maksimum
22.05.06, 08:29
> Temperament jest cechą wrodzoną danej jednostki i nie można go zminić,
> natomiast charakter jest własnie sumą temperamentu (czyli tego jak organizm
> reaguje na konkretne bodźce) i wpływu szeroko pojętego środowiska.Charakter
> kształtowany jest w procesie socjalizacji jednostki (dzieciństwo i okres
> dojrzewania). Jak zatem można bredzić, że charakter to: " suma wyborów i
> postępowań człowieka".
Charakter czlowieka poznaje sie po tym,jakich on wyborow dokonuje i jak
postepuje.Oczywiscie te wybory dokonywane sa przez mozg,ale z takim a nie
innym mozgiem czlowiek sie rodzi.No wiec dobrze przyjac zalozenie,ze nie
tylko urode ale i mozg sie dziedziczy po rodzicach.
No wiec sklonnosci do takich a nie innych wyborow,rowniez dziedziczy sie po
rodzicach.
Czlowiek tym sie rozni od zwierzat,ze ewoluuje dosc szybko i wybory
dokonywane przez dziecko nie musza byc takie same,jak te dokonywane przez
rodzicow.W pewnym stopniu jestesmy zdeterminowani dziedzicznoscia,ale wczesna
mozliwosc podejmowania niezaleznych decyzji moze nas roznicowac sporo od
rodzicow.
> Rozumiem, że z twojej teorii wynika, że dzieci ( i to te najmłodsze też)
> decydują o swoim charakterzee poprzez świadome działania i wybory.
> Moje dziecko wczoraj wybrało różowe włosy - ciekawe jak to wpłynie na jego
> charakter. Buuuuuhahahaha.
Jak na moj gust,niezbyt ciekawy wybor.
Zaczalbym sie dzieciakowi blizej przygladac.
> ...oj widze tu nastepnego zwolennika determinizmu,
>
> niestety musze cie rozczarowac, ale ani swiat, ani zycie czlowieka nie jest
> zdeterminowane i tak proste jak ty to widzisz,
>
> otoz charakter (albo inaczej tozsamosc) czlowiek wyrabia sobie wlasna praca
nad
> soba, jest wynikiem wieloletnich wyborow wartosci moralnych dokonywanych od
> momentu narodzenia,
>
> zrozumialym jest, ze bedac dzieckiem nasze wybory sa ograniczone, poznajemy
> dopiero swiat wartosci moralnych i dlatego nie mamy jeszcze wyrobionego
> charakteru, to zajmuje lata,
>
> zakres naszych decyzji i naszego stosunku do otaczajacego nas swiata,
wzrasta z
> kazdym przezytym dniem, w pelni uksztaltowany charakter osiagamy dopiero w
> polowie naszych lat 20-tych, co oczywiscie nie znaczy, ze po tym okresie
>nie mozemy zmienic naszego charakteru (mozemy, choc jest juz trudniej),
> ta rozumna (przez dokonywanie wyborow wartosci moralnych) czynnosc
>ksztaltuje to co nazywamy charakterem czlowieka,
>
> w przypadku dziecka dokonujacego wyboru rozowych wlasow, choc jest to na
pozor drobna i blaha decyzja, to jest ona niemniej elementem w ksztaltowaniu
> charakteru,
>
> lekcewazanie tych drobnych wyborow przez rodzicow moze (nie musi) prowadzic
>u dziecka do przekonania o niskiej wartosci wlasnej, a w konsekwencji do
> podejmowania coraz gorszych decyzji, szkodliwie wplywajacych na jego
>przyszly charakter,
A moze zinterpretujesz co chcial dzieciak osiagnac poprzez kolorowanie wlosow
na rozowo?
> tak wiec niestety (dla deterministow) to czlowiek ksztaltuje swoj charakter
>i to zgodnie z wartosciami jakie wyznaje,
Te wartosci u dzieci sa bardzo czesto zmienne i podlegaja nastrojom i modom.
Tak jak tlumacze synowi matematyke,tak samo tlumaczylbym wplyw koloru wlosow
na jego rozwoj umyslowy.
Dorosli z wlasnego doswiadczenia wiedza jakie wybory daja najlepsze
rezultaty,jakie srednie a jakie wrecz mierne.
Nie oszukujmy sie.Dziecko oczekuje akceptacji nie tylko od rowiesnikow,ale i
od rodzicow czy innych doroslych tez.
> w podsumowaniu, charakter jest to zespol cech ktore sobie sami wyrabiamy,
>
> z temperamentem jest podobnie jak z naszymi emocjami, zalezy on od naszego
> sposobu myslenia, nie rodzimy sie cholerykami czy melancholikami, tylko sie
> nimi stajemy,
Stajemy sie nimi,bo po czesci geny nam przekazane skierowaly nas w tym
kierunku.
> stad, choc fizycznie mozemy byc bardzo podobni do naszego biologicznego
brata,
> mozemy byc podobnie wychowywanymi i nawet pracowac w tym samym zawodzie -
to
> jednak mozemy miec rozne charaktery i byc psychologicznie skrajnymi typami
> osobowosci, w tym z roznymi temperamentami.
Mowisz o blizniakach jednojajowych?