Dodaj do ulubionych

Medytacja ćwiczy mózg

16.05.07, 00:13
"The Doors of Perception":)
Obserwuj wątek
    • minigry Pomedytować można 16.05.07, 00:43
      dlaczego by nie
      sklep.elofon.pl/kategoria_telefony_gsm_(aparaty_telefoniczne_bez_sim_locka).html
      • mnbvcx Re: Pomedytować można 16.05.07, 01:09
        troche szkoda, ze zajmuja sie tym ci, co sami medytuja. mozna miec podejrzenia
        o brak obiektywizmu. osobiscie troche watpie w takie rewelacje. gdyby to mialo
        takie kolosalne znaczenie wszyscy by medytowali, bo dzieki temu mieliby
        przewage nad innymi.
        • europitek Re: Pomedytować można 16.05.07, 01:30
          Istnienie lepszych parametrów percepcji nie daje samo z siebie żadnej przewagi. Muszą istnieć konkretne i często powtarzalne warunki, w których taka ulepszona cecha może przynieść zauważalną korzyść. Jeśli w życiu danego medytanta nie występują ciągle sytucje wymagające lepszej percepcji, to nie ma on żadnej przewagi, a wręcz ponosi znaczącą stratę w postaci czasu zmarnotrawionego na medytacje.
          • Gość: fun-da-mental Obce? Wrrr!!! :) IP: *.dag.pl 16.05.07, 04:45
            Ależ jesteście przewidywalni, drodzy rodacy, w swoich reakcjach na wszystko, co
            narusza wasze poczucie obowiązującej normalności.

            Co do uczonego wywodu europiteka, pozwolę sobie zauważyć, że to samo
            rozumowanie dotyczy nie tylko medytacji lecz również częściej (nieco:)
            spotykanego zjawiska, zwanego refleksją.

            Myślenie też nie daje automatycznie przewagi nad bezmyślnością.

            Bezmyślni bardzo często wygrywają:)
            • llukiz Re: Obce? Wrrr!!! :) 16.05.07, 13:24
              > Co się okazało? Po pierwsze, osoby po trzymiesięcznym kursie
              medytacjizauważały > więcej wyświetlanych szybko po sobie cyfr niż te z grupy
              kontrolnej.

              A osoby po godzinnym treningu w zauważaniu cyfr prześcignęły wszystkich 3 krotnie

              > Bezmyślni bardzo często wygrywają:)

              wszędzie tam gdzie nie trzeba myśleć.
              • Gość: fun-da-mental Re: Obce? Wrrr!!! :) IP: *.dag.pl 16.05.07, 15:41
                Sytuacji, w których nie trzeba myśleć jest wystarczająco dużo, by zastrzeżenia
                europiteka do medytacji można było odnieść również do myślenia.

                llukiz napisał:

                > A osoby po godzinnym treningu w zauważaniu cyfr prześcignęły wszystkich 3
                krotn
                > ie

                Podziwam rozbłysk prawicowego zdrowego rozsądku!

                Chyba domyślasz się, że badania nad medytacją nie mają zamiaru się skończyć na
                zapamiętywaniu cyfr?:)
                • europitek Re: Obce? Wrrr!!! :) 16.05.07, 21:46
                  Cytat:
                  > Sytuacji, w których nie trzeba myśleć jest wystarczająco dużo, by zastrzeżenia
                  > europiteka do medytacji można było odnieść również do myślenia.

                  Generalnie się z Tobą zgadzam - wszystko zależy od aktualnej sytuacji, a także pojmowania <myślenia> (które też jest konkretne).
                  • tetlian Re: Obce? Wrrr!!! :) 18.05.07, 18:15
                    Ciekawy artykuł. Od dzisiaj rozpoczynam medytować.
            • Gość: Pronauka 2007 Re: Obce? Wrrr!!! :) IP: *.bg.us.edu.pl 16.05.07, 17:15
              Zwłaszcza w wyborach do władz.
          • lazy_sod Re: Pomedytować można 16.05.07, 12:37
            Całkowicie się z tobą zgadzam lepsza percepcja do niczego nie prowadzi człowiek
            za dużo zaczyna dostrzegać i za dużo myśleć.
            Kim jestem, czego pragnę, czy jestem szczęśliwy...
            Po co to wszystko przecież można sobie żyć w błogiej ignorancji.
            • Gość: xiexie Re: Pomedytować można IP: 88.220.32.* 16.05.07, 13:41
              lepsza percepcja niekoniecznie wiąże się z przemyśliwaniem zauważonego materiału
              • europitek Re: Pomedytować można 16.05.07, 22:14
                "Przemyśliwanie" ma charakter sekwencyjny, może jednak zostać zautomatyzowane do poziomu równoczesnego, na którym odbywa się percepcja. Stąd też wyćwiczenie konkretnych procedur daje powyższenie wydajności.
                Medytacja odgrywa prawdopodobnie rolę "mordercy" zbędnych wątków, dzięki czemu też podnosi efektywność różnych procesów myślowych. Jeśli zostanie dostatecznie wyćwiczona i zautomatyzowana jej właściwe "procedury" będą tkwić cały cas w podświadomości przyspieszając "resetowanie" obszarów przeciążonych napływem informacji zewnętrznej. Skraca się więc czas potrzebny na "mrugnięcie uwagi".
            • mistrzkungfu Re: Pomedytować można 16.05.07, 19:34
              No właśnie... dobre zagadnienie.

              Ludzie ktorzy maja lepsza percepcje mogą wybierać sami o czym myślą i skupiać
              swoje myśli na tym na czym chcą. A w rzeczywistości jest tak, że kazdy człowiek
              myśli, tylko niekoniecznie nad tym nad czym by chciał. Rozprasza się jego uwaga.
              Także człowiek, który ma lepszą percepcję ma lepiej od kogoś kto ma percepcję
              gorszą.
        • Gość: mar Re: Pomedytować można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 03:29
          pod Twą logikę poddam istniejacej argument skali nikotynizmu, alkoholozmu, narkomanii, otyłości, nieoprawidłoweg odżywiania, braku właściwego ruchu itp.
          Czy to Twoim zdaniem dalej wynika z braku wiedzy o szkodliwości powyższych - czy jedynie Ty sam jej nie posiadasz ?
          Jeśli by była taka sytuacja ze wszyscy na świecie np. piją wodę ale jedynie bardzo metną i po prostu brudną, a ktoś pokaże im szklankę wody czystej, żródlanej itp wysokiej jakość, to jak ocenisz dominujacy wtedy argument typu:
          toż to nie moze być czysta woda, bo czystawoda to to co my pijemy itp.
          Ilością zastepują jakość. Toż to prawdziwe by było "bojowe" zawołanie wszystkich much tego świata, że goooowno przysmakiem ponad wszystko!
          Bo przecież jest ich kilka pewnie miliardów!!! Twój argument ilościowy...
          Spróbuj tego o czym mówisz cztając gazetę a nie znając z działania na sobie.
          Spróbuj by nie być gołosłownym teoretykiem hipotetykiem itp .
          W każdym większym miescie w PL masz gdzie pójść w tym celu, niekoniecznie dokładnie tak jak w artykule, ale np www.kuchary.buddyzm.pl/linki.php - tak by nie szukać długo ... po likach trafisz na pewno.
          • llukiz Re: Pomedytować można 16.05.07, 13:29
            ale życie już pokazało że buddyzm do niczego nie prowadzi. Europejczycy przez
            wiek nie zajmowali się tymi bzdurami i daleko zaszli, a w indiach nadal syf kiła
            i mogiła. Nadal by z bambusami biegali i medytowali sobie jak by do nich anglicy
            nie przywieźli tej mętnej wody którą kiedyś tylko w europie pili a teraz
            "zaraża" się nią cały świat
            • gaudia Re: Pomedytować można 16.05.07, 13:52
              llukiz napisał:

              Nadal by z bambusami biegali i medytowali sobie


              i może byliby szczęśliwsi?
              • llukiz Re: Pomedytować można 16.05.07, 14:03
                > i może byliby szczęśliwsi?

                z całą pewnością, ta ich część która by nie umarła z głodu byłaby szczęśliwa
                • Gość: pustulka Re: Pomedytować można IP: *.chello.pl 16.05.07, 14:28
                  1 Oj to chyba cos mi umknelo: kiedy dzieki zachodniej cywilizacji zostal
                  rozwiazany problem glodu?
                  2 Kiedy my sie zastanawialismy czy zejsce z drzewa bylo bylo faktycznie takim
                  rewelacyjnym pomyslem to w indiach juz medytowali.

                  Proponuje odrobine pokory.
                  • llukiz Re: Pomedytować można 16.05.07, 14:36
                    > 1 Oj to chyba cos mi umknelo: kiedy dzieki zachodniej cywilizacji zostal
                    > rozwiazany problem glodu?

                    To zależy. W każdym razie po 2 wojnie światowej głodu już na pewno nie było. A w
                    indiach raz że jest nadal głód, dwa że gdyby nie zachodnia cywilizacja to głod
                    by tam był wiecznie i zawsze część dzieci by umierała

                    > 2 Kiedy my sie zastanawialismy czy zejsce z drzewa bylo bylo faktycznie takim
                    > rewelacyjnym pomyslem to w indiach juz medytowali.

                    do szkoły won
                • Gość: Pronauka 2007 Re:A będzie wreszcie jakiś czat z polskim IP: *.bg.us.edu.pl 16.05.07, 17:17
                  badaczem mózgu?Z prof.Żukowskim mógł być.
            • mistrzkungfu Re: Pomedytować można 16.05.07, 20:09
              Buddyzm jest bardziej nasilony w Chinach, Japonii i Korei Płd. niż w Indiach
        • lukipuki55 Re: Pomedytować można 16.05.07, 17:00
          mnbvcx napisał:

          > troche szkoda, ze zajmuja sie tym ci, co sami medytuja. mozna miec
          podejrzenia
          > o brak obiektywizmu. osobiscie troche watpie w takie rewelacje. gdyby to
          mialo
          > takie kolosalne znaczenie wszyscy by medytowali, bo dzieki temu mieliby
          > przewage nad innymi.

          To sprobuj, a otworza sie przed Toba drzwi.
          Nie bedziesz patrzec i sluchal.
          Bedziesz widzial i slyszal, jaki jest pusty czlowiek.
        • Gość: doremi Re: Pomedytować można IP: 194.146.248.* 16.05.07, 17:27
          W odpowiedzi mnbuz - jeśliby medytowali wszyscy, to już nie byłoby tych "innych".
        • Gość: doremi Re: Pomedytować można IP: 194.146.248.* 16.05.07, 17:28
          odpowiedź poniżej. Pozdrawiam.
        • Gość: doremi Re: Pomedytować można IP: 194.146.248.* 16.05.07, 17:31
          Błąd myślenia: jeśliby medytowali wszyscy, to nie byłoby tych "innych".
    • Gość: si Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: 213.158.197.* 16.05.07, 00:45
      Ale demagogia i wstyd zamieszczać takie nierzetelne pseudo badania
    • Gość: dziobaty_kurdupel Medytacja ćwiczy mózg IP: *.ztpnet.pl 16.05.07, 07:12
      Naukowcy powinni wreszcie zbadać też wpływ częstego bronowania pola na rozwój
      zdolności przywódczych u (przynajmniej niektórych) rolników.
    • Gość: Esox Medytacja ćwiczy mózg IP: 212.160.152.* 16.05.07, 07:40
      A różaniec to co? Po co szukać w Azji, mamy swoje sposby medytacji.
      • Gość: mt Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.aster.pl 16.05.07, 12:06
        słusznie, różaniec to dokładnie to - technika medytacyjna z mantrą (powtarzane
        bez końca słowa)

        swoją drogą że aż trzeba naukowców - spóxnionych o 2500 lat - żeby wiedzieć że
        cisza dobrze działa na umysł...
        • mistrzkungfu Re: Medytacja ćwiczy mózg 16.05.07, 20:12
          są różne techniki medytacji... nie do wszystkich jest potrzebna cisza.
    • Gość: elka Medytacja ćwiczy mózg IP: 89.127.166.* 16.05.07, 08:26
      co za idiotyzm! przez 3 miesiace nie pracowac, nie jesc tylko przez 10 godzin
      wsluchiwac sie we wlasny oddech zeby miec koncentracje lepsza o 0,5 sekundy?

      oczywiste ze wyposzczony wynudzony mozg jest w stanie przyswoic to zdziebko
      wiecej
    • Gość: soldier skąd ten sekciarz w GW? IP: 82.177.11.* 16.05.07, 10:03
      Przecież Maharisi to przywódca sekty TM. Sekta niezbyt groźna, ale kasę wyciągają od naiwniaków (uczą też latania i lewitacji ale najpierw trzeba przejsć to medytacyjne pranie mózgu).
      • loader meeeee..!!! 16.05.07, 11:06
        wzmacnia mózg? to powinni obowiązkowo nakazać medytację politykom koalicji ze
        szczególnym uwzględnieniem ministrów...
      • Gość: mar Re: skąd ten sekciarz w GW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 03:07
        szukaj więc tych zajmujących się medytacją, którzy podnoszonych przez Ciebie mankamentów nie posiadają.
        Żadnego wyciagania kasy, prania mózgu, a proponowanie samodzielności życiowej, krytycyzmu, klarownosci we własnych postawach, niczego na wiarę, żadnej naiwnosci a pełna przejzrystość sytuacji, motywacji i maksymalnie wszystkiego.
        W KK tego nie znalazłem mimo że szukałem długo, a raczej pełne tego zaprzeczenie.
        W dodatku, cały czas podnoszone tu jest, że jest to system nie-teistyczny, więc co tu porównywać z niego cokolwiek z jakimkolwiek wyznaniem ?
    • Gość: zią heh... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:44
      "(...) dowodzą amerykańscy naukowcy" - i wszysko jasne :D
      • Gość: eh... Re: heh... IP: *.echo.com.pl 16.05.07, 12:21
        taaaaak, bo jak wiadomo amerykanscy naukowcy sa najgorsi i nigdy nic nie
        osiagneli, zawsze sie osmieszaja tylko - nie to co polscy, bialoruscy czy
        kazachscy... Wszyscy razem posmiejmy sie z prymitywnych amerykanskich naukowcow
        i z zycia w prymitywnym USA. trzyyy... czteeeeryyyy: ahahhahahahaha. Dogonią nas
        za 100 lat.. hahahahha
        • Gość: zią Re: heh... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 17:29
          No niestety, prawda jest taka, że wiekszosć z lepszych naukowców w USA pochodzi z Europy, czasem nawet i z Polski, wyjeżdżają za ocean, bo USA ma kase na badania w przeciwieństwie do np. Polski :/
    • maria-anna Medytacja ćwiczy mózg 16.05.07, 12:24
      Wiem coś o tym...to piekna sprawa. Dobrze znależć czas na 'owe mrugnięcia';
      wyciszają nas,wprowadzają w harmonię,zapewniają zdrowie i dobry wygląd:)
    • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.07, 12:35
      Wiecie co, wyprobowalem to cale gowno medytacyjne na sobie.
      Mnemotechniki - rozszerzanie pamieci , Medytacje buddyjskie , Yoga oraz
      techniki przyspieszonego czytania. Moge wam powiedziec , ze to wszystko to
      onanizowanie mozgu i zadnych trwalych korzysci. Przeciwnie, moze to
      zaszkodzic mysleniu kreatywnemu i pelnemy wykorzystaniu potencjalu waszej
      inteligencji. Co szczerze wszystkim polecam to zwolnienie codziennie
      na pol godziny wyscigu szczurow i gleboka autorefleksje egzystencjonalna -
      - dokad i po co tak biegne ?
      W niedziele polecam wam kilka godzin nudy. Nuda jest terapeutyczna poniewaz
      jest oznaka zwolnienia percepcji czasu. Dlatego lepiej niz gnac do
      supermarketu czy pedzic samochodem na pseudowycieczke lepiej zrobic powolny
      spacer do kosciola i pomodlic sie. No i powachac roze.
      • Gość: aaahahaha Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 13:26
        hahahahahahahhaaaa, niezadowolny klient ?
      • Gość: Włodek Piekut Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: 192.193.245.* 16.05.07, 14:15
        No własnie. Dobrze to jest powiedziane co napisałes. JEst to swoistego rodzaju
        masturbacja umyslu i nic wiecej. Rzadko kto wie, bo jest to obecnie bardzo malo
        znane i rozpowszechniane ale istnieje cos takiego jak medytacja chrzescijanska,
        np. tzw. medytacja ignacjanska. Nie ma tu zadnych szczegolnych zasad co do
        ulozenia ciala, chodzi o to zeby w wyprostowanej pozycji (kregoslup) usciasc
        sobie wygodnie i przeczytac sobie jakis fragment Biblii a nastepnie ten
        fragment medytowac. Skupic sie na tekscie, powtarzac sobie wolno Slowa, czasem
        moze byc tak, ze czlowiek zatrzyma sie juz na drugim slowie i dalej nie ujedzie
        z myslami ale to nie blad. Medytacja chrzescijanska jest scislej mowiac
        kontemplacja nauki Chrystusa i Slowa Bozego zawartego w Biblii. Znam bardzo
        wiele osob, ktore takia praktyke stosuja na co dzien, np. 20 minut rano. W
        przeciwienstwie do innych medytacji np. wschodnich medytacja chrzescijanska nie
        skupia sie na umsyle czlowieka, na jego mozliwosciach, na energii kosmicznej,
        czy astralnej ale skupia sie na konkretnej osobie, na Bogu. Nie ma tu zadnego
        zagrozenia zamkniecia sie w sobie, na swiat, doznawania niepokojacych mysli,
        zachowan, a zamiast tego madrosc przemawiajaca ze Slowa Bozego moze nam wiele
        powiedziec o sobie samym, o naszym zyciu, moze nas sklonic moze do jakiejs
        pozytwnej zmiany zachowania wzgledem kogos, w pewien sposb uzdrawia nas ze
        zranien z przeszlosci od innych osob. A wszystko to za sprawa Boga, nie nasza
        co powoduje, ze jestesmy swiadomi swojej malosci a przez to zaczynamy byc
        zdolni do skromnosci, wspolczucia, prawdziwej milosci, do skruchy, przyznania
        sie do bledu etc. etc... Slowem medytacja chrzescijanska nie zamyka czlowieka
        do wewnatrz siebie lub granic jakiejs materii kosmicznej ale otwiera nasz
        umysl, rozszerza nasze zrozumienie swiata i postrzeganie go a nade wszystko
        otwiera czlowieka na prawde o nim samym i jego otoczeniu.

        Pozdrawiam serdecznie
        Włodek
        • Gość: Pronauka 2007 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.bg.us.edu.pl 16.05.07, 17:21
          To raczej Włodku nic wspólnego z medytacją nie ma.Nazwałbym to raczej
          samokatechizacją.
        • mistrzkungfu Re: Medytacja ćwiczy mózg 16.05.07, 20:18
          Są różne rodzaje medytacji, sama medytacja buddyjska dzieli się na kilka typów.
          Co ciekawe: żadna z medytacji buddyjskich nie podważa medytacji
          chrześcijańskiej, ponieważ każda jest dobra. Każda rozwija człowieka w dobrym
          kierunku. Można być chrześcijaninem i medytować zen, nie jest to ze sobą
          sprzeczne. Można też np. powiązać techniki medytacji zen z medytacją chrześcijańską.
      • lukipuki55 Re: Medytacja ćwiczy mózg 16.05.07, 20:13
        Gość portalu: leonard3 napisał(a):

        > Wiecie co, wyprobowalem to cale gowno medytacyjne na sobie.
        > Mnemotechniki - rozszerzanie pamieci , Medytacje buddyjskie , Yoga oraz
        > techniki przyspieszonego czytania. Moge wam powiedziec , ze to wszystko to
        > onanizowanie mozgu i zadnych trwalych korzysci. Przeciwnie, moze to
        > zaszkodzic mysleniu kreatywnemu i pelnemy wykorzystaniu potencjalu waszej
        > inteligencji. Co szczerze wszystkim polecam to zwolnienie codziennie
        > na pol godziny wyscigu szczurow i gleboka autorefleksje egzystencjonalna -
        > - dokad i po co tak biegne ?
        > W niedziele polecam wam kilka godzin nudy. Nuda jest terapeutyczna poniewaz
        > jest oznaka zwolnienia percepcji czasu. Dlatego lepiej niz gnac do
        > supermarketu czy pedzic samochodem na pseudowycieczke lepiej zrobic powolny
        > spacer do kosciola i pomodlic sie. No i powachac roze.

        Modlitwa, to droga do nikad.
        Ale dla Ciebie, to droga do nieba.
        Bo tak powiedzieli i napisali inni.

        Ty wierzysz, ja szukam.
        Znajda nie ci co wierza, lecz ci co szukaja !
    • Gość: eam okultyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 13:27
      to chyba artykul sponsorowany
      • Gość: fun-da-mental sekrety strategii Szatana (koniecznie przeczytaj!) IP: *.dag.pl 16.05.07, 21:56
        Objawem wyjątkowo perfidnej mocy Szatana jest to, że pół Azji, które dało się
        złapać w jego sidła (buddyści) - i na okrągło uprawia szkaradne okultyzmy - nie
        przeprowadziło przez 3000 lat ani jednej wojny religijnej (mówiąc ściśle jedną:
        w której uczestniczyło po obu stronach łącznie 5000 ludzi:)

        W tym samym czasie poddani Prawdy, utwierdzali się nawzajem w jedności wiary
        przy użyciu rozmaitych imadeł i innych dziwnych, a pomysłowych urządzeń
        wykorzystujących elastyczność kości.

        I nie jednokrotnie nawet sami święci Pańscy wykorzystywali naturalne
        właściwości ognia do wyzwalania zbłąkanych duchowo bliźnich od demona uporu.

        Kolejnym dowodem mocy Szatana jest to, że podczas gdy sternik Nawy Piotrowej ma
        fizjonomię zgryźliwego śledziennika, Antychryst promienieje na pierwszy rzut
        oka wyczuwalną serdecznością ducha (nie trzeba dodawać, że fałszywą):

        www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4097289.html


        No i teraz kochani może ktoś mi odpowie:

        Co tu bardziej jest zabobonem: new age czy ortodoksja chrześcijańska?:)
    • Gość: pizza a jednak watykan IP: *.crowley.pl 16.05.07, 14:04
      jest przeciwny praktykom samodoskonalenia poprzez medytację - które stanowią
      sedno buddyzmu. Kongregacja Nauki Wiary od dawna wskazywała że właśnie buddyzm
      jest najbardziej odległy w swych założeniach od chrześcijaństwa: to (tylko) Bóg
      ma (może) prawdziwie odmienic nasz umysł w nagrodę za nasze dla niego
      uwielbienie a nie człowiek sam własnym wysiłkiem (ta koncepcja często jest
      demonizowana bo to chęć wzrostu duchowego, w efekcie zbawienia ale o własnych
      siłach - bez Boga czyli "szatan, no mówie wam - szatan")
      • xaliemorph Re: a jednak watykan 16.05.07, 14:57
        Tylko trzeba wierzyć w to co ludzie z Kongregacji Nauki Wiary uchwalili. Gorzej jak ktoś ma wątpliwości, bo ci ludzie też są w końcu ludźmi.
      • Gość: Pronauka 2007 Re: a jednak watykan IP: *.bg.us.edu.pl 16.05.07, 17:23
        To po cóż ta cała chrześcijańska ascetyka?Sztuka dla sztuki?Jeszcze tylko nic w
        ogóle nie robić,no bo przecież Bóg i tak może zbawić itp.
      • Gość: mar Re: a jednak watykan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 03:18
        przebiegły ten buddyzm jakiś jest, że nie wzmacnia i utrwala chrześcijaństwa które pojawiło się historycznie tak około pół tysiaca lat PO nim.
        A dlaczegóż by miał ? a ponadto, to tworzenia założeń jest właściwe właśnie wiarom, buddyzm sprawdza wszystko co spotyka - tu różnica jest podstawowa, to wyznania raczej nie wytrzymuja tempa i poprzestają na kibicowaniu, komenatrzach i słowach refleksji.
        W kościołach jeśli chcesz być trzeżwo samodzielny i sprawdzać jakiegoś boga, już tym zaprzeczasz zasadom na jakich w tym nurcie uczestniczysz.
    • Gość: spokojna droga proponuje zacząć od max 10min. IP: *.ghnet.pl 16.05.07, 15:22
    • lukipuki55 Medytacja ćwiczy mózg 16.05.07, 16:54
      Medytacja wyzwala uwieziony UMYSL.
      Bardzo dobrze, ze sa potwierdzenia naukowe na to co bylo wiadome od tysiecy lat.

      Lepiej pozno niz nigdy !
      • Gość: Pronauka 2007 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.bg.us.edu.pl 16.05.07, 17:14
        Dobrze jest wreszcie coś o najważniejszym organie ludzkiego ciała.Nie można by
        częściej o tym pisać?
    • Gość: spasski Medytacja ćwiczy mózg IP: 194.113.244.* 16.05.07, 17:33
      no rewelacja, kto by pomyslal
    • Gość: J.Kijewski Medytacja i ciemnota IP: *.proxy.aol.com 16.05.07, 23:02
      Europejscy filozofowie i my?liciele nigdy nie "medytowali", lecz my?leli.
      I zapisujšc swoje przemy?lenia, tworzyli wiekopomne dzieła.
      Natomiast w indyjscy "filozofowie" mniej my?leli a więcej "medytowali"
      najczę?ciej nic nie zapisujšc.
      I dlatego "filozofii Wschodu" nie ma. Jest mitem.
      Najmšdrzejsi indyjscy "mędrcy-głodomory", to ci,
      który najdłużej wytrzymujš bez jedzenia,
      siedzšc nieruchomo ze skrzyżowanymi na plecach nogami.
      • Gość: fun-da-mental Europocentryzm i nieuctwo IP: *.dag.pl 17.05.07, 09:17
        > Natomiast w indyjscy "filozofowie" mniej my?leli a więcej "medytowali"
        > najczę?ciej nic nie zapisujšc.
        > I dlatego "filozofii Wschodu" nie ma.

        Idź do Giertychów z taką wiedzą, może nauczą cię o Smoku Wawelskim.

        Tekstów filozofii Wschodu jest znacznie więcej niż tekstów filozofii
        europejskiej.
    • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.07, 11:22
      Wiecie jakie jest najszybciej rosnaca religia w Nowym Jorku? Jew-Bud.
      Zyd-Buddysta. No ale dwie slabe religie po polaczeniu ,nie robia jednej
      silnej. I Jew-Buds sa znani z najlepszych orgii sexualnych.
      Bierze sie to z dlugiej tradycji buddyzmu , zwlaszcza mongolskiego, ktorego
      rozpasanie sexualne stanowi glowna atrakcje tej religji.
      Powszechnie znane sa opisy praktyk w Buddyjskich klasztorach gdzie stary kaplan
      siedzacy w pozycji lotosu ma przez kilkanascie godzin nadziana na siebie
      mlodziutka dzewczyne osiagajac bez zadnego ruchu ciala kilkadziesiat orgazmow.
      No i powiedzcie sami czy ten Buddyzm to nie fascynujaca religia?
      • macszym Re: Medytacja ćwiczy mózg 17.05.07, 11:35
        Nic tylko zostać buddystą i do tego Mongołem i kapłanem! Koniecznie starym!
      • Gość: kgsz Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.inaddr.intergenia.de 17.05.07, 12:57
        > Powszechnie znane sa opisy praktyk w Buddyjskich klasztorach gdzie stary kaplan
        > siedzacy w pozycji lotosu ma przez kilkanascie godzin nadziana na siebie
        > mlodziutka dzewczyne osiagajac bez zadnego ruchu ciala kilkadziesiat orgazmow.

        hmmm, a ona też tak bez ruchu, czy tak się torturuje dla satysfakcji starego satyra?

        (wcale nie trzeba być do tego mongolskim kapłanem. Wystarczy trochę treningu :> )
        • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.07, 13:36
          Masz racje. Wcale nie trzeba do tego byc mongolskim kaplanem.
          My praktykujacy katolicy tez nie od macochy. Moja zona mi mowi, ze z moim
          48 centymetrowym fiutem latwo przescigne mongolskiego dalaj lame.
          Taka mongolska mniszka nie wie jaka jest imponujaca WIELKOSC zachodniej
          cywilizacji.
      • mulla_ahmed Jednak nie jestes zbyt madry. 18.05.07, 19:00
        W kazdych zakonach maja miejsce orgie seksualne, niewazne czy buddyjskich czy
        chrzescijanskich czy jakichkolwiek innych.

        Zdrowy czlowiek nie wstapi do zakonu, jedynie geje i pedofile.
        • Gość: leonard3 Re: Jednak nie jestes zbyt madry. IP: 83.238.144.* 18.05.07, 23:51
          Mul Ahmeda, w zadnym ludzkim zakonie nie masz szans. Zaden zakon nie
          przyjmuje zoofili. Ty i twoj i twoj osiol-kochanek nie macie szans.
          Jedyna szansa dla ciebie to przejsc na Jew-Bud , ich orgie nie znaja
          limitow i oni spolkuja z calym kosmosem. Zreszta polowe tej wiary juz masz,
          dolacz tylko druga polowke.
    • Gość: Boże dziecko Era Wodnika w GW IP: 217.153.38.* 17.05.07, 14:08
      Medytację oferuje się jako relaks, ale co dzieje się potem z człowiekiem, o tym
      sie nie mówi. Wschodnie praktyki latania, lewitacji są rzeczywiście
      praktykowane. W czasie tzw. inicjacji uczeń wypowiada za mistrzem słowa w
      starohinduskim oddając duszę bożkowi hinduskiemu, szatanowi. Słowo Boże
      przestrzega, by tego nie czynić. Jezus mówi Ja Jestem Bogiem, oprócz mnie nie
      ma innego. On każdego przyjmie. Przebaczy, oczyści i da wieczne życie w chwale.
      On jest Prawdą, nie odrzucaj Jego ofiary na krzyżu, bo umarł za twoje winy
      niewinnie , i zmartwychwstał , byś i ty zmartwychwstał pewnego dnia.
      • Gość: fun-da-mental No i kto tu jest sektą?:) IP: *.dag.pl 17.05.07, 17:46
        "Bombardowanie miłością" i zastraszanie na przemian. Klasyka.

        "Wielkie religie to sekty którym się udało." - powiedział historyk Renan.

        W sytuacji, gdy zagrożony jest ich stan posiadania, na powrót odsłaniają swoje
        dawne oblicze.
      • lukipuki55 Re: Era Wodnika w GW 17.05.07, 18:57
        Boze dziecko !
        Tobie jehowi, przeprali juz mozg !
      • mulla_ahmed I co jeszcze powiesz? 18.05.07, 19:02
        Ten Twoj watykanik do piet nie dorasta Chinom i innym krajom azjatyckim. Jakis
        stary gej w bialej spodnicy tworzy ideologie, ktorej trzonem nauczanie jest
        ginekologia i zaplodnienie.
        • Gość: leonard3 Re: I co jeszcze powiesz? IP: 83.238.144.* 18.05.07, 23:59
          Jak sie mowi o WIELKOSCI cywilizacji zachodniej to ma sie na mysli wielkosc
          fiutow ludzi zachodu. To o tym mowilem prostaku , mule Ahmeda.
          Co do wielkosci twego fiuta , to dobrze wiadomo, ze obrzezanie w pustynnym
          klimacie powoduje wysychanie korzonka. No i masz co masz, uschniety badylku.
          Idz pomedytuj sobie o tym w pozycji zwiedlego korzenia lotosu.
    • Gość: ar Medytacja ćwiczy mózg IP: *.tomaszow.mm.pl 17.05.07, 15:05
    • Gość: arian3 Medytacja ćwiczy mózg IP: *.tomaszow.mm.pl 17.05.07, 15:14
      Wygląda mi to na pseudonaukowe bzdury.Wiadomo że pień mózgu odpowiedzialny za
      emocję jest współzaleźny od kory,ktora tworzy świadomośc.Wynika z tego wzajemna
      współzaleźnośc,wzajemne oddziaływanie,ale aby proste wygibusy fizyczne mogły
      zmieniać naszą pamięć,nie godzi się z moją logiką.arian3
    • Gość: napo Modlitwa to też medytacja IP: *.pk.edu.pl 17.05.07, 18:58
      zamiast medytować kilkadziesiąt minut i skupiać się na oddechu warto uklęknąć i
      skupić się na treści modlitwy
      • lukipuki55 Re: Modlitwa to też medytacja 17.05.07, 19:07
        Gość portalu: napo napisał(a):

        > zamiast medytować kilkadziesiąt minut i skupiać się na oddechu warto uklęknąć
        i
        > skupić się na treści modlitwy

        Jak nie jehowy, to znowu katolik lub jeszcze z innej sekty.
        Ciemnogrodzie kochany !
        Kiedy sie wyzwolicie z tej wielkiej UMYSLOWEJ niewoli ?
    • lukipuki55 Medytacja ćwiczy mózg 17.05.07, 19:12
      Medytacja, to nie religia !
      Medytacja wyzwala UMYSL.


      • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.07, 19:51
        Katolik taki jak ja z fiutem 48 cm nie peka sie zadnej sekty a zwlaszcza
        jajolysych buddow czy innych zoltkow. Tylko Polak Katolik Zachodni potrafi babe
        zadowolic
        • mulla_ahmed Skad wiesz jakie jadra maja Azjaci??? 18.05.07, 19:04
          Sprawdzales osobiscie??? Wiadomo, ze najwieksza organizacja gejowska jest
          kosciol katolicki.
          • Gość: leonard3 Re: Skad wiesz jakie jadra maja Azjaci??? IP: 83.238.144.* 18.05.07, 23:45
            Mul ahmeda, co do wielkosci jaj u zoltkow to mozesz postudiwac tabele
            anatomiczne. Nawet prostytutki biora od zoltkow podwojna cene bo nie tylko ze
            maja niewidzialne fiuty to nadrabiaja swe anatoniczne uposledzenie sadyzmem
            i okrucienstwem , jak twierdza dane Interpolu.
    • Gość: edith Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 16:06
      a ja myslalam, ze poziom dyskusji na tym forum jest wyzszy niz na innych(jestem
      tu od niedawna)a tu jakies przekomarzania godne ludzi z podstawowki, smieszne
      to tez wcale nie jest.poza tym straszna ignorancja, jak mozna mylic medytacje z
      religia? pewnie ze w buddyzmie czy jakis sektach sie ja stosuje ale moze ona
      istniec zupelnie niezaleznie.i wcale nie idzie w sprzecznosci z
      chrzescijanstwem, bo jak ktos juz napisal i w tej religii sie ja stosuje.a to
      czy zwracamy sie do boga czy do siebie zalezy juz od nas.szkoda, ze nie
      wypowiadaja sie tu ludzie ktorzy probowali lub praktykuja medytacje.tylko jakis
      jeden ziutek co doszedl do wiekopomnego wniosku, ze gowno ona daje.moim zdaniem
      w medytacji musi tkwic wielka sila skoro tylu ludzi ja od tak dawna
      stosuje.przeciez chyba nie robia tego z nudow.poza tym przeciez jest udowodnione
      ze moze ona zdzialac cuda, chocby przyklady ludzi ktorzy medytujac nie jedza,
      nie pija i prawie nie oddychaja.medytacja pozwala osiagnac kontrole nad wlasnym
      cialem.mysle, ze na pewno warto jej sprobowac.gorzej kiedy ktos chce miec efekty
      odrazu,po paru razach wtedy zaczyna glosic jak nic nie warte to jest.natomiast
      medytacji trzeba sie nauczyc, wykazac pokora i cierpliwoscia.ale wiadomo ze to
      co jest naprawde cos warte czesto przychodzi z trudem.
      • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.07, 19:47
        Edith, do mnie pijesz wiec ci odpowiem. Niedawno jestes na ty forum wiec nie
        wiesz, ze my tacy jaki madcio, ikuz,maximum,richard brightner, europitek i mul
        ahmeda jestesmy na tym foru od dawna. Wiec od czau do czasu sie przekomarzamy
        zartujac o dupie maryny, po to aby sie nie klocic . W gruncie rzeczy to
        porzadni faceci.
        Co do medytacji to nihil novi sub sole. Ale nie wciskajmu ludziom
        quasi/religijnego medytacyjnego kitu. Zamiast marnowac godziny na medytacje
        przeczytaj lepiej dobra ksiazke. Pamietaj, medytacja nigdy nie dopomogla stac
        sie glupcowi inteligentnym czlowiekiem. Natomiast oglupila wielu inteligentnych
        ludzi, ktorzy mogli uzyc ten czas na cos produktywnego.
        Nie nalezy oczywiscie mylic tepej posturalno/mantralnej medytacji z jak
        najbardziej zalecana autorefleksja, relaksacja,mysleniem czy modlitwa.
        • wcyrku1 Re: Medytacja ćwiczy mózg 20.05.07, 11:52
          Gość portalu: leonard3 napisał(a):

          >
          > ...
          > Co do medytacji to nihil novi sub sole. Ale nie wciskajmu ludziom
          > quasi/religijnego medytacyjnego kitu. Zamiast marnowac godziny na medytacje
          > przeczytaj lepiej dobra ksiazke. Pamietaj, medytacja nigdy nie dopomogla stac
          > sie glupcowi inteligentnym czlowiekiem. Natomiast oglupila wielu inteligentnyc
          > h
          > ludzi, ktorzy mogli uzyc ten czas na cos produktywnego.
          > Nie nalezy oczywiscie mylic tepej posturalno/mantralnej medytacji z jak
          > najbardziej zalecana autorefleksja, relaksacja,mysleniem czy modlitwa.
          >

          Z tą wypowiedzią się całkowicie zgadzam
          Twierdzę ponadto że większość osób zajmujących się "medytacją" nie wie dokładnie
          o co w tym chodzi uzalezniając się od swojego guru.

          Ja zajmuję się praktycznymi technikami mentalnymi nazywam to autostymulacją
          celowaną - ASC. Raz opanowany i wyćwiczony mechanizm autostymulacji jest
          uniwersalny, szybki /myśl/, odziałowuje pozytywnie kompleksowo na miejsce
          stymulacji. Blokada bólu /w 1sek/ jednocześnie wzmacnia wytwarzanie białek
          podnoszących odporność /był ból - był miejscowy proces zapalny/, intensyfikuje
          wymianę uszkodzonych elementów komorek, wzmacnia miejscowe ukrwienie -
          blokowanie otarć itp.
          Można regulować wydolnośc mięsni przed wysiłkiem, zdecydowanie ograniczać wpływ
          zmęczenia, brak snu, wplyw wysokiej temp,zimna, złej diety - szybko pod
          aktualne zapotrzebowanie.
          Niepotrzebne sa długotrwałe tępe ćwiczenia uzależniające od sekciarskiego
          nauczyciela i GW


    • Gość: edith Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 17:21
      leonard, na madrego to ty mi nie wygladasz bo wydajesz osady na temat czegos o
      czym nie masz zielonego pojecia.poki co to naukowcy udowadniaja ze medytacja
      dziala a ty niczego udowodnic nie mozesz.podobnie jak i ja nie moge ci
      udowodnic, ze medytacja czy modlitwa ma sens.jednak w przeciwienstwie do ciebie
      nie mam zamiaru upierac sie przy swoim,moge co najwyzej zaproponowac
      zainteresowanie sie tematem.zobaczysz wtedy jakie inni ludzie maja z tym
      doswiadczenia a sa one naprawde zdumiewajace.poza tym medytacja nie ma nic
      wspolnego z podnoszeniem inteligencji!to moze byc skutek uboczny a nie cel bo
      celem jet osiagniecie spokoju i kontroli nad cialem.dziwi mnie ze o tym nie
      wiesz, widac ze nic na ten temat nie czytales.ksiazka czy cokolwiek innego
      medytacji zastapic nie moze w zwiazku z tym.propnuje wiecej pokory w stosunku do
      zjawisk ktorych nie rozumiesz.
      • wcyrku1 Re: Medytacja ćwiczy mózg 20.05.07, 19:52
        Gość portalu: edith napisał(a):

        > leonard, na madrego to ty mi nie wygladasz bo wydajesz osady na temat czegos o
        > czym nie masz zielonego pojecia.poki co to naukowcy udowadniaja ze medytacja
        > dziala

        Nie widzę tutaj żadnych powaznych badań naukowych /sponsoring/ w medycynie
        badania nie potwierdzone w innych ośrodkach nie są dowodem
        Medytacja /odwraca uwagę łakomczuchów od lodówki/ jako działanie długofalowe
        jest obciążeniem dla zaangazowanych części mózgu, podobnie jak długotrwałe
        napięcie mięsni. Elementem który znosi poprzednie dzialanie są umiejętnie
        stosowane techniki oddechowe, rozluzniajace i pozytywne nastawienie mające
        istotne znaczenie dla zdrowia.

        Właściwym jest wycwiczenie umiejętności koncentrowania się na rozwiązaniu
        "zadania" z umiejętnością kilku do kilkunastosekundowych przerw/przełączeń
        czyli odwrotnie do "mrugnięc uwagi" z artykułu

        W tym temacie były też wypowiedzi nt placebo
        Spotkałem się z opisami stosowania dwóch rodzajów placebo
        - 1. tzw ślepa próba, dwie grupy badanych
        - 2. placebo sugerowane, trzy grupy. Ta trzecia byla wręcz szkolona z wiedzy nt
        danego specyfiku, mechanizmu pozytywnego działania w organiżmie, róznych objawow
        a faktycznie dostawali pastylkę placebo

        > a ty niczego udowodnic nie mozesz.podobnie jak i ja nie moge ci
        > udowodnić czy modlitwa ma sens. ...

        i na tym polega zasadnicza róznica między modlitwą kręconych bączków z tekstami
        a modlitwą popartą zdefiniowanym celem intencji i wiarą

        > ...
        >
        >
        > propnuje wiecej pokory w stosunku d
        > o
        > zjawisk ktorych nie rozumiesz.

        Piszesz te słowa nie do mnie ale zapewniam cię że nie masz żadnej wiedzy w tym
        temacie
        • umesh Re: Medytacja ćwiczy mózg 06.07.07, 12:23
          Medytuję od trzech lat :) I polecam to każdemu. Ale odradzam posługiwanie się
          wyłącznie książkami. Mogą być dobre (nie muszą), jako wprowadzenie teoretyczne.
          Ale warto spotkać się z doświadczonym joginem/joginką. Osobiście polecam
          międzynarodową organizację Ananda Marga, której acarjowie uczą medytacji za
          darmo i nic w zamian nie żądają. Każdy więc może się od nich nauczyć tej
          techniki, zrobić z umysłu małe laboratorium i po eksperymentować w domu, bez
          nadzoru, bez narzucania się i jednocześnie mając możliwość skonsultowania
          wątpliwości i trudności z kimś doświadczonym. :)

          strona www.anandamarga.pl

          ps. nie znaczy to, że jest to jedyna dobra technika :) polecam każdą medytację,
          ale radzę się wcześniej czegoś o niej dowiedzieć i odradzam naukę samej techniki
          z jakichkolwiek książek
    • Gość: edith Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 17:25
      poza tym smieszne jest to co piszesz, ze modlitwa jest jak najbardziej zalecana
      a medytacja jest be;-)).moze zamiast modlitwy rowniez lepiej poczytac ksiazke w
      koncu jej dzialanie nie jest udowodnione.badz juz konsekwentny.
      • Gość: leonard3 Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: 83.238.145.* 20.05.07, 18:02
        No w twoim wypadku Edith , medytacja NIC ci nie dala bo irytujesz sie jak
        histeryczka w czasie menstruacji. No i gdzie twoj spokoj i buddyjski
        dystans do rzeczywistosci? Wiec mowie ci otwarcie , medytacja typu
        posturalno-mantralnego proponawana przez Buddyzm to oszustwo i hochsztaplerstwo.
        Jest to najzwyklejsza autohipnoza. Na poparcie tego moge rzucic swoja
        gruntowna znajomosc neurofizjologii i neuropatologii oraz bogata literature
        medyczna. O wiele wiecej skorzystasz sluchajac muzyki Mozarta, czytajac ksiazke
        czy uprawiajac kontemplacje w czasie spokojnego spaceru.
        Czy medytacja typu Buddyjskiego jest szkodliwa dla przecietnego czlowieka?
        Jest bardzo szkodliwa. Moj przyjaciel w latach 70-tych , ktory spedzil rok
        w Indiach pod opieka znanego guru opowiedzil mi nastepujacy fakt
        Przez 12 miesiecy pod opieka guru cwiczyl gleboka medytacje, ale nie mogl
        sie skoncentrowac z powodu straszliwego smrodu z nieczyszczonej od
        dziesiecioleci latryny , gdzie gora gowna przekraczala poltora metra.
        Powiedzial o smrodzie swojemu guru. Na to Guru go skarcil, mowiac mu, ze
        niedlugo jako prawdziwy mistrz medytacji smrodu juz nie bedzie czul a gowno
        przestanie byc rzeczywistoscia. No a jednak smrod wygral i
        moj przyjaciel wrocil do USA, klnac to cale oszustwo buddyjskie.
        Bo medytacja buddyjska nauczy was tylko, byscie gowno i smrod polubili.
        A my Europejczycy i Chrzescijanie mamy wpojone ,ze gowno trzeba sprzatnac i
        wyczyscic a nie polubic go po buddyjsku. Tak samo jest z calym ludzkim zyciem i
        postawa wobec zyciowych problemow.



        • Gość: edith Re: Medytacja ćwiczy mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 19:34
          no comment

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka