Gość: Ewa
IP: *.gtconnect.net
17.11.03, 22:19
Nie zgadzam sie z wnioskiem autora artykulu, ze tylko wiedza,
doswiadczenie i intuicja lekarza moga stanowic dowod na
istnienie choroby MSBP u rodzicow chorego dziecka. Podawanie
dziecku lekow, czy podejmowanie innych dzialan w celu wywolania
choroby to czyn kryminalny. Oskarzenie o takie dzialania
rodzicow, czy kogokolwiek innego powinno opierac sie na
dowodach, takich jak zeznania naocznych swiadkow, nagranie
wideo, czy inne dowody rzeczowe. Sledztwo powinna przeprowadzic
policja i prokuratura, jesli tylko zachodzi podejrzenie ze ktos
szkodzi dziecku w podobny sposob. Orzeczenie u rodzicow MSBP
powinno byc ewentualnie w gestii lekarza wystepujacego w imieniu
obrony rodzicow oskarzonych o przestepstwo szkodzenia dziecku, w
trakcie procesu sadowego przeciwko nim. Lekarz, ktory zajmuje
sie dzieckiem powinien skupic sie na leczeniu dziecka, a nie
diagnozowaniu zdrowia psychicznego rodzicow i ocenie
prawdziwosci ich troski o dziecko. Obawiam sie, SMBP moze byc
przez niektorych lekarzy wykorzystywany do ograniczania tak
niedawno zdobytego prawa rodzicow do opieki nad dzieckiem w
szpitalu, jak rowniez do zastraszania rodzicow dzieci, w ktorych
leczeniu popelniono blad w sztuce lekarskiej.