Dodaj do ulubionych

Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentkom :(

13.03.10, 21:39
Oto czytam w branżowym czasopiśmie "Służba zdrowia" nr 1-8/2010, s.8, w
artykule lekarza Marka Wójtowicza pt. "Ciasny biustonosz":

"Nigdy nie nosiłem biustonosza, ale z praktyki lekarskiej wiem, że jeśli jest
on za ciasny lub źle uszyty, to może wywołać dolegliwości, które zgodnie z ww.
zarządzeniem uniemożliwią jego nosicielce wykonanie być może pierwszej w
życiu, darmowej mammografii profilaktycznej. [...] W ankiecie skriningowej
może zostać wpisane "schaby mnie bolą [...]".

I pointa:
"Z niecierpliwością więc czekam na urzędniczą interpretację dolegliwości
wywołanych za ciasnym biustonoszem".

Zdaje się, że ten kalendarz to nie do kobiet (nie tylko do nich) musi być
skierowany, ale przede wszystkim do lekarzy.
Obserwuj wątek
    • kotwtrampkach Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 13.03.10, 23:48
      "jeśli jest on [biustonosz] za ciasny lub źle uszyty" <
    • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 00:48
      Hej, skąd takie dramatyczne tony? Nie sądzę, że lekarze całymi dniami siedzą i myślą, jak zaszkodzić zdrowiu i urodzie naszych biustów. Nie podejmuję się też wchodzenia w ich poletko.
      W tym, co zacytowałaś nie widzę żadnej herezji. Zarówna za ciasna miska, jak i za ciasny obwód zapewne zdrowe nie są.
      Wszyscy też wiemy, że mała miska często daje wrażenie ciasnego obwodu. I pewnie nie jest to tylko wrażenie, bo jeśli fiszbiny kończą się przed pierwszą to musimy "pożyczyć" te centymetry z obwodu. I mamy to, co nosi większość kobiet - podjeżdżający, uwierający fiszbiną w piersi i "duszący" stanik.
      Moim zdaniem to dobrze, że lekarze zwracają uwagę na problem doboru biustonosza.
      • nomina Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 10:29
        Zgoda, ale to jest czasopismo branżowe i podejście, że kobiety mają za ciasne
        staniki, a te schaby to od ciasnoty (doskonale wiecie, że w 80% przypadków, w
        których kobieta ma za luźny biustonosz, przyczyna jest dokładnie odwrotna), może
        skutkować tym, że lekarz, widząc "schaby" u kobiety skarżącej się na bóle
        pleców, zaleci jej zwiększenie obwodu!
        • black_halo Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 11:06
          No nie wiem, pojecie schabu na plecach to ja dopiero naocznie
          zobaczylam w ciasnym staniku i przyznaje, ze bylam zaszkowana bo niby
          jak ja ma to wygarnac do miski jak to jest tluszcz na plecach?

          Sa panie, ktore maja troche wiecej ciala u nich zbyt ciasny obwod sie
          wpija w cialo i robi schaby nad i pod. Drugi biustonosz upilam juz
          luzniejszy i doskonale widze, ze trzyma o wiele lepiej.

          Tu wcale nie chodzi o ciasnote obwodu a o dobry pracujacy obwod. Dla
          biustow ciezkich, czyli powiedzmy od G+ nie wystarczy jedna czy dwie
          haftki tylko trzeba trzech o podejrzewam ze majac miseczke J+ to
          nawet i cztery - wiem, ze to juz prawie gorset ale taka jest prawda.
          Tak samo 10 mm ramiaczka - to nie utrzyma ciezkiego biustu zadnym
          sposobem. Moj George 75G ma dwie haftki i cieniutkie ramiaczka. Jest
          ciasny i robi schaby na plecach ale trzeba powiedziec, ze biust jest
          na miejscu. Tylko, ze kosztem pilowania moich plecow !
        • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 11:17
          Bo schabiki robią się od za ciasnego stanika: za ciasnego w obwodzie, albo za
          ciasnego w miseczce. W przypadku statystycznej Polki raczej chodzi o to drugie.
          Ja nie czytałam całego artykułu, ale uważam, że to dobrze, że lekarze w ogóle
          zwracają uwagę na problem doboru biustonosza.
          • agn44 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 11:58
            może i zwracają na to uwagę, ale nie wiem czy to interpretują w ten sam sposób
            jak na lobby: czyli np., że obwód powinien być stabilny, żeby mógł skutecznie
            podtrzymać duży biust. myślę, że oni to rozumieją w ten sposób: obwód ci się
            wbija, robią się wałki - na pewno za bardzo ściskasz kręgosłup, masz za ciasny
            obwód i musisz go zwiększyć. ale to nie jest do końca tak. jestem w miarę
            szczupła, zbliżam się do 30-stki, przy moim wzroście 173cm ważę 59kg (wiem to
            nie jest mało, ale nadwagi nie mam), noszę obwód 65/30 (ciasno pod biustem mam
            68cm) i w nawet luźnych stanikach (z obwodem 70) robi mi się baleron na plecach.
            a co mają zrobić kobiety, które są trochę pulchniejsze ode mnie? u nich
            wrzynanie się obwodu będzie zawsze, nawet jak im stanik podjedzie na plecach to
            i tak zrobią się fałdki (no chyba że będzie już tak luźny jak ich obwód pod
            biustem bez ściskania - wtedy będą mieć gładkie plecy).
            w ogóle to nie raz chodziłam do lekarzy (zarówno kobiet jak i mężczyzn,
            ginekologów, ortopedów, specjalistów od rehabilitacji), rozbierałam się do
            osłuchania i oglądnięcia i nigdy mi żaden nie zwrócił uwagi, że powinnam nosić
            inny rozmiar stanika (wcześniej nosiłam 75-80c/b, teraz 65ff/g).
            • marudna_maruda Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 12:31
              >przy moim wzroście 173cm ważę 59kg (wiem to
              >nie jest mało, ale nadwagi nie mam)

              Gdybyś miała 3.5-4kg mniej, to byś miała niedowagę. A do nadwagi brakuje Ci 15-16kg.
              • kk345 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 12:38
                > >przy moim wzroście 173cm ważę 59kg (wiem to
                > >nie jest mało, ale nadwagi nie mam)
                >
                > Gdybyś miała 3.5-4kg mniej, to byś miała niedowagę.

                Tez przeraziło mnie stwierdzenie, ze 59 kg to nie jest mało...Dziewczyno, to ile
                wg siebie powinnaś ważyć???

                I czepnę się także lekarza: czy żadnej z Was nie przeszkadza, że Pan doktor
                wypowiada się o ciele swojej pacjentki per "schaby"??? Kurczę, pewnie jestem
                super przewrażliwiona, ale odbieram to jako lekceważenie, taka pogardę - według
                mnie niedopuszczalne jest, by ktoś używał takich sformułowań publicznie.
                • agn44 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 12:49
                  kk345 napisała:

                  > > >przy moim wzroście 173cm ważę 59kg (wiem to
                  > > >nie jest mało, ale nadwagi nie mam)
                  > >
                  > > Gdybyś miała 3.5-4kg mniej, to byś miała niedowagę.
                  >
                  > Tez przeraziło mnie stwierdzenie, ze 59 kg to nie jest mało...Dziewczyno, to il
                  > e
                  > wg siebie powinnaś ważyć???

                  to nie chodzi o cyferki przed "kg", tylko o to, że nadal mam sporo tłuszczy
                  wszędzie poza przedramionami (tylko to mam chude). w ciągu niecałego roku
                  schudłam 12-13kg, ale nadal wydaje mi się, że mam za dużo tłuszczu (to siedzi w
                  psychice).


                  > I czepnę się także lekarza: czy żadnej z Was nie przeszkadza, że Pan doktor
                  > wypowiada się o ciele swojej pacjentki per "schaby"??? Kurczę, pewnie jestem
                  > super przewrażliwiona, ale odbieram to jako lekceważenie, taka pogardę - według
                  > mnie niedopuszczalne jest, by ktoś używał takich sformułowań publicznie.

                  ja chyba też jestem przewrażliwiona, bo to określenie baarrdzo mi się nie
                  spodobało. pomyślałam, że tak lekceważąco (pogardliwie?) mógłby powiedzieć tylko
                  facet, albo jakaś anorektyczka, która naoglądała się za dużo modelek w gazetach.
                  ale co ciekawe, nie zrobiłoby to na mnie takiego wrażenia, gdyby to powiedziała
                  kobieta przy kości, która również ma nadmiar ciałka.
                  • kk345 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 12:54
                    > schudłam 12-13kg, ale nadal wydaje mi się, że mam za dużo tłuszczu (to siedzi w
                    > psychice).
                    Uważaj, tak zaczyna się anoreksja. Obiektywnie rzecz biorąc masz idealną wagę.

                    > ale co ciekawe, nie zrobiłoby to na mnie takiego wrażenia, gdyby to powiedziała
                    > kobieta przy kości, która również ma nadmiar ciałka.

                    Nie. Ktoś, kto wypowiada się publicznie, jako fachowiec, nie ma prawa użyć
                    takich słów, niezależnie od tego, jak wygląda i ile kg nadwagi sam posiada. To
                    niegrzeczne i nieprofesjonalne.
                    • agn44 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 13:07
                      kk345 napisała:

                      > > schudłam 12-13kg, ale nadal wydaje mi się, że mam za dużo tłuszczu (to si
                      > edzi w
                      > > psychice).
                      > Uważaj, tak zaczyna się anoreksja. Obiektywnie rzecz biorąc masz idealną wagę.

                      te kilogramy schudłam po odstawieniu słodyczy. zamiast czekolad i batoników
                      jadłam większy obiad.
                      rozumiem co masz na myśli pisząc, że tak zaczyna się anoreksja, ale ja mam zbyt
                      słaba wolę (za bardzo lubię jeść), żeby doprowadzić się do takiego stanu :)
                      • kk345 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 13:10
                        > (za bardzo lubię jeść), żeby doprowadzić się do takiego stanu :)

                        Wierzę, ale kłopoty z postrzeganiem siebie i oceną swoich rozmiarów mogą
                        zaowocować nie tylko anoreksją, czego oczywiście nie życzę. Po prostu spójrz na
                        siebie z dystansu i zapytaj o zdanie kogoś życzliwego, same zawsze oceniamy
                        siebie najsurowiej.
                        • ko_kartka Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 21:29
                          Z jednej strony owszem, ale weź pod uwagę, że waga to jedno, a zawartość
                          tłuszczu w tej wadze to drugie. Można mieć wagę na odpowiednim poziomie, ale i
                          spore fałdki. Nie mówię, że to złe, sama posiadam wręcz fałdy - ale jednak sama
                          waga nie pokazuje prawdy o wyglądzie człowieka.
                          • agn44 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 15.03.10, 19:10
                            ko_kartka napisała:

                            > Z jednej strony owszem, ale weź pod uwagę, że waga to jedno, a zawartość
                            > tłuszczu w tej wadze to drugie. Można mieć wagę na odpowiednim poziomie, ale i
                            > spore fałdki. Nie mówię, że to złe, sama posiadam wręcz fałdy - ale jednak sama
                            > waga nie pokazuje prawdy o wyglądzie człowieka.

                            o właśnie, dobrze mówisz :)
                            pracuje przy biurku, zero sportu. jedyny mój wysiłek fizyczny to przejście na
                            nogach do pracy (w sumie dziennie 40-60 min.). powoli i systematycznie moje
                            mięśnie zastępowane są przez tłuszcz (co oczywiste jest szkodliwe dla zdrowia o
                            czym doskonale zdaję sobie sprawę).
                    • maith Schaby - nigdy czegoś takiego nie słyszałam/czytał 14.03.10, 22:36
                      Schaby - nigdy czegoś takiego nie słyszałam/czytałam, dlatego jestem
                      w szoku, że takiego określenia użył lekarz wypowiadający się jako
                      ekspert.
                      A skoro my tutaj nigdy czegoś takiego nie widziałyśmy, to nie sądzę,
                      żeby kobiety lekarzowi wyjeżdżały z takim słownictwem. Cóż, lekarz
                      też może być prymitywem i mieć prymitywne wyobrażenia o kobietach.
                      Szkoda tylko, że mu to drukują.
                      • pinupgirl_dg Re: Schaby - nigdy czegoś takiego nie słyszałam/c 14.03.10, 22:40
                        Nie? Myślę, że to częste określenie, słyszałam je tylko od kobiet, więc wierzę w autentyczność. "Schabiki, schaby" to wałeczki nad obwodem, nad biodrówkami itd. Mało sympatyczne określenie, ale popularne.
                • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 13:32
                  > I czepnę się także lekarza: czy żadnej z Was nie przeszkadza, że Pan doktor
                  > wypowiada się o ciele swojej pacjentki per "schaby"??? Kurczę, pewnie jestem
                  > super przewrażliwiona, ale odbieram to jako lekceważenie, taka pogardę - według
                  > mnie niedopuszczalne jest, by ktoś używał takich sformułowań publicznie.

                  Jeśli dobrze rozumiem, jest to cytat, na dodatek przycięty, więc trudno się wypowiedzieć. Samego określenia "schaby" nie znoszę.
                  • nomina Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 16:28
                    Cytat przycięty, bo to wyimek z artykułu. Ale słowo schaby nie jest moim
                    wymysłem. To, co w cudzysłowie, jest wypowiedzią lekarza.

                    I zgadzam się z opinią, że to, jak my, uświadomione, odbieramy obwód nie pokrywa
                    się z tokiem rozumowania lekarza. Powiedzcie z ręką na sercu, jeśli lekarz mówi,
                    że niejednokrotnie spotyka się z pacjentami w za ciasnych biustonoszach, to czy
                    naprawdę mówi o za ciasnych? Jeśli pacjentka ma np. 75 cm luźno, nosi Triumpha
                    75, który rozciąga się do 90-98, to o jakiej ciasnocie ma być mowa? Ile on ma
                    procent szansy w tych pacjentkach trafić na lobbystki, które, szukając idealnego
                    stanika, wzięły z rozpędu za ciasny rozmiar? Jeśli ostanikowanych jest mniej niż
                    10% noszących biustonosze Polek, czyli 90% nosi za luźne obwody same lub luźne
                    obwody plus za małe miski, a wśród 10% poprawnie ostanikowanych jest nie sądzę,
                    że więcej niż 20%, które noszą za ciasne staniki, to znaczy, że tych naprawdę za
                    ciasnych to maksymalnie 3% populacji Polek w stanikach. Powtórzę: ile ten lekarz
                    mógł widzieć lobbystek w nazbyt zaniżonych obwodach?

                    Stoję więc wciąż na stanowisku, że lekarz bierze objawy za dużego obwodu bądź
                    nawet niedużo za dużego plus za małe miski za objaw zaciasności. I taka była
                    pointa - on oczekuje działań zdrowotnych, ale w cytowanym ostatnim zdaniu
                    zasugerował nie za małe miski czy nieprecyzyjny krój, ale za ciasny obwód. A to
                    jest czasopismo branżowe!
                    • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 16:46
                      > Cytat przycięty, bo to wyimek z artykułu. Ale słowo schaby nie jest moim
                      > wymysłem. To, co w cudzysłowie, jest wypowiedzią lekarza.

                      Ja tam widzę podwójny cudzysłów. Z resztą nie sądzę, żeby lekarz mówił, że "bolą go schaby" (i w domyśle, że jest to wina stanika), skoro jak sam w pierwszym zdaniu przyznał, nigdy nie miał na sobie biustonosza.

                      > Stoję więc wciąż na stanowisku, że lekarz bierze objawy za dużego obwodu bądź
                      > nawet niedużo za dużego plus za małe miski za objaw zaciasności.

                      Myślę, że 90% Polek ma za ciasne staniki - w miseczkach. I to pewnie z nimi spotkał się ten lekarz. Bo biustonosz pijący,uciskający jest zapewne źle dobrany, dobrze, że ktoś zauważył chociaż tyle. Opinia, że stanik ma być z założenia niewygodny wciąż jest powszechna.
                      • kk345 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 16:56
                        Nawet, jeśli lekarz cytował, to od osoby po studiach wymagam, żeby umiała
                        zauważyć, ze cytat jest niestosowny i właściwiej dobrała słowa.
                        • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 17:09
                          A ja od cytatu wymagam, żeby był wierny. Od lekarza po studiach, że będzie
                          dobrze leczył. Od każdego człowieka, bez względu na wykształcenie, taktu, ale
                          nie sztucznej politycznej poprawności.

                          Myślę, że trudno będzie dalej dyskutować o tym artykule, nie czytając go w
                          całości. Tylko nomina się z nim zapoznała i tylko ona może spróbować zareagować.
                          Proponuję napisanie maila do tego lekarza albo do redakcji i zaproszenie tamtej
                          strony do dyskusji.
                    • angella456 Kontekst 14.03.10, 18:31
                      "(...)nie dziwię się obecnej burzy medialnej wywołanej treścią załącznika nr 4
                      zarządzenia nr 57/2009/DSOZ Prezesa NFZ z dn. 29 października ub.r., w którym
                      zapisano kryterium wykluczające z programu kobiety „które wypełniając ankietę
                      przed badaniem zgłoszą występowanie dolegliwości w obrębie piersi”. Nigdy nie
                      nosiłem biustonosza, ale z praktyki lekarskiej wiem, że jeżeli będzie on za
                      ciasny lub źle uszyty, to może wywołać dolegliwości, które zgodnie z w/w
                      zarządzeniem uniemożliwią jego nosicielce wykonanie być może pierwszej w życiu
                      darmowej mammografii profilaktycznej. Wiem także, że po długodystansowym
                      dźwiganiu sklepowych toreb z zakupami może potem przez kilka dni wystąpić przy
                      głębszym oddechu uczucie kłucia i pobolewania z przodu lub z tyłu klatki
                      piersiowej, że nie wspomnę o jakichś powysiłkowych bólach promieniujących
                      poprzez klatkę piersiową ( i piersi) do mostka, kręgosłupa albo do barku. W
                      ankiecie screeningowej może też zostać wpisane: „schaby mnie bolą” lub „kłuje
                      mnie w piersiach”. Czy świadczeniodawca ma na tej podstawie odmówić screeningu i
                      nakazać kobiecie, żeby zapisała się do onkologa na wizytę za 3, 4 albo 6
                      miesięcy? Jeżeli będzie ona miała w sobie moc, to dotrwa i pojawi się w
                      onkologicznym gabinecie, gdzie dostanie najprawdopodobniej...skierowanie na
                      mammografię! To może lepiej, żeby poszła tam z wynikiem wykonanej w screeningu
                      mammografii i od razu dostała skierowanie na usg oszczędzając podwójnych kosztów
                      sobie, enefzetowi oraz nam-składkowiczom ?
                      To kryterium niestety ma nie być wykreślone, a wręcz przeciwnie:
                      bardziej...doprecyzowane. Z niecierpliwością więc czekam na urzędniczą
                      interpretację dolegliwości wywołanych za ciasnym biustonoszem."

                      Cały felieton dotyczy problemu mammografii i niewystarczającej ilości
                      wykonywanych badań.
                      • pinupgirl_dg Re: Kontekst 14.03.10, 18:42
                        Bardzo dziękuję, że to wrzuciłaś, chyba wiele się wyjaśniło.
                        • nomina Re: Kontekst 14.03.10, 19:29
                          Ale co się wyjaśniło? Zacytowałam fragmenty, bo tylko one dotyczą poglądów autora na biustonosz. Oczywiście, że ma rację, pisząc o bzdurach badań mammograficznych. Nie to jednak było przedmiotem mojego silnego niepokoju. Zaniepokoiło mnie, że zauważa za ciasne biustonosze u niejednej pacjentki i podkreśla to w poincie, skoro, jak mniemam, ma prawie zerowe szanse spotkać się z osobą noszącą naprawdę za ciasny biustonosz, a mówiąc o złym kroju, nie wspomina o małej misce, czyli zapewne tego nie wie. I w sumie nie ma się czemu dziwić. Tylko ja już wiem skądinąd, że poglądy lekarskie niezgodne ze stanem faktycznym (typu "taka pani uroda" w przypadku dolegliwości, które świadczą o chorobach coraz bardziej powszechnych i kończących się źle zarówno dla pacjentki, jak i społeczeństwa) robią ogromną masową szkodę. Moim zdaniem, ten artykuł to przykład konieczności lobbowania wśród lekarzy, żeby taki autor wiedział, że to nie "zaciasność", ale "zaluźność", i nie zły krój, tylko zwyczajnie za mała miska.
                          • pinupgirl_dg Re: Kontekst 14.03.10, 19:36
                            Nomino - jeśli masz możliwość, to polobbuj, ale nie w tonie "pośmiejmy się z głupich lekarzy". W tym tekście autor o ciasnym biustonoszu (można to zastąpić słowem "niewygodnym, źle dopasowanym, powodującym dolegliwości") pisze w całkowicie innym kontekście. Autor nie udaje znawcy tematu, tylko przytacza to jako przykład, pisząc o zupełnie innym problemie. Nie sądzę, że robi to dlatego, że w skrytości ducha chce nam zaszkodzić.
                            • nomina Re: Kontekst 14.03.10, 20:50
                              Hej, ale gdzie ja napisałam, że śmiejemy się z głupich lekarzy? Jest mi bardzo
                              nie do śmiechu. Fakt, że patrząc z perspektywy osoby mającej na co dzień kontakt
                              z ludźmi ponoszącymi konsekwencje lekarskich mitów utrwalanych autorytarną
                              pozycją medyka, jestem trochę wrażliwa na mity innego typu. Niemniej uważam, że
                              uderzenie do środowiska lekarskiego to ważniejsza rzecz, niż się wydawało, skoro
                              nieznający się na temacie lekarz rozpowszechnia informacje, które mogą być źle
                              zinterpretowane.
                              • pinupgirl_dg Re: Kontekst 14.03.10, 21:01
                                Sporo ludzi ponosi też konsekwencje tego, że jak wiadomo Polak zna się na leczeniu lepiej niż lekarze.
                                W moim środowisku też spotkałam naprawdę strasznych lekarzy, ale większość z nich jest naprawdę w porządku i uczciwie wykonuje swoją pracę.
                                Ja nie odebrałam tego jako apelowanie i noszenie za luźnych staników. Nie wydaje mi się też, że za każdym razem używając słowa "biustonosz" należy wspominać o dopasowanym obwodzie i fiszbinach okalających piersi.
                                Jeśli masz poczucie misji, napisz list do tego pisma z wyjaśnieniami.
                        • fanka_tomcia Re: Kontekst 15.03.10, 00:04
                          z tego kontekstu może wynikać, że lekarz cytuje przykładowe wpisy kobiet w
                          ankietach, a nie, że to jego określenie. dobrze zrozumiałam?
                      • ko_kartka Re: Kontekst 14.03.10, 21:40
                        No i według mnie nie ma w tym tekście nic o tym, że lekarz (ten konkretny, ale i
                        w ogóle) uważa ciasny obwód za całe zło oraz zaleca pacjentkom noszenie
                        luźniejszych obwodów. Jest tam mowa o ciasnym BIUSTONOSZU, który, jak wszystkie
                        wiemy, składa się z obwodu ORAZ miseczki. Zgadzam się ponadto, że
                        mężczyzna-lekarz nie musi być gorseciarką i znać się na niuansach budowy
                        biustonosza. Stwierdza, że biustonosz (=obwód+miseczki) jest za ciasny i koniec
                        pieśni. A w ogóle to chodzi mu głównie o to, że źle sfomułowane zarządzenie
                        uniemożliwia wykonanie mammografii pacjentce, która uskarża się na dolegliwości
                        wywołane za ciasnym biustonoszem - i to jest błąd formułujących zarządzenie.

                        Pamiętajmy, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i nie róbmy z siebie
                        nawiedzonych fanatyczek.
          • black_halo Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 19:56
            Mozesz mi wyjasnic jak schabiki robia sie od zacisnej miseczki mam
            ekstremalny przyklad bo wycignelam stary biustonosz 85DD i od nigdzie
            nie jest dla mnie za ciasny, spokojnie sie w nim zapinam i odciagne na
            20 cm, plecy mam gldziutke jak tafla szkla a jedyne co mi sie robi to
            bulki. Ale w zyciu zaden biustonosz nie wydawal mi sie za ciasny z
            powodu za malej miski.
            • pinupgirl_dg Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 14.03.10, 20:24
              A na ile nosiłaś te 85DD i jaki jest Twój biust? W przypadku większych biustów
              zdarza się dość często, pierś nie mieszcząc się w misce ucieka pod obwód
              powodując wrażeniem, że obwód jest za ciasny. Dlatego często próby zwrócenia
              uwagi komuś na za luźny obwód kończą się oskarżeniami o próby uduszenia. Jeśli
              dodatkowo obwód podjeżdża, zgarnia po drodze tłuszczyk z pleców wyciskając go górą.
              Nie jest to jedyna przyczyna powstawania nierówności na plecach, niektórzy mają
              je również w dobrze dobranym staniku. Niemniej większość kobiet które znam i
              które narzekają, że im ciasno, noszą przymałe miseczki.
              I mnie przed uświadomieniem plecy też były gładkie, nierówności pojawiły się,
              gdy przytyłam parę kilo i w neofickim zapale zbytnio zaniżyłam obwód.
    • nunia01 Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 15.03.10, 10:31
      Lekarze też ludzie i można ich uświadomić:)

      Ja się odniosę do gładkości pleców i nadmiaru ciała.
      Jestem posiadaczką solidnej nadwagi. Oczywiście sama się sobie nie podobam na
      plecach nawet w stanikach z szerokim tyłem. Ale jako namiętna uświadamiaczka na
      własnym przykładzie niejednokrotnie zdzierałam z siebie górną część odzienia i
      demonstrowałam co i jak. Wielokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć od dziewczyn
      znaaacznie szczuplejszych - jakie masz gładkie plecy, jak to robisz, że nie masz
      tam fałdek. Wg nich one mają większe.
      Nadwaga nie jest więc jednoznaczna z wżynaniem się. Dużo zależy od biustonosza,
      dużo zależy od właściwości ciała.
      • maggianna Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 15.03.10, 14:46
        w moim przypadku doslownie wylewalam sie ze stanika zarowno na
        placach i pod pachami - nosilam 85D i 90C - i zawsze myslalam ze
        skoro jestem gruba to tak ma byc... im wieksze buly mi sie robily na
        plecach tym wiekszy obowod kupowalam (uwazajac ze skoro mam dosc
        maly biust to nawet miska D jest przesada). Odkad nosze 80G nic mi
        sie nie "wylewa", plecy zupelnie gladkie - wygladam z tylu lepiej
        niz wiekszosc moich szczuplych kolezanek w niesmiertelnym 75B.
        • dorkax Re: Uświadamianie lekarzy, bo zagrażają pacjentko 15.03.10, 21:17
          Hej! Jeżeli nosisz rozmiar 40+ proszę o wypełnienie tej ankiety.

          Ankieta jest anonimowa,nie musisz podawać żadnych danych.

          Wypełniajac ankietę wspierasz moją edukację


          spreadsheets.google.com/embeddedform?formkey=dEhvRlB6ckJxYlkwUnBxTFZWLXEyX0E6MA

          Dziekuje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka