Gość: v IP: *.as.kn.pl 12.06.07, 01:57 no prosze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: krynix Re: Samochód na wodę IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.07, 02:50 to nie przejdzie... lobby naftowe jest tak potezne ze nie ma najmniejszych szans na alternatywe jeszcze przez lata. Inaczej juz dawno jezdzilibysmy na cokolwiek innego od benzyny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg Re: Samochód na wodę IP: *.wireless.umn.edu 12.06.07, 03:01 to nie przejdzie bo nie ma sensu - tak jakby robic tlen do reakcji z konwencjonalnym paliwem z CO2 - niby mozna ale po ile. moze jednak na etanol - jest produkowany z roslin = tyle CO2 sie uwalnia przy spalaniu ile przedtem zwiazaly rosliny [cyl zamkniety], byl z powodzeniem uzywany w silnikach i to o b. duzej mocy - jak V2 (loty suborbitalne), technologia jest znana i gotowa do uzycia - produkcja i tez silniki. A moze samochod na sprezone powietrze ??? - -> aircar - tez technologia jest gotowa i sprawdzona Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Samochód na wodę 12.06.07, 06:45 OD czasu do czasu pojawia się artykuł na temat takiego samochodu. Ale do jego zbudowania wciąż jeszcze jest daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurgi Ale to już było! To rdzennie polski pomysł! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:50 Każdy ciut starszy pamięta, że nowy samochód Baltazara Gąbki jeździł na osoloną wodę (widać sól zastępowała aluminiowy katalizator). Było to w czasach Smoka Wawelskiego, więc - co potwierdzi światowej sławy dendrolog, prof. Giertych - jest to najszczersza prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Jeszcze sa silniki generatorowe 13.06.07, 17:34 Tez dobry pomysl i kto wie czy nie najpraktyczniejszy. Paliwem moze byc wszystko co sie gazyfikuje. Koszty zalezne od surowca. Stosowany w przeszlosci w czasie brakow benzyny. Zanim dojdziemy do silnikow wodnych, mozna przetrwac kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Jeszcze sa silniki generatorowe 23.06.07, 07:04 Mi się wydaje, że póki co, najlepszym pomysłem był samochód na sprężone powietrze. Wkładasz do niego jedną taką butlę, i może przejechać kilkaset kilometrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Jeszcze sa silniki generatorowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:33 Jestem przekonana, że to biznes paliwowy nie dopuszcza konkurencji. Biopaliwa i inne nośniki energii dawno by weszły, tylko jak to kontrolować, co z akcyzą. Swiat by sie zawalił. Dlatego nie liczcie na zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzosik Przemysł samochodowy jest bardzo konserwatywny!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:50 Przemysł samochodowy jest bardzo konserwatywny, ponieważ muszą się zwrócić BARDZO WIELKIE PIENIĄDZE zainwestowane w budowę fabryk smochodów, silników, technolgię, badania, patenty itd....... itp.........! Wykorzystójąc wodór, bardzo by było wskazane użyć go w SILNIKU O SPALANIU ZEWNĘTRZNYM!!!!!!!! NIESTETY, od rozwiązania konstrukcji do jej wprowadzenia do produkcji upływa - w przemyśle samochodowym - około 50 lat!!!!!!! ISTNA PARANOJA!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Polski wynalazca JAN GULAK już zrobił taki pojazd! IP: *.cmbg.cable.ntl.com 23.06.07, 17:11 Pan Jan Gulak wynalazł silnik hybrydowy,jeżdzący w połowie na benzynę w połowie na wodę kranówe i zbudował prototyp, którym z powodzeniem jeździ, poszukajcie w internecie. www.i-kielce.pl/archiwum/2005/a2005.09.15.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kpr To idiotyzm! IP: *.236.spine.pl 23.06.07, 21:16 po co te samochody mają być na wodę? co to za idiotyczna koncepcja,czerpać wodór z cząsteczek wody!!! po to tylko,żeby za moment na nowo zmienić ten wodór w wodę? Przecież jeżeli jest taki cykl, że najpierw pobieramy wodór z wody, następnie go spalamy i otrzymujemy z powrotem wodę,to wiadomo,że do pozyskania wodoru z H2O potrzebna jest energia, którą wcześniej i tak należy jakoś wyprodukować. To już lepiej tą energię wykorzystaną do produkcji wodoru od razu dostarczyć do samochodów,a nie tracić ją na pozyskiwanie paliwa w ten sposób. To jest całkowicie nieopłacalne! Odpowiedz Link Zgłoś
nie.bez.loginu Re: To idiotyzm! 23.06.07, 23:43 Czytać nie znaczy rozumieć. Przykład j.w. Dokładnie to samo zostało przedyskutowane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
verushka1 Re: Ale to już było! To rdzennie polski pomysł! 24.06.07, 15:34 w gazecie siedza glupki.. ktore na kazdym kroku iwdza problem, tylko nie tam gdzie szkodziloby to SLD i innym komuchom które fundowaly im te stolki.. i ewentalnie ich nepotystycznym wikwitom które zaczynaja już zajmować miejsca w polskich mediach (jak o.kwasniewska w tvnie).. a jak cos wyjdzie to ktos jej kupi nowy samochod... ;-) "Pozyskiwanie wodoru za pomocą elektrolizy miałoby sens tylko w elektrowniach, gdzie jest dostęp do taniego prądu. Potem jednak należałoby ten gaz jakoś dostarczać do aut, a to nie takie proste. Wodór trudno się przechowuje i transportuje" sa firmy ktore jesli jeszcze nie teraz to za pare lat będa mialy wystarczajacy know how zeby to zrobić a moze i infrastrukturę.. wtedy na koszty tez bedziemy patrzec inaczej.. a swoja droga sa juz chyba 2 modele. na pewno pokazowe BMW - jeno jest juz w polsce Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: Samochód na wodę 12.06.07, 11:35 tvrg napisał"A moze samochod na sprezone powietrze ??? - -> aircar - tez technologia jest gotowa i sprawdzona" A może na kluczyk?Technologia też gotowa i sprawdzona.Ukazano to w filmie King Size.Oczywiście należałoby dopracować szczegóły,usprawnić przekładnie etc.Później już wystarczyłoby wstać o 2,pokręcić korbą do 6 i spokojnie można jechać do pracy, bez obawy ,że nam auto gdzieś stanie.O aspekcie ekologicznym tego napędu chyba nie muszę wspominać.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Samochód na wodę 12.06.07, 14:15 moze nie na sprezone powietrze (o kant de) ale na ciekly azot juz byly sprawne maszyny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg air car - linki (nie dla tych co tylko o kancie IP: *.wireless.umn.edu 13.06.07, 01:58 .. d... czytaja jeno ): www.theaircar.com/ www.youtube.com/watch?v=QmqpGZv0YT4 en.wikipedia.org/wiki/Air_car - 65k - Cached wikipedia - The Air car is an automobile using Compressed Air Technology currently being developed by Moteur Developpement International (MDI), a company founded by the French inventor and engineer Guy Nègre ... www.aircarnow.com/ www.popularmechanics.com/automotive/new_cars/4217016.html i moc innych - wpisz poprostu w googole "aircar" ( a i poszukaj w historii o udziale polskich inz. w koncepcji) Odpowiedz Link Zgłoś
stawo73 Re: air car 15.06.07, 15:22 Sprężone powietrze nie jest źródłem energii netto a tylko jej nośnikiem.Podobnie jak bateria -aby móc z niej czerpać prąd najpierw trzeba ją naładować.Zawsze w takim przypadku więcej energii trzeba dostarczyć (naładowanie baterii,sprężenie powietrza)niż później można z tego wyciągnąć.W innym wypadku byłoby to perpetum mobile.Zastosowanie silnika na sprężone powietrze nie jest więc żadnym panaceum na niedobór energii.Ma jedynie sens tam ,gdzie już dziś stosuje się silniki elektryczne-np. w miastach dla zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Samochód na wodę 12.06.07, 14:13 jak chcecie napedzac samochody "ekologicznym" rzepakiem czy alkoholem TO NAJPIERW policzcie hektary pod uprawe a potem pozegnajcie sie z zyrafami i zebrami (na goryle i nosorozce starczy dzisiejsza "ekologia") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dokladnie Re: Samochód na wodę IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 13:00 na www.atvn.pl jest film z wykladem nt. biopaliw. Niestety roslinki do wzrostu potrzebuja nawozow, nawozy robi sie m.in. z wodoru, a wodor bierze sie glownie z gazu ziemnego. wiec prosciej chyba od razu jezdzic na gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pronauka 2007 Re: Samochód na wodę IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 12.06.07, 17:10 Prezesowi Orlenu już utlenił się.... święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Re: Samochód na wodę 12.06.07, 07:14 Gość portalu: krynix napisał(a): > to nie przejdzie... > lobby naftowe jest tak potezne... Lobby aluminiowe też jest potężne! - Zawsze mogą się dogadać... Odpowiedz Link Zgłoś
hlbiotech Wodór z biomasy alternatywą 12.06.07, 10:39 Wodór z biomasy roślinnej donapędzania samochodów BIOTECHNOLOG.net Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Samochód na wodę 12.06.07, 14:23 lobby aluminiowe jest najpotezniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu lobby 23.06.07, 09:55 heh, jakie lobby, ropa poki co jest najtanszym zrodlem energi, i nie trzeba templariuszy i masonow, zeby sytuacja byla taka jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Samochód na wodę IP: 212.87.241.* 12.06.07, 03:27 lobbysci na rzecz koncernów paliwowych beda za wszelka cene torpedowac wysilki naukowcow dzialajacych na rzecz ekologicznych rozwiazan, i moze kiedys, gdy zasoby ropy na swiecie beda na wyczerpaniu, prace naukowcow ujrza swiatlo dzienne...porozmawiam na ten temat na : mail111@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Now Re: Samochód na wodę IP: *.nyc.res.rr.com 12.06.07, 03:47 Lobbysci dzialaja na wszystkie strony.Kapital jest jak dzikie zwierze- wali drzwiami i oknami tam gdzie jest zysk.Jak tylko barylka ropy przekroczy $80, zblizy sie do $100 i nie bedzie spadac zaraz znajda sie inne rozwiazania.Koncerny paliwowe juz sie do tego przygotowuja i te innowacje nic im nie zaszkodza bo to te koncerny beda tymi, ktorzy beda czerpac z tego zyski- to one beda wprowadzac te nowe rozwiazania.Zdaje mi sie jednak, ze musi nastapic jakas rewolucja, ktora zlikwiduje wiekszosc samochodow. W Nowym Jorku trzeba czesto jechac z jednej do drugiej dzielnicy 2 godziny- to jest koszmar i dlatego juz teraz wiekszsc mlodych przesiada sie na rowery, chociaz to jest tez koszmar jechac na rowerze pomiedzy tymi rurami wydechowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re: To nie sa nowe pomysly. NaBH4 moze byc lepszym IP: *.physics.oregonstate.edu 12.06.07, 03:45 zrodlem wodoru, bo w polaczeniu z woda daje: NaBH4 + 2H2O → NaBO2 + 4H2 Czyli z substratow o masie 1 kg otzymalo by sie ok. 150 g wodoru, a to oznacza tyle samo energii, co mniej wiecej w 2/3 litra benzyny. Ponadto recyklowanie jest daleko prostsze niz w przypadku glinu. Tym nie mniej, ja przypuszczam, ze ostatecznie zwyciezy etanol. Brazylia juz pokazala, ze to jest calkiem realistyczne. A nic nie zastapi wygody paliwa, ktorego nie trzeba "recyklowac". W terj chwili glownym problemem jest znalezienie tanich enzymow, ktrore pozwolilyby na tania produkcje etanolu z celulozy. Pilotowa instalcje zrobila kanadyjska firma Iogen (mozna sobie znalezc przez Google). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pignu Re: To nie sa nowe pomysly. NaBH4 moze byc lepszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.06.07, 05:18 mozna takze uzywac diesla robionego z olejow roslinnych. mozna takze jezdzic mniejszym, wydajniejszym samochodem. mozliwosci jest dosc duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: To nie sa nowe pomysly. NaBH4 moze byc lepszy IP: *.agora.pl 12.06.07, 10:41 Gość portalu: t0g napisał(a): > Tym nie mniej, ja przypuszczam, ze ostatecznie zwyciezy etanol. Brazylia juz > pokazala, ze to jest calkiem realistyczne. Nie wiem tylko, czy wystarczy upraw pod paliwo, nawet gdyby obsiać nimi całą Ziemię. Po drugie, będzie to konkurencją dla żywności, której na świecie brakuje (w Meksyku już podobno brakuje kukurydzy, bo lepiej niż na mąkę sprzedać ją do USA na biopaliwo) pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re:Etanol trzeba robic z celulozy, nie z cukru czy IP: 12.45.62.* 12.06.07, 20:12 skrobii. Celulozy jest mnóstwo - wszak słoma to głównie celuloza. Kukurydza produkuje 10 razy tyle celulozy, ile skrobii. Więc etanol z kukurydzianej celulozy mozna produkowac bez uszczerbku dla produkcji żywności. Kanadyjska firma Iogen juz wybudowała pilotowa instalcje, w której produkuje rocznie ok. 3 mln litrów etanolu z celulozy (mozna wpisać "iogen" do Google i zaraz sie ta informacja pojawi). Cena tego etanolu wciaz nie jest konkurencyjna dla benzyny (0k. $2,50 za galon), ale przy produkcji na wieksza skalę moze zdrowo spaść, kiedy tymczasem benzyna idzie w górę jak szalona. Ja nie twierdzę, że etanol z celulozy na pewno rozwiaże sprawy - ale na pewno jest to bardzo interesująca opcja i warto śledzić, "co w trawie piszczy" z tym etanolem. "W trawie piszczy" to akurat dobre określenie, bo najlepiej własnie przerabiac na etanol pewne gatunki szybko rosnacych traw, które na dodatek są bardzo niewymagajace jeśli chodzi o przygotowanie pola pod uprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re:Etanol trzeba robic z celulozy, nie z cukru cz 13.06.07, 01:37 Gość portalu: t0g napisał(a): > Ja nie twierdzę, że etanol z celulozy na pewno rozwiaże sprawy - ale na pewno > jest to bardzo interesująca opcja i warto śledzić, "co w trawie piszczy" z tym > etanolem. "W trawie piszczy" to akurat dobre określenie, bo najlepiej własnie > przerabiac na etanol pewne gatunki szybko rosnacych traw, które na dodatek są > bardzo niewymagajace jeśli chodzi o przygotowanie pola pod uprawę. *************************************** Samochód najbliższej przyszłości jest więc pojazdem, który będzie zasilany biogazem, alkoholem i olejem roślinnym. Ciekawe, jak długo będzie ćwiczyć ideę silnika spalinowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re:Lista wad silnika spalinowego jest bardzo długa IP: 12.45.62.* 13.06.07, 08:54 Do niskiej sprawnosci termodynamicznej (w przypadku małego obciązenia, a więc przez przytłaczająca większośc czasu pracy w samochodzie) dochodzi jeszcze niekorzystna charakterystyka momentu obrotowego, zmuszająca do stosowania skrzyni biegów - no i fakt, że sam silnik nie potrafi ruszyć z miejsca ze spoczynku. Silnik elektryczny tych wad nie ma, ma bardzo korzystną charakterystyke momentu, no i sam rusza, wystarzy tylko właczyc prąd. Podobnie staruszek - silnik parowy. W latach 20-tych samochód "Stanley Steamer" bił ówczesne samochody samochody spalinowe pod wielu wzgledami i tylko wysoka cena go wykończyła. Przy wszystkich swoich wadach silnik spalinowy ma jednak zalety, których nie sposób mu odmówic. Z tego powodu ja uważam, że jest jeszcze za wcześnie na odmawianie modlitwy "Wieczny odpoczynek..." w intencji silnika spalinowego. Samochody hybrydowe typu "plug in" z napedem wyłacznie elektrycznym na krótkich dystansach (do 50 czy nawet 100 km), a przy dłuzszej jeździe wykorzystujące dodatkowo silnik spalinowy na biopaliwo mogą żywot spalinowca bardzo przedłuzyć. Ale to tylko mozliwy scenariusz, ja absolutnie nie twierdze, że tak bedzie na pewno. Snucie przepowiedzni na temat przyszłosci różnych rozwiazań technoligicznych to bardzo ryzykowna zabawa i niejeden taki "wrózbita" sie o tym juz przekonał. Na przykład, Lem w powiesci "Astronauci" (niezbyt udanej) kompletnie nietrafnie przewidział przyszłosc informatyki, z "mózgami elektrycznymi" zajmującymi całe wielopietrowe budynki - równiez jego opis przenosnych telefonów w XXI wieku budzi dzis tylko wesołosc: "Aparacik był dwulampowy...". Młodsi entuzjaści techniki dzis juz w ogóle mogą nie rozumieć, co oznacza termin "dwulampowy". Liczne inne przykłady takich komicznych dzis przepowiedni z róznych innych dziedzin techniki też umiałbym podać. Wiec lepiej zachowac ostrożnosc i zbytnio sie emocjonalnie nie angażować. Mnie się metoda otrzymywania etanolu z celulozy podoba, bo jest ona dla mnie po prostu rozwiązaniem ELEGANCKIM. Ale czy świat uzna, że powinien sie kierowac moimi zapatrywaniami? Nie sadzę. Przyszłosc będzie zależała od multum czynników, i wielu z nich prawdopodobnie w ogóle jeszcze nie znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re:Lista wad silnika spalinowego jest bardzo dług 14.06.07, 03:57 Samochody hybrydowe typu "plug in" z napedem wyłacznie elektrycznym na krótkich dystansach (do 50 czy nawet 100 km), a przy dłuzszej jeździe wykorzystujące dodatkowo silnik spalinowy na biopaliwo mogą żywot spalinowca bardzo przedłuzyć. ********************************************* Dochodzimy do kolejnego pytania o elegancję rozwiązań. Rozwiązanie z centralną jednostką napędową ma już chyba groźnego konkurenta. Mitsubishi testuje prototyp Evo Lancera z napędem bezpośrednim - każde koło to silnik elektryczny. Zysk olbrzymi w postaci przestrzeni. Zakładany zasięg na akumulatorach to 200 km. Potrzebny jest oczywiście generator w postaci np. silnika spalinowego. Jednak ten silnik nie podlega takim obciążeniom, jak w przypadku klasycznego rozwiązania. Możliwości są więc znacznie większe. Idea rozwiązuje mnóstwo problemów technicznych: hamulce, abs, kontrola trakcji, skrzynia biegów, rozrząd, napęd na cztery koła oraz te wszystkie "przełożenia", które występują na drodze od czystej benzyny do ruchu kół. Wracając do celulozy, to jeżeli technologia produkcji nie każe wpompować w proces oczyszczania alkoholu więcej energii, niż w przypadku przygotowania paliw z ropy naftowej, to wygląda to obiecująco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu zap-x jest smiertelny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.07, 04:10 www.zapworld.com/ZAPWorld.aspx?id=4560 silnika spalinowego brak, just lithium bateries. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elektryk Re: To nie sa nowe pomysly. NaBH4 moze byc lepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:14 Ale przy spalaniu etanolu dostajemy CO2, co jest niezbyt ekologiczne. Ech, najlepsze byłyby samochodziki elektryczne poruszające się po jezdniach z wbudowanym pasem elektrycznym przekazującym prąd do auta na zasadzie indukcji. No, ale to drogie i nie ma pewności czy aby zdrowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg CO2 z etanolu powstaje tylko tyle IP: *.wireless.umn.edu 14.06.07, 01:27 ile przedtem zwiazaly rosliny wiec bilans CO2 jest zerowy a energia jest w sumie z Slonca Odpowiedz Link Zgłoś
tk Re: To nie sa nowe pomysly. NaBH4 moze byc lepszy 23.06.07, 18:44 > Czyli z substratow o masie 1 kg otzymalo by sie ok. 150 g wodoru, a to oznacza > tyle samo energii, co mniej wiecej w 2/3 litra benzyny. To byłoby najdroższe paliwo świata. Borowodorek sodowy jest drogi: 3 kg borowodorku o czystości 95% kosztuje 4250 PLN. Nawet jeśli przyjmiemy, że cena jest trzykrotnie zawyżona, to dalej uzyskanie 150 g wodoru z NaBH4 będzie kosztować około 350 złotych. > Ponadto recyklowanie jest daleko prostsze niz w przypadku glinu. Może i prostsze, ale tęz bardzo energochłonne. Zresztą to wcale nie taki banalny proces... Nie mówię już o problemach technologicznych. Borowoderek ma zresztą same wady: jest higroskopijny, w środowisku kwaśnym reaguje gwałtownie z wodą, w zasadowym wolniej, ale też rozkłada się, jest toksyczny. NaBH4 to ślepa droga, ekstrawagancja wygladająca dobrze w czasopiśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
lesew Samochód na wodę 12.06.07, 07:12 Ale pokombinowali! A można prościej: wystarczy do wody dodać wodorotlenku sodu, lub potasu, żeby łatwo rozpuszczała glin(z wydzieleniem wodoru). To znacznie tańszy dodatek od galu i mniejszy problem dla środowiska. Każdy, w zwykłej buteleczce może sobie zrobić takie źródło wodoru! Oczywiście, pozostają w mocy wszystkie zastrzeżenia co do recyklingu zużytego glinu. W końcu woda, to nie źródło energii: woda to "popiół" w procesie pozyskiwania energii z wodoru i tlenu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg H2O + Na - nie bedzie prosciej??? IP: *.hsd1.mn.comcast.net 12.06.07, 07:28 to moze po prostu bez Al - tylko H2O + Na lub K ....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re: H2O + Na - nie bedzie prosciej??? Nie!!! IP: 12.45.62.* 12.06.07, 20:22 Pomysł dobry, ale metaliczny sód jest piekielnie niebezpieczny, więc o praktycznym zastosowaniu nie ma mowy. Produkt reakcji, NaOH, tez jest piekielnie żrący, jak wiadomo. Ponadto z reakcji Na+H2O --> NaOH + 1/2 H2 dostaje się zaledwie ok. 25 g H2 z kilograma reagujących składników, podczas gdy NaBH4 +2H20 --> NaBO2 + 4H2 daje ok. 110 g (poprzednio napisałem 150, źle obliczyłem - ale 110 to tez jest atrakcyjna liczba). Zarówno NaBH4, jak i NaBO2 (czyli zwyczajny boraks) sa całkiem bezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotaz Samochód na wodę 12.06.07, 07:35 Tak, jak w większości artykułów na temat gospodarki wodorowej brakuje jednego "drobiazgu". Już w pierwszych latach nauki fizyki uczy się o "bilansie energetycznym". Jeżeli gdzieś energię się zużywa, to gdzie indziej trzeba ją wytworzyć. Szczególnie oczywiste jest to, jeżeli coś ma pracować, tak jak opisane w artykule, w obiegu zamkniętym. Nie ma możliwości, żeby z takiego układu tylko czerpać. Trzeba co najmniej tyle samo włożyć (nawet więcej, bo część energii się marnuje w różny sposób). Jeżeli tak na to spojrzeć, wodór nie jest w zasadzie paliwem (źródłem energii całego procesu), a tylko sposobem magazynowania energii (którą i tak trzeba dostarczyć z konwencjonalnych źródeł, aby ten wodór w ten, lub inny sposób, otrzymać). Więc równie dobrze można zastosować akumulator, sprężone powietrze, "fly wheel" itp. Zależy co bardziej ekonomiczne. Ale różnice między tymi metodami nie będą dramatyczne. A przede wszystkim cała "gospodarka wodorowa" nie będzie panaceum na problemy energetyczne świata. Odpowiedz Link Zgłoś
nekropedofil Re: Samochód na wodę 12.06.07, 08:13 nie do końca. energie elektryczną można otrzymywać z np. elektrowni atomowych lub słonecznych dużo tańszym i czystszym kosztem niż z paliw kopalnych. Jedyny problem to magazynowanie tej energii - dzisiejsze akumulatory są rzędy wielkości za małe aby sprostać wymaganiom samochodu, za to wodór nadaje się do magazynowania takiej energii znakomicie. polecam artykuł w którymś świecie nauki z roku 2006 na temat linii energetycznych nadprzewodzących chłodzonych wodorem - jak dla mnie błyskotliwy pomysł. Poza tym dochodzi jeszcze czystsze powietrze w miastach - osobiście nie byłem nigdy w San Francisco, ale słyszałem że smog tam to atrakcja turystyczna Odpowiedz Link Zgłoś
wrotaz Re: Samochód na wodę 12.06.07, 08:22 Jeżeli chodzi o czystość źródeł energii, to czystość energii atomowej jest dyskusyjna. Tak samo, jak ekonomia pozyskiwania energii słonecznej. Zresztą z tego powodu buduje się cały czas energie węglowe ;-). Dzisiejsze akumulatory NIE SĄ o rzędy wielkości za małe, żeby sprostać wymaganiom samochodu. Popatrz na firmę Tesla Motors i parametry jej nowego produkt. Jeżeli o to chodzi, to o wiele ciężej zapakować odpowiednio duży pojemnik na wodór, choć GM już takie próby robił. Co do nadprzewodników, to wodór nie ma z nimi nic wspólnego. Klasyczne (niskotemperaturowe) nadprzewodniki wymagają chłodzenia ciekłym helem (4.2K). Natomiast wysokotemperaturowym (tak zwanym "kupratom") wystarcza ciekły azot (77K). Tyle, że w praktyce nie udało się jeszcze zbudować działającej w normalnych warunkach nadprzewodzącej linii energetycznej. Problemów technicznych jest niewiarygodne multum od samej budowy materiałów nadprzewodzących, ich parametrów (wartości prądów krytycznych), poprzez konstrukcje kabla, wykonanie go odpowiedniej długości, itp... Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Samochód na wodę 12.06.07, 12:50 wrotaz napisał: > Jeżeli chodzi o czystość źródeł energii, to czystość energii atomowej jest > dyskusyjna. Tak samo, jak ekonomia pozyskiwania energii słonecznej. Zresztą z > tego powodu buduje się cały czas energie węglowe ;-). to kwestia podejscia do zycia, lepiej zbudowac cos co juz zostalo zaprojektowane, niz projektowac wszystko od nowa z elektrowniami weglowymi to jest tak, ze kazdy matol moze wykopac dziure w ziemi, kupic grunt, zebrac kolezkow z pieniedzmi i placic oplaty srodowiskowe i zatrudnic ludzi od monitorowania czystosci otoczenia (wod, powietrza...) ale nie kazdy rozumie co robi, liczy sie zysk - to tak jak spalenie kiepa i rzucenie go pod siebie, nie kadzy mysli o czystosci srodowiska, a kolektory sloneczne nie sa klopotliwe, tylko drogie, bo na to nie ma wielkiego zbytu co do elektrowni wiatrowych, to najpierw oglupiono polakow, ze w polsce nie ma wiatrow, potem sie okazalo jednak, ze na pomorzu ktos buduje wiatraki (tzakze na linii berlin poznan), kolejno spece od marketingu ropopochodnego wmowili ludziom, ze za kilka lat wiatraki pojda na zlom (o samochodach cicho sza..), ni dodajac, ze stopa jest wykonana z betonu i ze wszystko co metalowe i tak kiedys pojdzie na zlom wszelkim debilom lepiej sie kradnie cos, co jest w ziemi, niz porywa z motyka na slonce :) - kilka razy bylem w belchatowie i widzialem skosnookich panow udajacych sie do budynku dyrekcji (podsluchane kolo biura przepustek: celem zlozenia ofert kupna/fuzji), zreszta juz widac koszmary senne BOT, bo przesylaja ludzi na wczesniejsze emerytury, wiedzac, ze do 2017 roku odkrywka belchatow ma zostac zamknieta, a odkrywka szczercow bedzie pracowac do 2049 roku (to z biuletynu branzowego teberia) w kwestii wiatrakow, to jeden z rozmowcow kiedys postawil maly alternator zapiety do wiatraka i poszedl do gminy go zarejestrowac zdodnie z prawem budowlanym (jako nowy obiekt) i uslyszal, ze w polsce monopol na wytwarzanie energii elektrycznej ma panstwo. od tej pory zajmuje sie wiec cichcem ogrzewaniem obejscia poprzez spalanie slomy i pozostalosci po uprawowej (m.in: kukurydzy, zytniej i pszennej) nieschandlowanego nadmiaru tegoz surowca - i dobrze mu idzie, twierdzi, ze bela 300 kg starcza na 48 godzin palenia niskotlenowego (bezpolomieniowego). Odpowiedz Link Zgłoś
wrotaz Re: Samochód na wodę 12.06.07, 22:35 > z elektrowniami weglowymi to jest tak, > ze kazdy matol moze wykopac dziure w > ziemi, kupic grunt, zebrac kolezkow No jasne ;-). W ogóle wszystko to spisek i złodziejstwo. ;-) Z elektrowniami wiatrowymi też nie jest tak prosto, jak tu sugerujesz. Po pierwsze: opłacalność jest niewielka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeShmoe Re: Samochód na wodę IP: *.bos1.dsl.speakeasy.net 12.06.07, 18:39 Pomylilo Cie sie z Los Angeles. San Francisco rzadko kiedy ma warunki wymagane do powstania smogu (wysokie temperatury i brak wiatru), poza tym jego topografia i polozenie (slynne wzgorza i woda dookola) powoduje ze zwykle jest tam wiatr i zwykle jest tam zaskakujaco chlodno jak na Kalifornie. > Poza tym dochodzi jeszcze czystsze powietrze w miastach - osobiście nie byłem > nigdy w San Francisco, ale słyszałem że smog tam to atrakcja turystyczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pronauka2007 Re: Samochód na wodę IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 12.06.07, 17:16 Bo nie ma być panaceum na wszystkie problemy energetyczne lecz na brak ropy albo ewentualne jej skoki cenowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wrotaz Re: Samochód na wodę 12.06.07, 22:28 Ok ;-). Napiszę to prościej. Wodór jest tylko MAGAZYNEM ENERGII! Taką baterią. Jak bateria ma być panaceum na brak ropy, czy jej skoki cenowe? Czymś trzeba tę baterię naładować. Nie tym paliwem kopalnym, to innym, ale póki co to praktycznie jedyne źródło energii (elektrownie jądrowe nie są tak rozwijane jak 20-30 lat temu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg wodor jest rozwijany z powodow "politycznych" IP: *.wireless.umn.edu 13.06.07, 02:08 - wiekszosc rzadow sciaga moc pieniedzy w akcyzie na paliwo = rzady sa uzaleznione od paliwa , tez koncerny samochodowe nie sa zainteresowane by robic samochod na np. prad - bo nie maja ukladow z wytworcami pradu - wodor jest high tech i nikt nie wleje do baku "lewego" wodoru (jeszcze dlugo) - wiec jego wprowadzenie da monopol tym co opanuja technologie no i rzad jest za wodorem - bo bedzie dalej kasowal swoja dzialke - z pradem jest trudniej bo jak opodatkowac prad dla samochodow inna stawka niz dla domow? to cala "tajemnica" forsowania wodoru = ucieczka "do przodu" i nie ma nic wspolnego z "ekologicznoscia" - produkcja i dystrybucja wodoru nie jest ekologiczna i nie bedzie bo niby jakim cudem ma sie to zrobic - to tylko taki PR by program byl akceptowany publicznie, ja sie zawsze pytam po ile ten wodor bede tankowal ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks Nigdy na to niepozwolą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 08:17 Grube ryby czyli właściciele pól naftowych nigdy na to niepozwolą!!!! Ktoś by na tym stracił!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WhizzKid Samochód na wodę IP: *.chello.pl 12.06.07, 10:07 Czytałem o tym już trzy lata temu. Mój ojeciec - technik - mówi, że widział, jak są skonstruowane takie silniki. Prawda jest taka, że te samochody są również... bezpieczniejsze (rzadziej wybuchają). Oby weszło to czym prędzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atomista Samochód na wodę IP: *.imp.uni-erlangen.de 12.06.07, 10:35 Elektrownie wiatrowe sa ekologiczne? Kolejna bajka ... W Niemczech po wybudowaniu wielu wiatrakow stweirdzono, ze: - rzeczywiscie, wiatraki nie zanieczyszczaja srodowiska, ale - halas wywolywany przez wirujace lopaty odstrasza ptaki, ktore wynosza sie na inne tereny - w wyniku czego robaki, ktorymi dotychczas zywily sie ptaki mnoza sie ponad miare - i niszcza rosliny itp itd Krotko mowiac: elektrownie wiatrowe (pomijajac ich znikoma wydajnosc energetyczna i tym samym wysoki koszt produkcji pradu) powoduja niedowracalne zmiany w ekosystemie, podobnie jak wszystkie inne metody produkcji pradu. Trzeba wreszcie zrozumiec, ze NIE MA CZYSTEJ ENERGII ! Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Samochód na wodę 12.06.07, 12:55 dlatego stawia sie je tam, gdzie jest wiatr i nie ma ludzi - tereny nadmorskie wiatr tez powoduje halas - bo czasem gwizdze, czasem swiszcze, a czasem wyje, nie liczac tego, ze wprawia w wibracje dachy budynkow i wszelkie wielkoformatowe konstrukcje (mosty, wiadukty).. ot co, wszystko mozna popsuc, nawet metalowa kule, zalezy to tylko od sposobu.. tak sie wlasnie zabija ekologie - kiedys ktos twierdzil, ze elektrownie sloneczne tez szkodza, a nawet zabieraja swiatlo sloneczne - o zabieraniu mleka krowom nie wspomnial... Gość portalu: atomista napisał(a): > Elektrownie wiatrowe sa ekologiczne? Kolejna bajka ... > W Niemczech po wybudowaniu wielu wiatrakow stweirdzono, ze: > - rzeczywiscie, wiatraki nie zanieczyszczaja srodowiska, ale > - halas wywolywany przez wirujace lopaty odstrasza ptaki, ktore wynosza sie na > inne tereny > - w wyniku czego robaki, ktorymi dotychczas zywily sie ptaki mnoza sie ponad mi > are > - i niszcza rosliny > itp itd > > Krotko mowiac: elektrownie wiatrowe (pomijajac ich znikoma wydajnosc > energetyczna i tym samym wysoki koszt produkcji pradu) powoduja niedowracalne > zmiany w ekosystemie, podobnie jak wszystkie inne metody produkcji pradu. > Trzeba wreszcie zrozumiec, ze NIE MA CZYSTEJ ENERGII ! > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atomista Re: Samochód na wodę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.06.07, 23:25 > dlatego stawia sie je tam, gdzie jest wiatr i nie ma ludzi - tereny nadmorskie Nieprawda, sa stawiane takze na terenach odlglych od morza, np. w Saksonii, Turyngii. > wiatr tez powoduje halas - bo czasem gwizdze, czasem swiszcze, a czasem wyje, Lopaty (wirniki) wiatrakow powoduja DODATKOWY, NIENATURALNY halas. > kiedys ktos twierdzil, ze elektrownie sloneczne tez szkodza, Bzdurny argument. Same elektrownie sloneczne oczywiscie NIE szkodza, szkodliwe dla srodowiska jest natomiast wytwarzanie paneli swiatloczulych - sa kosztowne, malo wydajne i przy ich produkcji powstaja szkodliwe odpady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pynky Re: Samochód na wodę IP: *.ds10.univ.gda.pl 23.06.07, 09:09 nie ma ludzi a ptaków do odstraszania też nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 to może za 110lat taki transport będzie możliwy? 12.06.07, 10:39 Ale pewnie wtedy juz nie będzie samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
hlbiotech Biotechnolog.net 12.06.07, 10:42 Wodór z biomasy roślinnej donapędzania samochodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Debile! IP: *.sds.uw.edu.pl 12.06.07, 11:57 to nie jest samochód na wodę tylko na glin i gal - to one są paliwem. Co więcej nieefektywnym, bo energia z nich zdobyta jest wykorzystywana do produkcji drugiego paliwa i dopiero ono jest używane do napędzania pojazdu. Koszt recyklingu glinu i galu będzie kilkukrotnie wyższy od kosztu analogicznej ilości paliwa - zarówno koszt ekonomiczny jak i ekologiczny. Ma to sens jedynie jako sposób magazynowania energii - ale musimy mieć tanią i wydajną metodę uzyskiwania jej. Jedyna zaleta takiego rozwiązania polega na tym, że drogie, wydajne urządzenia do uzsykiwania energii zamiast w samochodach, będą mogły się znaleźć na stacjach benzynowych... Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Debile! 12.06.07, 12:58 kiedys recykling aluminium byl drogi wytworzenie akumulatorow NiMH tez bylo kosztowne az tu nagle ericsson wypuszcza strasznie cienki telefon z pojemna bateria i chce za niego 400 euro (bez abonamentu, bo normalnie kosztuje on 1 zl + abonament) nie liczac iPoda z jega malymi wymiarami i duza pojemnoscia... technologia i ekonomia to kwestia czasu... kiedys zarowka kosztowala krocie, dzis 1,20 zl, nie mowiac o telewizorze, czy lodowce... Gość portalu: Gorzki napisał(a): > to nie jest samochód na wodę tylko na glin i gal - to one są paliwem. > > Co więcej nieefektywnym, bo energia z nich zdobyta jest wykorzystywana do > produkcji drugiego paliwa i dopiero ono jest używane do napędzania pojazdu. > > Koszt recyklingu glinu i galu będzie kilkukrotnie wyższy od kosztu analogicznej > ilości paliwa - zarówno koszt ekonomiczny jak i ekologiczny. > > Ma to sens jedynie jako sposób magazynowania energii - ale musimy mieć tanią i > wydajną metodę uzyskiwania jej. Jedyna zaleta takiego rozwiązania polega na tym > , > że drogie, wydajne urządzenia do uzsykiwania energii zamiast w samochodach, będ > ą > mogły się znaleźć na stacjach benzynowych... Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Debile! 12.06.07, 14:27 w sumie tak, AlGa jest utleniany woda czyli jest paliwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB bzdura IP: 87.105.164.* 12.06.07, 13:52 Elektroliza to najwydajniejszy sposób produkcji wodoru z wody. Tak jak to wspomniano w końcówce artykółu jak się policzy koszt recyclingu to wyjdzie więcej niż za "recycling" wody przez elektrolizę. A sama elektroliza prędzej czy później będzie bardziej opłacalna od produkcji benzyny, o ile powszechniejsze będą elektrownie jądrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: bzdura 12.06.07, 14:27 Jest różnica pomiędzy 1) gromadzeniem energii, która zgodnie z jej prawem zachowania MUSI skądś pochodzić (Słońce - wiadomo, Księżyc - pływy oceaniczne, przemiany jądrowe - ciepło wnętrza Ziemi lub kontrolowane reakcje jądrowe w reaktorach) i 2) przemianą jednego rodzaju energii w inny. Energia w związkach chemicznych ropy naftowej jest energią, która kiedyś dawno i w bardzo długim okresie czasu, pochodząc ze Słońca, została zakumulowana przez organizmy żywe w związkach organicznych, a my tylko po nią sięgamy. To jest gotowy, skondensowany rezerwuar tej energii. Każdy inny BEZPOŚREDNI sposób pobierania któregoś z ww rodzajów energii jest związany z możliwościami "emisyjnymi" źródła energii oraz możliwościami urządzeń, które tego mają dokonać. A również każde przetworzenie jednego rodzaju energii w inny wiąże się zawsze z jej stratami. Z tym wodorem to jakaś schiza ;), bo ludziom się wydaje, że w wodzie energia "jest" do wzięcia, a to nieprawda, bo energia się pojawia dopiero wtedy, gdy pewną jej ilość, z nadmiarem na straty procesu elektrolizy wody, włożymy w rozkład wody na tlen i wodór, a ODZYSKAĆ ją można dopiero wtedy, i to nie w całości (!!!), gdy się ponownie dokona syntezy wodoru i tlenu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: bzdura IP: *.ok.shawcable.net 12.06.07, 14:54 Ci "naukowcy" to po prostu maca glowy aby dostac dotacje na nastepne "badania".80% tego co robia to dla zabicia czasu. Latwa praca poszwedac sie troche po laboratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hub Re: bzdura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 12:49 O to to. Kiedyś był taki serial polski "W Labiryncie". Tam było dokładnie pokazane co robią Ci "naukowcy", kawka, ploteczki, romansiki i tak przez cały boży dzień... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaz Samochód na wodę IP: 212.244.68.* 12.06.07, 14:08 no to będzie akcyza na kranówkę - 4 zł za litr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista. Tak samo jak theaircar - samochod na sprezone powi IP: *.netcologne.de 12.06.07, 14:22 Tak samo jak theaircar - samochod na sprezone powietrze... Nie przejdzie... Firma produkujaca the air car zostala zobowiazana do niemasowej produkcji, a najnowszy silnik tej firmy jest habrydowy: spalinowo-powietrzny, zeby sie przypodobac lobby paliwowemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kimon Proponuje fuzje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:53 CZemu od razu nie wykorzystac fuzji wodoru w hel? O wiele więcej energii. Duuuuuuużooo więcej. I jeszcze jak ekologicznie. Samemu tworzyc małe słońce. Nie ma to jak 15 mil. stopni Celsjusza. Odpowiedz Link Zgłoś
13groszy Autor artykułu to dyletant. A gdzie prawa fizyki?? 12.06.07, 19:38 Żeby uzyskać glin, trzeba byłoby włożyć energię. Skąd ją czerpać? ano z ropy, gazu, węgla, rozczepiania uranu, promieni słoneczznych itp. Nie jest to więc żadna alternatywa energetyczna tylko spoób magazynowania energii pozyskanej gdzie indziej. A gdzie się podziały straty energii? Czyżby autor tych wypocin wierzył w perpetum mobile? Gazeta Wyborcza powinna zatrudniać ludzi po naukach przyrodniczych do działu nauka a nie jakiegoś idiotę po dziennikarstwie, który nie wie, o czym pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Autor artykułu to dyletant. A gdzie prawa fiz IP: 212.2.100.* 12.06.07, 21:27 > Żeby uzyskać glin, trzeba byłoby włożyć energię. Skąd ją czerpać? Najpierw trzeba przycztać tekst, a potem się mądrzyć. Jak się tego nauczysz, to wróć i się zamelduje. Pogadamy (może) pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Autor artykułu to dyletant. A gdzie prawa fiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 22:06 kto tu się wymądrza! Fizyki nie oszuka się! Prawo zachowania energii!!! Bilans energatyczny takiej technologii musi być ujemny. To prawie perpetum mobile! Glin (aluminium) otrzmuje się zrudy (boksyty) proces enrgiożerny (huta, rafinacja elektrochemiczna), gal jeszcze trudniej. Ług sodowy przez elektrolizę roztworu soli.Utylizacja powstałych glinianów również. Taniej i technicznie prościej zużyć bezpośrednio energię elektryczną. Dochodzą problemy z wodorem, dynamiką reakcji itd. Źródłem energii mogą być kopaliny, słońce, wiatr, fale morskie i reakcje atomowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Autor artykułu to dyletant. A gdzie prawa fiz 13.06.07, 01:42 Gość portalu: a napisał(a): > kto tu się wymądrza! Fizyki nie oszuka się! Prawo zachowania energii!!! > Bilans energatyczny takiej technologii musi być ujemny. To prawie perpetum mobi > le! ***************************************** Przecież autor przedstawił krytykę pomysłu. Po co wyważać otwarte drzwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Autor artykułu to dyletant. A gdzie prawa fiz IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 13.06.07, 06:05 Gość portalu: a napisał(a): > kto tu się wymądrza! Fizyki nie oszuka się! Prawo zachowania energii!!! Czytanie ze zrozumieniem jest ponoć uczone już w podstawówce. Artykuł w Gazecie nie opisuje perpetum mobile. Nigdy nie miał takiego zamiaru. > Bilans energatyczny takiej technologii musi być ujemny. Jak każdej technologii. Truizm. > Glin (aluminium) otrzmuje się zrudy (boksyty) proces enrgiożerny (huta, > rafinacja elektrochemiczna), gal jeszcze trudniej. Ług sodowy przez > elektrolizę roztworu soli.Utylizacja powstałych glinianów również. To jest w tekście. Dziękuję za przypomnienie, ale co nowego Pan wnosi do dyskusji? > Taniej i technicznie prościej zużyć bezpośrednio energię elektryczną. To też jest napisane. Może jakaś oryginalna idea wypłynie z Pana ust? > Dochodzą problemyz wodorem, dynamiką reakcji itd. O to już coś: zwłaszcza dynamiką reakcji trzeba się przejmować :) > Źródłem energii mogą być kopaliny, słońce, wiatr, fale morskie i reakcje > atomow ja mogę napisać nawet dłuższą listę. Ale co z tego? Jeszcze raz radzę przeczytać tekst, a potem dyskutować. Chyba że chce Pan prowadzić monolog. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re: Autor całkim poprawnie ten artykuł napisał. IP: 12.45.62.* 13.06.07, 09:05 Przypadek sprawił, że zanim jeszcze przeczytałem ten artykuł z polskiej gazety, usłyszałem w radiu wywiad z wynalazcą (wywiad był nadany przez amerykańską rozgłosnie PBS, no i akurat w czasie, kiedy jechałem do pracy - ja mam radio w samochodzie stale na nich nastawione, bo innych radiostacji za bardzo nie daje się słuchać). Moge zapewnić, że jest ten pan to naukowiec bardzo dużej klasy. Były pracownik bardzo prestiżowego laboratorium badawczego IBM, z którego później go "podkupił" Purdue University, też znana i szanowana uczelnia. W artykule przeczytałem dokładnie to samo, co usłyszałem w wywiadzie. Z tym, ze ja nie za bardzo wierze w przyszłe zastosowanie tego rozwiązania do napędu samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re:Piotrze, IP: *.physics.oregonstate.edu 14.06.07, 01:06 Nie zauwazylem poczatkowo, ze to Ty napisales - stad wiec w poscie pisalem "autor". ㅖ캥개잠, 샣 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t0g Re:Piotrze, IP: *.science.oregonstate.edu 14.06.07, 01:18 A po wtore, nie zauwazylem, ze nagle klawiatura sie przestawila na jakies chinskie czy japonskie znaczki. Nie wiem zupelnie, jak to sie stalo i nie umiem kompa z powrotem przestawic. Na szczescie zaraz obok mialem drugi wlaczony komputer, wiec moglem niniejszy post napisac normalnymi literami. Te chinskie znaki mialy znaczyc "Pozdrowka, tOg" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re:Piotrze, IP: *.agora.pl 14.06.07, 18:05 > Te chinskie znaki mialy znaczyc "Pozdrowka, tOg" też pozdrawiam (ja kiedyś włączylem sobie klawiaturę rosyjską, męczyłem się z godzinę, żeby to odwrócić i do dziś nie wiem, jak to się udało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlad23 Samochód na wodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 20:45 Pomysłow jest bardzo wiele,a o takim samochodzie juz dawno sie mówiło:) U nas w instytucie (IIE na UZ) zrobiono narazie prototyp samochodu w pełni zasilanego przez elektrycznośc. Takeigo samochodu w polsce jeszcze nie ma. Niestety narazie jest w fazie rozwoju,model elektroniczny istnieje,a teraz czas na zakup SC oraz paneli i no i dalszy rozwój:) Ale o tym sie u nas nie mówi,bo ASE jest po prostu niedoceniane a ludzkie myslenie zbyt ślepe by zauważyć cos innego niz rope i gaz jako środek napedowy samochodów:( Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Samochód na wodę 13.06.07, 01:54 Gość portalu: wlad23 napisał(a): > Ale o tym sie u nas nie mówi,bo ASE jest po prostu niedoceniane a ludzkie > myslenie zbyt ślepe by zauważyć cos innego niz rope i gaz jako środek napedowy > samochodów:( **************************************** Idea indywidualnej komunikacji to idea mobilności ściśle związana z dewizą "czas to pieniądz". Uzupełnienie paliwa musi być krótkotrwałe i nieskomplikowane, a pojazd szybki i niezależny od szyn, drutów itd. Jeżeli indywidualny pojazd nie spełni tych oczekiwań, to alternatywą jest kolej, samolot, tramwaj lub trolejbus. Dla indywidualnych podróży lepszy będzie rower, niż urządzenie, które wymaga czasochłonnej opieki, ładowania oraz pewnej znajomości techniki. Nie krytykuję badań, ale takie są wymagania rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Samochód na wodę IP: *.ok.shawcable.net 13.06.07, 02:05 Jeszcze troche i sie przesiadziecie -na osla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Samochód na wodę IP: *.ok.shawcable.net 13.06.07, 02:12 W koncu problem rozwiazany. Nawet nie wiedzialem ze jestem "naukowcem". Transport na wode no i troche siana. No i kto powie ze w wodzie niema energii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hekatonchejr Re: Samochód na wodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 09:36 Tak tak. I nawet klaksonu nie trzeba, osioł ma wbudowany już w standardzie. I jeszcze jakby mu do tyłka przymocować taki dżings to można by odzyskiwać metan z jego gazów i masę paliwową z odpadów stałych. Perpetum mobile. A ile okazji do ulepszeń! Np. wysięgnik z marchewką sterowany komputerem i korygowany o dane z GPS. To jest technika! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: Samochód na wodę IP: *.ok.shawcable.net 13.06.07, 18:12 Natura to cos wspanialego a Bog to najlepszy "naukowiec". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlad23 Re: Samochód na wodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:29 Wymagania dotyczace samocxhodów osobowych to ok 450km na jednym baku(szacuje sie,ze taki jest minimalny czas jazdy non stop). Narazie technika z zastoswoaniem alternatywnych źródeł pozwala na przejechanie ok 200km,kestia 4-5 lat by ta mozliwosc osignęla minimalne wymagania stawiane tego typu pojazdom :) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazik Samochód na wodę IP: *.chello.pl 13.06.07, 10:32 Drogi autorze! W twierdzeniu: "Hindenburg" spłonął, bo jego zbiorniki napełniono wodorem" jest tyle samo sensu co w zdaniu, że drewniany dom spłonął bo był wykonany z drewna. Przyczyną pożaru niemieckiego sterowca było wyładowanie atmosferyczne od którego zajęła się łatwopalna powłoka, co już dość dawno wykazali niemieccy badacze. W okresie międzywojennym użytkowano w samych Niemczech dziesiątki sterwców, nie płonęły zbyt często mimo, że miały balonety pełne wodoru. Publiczne powielanie nieprawdziwych stereotypów jest nie tylko przejawem ignorancji i braku rzetelności, przyczynia to się również do straszenia czytelników nieistniejącymi zagrożeniami. Apeluję o większą solidność. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Samochód na wodę IP: *.agora.pl 13.06.07, 17:56 Gość portalu: Kazik napisał(a): > Przyczyną pożaru niemieckiego sterowca było wyładowanie atmosferyczne od > któreg o zajęła się łatwopalna powłoka, co już dość dawno wykazali niemieccy > badacze. O ile mi wiadomo, to tylko jedna z hipotez. Gdyby jednak sterowiec był napełniony np. helem, a nie wodorem, to nie doszloby do takiej katastrofy - nawet jeśli zapalilaby się farba. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazik Re: Samochód na wodę IP: *.chello.pl 14.06.07, 13:00 Zgadza się, proszę jednak zauważyć, że pożar łatwopalnej farby na ogromnej powłoce sterowca helowego miałby takie same skutki (zniszczenie jednostki). Wobec tego fakt napełnienia sterwoca wodorem jest w przypadku katastrofy "Hindenburga" bez znaczenia (qed). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvrg Re: Samochód na wodę IP: *.wireless.umn.edu 14.06.07, 01:32 nie bylo za duzo wypadkow bo budowano je tak i uzywano w taki sposob zeby wodor byl caly czas zamkniety w powloce = do minimum ograniczano zmiane wypornosci przez wypuszczanie wodoru Odpowiedz Link Zgłoś
dzingis_cham moim skromnym zdaniem... 14.06.07, 15:39 Magazynowanie energii elektrycznej jest przyszłością samochodów i pozostałych zabawek człowieka. Szczególnie, że z tej technologii skorzystają wszystkie mobilne wynalazki, nie tylko te na kołach. Z energią elektryczną potrafimy już dziś zrobić wszystko. Cały nasza cywilizacja zasilana jest "prądem" i technologia wydajnego magazynowania jej przyniesie niewyobrażalne dochody twórcom i korzyści wszystkim. Świat staje się coraz bardziej mobilny i energii elektrycznej potrzebujemy wszędzie gdzie jesteśmy. Po co ogrzewać lub chłodzić całe gmachy skoro można jedynie człowieka, takich przykładów mogę podać tysiące ale żeby je zrealizować potrzebny jest "super akumulator". Drugą i moim zdaniem, drugorzędną sprawą jest pozyskanie "prądu". Mamy naprawdę wiele wydajnych i czystych sposobów na pozyskanie energii elektrycznej a jeszcze więcej i znacznie lepszych moglibyśmy mieć, gdyby tylko można było poprowadzić przewody na orbitę albo inne miejsca na świecie. Na przykład wydajne i "brudne" elektrownie na księżycu. Takich pomysłów nierealnych technicznie lub ekonomicznie jest mnóstwo. Trzeba tylko wytworzony tam "prąd" zmagazynować i przewieźć w miejsce gdzie jest potrzebny. A nie zawsze można wybudować linie energetyczne lup przesłać bezprzewodowo... Odpowiedz Link Zgłoś
dzingis_cham PS 14.06.07, 15:45 Często rozwiązanie jednego problemu w jakimś systemie usuwa problemy poszczególnych elementów tego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubert100 Re: moim skromnym zdaniem... IP: *.ok.shawcable.net 16.06.07, 16:52 Wszystko mozna zrobic jak ma sie rope czy gaz.A jak sie niema to mozna sie tylko wysrac ito nie w domu tylko w lesie,a tylek lisciem podetrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: moim skromnym zdaniem... 23.06.07, 04:15 wlasnie caly problem jest wmagazynowaniu wodoru, pan profesor nie ma racji co do tabletek, o tyle ze to jest dobre na eksperyment ale nie na efektywna jazde samochodu napedzanego wodorem, magazynoanie wodoru to wlasnie to co pan profesor nie rozwiazuje, koszt takiego mnini magazyny wyonosi okolo 200-300 tys dolarow , poniewaz jest wykonany z stopow platynowch wzmocionych tytanem, sprezenie wodoru jest ogromne, przejechalem pare mil takim pojazdem prototypem na podzwoziu Toyoty sierra wyprodukowanym przez GM gdzie pracuje w laboratorium w Kaliforni i wlasnie pracujemy nad hydrogen storage , koszt wyprodukowania tego pojadu 1.2 ml, problem technicznie byl juz rozwiazany w latach 7o tych ale badania byly zahamowane przez lobby naftowe, chodzi o koszty pojazdu zaopatrzenie kierowcow w plynny wodor, trzeba poczekac jescze 20 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Re: moim skromnym zdaniem... IP: *.e-wro.net.pl 23.06.07, 12:21 I tak właśnie jest. Dziś źródła enerii dzieli się na ropę i prąd. Nie ulega _żadnej_ wątpliwości, że rola prądu może już tylko wzrastać. Ja jestem ciekaw, czy w praktyce jest możliwe istnienie takiego akumulatora - a mianowicie cewka wykonana z nadprzewodnika, do której wpuszczamy prąd. Wtedy energia zostaje zmagazynowana w polu magnetycznym, a dzięki temu, że jest to nadprzewodnik, może tam płynąć bardzo silny prąd. Niestety, jest "drobny" problem - skąd brać nadprzewodnik działający w temperaturze pokojowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Samochód na wodę IP: *.dsl.bell.ca 23.06.07, 06:30 czego tu sie dziwic? przeciez juz od wiekow wspomina sie o "perpetum mobile" wszystko juz dawno zostalo wymyslone - wprowadza sie to do obiegu,albo ulepsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek to GLIN jest "paliwem", woda NIGDY!!! IP: *.centertel.pl 23.06.07, 06:42 Dzięki tak głupim tytułom można później wszędzie natknąć się na wypowiedzi o możliwości użycia wody jako paliwa. To nie woda jest paliwem, ale GLIN (aluminium) i tylko częściowo wodór!!! W żadnej normalnej reakcji chemicznej woda nie może być paliwem!!! Ale mamy taki poziom znajomości nauk ścisłych jaki mamy, szczególnie u dziennikarzy. Oczywiście tytuł może prowokować do przeczytania całego artykułu, ale akurat w tym temacie mamy tyle oszołomstwa naukowego (patrz pola torsyjne), że wystarczy. Jeszcze raz - paliwem jest glin,z reagentem H2O. Drugi etap - spalanie wodoru w sumarycznym bilansie tworzy z powrotem wodę. Sumarycznie Al+H20 >>> Al2O3+H2O (choć dokładniej moze być tak, że zamiast Al2O3 mamy Al(OH)3 w dużym uproszczeniu (kto to tutaj zrozumie)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: to GLIN jest "paliwem", woda NIGDY!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.06.07, 22:33 Gość portalu: Marek napisał(a): > (...) spalanie wodoru w sumarycznym bilansie tworzy z powrotem wodę. > Sumarycznie Al+H20 >>> Al2O3+H2O (choć dokładniej moze być tak, że zamiast > Al2O 3 mamy Al(OH)3 w dużym uproszczeniu (kto to tutaj zrozumie)??? Dzięki ci Marku za oświecenie i ten skromny kęsek wiedzy, jaki raczyłeś nam zapodać. Tyś jedynie mądry wśród profanów. To oczywiście ironia (ale czy Marek to tutaj zrozumie???) :) pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Samochód na wodę IP: *.bbtec.net 23.06.07, 09:14 samochod na wode to nic nowego. amerykanie juz od dawna maja ten silnik. czekaja az skonczy sie ropa. teraz ropa to ogromny zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Lampa na wodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 10:30 Z dzieciństwa pamietam taką lampę "na wodę". Wlewało się wodę, podpalało i swiecił płomień jasny jak cholera. Tyle, że nie była to lampa na wodę (co za kretyński tytuł!!!!!), a na karbid. Dokładnie ta sama idea co opisana. oprcz wszystkich trudności z recyklingiem, chce dodać, że gal jest jednym z najdroższych pierwiastków stosowanych przez człowieka. Złoto przy nim, to taniocha. Cały pomysł nie wart zaprzątania sobie głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piergiorgio Re: Samochód na wodę IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.06.07, 13:25 Ludzie! Czy zapomnieliście o zasadzie zachowania ENERGII!! I to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kiszuriwalilibori Re: Samochód na wodę 23.06.07, 13:43 Nie ma czegoś takiego jak lobby naftowe, jest natomiast lobby paliwowe. Wiem co mówię bo kilka lat pracowałem w jednym z wiekszych światowych koncernów,"naftowych" w którym funkcjonował wydział zajmujący się dokładnie tym o czym wszyscy tu piszą - poszukiwaniamai i analazami opłacalności paliw alternatywnych. Na marginesie, za najbardziej rokującą opcję uznano bioetanol z DRZEW! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizolof Skądś zawsze trzeba wziąć energię IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.07, 15:32 "w bilansie należy uwzględnić ropę lub węgiel, które trzeba dodatkowo spalić w elektrowniach, żeby dostarczyć konieczny prąd" Albo wymyślić perpetuum mobile Odpowiedz Link Zgłoś