ph78
25.10.09, 23:05
Może to i pytanie do wątku dla matek karmiących, ale w moim odczuciu
jednak zbyt offtopujące na wątek karmnikowy i chya zasługujące na
własny wątek...
Otóż ciekawa jestem, czy wśród lobbujących są chustonoszki? Bo ja
zauważyłam swego rodzaju niedogodność przy noszeniu mojego
kilkutygodniowego dziecięcia w chuście - a właściwie kolizję ze zbyt
dużym biustem... Na spacery noszę niekarmnikowe 65F Fantasie
Smoothing (jeden z moich ulubionych i fajnie dopasowanych staników).
Biust w wiązaniu z przodu na kieszonkę przeszkadza - musiałabym
rozsmarować po klacie albo upchnąć na boki? Ewentualnie nosić
dziecko na brzuchu, bo mi się zwyczajnie między piersiami nie
mieści...
Wczoraj wieczorem w biedzie bezstanikowej (w jakimś amoku wyprałam
wszystkie staniki na raz) zachustowałam się bez stanika i ulga!
Biust zmaltretowany, ale za to z dzieciem jak wygodnie... Nie wiem
już, co myśleć - w końcu o urodę biustu też muszę dbać...
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w temacie? Tricki? Ulubione staniki
do chusty? Może jednak coś usztywnianego bardziej by pasowało...