mozart 20.01.09, 09:28 Jesli ewolucja istnieje, to zwierzaki sie dostosuja... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
unitestates Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 11:58 Skoro człowiek pochodzi od małpy i jest częścią przyrody to podlega ewolucji, jest też narzędziem w jej rękach, więc niech się popaprańcy zieloni odczepią że giną inne gatunki, tak ma być TO JEST EWOLUCJA a człowiek jest jej narzędziem ! Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Trzeba choc troche cos wiedziec o teorii ewolucji 20.01.09, 14:22 1. Czlowiek jest produktem ewolucji, co nie oznacza ze wszystko co czyni jest czescia procesu ewolucji. 2. Ewolucja przez naturalna selekcje ma przystosowac w sposob optymalny organizm do otaczajacego srodowiska. Jednak srodowski rzadko sie zmienialo w sposob tak gwaltowny i radyklany jak to co tworza ludzie. Moze owady sie dostosuja, bo ich cykl jest szybszy. Ptaki niekoniecznie. Dla mnie artykul ciekawy. Moze moim przedmowcom wisi wplyw czlowieka na srodowsko, ale mam nadzieje, ze selekcja spoleczna bedzie taka ze ich bedzie coraz mniej, a nas coraz wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Sprzeczne dogmaty ekofanatyzmu 20.01.09, 21:57 Nie tylko slepa wiara we frazesy o ewolucji i ochronie srodowiska prowadzi do sprzecznosci w katechizmie zielonych ludzikow. Takze wszelkie, bez wyjatku, ingerencje w srodowisko, majace wedle zboznych zaklec "naprawic zlo" - czynia jeno zamieszanie i bajzel na miare realnego socjalizmu. Walka ekoterrorystow z przemyslem chemicznym Zachodu, na przyklad, spowodowala przeniesienie produkcji do Chin - i zwielokrotnienie emisji trucizn. Zakaz wybijania jeleni we wschodnich Stanach doprowadzil do masowej rzezi glupich bydlakow pod kolami aut, polaczonej ze stratami sprzetu i ludzkiego zycia wyzszymi niz w walkach w Iraku, Afganistanie, Granadzie i Haiti do kupy. Brak odrobiny choc sensu w opetanczej walce zielonego luda z calym swiatem nienajlepiej wrozy tej mutacji. Ewolucja nie zartuje z nieudaczkami, oj nie. Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 bezportek - slepy zaulek ewolucji 20.01.09, 22:30 "Ewolucja nie zartuje z nieudaczkami, oj nie." Nie bywa wrecz zlosliwa. Na przyklad sa takie jednostki pewnego gatunku, ktorym sie wydaje ze maja cos do powiedzenia. Wiec belkocza i belkocza, bo im sie wydaje, ze to ma sens. Pora wiec wpisac gatunek 'bezportka glupkowatego' na liste gatunkow zagrozonych, i zgodnie z jego zyczeniami - rozpoczac odtsrzal, by nie skonczyl rozjechany na trasie A4 jak ten jelen z polnocnej USA. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 14:31 > Jesli ewolucja istnieje, to zwierzaki sie dostosuja... Gdzie się uczyłeś ewolucji? Ani jeden zwierzak się nie dostosuje. Po prostu te niedostosowane wymrą. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 18:59 "Zanieczyszczenie spolaryzowanym światłem to całkiem poważny problem" Czego to debil, ignorant i kompletny nieuk nie wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Scibor zaszalal 20.01.09, 22:33 scibor3 napisał: > "Zanieczyszczenie spolaryzowanym światłem to całkiem poważny problem" > > Czego to debil, ignorant i kompletny nieuk nie wymyśli. Scibor nie przepuszczalem ze stac Cie az na taka glebie. Mama bedzie z Ciebie dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 20:08 Panie Wajrak, niech mi pan powie ile sie ptakow zabija o drzewa? A moze mi pan powiedziec, jak takie golebie sa w stanie zyc w miescie? Komary tez mnie gryza - jak te mendy przezyly? Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 22:37 0.tech, Nie pij wiecej, Tobie wydaje sie ze drzewa polaryzuja swiatlo! Poza tym, pomysl zanim napiszesz. Nie wiem czy golebie gina od spoloaryzowanego swiatla, czy komary. Ale stwierdzenie ze ludzie gina w wypadkach samochodowych i trzeba cos z tym robic, nie jest w sprzecznosci ze ludzie zyja blisko szos i maja sie dobrze. Tak samo z ptakami. Rozumiem ze wszystko musi wyginac zeby Ciebie przkonac. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 22:44 Nigdzie nie twierdzilem, ze drzewa polaryzuja swiatlo, ale stanowia naturalna przeszkoda na drodze ptakow. Moim zdaniem to takie kolejne pie...nie ekologow. Kazdy kto nie jest slepy, widzi, ze ptaki sobie SWIETNIE radza w miescie. Nie wiem, kiedy ci golebie wyginely. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 22:46 Aha ostatnio dodam, ze ostatnio jakis koles dupe mi trul, ze caly sens recyklingu to po to tylko, zeby ptaki plastiku nie zarly. Caly milion czy dwa ginely w ciagu roku na calym swiecie... Kolejny wychowanek "ekologow" Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 omijaj drzewa 21.01.09, 03:29 "Nigdzie nie twierdzilem, ze drzewa polaryzuja swiatlo, ale stanowia naturalna przeszkoda na drodze ptakow" Ta naturalna przeszkode pokonuja... omijajac. Mam nadzieje, ze to nie jest zaskakujaca wiadomosc. Sztucznie spolaryzowane swiatlo, w odroznieniu od drzew, daje falszywe sygnaly i w tym problem. Nie napisalem ze golebie wyginely, tylko ze nawet jezeli duzo ich ginie, powidzmy przez walenie w szybe, to i tak nie wiemy bo wystarczajaco ich jest duzo by sie nadal rozmnazaly. Radze omijac drzewa, wtedy moze moje posty beda mniej tajemnicze. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: omijaj drzewa 21.01.09, 08:51 A ja dalej bede twierdzil, ze pelno ptakow ginie w zderzeniach z drzewami... Jak do tej pory chodzac po centrum wawy nie znalazlem ani jednego martwego golebia... Gdzie ta masakra? Po za tym moze malo sie znam na narzadach wzrokowych ptakow, ale chyba odbieranie polaryzacji swiatla nie pelni u nich wiekszej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: omijaj drzewa 21.01.09, 11:44 Ptaki cechuje widzenie tetrachromatyczne, co oznacza, że oprócz czopków reagujących na światło zielone, czerwone i niebieskie, mają też czopki wrażliwe na ultrafiolet... Polaryzacja nie wydaje sie zaburzac mocno wizji u ptakow. Potrafia one rozrozniac stopien polaryzacji i czesciowo wykorzystuja to przy nawigacji dalekiego zasiegu. Jednak nie uwazam, zeby zaburzylo to koordynacje ruchow na tyle, zeby ptak roztrzaskal sie o biurowiec. Podobnie jak drzewa - ptaki dosyc sprawnie omijaja budynki. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 20.01.09, 23:31 jak to stary baca powiedział "a to bedo sie musiały pzyzwycaić". Najinteligentniejsze przeżyją i przekazą swoje geny dalej. Ewolucję wszak mamy, panie Wajrak, czyż nie? Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Los a dewolucja 21.01.09, 03:34 Powodzenia w czekaniu na inteligentne waszki. No chyba ze zrobia skok do przodu kosztem wyraznie cofajacych sie rozumowo losi. losiu4 napisał: > jak to stary baca powiedział "a to bedo sie musiały pzyzwycaić". > Najinteligentniejsze przeżyją i przekazą swoje geny dalej. Ewolucję wszak mamy, > panie Wajrak, czyż nie? > > Pozdrawiam > > Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Los a dewolucja 21.01.09, 14:19 adam02138 napisała: > Powodzenia w czekaniu na inteligentne waszki. No chyba ze zrobia > skok do przodu kosztem wyraznie cofajacych sie rozumowo losi. łosie poczekają, więc zobaczą. Jak na razie ważki to se obserwowały jeno, bo nie przeszkadzają. Natomiast komary (ściślej - komarzyce, mam nadzieję że za antyfeminizm nie będą mnie ścigać) są eksterminowane jeśli tylko znajdą się w zasięgu kończyn lub rogów. Łosie martwić się będą ważkami, jeśli będa owe wazki przeszkadzać. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 08:52 Smiem twierdzic, ze ptaki sa na tyle inteligente, ze wiedza czym sa budynki - jak do tej pory zaden nie przywalil w moje okno... NIGDY... a na parapecie czesto laduja... Pan Wajrak po prostu okazuje sie kolejnym eko-oszolomem. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_dziewczynki Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 11:05 Znany polski uczony niejaki 0.tech(słownie ZERO.tech) twierdzi że polaryzacja światła nie zakłóca widzenia ptaków. Swoje twierdzenie oparł na jakże doniosłej obserwacji że : > jak do tej pory zaden nie przywalil w moje okno... NIGDY... a na parapecie > czesto laduja... Uważam że ZERO.tech powinien przesłać swoją obserwację kolegom naukowcom z Uniwersytetu Michigan w USA. Byłby to polski wkład do badań nad wpływem polaryzacji na widzenie ptaków. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Nie wywołuj wilka z T.R.Miski 21.01.09, 11:28 Od setek lat zapisy świadczą, że ćmy letnią nocą spalają się nad światłem. Co za bzdura! Wiele razy "zapalałem" swą LEDowska lampkę w letnią noc - i żadna ćma [a co to jest?] mi się nie spaliła. Od setek tysięcy lat ludzie mówią: Nie wywołuj wilka z lasu! Co za bzdura! Ja wywołam - i nic się nie stanie! - Auuuu! No, widzicie - i nic ... Oj, AGRH!!! [mlask!] - Nuria, przesadzasz... - A nie mogłam się powstrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 11:46 Jak niby polaryzacja swiatla zakloca widenie u ptakow? Wytlumacz mi prosze... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_dziewczynki Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 13:03 No niestety nie moja dziedzina. Zostawie to naukowcom, niech dalej prowadzą badania z tym związane. Ewentualne 0.tech może będzie w stanie Ci pomóc, zjadł chyba wszystkie rozumy. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech [...] 21.01.09, 14:06 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 14:14 Szkoda... Myslalem, ze skoro krytykujesz i wydajesz tak kategoryczne stwierdzenia, to przynajmniej znasz sie na temacie... Jak widac w Polsce kazdy jest doskonalym prawnikiem, lekarzem i ... ornitologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 14:30 nie trzeba być ornitologiem by stwierdzić że ptaki w miastach radzą sobie całkiem całkiem. Ot wystarczy że rano jak do roboty idę to słyszę wielki świergol, nawet teraz, w zimie. A i mewy się widuje, mimo że od najbliższego czegoś sensownego w postaci większej ilości wody jest ładny kawałek. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 14:59 MNie chodzilo raczej o dokladne wyjasnienie mechanizmu zaburzen wzroku u ptakow przez swiatlo spolaryzopwane. Do tego potrzebna dosyc specjalistyczna wiedza... Ale spokojnie. znajde sobie informacje. Tylko strach wracac tutaj z nimi, zeby nie zostac zagryzionym przez agresywnych eko-obroncow. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 15:07 Przedewszystkim malo co znajdziesz. Malo kto sie zajmuje takimi durnotami. Normalny ornitolog widzi, ze ptakom sie nic nie dzieje to i olewa ten temat. Zawsze znajdzie sie jakis jeden "naukowiec" co chce sie wykazac. Zrobi zatrwazajacy raport, gazety to kupia i jest kasa i slawa. Dziwne, ze kiedy cos sie nie zgadza z ich tezami (ot chocby rozne teorie o globalnym ociepleniu/oziebieniu) to nagle ci "naukowcy" traca autorytet. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 22.01.09, 16:37 tlenek_wegla napisała: > MNie chodzilo raczej o dokladne wyjasnienie mechanizmu zaburzen > wzroku u ptakow przez swiatlo spolaryzopwane. nie ma, bo być nie może (dokładnego znaczy). Gorzej by było, jakby udowodniono, że jak ptak w oku ma "pionowo" a światło odbite od szyby ma "w poprzek", i przypadkiem pechowo się złożyło że jakby owa szyba była jedynym źródłem światła, to faktycznie z fizycznego punktu widzenia ptak by oślepł pod warunkiem ustawienia sie pod odpowiednim kątem. Każdy inny kąt różny od tego "skrzyżowania poprzecznego z pionowym" to jest widoczność. Lepsza lub gorsza, ale jednak widoczność.. Eliminując oczywista każde inne źródło światła, czy to "z góry", czyli niespolaryzowane, czy też od innej szyby, co to też ma "w poprzek", ale pod innym kątem. > Tylko strach wracac tutaj z nimi, zeby nie zostac zagryzionym przez > agresywnych eko-obroncow. ano są tacy. I to szczególnie wspomagani przez siły postepu z socjalistycznej strony zachodu. Jak będzie gorzej, trzeba po prostu stad wiac. Na razie da sie jeszcze wytrzymać i - o dziwo - trochę pyszczyć, choć pyszczeie pomału się kończy. Oczywista kończy sie pod pozorem walki z ciemnogrodem, nietolerancją i innymi takimi nowoczesnymi wynalazkami. Ostatnio, przy okazji referendum w Irlandii postepowcy od Cohn-Benditów, Sarkozych i Merklowych nawet dogmat ichniejszy o demokracji i ustanowionej jednomyślności zakwestionowali. Bo wynik był "niepostępowy". Czyli wg. św. pamięci Geremka: społeczeństwo znów nie dorosło. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 21.01.09, 14:08 Rozumiem, ze twoj najlepszy argument to czepianie sie nicka ktory zostal stowrzony randomowo... Gratulacje... Akurat zajamuje sie wysokimi technologiami. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Poczta Teremiski, szklana pułapka V 22.01.09, 16:51 lubie_dziewczynki napisał: > Uważam że ZERO.tech powinien przesłać swoją obserwację kolegom > naukowcom z Uniwersytetu Michigan w USA. Byłby to polski wkład do > badań nad wpływem polaryzacji na widzenie ptaków. a wiesz że to niegłupi pomysł? Znajomi mieszkali w kilku wieżowcach czy to pionowych czy to poziomych ;). Dość oszklonych (miasteczko studenckie w Krakówku). Jedyne co zanotowali to notoryczne lądowanie ptaszków na parapetach i wyżeranie zapasów jedzenia zostawionych na zewnętranym okapie szerokości ok 20 cm.... nie wiem, albo te szyby były jakieś lewe i nie polaryzowały, albo to były ptaki - mutanty z pokolenia Supermena (mam nadzieję ze to pod zoofilię nie podejdzie). A przepraszam, słyszałem o kilu przypadkach wlecenia do pokoi, ale nie przez szybe, tylko przez otwarte okno. No i żeby całkiem nie ściemnieć: stado przestraszonych czymś wróblowatych faktycznie walnęło po ścianach budynku. Tyle że niespecjalnie wybierały czy to szyba, czy beton z "wielkiej płyty". Rzecz zazwyczaj zdarzała sie podczas organizowanych w tej okolicy rajdów motoryzacyjnych. I były _wyjątkowymi przypadkami_. Kolegom amerykańskim naukowcom natomiast zalecałbym, by przestali być amerykańskimi naukowcami a stali się po prostu naukowcami. No ale wiem, pieniądze na granty trzymają w łapkach lewusy ekologiczne, stąd takie a nie inne wyniki są premiowane :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
zosiasamosia333 Zgadzam się z Mozartem 21.01.09, 11:21 Jeżeli ewolucja wszystko stworzyla i wszystkim kieruje to czym sie martwicie ewolucjonisci? Wybuch wielkich wulkanów czy zderzenia mateorytow powodowały o wiele gwałtowniejsze i o wiele drastyczniejsze niż te spowodwane działalonoscia człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Los, o.tech, i inni - do nauki! 21.01.09, 14:54 Panowie/Panie, To ze codziennie idac na spacer po flaszke widzicie ze ptaki sobie lataja nie znaczy ze maja sie dobrze. Wedlug tej logiki: - widac ze ludzie robia zakupy, wiec nie ma kryzysu, - babcia sasiadki nie ma raka bo sie usmiecha i je zdrowo, - wy panowie nie cierpicie na braki w wyksztalceniu, bo sie wymadrzacie na forum GW. Piekny swiat gdzie wszystko co sie nie zgadza z powierzchowna panow wizja jest spiskiem eko-terorystow. Ten piekny swiat kiedys zderzy sie z rzeczywistoscia, wiec radze po ta flaszke jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Los, o.tech, i inni - do nauki! 21.01.09, 15:01 Mhm naucz sie czytac najpierw. Gdzie kto kiedy pisal o spisku ekoterrorystow? Faktem jest, ze ludzie UWIELBIAJA czytac takie ekodurnoty jak to sie swiat konczy (od dobrych kilku tysiecy lat) i jak to te biedne slodkie zwierzatka wymieraja. Powiedz mi gdzie tu do ku... nedzy bylaby nawet katastrofa ekologiczna? Po porstu pieprzenie na maxa. Nawet dobrze by bylo jakby bylo mniej tych pieprzonych ptakow - sralyby mniej. Oczywiscie wyjsciem z tej "katastrofy" byloby przeniesienie sie do szalasow i lepianek z gowna - wtedy jest ekologicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
adam02138 Re: Los, o.tech, i inni - do nauki! 21.01.09, 15:42 ">Nawet dobrze by bylo jakby bylo mniej tych pieprzonych ptakow - sralyby mniej" Mniej ptakow = wiecej owadow, etc. Wlasnie dlatego sugeruje doksztalcanie sie. Nie wystarczy spryt z pod budki z piwem zeby dyskutowac na niektore tematy. "> Faktem jest,ze ludzie UWIELBIAJA czytac takie ekodurnoty jak to sie swiat konczy (od dobrych kilku tysiecy lat)" Nikt tu nie mowi o koncu swiata, w tym sie specjalizuja religijne oszolomy. Te same co wysmiewaja teorie ewolucji. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Los, o.tech, i inni - do nauki! 21.01.09, 16:07 Jak zawsze kiepsko ci idzie ci rozumienie czytanego tekstu chociaz obawiam sie, ze uprawiasz po prostu tania manipulacje tym co pisze. Po prostu szkoda gadac. Poza tym wiekszosc ptakow w miescie zyje z zarcia odpadow. Zamiast sprytu spod budki z piwem (pewnie tam go poznales, bo ja niestety zaliczylbym siebie do wyzszej klasy z wyksztalceniem, ktorego mozesz mi jedynie zazdroscic) moglbys sie troche douczyc i racjonalnie mi wylozyc, czemu mam twierdzic, ze a) jest problem z rozbijajcymi sie ptakami spowodowany polaryzacja swiatla przeszklonych budynkow b) dowiesc skali tego zjawiska c) wykazac konkretne straty spowdowane przez ten proceder wymuszajace na nas zmiane calego stylu budownictwa. Odrobina sceptycyzmu tez by nie zaszkodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wracaj. 21.01.09, 17:19 Kolesi z zadymy w Augustowie wez ze soba. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6176790,Nowojorski_tabloid__trzeba_pozbyc_sie_gesi_zanim_straca.html Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 19:28 Z tego co wyczytałem w tym artykule, to chodziło o to, że światło spolaryzowane przez błyszczące przedmioty wprowadza w błąd owady. Ptaki rozbijają się o okna, bo te działają jak lustra lub są mało widoczne. To, że pewne ptaki mają się w miastach dobrze to nie znaczy, że dotyczy to wszystkich gatunków. Zwykle te, które osiągnęły w mieście sukces są dość pospolite i niezagrożone utratą siedlisk. Co innego, gdy o szyby rozbijają się rzadkie, przelotne gatunki, które miasta mają na trasie swojej wędrówki. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 19:31 A to nie jest tak, ze trasa wedrowki ptakow jest jakby hmmm... w powietrzu? Ponad miastami? wiekszosc blokowisk miejskich nie ma wiecej niz 10 pieter... Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 19:48 Dziesięć pięter to chyba dość wysoko w powietrzu? Poza tym ptaki często zatrzymują się w ogrodach lub przelatują np. z lasu na pole lecąc zaledwie kilka metrów mad ziemią. Jest wiele możliwości i aspektów i nie widzę sensu generalizowania i sprowadzania wszystkiego do gołębi miejskich. Zwłaszcza, że domy i ptaki możemy znaleźć nie tylko w wielkich miastach. Nawet takie wróble mają się ostatnio gorzej mimo, że prawie zawsze żyły i żyją blisko człowieka czerpiąc z tego korzyści. Jak widać jest to dość złożona sprawa i wszystkie niepotrzebne przeszkody i zagrożenia powinny być w miarę możliwości eliminowane lub przynajmniej ograniczane. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 19:54 Wybacz, ale nawet przeszklony budnek jest ZNAKOMICIE widoczny. Gdyby to rzeczywiscie byl wieksz problem to takie przypadki zdarzalyby sie zdecydowanie czesciej, powstaloby wiecej badan na ten temat i napewno pracownicy biurowcow dostrzegliby ptaki rozbijajace sie o ich okna. Jak dla mnie to ta teoria smiedzi lipa. Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 20:05 Ależ to jest dostrzegalne a o badaniach na ten temat i ich wynikach napisano w artykule. Ja osobiście słyszałem i wydziałem takie kolizje wiele razy. Wprawdzie ptaki nie zawsze giną ale jest to fakt niezaprzeczalny, że wpadają na szyby dość często. To właśnie z tego powodu ekrany wzdłuż autostrad mają ponaklejane sylwetki ptaków drapieżnych. W Wielkiej Brytanii, w czasopismach przyrodniczych są oferty podobnych naklejek lub specjalnych nakładek, które są prawie nie widoczne dla nas a dobrze widoczne dla ptaków na okna domów. Wystarczy się tym trochę zainteresować i wręcz nie da się tego problemu przeoczyć. Według mnie jest o tym dość głośno na całym świecie i to już od jakiegoś czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 20:25 Ja osobiscie nigdy nie widzialem na tych szybach na autostradach (zauwaz, ze sa one czesto przezroczyste, w odroznieniu od szyb w budynkach, ktora sa WYRAZNIE ciemniejsze), do tej pory o tym problemie uslyszalem dopiero czytajac identyczny artykul w Spieglu. Zylem troche np. w Niemczech, ani razu nie byl poruszany ten temat, mimo ze Niemcy sa bardzo znani, ze swojej proekolicznosc. Aha no i zyje w budynku ktory w czesci jest tak przeszklony jak biurowce... Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: Pojedz pan do NY walczyc z ptakami i nie wrac 21.01.09, 21:07 Takie naklejki są np. wzdłuż A2 i na odcinku autostrady (lub drogi szybkiego ruchu) między Warszawą a Radomiem. Nie wiem jak jest z biurowcami ale domy na wsiach czy podmiejskich dzielnicach "wpadają na ptaki" dość często. Może to wynikać z niewielkiej liczby małych ptaków w centrach miast zwłaszcza na dużych wysokościach lub wielu innych czynników o których ja nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że z pewnością NIE CHODZI o to, że całe klucze kaczek, bocianów czy dzikich gęsi rozbijają się o wieżowce. W miastach może to dotyczyć np. pustułek lub rzadkich sokołów wędrownych. Słyszałem, że czasem wpadają na okna bloków ale podejrzewam, że przyczyna jest trochę inna niż w przypadku ptaków wróblowych. Z całą pewnością ptaki zderzają się z oknami na wsiach i terenach podmiejskich. Może nie są one tak przyzwyczajone do poruszania się między budynkami jak np. kawki, które się w miastach lęgną i spędzają większość życia. Może mają możliwość i potrzebę przemieszczania się z miejsca na miejsce a ogrody i pola są częścią ich siedliska lub przystankiem w podróży. To czemu takie kopciuszki czy pleszki wpadają na okna mojego domu mimo, że przyszły na świat w szczelinie jego dachu nie jest dla mnie jasne ale się zdarza. A może kawki też wpadają na okna tylko ja o tym nie wiem, bo nie mieszkam w wielkim mieście i kawki odwiedzają mnie raczej sporadycznie. W artykule został częściowo wyjaśniony powód tych kolizji - najwyraźniej okno przy odpowiednim koncie padania światła działa jak lustro i wygląda jak tunel czy też wąskie przejście do dalszej części ogrodu. Może się również zdarzyć, że ptak chce się dostać do budynku i, również ze względu na odpowiednio padające światło, szyby nie zauważa. Wiem, że to możliwe, bo miałem kiedyś takiego gościa w pokoju. Wtedy akurat okno było otwarte. Może to ciekawość lub poszukiwanie zacisznego konta na gniazdo... nie wiem ale wiem, że tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: zaciszne konto bankowe 22.01.09, 12:06 Pracowałem w budynku trzypiętrowym, z mnóstwem okien, teren podleśny. Dziesiątki razy, latem i zimą, słyszałem i widziałem plaśnięcia drobnych ptaków śpiewających o szyby zamkniętych tam u mnie okien. Niektóre z nich dłuższy czas, po tym uderzeniu w szybę, trzeźwiało na parapecie i odfruwało. Wpadające w otwarte okno tamże jaskółki, szalejące i defekujące wewnątrz, pamiętam do dziś. Otwierałem wtedy okna na oścież i wychodziłem na kwadrans [zerkając przez szybkę do wewnątrz. Na tutejszym forum 'ogród' niedawno jakaś forumianka informowała o walnięciu w jej dużą domową szybę SOWY. Tak, wiem - i ludzie błądzą, i ptaki. O znalezionej przeze mnie w PALENISKU nieużywanego latem pieca parki martwych, zmumifikowanych pliszek już nie piszę. Bo to 10 lat temu było. {Jeźdźca_apokalipsy} słowa: [... poszukiwanie zacisznego konta (...) o których ja nie mam pojęcia ...]. Bankowiec? Odpowiedz Link Zgłoś
jezdziec_apokalipsy Re: zaciszne konto bankowe 24.01.09, 00:53 deerzet napisał: Bankowiec? Nie, analfabeta ;) Oczywiście, że kąta. Odpowiedz Link Zgłoś