Dodaj do ulubionych

likwidacja stacji Tychy Miasto

08.12.13, 21:08
Urząd Miasta zadecydował za mieszkańców - za tydzień pociągi nie będą zatrzymywać się na stacji Tychy Miasto.
Gdyby to była decyzja kolei śląskich jakoś bym zrozumiała, ale to na wniosek naszych władz ten przystanek nam zabierają....
Decyzję podjęto... a ludzie nie mają tu nic do powiedzenia?
Nikt z władz nie mieszka w pobliżu (i pewnie nie jeździ pociągiem) więc nie wie ile osób codziennie odjeżdża z Tychów Miasta.
Jest stacja więc czemu nie można z niej korzystać? Że stara? To wyremontujcie albo zostawcie w spokoju i pozwólcie ludziom dalej korzystać z Tychów MIASTA - pierwszej stacji na tej linii...
PROTESTUJĘ!!! Przyłączacie się?

Cały tekst: katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,15098333,Pociagi_Kolei_Slaskich_nie_beda_sie_zatrzymywaly_na.html#LokKatTxt#ixzz2mupVCYbc
Obserwuj wątek
    • basturk Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 08.12.13, 22:01
      Bardzo chętnie. Jest tylko dwa (2) ale: w jedną i drugą stronę (Tychy Lodowisko, Tychy Grota Roweckiego) jest 30 metrów. Dla porównania - z auta/autobusu/trolejbusu na Tychy Lodowisko/Tychy Grota Roweckiego jest kilka metrów do "stopnia" pociągu, a dojście do peronu Tychy Miasto z najbilższego przystanku to kilkadziesiąt/kilkaset metrów.... Nie wiem jak dla ciebie, ale "misją" SKR jest tworzonie peronów pod mostami, tak aby były one miejscami przesiadkowymi dla mieszkańców z aut/autobusów/trolejbusów na pociąg i taką rolę te przystanki spełniają. Tychy Miasto to obecnie stacja archaiczna, ktorej historia dawno minęła i jedyną przyszlość ta stacja miałaby gdy nad nią byłyby galeria handlowa lub inne ogolnodostępne miejsce. W stosunku do stacji Tychy Lodowisko/Tychy Grota Roweckiego, stacja Tychy Miasto to stacja w "szczerym polu", do ktorej dojście zajmuje dziesiątki minut w stosunku do kilku sekund z pozostalych stacji. Nie ma sensu tworzenie sztucznego przystanku 30 metrów po stacji Tychy Lodowisko i 30 metrów przed Tychy Grota Roweckiego ... Na Twój apel o przyłączenie się do protestu odpowiem "zachowajmy zdrowy rozsądek".




      Cały tekst: katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,15098333,Pociagi_Kolei_Slaskich_nie_beda_sie_zatrzymywaly_na.html#LokKatTxt#ixzz2mv3WM1Z2
      • delfin79 Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 09.12.13, 08:17
        Mieszkam zaraz koło tej stacji więc skoro jest to czemu nie mogę z niej nadal korzystać? Po prostu tego nie rozumiem, a wg mnie nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia czemu pociąg ma nie stanąć na tej stacji skoro i tak przez nią przejeżdża.
        Dla mnie kilka minut przejścia do kolejnej stacji robi różnicę. Co dla jednych jest w "szczerym polu" dla innych jest właśnie kilka sekund koło domu.
        Koleżanka mieszkająca koło kauflandu też biegnie na Tychy Miasto i ma wygodniej.
        Nawet z samego Urzędu Miasta jest wygodniej....
        Nie rozumiem czemu 14 grudnia wieczorem dojadę z pracy i wysiądę na przystanku koło mojego domu, a dzień później już nie? Co się zmieni w tym czasie?
        Potwierdzam - zachowajmy rozsądek... jest stacja więc niech sobie będzie ... komu ona przeszkadza?
        • kinioslawa Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 09.12.13, 10:08
          Zatrzymywanie się tam zajmuje czas. A utrzymanie stacji, nawet w takim stanie, kosztuje pieniądze. Gdyby następna stacja była 2km dalej to rozumiem, ale na długości niecałego kilometra są trzy stacje! To lekka przesada, pociąg nie zdąży się nawet rozpędzić, a już musi zwalniać. Ta stacja jest bez sensu - i mi też zdarza się tam wsiadać, a za niedługo z Grota-Roweckiego będę jeździć codziennie.
        • basturk Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 09.12.13, 19:53
          SKR to znaczy Szybka Kolej Regionalna - z akcentem na szybka.

          Sztuczne tworzenie kolejnych stacji sprawi, że za chwilę czas przejazdu do Katowic wyniesie tyle samo co obecnie dojazd autobusem. Tym samym dla większości straciłaby sens przesiadka z samochodu/autobusu na pociąg by szybciej i taniej dojechać do Katowic (czas przejazdu SKR okaże się taki sam albo nawet dłuższy, co bezpośredniego autobusu do Katowic przy większej komplikacji - przesiadka i wyższa cena biletu niż w przypadku samego biletu autobusowego - czyż nie tak?).

          Kolejne stacje jak wspomniałem to nie tylko dłuższy czas przejazdu (1 stacja kilka minut, niższe prędkości pociągu miedzy stacjami) ale także wyższe koszty utrzymania SKR, a wyższe koszty utrzymania to wyższy koszt przejazdu (bilety) itd...

          Mosty i utworzone na nich przystanki, a pod nimi stacje SKR są naturalnym miejscem przesiadkowym, najdogodniejszym dla wszystkich mieszkańców, zresztą tego tłumaczyć chyba nie trzeba.
          • lisia312 Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 10.12.13, 08:41
            jeżeli już, to dziwi mnie coś innego. A mianowicie automaty biletowe, które na przystankach kolejowych sprzedają bilety mieszane( pomarańczowe). W tym momencie bilet do Katowic kosztuje 5 zł, bo nie można kupić biletu kolejowego.Na pewno też nikt przyjeżdżając do Tychów nie kupi takiego biletu , bo to się po prostu nie opłaca. Powinny stać normalne automaty, zeby mozna kupić bilet jak w Ruchu na Hotelowcu, za 4 zł.
            • norabs Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 13.12.13, 00:12
              wlasnie to sie nadaje do prasy
              automaty na dworcach a kolejka w pociagu do konduktora bo ten sprzedaje bilet za 4 zł a automat za 5 zł
              zapewne konduktor może sprzedawac bilety po 4 zł bo chyba pracuje na czarno albo ma umowe zlecenie wiec i mniejsze koszty
              a druga sprawa to pociag powinien sie zatrzymywac przy kazdej parafi jesli nie przy każdym bloku !
              a dlaczego nie, przecież ma być lepiej, a co za roznica ze pojedziemy 60 minut zamiast 26 minut, potem bedzie jezdzilo pednolino bez pendolino ! i bedziemy za 45 minut w katowicach


              Zmieniłem stronę startową i przeniosłem się na to forum, bo na innych jest dosadna CENZURA
              • kinioslawa Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 13.12.13, 11:06
                Bilety w pociągu to bilety na pociąg (4zł), bilety w automatach to bilety "pomarańczowe" (pociąg + autobus), dlatego kosztują 5zł.
                • lisia312 Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 13.12.13, 11:23
                  rozumiem, ale powiedz gdzie pojedziesz na łączonym bilecie z przystanku kolejowego?
                  • tosia-84 Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 13.12.13, 11:46
                    Dokładnie! Nawet jakbym zresztą chciała sobie zakupić już bilet na drogę powrotną, to też muszę znać czas w którym będę wracać, a to nie zawsze jest takie oczywiste. Paranoja:/ Ps. Ja nie wiedziałam, że bilety pomarańczowe zostały wycofane ze sprzedaży i tyle punktów sprzedaży obleciałam, że chcąc, nie chcąc doszłam na dworzec pieszo. Gdzie powitał mnie właśnie owy automat...
                • norabs Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 13.12.13, 17:14
                  a to nie można do tego automatu wsadzić jeszcze kogoś dodatkowo aby też sprzedał bilety na pociąg w cenie 4 zł ! bo jeśli jest bilet pomarańczowy za 5 zł to dlaczego nie możne być bilet zielony za 4 zł czy musi to tylko konduktor w pociągu robić ????
          • delfin79 Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 15.12.13, 00:17
            > Sztuczne tworzenie kolejnych stacji

            Zapominasz, że Tychy Miasto było wcześniej. Sztucznie stworzono Roweckiego i Lodowisko.

            > Kolejne stacje jak wspomniałem to nie tylko dłuższy czas przejazdu (1 stacja ki
            > lka minut, niższe prędkości pociągu miedzy stacjami) ale także wyższe koszty ut
            > rzymania SKR, a wyższe koszty utrzymania to wyższy koszt przejazdu

            Mówimy o jednym przystanku, przez który i tak pociąg przejeżdża.
            Sprawdziłam - różnica czasowa to dokładnie JEDNA minuta. Nikt mi nie wmówi, że to robi komuś aż taką różnicę.
            Zgodzę się oczywiście z tym, że zimą dobrze by było stację odśnieżyć więc to generuje koszt (choć i tak zeszłej zimy ludzie często sami wydeptywali sobie ścieżkę pod wiatę). Wiec chyba tylko o to chodzi... Bo o drewniane wiadukty i tak miasto musi zadbać.
            • basturk Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 18.12.13, 17:01
              delfin79 napisała:

              > > Sztuczne tworzenie kolejnych stacji
              >
              > Zapominasz, że Tychy Miasto było wcześniej. Sztucznie stworzono Roweckiego i Lo
              > dowisko.
              >
              > > Kolejne stacje jak wspomniałem to nie tylko dłuższy czas przejazdu (1 sta
              > cja ki
              > > lka minut, niższe prędkości pociągu miedzy stacjami) ale także wyższe kos
              > zty ut
              > > rzymania SKR, a wyższe koszty utrzymania to wyższy koszt przejazdu
              >
              > Mówimy o jednym przystanku, przez który i tak pociąg przejeżdża.
              > Sprawdziłam - różnica czasowa to dokładnie JEDNA minuta. Nikt mi nie wmówi, że
              > to robi komuś aż taką różnicę.

              > Zgodzę się oczywiście z tym, że zimą dobrze by było stację odśnieżyć więc to ge
              > neruje koszt (choć i tak zeszłej zimy ludzie często sami wydeptywali sobie ście
              > żkę pod wiatę). Wiec chyba tylko o to chodzi... Bo o drewniane wiadukty i tak m
              > iasto musi zadbać.

              Kolejna stacja do obsłużenia to nie tylko czas 1-2 minut więcej na jej obłsużenie (otwarcie i zamknięcie drzwi) ale także kwestia zsynchronizowania kursów SKR z innymi pociągami kursującymi już po międzynarodowej trasie kolejowej (Tychy-Katowice-Sosnowiec, w tym węzły kolejowe z innymi liniami - czas oczekiwania na wjazd na daną trasę) po której porusza się również SKR oraz zsynchronizowania komunikacji miejskiej autobusowo-trolejbusowej. Obsłużenie dodatkowej stacji (1-2minuty) spowoduje dłuższy czas oczekiwania (nie koniecznie o takim samym przedziale czasowym) innych podróżnych na kolejnych stacjach, czy przystankach autobusowych-trolejbusowych. Niby 1-2 minuty różnicy nie robi ale jak sie szerzej spojrzy się na tą kwestię to tematów powiązanych jest więcej.
              Co do kosztów to nie tylko koszty odśnieżania, malowania etc ale również koszty związane z jej obsługiwaniem, które są znacznie wyższe jak również koszty związane z zatrzymywaniem pojazdu i ruszaniem.
              Utrzymywanie stacji i zatrzymywanie pojazdu w wypadku stacji Tychy miasto nie jest ekonomicznie uzasadnione, jak rownież społecznie - ze stacji korzystało niewiele osób.
              Poza tym spójrz na inne osoby - ty miałeś o kilkadzisiąt metrów bliżej ale ktoś podróżując dłużej niby tylko o 1-2 minuty mógł poprostu nie zdążać na jakiś kurs autobusu/tramwaju czy to w Katowicach czy to w Sosnowcu. SKR to nie tylko "twoja" trasa a decyzja o zamknięciu to trochę więcej niż jakby ci sie wydawało kwestia decyzji "nie bo nie"..
              Na odcinku kilkuset metrów wystarczą mini centra przesiadkowe na mostach. Nie potrzebna jest dodatkowa stacja między nimi.
    • norabs Dworzec bez rozkladu jazdy..pedolino bez pendolino 13.12.13, 00:26
      a swoja droga ,może warto te stacje zostawić bo tam, zawsze był rozkład jazdy pociągów !
      bo na nowych stacjach się nie dowiesz o której odjeżdża pociąg dwie godziny później,
      na tychy miasto zawsze wisiała tabliczka z naklejonym rozkładem jazd,
      wiec na co nam wszystkim pendolino bez pendolino ! jak nie mamy rozkładu jazdy... KABARET !!!!
    • matams Re: likwidacja stacji Tychy Miasto 16.12.13, 11:00
      Bardzo dobra decyzja - zamknąc stację. Raptem 200 metrów dalej są stacje grota i lodowisko. To, przez stacje przejezdza sklad to nie znaczy ze sie ma na niej zatrzymywac.
      • misior1976 Histeryczna historia kolei w Tychach 10.01.14, 03:32
        Dworzec Tychy Miasto był jednym z pierwszych dworców łączących miasto z jego coraz nowszą częścią. Pierwotnie była to stacja przesiadkowa: w jedną stronę odjeżdżały pociągi do Katowic, Mysłowic Wesołej lub przez Katowice dalej: do Krakowa bądź Kielc. Pierwszy z ostatnich pociągów dowoził studentów, drugi nową siłę roboczą, w przypadku której kontakty rodzinne przestały istnieć lub luksus umożliwił nabycie samochodów, które i tak coraz gorzej sprawdzają się na wąskich, obecnie remontowanych drogach, dzięki czemu kolej zyskuje i może zyskać więcej, głównie w przypadku dowożenia - jak kiedyś - pracowników do strefy ekonomicznej bądź na kopalnie. W latach siedemdziesiątych planowano nawet połączenie Bierunia z Bielskiem ze względu na FSM, czy obecnego "Fiata" i nie tylko, lecz nasyp pod szyny wykonany w latach siedemdziesiątych został częściowo zlikwidowany, zaś na terenie po nim prywatne osoby postawiły pomimo mnóstwa wolnego i uzbrojonego terenu z mieście postawiły własne posiadłości. Podobne nieprzemyślane decyzje w sprawie śmierci kolei międzymiastowej w odniesieniu do Tychów Miasta miały zostać uchwalone na początku obecnego wieku (zasypanie wykopu), lecz dzięki osobom myślącym, które później przestały zasiadać w radzie miejskiej skończyło się jedynie na teoretyzowaniu. Mimo wszystko niepokojącym jest fakt likwidacji dworca, który do lat dziewięćdziesiątych funkcjonował jako dworzec przesiadkowy, w przeciwieństwie do dworców przypominających stacje metra jak Tychy Roweckiego, Bielska czy Lodowisko posiadał dwie estakady, dwa perony i cztery tory, których budowa na nowych stacjach czy poszerzenie mostów na ulicach Roweckiego lub Wyszyńskiego w przypadku dodatkowych linii kolejowych (Kraków, Bieruń) celem płynnego ruchu pieszych byłyby trudno- lub raczej niewykonalne. I tak ucieszyła mnie rewitalizacja w 2008 roku linii Tychy Miasto Katowice dzięki zakupionym pociągom Flirt, których jazda próbna odbyła się rok wcześniej na trasie z Katowic do Gliwic i które wypierane są obecnie przez równie dobre Elfy. Czy zatem bierne traktowanie dobrze przygotowanego dworca (zarośnięte i niekonserwowane szyny na jednym z peronów łącznie z siecią trakcyjną i chodnikiem czy schodami) nie będą strzałem samobójczym pseudodecydentów biorąc pod uwagę fakt ostatnich rozważań Mirosława Sekuły dotyczących na temat podziału dróg kolejowych na krajowe i wojewódzkie ze względów administracyjnych? Temat do rozwiązania dla Pani Judyty Watoły :) Chyba pomoże, ponieważ spotykane przeze mnie osoby publiczne, które są autorami komentarzy do zdjęć Andrzeja Czyżewskiego ilustrujących również powstające nowe dworce na terenie miasta, reagują na likwidację dobrej stacji dosyć infantylnie.
    • misior1976 Debilna decyzja 27.12.13, 00:19
      o ile to prawda. Tychy Miasto były kiedyś świetną stacją przesiadkową, z której odjeżdżały pociągi zarówno w stronę Bierunia czy Lędzin jak i do Katowic, Mysłowic Wesołej, Krakowa czy Kielc (przez Katowice). Planowano również w latach siedemdziesiątych dobudowanie dwóch łączników, dzięki którym możliwe mogły być połączenia z Bielskiem (bardzo korzystne dla Fiata) i Orzeszem. Jeżeli obecnie planowana jest rozbudowa linii kolejowej do Krakowa (Jeżeli chodzi o zwlekanie z Bieruniem, to towarzystwo władne podczas irracjonalnie zaplanowanych remontów dróg - być może z powodu regulacji odgórnych - świadomie traci), to likwidacja dwuperonowej stacji, na której mogą "stacjonować" pociągi, jest oznaką zdebilnienia decydentów, którzy (lub których poprzednicy) planowali w 2001 zasypanie wykopu, co byłoby niezbyt na rękę np. Fiatowi.
      • gregoryzc Re: Debilna decyzja 11.01.14, 14:02
        A może najprostszym rozwiązaniem zanim budowano nowe stacje było po prostu przesunięcie stacji Tychy Miasto w stronę mostu przy ul.Roweckiego. Taka przesunięta stacja znajdowałaby się miedzy obecnymi Tychy Miasto a Tychy Roweckiego. Na stację można by się było dostać zarówno z mostu przy Roweckiego jak i z drewnianego mostu z obecnej stacji Tychy Miasto. Problem by był rozwiązany, ale na to już niestety za późno.
        • misior1976 Re: Debilna decyzja 21.01.14, 01:17
          Tu nie chodzi o przedłużanie peronu tylko o funkcjonalność byłej stacji, która pełniła rolę dworca przesiadkowego dzięki posiadaniu dwóch peronów i czterech torów. Dziwną więc jest rzeczą, że miasto, które zainteresowało się we właściwym czasie rewitalizacją kolei i nawet niedawno uratowało połączenie z Katowicami, umieściło dworzec w martwej strefie tym bardziej, że można wprowadzić kursy pociągów ze stacji Tychy Miasto do Bierunia czy Lędzin. I tak do tego celu nadaje się jeden z obecnie nieużywanych peronów dworca głównego, ale dla mnie wygodniej było wsiadać w Tychach Mieście niż poruszać się po wąskich chodnikach przy stacjach Roweckiego czy Lodowisko i mieć w bezpośrednim sąsiedztwie ruch kołowy.
          • basturk Re: Debilna decyzja 27.01.14, 20:46
            misior1976 napisał:

            > Tu nie chodzi o przedłużanie peronu tylko o funkcjonalność byłej stacji, która
            > pełniła rolę dworca przesiadkowego dzięki posiadaniu dwóch peronów i czterech t
            > orów. Dziwną więc jest rzeczą, że miasto, które zainteresowało się we właściwym
            > czasie rewitalizacją kolei i nawet niedawno uratowało połączenie z Katowicami,
            > umieściło dworzec w martwej strefie tym bardziej, że można wprowadzić kursy po
            > ciągów ze stacji Tychy Miasto do Bierunia czy Lędzin. I tak do tego celu nadaje
            > się jeden z obecnie nieużywanych peronów dworca głównego, ale dla mnie wygodni
            > ej było wsiadać w Tychach Mieście niż poruszać się po wąskich chodnikach przy s
            > tacjach Roweckiego czy Lodowisko i mieć w bezpośrednim sąsiedztwie ruch kołowy.

            Dla ciebie może i tak, ale dla większości mieszkańców miasta i okolic te centra przesiadkowe - przystanki nad przystankami, windy, a za chwilę parkingi wielopoziomowe to najlepsze rozwiązanie.

            Wracając do stacji Tychy Miasto to nie te czasy aby stacja ta miałaby być stacją przesiadkową. Stacja Tychy miasto miała sens kiedy dziesiątki tysięcy mieszkańców Tychów, Bierunia czy Lędzin dojeżdżało do kopalń GOPu. Kiedy, trochę sztucznie (biorąc pod uwagę istnienie głównej stacji w Tychach na szlaku międzynarodowym) odjeżdżały pociągi m.in. jak dobrze pamiętam do Kielc.

            Rola stacji Tychy Miasto jako stacji przesiadkowej w obecnym znaczeniu tego szlaku kolejowego nie ma racji bytu, co nie znaczy, że należy zwinąć rozjazdy itd. Trudno oczekiwać by obecnie np. do Krakowa odjeżdżały pociągi ze stacji Tychy Miasto a nie Katowice.
            Także inne połączenia na wschód o znacznie mniejszej skali, np. do Oświęcimia są dość dużym wyzwaniem zarówno patrząc na chęci jak i możliwości PKP, PLK.
            Trzeba mieć nadzieję, że za kilka, a raczej kilkanaście lat sytuacja się zmieni, a wtedy można będzie myśleć na temat reaktywacji tej stacji. Obecnie jej utrzymywanie nie ma sensu, biorąc pod uwagę powstałe w jej bliskim sąsiedztwie komfortowe centra przesiadkowe.
            • misior1976 Re: Niekonserwacja vs. większe wydatki 04.02.14, 10:44
              Być może utrzymanie aktywności stacji ma sens częściowy, lecz niekonserwacja czy zaniedbanie prowadzi do większych wydatków. Należy zwrócić uwagę na fakt, że przyczyną przedłużania się okresu reaktywacji nieużytkowanych linii są zarośnięte czy zardzewiałe lub kradzione tory kolejowe lub sieć trakcyjna. Stacja Tychy Miasto była kiedyś wzorcowa. Znajdowała się na niej kasa biletowa, obecnie niepotrzebna ze względu na kupowanie biletów, lecz zamknięta już w latach 90tych, ponieważ znajdowała się na jednym z peronów, który był i tak głównym, lecz fakt ten utrudniał przejście na użytkowany do niedawna peron rezerwowy. Kasę wybudowano z owego względu przed wejściem na starszą estakadę, stary obiekt został zdemolowany. Podobny los spotkał tory przy byłym głównym peronie. Warto się zatem zastanowić, czy dalsza nieuwaga czy zaniedbanie nie będą skutkowały większymi wydatkami? Można się jedynie pocieszyć tym, że sytuacja kolejowa nie jest tak tragiczna, jak w przypadku starszej linii kolejowej do Katowic; myślę tu o Murckach, Kostuchnie i Ochojcu, gdzie również górnictwo odgrywa znaczącą rolę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka