Gość: sab
IP: *.aster.pl
23.08.08, 01:58
czyli zmieniamy sobie skalę, podnosimy poziom progowy na bodziec, potrzebujemy silniejszego bodźca by wywołać tę samą reakcję, umiejscawiamy poziom zerowy na poziom pierwszy.
Zastanawia mnie inna strona uzależnienia. Człowiekowi chodzi o sprawianie sobie przyjemności, wydzielanie hormonów m.in. dopaminy. Tak naprawdę to mechanizm jest zawsze ten sam, tylko różne bodźce na dozwolone i zabronione społecznie. Bo dla jednego będzie to bieganie, dla drugiego seks, a dla trzeciego narkotyki. Różnica polega nie tylko na różnicy w aspekcie społecznym (dozwolone/zabronione), ale też na szybkości z jaką organizm przyzwyczaja się i potrzebuje większej dawki (pomijam już skutki zdrowotne).