Dodaj do ulubionych

Porod w Tychach

12.02.07, 22:16
Kochane kobitki za ok 10 tygodni nasz wielki dzien,urodzi sie nasza Mala
Kasia,opiszcie prosze swoje doswiadczenia <dobre i zle> z porodowki w
wojewodzkim :)
Zdrowko wszysktkim Mamom :):)
Obserwuj wątek
    • bema11 Re: Porod w Tychach 13.02.07, 08:02
      Przynajmniej raz było to już na forum.Szkoda pisać, przeczytaj sobie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=55471898
      Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • lekko_zdziwiony Re: Porod w Tychach 13.02.07, 13:46
      Hmmm...niestety nie słyszałem nic dobrego o Tychach - za to Polska słyszała
      wiele o Izbie Porodowej w Lędzinach. Pobieram tam z żona nauki szkoły rodzenia -
      personel jest mega przyjazny a kobitki tam leżące przechwalają wszystko wokół.
      Polecam sprawdzić - do niczego nie namawiam ale o Wojewódzkim opinia naprawde
      jest kiepska, a o Mikołowie sie pogarsza...
      • matams Re: Porod w Tychach 13.02.07, 13:50
        co za glupoty opowiadasz. Słodzicie swoje wybory, a negujecie inne. Jak narazie
        pobierasz nauki i nic zlego sie nie wydarzylo. Co bedzie jak w czasie porodu
        "coś" sie wydarzy? Będziesz na podstawie jednego doświadczenia ocenaal szpital?
        Wiesz ile kobiet rodzilo w szpitalu wojewodzki? I teraz policz sobie odsetek
        niezadowolonych. Ile wyszlo? Niewiele!
        • lekko_zdziwiony Re: Porod w Tychach 13.02.07, 14:09
          hej... staram się nie opowiadzać głupot tylko rzetelnie odpowiadać... Nie
          słodziłem swoich wyborów a juz na pewno nie negowałem innych tylko pisałem o
          zasłyszanych opiniach i doświadczeniu z własnej rodziny ( nigdzie nie pisałem że
          to pierwsze dziecko ). Wiem ile kobiet rodzi w Wojewódzkim - sam sie tam
          urodzilem i znam warunki tam panujące w ostatnich latach jako częsty gość
          oddziału. Odsetek kobiet które znam i które tam rodziły sięga prawie 100 % - to
          chyba sporo. Porodówkę mikołowską też znam bardzo dobrze - więc myślę iż mam
          prawo wypowiadać sie na jej temat. Pozdrawiam.
          • matams Re: Porod w Tychach 13.02.07, 15:28
            sory, moze mnie troche ponioslo ale jak widze opinie o czyms typu: babki sobie
            tam chwala wszystko dookoloa, to sory ale rzetelna ta opinia nie jest. Co sobie
            chwala? Swiezo pomalowane sciany? Czy bidet w kiblu? A moze widoki za oknem? Bo
            ja od tego wszystkiego wolalbym rzetelnosc lekarzy i pielegniarek.
          • bella78 Re: Porod w Tychach 14.08.07, 08:21
            jest tu gdzieś wypowiedź dziewczyny na temat jej porodu w
            lędzinach. i Dr Chudego który tam przyjmuje porody...Poszukaj... aż
            ciarki przechodzą...
    • barbara232 Re: Porod w Tychach 13.02.07, 15:03
      Droga Tulinko;-)ja za okolo 10 tyg.tez mam porod w Tychach!!!!bardzo sie
      boje,ale mimi to wybieram ten szpital poniewaz chodze prywatnie do lekarza
      ktory tam pracuje i jest bardzo dobry,a nie ma takiego szpitala gdzie naprawde
      byloby super i rewelacyjnie!!na kiedy masz termin??pozdrawiam ijak sie
      czujesz???
      • tullinka Re: Porod w Tychach 13.02.07, 16:39
        Termin mam na 12 kwietnia.Chodze do dr Gwary,ktory tez pracuje w
        szpitalu.Czujemy sie b.dobrze i ja i Mala Kasia.Moze jeszcze gdzies blisko
        mieszkamy to razem na spacerki bedziemy chodzic?? ul.Mysliwska:) Pozdrawiam i
        duzo zdrowka :):)
        • barbara232 Re: Porod w Tychach 13.02.07, 17:23
          jaki zbieg okolicznosci;-)ja tez chodze do doktora Gwary!jestem z Wyr kolo
          mikolowa,ale wynajmujemy mieszkanie w Łaziskach Górnych.masz gg???albo e-maila??
          moj mail to swierkotmb@interia.pl a numer gg 10039158.Termin wg.okresu mam na
          22 kwietnia a wg.usg na 7 maja,ale mam zalozony pessar i w 37 tyg.mam miec go
          sciagniety takze porod moze sie przyblizyc...odezwij sie na gg lub meila
          pozdrawiam Cie goraco;-)!!!i Twoja dzidzie;-)
          • edka1979 Re: Porod w Tychach 27.06.07, 19:02
            jak możesz to daj znać jak poród i wrażenia z pobytu w szpitalu; ja jestem z
            Mysłowic i też chodzę do dr Gwary, a termin mam dopiero na połowę grudnia
        • bajka601 Re: Porod w Tychach 13.02.07, 17:28
          Mój synek urodził sie w szpitalu wojewódzkim w Tychach. Jestem zadowolona. To
          prawda ze standart sal i pomieszczeń typu łazienki nie jest taki jakby wszyscy
          sobie życzyli ale proszę pamiętać że to nie WCZASY tylko kilkudniowy pobyt w
          szpitalu gdzie ma sie zdrowo urodzic dziecko pod profesjonalnym okiem położnych
          i lekarza. A jeśli chodzi o personel robią wszystko co do nich należy ...a
          prawda jest taka że cały poród zależy wyłącznie ( no oczywiście poza rodzącą)
          od pielęgniarki położnej.
          • barbara232 Re: Porod w Tychach 13.02.07, 18:08
            a wlasnie,wiekszosci polozne sa mile?????
        • mamamario Re: Porod w Tychach 25.02.07, 21:27
          tullinka napisała:

          > Termin mam na 12 kwietnia.Chodze do dr Gwary,ktory tez pracuje w
          > szpitalu.Czujemy sie b.dobrze i ja i Mala Kasia.Moze jeszcze gdzies blisko
          > mieszkamy to razem na spacerki bedziemy chodzic?? ul.Mysliwska:) Pozdrawiam i
          > duzo zdrowka :):)
          Witam
          No to mieszkamy na tej samej ulicy :-). Ja rodziłam w Wojewódzkim w lipcu.Opiekę
          przy porodzie miałam rewelacyjna, przecudowna położna (nic nie
          zapłaciłam).Podczas porodu wystąpiły komplikacje i błyskawicznie podjęto decyzję
          o cesarskim cięciu. No i też prowadził moją ciąże dr Gwara.Jeśli chcesz pogadać
          to napisz na maila mamamario@gazeta.pl.Pozdrawiam.
    • lothian2 Re: Porod w Tychach 14.02.07, 11:04
      Porodówka i oddział położniczy w Tychach to dla nas był koszmar. Opryskliwa
      położna w czasie porodu, masówka potem na oddziale - 50 kobiet po porodzie
      jednocześnie, jedna łazienka z 4 prysznicami i kilkoma ubikacjami. Na to
      wszystko 2 przemęczone, a przez to opryskliwe położne. Nigdy więcej! Drugie i
      trzecie dziecko urodzone w Katowicach na Raciborskiej. W porównaniu z Tychami
      raj na ziemi.
    • jot44 Re: Porod w Tychach 27.02.07, 13:28
      Dramat
      Jedynym atutem jest Oddział Neonatologii, cała reszta do bani-no może położne
      miłe i sympatyczne były wyjątkiem
    • agnieszka13_1975 Re: Porod w Tychach 03.03.07, 22:53
      Gdybym miała rodzić moje trzecie dziecko rodziła bym właśnie w tym szpitalu. Mój
      ulubiony lekarz to Marek Krzystyniak - polecam, położne również sympatyczne co
      rusz pytały się czy wszystko OK.(Moją córeczkę urodziłam w styczniu 2006r a
      synka w 2000r). Pozdrawiam i trzymam kciuki - wszystko będzie dobrze.
      Agnieszka.
      • tullinka Re: Porod w Tychach 05.03.07, 21:32
        Kurka :/ Jakies mnie sluchy dochodza ze z Gwary sie w Woj.podsmiewaja :( Tylko nie wiem czemu i co i jak i tylko sie stresuje :(:(
    • majowa-panna w Lędzinach... 22.06.07, 21:12
      Taaaa... Ledziny :( Tam urodziłam :(

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=64559468
      • jolanta8 Re: mikołów 03.07.07, 12:59

        • jolanta8 Re: mikołów 03.07.07, 13:01
          upss coś nie tak z postem, ale już piszę...

          jezeli macie okazje i nie jest to dla Was za daleko polecam szpital w MIkołowie

          po 1 nie jest to klinika nie ma tam wścibskich studenciaków medycyny

          2. położne 1 klasa
          3. znieczulenie zewnatrzoponowe

          4. polecam lekarza Kiełbasińskiego, warto mu nawet zapłacić by był na porodówce

          ja w tym szpitalu mogłabym rodzić co 9 m-cy :)

          polecam!!!
          • bella78 Re: mikołów 04.07.07, 12:31
            Ja będę rodzić w szpitalu wojewódzkim w Tychach. Lekarz prowadzący to dr
            Krzystyniak. Moje znajome wszystkie były zadowolone. Tak jak wcześniej ktoś
            napisał - to nie wczasy przecież.
            Poza tym niech zdarzą się jakieś komplikacje podczas porodu w Mikołowie lub
            Lędzinach (czego nikomu nie życzę) to gdzie przewożą pacjentki????
            Do wojewódzkiego! Bo tam jest oddział patologii ciązy i wykwalifikowani lekarze.

            Pozdrawiam wszystkie "przy nadzieji" :)
            • ammam Re: mikołów 04.07.07, 18:54
              bella78 jateż rodziłam w Tychach i to już dwa razy pierwszy raz przed remontem
              drugi na septyku bo porodówka była właśnie remontowana, wszystko było w
              porządku i bardzo fajne położne i sympatyczni lekarze. Mój lekarz prowadzący to
              dr. Gwara bardzo dobra opieka po porodzie (podchodził na obchodzie sam do mnie
              i jak reszta lekarzy dochodziła do mojego lóżka to mówił że pacjentka już jest
              zbadana). Pielęgniarki na poporodowym różne dwie jedze, dwie obojętne i dwie do
              rany przyłóż niestety na zmianach po dwie tego samego gatunku. Szeczrze mogę
              polecić rodzenie w Tychach w Wojewódzkim. Jeśli ktoś ma złe przeżycia to niech
              je zostawi dla siebie bo będąc w ciaży słyszałam tylko o poradach z
              komplikacjami, prawda jest taka że te co rodziły bez sensacji nie mają o czym
              mówić wiec opowiada sie tylko te straszne historie. pozdrowionka.
          • ammam Re: mikołów 04.07.07, 18:56
            jolanta8 niestety nie poprę Twojego entuzjazmu znam osobę która o mało nie
            umarła po porodzie w Mikołowie i to tylko dlatego że lekarz nie doczyściła jej
            po porodzie. Códem jest to że żyje.
            • anitaja Re: mikołów 04.07.07, 22:08
              no miało być bez strasznych histori!!! ja znam tylko pozytywne opinie o
              Mikołowie, zreszta zajrzyjcie na "rodzić po ludzku"
    • ammam Re: Porod w Tychach 06.07.07, 20:40
      I strasznych histori nie było tylko efekt jak sie mogło skończyć bez
      szczegółowych opisów.
      • 111a4 Re: Porod w Tychach 07.07.07, 22:06
        ja rodziłam w tyskim szpitalu,nie narzekam,nastepnym razem tez tam bede
        rodziła!!!!!!!!
    • tim-ka Re: Porod w Tychach 10.08.07, 21:30
      Odradzam stanowczo. Na dzień dobry, gdy weszłam na korytarz
      porodówki przed kontuar za którym siedział lekarz i pielęgniarki,
      lekarka poprosiła żebym zadarła z przodu koszulę do góry to mi
      tętno dziecka zbada. Gdzie poszanowanie godności i intymności?! To
      był tylko pierwszy szok.
      Mężowie uczestniczący w porodzie rodzinnym chodzą po korytarzu do
      toalety, obmyć ręce itp., i przechodząc mają wspaniały widok na
      dostawiane na doczepkę kobiety do porodu, do wywiadu, do badania
      ginekologicznego..Mnie czymś przynajmniej okryto, ale dziewczyna
      obok leżała w zadartej po piersi koszuli i czekała na badanie
      lekarza. Ale to był tylko drugi szok.
      O mały włos nie urodziłabym tam chorego dziecka, bo nie zrobiono mi
      USG, a dziecko było źle ułożone.Po kilkunastu godzinach ciężkiego I
      etapu porodu i kolejnych meczarni II etapu, zdecydowano o cesarce.
      Położna była tam jak za karę, wciąż na mnie fuczała że jestem 11
      rodzącą, badała mnie wyjątkowo boleśnie, żadnych udogodnień, o
      których tak pięknie opowiadano w Szkole Rodzenia. Dopiero druga
      położna podała mi krzesełko do rodzenia. A szczytem było to, gdy
      usłyszałam, że cytuję: "muszą zabrać mi aparaturę do badania tętna
      dziecka,bo muszą oszczędzać papier" !! Kto by pomyślał co mogliby
      robić ze mną gdyby nie obecność męża, za którą notabne życzą sobie
      100 zł tzw. "darowizny".
      Po bardzo fajnych lekcjach w Szkole Rodzenia,gdzie zachwalano
      porodówkę w tym szpitalu, uległa drastycznej zmianie. Odradzam ją
      każdej przyszłej mamie, która ceni sobie życzliwość i profesjonalną
      opiekę.
      • mala1972 Re: Porod w Tychach 11.08.07, 22:50
        ja też, odradzam , sam poród trwał 36 godz. a ia tak skończyło się
        cesraką, nie było nikogo kto chciałby podjąć taka decyzję. Nie chce
        straszyć, ale nie ja pierwsza nie ostatnia , z niesmakiem. Nie będę
        opisywac całości bo braknie miejsca, ale masz jeszce czas by
        poszukać innego szpitala. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.
        • ammam Do Tulinka 11.08.07, 23:03
          Jak Ci poszło Tulinka bo nic się nie chwalisz jak było nie wiem czy
          dobrze czy żle, poopowiadaj nam ciekawym.
          • 111a4 Re: poród w Tychach 13.08.07, 20:57
            Rodzilam dwa lata temu,kiedy czytam niektóre posty jestemw
            szoku...to chyba nie ten sam szpital...Ja złych doswiadczen nie
            miałam,czyzby tak wiele sie zmieniło?
            • tim-ka Re: poród w Tychach 13.08.07, 22:21
              Więcej kobiet rodzi - większy przerób - mniejsza wrażliwość, więcej
              pracy, więcej frustracji - niskie płace.. Sama słyszałam tekst
              lekarza na nocnym dyżurze, że "za te pieniadze to są tu chyba dla
              przyjemności".
              • mak20061 Re: poród w Tychach 14.08.07, 11:08
                tim-ka napisała:

                Sama słyszałam tekst
                > lekarza na nocnym dyżurze, że "za te pieniadze to są tu chyba dla
                > przyjemności".


                To niech się zwolni , przecież gdyby nie pracowali w szpitalu to żadna kobieta
                w ciąży prywatnie by do nie go nie przyszła .........jego praca w szpitalu jest
                dla niego atutem
                • tim-ka Re: poród w Tychach 17.08.07, 23:11
                  I niestety miał rację.
                  • tullinka Bylo DOBRZE!! 20.08.07, 10:33
                    A nawet bardzo dobrze,ale zaznaczam glownie dzieki daniu w lape i
                    mega znajomosciom :/ Lekarz prowadzacy moja ciaze ogolnie spieprzyl
                    sprawe i wyladowalam na porodowce nagle,2 tyg przed terminem-
                    przebicie pecherza plodowego :(
                    Przec cala ciaze nie wspomnial ze Malutka jest owinieta pepowina :(
                    Przyjechalam i tam gdzie przyjmuja <a byla 22 w nocy> pani kazala
                    sie przebrac oddac rzeczy mamie i odrazu zbadala tetno dziecka i
                    powypisywala papiery,troche to biurokratyczne,bo akurat mnei nic nie
                    bolalo,ale nie wyobrazam sobie tam kobiety z bolami,stac i dyktowac
                    imiona rodzicow itp.Na gorze juz bylo lepiej,bo od pewnego czasu
                    moja mamunia angazowala wszystkie swoje znajomosci i w ten
                    dobroczynny sposob znalysmy lekarzy i przelozona pielegniarek,do
                    tego kilka poloznych i pielegniarek.16 godzin nic a nic,pol apteki w
                    tylek mi wpakowali,zawsze pytajac czy moze jednak bym cesarke
                    chciala,a ja glupia ze nie bo ja to naturalnie i w dodatku bez
                    znieczulenia chcialam-glupia bylam...
                    Ale jak juz tak bylo dlugo i bez efektow lekarz stwierdzil ze
                    ewentualnie nastepnym razem sie 'narodze' a teraz to rach-ciach i
                    cesarka.I tak tez sie stalo,bardzo ladne i niskie ciecie,szybko sie
                    zagoilo,na nic nie narzekam.Na sali pooperacyjnej i pozniej na
                    oddziale opieka extra,pomoc bez proszenia,poprostu polozne
                    przychodzily i pomagaly,w opiece nad dzieckiem pytaly czy jakis
                    przeciwbolowych nie podac.Ale zaznaczam,jako jedna z niewielu tak
                    mialam,we trzy lezalysmy razem po cesarce i we trzy dalysmy w
                    lape,inne kobitki lezaly na wiekszej sali i nie bylo im tak
                    rozowo.Przykre,ale nastepnym razem tez pojde do wojewodzkiego i tez
                    zaplace,chociaz podobno Gwara tak zrabal sprawe ze czekaja mnie same
                    cesarki :(
                    • jaksie Re: Bylo DOBRZE!! 20.08.07, 13:43
                      "Przykre,ale nastepnym razem tez pojde do wojewodzkiego i tez
                      zaplace,chociaz podobno Gwara tak zrabal sprawe ze czekaja mnie same
                      cesarki :("



                      Co masz na mysli tullinko?
                    • tim-ka Re: Bylo DOBRZE!! 20.08.07, 13:45
                      Gratulacje Tulinka. Twoje doświadczenia niestety wpisują się w
                      ogólny głos rozpaczy nad bezpłatną (hehe) służbą zdrowia. I Gwara
                      jest dowodem na to, że pójście z ciążą do lekarza to loteria.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka