Gość: kurde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 17:55 Czy w całym Wszechświecie obowiązują te same prawa fizyki . Biorąc pod uwagę wielkość i złożoność Wszechświata nie wydaje się to takie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hetman Re: Prawa fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 18:51 Znasz jakieś prawa, których Einstein nie obalił? W Teorii Względności nie ma żadnych praw, no i o to chodzi, teraz wszystko wolno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilT Re: Prawa fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 20:10 W naszym Wszechświecie są zapewne te same, ale istnieje koncepcja wieloświatów - rozłącznych wszechświatów, w których każdy ma inne prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Prawa fizyki IP: 212.14.17.* 16.01.08, 20:14 Znamy tylko maly wycinek Kosmosu. Nie popelniajmy fallacy of composition, czyli nie sadzmy o calosci na podstawie pobieznej znajmosci niereprezentatywnej czastki owej calosci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurde Re: Prawa fizyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 21:12 Tak sobie nieśmiało myślę że jak prędkość światła jest połączona z grawitacją to w każdej galaktyce może być inna i nasze postrzeganie świata jest błędne. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew2008 Re: Prawa fizyki 16.01.08, 23:08 Prawa fizyczne i stale fizyczne. Jest to zagadnienie interesujace zarowno nauke i filozofie nauki 1) na zalozeniu ze prawa fizyki sa takie samie w calym kosmosie opiera sie nasze zrozumienie kosmosu 2) Nie ma ani jednej obserwacji naukowej dajacej podstawy zeby watpic w jednakowosc praw fizycznych w calym kosmosie. 3) Hipoteza o itnieniu wielu innych kosmosow to tylko irracjonalna wiara. Jezeli jest skonczona liczba kosmosow, to pozostaja identyczne pytania o pocztku i koncu tych wielu kosmosow. Jezeli zalozymy ,ze ilosc kosmosow jest nieograniczona to natychmiast stajemy na gruncie teologii 4) Obecnie mamy empiryczna wiedze naukowa o kosmosie sprzed 13.2 miliardow lat. Nieznany pozostaje tylko kosmos 0.5 miliarda lat. Bajdurzenie o tym ze znamy tylko mala czesc wszechswiata to bzdety ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 16.01.08, 23:30 i te 13.2 (dokladnie) mld. lat to juz jest pewne i nie ulegnie, ba, nawet nie moze ulec rewizji? tak pytam, jako ignorant. nie znam sie na fizyce, na nauce pewnie tez nie, ale takiej stuprocentowo pewnej wiedzy nie moze byc, prawda? jako dowod proponuje Matrix, a jesli komus sie nie podoba to Hitchhiker's guide to galaxy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felek te 13 już dawno padło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 01:27 Widać galaktyki w tzw. dalekim polu, czyli oddalone miliardy lat światła - do 13mld włącznie. Tam nie było czasu na powstanie tak złożonych struktur, bogatych w metale, i inne pierwiastki takie jak tu - 13 mld lat później. W roku 2012 ma być ustawiony specjalny teleskop, aby dokładniej to obejrzeć, ale już dziś wiadomo, że czas Wszechświata trzeba wydłużyć, przynajmniej do 20 mld lat, albo stworzyć całkowicie nową teorię ewolucji gwiazd, galaktyk, gromad, supergromad... Już kilka razy redukowano czas powstawania galaktyk - wyeliminowano tym sposobem sztuki znacznie starsze od Wszechświata! A za 50 lat i tak zobaczymy galaktyki oddalone 50 mld lat, i znowu się zacznie... Prędkość ucieczki obliczamy: v = zc, promieniowanie tła ma około: z = 1000, czyli poruszamy się (uciekamy) z prędkością 1000c, ale od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Prawa fizyki 16.01.08, 22:56 Ummm... moja definicja wszechświata mówi wyraźnie o tych samych prawach fizyki. :] Jeśli "gdzieś" są inne prawa, to z definicji jest to już inny wszechświat. > Biorąc pod uwagę wielkość i złożoność Wszechświata nie wydaje się > to takie oczywiste. Zdajesz sobie sprawę, że przestrzeń (czyli miejsce, a co za tym idzie, twoja "wielkość Wszechświata") jest również efektem praw fizyki? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 16.01.08, 23:05 przepraszam ze sie wtracam jako langusta, nie znam sie na fizyce zupelnie, jednak czy prawa fizyki nie sa 'ludzka' kontrukcja tego co naukowcy widza we wszechswiecie? inaczej, kiedys ludzie wymyslili humory, upuszczali krew az wymyslili lobotomie (polecam bardzo dobry artykul o lobotomii w ostatnim Observerze observer.guardian.co.uk/review/story/0,,2239724,00.html). i ciagle sie im wydawalo, ze 'wlasnie tak jest'. czy prawa fizyki nie sa tak dobre, jak model, ktory je opisuje? czy w fizyce nie obowiazuje glwonie koherencyjna teoria prawdy? dziala wam model, ale to nie znaczy, ze 'tak wlasnie jest'. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 16.01.08, 23:42 dalatata napisał: > czy prawa fizyki nie > sa tak dobre, jak model, ktory je opisuje? czy w fizyce nie > obowiazuje glwonie koherencyjna teoria prawdy? dziala wam model, ale > to nie znaczy, ze 'tak wlasnie jest'. Raczej się z tym zgadzam, bo inaczej pozostawałoby uznać prawa fizyki za jakieś platońskie ideały istniejące poza Wszechświatem, czasem i przestrzenią. Badamy powtarzalne zjawiska i rejestrujemy jakieś regularne zależności między stanem początkowym a końcowym. Gdyby takich regularności i niezmienników w przyrodzie nie było, nie byłoby też w ogóle zjawisk choćby w przybliżeniu powtarzalnych, co Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 16.01.08, 23:48 petrucchio napisał: >Jeśli opis dotyczący pewnego w miarę fundamentalnego zjawiska zdaje >się działać ogólnie, a nie tylko lokalnie, nazywamy ten opis prawem >fizyki. Większość takich "praw" wydaje się także niezależna od >wieku danego fragmentu Wszechświata, a zatem, o ile możemy >stwierdzić, nasza fizyka jest zadowalająco koherentna tak daleko, >jak sięgają najdalsze obserwacje aczkolwiek slowo 'wydaje sie' jest kluczowe, bo nie bedziemy nigdy wiedziec na 100 procent, bo 1. nie mozemy wyjsc poza nasze modele, pomiary itd. 2. nie potrafimy podrozowac w czasie. a jako ze 3. nie polecielismy jeszcze nigdzie dalej, to nie potrafimy powiedziec, czy to co mowimy zadziala na Vulkanie i na Romulusie. czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 00:26 dalatata napisał: > aczkolwiek slowo 'wydaje sie' jest kluczowe, bo nie bedziemy nigdy > wiedziec na 100 procent, bo 1. nie mozemy wyjsc poza nasze modele, Ależ wychodzimy za każdym razem, kiedy nowe dane nie pasują do dotychczasowego modelu. Kiedyś obowiązywał model euklidesowej przestrzeni z absolutnym czasem, a filozofowie próbowali nawet uzasadniać, że to "jedyny możliwy" model świata. > pomiary itd. 2. nie potrafimy podrozowac w czasie. Niby nie, ale przez takie instrumenty jak teleskop Hubble'a widzimy wycinki Wszechświata młodsze od naszego o miliardy lat i nic nie wskazuje na to, żeby dotyczyły ich jakieś inne prawa fizyki. Promieniowanie tła, które rozchodzi się prawie idealnie równomiernie we wszystkich kierunkach i liczy sobie kilkanaście miliardów lat, ma dokładnie to samo widmo, niezależnie od tego, czy dociera do nas z lewa, czy z prawa, z obszarów, które leżą tak daleko od siebie, że nigdy nie kontaktowały się ze sobą i nie mogły się "umówić". Podobnie wygląd i inne właściwości najdalszych galaktyk nie zależą od tego, w którą stronę patrzymy. > a jako ze 3. nie polecielismy jeszcze nigdzie dalej, to nie > potrafimy powiedziec, czy to co mowimy zadziala na Vulkanie i na > Romulusie. A co za różnica, czy badamy coś z bliska, czy z daleka, jeśli obserwowalne cechy tego czegoś pozwalają na wyciąganie wniosków? Czy jeśli nie możemy czegoś dotknąć, to to coś jest mniej realne? Już Hipparch i Ptolemeusz potrafili dokładnie określić odległość Księżyca mierzoną promieniem Ziemi (pomylili się zaledwie o parę procent). Wysłaliśmy sondy, polecieliśmy, dotknęliśmy -- wszystko się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 00:44 ja sie zastrzegam, ze ja nie mam zielonego pojecia, pytam na bazie pogladow o nauce, a nie wiedzy fizycznej..... ja sie zle wyrazilem. zawsze jest jakis model, nie ma fizyki poza modelem, poza technologia pomiaru, obserwacji itd. nie mozemy wyjsc siebie i stanac obok. nawet w fizyce. petrucchio napisał: > Niby nie, ale przez takie instrumenty jak teleskop Hubble'a widzimy wycinki > Wszechświata młodsze od naszego o miliardy lat i nic nie wskazuje na to, żeby zacalem pisac odpowiedz i az mnie powalilo od paradoksow. co badamy, jesli widzimy cos co jest w oddalone w czasie? bo to co dzisiaj badamy nie istnieje tak naprawde, wiec badamy to czego nie ma. dziekuje, postoje. no ale to co najwazneijsze to to, ze to co mowisz, wskazuje, ze punkt obserwatora nie ma znaczenia.Przez Hubble'a obserwujemy to co sie 'da zaobserwowac', a nie to co jest. i moze wyglad itd nie zalezy od tego, w ktora strone patzymy, ale od tego czym patrzymy, na co zwracamy uwage. inaczej Foucault i jego zdania niemozliwe stosuja sie rowniez do fizyki. i wreszcie, ja celowo powiedzialem o Vulcanie i Romulusie a nie o ksiezycu, zeby byla galaktyka 'far far away', a nie gdzies tu. i jak dla mnie, ze uproszcze, to ze patrze na cos przez lornetke, przez drzewa i jeszcze we mgle, ma dosc duze znaczenie. i wole podejsc, i jeszce na dodatek dotknac i powachac. Mowisz Petrucchio, jakby Kant nigdy nie dokonal przewrotu kopernikanskiego. Jesli sie zgadzasz ze prawa fizyki sa konstruktami, to nie mozesz sie nie zgadzac, ze sa konstruktami obarczonymi nie tylko nasza wiedza, ale rowniez intrumentami w poszukiwaniu tej wiedzy uzywanymi. i na koniec, jak juz powiedzialem na poczatku, odzywajac sie gdzie mnie nie prosza, to, ze sie nam zgadza, nie znaczy ze 'tak jest'. bo mysmy nie mowili, good try!, o zmierzeniu ksiezyca, tylko o czyms bardziej ulotnym, o prawach fizyki. i jak dla mnie, to, co napisalem kwalifikuje sie wlasciwie na artykul z fizyki.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 01:37 dalatata napisał: > ja sie zle wyrazilem. zawsze jest jakis model, nie ma fizyki poza > modelem, poza technologia pomiaru, obserwacji itd. nie mozemy wyjsc > siebie i stanac obok. nawet w fizyce. Możemy nie mieć modelu formalnego, a i tak rejestrować regularności i przewidywać na ich podstawie. Tak robi każde zwierzę wyposażone w układ nerwowy. Właśnie po to ma ten układ, żeby przetwarzać praktycznie użyteczną informację odbieraną przez zmysły. Każdy odruch, nawet wrodzony, jest właściwie zaczątkiem "prawa fizyki". Każe zwierzęciu postępować w sposób, jaki sprawdził się w przeszłości w podobnych (czyli powtarzalnych) warunkach. Zwierzęta zdolne do uczenia się potrafią modyfikować i optymalizować swoje zasady postępowania. My (_Homo sapiens_) zaszliśmy najdalej dzięki językowi, wymianie doświadczeń i rozwojowi myślenia abstrakcyjnego, ale sama zasada nie zmieniła się od pół miliarda lat z hakiem. > zacalem pisac odpowiedz i az mnie powalilo od paradoksow. co badamy, > jesli widzimy cos co jest w oddalone w czasie? bo to co dzisiaj > badamy nie istnieje tak naprawde, wiec badamy to czego nie ma. > dziekuje, postoje. Jeśli tak rozumować, to niczego nie ma prócz teraźniejszości, która z kolei jest tak ulotna, że też jej właściwie nie ma :) (w teorii względności w ogóle nie ma czegoś takiego jak absolutna równoczesność zdarzeń). Jest to, co obserwujemy, czyli _informacja_ o dalekich w czasie i przestrzeni okolicach Wszechświata. Informacja niesiona przez fale elektromagnetyczne. O moim istnieniu wiesz też tylko dzięki wymianie informacji na odległość, ale mam nadzieję, że nie wątpisz w moją realną egzystencję (no, chyba że dla pogimnastykowania umysłu). > no ale to co najwazneijsze to to, ze to co mowisz, wskazuje, ze > punkt obserwatora nie ma znaczenia.Przez Hubble'a obserwujemy to co > sie 'da zaobserwowac', a nie to co jest. W fizyce kwantowej ciągle się podkreśla, że zajmujemy się wielkościami obserwowalnymi, a nie "czymś co jest". W astrofizyce i kosmologii jest tak samo. Gromadzimy wszelką dostępną informację, zbierając ją, jak się da, i budujemy sobie model na jej podstawie (zob. wyżej). > i moze wyglad itd nie > zalezy od tego, w ktora strone patzymy, ale od tego czym patrzymy, > na co zwracamy uwage. inaczej Foucault i jego zdania niemozliwe > stosuja sie rowniez do fizyki. > > i wreszcie, ja celowo powiedzialem o Vulcanie i Romulusie a nie o > ksiezycu, zeby byla galaktyka 'far far away', a nie gdzies tu. i jak > dla mnie, ze uproszcze, to ze patrze na cos przez lornetke, przez > drzewa i jeszcze we mgle, ma dosc duze znaczenie. i wole podejsc, i > jeszce na dodatek dotknac i powachac. I nic dziwnego, bo to są dodatkowe kanały informacji, a nigdy dość sprawdzania. W końcu "haluny" też się zdarzają. Pies to nawet przede wszystkim musi powąchać Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio A propos 17.01.08, 02:02 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4843525.html Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: A propos 17.01.08, 02:08 przyznam szczerze i uczciwie, ze czytalem i nie do konca zrozumialem. ale przeczytam jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: A propos 17.01.08, 02:10 i jeszcze dodam, ze nawet na laickie oko, ilosc zalozen, ktore sa potrzbene, zeby to mialo sens jest lalowa (od ang. wow!). Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 02:06 petrucchio napisał i znow troche przeformulowal co ja pisze. bo analogia z ukladem nerwowym jest fajna ale nie bardzo fajna. nie znam sie na biologii, ale nie przypominam sobie zwierzatek zmieniajacych uklad nerwowy bo im nie akurat nie pasuje. a w fizyce wlasnie tak robimy nie? nie chce wchodzic w os natura-kultura, no ale o ile nasze oko to natura, to jego opis to juz kultura. terazniejszosc. no fajnie powiedziec, ze jak ja rozumuje tak to niczego nie ma poza terazniejszoscia, ale jeszcze dobrze by sie odniesc do tej przeszlosci.i znow analogia z istnieniem Petrucchia jest fajne, ale.....ja zakladam istnienie P.ale to zalozenie zdroworozsadkowe, a nie naukowe - bo za chwile sie moze okazac ze P. to komputer Deep Blue testowany na FN jako najbardziej skomplikowanym forum na Internecie. ale najwazniejsze w tej kwestii: ja wcale nie powiedzialem, ze nie ma (a wlasciwie, ze nie bylo) tego co widzimy, ja raczej pytam, co dokladnie bada fizyka. bo skoro bylo (ale juz nie jest), to jak mozemy badac to. zeby analogie dac, to tak jakby powiezdiec asystentowi, zeby pobral krew od Mr. Mikolaja Kopernika - wiemy ze byl, ale juz go nie ma. nie mam pojecia czy fizyka sie zajmuje problemem tego przesuniecia w czasie, ale to jest, jak na moj laicki rozum, calkiem powazny problem. i jesli mowisz ze budujemy model - super, nie ma problemu. a zatem, wracajac do tematu, prawa istnieja o tyle, o ile przewiduje je model. nie sa obiektywne w zaden sposob, a co dalej idzie, nie moga byc eksptrapolowane na 'caly wszeschswiat', a co najwyzej caly znany (ale patrz przesuniecie czasowe, wyzej). i fajnie ze wymyslimy sobie te rozne metody badania nutrientow i fal grawitacyjnych, ale ja tylko chce mowic, ze kiedys badano lokciem, potem wymyslono wzrozec metra (ktorego ponoc juz nie ma w tym Sevres) i td itd. mierzymy tak dobrze jak nam pozwala nasz metr. i, co wiecej, co uznamy warte mierzenia (Foucault). i ja sie nie dziwie ze sie sprawdzaja w praktyce. analogia z innej beczki, bo nie potrafie fizyka rzucic.w psychologii i pscyhiatrii postuluje sie ze dany instrument dobrze mierzy na przyklad poziom depresji bo koreluje z innymi intrumentami. ja bym argumentowal, ze koreluje, bo jest oparty na tych samych zalozeniach czym jet depresja, czym jest pomiar itd itd. i wreszcie co to znaczy ze sie sprawdzaja w praktyce? ten przyklad z GPS jest fajny i wymiekam przy nim, jednak czy kazda praktyka to praktyka praktyka ( w sensie praktyrcznego zastosowania), czy tez w sensie dzialania modelu. obijam sie o granice wiedzy i ciezko mi.... a dskutuje sie bardzo milo i na wspolne pisanie jestem zawsze chetny.wiekszosc artykulow ktore napisalem, napisalem z kims, ksiazki wole sam pisac. You're on, then! odmeldowuje sie dzisiaj, jutro wroce i bede walczyc dalej. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 02:21 dalatata napisał: > petrucchio napisał i znow troche przeformulowal co ja pisze. bo > analogia z ukladem nerwowym jest fajna ale nie bardzo fajna. nie > znam sie na biologii, ale nie przypominam sobie zwierzatek > zmieniajacych uklad nerwowy bo im nie akurat nie pasuje. Nie układ nerwowy, tylko zachowanie w zależności od okoliczności. Przecież na tym polegają wszelkie reakcje wyuczone. Zwierzę uczy się rozpoznawać sytuację (czyli przy okazji abstrahować od nieistotnych okoliczności, filtrując informację) i odpowiednio do niej reagować. Mammals do it, birds do it, even common octopuses do it. Chodzi mi o to, że "abstrakcyjna" fizyka jest kontynuacją "organicznego" korzystania z faktu bardzo ułatwiającego życie i przeżycie nie tylko istocie rozumnej, ale każdemu organizmowi przetwarzającemu informację: w świecie dookoła nas jest mnóstwo przewidywalnych regularności. > a w fizyce > wlasnie tak robimy nie? nie chce wchodzic w os natura-kultura, no > ale o ile nasze oko to natura, to jego opis to juz kultura. Zmieniamy układ nerwowy? ;-) > terazniejszosc. no fajnie powiedziec, ze jak ja rozumuje tak to > niczego nie ma poza terazniejszoscia, ale jeszcze dobrze by sie > odniesc do tej przeszlosci.i znow analogia z istnieniem Petrucchia > jest fajne, ale.....ja zakladam istnienie P.ale to zalozenie > zdroworozsadkowe, a nie naukowe - bo za chwile sie moze okazac ze P. > to komputer Deep Blue testowany na FN jako najbardziej > skomplikowanym forum na Internecie. Ha, ha! Zdałem test Turinga! ( Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 11:09 Petrucchio mi ucieka z argumentacja, nie mowiac o tym, ze sie nie odnos do polowy :-) wstydz sie Petruchio! albo sie ine rozumiemy, albo nie wiem. wydaje sie ze jest dosc zasadnczia roznica pomiedzy zdolnoscia rozpoznawania sytuacji, a jej pozniejszym opisem.gdy wacham zupe (lubie zupy), wyrabiam sobie zdanie na temat jej pysznosci lub braku tejze. niepotrzebna mi do tego teoria dzialania ukladnerego mowiaca ze cos w nosiepowoduje cos tam w mozgu itd itd. i wlasnie dlatego fizyka nie jest kontynuajca instynktownej checi przezycia. i bardzo bynm sie zmartwil. jesli juz jest kontynuacja ludzkiej ciekawosci. a to ze jest pelno regularnosci i umiemy je przewidziec, nie znaczy ze poznalismy ich nature (patz. Hitchhiker's guide to galaxy) i mozesz sobie Petrucchio prowokowac ile chcesz, nie pozskromisz mnie, bratku. bo ukladu nerowego nie zmieniamy, jednak na przestrzeni histroii medycyny jego opis zmieniono wiele razy! i pewnie nie raz jeszcze zmieni sie on. chyba ze chcesz powiedziec, dzisiejsza neurologia to jest juz szczyt ludzkich mozliwosci i nie ma po co dalej badac. nei wiem co to D.B., ale test Turinga rzeczywiscie zdales with flying colours. grtulacje. nie ma sie to nijak do tego, co istnieje, jak istnieje i jaka jest tego czesgos natura. pokazalym jezyk teraz, ale profesorskie dekorum nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 12:55 dalatata napisał: > Petrucchio mi ucieka z argumentacja, nie mowiac o tym, ze sie nie > odnos do polowy :-) wstydz sie Petruchio! > > albo sie ine rozumiemy, albo nie wiem. wydaje sie ze jest dosc > zasadnczia roznica pomiedzy zdolnoscia rozpoznawania sytuacji, a jej > pozniejszym opisem.gdy wacham zupe (lubie zupy), wyrabiam sobie > zdanie na temat jej pysznosci lub braku tejze. niepotrzebna mi do > tego teoria dzialania ukladnerego mowiaca ze cos w nosiepowoduje cos > tam w mozgu itd itd. No faktycznie chyba nie do końca się rozumiemy. Ja nie szukam związku między wąchaniem zupy, a formułowaniem teorii na temat tego wąchania, tylko homologii między reakcją na odruch a sformułowaniem "prawa fizyki". > i wlasnie dlatego fizyka nie jest kontynuajca instynktownej checi > przezycia. I kto tu co wypacza? Nie chodzi mi o "chęć przeżycia", tylko o umiejętność tworzenia reguł postępowania na podstawie odpowiednio przefiltrowanej informacji odebranej z otoczenia. Tego rodzaju mechanizm rozwinął się samoistnie setki milionów lat temu, a następnie doskonaliło się w linii naszych przodków (i w paru innych liniach). A rozwinął się dzięki temu, że w naturze istnieją powtarzalne wzorce dostępne nie tylko dla fizyków (którzy na ich podstawie formułują prawa), ale dla wszystkiego, co żyje (samo życie oczywiście polega na zachodzeniu zjawisk powtarzalnych). Powstały zatem sprawne zmysły zdolne do odbierania kilku rodzajów bodźców i centralny układ nerwowy, wyspecjalizowany w ich przetwarzaniu, a następnie zdolny do zapamiętywania i uczenia się na podstawie jednostkowego doświadczenia, wreszcie język pozwalający na sprawną wymianę doświadczeń i przekazywanie wiedzy. > i bardzo bynm sie zmartwil. Czym Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 13:23 zdaje sie ze zaczynami krystalizowac nasze stanowiska. i nie zgadzamy sie w kilku miejscach, i to dosc fundamenalnie. dla mnie formulowanie prawa naukowego nie jest odruchem i niczym nawet podobnym. jest DECYZJA, strategia, oparta na refleksji, w tym samo-refleksji. i analogia ze zwierzaczkami nie dziala. nie zgadzamy sie rowniez co do tworzenia regul. MYlisz, jak mi sie wydaje, dwa poziomy. jeden poziom, to tworzenie regul 'anaukowwe'. jak przywiaze kokardke do nadgarstka, to strzyga diecka nie wezmie, jak sie pomodle to mnie szlag nie trafi, ale rowniez, jak zasieje na wiosne, to bede mial w lecie plony. poslugujemy sie cala masa takich regul, czy praktyk spolecznych, zachowania jezykowe/dyskursywne sa wazna czescia tych praktyk.to jednak nie ma nic wspolnego, wedlgu mnie, z dazeniem do systematyzacji wiedzy, do wypracowywwania praw itd. robimy to dlateog, bo sobie ustalislismy ze bedziemy tak robic. i tak medycyna zachodnia systematyzjue na potege wypracowujac przerozne systemy nozologiczne, a tradycyjna medycyna chinska stweirdza - my chrzanimy sytematyzacje, my sie skupiamy na zielonym jezyku i nieswiezym oddechu u pana Li. tu zreszta widac problematycznosc stwierdzenia o ewolucyjnosci kultury. O ile nie mam zadnych problemow z ewolucja biologiczna, trasponowanie jej na domene kultury jest dla mnie przynajmiej problematyczne. a jeszcze bardziej na domene nauki - chcialbym uslysze na czym polega ewolucyjnosc nauki. ja jestem w stanie zaakceptowac argument, ze owa ciekawosc ktora wsponmnialem jest wynikiem ewolucji, chocmam z tym jednak pewne problemy. nie wzystkie kultury roziwjaja systemy naukowei calkiem im z tym niezle. chyba ze zaczynamy mowic o ewolucji w wyapdku kultur pierwotynych, zachodnich, medycyny chinskiej itd itd. zbyt wielkie to uprosczenie. jednak otwieraja sie niezwykle ciekawe sciezki dyskusji :-) a rzeczywiscie ciemnoniebieski Petruchio! i a gdzie mnie do Einsteina...... ja to langusta zwykla. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 14:08 dalatata napisał: > zdaje sie ze zaczynami krystalizowac nasze stanowiska. i nie > zgadzamy sie w kilku miejscach, i to dosc fundamenalnie. > > dla mnie formulowanie prawa naukowego nie jest odruchem i niczym > nawet podobnym. jest DECYZJA, strategia, oparta na refleksji, w tym > samo-refleksji. i analogia ze zwierzaczkami nie dziala. Przecież mówię cały czas o _homologii_, nie o _analogii_. Przepraszam, że pominę resztę, bo chcę się skupić na istotnym punkcie. Wspólne pochodzenie nie oznacza bliskiego funkcjonalnego podobieństwa. Oznacza natomiast historyczny związek i głębokie (często ukryte) podobieństwo strukturalne, nie funkcjonalne: wiki.cotch.net/index.php/Image:ForelimbHomology_unlabelled.png Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 18:24 to ja poprosze o wyjasnienie, bo ja sie do tego nie potrafie odniesc. dla mnie formulowanie prawa naukowego oraz odruchu nie ma nic wspolnego. przeczytalem sobie jeszcze co to jest ta homologia i nie widze tego. ani funkcjonalnie, ani strukturalnie nie widze podobienstwa. inne procesy, inne cele/funkcje, inna struktura poznawcza, by tak rzec. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 18:58 dalatata napisał: > to ja poprosze o wyjasnienie, bo ja sie do tego nie potrafie > odniesc. dla mnie formulowanie prawa naukowego oraz odruchu nie ma > nic wspolnego. przeczytalem sobie jeszcze co to jest ta homologia i > nie widze tego. > > ani funkcjonalnie, ani strukturalnie nie widze podobienstwa. inne > procesy, inne cele/funkcje, inna struktura poznawcza, by tak rzec. Ale właśnie "cele" i "funkcje" to jest to, co w perspektywie ewolucyjnej może się łatwo zmienić. Skrzydło ptaka i skrzydło owada mają podobne (analogiczne) funkcje, ale powstały zupełnie niezależnie. Natomiast skrzydło ptaka i ręka ludzka mają zupełnie różne funkcje, ale wspólne pochodzenie (nawiasem mówiąc, przednia łapa jakiegoś karbońskiego czworonoga, który był wspólnym przodkiem ptaków i ludzi, miała jeszcze inną funkcję). Ja chciałem tylko zwrócić uwagę, że podstawą wszelkiej nauki o świecie jest rozpoznawalność powtarzających się wzorców w strukturze Wszechświata. I że o ile prawa fizyki opisujące te wzorce są naszymi konstruktami, to same wzorce istnieją "od zawsze" (nie wnikam w ich "prawdziwą naturę", chodzi mi tylko o ich informacyjną zawartość), a zdolność do ich rozpoznawania istniała na dłuuuuugo przed człowiekiem. I choć tylko my (przynajmniej na Ziemi) potrafimy opisać regularności świata w obiektywny, ścisły sposób, nie jesteśmy bynajmniej jedynym gatunkiem, który je dostrzega. Oczywiście dostrzegamy też mnóstwo regularności nieuchwytnych dla innych stworzeń, co zawdzięczamy swojej wysokiej inteligencji, świadomości i pomysłowości. Również tylko my potrafimy przekazywać sobie pełną wiedzę na ich temat. Prawdą jest też, że korzystamy z tej wiedzy inaczej niż inne gatunki (choć akurat nauka nie jest naszą cechą gatunkową tylko bardzo późnym tworem naszej kultury). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonard3 Jak powstaly stale fizyczne ? IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.08, 20:38 Panie kolego dalatata, ale pan wcale sedna sprawy nie dostrzega. Bo dyskusja jest o stalych fizycznych (prawach fizyki). Pan kolega to moze tylko praktykowac wodolejstwo, dopoki intelektualnie pan nie zaadresuje podstawowych pytan: "Jak i kiedy stale fizyczne sie pojawily". Doszlo do tej sytuacji , ze kazdego ateiste musimy traktowac jak tchorza i intelektualnego slepca, ktory utracil zdolnosc racjonalnego i logicznego myslenia. Tylko googlowac potraficie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Jak powstaly stale fizyczne ? 17.01.08, 21:26 bardzo mi rybka, czy bede tchorzem intelektualnym dla pana czy nie. natomiast nie mam najmniejszej ochoty na to, zeby kazda dyskusje sprowadzic do rozmowy na temat wiary i nauki. nie dlatego, ze to niewazne, ale dlatego ze mnie sie to nudzi.ja lubie mowic i dyskutowac, uwielbiam wrecz, ale nawet ja nie mam sily i kondycji rozwazac tego samego w kolo macieju, bez najmniejszej szansy na to, zeby osiagnac jakikowliek konsensus. eeee tam konsensus, zeby osiagnac to, ze jedna strona odnosi sie w sposob sensowny i relewantny do drugiej. jak dla mnie to patrzenie na to jak farba schnie zaczyna byc ekscytujacym zajeciem. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 21:07 teraz rozumiem, choc wydaje mi sie ze mi uciekasz z argumentem, a ja ciagle gonic musze. nie zgadzamy sie. ja mysle ze jest czym innym pokazywanie rozwoju przedniej konczyny u roznych zwierzakow (ideografia to sie nazywa chyba), a czym innym ustalanie praw (nomotetyka?). jedno bowiem opisuje - rowniez za pomoca pewnego systemu odniesien - modelu - pewne okreslone dane i stara sie znalezc w nich wystepujaca regularnosc. drugie usiluje poweidziec: cokolwiek sie stanie, to stanie sie zgodnie z ta wlasnie zasada. zeby tak powiedziec w w wypadku lapek kocich i nietoperzych, trzeba by bylo powiedziec - jakakowliek bedzie przednia konczyna zwierzat - to ona bedzie sie wpisywala w taki wlasnie rozwoj konczyn. a i to chyba jest uogolnienie na zbyt niskim poziomie. inaczej: ja sie zgadzam ze opisujemy rozne regularnosci. ale regularnosc nie rowna regularnosci. a prawo nie opisuje ale postuluje regularnosc. a to cos zupelnie innego. a moge poprosic o takie wzorce, ktore istnieja 'od zawsze'. i skad to wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 21:45 dalatata napisał: > inaczej: ja sie zgadzam ze opisujemy rozne regularnosci. ale > regularnosc nie rowna regularnosci. a prawo nie opisuje ale > postuluje regularnosc. a to cos zupelnie innego. Nie zgadzam się. Uważam, że najpierw stwierdzamy istnienie regularności, a potem formalizujemy nasze "stwierdzenie", nadając mu postać matematycznego prawa. Np. spostrzeżenie, że wszelkie masy przyciągają się grawitacyjnie jest hipotezą wynikającą z uogólnienia obserwacji spadających jabłek jako też ruchów dużych mas (historycznie rzecz biorąc Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 22:00 petrucchio napisał: > (np. newtonowskiego "prawa powszechnego ciążenia: F = > G*M*m*G/(r^2)) Oczywiście jest o jedno G za dużo. Przy okazji: "prawo powszechnego ciążenia" zostało w ogólnym przypadku zastąpione przez einsteinowskie uogólnienia (o wiele bardziej skomplikowane, a za to działające w szerszym zakresie i usuwające parę problemów fizyki "klasycznej"). Nowe "prawa" opisujące grawitację też oczywiście nie są ostateczne i przy odrobinie szczęścia kiedyś zastąpimy je modelem jeszcze dokładniejszym i być może działającym tam, gdzie teoria względności dochodzi do granicy stosowalności (np. implikując istnienie osobliwości czasoprzestrzennych, w których pobliżu znana nam fizyka przestaje jednakowoż działać). Nic to nie zmienia, jeśli chodzi o spadanie jabłek i niewiele, jeśli chodzi o ruchy planet. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 22:41 a ja zapomnialem powiedziec, ze petrucchio podszywa sie pod faceta....jest mloda dosc ladna dziewczyna, sadzac po zdjeciu. a jakim aparatem robione sa te zdjecia? ja uwielbiam fotografowac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:26 dalatata napisał: > a ja zapomnialem powiedziec, ze petrucchio podszywa sie pod > faceta....jest mloda dosc ladna dziewczyna, sadzac po zdjeciu. Bo lubię koty? Psa też mam. > a jakim aparatem robione sa te zdjecia? ja uwielbiam fotografowac :-) Kieszonkowym cyfrowym Olympusem. Nic nadzwyczajnego. To koty sąsiadów. Zobaczyłem je na tej sośnie i miałem pod ręką aparat Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:28 nie widze zwiazku pmiedzy podszywaniem sie pod faceta w srednim wieku jak sie jest dziewczyna i lubieniem kotow :-) Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:33 dalatata napisał: > nie widze zwiazku pmiedzy podszywaniem sie pod faceta w srednim > wieku jak sie jest dziewczyna i lubieniem kotow :-) Sorry. Nie zajrzałem na odnośną stronę i nie zrozumiałem aluzji. Już widzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 17.01.08, 22:08 Popieram. Cytat: > Nie jest w stanie sformalizować ani wyrazić tej wiedzy, ale > doskonale sobie radzi z wykorzystaniem jej w praktyce. Dodam od siebie, że nie musi jej w ogóle formalizować ani wyrażać wysokopoziomowo (bo o to chyba Ci chodziło). Taki "obowiązek" to interpretacyjny efekt wywołany naszą własną sytuacją i wynikającymi z niej "pewnikami". Choć nawet w naszym przypadku może być tak, że wysokopoziomowe myślenie sekwencyjne jest jedynie potrzebne do utrzymywania efektywnej sformalizowanej komunikacji. Podstawą do zrozumienia tego jest fakt, że przetwarzanie informacji odbywa się zawsze i jedynie na poziomie sprzętu (lub "sprzętu") i najprostszych jego rozkazów. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 22:45 przez chwile mialem nadzieje ze mnie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:02 Ja generalnie to jestem taki dziwoląg - chciałbym, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ale niestety nie zawsze tak się da wykręcić kota ogonem i wmówić, że to łeb. I to jest taki przypadek ... Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:45 przetrwac ten smutek niepoparcia.... wykrecenie kota ogonem to pikus, nawet bym nie zawracal tym nikomu glowy Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 22:39 czuje, ze musimy ustalic co to jest prawo fizyczne i wymiekam. i czuje sie przygowozdzony grawitacyjnie (ze tez ja o tym nie pomyslalem).i wlasnie sie zamyslilem i chyba widze gdzie jest luka....i zamknela sie. to po kolei. mnie sie wydawalo, ze mowimy o prawach fizycznych Wszechswiata - prawo powszechnego ciazenia dotyczy ziemi. co wiecej, nie znam sie kurde w ogole na tym, ale problem dal mnie jest taki. a jednej strony - tak jak z tymi lapkami - widzimy ze jablko spada newtonowi na leb, probujemy, okazuje sie ze spada zawsze. formalizujemy opis.i wchodzi te 10 cos tam (pamietam ze szkoly). polecielismy na ksiezyc okazalo sie ze nie zadzialalo to 10, tylko trzeba bylo inaczej zapisac. podobnie by bylo z nozkami u zwierzat. a potem z tylkami, oczkami, i nie wiem czym jeszcze. i my sobie mozemy mowic o tym, jako o prawie, jednak, ja mowie o postulacie regularnosci. to prawo ja nadal opisuje a nie postuluje. zaraz wyjasnie. ja chyba jednak mowie o czym innym. bo to prawo ciazenia jest opisem tego ze obiekty spadaja, tak jak wlasnie ze lapki sa homoogiczne(?), gdy mowie o prawie, to mowie o prawie: jak pojedziemy na dowolna planete, to bedziemy przyciagani, bo...... Einstein zdaje sie mowil ze sie prestrzen zakrzywia prawda? widzisz roznice w poziomie? i na tym poziomie zaczynaja sie, jak rozumiem schody. bo juz nie ma postej regularnosci, tylko formulujemy prawo mowiace ze grawitacja musi wystapic bo .......i tu juz jest postulat regularnosci. tak. Ziemia zawsze przyciaga. i to sie rzeczywisie wydaje wzorcem niezaleznym od opisu. poddaje sie. nie potrafie tego przegadac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 19.01.08, 18:29 Prawa to nie tylko uogólnione opisy jednostkowych zdarzeń minionych, lecz również predykcje zdarzeń przyszłych. I w tym jest ich podstawowa wartość, co chyba chciał powiedzieć Petrucchio. Oczywiście bez powtarzalności zjawisk (i warunków) byłoby to niemożliwe, lecz nie ma się czym martwić, gdyż powtarzalność jest empirycznie stwierdzoną cechą rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 19.01.08, 19:00 a ja, jako lejek, mysle ze prawa sa na jeszcze wyzszym poziomie ogolnosci :-). one nie tylko predykuja, ale jeszcze na dodatek pokazuja nature rzeczy. disclaimer: moja wypowiedz ma sie nijak to debaty na temat wiary i nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 19.01.08, 20:11 A mnie "natura rzeczy" pachnie starodawnymi pomysłami filozofów z czasów, gdy nasza wiedza o rzeczywistości była raczej symboliczna. Gdyby się jednak okazało, że rozumiesz naturę rzeczy po swojemu, np. jako zespół cech charakretystycznych, to w zasadzie nie ma między nią a "zwykłymi" uogólnionymi opisami obiektów żadnej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 19.01.08, 22:12 przez nature rozmumiem nie tylko odel opisujacy (przyspieszenie ziemskie ma 10 czegos tam), ale rowniez dlaczego w ogole jest przyspieszenie ziemskie (nie znam sie, ale powiedzmy zakrzywienie przestrzeni). Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 17.01.08, 14:22 Cytat: > a dskutuje sie bardzo milo i na wspolne pisanie jestem zawsze > chetny.wiekszosc artykulow ktore napisalem, napisalem z kims, > ksiazki wole sam pisac. You're on, then! O, publicznie umawiają się na schadzki! Dyżurny ...! A jeśli chodzi o sprawy mniej poważne, czyli kwestię "świat jaki jest, a jakim go widzimy", to warto zauważyć, że nasz układ nerwowy pracuje "impulsowo", a więc stany nawet fizycznie najbliższej nam rzeczywistości obserwujemy w sposób nieciągły - jakby były pomiarami wykonywanymi co ułamek sekundy. Tak więc w czasie pomiedzy tymi "pomiarami" faktycznego stanu otoczenia nie znamy, a "tam" przecież mogło się nawyrabiać "nie wiadomo co" - każdy nasz sąd o ostatnim zarejestrowanym stanie otoczenia jest odbiciem pewnego stanu przeszłego. Dlaczego więc mamy się przejmować opóźnieniem w skali miliardów lat, jeśli na codzień postrzegamy "świat miniony"? Cytat: > i jesli mowisz ze budujemy model - super, nie ma problemu. a zatem, > wracajac do tematu, prawa istnieja o tyle, o ile przewiduje je > model. nie sa obiektywne w zaden sposob, a co dalej idzie, nie moga > byc eksptrapolowane na 'caly wszeschswiat', a co najwyzej caly > znany (ale patrz przesuniecie czasowe, wyzej). A z tym to się nie zgodzę. Model jest budowany w oparciu o pewien zbiór praw, które istnieją niezależnie od niego. "Rozwalisz" model, ale prawa-cegiełki go tworzące mogą istnieć dalej, jak przed jego stworzeniem. Oczywiście istnienie modelu, jeśli jest on dostatecznie dokładny, może zaowocować odkryciem nowego prawa wynikającego z już istniejących - po to tworzy się modele, by analizując strukturalne cechy rzeczywistości opisane przez już znane prawa odkryć jakieś nieoczywiste nowinki. Cytat: > i wreszcie co to znaczy ze sie sprawdzaja w praktyce? ten przyklad > z GPS jest fajny i wymiekam przy nim, jednak czy kazda praktyka to > praktyka praktyka ( w sensie praktyrcznego zastosowania), czy tez w > sensie dzialania modelu. obijam sie o granice wiedzy i ciezko mi... Ten problem lepiej widać w przypadku komputerów, które są konstrukcjami całkowicie zgodnymi z matematycznym modelem - teorią informacji. A teoria ta nie wynika bezpośrednio z jakichś obserwacji, lecz jest efektem uogólniania nieoczywistych właściwości rzeczywistości, badanych przez matematykę. W przypadku GPS jest trochę inaczej - nie jest on urządzeniam wymyślonym jedynie w oparciu o teorię grawitacji. Gdyby tej teorii nie było, to na podstawie empirii sporządzono by jakieś tabele poprawek - coś w rodzaju artyleryjskich tabel poprawek do nastaw celownika. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew2008 Re: No ale wracajmy do sedna sprawy 17.01.08, 17:56 1)Czy przestrzen i czas SAMO-powstaly bezpowstala bez praw fizycznych i stalych fizycznych 2)Czy energia i materia SAMO-powstaly bez praw fizycznych? 3) Czy masa elektronu zoatala okresona dopiero po jego SAMO- powstaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: No ale wracajmy do sedna sprawy 17.01.08, 18:39 to nie jest sendo sprawy. sedno sprawy to to co sie ustala ze jest sendem, a nie jest jedno najwazniejsze sedno. i my teraz nie rozmawiamy o samopowstaniu, tylko teorii nauki. i mozemy to rozszerzyc, ale nie dlatego ze to jest SEDNEM sprawy, tylko daltego ze mamy na to ochote. lub nie. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Prawa fizyki 17.01.08, 18:37 size matters! ze sie tak ladnie wyraze. imoze i nie powinnismy sie przejmowac tymi paroma miliardami lat, jednak wydawaloby mi sie ze to powinien byc argument, a analogia z ukladem nerwowym jest falszywa. bo teleskop to nie oko, a 4 miliardy to nie te milisekundy ktore uplywaja na te impulsy. ho ho, to bym chcial europiteku zebys mi udowodnil ten proces przyczynowo skutkowy - najpierw prawa, potem model. mysle ze to uproszczenie. prawa rowniez wyniukaja z modelu, sluza potem byc moze do tworzenia nastepnego, jednak ja bym chcial dowodu ze prawo istnieje poza modelem. kurcze, obijam sie o granice swojej wiedzy. ale moze trafie pytaniem. tylko uczciwie mi odopowiadac, bo ja naprawde naskarze nie tylko dyzurnemu, ale tez pani. no wiec, czy gdybysmy zrezygnowali z modelu ze wszechsiwat powstal z bigbangu (jal to niedawno w newsweeku pisali), czy zniklyby jakies prawa fizyki? kurde, wiezdialem ze jezcze zaraz ktos mi matematyka. to ja zadam pytanie - czy to ze dziala musi w sposob konieczny potwierdzac istneinie praw i na jakim poziomie sa to prawa. ja mam caly czas mam problemy z fizyka jak po porstu opisujaca swiat, bez filtra teorii i modelu. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Prawa fizyki 17.01.08, 23:17 Nie mam zamiaru obrażać milierdów lat porównaniem do milisekund, chcę tylk ozwrócić uwagę na fakt, że żyjemy w "malutkim czasie przeszłym", więc "wielki czas przeszły" nas nie przerażą w naszych dociekaniach. Udowodnił ... To powiedz mi z czego się ten nasz model składa, bo chyba nie jest efektem jakiegoś samoistnego i jednostkowego olśnienia. Jeśli jego składnikiem są prawa, to czy możliwe jest by najpierw powstał cały model, a dopiero potem jego pierwsza część? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetman balona z ciebie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 08:10 Wielki wybuch i cała kosmologia jest stosem fantastycznych hipotez, wręcz bajecznych - i nie ja Hetman to mówię, mi to zwisa kompletnie, tak twierdzi zdecydowana większość fizyków, chemików, i oczywiście filozofów (poza watykańskimi, ale oni raczej nie są relatywistami, chyba...). A mniejszość stanowią ludzie, którzy tworzą ten model, pracują na nim, robią doktoraty, itp, itd. Poza tym, są oczywiście miliony mniej zorientowanych, ale mocno zaszokowanych i zafascynowanych tym fantastycznym, i prostym zarazem, modelem, modelikiem... Wszechświata, HAHA! Prawa przyrody są proste i znamy ich kilka, one zostaną na wieki. Einstein nie obalił, ani nie uogólnił, praw Newtona i innych klasycznych zasad. On sobie założył, że czas jest geometrycznym wymiarem, podobnym do tych trzech przestrzennych wymiarów (długość, wysokość, itd.). Gdyby faktycznie tak było, no to wtedy mielibyśmy nowe prawa i różne dziwne zasady, ale niestety - takich cudów po prostu nie ma, nie będzie, i nie może być! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonard3 Re: balona z ciebie robią IP: 83.238.146.* 18.01.08, 11:29 Panie kolego , jak to mamy rozumiec? Czy jest to slawne ateistyczne wyznanie "tyle wiem co zem?" i mozg sluzy tylko jako pomoc do rycia w komposcie? To po co wysylamy sondy ,budujemy taleskopy ? Mamy ocean naukowych danych i wcale sie to nie przeklada na zrozumienie kosmosu, swiata i nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: balona z ciebie robią 19.01.08, 14:03 > tak twierdzi zdecydowana większość fizyków, chemików, i oczywiście > filozofów (poza watykańskimi, ale oni raczej nie są relatywistami, > chyba...). > A mniejszość stanowią ludzie, którzy tworzą ten model, > pracują na nim, robią doktoraty, itp, itd. Doprawdy? Jakieś masz źródła? Bo ja mam wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie - większość naukowców przyjmuje, jak na razie, WW za najlepszy model opisujący historię wszechświata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurde Re: balona z ciebie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 14:54 dyskusja jest niespójna i idzie swoimi meandrami , jutro poczytam po raz kolejny wszystko i wypowiem się , ale już teraz widzę że Bóg to chyba do naszych rozważań nie jest potrzebny :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrew2008 Re: balona z ciebie robią 19.01.08, 15:21 A kto to jest b**? Ja slyszalem tylko o Nieskonczonym Potencjale Nicosci? A ten jest zdecydowanie potrzebny aby kurde jego mac mogl istniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetman Re: balona z ciebie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 10:50 > Doprawdy? Jakieś masz źródła? Jakie źródła? Brak jednorodności, entropia za niska - w wybuchu wszystko było dokładnie wymieszane, a teraz jakoś nie za bardzo jednorodnie to wygląda. Rozległe obszary pustki, zderzanie galaktyk, tło reszty wszechświata nie istnieje, czyli materia nie promieniuje od 13 mld lat (w pewnym zakresie częstotliwości). Jeśli ten balon rozszerza się liniowo, to dla rozległych obiektów prędkość ucieczki obliczona z przesunięcia linii emisyjnych nie będzie liniowa, a jest, czyli przesunięcie nie wynika z Dopplera. Czarne dziury, kwazary, supernowe, gwiazdy neutronowe, itp. - nie ma nawet o czy gadać, kompletne dno. > Bo ja mam wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie - > większość naukowców przyjmuje, jak na razie, > WW za najlepszy model opisujący historię wszechświata. Większość nie zajmuje się tymi problemami. Historię pewnie opisuje najlepiej, bo tylko ten model zajmuje się narodzinami świata. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: balona z ciebie robią 21.01.08, 23:19 > Jakie źródła? Nie wymieniłeś żadnych źródeł. No nie mów, że nie wiesz, co znaczy to słowo... :))) > Brak jednorodności, entropia za niska - w wybuchu wszystko było > dokładnie wymieszane, Interesujące, lecz nie jedyne założenie. > a teraz jakoś nie za bardzo jednorodnie to wygląda. Na pewno znasz (i równie na pewno odrzucasz) standardowe wyjaśnienia owej niejednorodności. > Rozległe obszary pustki, Pierwsze, co widzę, a co ma sensowny związek z tematem. Tak, większe pustki, niż sie spodziewano, rzucają wyzwanie modelom formacji wczesnych struktur wszechświata po wielkim wybuchu. Niestety, to za mało, by wyrzucić WW jako taki do kosza. > zderzanie galaktyk, Huh? > tło reszty wszechświata nie istnieje, czyli materia nie > promieniuje od 13 mld lat (w pewnym zakresie > częstotliwości). Errrm... nie wiem, jakie masz wąty do promieniowania tła. > Jeśli ten balon rozszerza się liniowo, Nie słyszałeś, że wedle aktualnego modleu WW ekspansja przyśpiesza? Nigdy rozszerzanie nie było liniowe. > Czarne dziury, kwazary, supernowe, gwiazdy neutronowe, itp. - > nie ma nawet o czym gadać, kompletne dno. A może jednak wyjaśnisz, co mają te rzeczy wspólnego z prawidłowością modelu WW lub nie? Niektóre z tych rzeczy, i owszem, mają wiele z tym wspólnego, ale raczej nie w ten sposób, co myślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetman Re: balona z ciebie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:43 > > Czarne dziury, kwazary, supernowe, gwiazdy neutronowe, itp. - > > nie ma nawet o czym gadać, kompletne dno. > A może jednak wyjaśnisz, co mają te rzeczy wspólnego z prawidłowością modelu WW Jasne, grawitacja i czas + przestrzeń z OTW nie mają nic wspólnego z BB. Odpowiedz Link Zgłoś