Dodaj do ulubionych

Misja Faraon - pomocy!

IP: *.quest-net.pl 25.07.06, 22:08
Witam wszystkich! Na początek chciałbym poprosić o pomoc. Czytałem wypowiedzi osób obalających mity takie jak moonhoax i chciałbym, aby osoby znające się lepiej ode mnie na Egipcie i wiedzące cokolwiek na temat "Misji Cheops" (Łucyna Łobos, ma wizje i na ich podstawie wierzy ze musi uratować świat odnajdując mumię Khufu)pomogły mi znaleźć jak najwięcej argumentów przeciwko tej niedorzecznej bzdurze.

Każdy głos, każdy taki fakt będzie bardzo pomocny. Bzdurne teorie w które tak łatwo wierzą młodziki, izolując się na zdrowy głos rozsądku i nauki, należy IMO szybko tłumić w zarodku...

Coraz więcej osób zaczyna wierzyć w tę misję... Coraz więcej osób pcha się na sympozja (bilet 99.90zł), otwierane sklepiki... wszystko na kasę...

W zasadzie, każdy argument przeciwko New Age jest mile widziany.
Za pomoc z góry bardzo dziękuję.
<Sceptyk>
Obserwuj wątek
    • olgaz2 Re: Misja Faraon - pomocy! 26.07.06, 09:02
      o roku 2012 mowi sie coraz glosniej byc moze cos w tym jest zdania sa
      podzielone.
      sceptyku nie moge ci pomoc ale trzymam za ciebie kciuki i mam nadzieje ze uda
      ci sie zdemaskowac oszustow bo tylko tak mozna nazwac tych co zeruja na
      ludzkiej niewiedzy i strachu (jak nie dacie mamony na projekt to za szesc lat
      zmiecie was z powierzchni ziemi uuuuu bojcie sie )tak ja to odbieram
      prosze wpisac w wyszukiwarke np. kaledarzmajow a rok 2012 lub tylko 2012 a
      znajdziesz mase madrych rzeczy jak i mase idiotyzmow ale warto poczytac i
      pobawic sie w oddzielenie ziaren od plew :)
    • facet123 Hahaha 26.07.06, 09:51
      Właśnie wyszukałem w google o co chodzi z tą całą "misją cheops". Cała historia
      jest tak absurdalna, że trzeba być totalnym oszołomem, aby uwierzyć choćby w
      jej małą część. Spójność logiczna jest na poziomie kiepskiego filmu SF (coś jak
      legendarny "Plan 9 z kosmosu" - najgorszy film w historii kina).

      Szokiem jest dla mnie, że istnieją ludzie traktujący tę bzdrurę poważnie. Dla
      nie wtajemniczonych kilka cytatów:

      "Rankiem 27 lipca 9792 roku przed naszą erą Słońce nie oświetliło Ziemi.
      Potężne trzęsienia, wybuchy wulkanów i kilkusetmetrowe fale morskie zniszczyły
      mityczną Atlantydę"

      "I przez te wszystkie lata się do niego przygotowywali [Atlantydzi], budując
      tysiące łodzi z wyposażeniem umożliwiającym przetrwanie. Ci, którym się to
      udało, dotarli na tereny dzisiejszego Peru, Indii i Egiptu. To oni stworzyli
      kulturę Majów i starożytnych Egipcjan"

      uważam, ze ten motyw jest najlepszy:

      "[Atlantydzi] zbudowali system zabezpieczenia Ziemi w formie piramid. Jego
      centralnym punktem jest Wielka Piramida w Egipcie. Zakładamy, że w Wielkiej
      Piramidzie znajduje się ziemskie źródło potężnego systemu energetycznego, który
      ma również połączenia ze źródłami poza Ziemią - w konstelacji Oriona. Całość
      została spięta siatką piramid i czakramów (miejsc mocy) w różnych miejscach
      kuli ziemskiej."

      "[w 2012 roku] Podczas wybuchu, związanego z plamami na Słońcu, z jego wnętrza
      zostaną uwolnione niewyobrażalnie wielkie siły elektromagnetyczne, a atmosfera
      ziemska stanie w płomieniach. Bieguny Ziemi zostaną rozmagnesowane, a potem
      zacznie się ona obracać w przeciwnym kierunku."

      Chyba wystarczy.
      Gdybym chciał wymyślić ezoteryczne oszustwo - tak kiepskie, żeby nawet dziecko
      w nie uwierzyło, to chyba mimo wielkich starań nie byłbym w stanie wymyślić
      czegoś tak bezsensownego jak "misja cheops".

      Cała historia nie opiera się na żadnych faktach, a jedynie na dosłownym
      traktowaniu legend, chorej interpretacji starych przekazów, i mamrotaniu
      jasnowidzów w stanie hipnozy, więc właściwie nie wiadomo gdzie zacząć ją
      podważać. To tak jakby ktoś stwierdził, że księżyc jest zrobiony z sera marki
      lazur - jak byś zaczął wyjaśniać, że tak nie jest? Chyba od wizyty u
      psychiatry, bo racjonalne argumenty nie trafią do kogoś kto tak skutecznie
      pogrążył się w świecie fantazji.

      Co do dyskuski z ezoterykami, to próbowałem ją kilka razy podjąć i wiem, że nie
      ma ona w zasadzie sensu. Jeśli ktoś chce wierzyć w rzeczy które sprawiają mu
      przyjemność, to będzie stawał na głowie aby tylko "naukowo" umotywować swoje
      fantazje. Doprowadzony do ostateczności zarzuci ci "zamkniętość" umysłu i się
      obrazi.
      Dlatego szczerzę rzadzę - nie ma sensu angażować się w walkę z wiatrakami.
      Jeśli ktoś uwierzył sam z siebie w "misję cheops", to znaczy, że jest trwale
      niezdolny do odróżniania rzeczywistości od fantazji oraz, że osoba ta jest
      gotowa uwierzyć w zasadzie we wszystko.
      • olgaz2 Re: Hahaha 26.07.06, 11:11
        nic dodac nic ujac
        piszac o oddzielaniu ziaren od plew mialam na mysli to ze jest mase madrych
        artykolow zaprzeczajacych i wyjasniajacych dzialanie takich "projektow cheops"
        np objasnienia Hanny Kotwickiej co do kalendarza majow
        ja osobiscie jestem w stanie uwiezyc ze walnie w nas kometa moze w 2012 moze w
        2112 a juz 100% jestem pewna ze wybijemy sie sami co juz zaczelismy zreszta
        robic.Wielu prorokow zapowiada III wojne swiatowa z uzyciem broni atomowej,
        zreszta zachecam do zaglebienia sie w temat bo jak ktos powiedzial w
        przepowiednie nie trzeba wiezyc ale powinno sie je znac
        • dawwwkins Taaaaaa, jasne 26.07.06, 11:17
          Czyli przepowiednie, w które wierzysz, są dobre, a te, w które nie wierzysz, są
          do kitu :-)

          Oj, ludzie, ludzie... a z tymi Majami to byście się wstydzili, poczytali książki
          naukowców, a nie jakichś nawiedzeńców...
      • Gość: Sceptyk Re: Hahaha IP: *.quest-net.pl 26.07.06, 11:35
        Wiem doskonale że w większości to walka z wiatrakami...

        I rzeczywiście, to prawda, że ludzie skłonni są uwierzyć w największe bzdury, jeżeli tylko zechcą.

        Niemniej muszę przyznać że jedną osobę już kiedyś wyrwałem z tego sekciarstwa i udało mi się pomóc jednej osobie przywrócić trzeźwe myślenie. Dlatego próbuję szczęścia dalej ;)

        Ale do tego potrzebne mi są argumenty. Im więcej, tym lepiej. Jakieś poważne naukowe obalenia mitów i bzdur New Age.
        • facet123 Re: Hahaha 26.07.06, 13:03
          Jeżeli chodzi o "misję cheops", to wystarczającym argumentem jest fakt, że nie
          ma żadnych argumentów, żadnych znalezisk, ani przesłanek historycznych
          popierających istnienie atlantydy, katastrofy która ją zniszczyła, ani żadnych
          starożytnych systemów.
          Trudno więc dyskutować z brakiem argumentów.

          Co do "new age", to jest to termin szeroki oznaczajacy między innymi pewne
          przekonania filozoficzne o podłożu religijnym - a te opierają się na wierze, a
          nie żadnych argumentach. Dlatego również tutaj ciężko o argumenty przeciw.
          Z "new age" wyrastają też sekty - a te z kolei opierają się na silnej
          osobowiści guru i wszelkie racjonalne argumenty nie mają tu żadnego znaczenia.

          Inaczej mówiąc - trudno jest sformułować argumenty "przeciw", w chwili gdy nie
          ma żadnych argumentów "za".

          Jeśli podasz jakieś konkretne pomysły typu new-age, które choć trochę opierają
          się na (pseudo)naukowych wyjaśnieniach, to możemy o nich podyskutować, ale
          całościowo poprostu nie wiadomo od czego zacząć.
          • Gość: Sceptyk Re: Hahaha IP: *.quest-net.pl 26.07.06, 14:24
            Rozmaite bzdury mamy na przykład tutaj:
            www.ndw.v.pl/art.php?nr=630
            a tutaj mamy stronę głównego szamanisty w tej dziedzinie, Patricka Geryla:
            www.howtosurvive2012.com/htm/home.htm
            inne pierdoły:
            2012.bity.pl/index.php?name=News&file=article&sid=2&theme=Printer
            jeszcze więcej pierdółek:
            niewyjasnione.blog.onet.pl/2,ID86529130,index.html
            no i czacik z głównym szamanem:
            www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=64
            Oczywiście mają mgliste 'dowody' ale może znajdzie się cokolwiek na tych stronach co możnaby obalić w naukowy sposób.
            • facet123 Re: Hahaha 26.07.06, 15:09
              Przejrzałem stronki i jestem coraz bardziej zaszokowany rozmiarem tego
              zjawiska. Właściwie to pierwsze co mi przyszło do głowy to to, żeby samemu
              zostać szamanem-ezoterykiem i robić olbrzymie pieniądze na sprzedaży książek o
              pierdołach i spotkaniach z naiwniakami - myślę, ze dałbym radę wymyślić coś
              oryginalnego, zresztą wymagania ze strony oszołomów nie są zbyt duże i błędami
              logicznymi oraz jawnymi sprzecznościami raczej nikt się nie przejmuje. W
              prawdzie konkurencja jest duża, ale popyt widać też olbrzymi.

              • Gość: Sceptyk Re: Hahaha IP: *.quest-net.pl 26.07.06, 15:48
                Ale czy to naprawde najlepsze rozwiązanie? Lepiej wyszukujmy jak najwięcej argumentów przeciw, nie pogłębiajmy jeszcze bardziej skali tego zjawiska...
                • facet123 Re: Hahaha 26.07.06, 15:54
                  Nie, no jasne. Żartowałem przecież. Co do argumentów to:
                  1. Nie rozumiem dlaczego ustawienie planet podobne do tego z przed 11 000 lat
                  miałoby spowodować jakikolwiek kataklizm (nawet zakłądając, że kataklizm był
                  wtedy)
                  2. Fale weysokie na 2km zostawiły by ślady geologiczne - nie obserwuje się ich
                  3. Plamy na słońcu nie mają związku z ustawieniem planet, ani nie są na tyle
                  regularne żeby było można je przewidzieć - skąd zatem data 2012?
                  4. Dlaczego tak zaawansowani technologicznie atlantydzi nie wzbogacili kultury
                  majów i egipcjan o elektryczność itp?

                  Co do wątków historycznych to polecam zapoznanie się naukowymi opracowaniami
                  dotyczącymi egiptu i majów.
                  • Gość: Sceptyk Re: Hahaha IP: *.quest-net.pl 26.07.06, 16:03
                    punkty o 1 do 3 są dobre, choć raczej nie przekonają 'wiernych', ale punkt 4... tutaj muszę niestety przyznać że wielu ludzi zarzeka się że na jakiejś płaskorzeźbie egipskiej jest schemat... żarówki.......

                    I więcej, na ten temat jest wiele książek...

                    I oczywiście zaraz posypią się stwierdzenia że "jakiś tam naukowiec (chyba pseudonaukowiec) ma niezbite dowody na to, że Egipcjanie posiadali baterie i żarówki...". Oczywiście oni nie podadzą tych dowodów, ale przecież one gdzieś tam są... Normalnie brak słów...
    • llukiz Wszystko to mały pikuś. 26.07.06, 15:59
      Poczytajcie co się dzieje w Polsc i to w majestacie prawa


      www.kraj-cech-rad-bio.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka