nastyyy
09.01.11, 15:44
A w sumie nie tylko mała i nie koniecznie czarna, ale to ona zainspirowała mnie do tego wątku ;)
Jeżeli chodzi o biustonosze wybór jest coraz większy, a więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ja jednak dalej mam problem z doborem ubrań.. Lubię chociażby koszule, ale zazwyczaj wiadomo jak ich mierzenie się kończy - na wysokości biustu się rozłazi. Jeszcze gorzej z sukienkami .. I o ile możliwe jest zwężenie (co wiele sklepów nawet oferuje w cenie), to często tracą przez to fason (a jak dekolt nie jest prosty, tylko ma 'miseczki' to już w ogóle), ani nie dają też pewności jak będzie leżeć po przeróbce (nie mówiąc o tym, czy krawcowa uwierzy, że ktoś kto ma w pasie 60 cm może mieć w biuście przykładowo 90 i czy nie zrobi tego po swojemu - bo to nie możliwe, albo po prostu łatwiej zwęzić). Ja akurat noszę rozmiar XS, a biust przy tym 60H.. Niestety przy tym rozmiarze dla producentów powinnyśmy mieć miseczkę z C i to maksymalnie..
Podczas ostatnich zakupów wpadła mi w oko taka mała czarna - ot klasyczna sukienka na wiele okazji - czy to uroczyste spotkanie rodzinne, czy elegancka kolacja. Niestety skończyło się jak zawsze - w pasie luźna, w biuście.. Zakryło go do połowy, spłaszczając i zabierając możliwość oddechu;p
Powiedzcie mi, drogie lobbystki jak sobie radzicie z tym problemem. Latacie z każdym 'większym' zakupem do krawcowej, czy może poddajecie się i kupujecie coś luźniejszego (ja tak przy ostatniej okazji byłam zmuszona zrobić.. tunika w rozmiarze XL - zakrywała wreszcie biust, a dzięki rozmiarowi mi posłużyła za sukienkę;p). A może macie jakieś sklepy przyjazne większym biustom? Mile widziane też wypowiedzi ofertowe - każda z nas pewnie ma w szafie jakąś kreację, której już nie włoży a może posłuży komuś innemu?