Dodaj do ulubionych

Za dużo internetu? Reedukacja!

IP: 89.108.213.* 25.11.08, 19:42
Kogoś, kto twierdzi, że można uzależnić się od internetu stawiam w jednym rzędzie z kręgarzami; zielarzami leczącymi nowotwory; `rękami, które leczą' i całą resztą szarlatanów czających się niczym hieny na zawartość mojego portfela.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Za dużo internetu? Reedukacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 09:46
      Przecież to oczywista oczywistość, że internet uzależnia.
      Nie wiem skąd te wątpliwości?
    • Gość: gość Re: Za dużo internetu? Reedukacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 10:38
      Nie jestem uzalezniony, szybciej od gierek ostatnio gram w spore i nie moge sie odczepic od tej gry, a z netem lacze sie zeby sciagac stwory innych graczy
    • orientespl Re: Za dużo internetu? Reedukacja! 03.12.08, 10:43
      Zgodnie z tą logiką za uzależnionych powinniśmy uznać osoby czytające dużo literatury. Znałem dziewczynę, która rzuciła szkołę, siedziała w domu albo bibliotece i dosłownie pochłaniała książki takich autorów jak Mann, Kafka, Proust, Bulatovic itp. Książkoholizm to się leczy.
    • Gość: addict Re: Za dużo internetu? Reedukacja! IP: *.ip.netia.com.pl 03.12.08, 11:26
      Dla uzależnionych polecam stronkę: koloryt.blox.pl/html
    • bartsz Re: Za dużo internetu? Reedukacja! 03.12.08, 13:22
      Uzaleznienie od internetu sie leczy
      To że ktoś duzo korzysta to nie znaczy że jest uzależniony podstawą definicji uzaleznienia jest dyskomfort lub negatywne skutki wynikające z nadużywania.

      A leczy sie nie z uzależnienia tylko z przyczyn które do niego doprowadziły, Tak jak pracoholizm itd

      Zresztą wiecej na stronie poradypsychologa.pl/uzaleznienie-internet.htm
    • Gość: Gość Re: Za dużo internetu? Reedukacja! IP: *.nomad.chalmers.se 03.12.08, 14:31
      Cały cyrk nt. tzw. "uzależnienia" od Internetu (jedzenia, seksu, czytania książek itp.) - kęci się wokół jednego-jedynego schematu.

      Oto ktoś chce kontroli nad pozostałymi członkami społeczeństwa. Zostaje "zdefiniowane" pewne tabu - i wystarczy teraz aby ktoś te tabu naruszył - a już się można dobrać mu do skóry i portfela.

      Czytasz książki? To do obozu koncentracyjnego, tam cię tego oduczą! Dlaczego? A dlatego że mógłbyś być mądrzejszy niż ci którzy chcą być najmądrzejsi, mógłbyś mieć własne zdanie - a trzeba tylko powtarzać to co inni mówią.

      Jesz? I jakoś ci to nie szkodzi, zdrowy jesteś masz prawidłową wagę, uprawiasz sport? No, ale pewnie "jesz nałogowo" - więc można cię poniżyć, szkalować, dokuczać. Dlaczego? Bo może jesz smaczniejsze rzeczy, może czerpiesz z posiłków jakąś przyjemność - której "zakazywacz" uważa iż nie dostaje. Więc będzie cię niszczył.

      Ciekawe. Internet uzależnia. A telewizja - nie uzależnia. Nie są uzależnione miliony telewidzów gapiących się jak jeden idiota wali w mordę drugiego idiotę (to się nazywa "transmisją z zawodów bokserskich") lub 22 bysiów lata za skórzaną kulą przez niemal dwie godziny...

      Otóż, moi mili, aby można mówić było o "uzależnieniu" na serio - a nie tylko udając specjalistę prezentować zawiść do niby to uzależnionych - to musi być spełnionych szereg warunków. A te nie są, z oczywistych powodów, spełnione w przypadku "Internetu".

      Wszelkim szarlatanom, którzy pod przykrywką walki z uzależnieniami chcą wprowadzenia chińskiego zamordyzmu - mówimy nie. Polska to nie Tybet. Tu istnieje coś takiego jak wolność osobista - i jeżeli ktoś chce - to może używać i 24h/dobę Internetu - a nawet może się spić wódką, palić papierosy, żreć ponad miarę i mieć dobry seks. Bo życie jest nie po to, aby nam jakiś wszawy typ dyktował co i kiedy i z kim mamy robić - sami za siebie potrafimy podejmować decyzje. Na tym własnie polega wolność.

    • Gość: kmp Re: Za dużo internetu? Reedukacja! IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 15:57
      oj to ja hhestem uzależniony. 7 h /day i jak ni jestem w sieci to się stresuję
    • wildcatapollo Re: Za dużo internetu? Reedukacja! 03.12.08, 17:40
      Spedzam grubo ponad 6h dziennie w necie. Trudno mi stwierdzic czy to uzaleznienie, kiedy pod neta mam podpieta cala infrastrukture: tv, radio, poczte, telefon, wiadomosci potrzebne w zyciu zawodowym jak i prywatnym + hobby. Nie majac dostepu do neta, albo majac go ograniczonym (np. w okresie swiatecznym) jedynym dyskomfortem dla mnie bedzie to, ze bede mial znacznie mniej czasu na zalatwienie tej samej ilosc spraw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka