Chyba dobrze, że nie używali tych pni;)

                  >1. Faraonowie nie gnili

                  Hehe, faktycznie, taka metafora;>

                  >2. jak na grobowiec, to troche zbyt skomplikowane było wnetrze tegoż, nie >sądzisz?

                  Nie. Możnaby skomplikować to wnętrze kilkanaście razy bardziej.

                  >3. Bogatym i ludnym krajem była równiez India. Nie zauwazyłem, żeby budowali
                  >takie monumenty dla pochówku władcy. Pomimo, ze mieli
                  >bliżej do Egiptu niz Aztekowie, na ten przykład.

                  Inna kultura po prostu. Tak jak nie wszyscy palili zwłoki zmarłych i nie wszyscy
                  je mumifkowali.

                  >w takim razie Einstein był idiota, bo do tej pory wielu uznanych 'naukowaców'
                  >odrzuca jego teorię względności.

                  Jeśli mówisz o fizykach, to się mylisz.

                  >Zatem ziemia stała sie okrągła dopiero kilkaset lat po śmierci Kopernika?
                  >Co to znaczy: "zajmujących sie tematem"?

                  To jasne, że mikrobiolog nie będzie weryfikował pracy fizyka kwantowego...
                  O takie towarzystwo mi chodzi.

                  >Nazwiska są zbędn
            • Gość: czesłąw Re: po co Nazca robili swoje rysunki? IP: 213.25.189.* 26.04.06, 17:45
              obca cywilizacja ktora by pasozytowala mna ludzich -bzdura.
              cywilizacje obce ktore bylyby zdolne do nas przyleciec sa zbudownane na bazie
              krzemu nie na bazie wegla.
          • Gość: eptesicus Pająk wyobrażony na geoglifach z Nazca :-)) IP: *.chello.pl 26.04.06, 20:11
            > Według R.F.Townsenda, Ch. Scarre'a, G.H.S. Bushnella, L.G. Lumbrerasa byli to
            > bogowie gór, którzy ochraniali ludzi i kontrolowali pogodę. To oczywiście
            pasuj
            > e
            > do teorii p. Pająka

            zwłaszcza że jeden z geoglifow w Nazca przedstawia wlasnie PAJĄKA! Oto dowód!
    • Gość: IJ te rysunki zrobili ówcześni wandale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 13:28
      tylko z braku farb w sprayu i fasad budynków użyli kamieni na płaskowyżu
    • Gość: magnes Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:15
      "Gdyby leżało to w mojej mocy, potrząsnąłbym każdego mieszkańca Ziemi z osobna i zakrzyknął mu do ucha: "Człowieku, opamiętaj się! Zbudź się z tego omamu który Cię odrętwia. Niewidzialny szatański pasożyt z UFO okupuje Twój kraj i Twoją planetę. Telepatycznie i hipnotycznie otępia ogromną liczbę ludzi oraz manipuluje nimi jak kukiełkami na sznurkach. Dyktuje czego Ci nie wolno wiedzieć ani czynić. Gwałci Twoich bliźnich i Ciebie samego. Rabuje Cię z tego co masz najcenniejszego i o czym nawet potem nie wiesz, że kiedyś to posiadałeś. A Ty gapisz się w telewizor i przeżuwasz kanapki. Co powiedzą Twoje dzieci i wnuki kiedy przyjdzie ich kolej do niewolniczenia przez niewidzialnych UFOnautów w stanie migotania telekinetycznego?. Wszakże będą świadome, że Cię poinformowano o sytuacji, że byłeś w stanie dopomóc w ich obronieniu, jednak że zdecydowałeś się nie podejmować żadnych działań, chociaż leżały one w Twojej mocy i możliwościach.""
      (Jan Pająk, monografia [1/4], tom 15, rozdział U)
      • Gość: Inkayon Re: Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 14:23
        >Niewidzialny szatański pasożyt z UFO okupuje Twój kraj i Twoją planetę.
        >Telepatycznie i hipnotycznie otępia ogromną liczbę ludzi oraz manipuluje nimi
        >jak kukiełkami na sznurkach. Dyktuje czego Ci nie wolno wiedzieć ani czynić.
        >Gwałci Twoich bliźnich i Ciebie samego. Rabuje Cię z tego co masz
        najcenniejszego >i o czym nawet potem nie wiesz, że kiedyś to posiadałeś.

        Tylko po co ten "szatański pasożyt" tak robi?
        I jak to się stało, że pozwala ludzkości prowadzić badania naukowe?
        I skąd p. Pająk o tym wie?
        I - najistotniejsze - dlaczego pozwolił p. Pająkowi się o tym dowiedzieć?

        Uch...ale ja pewnie jestem omamionym telepatią biorobotem;) Czy czymśtam.
        • Gość: magnes Re: Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:40
          to proste. UFOnauci nie moga dzialac wprost (np. zniszczyc doktora) bo wynika to z mechaniki totaliztycznej a dokladniej z prawa karmy. mogoa za to sabotowac dzialania Jana Pajaka tak, zeby wygladalo to na przypadek. cytaty.doktora.w.interia.pl/dzialalnosc.htm

          tutaj jest wyjasnione jak UFOnauci sabotuja dzialania Jana Pajaka.
          • Gość: Inkayon Re: Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 14:53
            Przepraszam. Kajam się. UFOnauci istnieją, a p. Jan Pająk jest wybitnym uczonym.

            Szacunek.

            ps. Precz z szatańskim pasożytem UFO!
      • Gość: CudnaBo Re: Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!! IP: *.artnet.pl 26.04.06, 15:04
        takie wymyslanie wrogow swiadczy chyba o ogolnym znudzeniu spoleczenstwa. Skoro
        nine ma zagrozenia wiekszego to je sobie wymyslmy...

        zdaje sie ze ufoki nawiedzaja tylko kraje rozwiniete i w miare "dostatnie" i
        tylko tam sa zauwazane demaskowane i opisywane.

        Nie no, buhaha!

        Pozdrawiam ufoki:D
    • Gość: Dainken kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Bożej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 14:39
      Jak to możliwe, że taka budowla powstała w Polsce i jeszcze się nie zawaliła,
      skoro zwykłe płaskie drogi w Polsce są w fatalnym stanie - pełne dziur i
      nierówności. Wybudowanie autostrad przekracza techniczne i organizacyjne
      możliwości Polaków, a zatem jasne jest, że Świątynia mogła zostać zbudowana
      tylko przez kosmitów.
      • Gość: Terence Re: kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Boż IP: *.elb.vectranet.pl 26.04.06, 15:34
        Licheń też zbudowali kosmici :)
        Ktoś pytał wcześniej po co mieliby faraonowie i kapłani budowac takie coś jak
        piramidy i marnować energie i czas ludu. Taka była właśnie rola piramid jak
        dzisiejszych świątyń i innych monumentów. Same korzyści. Dla faraonó i kapłanó
        oczywiście...
        • obrazoburca Re: kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Boż 26.04.06, 15:40
          a skąd wiesz, jaka jest prawdziwa rola dzisiejszych świątyn opatrzności?
          Ty znasz tylko warstwę propagandową.

          • Gość: Inkayon Re: kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Boż IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 16:24
            A skąd Ty wiesz, że inni znają tylko warstwę propagandową?;)

            Pzdr.
            • obrazoburca Re: kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Boż 26.04.06, 16:42
              Bo wychowywałem się za komuny (na dodatek w rodzinie katolickiej), i wiem jak wygląda propaganda w praktyce, i wiem co sie mówi tłumowi zeby osiągnąć pewien określony cel. Wiem tez, jak skrajnie różne bywaja zastosowania określonych czynności z ich warstwa propagandową.

              Świetnym przykładem rydzykowa zbiórka na stocznię.
              Wierz mi, że w trakcie jej trwania, tylko nieliczni wiedzieli na co naprawde zbieraja. I wierz mi lub nie, ale do tej pory, WIĘKSZOŚĆ z datkodawców nie dostrzega tego, że została oszukana.

              Tak własnie działa indoktrynacja.
              A rządzący są ludźmi baaaaardzo praktycznymi, i daleko im do wydawania pieniędzy (energii) na cos, z czego nie spodziewaja się mieć jakiejś wymiernej korzyści.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Inkayon Re: kto rozwikła zagadkę Świątyni Opatrzności Boż IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 17:01
                Sekundę - piszemy o ludziach, czy o kosmitach?

                Bo jeśli mówisz o ludzkiej propagandzie, nie chcę o tym dyskutować;)

                Pzdr.
    • badjuk Tajemnica rozwiklana 26.04.06, 16:02
      Podobno Chuck Norris rozwiklal ta tajemnice :)
    • Gość: Nazcan Zdjecia rysunkow z Nazca IP: 61.3.130.* 26.04.06, 16:29
      polecam zajrzec na zdjecia rysunkow z Nazca:

      www.southamerica.art.pl/html/peru_nazca.htm
    • Gość: jaruniu jakie nowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 18:45
      nowo odkryte moze a nie nowe
    • Gość: skorupiak Japończycy odkryli 100 nowych rysunków Nazca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:31
      Na moje oko - to jest krab :>
    • pawel_de Pytanie jest nie jak zbudowali ? 26.04.06, 20:35
      • Gość: reuninon Re: Pytanie jest nie jak zbudowali ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:46
        a mnie ciekawi co innego.Zawsze gdy pojawiaja się tego typu wątki z reguły
        dyskutuje ze soba kilku facetów nieźle obeznanych w temacie ,rzucających
        faktami,danymi,różnymi mniej lub bardziej sprawdzonymi teoriami ,a kobiety (
        poza infantylnymi komentarzami) milczą jak zaklęte.Z czego to wynika? może nie
        na darmo naukowcami są w głównie mężczyźni?
    • pawel_de Pytanie jest nie jak zbudowano ale 26.04.06, 20:44
      skad sie wziela technologia? Poza tym wszyscy mowia tu o monolitycznych
      budowlach, owszem to sa nie rozwiazane zagadki ale brak jakichkolwiek zapiskow
      o sposobie budowy piramid. Natomiast nikt nie mowi o starozytnych tekstach, w
      ktorych wrecz roi sie od "technologicznych" zapiskow. Wezmy chociazby indyjskie
      Wedy. Moze ktos kto zna te teksty powie mi laskawie skad sie wziely? Co
      opisywali naoczni swiadkowie? Skad opisy latajacych statkow i sposobu ich
      napedu? Czy moze wymyslili to sobie indyjscy schizofrenicy? Czy to nie jest
      wystarczajacy dowod na istnienie kontaktow z wyzsza cywilizacja w starozytnosci?
      • Gość: Gata Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:54
        Roman Warszewski -podróżnik ,głównie eksplorujący Amerykę Południową ,postawił
        ciekawą tezę na temat mitycznego eldorado,uczestnicząc w pewnej wiosce
        indiańskiej w obrzędach,dostąpił zaszczytu wypicia pewnego napoju ,uzyskiwanego
        z różnych nasion pewnych roślin, po wypiciu tego napoju doznał halucynacji-
        zobaczył cos w rodzaju ów złotego miasta.WG niego miasto nie istniało nigdzie
        indziej jak w wyobrażni ( omamach narkotycznych )mieszkańców tego rejonu.Chcę
        zwrócic przez to uwagę na różne aspekty postrzeganych zjawisk.
        W Meksyku również ,odkryto m.in.na jednej z mozaik -malowidło przypominające
        nasz kod DNA ,oraz schemat przekroju komórki,naukowcy uważaja ,żę być może
        szamani wproadzając się w trans ,mogli znaleźć sie na wyższym stopniu
        świadomości ,w obszarach mózgu nieznanych naszej nauce i zobaczyć np.tego typu
        zjawiska
      • Gość: eptesicus Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale IP: *.chello.pl 26.04.06, 20:57
        > Wedy. Moze ktos kto zna te teksty powie mi laskawie skad sie wziely? Co
        > opisywali naoczni swiadkowie? Skad opisy latajacych statkow i sposobu ich
        > napedu? Czy moze wymyslili to sobie indyjscy schizofrenicy? Czy to nie jest
        > wystarczajacy dowod na istnienie kontaktow z wyzsza cywilizacja w
        starozytnosci
        > ?

        nie. Ich opisy (statki kosmiczne napędzane wodką ryżową czy cos podobnego)
        raczej na nic takiego nie wskazuja :-))
        • europitek Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 26.04.06, 23:12
          Jest natomiast dla mnie ciekawa analiza biblijnego proroctwa Ezechiela zrobiona przez Bloomricha, która sugeruje, że prorok ten mógł być świadkiem "wystąpienia" skomplikowanych aparatów latających. Bloomrich był amerykańską "zdobyczą wojenną" na II Rzeszy i pracował przez lata nad programem kosmicznym, jako specjalista od rakiet.
          Ewentualnych "odwiedzin" nie da się odrzucić, tak samo, jak nie da się ich udowodnić. Wszystko to tylko dywagacje o prawdopodobieństwach.
          Nie wydaje mi się jednak by przekazywanie konkretnej wiedzy przez "obcych" było rzeczą realną ze względu na przepaść cywilizacyjną i wątpliwe korzyści dla "nauczycieli".
          • rudy102_t_34_85 Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 27.04.06, 15:58
            Josef F.Blumrich był bliskim współpracownikiem Wernera von Brauna,razem
            projektowali księżycową rakietę SATURN V.W/g jego teorii(?) prorok Ezechiel
            widział załogowy lądownik wysłany przez obcy statek kosmiczny.Miał on mieć
            rakietowy silnik hamujący ("ogień pałający"),czteropodporowe podwozie z metalu
            ("cielęce nogi z polerowanej miedzi") z wbudowanymi śmigłami które składały się
            automatycznie po wylądowaniu ("każde(...)dwa skrzydła spajało ze skrzydłami
            drugiego a dwoma przykrywało ciało swoje") oraz przezroczystą kabinę dla pilota
            ("było podobieństwo rozparcia na podobieństwo kryształu (...) a z wierzchu ich
            było podobieństwo stolicy na nim z wierzchu zaś osoba człowieka").Inż.Blumrich
            sporządził nawet rysunki tego pojazdu.
            MOIM ZDANIEM TO TOTALNY BZDET.Jak się bardzo chce to w ekstatycznej paplaninie
            świętego proroka można zobaczyć wszystko,także statek kosmiczny.Podobnie jak
            np.w słynnej płycie nagrobnej z Palenqe (Meksyk) gdzie widnieje alegoryczne
            wyobrażenie króla Pacala pod świętym drzewem Ceiba na ołtarzu ofiarnym...
            • europitek Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 27.04.06, 16:38
              Co do bzdetowości, to nie ocenię. Natomiast jestem pewien, że w wynurzeniach
              proroka nie da rady "zobaczyć wszystkiego" - nie zauważyłem tam siebie i paru
              innych rzeczy też.
              A może oczekiwałeś od jakiegoś starożytnego jegomościa posługiwania się językiem
              nam współczesnym?
              • rudy102_t_34_85 Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 27.04.06, 19:13
                Od starożytnego jegomościa nie oczekuję niczego.
                Od nowożytnego jegomościa (jeśli para się nauką)oczekuję krytycyzmu
                interpretacyjnego i stosowania "brzytwy Ockhama" przy formułowaniu hipotez.
                Proponuję DOKŁADNIE przeczytać tekst objawienia proroka Ezechiela w
                całości.Jest tam np. mowa że skrzydła należały do zwierząt o ludzkich twarzach
                na których grzbietach całe "ustrojstwo" się znajdowało.Mnie to kojarzy się nie
                ze statkiem kosmicznym ale z artystycznie zdobionym podnóżkiem czy stojakiem
                (skrzydlate sfinksy popularny motyw zdobniczy na bliskim wschodzie) na którm
                płoną jakieś kadzidła (być może o działaniu narkotycznym) a w unoszącym się
                dymie materializują się rozmaite widziadła...
                • europitek Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 27.04.06, 20:33
                  W tym wypadku słynna "brzytwa" może być narzędziem obosiecznym, gdyż narkotyczne
                  kadzidła i materializujące się widziadła są tak samo "dobre" jak aparat
                  latający. Tekst źródłowy czytałem tak dawno, że szczegółów juź nie pamiętam,
                  natomiast zwróciło moją uwagę zauważenie przez Blumricha, że tym wizjom
                  towarzyszyły opisy dźwięków, co jest wyjątkowe przy "widziadłach". Wychodzę też
                  z założenia, że człowiek zajmujący się przez wiele lat aparatami latającymi
                  posiada większą zdolność do kojarzenia różnych zjawisk z tej dziedziny niż ja.
                  Jeśli więc wychodzi z takimi sugestiami, to nie "olewam" go, lecz przyjmuję do
                  wiadomości, że "coś w tym jest". Mówiąc krótko traktuję to jako coś do
                  wyjaśnienia, nawet jeśli się nie zgadzam z jego wnioskami, chyba że palnie coś w
                  rodzaju "2x2=5". Tutaj takich lapsusów nie widzę.
                  • rudy102_t_34_85 Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 28.04.06, 15:31
                    Powiedzmy...
                    Po mojemu prawdopdobieństwo że chodzi o zdobiony stojak z kadzidłem (czy coś
                    podobnego) jest 100 do 10 potęgi większe niż o UFO.Chociażby dlatego że takie
                    zdobione stojaki faktycznie istniały w czasach gdy żył autor tekstu.Jeśli
                    znajdujemy jakiś stary enigmatyczny opis który może odnosić się równie dobrze
                    do takiego stojak jak UFO (którego istnienia nikt nie udowodnił mimo całej
                    potęgi współczesnej nauki) to należy przyjąć to pierwsze tłumaczenie.
                    Na tym właśnie polega "brzytwa Ockhama".Nie mnożyć bytów poza konieczność...
                    A to że osobie zajmującej się zawodowo techniką aerokosmiczną opis skojarzył
                    się właśnie z lądownikiem obcej cywilizacjii to nic dziwnego.Jak wchodzisz do
                    lasu z zamiarem nazbierania grzybów to też wszędzie je widzisz,tylko potem
                    okazuje się że w 80% przypadków to zeschły liśc,kawał mchu,kora czy zwykły
                    śmieć.Starczy tylko podejść bliżej...
                    • europitek Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 02.05.06, 23:18
                      Gratuluję umiejętności precyzyjnego obliczania prawdopodobieństw. :)
                      Trudno mi polemizować w kwestii stojaki kontra UFO, gdyż nie wiem kiedy żył Ezechiel i czy rzeczywiście dane stojaki były wtedy już znane (i kadzidła również). Gdyby "zdobione stojaki faktycznie istniały w czasach gdy żył autor tekstu" zapewne (z dużym prawdopodobieństwem) nie komponowałby on jakiegoś pokrętnego ich opisu, lecz napisał wprost "stojaki na kadzidła". Tak więc albo stojaki owe nie były znane autorowi (może jeszcze nie istniały) albo (jeśli je znał) opisywał jakieś obiekty o nieznanym mu przeznaczeniu i nazwie. Nie mając w dyspozycji słowa odpowiadającego widzianemu obiektowi i jego elementom spróbował je opisać przy użyciu dotychczas istniejących określeń. Sytuacja typowa i spotykana również współcześnie.
                      A zresztą rzeczona brzytwa obcięłaby również i te stojaki, gdyż najpościej jest przyjąć, że tenże prorok jest postacią wymyśloną, a więc wszystko co jest zbudowane na jego istnieniu w rzeczywistości jest bajką. Chyba, że są dowody materialne na istnienie Ezechiela.
                      • rudy102_t_34_85 Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 09.05.06, 13:28
                        Ezechiel był pradopodobnie postacią autentyczną.Żył w IV wieku p.n.e. na
                        terenie Mezopotamii (izraelici byli wtedy wzięci do niewoli i tam
                        deportowani).Kultura materialna starożytnej Babilonii z tego okresu jest nieżle
                        poznana,motywy zdobnicze w postaci uskrzydlonych zwierząt z ludzkimi twarzami
                        były powszechnie znane i stosowane.Były to ozdoby
                        stołków,tronów,stojaków,płaskorzeżb czy budowli (np.brama z Ur).Narkotyki też
                        znano i stosowano do praktyk religijnych (konopie cannabis indica,wywar z maku
                        lub z czerwonych muchomorów itp.).Znamienne że Ezechiel miał zdobyć dar
                        proroczych wizjii przez zjedzenie (!) rękopisu z tajemnymi tekstami.Nie wiem co
                        tak naprawdę spożył ale musiał po tym złapać mocną fazę...W wizjach
                        narkotycznych przedmioty często zatracają proporcje,ulegają zniekształceniom
                        czy deformacjom rozmaite rzeczy widziane w różnych miejscach i czasie stapiają
                        się w jedno.Trudno w takim stanie rzeczy oczekiwać precyzyjnego opisu stojaka
                        czy siedziska.
                        • europitek Re: Pytanie jest nie jak zbudowano ale 09.05.06, 19:57
                          Jeśli Ezechiel rzeczywiście "przyćpał" magicznym rękopisem, to sprawa wydaje się być prosta. To jest jednak prawie takie samo gdybanie, jak w przypadku UFO.
                          A swoją drogą "patent Ezechiela" wygląda całkiem nieźle - może jakby "łyknąć" kilka starych kuponów totka, to dałoby radę wyprorokować szóstkę w najbliższym losowaniu.
    • Gość: inco Kto rozwikła tajemnicę Nazca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 05:56
      To musiałby być jakiś wielki wyNAlaAZCA, ktoś taki, jak wybitny specjalista, dr
      Jan Pająk, który rozszyfrował strukturę magnocraftu.
    • Gość: sickfreak Japończycy odkryli 100 nowych rysunków Nazca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:44
      Zgadzam sie z powyzsza wypowiedzia!!! Lecz niesadze by robiono je tylko dlatego
      by je podziwiac chyba sluzyly jakims wyzszym celom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka