Gość: Przemek
IP: *.tele.pw.edu.pl
03.01.03, 20:14
"To ważne odkrycie. Uświadamia nam, że człowiek i szympans nie są pod tym względem wyjątkowi." - pisze dr
Pawlowski.
Jednak kultura ludzka to cos wiecej niz przekazywanie wzorcow prostych zachowan. Moim zdaniem nie jest wlasciwe
uzywanie tego samego slowa "kultura" do uzycia patyczka z jednej strony a literatury, malarstwa, itp - z drugiej. Jesli
uzyjemu wielkich slow: "kultura" dla uzycia patyczka, moze "architektura" dla daszku z liscia, "akustyka" dla trabki
uczynionej z dloni - to zabraknie nam slow dla okreslenia naszej wlasnej, ludzkiej dzialalnosci.
Stad juz krok do "odkrycia", ze miedzy malpa a czlowiekiem jest tylko roznica "ilosciowa". A sprawa nie jest taka prosta, o
czym mial okazje przekonac sie dr Pawlowski w czasie dyskusji zorganizowanej przez "Polityke" w kawiarni "Nowy
Swiat". Kolejne etapy rozwoju mozgu czlowieka wytworzyly calkowicie nowa jakosc. Ta nowa jakosc to wolna wola,
zdolnosc do swiadomego sprzeciwu wobec mechanizmow ewolucji, swiadome dzialanie na wlasna niekorzysc,
altruizm, itd. O ile sobie przypominam przebieg dyskusji, to dr Pawlowski nie byl w stanie podac przykladow zachowania
zwierzat swiadczacych o wyzej wymienionych cechach swiadomosci.