Dodaj do ulubionych

Mroźne życie w Układzie

16.10.07, 20:11
Co sądzicie o teorii, że każdy układ planetarny ma jedną planetę nadającą się
do życia?
Planeta ta znajduje się w miejscu gdzie równoważą się - ciepło ze słońca i
zimno z kosmosu.
Obserwuj wątek
    • cigi Re: Mroźne życie w Układzie 16.10.07, 22:10
      soma115 napisał:

      > Co sądzicie o teorii, że każdy układ planetarny ma jedną planetę nadającą się
      > do życia?
      > Planeta ta znajduje się w miejscu gdzie równoważą się - ciepło ze słońca i
      > zimno z kosmosu.
      >

      uważam, że może to mieć miejsce. może nie bądźmy aż takimi optymistami, że w każdym, wybierzmy tylko 1%, to i tak będzie ich mnóstwo :), mnóstwo miejsc, w którym istnieje życie. oczywiście mogą to być proste, jednokomórkowe bakterie, ale jakby nie patrzeć to jednak życie.
      • aplus skoro mozna klonowac to pytanie o zycie poza 17.10.07, 16:47
        ziemia stracilo sens.
        • madcio Re: skoro mozna klonowac to pytanie o zycie poza 18.10.07, 09:30
          Jaki ma związek klonowanie z życiem pozaziemskim?
          • maruda.r Re: skoro mozna klonowac to pytanie o zycie poza 18.10.07, 20:33
            madcio napisał:

            > Jaki ma związek klonowanie z życiem pozaziemskim?

            **********************************

            Jakiś Ty niedomyślny: mam dwa klony i sprawę kradzieży Księżyca. Jest związek? Jest!

      • Gość: 4g63 Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.acn.waw.pl 23.10.07, 23:01
        jak możecie,
        jest tylko jedna planeta na której dobry bóg stworzył życie i jest ta planeta w
        centrum wszechświata i wszystko kręci się wokół niej, nawet słońce.
    • yah_42 teoria a zycie 17.10.07, 13:42
      "Co sądzicie o teorii, że każdy układ planetarny ma jedną planetę
      nadającą się
      > do życia?
      > Planeta ta znajduje się w miejscu gdzie równoważą się - ciepło ze
      słońca i
      > zimno z kosmosu"

      ODP: jest to bledna teria jak jasno widac z artykulu : Ziemia + Mars
      + 2 duze ksiezyce = 4 sztuki

      a nadto sie juz mowi o zyciu pylowych pierscieni dookola planet czy
      ich satelitow, strumini zjonizowanych gazow, pol magentyczno-
      elektrycznych co sie wzajemnie indukuja ....

      a co do bakterii ze starego lodu - testem moze byc analiza
      ilosciowa - powinno byc coraz mniej bakterii na 1 objetosci lodu w
      miare starzenia sie lodu ... ale jak to odsiac od ewentualnego
      wplywu cisnienia na przezywalnosc bakterii
    • solveik Mroźne życie w Układzie 17.10.07, 13:53
      Ciekawe co to za bakteria? Może okaże się, że jakaś śmiercionośna dla nas
      choroba i niczym w filmie grozy wydostanie się do świata żywych i nas
      wyeliminuje. A wówczas prawdą będzie, że jedynymi żyjącymi istotami są bakterie.
      Zastanawiam się cóż ta bakteria dowiodła? Czy na tej podstawie możemy sądzić, że
      gdzieś we wszechświecie żyją istoty podobne do nas?
      • rs_gazeta_forum Re: Mroźne życie w Układzie 20.10.07, 10:57
        solveik napisała:
        > Ciekawe co to za bakteria? Może okaże się, że jakaś śmiercionośna
        > dla nas choroba i niczym w filmie grozy wydostanie się do świata
        > żywych i nas wyeliminuje.

        Szacowanie tu prawdopodobieństw jest dość trudne, ale:
        - odhibernowana bakteria napotyka na znacznie większą od siebie liczbę
        konkurentów, należy więc sobie wyobrazić raczej szanse jej przetrwania. Z tych,
        które przetrwały takie zdarzenie, jakiś niezmiernie mały promil mógłby być na
        tyle zjadliwy, by wywołać u pojedynczego człowieka chorobę, z tego zaś
        niezmiernie małego promila znów jakiś mały promil mógłby okazać się zaraźliwy na
        tyle, by wywołać epidemię lokalną. Można tę wyliczankę kontynuować dalej, i tak
        sobie wymyślając dojść do szansy na zjedzenie nas wszystkich przez jakąś
        bakterię, która radośnie wyszczerzyła zęby do badacza obserwującego pod
        mikroskopem rozpuszczoną z lodowca kroplę wody.
        - spore jest prawdopodobieństwo, że przynajmniej raz w roku dochodzi do takiego
        odhibernowania bez udziału człowieka - w końcu lodowe rdzenie nie trwają w
        nieskończoność, materia w lodowcach przesuwa się wypychając stary lód z osadów
        dennych na brzeg lodowca, lądolody zmieniają zasięg, a nawet lądy przesuwają się
        z obszarów zimnych do cieplejszych, po prostu panta rhei.

        Jeśli więc rzeczywiście ktoś obawia się odhibernowanych bakterii, powinien
        zrobić co najmniej wszystko, by powstrzymać globalne ocieplenie. Na przykład
        przestać jeździć samochodami, oglądać telewizję, używać prądu...
        • Gość: leonard3 Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.07, 11:08
          Co do bakterii odhibernowanych z lodu i z gleby to szansa wywolania
          przez nie choroby jest niewielka. Ale w wypadku naprzyklad
          E. Coli pochodzacych z jelit zamarznietego praczlowieka to
          niebezpieczenstwo epidemii to nie fantazja. W USA trafialy sie
          mutanty E.Coli zdolne zabic czlowieka w ciagu 24 godzin
    • koniectegodobrego woda na marsie... 17.10.07, 16:45
      ... w jednym artykule piszecie ze to nie woda drazyla koryta tylko "płynacy" piasek, w innym ze to woda... zdecydujcie sie.
      • heathen777 Re: woda na marsie... 17.10.07, 20:35
        Też to zauważyłem. Ale to nie dziennikarze nie mogą się zdecydować. To wyniki
        obserwacji są różnie interpretowane i naukowcy mają różne zdanie.
    • misiu-1 Re: Mroźne życie w Układzie 17.10.07, 17:43
      Dzisiejsza nauka to jakieś szamaństwo.

      > Bakterie potrafią przeżyć ponad 100 tys. lat zamrożone w
      > kryształkach lodu i zakopane w wiecznej zmarzlinie na głębokości
      > kilku kilometrów - twierdzą naukowcy z USA. Czy ta wiedza
      > przybliża nas do znalezienia życia poza Ziemią?

      Czy jeśli jacyś naukowcy stwierdzą, że tranzystory potrafią
      przetrzymać 100 tys. lat zamrożone w lodzie na głębokości kilku
      kilometrów, to ta wiedza pozwoli na poszukiwanie tranzystorów na
      innych planetach? Wishful thinking.
      • inzynier2 Sensacyjne doniesienia dla zwiększenia nakładu 17.10.07, 17:53
        misiu-1 napisał:
        > Dzisiejsza nauka to jakieś szamaństwo.

        Może z nauką dzisiejszą nie jest tak źle. Źle jest z dziennikarzami
        pracującymi w naszych media. Dla przyciągnięcia czytelników lub
        widzów robią oni ze wszystkiego co mogą sensacje. Wątłe hipotezy
        zamieniają na potwierdzone i udowodnione prawdy.

        Niedawno był artykuł, że domniemane ślady wody na Marsie można
        wyjaśnić erozją piaskową. Teraz GW pisze, że "wiemy", że na Marsie
        była i jest woda. Dobrze, że GW nie pisze o inteligencji Marsjan,
        którzy zbudowali tam skomplikowaną sieć kanałów. Kanały na Marsie
        też były przez dlugi czas "faktem naukowym".
        • heathen777 Re: Sensacyjne doniesienia dla zwiększenia nakład 17.10.07, 20:38
          >Kanały na Marsie też były przez dlugi czas "faktem naukowym".

          Na szczęście zweryfikowanym i odrzuconym. Podejrzewam, że podobnie jest w tej
          chwili. Jako, że badania odbywają się "na bieżąco" mamy okazję śledzić jak
          funkcjonuje metoda naukowa.
        • maruda.r Re: Sensacyjne doniesienia dla zwiększenia nakład 18.10.07, 09:23
          inzynier2 napisał:

          > Niedawno był artykuł, że domniemane ślady wody na Marsie można
          > wyjaśnić erozją piaskową. Teraz GW pisze, że "wiemy", że na Marsie
          > była i jest woda. Dobrze, że GW nie pisze o inteligencji Marsjan,
          > którzy zbudowali tam skomplikowaną sieć kanałów. Kanały na Marsie
          > też były przez dlugi czas "faktem naukowym".

          ***********************************

          Kanały powstały na skutek erozji, a woda jest uwięziona w czapach lodowych na
          biegunach. Jedno drugiego nie wyklucza. Hipoteza, że kanały czy inne twory
          terenowe musiały powstać dzięki płynącej wodzie, nie znajduje potwierdzenia. Ale
          nie spotkałem się z jednoznaczną deklaracją, że na Marsie wody nie ma.

          • inzynier2 Gazeta robi się sensacyjnym brukowcem 18.10.07, 14:58
            maruda.r napisał:
            > Ale nie spotkałem się z jednoznaczną deklaracją, że na Marsie
            > wody nie ma.

            Nie pisałem, że na Marsie nie ma wody. Śladowe ilości wody są niemal
            wszędzie, bo wodór jest dominującym pierwiastkiem, a tlen jest
            również bardzo powszechnym.

            Pisałem, że Gazeta przesadza. Tytuł artykułu "Mroźne życie w
            Układzie" sugeruje, że naukowcy odkryli istnienie życia w Układzie
            Słonecznym - w domyśle poza Ziemią. Autor używa słów "wiemy" w
            odniesieniu do hipotez. Powinien napisać "przypuszczamy". Wprowadza
            to w błąd tych czytelników, którzy chcieliby uaktualniać swoją
            wiedzę z Gazety.

            Aby przyciągnąć więcej czytelników, aby firmy dające ogłoszenia w
            Gazecie więcej płaciły za ogłoszenia, Gazeta oszukuje czytelników.
            Robi się z niej brukowiec pozbawiony elementarnej etyki
            dziennikarskiej. Ciągle ma zaletę, że można dyskutować na forum ale
            nie jestem pewien jak długo będę czytać ten crap (crap - ang.
            bezwartościowy nonsens).
            • maruda.r Re: Gazeta robi się sensacyjnym brukowcem 18.10.07, 20:29
              inzynier2 napisał:

              > Nie pisałem, że na Marsie nie ma wody. Śladowe ilości wody są niemal
              > wszędzie, bo wodór jest dominującym pierwiastkiem, a tlen jest
              > również bardzo powszechnym.

              ***********************************

              Nie było moją intencją atakowanie Twojej wypowiedzi, a jedynie jej rozwinięcie.
              Jeżeli odniosłeś jakieś negatywne wrażenie, to przepraszam.

            • europitek Re: Gazeta robi się sensacyjnym brukowcem 18.10.07, 21:01
              Co do poziomu wielu tekstów z działu "Nauka", to masz rację - drobnych wpadek to już chyba nikomu nie chce się tu komentować. Ale tak działa rynek - wyższa jakość kosztuje, a nakłady na nią nie zawsze się zwracają.
      • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 09:39
        > Czy jeśli jacyś naukowcy stwierdzą, że tranzystory potrafią
        > przetrzymać 100 tys. lat zamrożone w lodzie na głębokości kilku
        > kilometrów, to ta wiedza pozwoli na poszukiwanie tranzystorów na
        > innych planetach?
        Twój argument miałby choćby pozory słuszności, gdybyś oświecił nas maluczkich,
        co mają wspólnego z sobą tranzystory i bakterie?

        > Wishful thinking.
        Co konkretnie? Twoje przekonanie o niemożliwości istnienia życia poza Ziemią?? :)))
        • maruda.r Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 20:32
          madcio napisał:

          > > Czy jeśli jacyś naukowcy stwierdzą, że tranzystory potrafią
          > > przetrzymać 100 tys. lat zamrożone w lodzie na głębokości kilku
          > > kilometrów, to ta wiedza pozwoli na poszukiwanie tranzystorów na
          > > innych planetach?
          > Twój argument miałby choćby pozory słuszności, gdybyś oświecił nas maluczkich,
          > co mają wspólnego z sobą tranzystory i bakterie?
          >
          > > Wishful thinking.
          > Co konkretnie? Twoje przekonanie o niemożliwości istnienia życia poza Ziemią??

          *******************************

          Ależ nie. Chodzi o to, że niektórzy naukowcy mnożą byty w postaci hipotez
          odwołując się do faktów nie dowodzących istnienia owych bytów.

          • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 19.10.07, 09:34
            > Ależ nie. Chodzi o to, że niektórzy naukowcy mnożą byty w postaci
            > hipotez odwołując się do faktów nie dowodzących istnienia owych
            > bytów.
            Jednakże niektóre fakty, choć nie będące same w sobie dowodem na owe byty,
            zwiększają prawdopodobieństwo zaistnienia tychże bytów.
    • miguel1977 Pęknięcia na powierzchni Europy 17.10.07, 18:06
      Siły grawitacyjne Jowisza oddziałują na Europę w takim stopniu, że ta jest
      rozciągana i zgniatana, czego objawem są widoczne na jej powierzchni pęknięcia
      (rysy). Jest to teoria naukowców, wypowiadających się w telewizji Discovery Science.
    • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 09:36
      > Co sądzicie o teorii, że każdy układ planetarny ma jedną planetę
      > nadającą się do życia?
      Nie bałdzo. Są bardzo różne układy słoneczne i można przyjąć, że w wielu z nich
      planety będą tak rozmieszczone, że ekosfera będzie dokładnie pomiędzy dwiema
      planetami. Ponadto znamy co najmniej dwa układy, gdzie ewentualne życie
      musiałoby mieć ołowiany parasol grubości kilku metrów. :)

      > Planeta ta znajduje się w miejscu gdzie równoważą się - ciepło ze
      > słońca i zimno z kosmosu.
      Uh. Niedokładnie. Temperatura danej planety jest równowagą między ciepłem
      otrzymywanym ze słońca oraz innych źródeł (rozpad promieniotwórczy, siły
      pływowe) a ciepłem wypromieniowywanym w kosmos. Kosmos nie jest "zimny" w
      dosłownym sensie.
    • maruda.r Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 09:46

      Co to odkrycie oznacza? Być może to, że Ziemia nie jest jedyną kolebką życia w
      Układzie Słonecznym. Naszą gwiazdę okrąża bowiem wiele zmrożonych i pokrytych
      lodem ciał niebieskich.

      **********************************

      To odkrycie dowodzi, że bakterie mogą przetrwać bardzo długo w ekstremalnych
      warunkach. Doszukiwanie się w tym fakcie potwierdzenia hipotezy panspermii
      uważam za przegięcie. Sama hipoteza wszak niczego nie rozwiązuje, bo i tak
      gdzieś musiałoby powstać życie, żeby móc zawędrować na Ziemię. Owszem,
      znaleziono dowód, że wędrówki bakterii w kosmosie są możliwe. Jeśli tak, to
      trzeba najpierw zastanowić się na sposobem, w jaki bakteria wydostaje się z
      planety typu ziemskiego w przestrzeń kosmiczną.

      • europitek Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 13:33
        Cytat:
        > Jeśli tak, to trzeba najpierw zastanowić się na sposobem, w jaki
        > bakteria wydostaje się z planety typu ziemskiego w przestrzeń
        > kosmiczną.
        Może musi cierpliwie czekać na upadek jakiegoś sporawego ciałka niebiesnego na swoją planetę, tylko wtedy robi się trochę za gorąco.
      • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 15:47
        > trzeba najpierw zastanowić się na sposobem, w jaki bakteria
        > wydostaje się z planety typu ziemskiego w przestrzeń kosmiczną.
        Jest co najmniej jeden znany sposób:
        - Wystarczająco silne uderzenie meteorytu może wybić w kosmos odłamki z żywymi
        bakteriami w środku.

        Osobiście, uważam panspermię międzyplanetarną za całkowicie możliwą, ale
        międzygwiezdna to już inna bajka, która jest możliwa tylko w bardzo ciasnych
        skupiskach gwiazd - takich, do jakiego należało nasze Słońce w bardzo wczesnej
        młodości.
        • maruda.r Re: Mroźne życie w Układzie 18.10.07, 20:22
          madcio napisał:

          > > trzeba najpierw zastanowić się na sposobem, w jaki bakteria
          > > wydostaje się z planety typu ziemskiego w przestrzeń kosmiczną.
          > Jest co najmniej jeden znany sposób:
          > - Wystarczająco silne uderzenie meteorytu może wybić w kosmos odłamki z żywymi
          > bakteriami w środku.
          >
          > Osobiście, uważam panspermię międzyplanetarną za całkowicie możliwą,

          *********************************

          Wobec coraz większego ruchu sztucznych pojazdów w Układzie Słonecznym panspermia
          międzyplanetarna to w zasadzie pewnik. Nieprawdaż?

          • Gość: kpsting Re: Mroźne życie w Układzie IP: 12.152.252.* 18.10.07, 21:04
            byc moze. nadal zeby taka "panspermia" sie udala warunki na docelowym obiekcie
            musza pozwalac na przezycie bakterii. Europa ma np. bardzo duze promieniowanie
            na powierzchni. Mars ma pewnie tyle cieklej wody co kot naplakal, nawet jak
            jakies bakterie tam wyladuja to sie raczej nie rozmnożą... ale jak artykul mowi
            moga byc zywe przez 100+ milionow lat, tylko co to za zycie
          • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 19.10.07, 09:36
            > Wobec coraz większego ruchu sztucznych pojazdów w Układzie
            > Słonecznym panspermia międzyplanetarna to w zasadzie pewnik.

            Nie interesują mnie sztuczne satelity, tylko naturalne obiekty. Innymi słowy,
            taka panspermia międzyplanetarna jest możliwa bez udziału człowieka.
            • Gość: leonard3 Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.07, 12:33
              Kolego Mad-stein, twierdzicie " ze chociaz nie ma dowodow na
              istnienie zycie poza ziemia, to jedak pewne fakty zwiekszaja szanse
              ze jednak istnieje". A jakiez to fakty, drogi Mad-stein ?
              Zacznijmy od tego , ze nie ma nawet planety chociazby w jakims
              minimalnym stopniu bylaby goscinna dla zycia.
              To jak w tyn dowcipie o Napleonie i salucie armatnim:
              " cesarzu, sa setki powodow dla ktorego nie oddalismy salutu
              artyleryjskiego, po pierwsze nie mamy armaty....."
              ka,ha,ka,ha,ka,ha
              • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 19.10.07, 23:38
                > Kolego Mad-stein, twierdzicie " ze chociaz nie ma dowodow na
                > istnienie zycie poza ziemia, to jedak pewne fakty zwiekszaja szanse
                > ze jednak istnieje". A jakiez to fakty, drogi Mad-stein ?
                Dwa razy pisać nie będę, wiec odsyłam do akapitu niżej.

                > Zacznijmy od tego , ze nie ma nawet planety chociazby w jakims
                > minimalnym stopniu bylaby goscinna dla zycia.
                Pomijając interesujący przypadek Gilese 581 c i d, odkrycie planet spełniających
                te wymagania jest kwestią kilku najbliższych lat. I bez tego mamy dobre podstawy
                sądzić, że takich planet "w minimalnym stopniu gościnne dla życia" jest multum,
                z powodu zwykłych praw fizyki.

                Te prawa mówią, na przykład, że kupa materii okrążającej słońce lubi zbierać się
                w okrągławe niewiadomoco zwane przez niektórych "planetą". Żeby było śmieszniej,
                w jednym układzie słonecznym taka planeta będzie tu, w innym tam, w jeszcze
                innym gdzie indziej. Trafienie przez czysty przypadek w ekosferę jest wielce
                prawdopodobne.

                Oczywiście, sama bytność w ekosferze nie wystarczy, ale początek się zapowiada
                nieźle. :>

                A w ogóle w artykule pierwotnie chodziło, na przykład, o tym, ile wytrzyma
                bakteria w lodzie, co ma związek z życiem pozaziemskim jedynie pośredni, a i to
                raczej w kontekście panspermii.
    • Gość: pyton Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 11:11
      soma115 napisał:

      > Co sądzicie o teorii, że każdy układ planetarny ma jedną planetę
      nadającą się
      > do życia?
      > Planeta ta znajduje się w miejscu gdzie równoważą się - ciepło ze
      słońca i
      > zimno z kosmosu.

      Po pierwsze: to żadna teoria. Co najwyżej - hipoteza.

      Po drugie: aleossochozi?... Co to znaczy - ciepło i zimno się
      równoważą? A w ogóle - co to niby jest zimno? W nauce nie ma takiego
      pojęcia...
      • soma115 Re: Mroźne życie w Układzie 11.12.07, 21:07
        może i hipoteza:
        en.wikipedia.org/wiki/Habitable_zone
    • Gość: leonard3 Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.07, 21:44
      A czy wy sie dziwicie rozpaczliwemu chciejstwu ateistow , ze zycie
      biologiczne istnialo wczesniej w kosmosie i na ziemi? Ja sie nie
      dziwie poniewaz wszystkie hojnie sponsorowane teorie o SAMO-
      powstaniu zycia biologicznego na ziemi, poniosly calkowita kleske.
      Nie ma i nie bedzie zadnego naukowego dowodu na SAMO-powstanie zycia
      na ziemi. Atole w panice uciekaja w klamstwo Kosmo-spermii. Nie
      biora jednak pod uwage ze jedynie ziemia stanowi idealnie i
      unikalnie przyjazne zyciu srodowisko na skale kosmiczna.
      I jezeli na ziemi zycie biologiczne nie SAMO-powstalo to szansa jego
      samo-powstania w niegoscinnym kosmosie jest rowno 0.
      Jest to zalosne obserwowac jak atole chwytaja sie brzytwy i
      w obronie swej ateistycznej wiary brna w coraz wieksza anty-
      naukowosc , anty-racjonalizm ,naiwne fantazje i zabobon. Ciemny,
      ateistyczny ciemnogrod.
      • Gość: ateista Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 21.10.07, 11:43
        psedonaukowy belkot...
        • madcio Re: Mroźne życie w Układzie 21.10.07, 13:02
          Nie ma sensu karmić trolli... :)
    • Gość: 4g63 Mroźne życie w Układzie IP: *.acn.waw.pl 23.10.07, 22:50
      "Bo jak żywe organizmy mogą przetrwać dziesiątki tysięcy lat w temperaturze
      dochodzącej do minus kilkudziesięciu stopni? "

      no właśnie tak mogą
    • Gość: lili Re: Mroźne życie w Układzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.07, 18:14
      zgadam sie z tobom zawsze wiezylam zena kazdym ukladzie slonecznym
      jest zyci jak na ziemi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka