Gość: t0g
IP: 12.45.62.*
19.09.06, 09:08
Lojalnie donosze, że w najnowszym numerze "Scientific American niejaki J. D.
Miller w notce zatytułowanej "Contentious Calculation - controversy over
Chernobyl's future cancer toll" donosi o ekspertyzach, które podaja w
wątpliwość oszacowania IAEA dotyczące liczby śmiertelnych ofiar czarnobylskiej
katastrofy. IAEA oszacowała tę liczbe, jak wiadomo, na 4000. Autor m. in.
przytacza wyniki obliczeń niejakiej pani E. Cardis z WHO, która dokonała
oszacowania liczby wszystkich zgonów, które wydarza sie w całej Europie do
roku 2065. Liczba ta jest istotnie wyższa od oszacowania IAEA. Tak więc Bonobo
moze sie cieszyć, że jego opinie znajdują poparcie.
Jednak na samym końcu notki autor umieszcza dość celne spostrzeżenie:
"Who is right in the Chernobyl guesstimate game may never be known. Cancer
kills one out of every four people, meaning that about 117 milion Europeans
will die of non-Chernobyl cancers through 2065, Cardis remarks. So even though
the nuclear accident may ultimately cause many thousands of deaths, Chernobyl
cancers will, unfortunately, be impossible to detect".
Ta więc, nikt nie musi sie obawiać, że jak poda liczbę kolosalnie rózniaca sie
od rzeczywistej, to wyjdzie w ostatecznym rachunku na durnia - bo tej
rzeczywistej liczby nigdy i tak nie poznamy.