Lobbystki o lobby i dla lobby

02.03.11, 23:14
Zainspirowana watkiem z offtopow (forum.gazeta.pl/forum/w,86228,122771477,122771477,czy_LB_dogorywa_.html) i zachecona przez Turzyce i Besame.mucho pozwole sobie zaczac dyskusje - czego oczekujemy od forum, co jest dla nas szczegolnie wazne, co nas denerwuje? Pojawily sie glosy, ze forum zamienia sie w tablice ogloszeniowa, ze doswiadczone biusciaste mniej sie wypowiadaja, a nowe sa zbyt niesmiale, zeby zaczynac nowe watki - czy tak rzeczywiscie jest?
Byloby swietnie, gdyby wypowiedzialy sie zarowno dziewczyny, ktore sa na forum od lat, te mniej zaawansowane stazem (jak ja), jak i te, ktore wlasnie dopiero co zaczely tu zagladac. Mysle, ze nie tylko ja zawdzieczam temu forum bardzo wiele, i warto zatroszczyc sie, zeby bylo ono pomocne dla nastepnych pokolen biusciastych!
    • besame.mucho Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 02.03.11, 23:38
      Fajnie, że założyłaś ten wątek, dzięki.

      Ja tylko powtórzę mój apel z offtopów - dziewczyny, niezależnie od tego jak długo jesteście na Lobby, piszcie co Wam się podoba, a co nie, co chciałybyście zmienić, jakie macie pomysły na to forum. Nie ma czegoś takiego jak "jestem tu za krótko żeby coś wiedzieć, nie będę się wypowiadała". Wypowiedzi tych z Was, które są u nas króciutko, są bardzo ważne! Będąc dłużej na Lobby ciężko jest nam się wczuć w rolę świeżynki, jesteśmy przyzwyczajone do struktury forum i wydaje się nam przejrzyste. A Wy możecie nam powiedzieć jak naprawdę to wygląda z perspektywy nowoprzybyłej osoby i jakie ulepszenia sprawiłyby, że szybciej poczułybyście się na Lobby jak u siebie :).
    • hermenegilda_k Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 08:24
      tak na szybko - przestalam wchodzić na Lobby wlaśnie w momencie, kiedy zamieniło się w tablicę ogłoszeniową dla sklepów; ilość wątków "sklepowych" utrudnia poruszanie się po i tak już niezbyt przejrzystym forum
      a może wydzielić tematy handlowe i reklamowe do oddzielnego forum? taki luźny pomysł rzucam...
      świetna była decyzja moderatorek o zakladaniu nowych wątków przez wszystkie użytkowniczki, konieczność grzebania w długaśnych wątkach "tematycznych" powodowała, że wiele pytań pozostawało bez odpowiedzi, bo wątek błyskawicznie spadał na drugą stronę przez aktywność w wątkach sklepowych
      brak odpowiedzi zrażał nowe użytkowniczki a pewnie i strasze stażem też, teraz tego problemu nie ma i super
      tak naprawdę najbardziej przeszkadza mi schemat gazetowy forum a z tym się nic nie da zrobić
    • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 08:51
      Przeszkadza mi bardzo styl forum gazetowego, no ale cóż - albo ktoś się zaweźmie i zrobi rewolucję, przenosząc choć część najważniejszych informacji w inne miejsce, na przykład w formie "informacji zebranych o marce XYZ", lub zachowując forum gazetowe jako archiwum, albo będziemy sobie egzystować na gazecie, która jaka jest, każdy widzi - z archiwizacją wątków, ze znikaniem różnych rzeczy na ostatnich stronach, z totalnym brakiem oddzielenia np. wątków sklepów od wątków poradnikowych czy dyskusyjnych.

      I tak, jestem moderatorką w innym miejscu w sieci, potrafię sobie wyobrazić ogrom roboty z tym związany i z pełną świadomością mówię, że to będzie ogrom, a nawet dwa ogromy. I że taka decyzja nie jest lekka i łatwa. I zdaje się, że była kiedyś o tym mowa.

      Przeszkadza mi to, że nie umiem tutaj nic znaleźć (na dokładkę wyszukiwanie bardziej nie działa niż działa) - w rezultacie zaglądam do dwóch wątków (korekta: do trzech), które mam wrzucone do ulubionych, a do reszty nie, bo nie umiem się tutaj w ogóle poruszać, mimo że podczytuję lobby spokojnie od dwóch lat już.

      Zajęło mi bardzo długo, zanim w ogóle odważyłam się odezwać - sprawiacie wrażenie dość zamkniętej i dobrze się znającej społeczności, osobom nowym jest bez wątpienia bardzo ciężko. I to nawet nie tyle w kwestii zakładania nowych wątków, co w kwestii wypowiadania się w ogóle.

      Nie lubię pyskówek, których tutaj jest sporo (a przypominam, śledzę lewie kilka wątków na bieżąco). Może rozpieściło mnie moje macierzyste forum, ale nie jestem przyzwyczajona do takiego tonu wypowiedzi i jadu, który się za tym kryje. Chciałabym, żeby było tu trochę więcej "samo-moderacji".

      Chwilowo tyle.
      • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 08:59
        magda2em napisała:

        > Przeszkadza mi bardzo styl forum gazetowego, no ale cóż - albo ktoś się zaweźmi
        > e i zrobi rewolucję, przenosząc choć część najważniejszych informacji w inne mi
        > ejsce, na przykład w formie "informacji zebranych o marce XYZ"

        ja tak miałam na początku - nic nie mogłam odnaleźć, gubiłam się w drzewku i wkurzało mnie szukanie. teraz mam provlem z poruszaniem się po innych forach, tak przyzwyczaiłam sie do gazetowych krzaczków ;-)
        Co do przeniesienia informacji - jest takich miejsc dużo - Lobbowe blogi są podlinkowane na górze, są też inne fora skupiające osoby właśnie nie lubiące gazety.
        • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 09:13
          Od 3 lat jestem moderatorką na forum opartym na phpBB i nie umiem się poruszać po gazecie. I w tej chwili nawet nie próbuję. A inne miejsca to też inna atmosfera (na balkonetce moim zdaniem jest jeszcze większy bajzel niż tutaj, nie umiem się tam odnaleźć jeszcze bardziej, niż tutaj).

          Zamieszanie spowodowane gazetowymi krzaczkami i drzewkami wyeliminowałam częściowo, ustawiając domyślnie sortowanie postów w wątku po dacie, ale to nie rozwiązuje problemu - jako że większość ma ustawione drzewko, to nie ma tradycji cytowania wypowiedzi, więc się człowiek czasem musi naszukać, kto komu i gdzie odpowiada.

          A co do zarzutu lubienia bądź nie formy tekstowej moje forum (jako forum z nazwy literackie) jest głównie tekstowe, obrazków jest tyle, co kot napłakał - tyle, ile wymaga skórka forumowa.

          Rozumiem też i wasze nastawienie, natomiast moje rude prawo tego nie lubić ;)
          • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:00
            magda2em napisała:

            > Od 3 lat jestem moderatorką na forum opartym na phpBB i nie umiem się poruszać
            > po gazecie.

            Istnieją ludzie z różnymi upodobaniami i mnie akurat nasza forma forum bardzo odpowiada. Cierpię fizycznie widząc barwne krzaczki i szlaczki. Taka forma mnie odrzuca i rzadko na takie fora zaglądam. Być może coś takiego sprawdza się na forach ekskluzywnych tematycznie, gdzie publiczność jest w pewnym sensie wybrana i z założenia antyszlaczkowa, tak jak może na twoim forum literackim, ale tu mamy do czynienia z bardziej heterogennym środowiskiem i jak zacznie się kolorowy bałagan, to moim zdaniem zrobi się z forum dla każdej kobiety druga Balkonetka. Której ja osobiście nie traktuję w ogóle poważanie, nie tylko z racji tematów, ale także specyficzności grupy tam przebywającej. Mnie już nawet dłuższe sygnaturki pod postami przeszkadzają i nie mogę pojąć, czemu służą te czasem nieprzyzwoicie długaśne poematy zaśmiecacjące przejrzystość. To jest jak reklama, tego się nie czyta, ale zużywa sporo mentalnej energii, by aktywnie przeoczyć. Moim zdaniem Jakob Nielsen ze swoimi surowymi regułami web usability nie stracił jeszcze na aktualności.
            I jeszcze chciałam się odnieść do wytkniętych przez ciebie pyskówek. Nie wiem z czym klimat na naszym forum porównywałaś, ale ze średnią internetową na pewnie nie.
            • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:11
              Ok, co by nie być gołosłowną i nie dyskutować "na sucho", adres mojego forum:
              forum.mirriel.net/index.php
              Wszystkie cuda typu bannerki, uśmieszki, wklejanie obrazków i inne takie można wyłączyć na takim forum, można nawet wyłączyć funkcjonalność awatarków (chociaż ja ją lubię, bo szybciej można się zorientować, kto jest kto). Można zostawić czystą tabelę forum (istnieją bardzo proste i wręcz ascetyczne czy minimalistyczne skórki) i czysty tekst, może ewentualnie z wstawianiem linków i tyle. Nie trzeba wcale korzystać z tej tony fajerwerków, jaką phpBB oferuje - nie ma obowiązku, wszystko zależy jak ustawi wszystko administrator forum.

              Co do pyskówek - Nie, nie porównywałam ze średnią internetową - mówię otwarcie, że jestem przez moje forum rozpieszczona i staram się wręcz nie zaglądać na różne portale, o których wiem, że poziom dyskusji puka do dna od drugiej strony - dla własnego zdrowia psychicznego. Na plus tutaj jest to, że szybko takie pyskówki są eliminowane, jak już zostaną zauważone, ale niesmak pozostaje. Samo-moderacja i autocenzura jest naprawdę rewelacyjnym wynalazkiem.
              • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:43
                magda2em napisała:

                > Wszystkie cuda typu bannerki, uśmieszki, wklejanie obrazków i inne takie można
                > wyłączyć na takim forum, można nawet wyłączyć funkcjonalność awatarków (chociaż
                > ja ją lubię, bo szybciej można się zorientować, kto jest kto).

                Nie zawsze jest to takie proste. Ja jak wyłączę sobie na przykład bzykające animacje w moim mackowym Safari, to pozbawiam się jednocześnie możliwości użycia wielu innych funkcji potrzebnych do aktywności w necie. Urok niekompatybilności z pecetowym światem. Jasne, mogę zmienić przeglądarkę na Firefoxa, ale strasznie denerwują mnie te małe problemiki, wymagające ode mnie więcej pracy niż potrzeba. Dlatego cenię sobie wszystko co funkcjonuje od razu, prostotę z założenia oraz intuitywną obsługę przystępną dla każdego. Mam alergię na bariery w necie.

                Na plus tutaj jest to, że szybko takie pysk
                > ówki są eliminowane, jak już zostaną zauważone, ale niesmak pozostaje. Samo-mod
                > eracja i autocenzura jest naprawdę rewelacyjnym wynalazkiem.

                Muszę przyznać, że niesmaki są mi obce. Raczej nie oczekuję na forach internetowych szkółki niedzielnej. A cenzura nawet taka połączona z auto, kojarzy mi się wybitnie negatywnie. Nie chodzi o to by konflikty unikać, tylko konstruktywnie dawać sobie z nimi radę. Forum jest tego dobrym przykładem.
                • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:50
                  > Nie zawsze jest to takie proste. Ja jak wyłączę sobie na przykład bzykające ani
                  > macje w moim mackowym Safari, to pozbawiam się jednocześnie możliwości użycia w
                  > ielu innych funkcji potrzebnych do aktywności w necie. Urok niekompatybilności
                  > z pecetowym światem. Jasne, mogę zmienić przeglądarkę na Firefoxa, ale straszni
                  > e denerwują mnie te małe problemiki, wymagające ode mnie więcej pracy niż potrz
                  > eba. Dlatego cenię sobie wszystko co funkcjonuje od razu, prostotę z założenia
                  > oraz intuitywną obsługę przystępną dla każdego. Mam alergię na bariery w necie.
                  >

                  Ale ja nie mówię o wyłączanie obsługi w przeglądarce, tylko o wyłączenie danej funkcjonalności na danym forum przez administratora - to są zupełnie dwie inne odrębne kwestie.
                  • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 13:13
                    magda2em napisała:

                    > Ale ja nie mówię o wyłączanie obsługi w przeglądarce, tylko o wyłączenie danej
                    > funkcjonalności na danym forum przez administratora - to są zupełnie dwie inne
                    > odrębne kwestie.

                    No super, ale wtedy jestem zdana na łaskę i niełaskę administratora. Przy okazji zajrzałam na to literackie forum. No, znam takie fora, czasem na nich bywam, ale większości nie da się ogarnąć bez instrukcji. Sprawdź, prosząc o to kogoś, kto nie nie ma netowego doświadczenia. I na wielu do dzisiaj nie wiem, co znaczą te merdające symbole i kolorowe literki.
                    • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 14:17
                      Zrobił się niezamierzony offtop... No ale nic, odpowiem jeszcze. Zwróć uwagę, że forum robią ludzie dla ludzi, a nie jakiś obcy szanowny pan administrator, który decyduje o wszystkim. Nawet tu moderatorki mają możliwość wyłączenia tych wszystkich świecących cudeniek - nie ma na lobby możliwości wstawiania animowanych uśmieszków ani bannerków w sygnaturki, prawda? I to wyłączyły tutejsze moderatorki, nikt inny.

                      Administratorem takiego forum też nie jest ktoś znikąd, tylko byłaby to zapewne któraś z lobbystek, której by się chciało wysilić i pochylić nad odpowiednimi opcjami forum.

                      Każe forum ma techniczną instrukcję obsługi , każde pojedyncze. I legendę, co oznaczają merdające symbole (przeważnie na dole strony).
                      • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 14:20
                        I tak jeszcze sobie myślę - może faktycznie my na Mirriel sobie wychowaliśmy stałych bywalców tak, że sami wiedzą, kiedy przestać się kłócić, bo kolejny post czy dwa będą skutkowały interwencją moderatora? To właśnie nazywam autocenzurą i samo-moderacją. Nie zawsze wszystkie konflikty trzeba rozwiązywać publicznie pyskówką - od tego na phpBB są prywatne wiadomości (a tutaj maile). I nie potrzeba nam prawie moderacji z guziczkami - użytkownicy moderują się właściwie sami, z rzadkimi przypadkami, że ktoś się zagalopuje. Kończę już ten offtop, bo mnie z kolei tutejsza moderacja wygryzie ;)
                        • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 14:37
                          magda2em napisała:

                          Kończę już ten offtop, bo mni
                          > e z kolei tutejsza moderacja wygryzie ;)

                          No widzisz, a ja z kolei nie mam problemów z kontynuowaniem dyskusji, bo forum jest dla ludzi, a nie dla moderacji. A jak przekroczę pewne granice (słowne, merytoryczne, albo jakieś tam inne), to zostanę na pewno o tym poinformowana. To się nazywa komunikacja. To lepsze od automatycznej cenzury. I zdaje się też, że nie prowadzimy tu żadnego prywatnego offtopu, tylko rozmawiamy ciągle o formie forum i stylu jego prowadzenia.
                          • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 15:03
                            Tyle że widzisz - ja wiem, że wy zdania nie zmienicie, więc nie widzę sensu ciągnięcia tej dyskusji. Jeśli moderacja tutejsza wyrazi chęć na dowiedzenie się czegoś więcej o wewnętrznym działaniu forum na phpBB - super, mogę się wypowiedzieć. Ale w tej chwili dalsze sztuczne ciągnięcie tematu po prostu nie ma sensu.
                            • kis-moho Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 15:12
                              Rzucily mi sie w oczy te mityczne "wy", ktore pojawiaja sie w wielu wypowiedziach - moze to tez jest pewien problem, ze wielu osobom wydaje sie, ze na forum sa osoby wazne i wazniejsze (nie chodzi mi o moderatorki, ktore z zalozenia maja pewne uprawnienia)? Nie wiem, skad taki mit sie wzial, ale chyba rzeczywiscie funkcjonuje.
                              Co do forum gazetowego - czy to jest w ogole realne, zeby je gdziekolwiek przeniesc? Na pewno gazeta ma swoje wady i zalety, ale jezeli nie mamy nikogo, kto by chcial wziasc na siebie taki ogrom pracy, jakim bylaby organizacja nowego forum bez utraty istniejacych informacji (czy to jest w ogole mozliwe), to jest to dyskusja nieco abstrakcyjna...
                              • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 16:11
                                Mogę powiedzieć tylko o sobie: piszę "wy", ponieważ nie identyfikuję się jako część tutejszej społeczności w takim stopniu, jak wiele osób tworzących to miejsce. Może tu jestem za krótko, może z innych przyczyn - ot, nadal myślę o sobie, jako o gościu, a nie o współ-twórcy.
                                • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 17:53
                                  magda2em napisała:

                                  > Mogę powiedzieć tylko o sobie: piszę "wy", ponieważ nie identyfikuję się jako c
                                  > zęść tutejszej społeczności w takim stopniu, jak wiele osób tworzących to miejs
                                  > ce. Może tu jestem za krótko, może z innych przyczyn - ot, nadal myślę o sobie,
                                  > jako o gościu, a nie o współ-twórcy.

                                  Lobby to nie jest klub dla wtajemniczonych, z którym trzeba się jakoś identyfikować. Wpisując się tutaj stajesz się automatycznie aktywną forumką i masz pełne prawa, by wyrazić swoje merytoryczne zdanie. I tylko pod tym względem będzie ono oceniane. Jakieś gratyfikacje dla zasłużonych to mitologia. Faktem jest, że niektóre osoby są znane jako specjalistki w dziedzinie brafittingu i do ich osądu podchodzi się nieco inaczej. Ale to tak jak w życiu, jeżeli wiesz, że ktoś ma wiedzę i doświadczenie, bo wielokrotnie to udowodnił, to bardziej mu ufasz.
                  • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 14:29
                    magda2em napisała:

                    > Ale ja nie mówię o wyłączanie obsługi w przeglądarce, tylko o wyłączenie danej
                    > funkcjonalności na danym forum przez administratora - to są zupełnie dwie inne
                    > odrębne kwestie.

                    Na forach gazetowych nie ma możliwości edycji wpisu po wysłaniu.
                    Przenieść wątek z jednego forum na drugie mogą wyłącznie admini gazetowi, czyli najwyższa władza.
        • butters77 Środowisko Lobby 04.03.11, 12:47
          kotwtrampkach napisała:
          > Co do przeniesienia informacji - jest takich miejsc dużo - Lobbowe blogi są po
          > dlinkowane na górze, są też inne fora skupiające osoby właśnie nie lubiące gaze
          > ty.

          Otóż to. Rozumiem Twoje argumenty, magdo2em, bo to jednak forum - żywa, pączkująca struktura - a nie przejrzysta strona internetowa, która byłaby z pewnością łatwiejsza w odbiorze. Jednak.. tak już jest - powstałyśmy jako forum i tej z formy grupy dyskusyjnej nie zrezygnujemy:-) (o tym piszę też pod koniec)

          Ale owszem, wszystkie inicjatywy "okołolobbowe" wyszły w dużej mierze właśnie z chęci uporządkowania jakiegoś odcinka "wiedzy" - sama Stanikomania była pierwszym, znakomitym przykładem - miejscem na recenzje kasicy:-) Dziś do najbardziej użytecznych narzędzi należy Stanikowa Mapa - korzystam z niej znacznie częściej niż z wątków sklepowych. Nie chcę wypunktowywać innych blogów/ stron/ aplikacji, bo każdy lubi coś innego - ale na pewno warto bardziej wczytać się w temat, bo można znaleźć wygodne dla siebie rozwiązania.

          Co do wielkiej przeprowadzki i przenosin całości - nieraz taki wątek przewijał się przez forum, ja - mimo świadomości jego pewnych zalet - takiej zmiany nie planuję, między innymi dlatego, że po prostu nie mam czasu na rewolucje.

          Na koniec dodam też, że - w temacie "uprzystępniania" wiedzy - liczy się pomysł każdej lobbystki:-) Jeśli więc któraś z Was uzna, że warto by jakiś temat rozwinąć w formie artykułów zamiast na forum - niech śmiało zakłada bloga, zasięgnie porad na forum itp. Takie inicjatywy są zawsze mile widziane - bo kto wie, ile osób później z nich skorzysta? Ja np. zakładając skromne forum nie przewidywałam jego bujnej przyszłości..;-)
          • magda2em Re: Środowisko Lobby 04.03.11, 13:18
            Nie proponowałam w żadnym wypadku odejścia od struktury dyskusyjnej, bardziej mi chodziło o stronę techniczną i obsługę. Lubię dyskusyjność Lobby :)

            I w pełni rozumiem brak czasu, znam to aż za dobrze. Planujemy rewolucję u siebie - już etap planowania zajmuje jakiś ogrom czasu, boję się myśleć co się będzie działo, jak faktycznie coś się zacznie dziać w kierunku wprowadzania tych zmian.

            I tak jeszcze co do sklepów - wątki sklepowe na lobby mają swoje zalety: są wszystkie w jednym miejscu. Nie trzeba wchodzić na piętnaście różnych stron internetowych, żeby się dowiedzieć "co nowego". To ogranicza czas spędzony w sieci - a czasem to jest niesamowicie ważne, jak się ma 15 minut wolnego czasu, na przykład. W tym kontekście chyba faktycznie dobrze by było, już we współpracy z administracją for gazety, wydzielić oddzielne forum "sklepowe", albo po prostu pozakładać nowe tematy, a obecne niech się archiwizują i już.
          • azymut17 Re: Środowisko Lobby OT o forach 04.03.11, 13:20
            butters77 napisała:
            > Co do wielkiej przeprowadzki i przenosin całości - nieraz taki wątek przewijał
            > się przez forum, ja - mimo świadomości jego pewnych zalet - takiej zmiany nie p
            > lanuję, między innymi dlatego, że po prostu nie mam czasu na rewolucje.
            >
            Bardzo mnie to cieszy, bo ja z kolei nie trawię for w formacie, jaki tutaj niektórzy lubią (czy dobrze kojarzę, że to format jaki jest na Wizażu?). Nie podoba mi się to, że nie można odpowiedzieć ta czyjś post tak, by nasza odpowiedź pojawiła się tuż pod nim (czyli brakuje mi struktury drzewka :-)), jedna strona z postami jeden pod drugim jest dla mnie zupełnie nieczytelna, bo przewija się tak kilka tematów i traci się wątek, no wszystko mi się miesza. Cytowanie nic nie pomaga, bo i tak następny post może być na zupełnie inny temat, a nie ma możliwości zwinięcia ich tak, by widać było tylko tematy (jak tutaj).

            Problemami na forach gazetowych są raczej osoby, które nie zwracają uwagi, gdzie się wpisują, nie tytułują odpowiednio swoich wypowiedzi i przez to jest nieczytelnie, a nie przez samo drzewko.

            Format gazetowy jest wg mnie odpowiedni do tematów stanikowych, bo w tytule wystarczy wpisać model/rozmiar, ewentualnie "ramiączka", "fiszbiny" i od razu wiadomo, o czym jest rozmowa :-)
            • yaga7 Re: Środowisko Lobby OT o forach 04.03.11, 21:01
              To, że na wizażu w każdym wątku na temat są offtopy nie na temat to nie znaczy, że na każdym forum phpBB takie offtopy są. Są fora prowadzone dość rygorystycznie, gdzie w jednym temacie są tylko posty na dany temat i nie ma tasiemcowych wątków po kilkaset postów.
              Ale oczywiście rozumiem, że idea takich forów Ci nie odpowiada. Natomiast wg mnie wizaż to jest w ogóle insza inszość, bo tam użytkowniczek jest dobrych parę tysięcy na raz. Na innych forach nie ma na raz tyle osób, więc i problemy mają inną skalę.
            • tfu.tfu Re: Środowisko Lobby OT o forach 04.03.11, 23:12
              ja też lubię drzewkowość :) tylko wyszukiwarka czasem wariuje....
      • yaga7 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 09:21
        Nie jesteś jedyna, ja siedzę od dobrych paru lat na forach gazetowych, a nadal ich nie lubię, 100x bardziej wolę phpBB. Najbardziej mi brakuje opcji "pokaż posty od ostatniej wizyty". Ach, co ja bym dała za wprowadzenie tej funkcji tutaj.
        • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 09:27
          Tak, tego mi faktycznie brakuje chyba najbardziej, to jest moja ukochana funkcja w phpBB, niezwykle przydatna przy moderowaniu ;)
          • amoureuse Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:18
            Z tego co pamiętam była już dyskusja o przeniesienie Lobby w inne miejsce, ale skonkludowałyśmy, że gazeta.pl daje zbyt wiele korzyści. Podlinkowuje nasze wątki czy Stanikomanię na główną, w niektórych artykułach na Groszkach czy Luli pojawiają się informacje o Biuściastych... Nie ma co ukrywać, że gazeta nie robi tego w celach charytatywnych z troski o polskie biusty, ale aby zgromadzić jak najwięcej czytelniczek swego forum.
            • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:24
              Niestety wiem to wszystko - i niestety zdaję sobie sprawę, że korzyści z bycia na gazecie są. Tyle że są też i inne sposoby promocji i docierania do zainteresowanych, gazeta.pl nie jest jedynym.

              I co by już zakończyć ten kawałek tematu, nie próbuję niczego przeforsować - tylko wrzucam temat do rozważenia, jako głos właśnie takiej świeżynki, w porównaniu z weterankami.
              • ciociazlarada Ciekawe ile osob odstraszylo forum gazetowe 03.03.11, 15:03
                i to tak skutecznie.
                Pamietam jak wiele lat temu kolezanka zaczela mnie uswiadamiac stanikowo, odsylajac na Lobby. Weszlam i wyszlam czym predzej, bo layout forum gazetowego skutecznie mnie zniechecil, temat stanikow olalam. Ponownie zaczelam Was podczytywac i pisac tutaj dopiero w 2009 - przemoglam sie chyba tylko dlatego, ze akurat pisalam powazna prace naukowa, chcialam sie odstresowac i tak juz zostalam.
                Do tej pory dzial Lobbystki i forum Fiz Ponczoszanek sa jedynymi jakie otwieram na gazecie.
                Z radoscia powitalabym przesiadke na phpBB.
                • maith Mniej niz przyciagnela Gazeta 05.03.11, 10:57
                  Rozwazalysmy to kiedys bardzo dokladnie, aspektow do uwzglednienia jest o wiele wiecej niz przy radosnym zalozeniu calkiem nowego forum. Im dalej w las tym to sie okazuje coraz bardziej niewykonalne.
      • magdalaena1977 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 09:01
        magda2em napisała:

        > Przeszkadza mi bardzo styl forum gazetowego,
        Ja tez wolę phBB, ale dopóki na gazecie są merytorycznie fajne fora ...
        Zresztą gazeta jest dobra dla małych for. Ja w lipcu założyłam swoje
        forum.gazeta.pl/forum/f,99117,Lobbystki_w_rozmiarze_XXL.html nie jest szczególnie duże ani aktywne, ale techniczna opieka nad nim w zasadzie jest bezproblemowa.

        > Przeszkadza mi to, że nie umiem tutaj nic znaleźć
        Bo mało bywasz i nie wiesz, gdzie szukać. Ja znajduję wszystko bez problemu, a i wyszukiwarka daje spore możliwości.

        > Nie lubię pyskówek, których tutaj jest sporo (a przypominam, śledzę lewie kilka
        > wątków na bieżąco). Może rozpieściło mnie moje macierzyste forum, ale nie jest
        > em przyzwyczajona do takiego tonu wypowiedzi i jadu, który się za tym kryje. Ch
        > ciałabym, żeby było tu trochę więcej "samo-moderacji".
        Ja bywałam na mirriel całkiem sporo (chociaż bardziej jestem Twój-Netowcem) i moim osobistym zdaniem na Lobby jest sympatyczniej, a na mirriel moderacja działa dużo bardziej ostro.
        • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 11:24
          > Ja bywałam na mirriel całkiem sporo (chociaż bardziej jestem Twój-Netowcem) i m
          > oim osobistym zdaniem na Lobby jest sympatyczniej, a na mirriel moderacja dział
          > a dużo bardziej ostro.

          Teraz to już zupełny off-top... To chyba i ty, i ja, znamy inne Mirriel, z inną ekipą moderatorską ;)
          • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 12:13
            magda2em napisała:

            > Teraz to już zupełny off-top... To chyba i ty, i ja, znamy inne Mirriel, z inną
            > ekipą moderatorską ;)

            Off-top, ale porusza istotny temat. To, że czujesz się jako moderatorka na Mirriel dobrze, nie świadczy, że forum odbierane jest aż tak pozytwnie przez odwiedzających. Być może stworzyliście sobie tam nawet odgórnie mikrokosmos według własnych reguł i może być tam o wiele hermetyczniej niż na Lobby. Ja jestem dosyć długo na Lobby i czasem nie wiem nawet dokładnie, która z forumek jest tu moderatorką. Moim zdaniem to stan idealny, bo kiedy moderatorzy nie muszą zbyt często o sobie przypominać jest chyba dobrze? One nie mają przez to też niepotrzebnej pracy. A forumki nie czują się pilnowane i nie muszą "uważać", gdy w dyskusji pojawi się rozpoznawalny nick, bo nóż widelec wykażą się według oceny moderatorki za małą autocenzurą, albo podobną frywolnością i zostaną wycięte. Tutaj wiele spraw reguluje się moim zdaniem demokratycznie.
            • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 12:42
              Czułam się tam dobrze jeszcze zanim dostałam tam zieleń moderatorską, to raz. Teraz jest wręcz swobodniej niż kiedyś - wbrew pozorom ta ostra moderacja na Mirriel to fama - dopóki nie ma obrzucania siebie błotem, przeklinania i dopóki nie mamy sygnałów od użytkowników, że wypowiedź taka a taka im się nie podoba i proszą o reakcję, a dyskusja jest na temat, nikt nikogo nie wycina, a moderatorstwo bierze udział w intensywnych i gorących dyskusjach na równi z użytkownikami.

              I największy problem jest z działem off-topic, mamy kilka "gorących" tematów, gdzie pyskówki są na porządku dziennym, i jak ktoś wchodzi tylko tam, to może faktycznie mieć wrażenie, że moderatorzy za bardzo tną - ale w rzeczywistości większość zielonych tam nawet nie zagląda, dopóki nie ma sygnału, że coś jest nie tak.

              Ja osobiście lubię wiedzieć, kto tu "rządzi", i czuję się lepiej, jeśli moderatorstwo danego miejsca bierze udział w dyskusjach na równi z resztą - i lubię wiedzieć, że to jest moderatorstwo. Bo wtedy wiem, że to nie jest "jakaś mityczna grupa, która odzywa się od wielkiego dzwonu, żeby trochę porządzić", ale też zwykły uczestnik forum.

              I szczerze, po trzech latach moderowania trudnego forum i o wiele większego niż lobby przekonałam się, że nie ma czegoś takiego jak demokracja na forum.
              • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 13:01
                magda2em napisała:

                > Czułam się tam dobrze jeszcze zanim dostałam tam zieleń moderatorską, to raz. T
                > eraz jest wręcz swobodniej niż kiedyś - wbrew pozorom ta ostra moderacja na Mir
                > riel to fama - dopóki nie ma obrzucania siebie błotem, przeklinania

                Nie bardzo wiem, czym różni więc twoje forum od Lobby, bo tu też tego nie ma.


                > Ja osobiście lubię wiedzieć, kto tu "rządzi",
                > I szczerze, po trzech latach moderowania trudnego forum i o wiele większego niż
                > lobby przekonałam się, że nie ma czegoś takiego jak demokracja na forum.

                To świadczy o pewnym podejściu, które może u wielu wywoływać gwałtowny opór. Moim zdaniem, ktoś taki nie nadaje się w ogóle na moderatora, bo pokusa ciągłego przypominania kto tu rządzi może być zbyt wielka i przemienić się w dyktatorskie zapędy. Ale nie bywam na twoim forum, więc nie moja sprawa. ;-) Mnie osobiście demokracja kojarzy się pozytywnie, jest celem do którego trzeba dążyć i to jest chyba to, czego wymagają śnieżynki, by każdy głos, niezależnie od funkcji i stażu, traktować z równym respektem.
                • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 14:17
                  Cóż, moim zdaniem (i nie tylko moim zdaniem) demokracja bezpośrednia sprawdza się w grupie do 30 osób maksymalnie, jeśli ludzi jest więcej, to niestety musi być ktoś (albo więcej ktosiów), którzy takie miejsce wezmą w garść, bo inaczej będzie anarchia.
                  • maith Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 20:53
                    Magda oj cos flejmujesz. Przeciez na lobby nie ma demokracji bezposredniej. Nie glosujemy przeciez nad wszystkim calym skladem. Po prostu moderacja jest tu lagodniejsza, obchodzi nas zdanie czlonkin spolecznosci i wlasnie nie widzimy sensu pokazywania zawsze, kto tu rzadzi.
                  • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 12:26
                    magda2em napisała:

                    > Cóż, moim zdaniem (i nie tylko moim zdaniem) demokracja bezpośrednia sprawdza s
                    > ię w grupie do 30 osób maksymalnie, jeśli ludzi jest więcej, to niestety musi b
                    > yć ktoś (albo więcej ktosiów), którzy takie miejsce wezmą w garść, bo inaczej b
                    > ędzie anarchia.

                    Ja nie wiem, co czym ty piszesz, ale na pewno nie o demokracji. Demokracja nie polega bowiem na tym, by każdy był tego samego zdania, tylko na szukaniu kompromisów, z którymi zarówno większości, jak i mniejszości mogą żyć. I to się świetnie da robić nawet na wielkim forum dyskusyjnym. Tylko czasem trzeba zaakceptować, że ktoś może mieć odmienne zdanie (i chce je wyrazić) i nie tytułować wszystkiego, co wypada z mainstreamu jako pyskówka.
              • magdalaena1977 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 13:31
                magda2em napisała:

                > Czułam się tam dobrze jeszcze zanim dostałam tam zieleń moderatorską, to raz.
                > Teraz jest wręcz swobodniej niż kiedyś
                Ja od dawna nie bywam na mirriel, bo brakuje długich i dorosłych fanfików.

                > wbrew pozorom ta ostra moderacja na Mirriel to fama - dopóki nie ma obrzucania
                > siebie błotem, przeklinania i dopóki nie mamy sygnałów od użytkowników,
                > że wypowiedź taka a taka im się nie podoba i proszą o reakcję, a dyskusja
                > jest na temat, nikt nikogo nie wycina, a moderatorstwo bierze udział w
                > intensywnych i gorących dyskusjach na równi z użytkownikami
                Mnie (i nie mnie jednej) kiedyś wycięto recenzję ficku w stylu "Bardzo fajne, czekam na resztę !", bo okazała się zbyt mało merytoryczna.

                > Ja osobiście lubię wiedzieć, kto tu "rządzi",
                To jest przewaga phBB - tam od razu widać status moderatora. Na gazecie, żeby napisać na czerwono trzeba włączyć osobną funkcję.
                • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 14:10
                  Jeśli nie ma takich dorosłych i długich fanfików, to pretensje trzeba mieć do innych użytkowników, którzy z jakiegoś powodu takowych nie piszą albo nie wklejają. Moderatorzy mogą zachęcać, robić akcje promocyjne, ale jak użytkownik nie chce, to i tak nie wklei.

                  "Bardzo fajne, czekam na resztę" nie jest merytoryczne - jako autorkę trafiał mnie [autocenzura], jak taki komentarz pod własnym tekstem widziałam, bo co ja z tego wiem? W zasadzie nic.

                  Pracujemy teraz nad zmianami na forum - jeśli się nie zraziłaś jeszcze całkowicie, to zapraszam do śledzenia forum przez najbliższe pół roku, może trochę dłużej. Mamy już dość konkretny plan (chociaż ciągle zbieramy propozycje, wszelkie sugestie mile widziane, nawet mamy temat w tym celu stworzony w dziale O forum) i jak tylko nasz forumowy informatyk będzie miał czas, to będziemy je stopniowo wprowadzać w życie (to dotyczy kwestii technicznych), będzie też trochę zmian czysto organizacyjnych i regulaminowych, które do tej pory użytkowników odstraszały, a które wynikają z historii forum i tego, co wcześniejsza ekipa musiała przejść z użytkownikami - nic nie bierze się z powietrza, wszystko ma swoje przyczyny.
                  • magdalaena1977 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 18:52
                    Odpowiedziałam na priwa, bo dyskusja przekroczyła granicę offtopu.
    • kotwtrampkach Re: reklamy 03.03.11, 09:03
      Tak, dla mnie jest za dużo reklam. Ja rozumiem, że powinny być sklepowe wątki, ale kiedy w jakimś sklepie właścicielka postanawia zrobić obniżkę jednego stanika, podbija wątek sklepowy, podbija też wątek o promocjach. A tam coraz gorzej szukać informacji, a czasem są rzeczy warte zauważenia.. Choćby niedawna darmowa przesyłka w brastopie - zniknęła mi po odświeżeniu strony. I nikt o niej nie napisał..
      Może po prostu przestajemy być przyjazną, pomocną grupą, teraz się walczy o klientów?
      • butters77 Gadajcie ze sklepami :-) 04.03.11, 13:01
        kotwtrampkach napisała:
        > Tak, dla mnie jest za dużo reklam. Ja rozumiem, że powinny być sklepowe wątki,
        > ale kiedy w jakimś sklepie właścicielka postanawia zrobić obniżkę jednego stani
        > ka, podbija wątek sklepowy, podbija też wątek o promocjach.

        Kocie, zgadzam się z Tobą - też uważam, że niektóre sklepy czasem same sobie zaśmiecają wątki ;-) Ale mam pomysł - kiedy zauważymy, że sklep podrzuca jakiś fakt, naszym zdaniem, naciągany tylko po to, by podbić wątek - napiszmy o tym otwarcie w wątku sklepu! Zasugerujmy: "zosiu, bez sensu taki nius, lepiej zamieszczaj tu informacje o realnych zniżkach":-) Przecież wątki sklepowe to nie są jakieś wykupione przez handlowców powierzchnie reklamowe, w których gwarantujemy im spokój i bezpieczeństwo - tam się rozmawia i komentuje tak samo, jak wszędzie. Słowem - komentujmy to, co nam się nie podoba, od razu, na bieżąco.
        • kotwtrampkach Re: Gadajcie ze sklepami :-) 04.03.11, 16:24
          butters77 napisała:

          > . Słowem - komentujmy to, co nam się nie podoba, od razu, na bieżąco

          brak komentarza też jest komentarzem.. trzeba mieć sporo czasu żeby wszędzie zaglądać :-)
        • maith A moze watek " do wycinki" 05.03.11, 11:20
          Bo gadanie ze sklepem podbijajacym sobie watek... podbija go dalej. No raz mozna, zeby bylo jasne ze to widzimy, ale jak juz sklepy poznaja nowe zasady, to wystarczy zglosic moderatorkom.
          • roza_am Re: A moze watek " do wycinki" 05.03.11, 13:52
            Rzeczy "do wycinki" można zgłaszać modkom na zbiorczego maila - jest podany na czerwono we wstępniaku.
    • mantha Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 09:20
      Obawiam sie, ze lobby stalo sie swego rodzaju powierzchnia reklamowa sklepow, ktore w wiekszosc przecietnego zjadacza chleba kompletnie nie interesuja (podbijanie watkow sklepowych wpisem typu: majtki x w sklepie y- obnizka 1,5%). Druga sprawa - dziekuje opatrznosci, ze odnalazlam lobby dawno dawno temu, jak bylo przyjazne w obsludze i pytania, nawet naiwne nie pozostawaly bez odpowiedzi. wyobrazam sobie, ze dla kogos calkiem nowego to nie jest dobre miejsce (odpowedzi typu: taki watek juz byl, zajrzyj do watku x w ktorym okazuje sie ze jest tysiace wpisow i nie sposob sie poruszac) - to nie zacheca. ba, sama kolezanki poczatkowo tutaj odsylalam (celem poszerzenia widzy stanikowej), teraz juz tego nie robie.
      • kasica_k O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 16:59
        Czy uważacie, że należałoby poprosić sklepy o nieumieszczanie w wątkach sklepowych postów o każdej zniżce, promocji, itd.? To spowodowałoby, że nie będą tak często podbijane. Myślę, że można by spróbować coś takiego przeprowadzić. Wątki sklepowe służyłyby wtedy wyłącznie do:

        - zamieszczania w nich naszych opinii o sklepach, jak zawsze
        - reagowania przez sklepy na owe opinie czy załatwianie zgłaszanych problemów
        • roza_am Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 17:15
          Rozwinę pytaniem o nowości w sklepach. Czy informacje o nowościach przeszkadzają Wam tak samo jak te o promocjach, czy jednak na nie czekacie? Czy mają się pojawiać jako spontaniczne wpisy sklepów, czy tylko w odpowiedzi na Wasze/nasze pytania?
          • pitupitu10 Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 18:19
            Denerwują mnie wszystkie wpisy sklepów na temat ich oferty. Jak będę chciała być "na czasie" z ofertą jakiegoś sklepu to sama ją znajdę. Jest tyle możliwych form kontaktu z klientem: aktualności na stronie internetowej, newsletter, RSS, profil na Facebooku, e-mail. Rozumiem sklepy, bo mają tu darmową reklamę, ale dla mnie jako czytelniczki forum większość ich wpisów to spam. Wątki sklepowe powinny wrócić do korzeni, że tak się wyrażę. Powinny się w nich znajdować opinie konsumentek o danym sklepie.

            Nie przeszkadza mi obecność sklepów na forum, a wręcz przeciwnie. Z ciekawością czytam o tym jak brafitting wygląda od drugiej strony, jak funkcjonują sklepy, etc.
            • kotwtrampkach Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 19:05
              pitupitu10 napisała:

              > Denerwują mnie wszystkie wpisy sklepów na temat ich oferty. Jak będę chciała by
              > ć "na czasie" z ofertą jakiegoś sklepu to sama ją znajdę. Jest tyle możliwych f
              > orm kontaktu z klientem: aktualności na stronie internetowej, newsletter, RSS,
              > profil na Facebooku, e-mail. Rozumiem sklepy, bo mają tu darmową reklamę, ale d
              > la mnie jako czytelniczki forum większość ich wpisów to spam. Wątki sklepowe po
              > winny wrócić do korzeni, że tak się wyrażę. Powinny się w nich znajdować opinie
              > konsumentek o danym sklepie.
              >
              > Nie przeszkadza mi obecność sklepów na forum, a wręcz przeciwnie. Z ciekawością
              > czytam o tym jak brafitting wygląda od drugiej strony, jak funkcjonują sklepy,
              > etc.

              u mnie podobnie.
              czytam też chętnie o nowych sklepach - dobrze wiedzieć, ze takie są, lobby to pierwsze miejsce w którym szukam takich informacji. A co nowości - jakby to delikatnie powiedzieć, nie pojadę do wrocławia czy lublina na zakupy bieliźniane - po co mi wiedzieć że coś jest w sklepie? Jeżeli będę chciała coś kupić w sieci, poszukam na stronie. Jeżeli będę chciała coś kupić w konkretnym mieście, wtedy będę dopytywać o opinie i ofertę (chyba najłatwiej na stanikomanii znaleźć info o stacjonarnym sklepie - choć wiem, ze nie ma tam wszystkich, tutaj jest teraz mało przejrzyście..)
              • roza_am Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 19:23
                Jeżeli będę chciała coś kupić w konkretnym mieście, wtedy
                > będę dopytywać o opinie i ofertę (chyba najłatwiej na stanikomanii znaleźć inf
                > o o stacjonarnym sklepie - choć wiem, ze nie ma tam wszystkich, tutaj jest tera
                > z mało przejrzyście..)

                A znasz mój Spis Sklepów?
                • kotwtrampkach Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 19:49
                  roza_am napisała:
                  >
                  > A znasz mój Spis Sklepów?

                  o. Nie znałam. ale czułam, ze coś takiego powinno istnieć ;)

                  no właśnie, kiedyś było tych postów duuuużo więcej na raz, więcej nowych wątków, miałam chyba mniej czasu albo podobnie i nie zdarzało mi się takich informacji przeoczyć.. A moze było po prostu mniej okolicznych blogów?
                  • kotwtrampkach Re: stanikowa mapa 03.03.11, 20:07
                    ale wiedziałam przecież o istnieniu stanikowej mapy - kolorowe chorągiewki w googlu :-)
          • yaga7 Re: O wątkach sklepowych - pytanie 04.03.11, 20:59
            W stacjonarnych nie kupuję wcale, w internetowych czasem i chętnie czytam informacje o promocjach. I uważam, że info o promocjach we wszystkich sklepach powinny być w jednym wątku. Wtedy wchodzę do takiego wątku, sprawdzam, gdzie są jakie promocje i najwyżej potem zaglądam na stronę danego sklepu.
            Drugi taki wątek mógłby być o nowościach w sklepach - też mogłoby się to komuś przydać.
        • masito Re: O wątkach sklepowych - pytanie 03.03.11, 18:06
          może o promocjach, nowych dostawach itp można by piscać w osobnym wątku - jak zdążyłam się zorientować jesteście dziewczyny dobrze zorganizowane i zdyscyplinowane :)
        • scarlet_agta Re: O wątkach sklepowych - pytanie 05.03.11, 10:52
          Wątki
          > sklepowe służyłyby wtedy wyłącznie do:
          >
          > - zamieszczania w nich naszych opinii o sklepach, jak zawsze
          > - reagowania przez sklepy na owe opinie czy załatwianie zgłaszanych problemów

          i może jeszcze do zamieszczania naprawdę ważnych informacji porządkowych - typu zmiana adresu, godzin otwarcia, itp.?
          • anka-ania Re: O wątkach sklepowych - pytanie 05.03.11, 11:08
            scarlet_agta napisała:

            > Wątki
            > > sklepowe służyłyby wtedy wyłącznie do:
            > >
            > > - zamieszczania w nich naszych opinii o sklepach, jak zawsze
            > > - reagowania przez sklepy na owe opinie czy załatwianie zgłaszanych probl
            > emów
            >
            > i może jeszcze do zamieszczania naprawdę ważnych informacji porządkowych - typu
            > zmiana adresu, godzin otwarcia, itp.?

            IMO mogłyby być też zamieszczane informacje o asortymencie, ale _na_konkretne_zapytanie_ klientki (np. "Czy kupię u was coś w rozmiarze 36ff? Nie chciałabym przyjeżdżać na darmo.")
            Przyznam, że bardzo podoba mi się taka komunikacja ze sklepami i byłam pełna podziwu dla właścicielek/pracownic, że chciało im się szczegółowo wypisywać co mają. Potem zaczęłam podejrzewać, że niektóre mają specjalnego pracownika ds. kontaktów z LB. ;)
            Jestem więc za dialogiem, a nie monologiem sklepów (NIE dla słupa ogłoszeniowego).
      • butters77 Złe, złe, złeee zjawisko ;-) 04.03.11, 13:28
        mantha napisała:
        > Druga
        > sprawa - dziekuje opatrznosci, ze odnalazlam lobby dawno dawno temu, jak bylo p
        > rzyjazne w obsludze i pytania, nawet naiwne nie pozostawaly bez odpowiedzi. (...)
        > ba, sama kolezanki poczatkowo tutaj odsylalam (celem poszerzenia widzy stanikowej),
        > teraz juz tego nie robie.

        O, a to jest wypowiedź, która wyróżnia pewien - bardzo nielubiany przeze mnie - nurt ;-) Mantho, nie traktuj tego personalnie, bo po prostu jako pierwsza tu poruszyłaś ten temat - ale BARRRDZO nie lubię stawiania sprawy tak:
        1) ja jestem poszukującą forumką i przysyłam (opcjonalnie: przysyłałam) tu koleżanki
        2) ktoś inny (jakaś nieokreślona grupa forumek) nam odpowiada, pomaga i udziela informacji.

        Otóż NIE, nie zgadzam się. Od początku promujemy na forum wizję: kiedy tylko możesz pomóc innym, nawet zamieszczając jedną recenzję stanika, ZRÓB TO. Bo od nas wszystkich zależy, jak będzie tu wyglądała wzajemna pomoc - nie od jakiejś anonimowej grupy, która tu przesiaduje 24h/dobę i jest "naznaczona do działania". Jedyny wyjątek stanowi rozmiarowy - z oczywistych przyczyn.
        I znam wiele przykładów dziewczyn, które tak właśnie zrobiły - trafiły na Lobby, znalazły dla siebie dobry stanik i zaczęły dzielić się własnym doświadczeniem - to przecież te wszystkie najbardziej znane Wam nicki:-)

        Słowem - choćby to było przykre, FAKT jest taki:
        jeśli krytykujemy, że na forum się "nie odpowiada nowym" albo "się gdzieś odsyła", to krytykujemy same siebie.
        Pozytywny aspekt: również SAME możemy przyczynić się do zmiany:-)
        • besame.mucho Re: Złe, złe, złeee zjawisko ;-) 06.03.11, 14:21
          Zgadzam się w stu procentach. Na Lobby zebrało się tyle wiedzy dlatego, że wiele z nas po dobraniu sobie stanika zostawało tu, wdawało się w dyskusje i próbowało dzielić się swoim (nawet bardzo jeszcze niewielkim) doświadczeniem z innymi osobami.

          Trzeba pamiętać, że ta "nieokreślona pomagająca grupa" przez wiele osób utożsamiana jest z nickami, które są tu od dawna. A w ciągu kilku lat może się wiele pozmieniać - sporo z nas z powodu zmiany pracy, założenia rodziny, itd ma dużo mniej czasu na doradzanie na forum niż te 3, 4 czy 5 lat temu. Jeśli nowsze osoby nie będą się angażowały i ciągle będą czuły się "z boku" to ta "pomagająca grupa" może się w końcu okazać niebezpiecznie mała i nie radzić sobie z pomaganiem wszystkim, którzy tego potrzebują.
          • kotwtrampkach Re: doradzanie 06.03.11, 16:34
            besame.mucho napisała:

            > Zgadzam się w stu procentach. Na Lobby zebrało się tyle wiedzy dlatego, że wiel
            > e z nas po dobraniu sobie stanika zostawało tu, wdawało się w dyskusje i próbow
            > ało dzielić się swoim (nawet bardzo jeszcze niewielkim) doświadczeniem z innymi
            > osobami.(...) Jeśli nowsze osob
            > y nie będą się angażowały i ciągle będą czuły się "z boku" to ta "pomagająca gr
            > upa" może się w końcu okazać niebezpiecznie mała i nie radzić sobie z pomaganie
            > m wszystkim, którzy tego potrzebują.

            kiedyś, gdy modeli było niewiele i wiedzy też - każda opinia była ważna, łatwo było znaleźć osoby o podobnych preferencjach do naszych i korzystać z opinii.
            Teraz jest tutaj grupa osób z duzym doświadczeniem w dobieraniu staników innym, ale też osoby ledwo radzące sobie z dobraniem stanika tylko sobie, mimo ze od paru lat na Lobby (np.ja:-) ) Kiedyś próbowałam udzielać się w wątku rozmiarowym - ale moje informacje nie są tak dobre, jak osób stale odpowiadających w rozmiarowym. No po prostu - talent się ma albo nie. Doświadczenie zdobywa szerokie albo zawęża do jednego wymiaru (w tym wypadku preferencji jednego biustu)

            • butters77 Dlaczego każda opinia jest tak ważna 06.03.11, 19:44
              kotwtrampkach napisała:
              > kiedyś, gdy modeli było niewiele i wiedzy też - każda opinia była ważna, łatwo
              > było znaleźć osoby o podobnych preferencjach do naszych i korzystać z opinii.
              > Teraz jest tutaj grupa osób z duzym doświadczeniem w dobieraniu staników innym,
              > ale też osoby ledwo radzące sobie z dobraniem stanika tylko sobie (...)

              Ale zwróć uwagę, kocie, że - z tego samego powodu, który podałaś: że "kiedyś modeli było niewiele" - grupa forumowych weteranek nie ma możliwości ogarnięcia całej oferty rynku. Ja osobiście wielu modeli czy firm w ogóle nie znam, bo po prostu nie miałam okazji ich wypróbować - ani nawet zobaczyć na żywo (nie mieszkam w W-wie, dostęp do sklepów stacjonarnych jest w moim mieście wciąż ograniczony).

              Inne doświadczone forumki też z pewnością mają swoje grupy modeli i marek, które doskonale znają i mogą się na ich temat szczegółowo wypowiedzieć, oraz grupy tych, z którymi się nie zetknęły - bo mają inny gust, należą do innej grupy rozmiarowej etc. Z pewnością większą wiedzą dysponują praktykujące bra-fitterki, jak maheda czy mariska, ale to przecież wyjątki - maith, kasica, besame, turzyca, zazulla czy ja nie dobieramy staników na co dzień.

              Dlatego moim zdaniem - w czasach, kiedy modeli jest więcej i nie wszystkie jesteśmy w stanie "wszystko wypróbować" - tym bardziej każda opinia jest ważna. Podsunę też - dla ogólnego pożytku - garść dawnych podpowiedzi:-)

              lobby.blox.pl/2008/11/Nie-pytaj-co-LOBBY-moze-zrobic-dla-Ciebie-1.html
            • besame.mucho Re: doradzanie 06.03.11, 20:10
              >Kiedyś próbowałam udzielać się w wątku rozmiarowy
              > m - ale moje informacje nie są tak dobre, jak osób stale odpowiadających w rozm
              > iarowym. No po prostu - talent się ma albo nie. Doświadczenie zdobywa szerokie
              > albo zawęża do jednego wymiaru (w tym wypadku preferencji jednego biustu)

              Ale też rodzaje potrzebnych informacji są różne :). Wiadomo, że jeśli ktoś nie czuje się na siłach np. doradzać rozmiaru, to nikt go zmuszał nie będzie. Ale już np. zmierzyć linijką wysokość mostka w swoim staniku i wrzucić to do wątku o tym staniku, albo do katalogu firmowego, umie każdy! I tak dalej.
    • izas55 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 11:16
      Lobby podczytywałam od jakichś 3-4 lat, jako częściowo uświadomiona a "ujawniłam się" jakieś 2 lata temu. Z moimi okolicami rozmiarowymi było wtedy bardzo trudno, a i dziewczyn o podobnych wymiarach jakoś też niezbyt dużo. Dzięki lobby przesiadłam się z Felinowego 90G na 38HH a potem 38J. Nie była to aż tak dramatyczna zmiana jak w przypadku wielu dziewczyn. Bycie na lobby bardziej "uwrażliwiło" mnie na źle dobrane staniki innych dziewczyn.

      Od jakiegoś czasu znacznie częściej jestem na offtopach, czytam lobby tylko dlatego, że mam wrzucony kanał w RSS, bo jakoś już się nasyciłam stanikami, jak mam potrzebę to idę po prostu do sklepu. Odkąd zjechałam z 38J do 38H, wybór też jest zdecydowanie większy.

      Kiedyś miałam wrażenie że lobby ma poczucie pewnej misji, z resztą staram się tę misję wypełniać namawiając koleżanki na pójście do dobrego sklepu i zmianę rozmiaru. Co mi się z resztą w wielu przypadkach udało. Kiedyś namawiałam je również na czytanie lobby, teraz już raczej tego nie robię.

      Mimo, że mi osobiście akurat forum gazetowe nie przeszkadza, a te wszystkie kolorowe i migające uśmiechami fora doprowadzają mnie do szewskiej pasji, zdaję sobie sprawę że wielu osobom może to przeszkadzać. Na lobby trudno jest znaleźć informacje, potwornie ciężko jest się przebić przez ogromniaste wątki. A poza tym mam wrażenie, że większość merytorycznych rzeczy które powinny zostać powiedziane, powiedziane zostały. Nie do końca mam ochotę brać w dyskusji która sprowadza się do bicia piany na temat tego czy kokardki przy ramiączkach są wyznacznikiem gospodyni domowej klasy B.

      Może zrobić oddzielne lobby dla sklepów "Biuściaste Sklepy" i wrócić do lobby jako forum konsumenckiego. Brakuje mi zlotów, ale nie do końca takich "sklepowych" raczej takich gdzie można usiąść w parę osób i poplotkować o koronkach ;-)
      • kis-moho Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 11:41
        >A poza tym
        > mam wrażenie, że większość merytorycznych rzeczy które powinny zostać powiedz
        > iane, powiedziane zostały.

        Mam wrazenie, ze to moze byc jeden z problemow. Dla wielu z nas niektore problemy sa oczywiste, wszystko zostalo juz na ten temat powiedziane, i nie ma co o tym dyskutowac. Dla osoby nowej na forum to jest odkrywanie nowych swiatow. Waskie/szerokie fiszbiny, scisle/rozciagliwe obwody, malo/duzomiseczkowce... Ja na poczatku w ogole nie moglam sobie wyobrazic, co to znaczy, ze fiszbina jest za waska czy za szeroka, pomijajac juz te wszystkie nowe slowa, ktorych nie rozumialam. Wiem, ze sa one wyjasnione w watku na stronie x, ale trzeba najpierw tam trafic.
        Zastanawiam sie, dlaczego nowe dziewczyny nie pytaja, nie zakladaja watkow pt. "cisnie, wbija sie, zle lezy, pomocy dlaczego?". Ja zakladalam na poczatku takie watki na potege (co nie spotkalo sie wtedy z wielka zyczliwoscia moderacji LMB, mozna na ten temat dyskutowac, teraz mamy moze troche inne zasady), i zawsze bylam odsylana do innych watkow, gdzie moglam znalezc odpowiedzi na moje pytania. Forum nie jest encyklopedia, ale chodzace stanikowe encyklopedie tu zagladaja, i szkoda by bylo to zaprzepascic. A moze nie mam racji i rzeczywiscie niewiele osob juz takich informacji potrzebuje?
        • roza_am Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:14
          Zastanawiam sie, dlaczego nowe dziewczyny nie pytaja, nie zakladaja watkow pt.
          > "cisnie, wbija sie, zle lezy, pomocy dlaczego?"

          Może to też wynika z rozwoju rynku. Tzn. jest już tyle dostępnych staników, że można sobie dobrać wygodny, zamiast dostosowywać się na siłę do tego co jest. Taka hipoteza.
        • izas55 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:57
          kis-moho napisała:

          > Dla wielu z nas niektore proble
          > my sa oczywiste, wszystko zostalo juz na ten temat powiedziane, i nie ma co o t
          > ym dyskutowac. Dla osoby nowej na forum to jest odkrywanie nowych swiatow.

          Chyba masz rację, bo kiedy mówię swoim koleżankom o rzeczach dla mnie absolutnie oczywistych to dla nich to jest to i tak ciągle czarna magia.
          Może na lobby następuje po prostu taka zmiana pokoleniowa, przychodzą nowe dziewczyny, a te które są dłużej idą w świat ;-)
      • blondyneczka_ola Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 11:59
        Na lobby jestem już 3 lata, głównie je podczytując, sporadycznie coś napiszę. Ogólnie moim skromnym zdaniem lobby powinno pozostać forum konsumenckim i doradczym. Moje sugestie dotyczące rozwoju lobby są takie:
        1. Przyznam, że mi tez brakuje zlotów i zgadzam się z przedmówczynią, że warto może organizować nieformalne spotkania lobbystek. Może warto właśnie m.in w tym celu również założyć wątek "Znajdź lobbystkę w swoim mieście/ w swojej okolicy", do którego mogą się wpisać zarówno lobbystki, które chętnie spotkają się w realu na pogaduchach albo pójdą ze świeżynką do sklepu pomóc w doborze biustonosza (wtedy nawet można się wybrać do sklepu znośnego, w którym biustonosz znajdzie dla siebie mało- i średniobiuściasta, ale np. brafitting jest w nim na niskim lub żadnym poziomie) oraz właśnie świeżynki, które potrzebują takiej pomocy lub po prostu chcą pogadać. Korzyść dla obu stron nieoceniona. Pozatym dużo łatwiej zorganizować spotkanie 5-10 osób niż 100-osobowy zlot.
        2. W forach innych niż gazetowe przydatną funkcją jest tworzenie podfor. My tutaj mamy substytut takiej organizacji forum w postaci własnej kategorii Lobbystki. Obawiam się jednak, że tutaj wyrzucenie wszystkich wątków sklepowych do innego forum może spowodować zmniejszenie aktywności na właściwym lobby.
        3. Z racji tego, że zawód brafitterki jest bardzo młodym zawodem, może warto, żeby osoby zajmujące się tym podzieliły się swoim doświadczeniem, i opowiedziały, jaka była ich droga do tego zawodu - w ramach tzw. dobrych praktyk. Taki wątek może być szczególnie ciekawy dla uświadomionych dziewczyn, które w ramach zapału neofickiego chciałyby zajmować się brafittingiem zawodowo, a nie chcą/ nie mogą założyć własnego sklepu z bielizną oferującego brafitting. Przyznam, że dla mnie też jest to ciekawe, ponieważ sama jestem coraz bardziej związana z brafittingiem zawodowo i chciałabym się dowiedzieć, jakie są alternatywne możliwości dojścia do tego zawodu, jak i możliwości jego wykonywania poza pracą w sklepie.
        4. W odpowiedzi na imprezy brafittingowe pojawiające się w sklepach nie do końca kompetentnych Lobby jako organizacja konsumencka mogłaby uświadomionym sklepom nadawać Certyfikat Jakości, weryfikowany np. co rok. Dotyczy to również brafitterek. Pozostaje problem, kto i na jakich zasadach ma to robić, do przemyślenia.

        Chętnie poznam zdanie innych lobbystek :)
        • agafka88 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:22
          blondyneczka_ola napisała:

          > 1. Przyznam, że mi tez brakuje zlotów i zgadzam się z przedmówczynią, że warto
          > może organizować nieformalne spotkania lobbystek. Może warto właśnie m.in w tym
          > celu również założyć wątek "Znajdź lobbystkę w swoim mieście/ w swojej okolicy
          > ",

          Zloty nigdy nie były odgórnie moderowane, miałyśmy do tej pory dwa "oficjalne" zloty. Aby zorganizować zlot, czy spotkanie nie jest potrzebna zgoda moderatorek. Najlepszym przykładem na to, że da się, jak się chce, są dziewczyny z Poznania (brawa!). Czyli podsumowując - wszystko zależy od forumek i jeżeli chcesz się spotkać z kimś z okolicy - śmiało zakładaj wątek, zapraszamy :)

          Ja kiedyś organizowałam zloty, ale już wzyczajnie nie mam na to sił i czasu - bo u nas ze spotkania kilku osób nagle robiło się kilkadziesiąt, a taką grupę już jakoś trzeba ogarnąć, zapewnić odpowiednie miejsce i inne takie.

          > 3. Z racji tego, że zawód brafitterki jest bardzo młodym zawodem, może warto, ż
          > eby osoby zajmujące się tym podzieliły się swoim doświadczeniem, i opowiedziały
          > , jaka była ich droga do tego zawodu - w ramach tzw. dobrych praktyk.

          Masz pomysł na ciekawy wątek - załóż go :) Zachęcam do przejmowania inicjatywy, za nowe wątki nikt Was karać nie będzie. Bo słychać narzekania, że forum za bardzo widać moderatorki, a bez inicjatyw poszczególnych forumek lepiej nie będzie - przecież modki nie będą zakładać nowych wątków pod nowymi nickami ;)

          > 4. W odpowiedzi na imprezy brafittingowe pojawiające się w sklepach nie do końc
          > a kompetentnych Lobby jako organizacja konsumencka mogłaby uświadomionym sklepo
          > m nadawać Certyfikat Jakości, weryfikowany np. co rok. Dotyczy to również brafi
          > tterek. Pozostaje problem, kto i na jakich zasadach ma to robić, do przemyślenia

          Ten problem jest już rozwiązywany :) Miejmy nadzieję, że wkrótce Butters będzie miała w tej kwestii więcej do przekazania.
        • butters77 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 13:31
          blondyneczka_ola napisała:
          > 1. Przyznam, że mi tez brakuje zlotów i zgadzam się z przedmówczynią, że warto
          > może organizować nieformalne spotkania lobbystek.

          Zgadzam się, mi też tęskno do zlotów:-) I gdyby tylko się jakiś pojawił, chętnie pojadę!
          • wera9954 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 11:14
            I mi :) Pojechałabym na zlot do Warszawy...
    • ziireael Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 12:35
      Ja jestem na lobby od 2,5 roku. Więcej czytam, sporadycznie coś piszę. Na początku dlatego, że nie chciałam się "wychylać". Teraz dlatego, że po prostu się tu gubię. Współorganizowałam dwa krakowskie zloty, więc to nie tak, że stoję całkiem z boku. Chętnie czytam o akcjach lobbystek i jeśli mogę to biorę w nich udział.
      Ale ja nie lubię for gazetowych. Trudno je ogarnąć, łatwo się zgubić w nadmiarze postów. Jeśli włączy się "pokazuj od najnowszego" to często nie wiadomo kto komu odpowiada. Jeśli zwyczajne drzewko to można przegapic coś co zostało napisane gdzieś "wyżej". Jesli włączam widok "pokaż wszystkie" to nie oznacza mi co juz czytałam, a czego nie. Przy krótkich wątka jest to do wytrzymania. Przy długich, z duża ilością postów i rozbudowanym drzewkiem to zniechęca. Fora w php mają tutaj znaczną przewagę moim zdaniem - są przejrzyste tematycznie. Łatwiej je moderować. I prosciej mozna podzielić wątki. Może być podforum dla sklepow, podforum z poradami, podforum z innymi rzeczami. Każdy wtedy odwiedza to podforum, na którym mu zależy. Nie musi się przebijac przez resztę. Mniej rzeczy ginie w nadmiarze. Poza tym, jak juz zostało wspomniane, wątki sklepów. Lobby to teraz w głównej mierze kanał komunikacji sklep-klient. A ja jeśli chcę się dowiedzieć czy coś w sklepie jest to wejdę na jego stronę, ew. napisze maila.
    • diuszesa Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 14:38
      Na Lobby jestem od 4 lat.
      Przez ten czas przybyło sklepów stacjonarnych, więc naturalnym jest, że osoby, które dotychczas na Lobby pytały o poszczególne modele staników, zamiast robić to nadal, to wybierają się po prostu do sklepu. Co nie znaczy, że informacje o modelach są niepotrzebne. Jest przecież jeszcze sporo miejscowości, gdzie sklepów z dobrą rozmiarówką nie ma; jest też trochę osób, które po prostu wolą kupować w necie. Dlatego uważam, że wątki producenckie są potrzebne. Jednak bardzo ciężko wyszukać informacje nt. poszczególnych modeli. Uważam, że powinny one być zgromadzone w sposób przejrzysty w jednym miejscu. Zdaje się, że do tego właśnie miał służyć Katalog Staników stworzony przez Inez? Tylko dlaczego nikt tam nie pisze? Myślę, że wszystkie informacje na temat modeli tam powinny się znaleźć. Można byłoby wyłuskać spośród postów nt. modeli te merytoryczne, i wkleić do Katalogu. Wtedy jeśli ktoś chciałby wyszukać info o jakimś modelu bądź zrobić przegląd marki (a przydałoby się to np. sklepom, żeby wiedziały, jakie staniki cieszą się dobrą opinią), to wchodziłby do katalogu na odpowiednią firmę stanikową/model i mógłby przeczytać o nim informacje. I można byłoby w ogóle zlikwidować te watki producenckie. Służę pomocą w tym przedsięwzięciu :-)

      Przydałoby się również osobne miejsce dla brafitterek. Jak napisała któraś z forumek - jest to jeszcze młody zawód. Wykonujące go osoby mogłyby podzielić się swoim doświadczeniem. Marzy mi się sytuacja, żeby brafitterka mogła poprosić o pomoc bardziej doświadczoną koleżankę bez posądzania o niekompetencję. (Tu od razu mówię, że jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, by wytknięto niekompetencje jakiejś brafitterce, ale to też dlatego, że brafitterki nie zadają tu pytań nt. dobierania biustonosza klientce. Czy dlatego, że nie mają potrzeby, czy dlatego, że się obawiają, że im ktoś napisze, że słabo wykonują swój zawód?) Mam wrażenie, że brafitterka jest uznawana za osobę wszystkowiedzącą i nieomylną, która nie może zadawać pytań, bo jeśli je zadaje, to nie jest dobrą brafitterką. Brakuje mi brafitterskiego (zawodowego) wsparcia na lobby. Ręka do góry: która brafitterka obawia się zadawać pytania w razie swoich wątpliwości? ;-) Czy moja ręka jest jedyna? ;-)

      Jeśli chodzi o ruch na Lobby, to jednak największy jest w wątkach sklepowych. Inaczej, niż kiedyś. To nie jest zbyt ciekawa lektura. Ale to może dlatego, że wiele rzeczy zostało już powiedzianych. Może powinno być jakieś osobne miejsce (podforum?) handlowe, gdzie można byłoby zamieszczać informacje o ofercie sklepów?
      • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 19:38
        diuszesa napisała:

        > Na Lobby jestem od 4 lat.
        > Przez ten czas przybyło sklepów stacjonarnych, więc naturalnym jest, że osoby,
        > które dotychczas na Lobby pytały o poszczególne modele staników, zamiast robić
        > to nadal, to wybierają się po prostu do sklepu.

        sklepów przybyło w większych miastach. Kilku. Jest tu więcej niż jedna osoba, któa nie mieszka w pobliżu duzego sklepu.
        Jedna opinia o konkretnej marce to za mało, zeby kupić w sieci. Modele o miseczkach D-F to zupełnie inne staniki niż GG-HH.. NIezwykle cenne były informacje o nowych modelach znanej firmy w porówaniu do bazówki - można było zawęzić liczbę kupowanych biustonoszy do 2,3 rozmiarów- teraz tego brakuje.. Bez tego przydałoby się przymierzyć ok.6 okolicznych rozmiarów jednego modelu..
        Ja już pisałam na offtopach, dla mnie to pewien koniec społeczności - kiedyś lobby zajomwało się POMAGANIEM. Teraz to typowa relacja KLIENT - SPRZEDAWCA. MIły, przyjazny, kompetentny - ale sprzedawca..
        Dawniej było sporo podejrzeń o sprytną reklamę marek brytyjskich, ok - jeżeli to była reklama, to dobrze zrobiona i baaardzo potrzebna. I wielu mogłoby się uczyć na tym przykładzie:)

        (...)Jednak bardzo c
        > iężko wyszukać informacje nt. poszczególnych modeli. Uważam, że powinny one być
        > zgromadzone w sposób przejrzysty w jednym miejscu. Zdaje się, że do tego właśn
        > ie miał służyć Katalog Staników stworzony przez Inez? Tylko dlaczego nikt tam n
        > ie pisze?
        MOże dlatego, że trudno tam sobie odpowiadać i zaglądać często? - dlatego wygodniej było w miejscu, gdzie się zaglądało - na lobby. Tylko - tak właśnie sobie myślę - było to prostsze, jak modeli miałyśmy mniej. Np. był wątek firmowy i tam sobie można było szukać. A teraz jest tych wątków 5, w każdym info o modelu, który właśnie jest na promocji i trzeba się przez wszystkie przekopać ;-)
        • maheda Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 20:39
          kotwtrampkach napisała:

          > Jedna opinia o konkretnej marce to za mało, zeby kupić w sieci. Modele o misecz
          > kach D-F to zupełnie inne staniki niż GG-HH..

          Co więcej - modele w miseczkach D-DD układają się całkiem inaczej z uwagi na budowę biustu, niż w miseczkach, powiedzmy, około FF, do tego jeszcze inaczej przy H, a okolice JJ to zupełnie inna historia...

          > Ja już pisałam na offtopach, dla mnie to pewien koniec społeczności - kiedyś lo
          > bby zajomwało się POMAGANIEM. Teraz to typowa relacja KLIENT - SPRZEDAWCA. MIły
          > , przyjazny, kompetentny - ale sprzedawca..

          Napisałam komentarz, ale usunęłam.
          W sumie chyba jestem ostatnią osobą, która się powinna na ten temat wypowiadać :)
          • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 09:17
            maheda napisała:

            > Napisałam komentarz, ale usunęłam.
            > W sumie chyba jestem ostatnią osobą, która się powinna na ten temat wypowiadać

            yyy, tak? ja pisałam o moich odczuciach, a Tobie nie pasuje?
            Duzo łatwiej wypowiadać się na forum, kiedy mówimy o "technicznych" rzeczach, a jak w grę wchodzi to, co czujemy, mam wrażenie że zapominamy, ze to TYLKO forum. Że nie mogę komuś popatrzeć w oczy, zobaczyć rozbawienia czy groźnego zmarszczenia czoła. Kurcze, jak ktoś nie napisze słowami "rozbawiło mnie to" albo "nie chcę być tak traktowana" to nie wiemy w czym rzecz. MOzemy się tylko domyślać..
            Ale i tak lubię fora..
            A Ty mahedo, nie wiem, czemu miałabyś być ostatnia osobą do wypowiadania w kwestii odbioru forumowych relacji? przecież czytasz, myślisz, czujesz? CO jest nie tak?
            • maheda Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 12:42
              No topsz...

              kotwtrampkach napisała:

              > Ja już pisałam na offtopach, dla mnie to pewien koniec społeczności - kiedyś lo
              > bby zajomwało się POMAGANIEM. Teraz to typowa relacja KLIENT - SPRZEDAWCA. MIły
              > , przyjazny, kompetentny - ale sprzedawca..

              Oczywiście, nie pamiętam, co chciałam napisać wczoraj :-)

              Nie zawsze jest to kwestia sprzedawca-klient, chociaż w wątkach sklepowych, oczywiście, tak właśnie jest.
              Może istotnie warto byłoby pomyśleć o oddzieleniu sklepów do osobnego forum, jak tutaj już ktoś zaproponował.

              Zastanawiam się, w czym rzecz - i przychodzi mi na myśl tylko jedno.
              Gdy się spojrzy na dawniejsze wpisy, było to po prostu forum kobiet/dziewczyn, które wspólnie szukały odpowiedzi na jakieś pytania, wspierały się w wynajdywaniu rozmiarów, modeli, zakupach/płatnościach międzynarodowych (mam na myśli doradzanie strony formalnej, a nie robienie czegoś za kogoś) i tak dalej.
              Obecnie część osób przychodzi tutaj z postawą roszczeniową "skoro coś wiecie, to mi powiedzcie, ale szybciutko, bo nie mam czasu ani cierpliwości przebijać się przez forum".
              Stąd bierze się niecierpliwość i czasem pewnie i niegrzeczne odpowiedzi. Bo ileż razy można prosić, żeby osoba wchodząca przeczytała "wstępniak", w którym jest masa linków, w tym do interesujących ją rzeczy?

              Lobby przestaje być forum SAMOpomocowym, a zaczyna być pomocowym.
              I to jest wg mnie ta różnica i pewnie stąd biorą się podziały na "nowe" i "stare"...
              "Nowe", czyli domagające się pomocy u "starych".
              I tu nawet nie chodzi o samą pomoc, bo tu nikt nikogo do niczego nie zmusza :)
              Jeśli ktoś pomagać chce, to na LB jest.
              Jednak powiedzmy sobie uczciwie, że "stare" lobbystki wiele rzeczy już przegryzły i mają inne problemy, bardziej natury "jak dotrzeć do szerszej rzeczy kobiet w PL", niż "jak dobrać sobie stanik".
              Rozdźwięki i różnice zatem są i pewnie będą...

              Spadam do roboty, bo mnie czeka.
              :)
              • madzioreck Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 14:11
                maheda napisała:

                > Zastanawiam się, w czym rzecz - i przychodzi mi na myśl tylko jedno.
                > Gdy się spojrzy na dawniejsze wpisy, było to po prostu forum kobiet/dziewczyn,
                > które wspólnie szukały odpowiedzi na jakieś pytania, wspierały się w wynajdywan
                > iu rozmiarów, modeli, zakupach/płatnościach międzynarodowych (mam na myśli dora
                > dzanie strony formalnej, a nie robienie czegoś za kogoś) i tak dalej.
                > Obecnie część osób przychodzi tutaj z postawą roszczeniową "skoro coś wiecie, t
                > o mi powiedzcie, ale szybciutko, bo nie mam czasu ani cierpliwości przebijać si
                > ę przez forum".
                > Stąd bierze się niecierpliwość i czasem pewnie i niegrzeczne odpowiedzi. Bo ile
                > ż razy można prosić, żeby osoba wchodząca przeczytała "wstępniak", w którym jes
                > t masa linków, w tym do interesujących ją rzeczy?

                > Lobby przestaje być forum SAMOpomocowym, a zaczyna być pomocowym.
                > I to jest wg mnie ta różnica i pewnie stąd biorą się podziały na "nowe" i "star
                > e"...
                > "Nowe", czyli domagające się pomocy u "starych".

                Marysiu, dobrze, że to napisałaś. Samej mi to chodziło po głowie, tylko nie umiałam tak ładnie sformułować.
                Może właś nie stąd wynika wrażenie "świeżynek", o którym pisałam niżej, tylko zastanówmy się w tym układzie, czy nie zapominamy, że to forum, mimo zwiększającej się obecności sklepów itd., to jednak miejsce, gdzie piszą normalne kobiety, w wolnym czasie, jeśli umieją, to pomagają, a może niektóre osoby wchodząc tu, oczekują pewnego rodzaju "obsługi" Spotkałam się kiedyś z pretensjami w wątku rozmiarowym, że dłużej trzeba było zaczekać na odpowiedź, akurat tak wyszło, że doradzające miały nawał innych zajęć... i również, choć odpowiedź byłą grzeczna, podniosło mi się ciśnienie: doradzamy z własnej woli, w wolnym czasie, nierzadko tego czasu schodziło sporo, bo trzeba było wyszukać jakieś dodatkowe info, poprosić o pomoc bardziej doświadczoną w danym temacie forumkę - a potraktowano doradzające, jakby to był ich obowiązek, który zaniebują...
                • maheda Roszczeniowość niektórych, o tak... 04.03.11, 14:19
                  Kiedyś też była awantura, że nie dostała odpowiedzi osoba, która pisała wcześniej, a dostała odpowiedź dziewczyna, która zapytała o swój rozmiar dużo później ;-)

                  Nie twierdzę, od razu powiem, że to jest większość. Jednak takie perły również się zdarzają.

                  To, że forum gazetowe jest takie, a nie inne, i wielu osobom jest się trudno w nim połapać, to żadna też nasza wina i nie jesteśmy od tego, żeby ułatwiać orientowanie się w nim osobom przyzwyczajonym do innego rodzaju for.
                  Jeśli ktoś chce, to się przebije. A jak komuś nie pasuje, to są naprawdę inne fora, w tym oparte na przykład na phpBB (które dla odmiany jest np. dla mnie całkowicie nieintuicyjne i całkowicie się w takich forach nie łapię).
              • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 16:19
                maheda napisała:

                > Zastanawiam się, w czym rzecz - i przychodzi mi na myśl tylko jedno.
                > Gdy się spojrzy na dawniejsze wpisy, było to po prostu forum kobiet/dziewczyn,
                > które wspólnie szukały odpowiedzi na jakieś pytania, wspierały się w wynajdywan
                > iu rozmiarów, modeli, zakupach/płatnościach międzynarodowych (mam na myśli dora
                > dzanie strony formalnej, a nie robienie czegoś za kogoś) i tak dalej.
                > Obecnie część osób przychodzi tutaj z postawą roszczeniową "skoro coś wiecie, t
                > o mi powiedzcie, ale szybciutko, bo nie mam czasu ani cierpliwości przebijać si
                > ę przez forum". (...)
                > Lobby przestaje być forum SAMOpomocowym, a zaczyna być pomocowym.

                no tak..
                wychodzi na to, że kiedyś to była klasyczna "burza mózgów". Przez to się zrobił klimat, każdy miał coś do powiedzenia. I to co zostało wymyślone i sprawdzone drugi raz nie zostanie odkryte;-)
                Może więc nie ma co dążyć do "powrotu do starego" bo minęło i nie wróci? I nie będziemy na LB "razem", dokąd nie będziemy miały nowego problemu (następna lobbowa wytwórnia staników/ciuchów/rozmiary/fasony?)
                a skoro nie starać się na siłę wracać do przeszłosci, to tylko udoskonalać to co jest? Bo będzie działało, dokad będą pytające i chcące dzielić się informacjami..
        • maith Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 11:05
          Kocie to moze przypomne poczatki. Nic nie bylo, cokolwiek do jejku F wyszukiwalysmy w necie z wielkim trudem, pisalysmy do polskich firm a one mialy nas w nosie, Brytyjczycy ponoc doznali szoku jak jakies klientki i to z Polski przyslaly im material pogladowy ze zdjeciami, co powinni zmienic w konstrukcji. Im do glowy nie przyszlo zeby nas brac pod uwage jako rynek, najpierw dawalo sie ich kupowac tylko zamawiajac z UK.

          Akcje to zrobilysmy my- konsumentki. Dzieki czemu polskie firmy sie obudzily, brytyjskie zaczely sie poprawiac i mamy o lata swietlne lepszy wybor i w rozmiarowce i w konstrukjach i w efekcie tez w wygladzie, bo ladne staniki wyszly poza "do D"

          Ale caly czas jest sporo do zrobienia, bo nadal tlumy Polek niszcza sobie biusty tylko dlatego ze nie wiedza ze moze byc inaczej i caly czas na stanikowej mapie sa czarne dziury gdzie brzydkie staniki do D to jedyne co mozna kupic
          • tfu.tfu Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 22:50
            maith, no nie tylko dlatego :( zwykle ten dobry rozmiar jest bardziej zabudowany i tyle, jak się z 80c przesiądzie na 75F lub 70G (siedemdziesiątek już nawet nie proponuję, ino napomykam, że można spróbować), to zabudowanie, siłą rzeczy jest większe. a to już nie wszystkim się podoba...
            i weź tu człowieku przekonuj? :)
            moje pierwsze "uświadomione" harmony założyłam sobie na głowę, w sumie szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia ;) na głowie leżało znacznie lepiej niż na biuście, idealna fiszbina na moją czaszkę :D
            • maith Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 10:45
              Ja tam nigdy nie mialam takich ladnych, niezabudowanych stanikow jak teraz. Wczesniej na moj biust byly tylko fullmichy z designem nie umywajacym sie do niczego, co teraz na okololobbowych zdjeciach ogladamy.
              A juz jak okazalo sie ze naprawde na moj biust stworzono niziutkiego plundza z...gorsetowym laczeniem z przodu :))

              No Harmony to bylo uswiadamianie te pare lat temu. Po tekscie o trojkatnych kobietach na Stanikomanii wiadomo nawet bardzo dokladnie, co tam bylo problemem. Teraz dzieki naszej walce o poprawe konstrukcji, nowouswiadamiane trafiaja na o wiele bardziej przemyslane modele :)
              • tfu.tfu Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 11:50
                ja też, ale ja nie musiałam zmieniać miski o 5 rozmiarów, tylko o 3, z czego 2 ubyły już :(
                różnica zabudowania w różnych modelach widoczna jest już przy przejściu do strefy D+, dziewczyny z LMB o tym pisały wielokrotnie, jak sama wiesz :)
                harmony to przypadek szczególny i nad wyraz obrazowy ;]
        • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 11:46
          kotwtrampkach napisała:

          > Ja już pisałam na offtopach, dla mnie to pewien koniec społeczności - kiedyś lo
          > bby zajomwało się POMAGANIEM. Teraz to typowa relacja KLIENT - SPRZEDAWCA. MIły
          > , przyjazny, kompetentny - ale sprzedawca..

          Przepraszam bardzo, ale to mnie wkurzyło. Sklepy to nie Lobby, które jest tworzone przez klientki, i moim zdaniem nadal jest dużo wpisów pomocowych, vide choćby nieśmiertelny wątek rozmiarowy.
          Lobby jako forum niczego nikomu nie sprzedaje.

          > Dawniej było sporo podejrzeń o sprytną reklamę marek brytyjskich, ok - jeżeli t
          > o była reklama, to dobrze zrobiona i baaardzo potrzebna. I wielu mogłoby się uc
          > zyć na tym przykładzie:)

          Nie. To było stwierdzenie "rany, dziewczyny, możemy kupić sobie czerwony stanik!". A że brytyjski, to trudno. Do wyboru miałyśmy jeszcze Triumpha i Felinę, obie firmy zza Odry, więc nie było żadnej motywacji, żeby promować akurat ich.
          Kiedyś któraś forumka trafiła na Melissę i ośmielam się przypuszczać, że firma, która wówczas produkowała staniki w obwodach od 70 i miseczki do G, w znacznym stopniu swój rozwój zawdzięcza Lobby.

          > (...)Jednak bardzo c
          > > iężko wyszukać informacje nt. poszczególnych modeli. Uważam, że powinny o
          > ne być
          > > zgromadzone w sposób przejrzysty w jednym miejscu. Zdaje się, że do tego
          > właśn
          > > ie miał służyć Katalog Staników stworzony przez Inez? Tylko dlaczego nikt
          > tam n
          > > ie pisze?

          A ty piszesz? Jeśli masz trochę czasu, to Inez chętnie przyjmie pomoc np. przy kopiowaniu wpisów do katalogu.
          BTW, katalog utworzyła Szarsz.

          > MOże dlatego, że trudno tam sobie odpowiadać i zaglądać często? - dlatego wygod
          > niej było w miejscu, gdzie się zaglądało - na lobby. Tylko - tak właśnie sobie
          > myślę - było to prostsze, jak modeli miałyśmy mniej. Np. był wątek firmowy i t
          > am sobie można było szukać. A teraz jest tych wątków 5, w każdym info o modelu,
          > który właśnie jest na promocji i trzeba się przez wszystkie przekopać ;-)

          I bardzo dobrze; 4 czy 5 lat temu do wyboru miałyśmy 3 firmy na krzyż, osobiście bardzo doceniam mnogość informacji, bo kiedyś po prostu nam ich brakowało.
          • diuszesa Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 14:03
            anna-pia napisała:

            >
            > > (...)Jednak bardzo c
            > > > iężko wyszukać informacje nt. poszczególnych modeli. Uważam, że pow
            > inny o
            > > ne być
            > > > zgromadzone w sposób przejrzysty w jednym miejscu. Zdaje się, że do
            > tego
            > > właśn
            > > > ie miał służyć Katalog Staników stworzony przez Inez? Tylko dlaczeg
            > o nikt
            > > tam n
            > > > ie pisze?
            >
            > A ty piszesz?

            Ja nie piszę, bo nie mam staników, które mozna byłoby tam recenzować. ;-)

            Jeśli masz trochę czasu, to Inez chętnie przyjmie pomoc np. przy
            > kopiowaniu wpisów do katalogu.

            Już napisałam, że służę pomocą. Tylko, że moim pomysłem było zlikwidować przy tym wątki producenckie (ewentualnie zostawić niektóre firmy, które np. nie mają zdjęć katalogowych). Na razie chyba jeszcze nikt sie nie wypowiedział w kwestii tego pomysłu? ale spoko, założę osobny wątek.

            >
          • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 15:58
            Hmm, ja próbowałam z konstruktywną krytyką, nie wiem za co mi się oberwało?
            że nie zakładam nowych wątków "wczoraj mi pasował 34G a dziś jest dobry 34F mimo takich samych wymiarów?". Nie zakładam, bo szukając informacji takie wątki mi przeszkadzają - staram się ich nie mnożyć..

            anna-pia napisała:

            > kotwtrampkach napisała:
            >
            > > Ja już pisałam na offtopach, dla mnie to pewien koniec społeczności - kie
            > dyś lo
            > > bby zajomwało się POMAGANIEM. Teraz to typowa relacja KLIENT - SPRZEDAWCA
            > . MIły
            > > , przyjazny, kompetentny - ale sprzedawca..
            >
            > Przepraszam bardzo, ale to mnie wkurzyło. Sklepy to nie Lobby, które jest tworz
            > one przez klientki, i moim zdaniem nadal jest dużo wpisów pomocowych, vide choć
            > by nieśmiertelny wątek rozmiarowy.
            > Lobby jako forum niczego nikomu nie sprzedaje.
            E tam. Lobby to też klientki które otwarły swoje sklepy, zostały brafitterkami - wypełniły lukę na rynku zwiazaną z doborem staników ;-) Lobby nie sprzedaje, racja. Ale to forum przecież służy do promocji sprzedaży? ;-)

            > > Dawniej było sporo podejrzeń o sprytną reklamę marek brytyjskich, ok - je
            > żeli t
            > > o była reklama, to dobrze zrobiona i baaardzo potrzebna. I wielu mogłoby
            > się uczyć na tym przykładzie:)
            >
            > Nie. To było stwierdzenie "rany, dziewczyny, możemy kupić sobie czerwony stanik
            > !".
            albo z wąskimi ramiączkami ;-) też to pamietam. I pamietam też opinie o marketingu freyowo -panacheowym, które to (opinie) nie zepsuły relacji na forum. Tylko to chciałam zauważyć. Ja nie neguję wartości, jakie LB dało kobietom - zauważam je i doceniam i dlatego tutaj ciągle jestem.

            >> A teraz jest tych wątków 5, w każdym info o modelu,
            > > który właśnie jest na promocji i trzeba się przez wszystkie przekopać ;-)
            >
            > I bardzo dobrze; 4 czy 5 lat temu do wyboru miałyśmy 3 firmy na krzyż, osobiści
            > e bardzo doceniam mnogość informacji, bo kiedyś po prostu nam ich brakowało

            Też doceniam mnogość informacji. Ale wątki które kiedyś były przejrzyste i wygodne teraz nie są. I mimo ze informacji jest duzo, to trudno je odnaleźć. A wyszukiwarka pokazuje wątki np.zatytułowane "antoinette", a "antośka" "antosia", "tosia" już nie :-)
            • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 19:21
              kotwtrampkach napisała:

              > Lobby nie sprzedaje,
              > racja. Ale to forum przecież służy do promocji sprzedaży? ;-)

              Nie. Służy do lobbowania na rzecz rozszerzania rozmiarówki staników i ulepszania już istniejących.

              > Też doceniam mnogość informacji. Ale wątki które kiedyś były przejrzyste i wygo
              > dne teraz nie są. I mimo ze informacji jest duzo, to trudno je odnaleźć. A wysz
              > ukiwarka pokazuje wątki np.zatytułowane "antoinette", a "antośka" "antosia", "
              > tosia" już nie :-)

              Pokazuje, jeśli ją o to zapytasz. Trzeba zadać odpowiednie pytanie.
              • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 15:24
                anna-pia napisała:

                >> A wyszukiwarka pokazuje wątki np.zatytułowane "antoinette", a "antośka" "antos
                >> ia", "tosia" już nie :-)
                >
                > Pokazuje, jeśli ją o to zapytasz. Trzeba zadać odpowiednie pytanie.

                ja po paru latach z LB wiem jak pytać, zwłaszcza o starsze, bazowe modele :-) Osoby, które tu trafiły niedawno gubią się i znajdują nie wiele..
                • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 16:09
                  kotwtrampkach napisała:

                  > anna-pia napisała:
                  >
                  > >> A wyszukiwarka pokazuje wątki np.zatytułowane "antoinette", a "antoś
                  > ka" "antos
                  > >> ia", "tosia" już nie :-)
                  > >
                  > > Pokazuje, jeśli ją o to zapytasz. Trzeba zadać odpowiednie pytanie.
                  >
                  > ja po paru latach z LB wiem jak pytać, zwłaszcza o starsze, bazowe modele :-) O
                  > soby, które tu trafiły niedawno gubią się i znajdują nie wiele..

                  Niestety, nie ma możliwości edytowania postów ani tytułów, więc to, jak lobbystki nazywają modele, zależy tylko od nich samych. Świeżynki i tak muszą dopytać :)
                • doris.sol Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 18:36
                  Ale widze ze skupiono sie tutaj na " technicznej" stronie forum,watki usunac lub nie usunac,stworzyc jeden watek do tego czy tamtego,itp..Ja bym jednak chciala nawiazac do pewnego postu (chyba jednego z pierwszych w tym temacie) mowiacego o tym ze Lobby stalo sie jakby spolecznoscia zamknieta kilku lub kilkunastu osob i ciezko jest "wejsc" w debate z taka zamknieta grupa.Pewnie dokladnie nie tak bylo to przez autorke napisane ale mysle ze chodzilo mniej wiecej o to.Wiec dobrze.Na moim przykladzie.Czuje sie ignorowana na forum.Moje ostatnie posty zostaly kompletnie zignorowane przez osoby piszace w watku lub watkach w ktorych pisalam. Zupelnie jakby moj post byl nie istotny,rozmowa ciagnela sie dalej przez pare tych samych osob , nie zwracajacych zupelnie uwagi ze ktos "nowy" cos tam napisal.Niezbyt to mile,fakt.Natomiast jesli napisze Maheda chocby jedno slowko(bez obrazy dla Mahedy) lub Pierwszalitera (tez bez obrazy) to natychmiast pojawia sie trzy tysiace odpowiedzi.Lawina poprostu.Odpowiedzi zabawne lub mniej zabawne ale posty tychze osob na pewno nie pozostana bez echa.Zniecheca mnie wiec pisanie czegokolwiek w tematach,zniecheca mnie opisywanie modeli stanikow,zniecheca mnie recenzowanie sklepow i czegokolwiek innego.No bo po co wysilac sie nad skonstruowaniem jakiegos sensownego posta skoro i tak nikogo to nie zainteresuje...?Dlatego siedze cicho i nic nigdzie nie pisze.Ale tu napisze bo jestem na to zla,bo weszlam do tego forum z wielkim entuzjazmem i szczesliwa ponad miare.A teraz moj entuzjazm zgasl.Ja nie wiem...czy wy sie znacie w realu i ciagle pisujecie tu na Lobby miedzy soba...?Czy co?Bo mam wrazenie ze pisuje tu tylko jedna zamknieta grupa " starych wydr " co oznacza (zeby nie bylo nieporozumien) osob ktore sa tu na forum od samiusienkiego poczatku i uwazaja sie za najbardziej obeznane(obeznane-nie wywyzszajace sie) i znajace juz wszystko i ...i odpowiadajace na posty tylko tych najbardziej znanych Lobbystek.No wiec wlasnie ta ignorancja mnie razi bardziej niz stumilowe watki i trudnosci poruszania sie na forum.Moze watro by bylo " otworzyc " sie troche bardziej na te mniej znane nicki.Na pewno zacheciloby to nowicjuszy i sredniakow do czestszego pisania na forum.
                  • madziaost doris 05.03.11, 18:51
                    Oj, a to mnie zaskoczyłaś. Ja się nie udzielam "pisemnie", ale dużo czytam i Twój nick kojarzę bardzo dobrze i kojarzę własnie z tego, że rzeczowo opisujesz/recenzujesz modele.
                    Więc mogę tylko uderzyć się w pierś, że nie odpisuję, ale ja rzadko odpisuję.. Nie odpisuję właśnie dlatego, że jako właścicielka sklepów (dla niektórych w skrócie "sklep"), jestem postrzegana jako osoba (sklep?) nieobiektywna.
                    Hmm. Po przemyśleniu, uważam że podobnie jak ja, poczułaś się wywołana do tablicy, mimo że nic nie przeskrobałaś:) Chyba mamy podobne charaktery:))
                    • anka-ania Re: doris 05.03.11, 20:19
                      madziaost napisała:

                      > Nie odpisuję właśnie dlatego, że jako właścicielka sklepów (dla niektórych w sk
                      > rócie "sklep"), jestem postrzegana jako osoba (sklep?) nieobiektywna.

                      Ależ właśnie ty w wielu sytuacjach możesz być pomocna! Na co dzień masz do czynienia z biustonoszami, które wiele z nas widzi tylko na obrazku, codziennie ubierasz w nie wiele biustów. Dla mnie opinia twoja i innych brafitterek jest naprawdę ważna. I cieszę się, że wiele właścicielek sklepów nadal udziela się na forum, nie ograniczając się tylko do swoich wątków sklepowych.
                  • yaga7 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 20:44
                    A jesteś / byłaś / bywałaś na innych forach?

                    Bo ja na necie, forach, grupach dyskusyjnych siedzę od ponad 10 lat. I nie raz, nie dwa, na różnych forach, w różnych okolicznościach czułam się tak samo. To znaczy pisałam posta, dwa, trzy, a tu zero odpowiedzi. A dookoła rozmowa kwitnie. Ale po pewnym czasie zrozumiałam, że to nie dlatego, że to JA jestem jakaś dziwna, tylko taki jest net i do tego trzeba się przyzwyczaić. Bo później z rozmów ze znajomymi wyszło, że każdy wcześniej czy później doświadcza czegoś takiego.

                    Nie jesteś ani pierwsza, ani jedyna, ani pewnie ostatnia z takimi odczuciami. Na podstawie swojego doświadczenia powiem tylko, że po prostu warto się odzywać i nie zwracać na to uwagi :)
                    • doris.sol Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 21:12
                      Szczerze powiedziawszy nie bywalam na zadnych innych forach dyskusyjnych.Kiedys kiedys trafilam przypadkiem na pewne forum ale nie zabawilam tam zbyt dlugo.Moge wiec powiedziec ze Lobby_Biusciastych to jedyne forum do jakiego " przynaleze ".
                      Nie zwracac na to uwagi mowisz...No ale jak tu pisac jak nikt czytac nie chce...?A jak juz czyta to puszcza mimo uszu...eee tam...
                      • tfu.tfu Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 21:55
                        doris :) ja tak się czuję na offtopach, ale i tak piszę ;) może kiedyś "zasłużę" sobie na komentarz do postu :P
                        inna rzecz, że mnie prawie rok nie było online, ergo mogłam zostać zapomniana ;)
                        a i fakt, niektóre z nas się znają w realu, np. ja znam azymut i co ciekawsze, nie kojarzyłam jej z Lobby, najpierw się poznałyśmy na żywo :)
                        • madziaost Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 21:57
                          A ja na moim "macierzystym" forum miałam łatkę "zaduszacza" wątków, bo po mnie już się nikt nie dopisywał:)
                          Ole!:)
                      • kryklu Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 14:36
                        doris.sol napisała:

                        > Szczerze powiedziawszy nie bywalam na zadnych innych forach dyskusyjnych.Kiedys
                        > kiedys trafilam przypadkiem na pewne forum ale nie zabawilam tam zbyt dlugo.Mo
                        > ge wiec powiedziec ze Lobby_Biusciastych to jedyne forum do jakiego " przynalez
                        > e ".
                        > Nie zwracac na to uwagi mowisz...No ale jak tu pisac jak nikt czytac nie chce..
                        > .?A jak juz czyta to puszcza mimo uszu...eee tam...

                        To że nie ma odpowiedzi, nie znaczy, że nikt nie czyta. Czyta, czyta i często korzysta z Twoich informacji :) Nawet nie wyobrażasz sobie, ilu osobom Twoje merytoryczne uwagi mogą pomóc w podjęciu decyzji.
                        Kiedy mam czas, ochotę i coś do powiedzenia, piszę i nie przejmuję się brakiem odpowiedzi.
                        O wiele więcej tutaj czytam niż piszę. Wiele razy skorzystałam z konkretnych informacji lub w ramach rozrywki czytałam mądre/zabawne wypowiedzi, często cytowałam je rodzinie i znajomym, a wcale nie odpisywałam na nie na forum. I co z tego?

                        Chwilami nieswojo czuję się na Balkonetce, gdzie większość dziewczyn spokojnie mogłaby być moimi córkami, a jakby się spiąć to i wnuczkami :) Czasami pisząc tam, zastanawiam się, czy ktoś mnie nie zapyta: babciu, a co ty tu robisz? Szybko otrząsam się z takich myśli, bo problem jest w mojej głowie, nie na Balkonetce.

                        Doris, to jest tylko forum internetowe. Mądre, wspaniałe, przyjazne. Służące przede wszystkim wymianie informacji i zmianie stanikowego fragmentu świata. Możesz tu otrzymać wsparcie. Możesz spotkać interesujących partnerów do wymiany myśli. Może nawet przyjaciół.
                        Możesz, ale nie musisz :)

                        Pisz! nie ma takiej możliwości, żeby to nie było przeczytane :)
                  • azymut17 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 20:56
                    doris.sol napisała:
                    > Na moim przykladzie.Czuje sie ignorowana na forum.Moje ostatnie posty z
                    > ostaly kompletnie zignorowane przez osoby piszace w watku lub watkach w ktorych
                    > pisalam.

                    Ciekawe jest to, co piszesz. Ja Twój nick kojarzę, nie wiem skąd, ale jakoś tak wydaje mi się znajomy. Piszesz i od razu wiem, że jesteś tutaj od jakiegoś czasu, że coś Twojego czytałam. Nie pamiętam jednak żadnej z opisywanych przez Ciebie sytuacji, ale nie czytam całego Lobby, nie mam na to czasu. Czasem jest tak, że coś czytam i chcę odpowiedzieć, ale akurat dziecko mnie woła/kotlety się przypalają/biegnę na autobus/dzwoni telefon itp. Obiecuję sobie, że odpiszę przy następnej okazji, no i zapominam...

                    > A teraz moj entuzjazm zgasl.Ja nie wiem...czy wy sie znacie w realu i cia
                    > gle pisujecie tu na Lobby miedzy soba...?Czy co?
                    Niektórzy rzeczywiście się znają, ale myślę, że to wynika raczej z tego, że jak się pisze na forum kilka lat, to inaczej traktuje się osoby, które są tyle samo czasu, a inaczej nowe. Co nie zmienia faktu, że opisywane sytuacje ogólnie rzecz biorąc nie powinny mieć miejsca, bo było to nieuprzejme :-(
                  • maith Doris 05.03.11, 21:58
                    Doris tylko ze po 1 ja tez kojarze Twoj nick, a po drugie akurat Pierwszalitera ktora podalas wcale nie jest jakas specjalnie stara wydra, po prostu specjalnie stara sie pisac tak, zeby byly odpowiedzi.
                    A to ze pod Twoim postem nie ma odpowiedzi moze znaczyc tez ze wszyscy sie zgadzaja z tym co napisalas i przyjeli to do wiadomosci, a dyskusja toczy sie dalej w kwestiach wywolujacych watpliwosci.

                    Dlatego pisz wiecej a nie mniej :)
                  • pierwszalitera Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 12:47
                    doris.sol napisała:

                    .Natomiast jesli napisze Maheda chocby jedno sl
                    > owko(bez obrazy dla Mahedy) lub Pierwszalitera (tez bez obrazy) to natychmiast
                    > pojawia sie trzy tysiace odpowiedzi.Lawina poprostu.Odpowiedzi zabawne lub mnie
                    > j zabawne ale posty tychze osob na pewno nie pozostana bez echa.
                    Bo mam wrazenie ze pisuje tu ty
                    > lko jedna zamknieta grupa " starych wydr " co oznacza (zeby nie bylo nieporozum
                    > ien) osob ktore sa tu na forum od samiusienkiego poczatku i uwazaja sie za najb
                    > ardziej obeznane(obeznane-nie wywyzszajace sie) i znajace juz wszystko i ...i o
                    > dpowiadajace na posty tylko tych najbardziej znanych Lobbystek.


                    Zapraszam na przeszukania wątków Lobby i sprawdzenia fantazji na rzeczywistości, bo wiele moich postów zostało tu bez odpowiedzi. Nie wszystko, co nam się wydaje, jest prawdą. Na Offtopach jest może inaczej, ale tam chodzi o inne tematy i jeżeli ktoś mi tam odpowiada, to nie dlatego, że czuje do mnie jakiś respekt, tylko dlatego, że czuje się sprowokowany, wywołany do tablicy, czy w inny sposób stymulowany. I jeżeli naprawdę śledzisz dyskusje z moim udziałem, to powinnaś zauważyć też, że ja nie robię różnic pomiędzy śnieżynkami i starymi wydrami. Odpowiem na KAŻDY ciekawy post.
                  • besame.mucho Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 14:42
                    Doris, IMO każda z nas ma czasem takie wrażenie :). Wiesz, w sumie jestem już chyba jedną z tych "starych wydr" ;) chociaż nie jestem na Lobby od samego początku, a często sobie coś piszę i odpowiedzi nie ma. Ale wychodzę z założenia, że odpowiedzi są wtedy, kiedy jest się do czego przyczepić i z czym dyskutować, a jak się nie ma do czego, to odpowiedzi nie ma ;)

                    Przywołałaś przykład np. Pierwszejlitery. Akurat jeśli chodzi o Literę, to jej posty miały milion odpowiedzi nawet kiedy była super-świeżutką-świeżynką. Bo Pierwszalitera (wybacz Litero jeśli Cię to urazi, ale nie sądzę, bo piszesz swoje posty raczej w sposób bardzo świadomy) lubi napisać coś tak, że człowiekowi gula skacze i palce świerzbią żeby odpisać.

                    Ja Twój nick kojarzę i pamiętam, ale kojarzę m.in. z tego, że często piszesz bardzo wyważone, rozsądne posty. A na takie często się nie odpowiada, bo często jedyne, co człowiekowi przychodzi do głowy to krótkie "zgadzam się" :).

                    Jeśli chodzi o recenzje, itd - one często zostają bez odpowiedzi. Ale to nie znaczy że się nie przydają - BARDZO się przydają. Wszystkim osobom, które chcą się czegoś dowiedzieć o staniku i wpiszą go później w wyszukiwarkę. Ale z recenzjami tak to już jest, że częściej się je czyta, niż na nie odpowiada.

                    Nie chcę Ci tym postem wmawiać, że nie masz racji, masz błędne odczucia itd. Ale chciałabym, żebyś nie czuła się na Lobby ignorowana :)
                    • besame.mucho Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 14:43
                      Kretyńskie to ostatnie zdanie - można je czytać jako "odpisałam Ci tylko dlatego, żebyś nie czuła się ignorowana". Oczywiście nie to miałam na myśli - odpisałam, bo post poruszał tematy, na które warto pogadać. A że nie chciałabym, żebyś czuła się ignorowana, to tak bardziej ogólnie :)).
        • maith Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 11:49
          Kotwtrampkach napisala:
          "teraz to typowa relacja KLIENT-SPRZEDAWCA"

          Kurcze zrobilo mi sie przykro. Ze mozna forum gdzie kobiety pomagaja sobie wzajemnie w wolnym czasie potraktowac jak sklep. Tylko dlatego ze czesc ktora juz sama pomocy nie potrzebuje poswieca swoj czas zeby przekazac innym wiedze...
          To nie jest firma zeby myslenie o jakiejkolwiek forumce-konsumentce ktora tu pisze "sprzedawca" moglo nie wiem jak to delikatnie napisac, ale... Moglo nie swiadczyc o Tobie naprawde zle.

          Smutne ze w ogole mozna innych i to bezinteresownych ludzi widziec tak... uzytkowo.
          • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 05.03.11, 20:57
            maith napisała:

            > Kotwtrampkach napisala:
            > "teraz to typowa relacja KLIENT-SPRZEDAWCA"
            >
            > Kurcze zrobilo mi sie przykro. Ze mozna forum gdzie kobiety pomagają sobie wzaj
            > emnie w wolnym czasie potraktowac jak sklep.

            Nie traktuję tego forum jak sklepu. To po prostu mój odbiór zmian. Zmian na forum i na naszym rynku..
            JA tu trafiłam parę lat temu. Po prostu było inaczej. Kiedy zapytałam "co myśleć o takim zmarszczeniu, takim wbijaniu i takim rozhuśtywaniu" dostałam kilkanaście odpowiedzi z rożnymi pomysłami. Wśród nich pewno była zauważona możliwość, żeby zapytać w sklepie o coś - ale wtedy sklepów prawie nie było (były chyba dwa w PL, reszta w anglii).

            Teraz często porada sprowadza się do określenia miejsca zamieszkania i wskazania sklepów, do których można pójść. NIe spotykam się z próbami rozwiazania problemu dopasowania jak to bywało (rzucanie duzej ilości pomysłów czasem i nieprawdopodobnych, ale była szansa, ze któryś trafi - choćby przez nieprecyzyjne sformułowanie pytania ;-) ) , kiedy tych sklepów u nas nie było - teraz sklepy są i łatwiej (i taniej) przymierzyć staniki na miejscu niz płacić poczcie za przesyłki.
            I dla mnie jest jasne, ze to naturalna zmiana, ona swiadczy o rozwoju i dobrych zmianach w kwestii lobbowania.

            Nie zamierzałam moim tekstem sprawić Ci przykrości, Maith - próbowałam podsumować i określić moje wrażenia odnośnie zmian na Lobby. I wierz mi, jestem ostatnią osobą, która mogłaby niedoceniać przyjaznego, pomocnego i babskiego (rodzinnego?) klimatu, jaki jest tutaj - ale ja go nie muszę szukać - ja o nim wiem, bo trafiłam tu już dawno temu.
    • kasica_k Info o wydarzeniach, publikacjach itd. 03.03.11, 16:18
      Dorzucę krótki postulat dotyczący spraw porządkowych. Proponuję daleko idącą tolerancję dla zakładania wątków o tym, co gdzieś się wydarzyło albo ukazało, zwłaszcza jeśli przydałaby się reakcja lobbystek na to wydarzenie, a przynajmniej dyskusja.

      Kieruję go nie tyle do moderatorek (do których sama należę i wiem, że ostatnio nasze nożyczki rdzewieją od nieużywania ;), co do forumek, które również (i chwała im za to, nawiasem mówiąc) starają się dbać o porządek. Zostałam niedawno lekko zbesztana za założenie osobnego wątku o jakimś artykule. Ale w wątku zbiorczym ta informacja mogłaby łatwo umknąć, a mnie zależało na tym, żeby zachęcić forumki do komentowania tam. Więc zakładajmy takie wątki i zachęcajmy innych do ich zakładania.
    • masito Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 16:30
      Jestem świeżutką świeżnką ;)))
      Trafiłam tu przez forum dla odchudzających się, gdzie jedna z dziewczyn podała linki do biuściastych, małobiuściastych, stanikomanii i Mahedy.
      i powiem, że "połapanie" się na forum zajmuje sporo czasu - z tego co przeczytałam to akurat nie jest do ruszenia - trudno,
      pierwsze ale: mam wrażenie, że w głównym nurcie są przede wszystkim info ze sklepów i jest to cokolwiek zniechęcające - osobne miejsce byłoby zdecydowanie lepsze
      drugie ale: stwarzacie wrażenie bardzo hermetycznego towarzystwa i mam wrażenie, że na pytania, które chciałabym zadać, przeczytam: ale to już było itp i na samą myśl, że być może będę musiała się przekopać się przez 500 postów odechciewa mi się pytać
      trzecie ale: "w lobby poleca" jet trochę od dawna "nieczynny staroci" i robi to dość przykre wrażenie tak jakby lobby było w stanie zaniku
      czwarte ale: wątek z dobieraniem właściwego rozmairu niby jest podwieszony, ale jakoś jest to mało czytelne i prawie go przegapiłam
      po piąte: mam nadzieję, że jakoś się zadomowię :)))
      • kasica_k Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 16:45
        Tylko nadmienię, że w "Lobby poleca" ostatnio jeden staroć się reaktywował (Oaza niewielkich biustów") :) Ale faktycznie listę tę przydałoby się zrewidować pod kątem aktywności.

        Jeżeli chodzi o podwieszone wątki, to tak już z nimi jest, że jakoś słabo rzucają się w oczy :( Niejedna z nas "padła ofiarą" tego zjawiska. Ale mimo wszystko lepszy chyba podwieszony, niż zaginiony w odmętach dalszych stron forum...

        Życzę przyjemnego zadomawiania mimo niedogodności :)
      • pitupitu10 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 18:28
        masito napisała:

        mam wrażenie
        > , że na pytania, które chciałabym zadać, przeczytam: ale to już było itp i na s
        > amą myśl, że być może będę musiała się przekopać się przez 500 postów odechciew
        > a mi się pytać

        To chyba kwestia nastawienia. Ja bym się cieszyła, że temat, który mnie interesuje został już przewałkowany na wszystkie strony i że istnieje wątek w którym wszystko jest zawarte, a ja nie muszę np. czekać przez tydzień aż każdy kto ma coś do powiedzenia w temacie przeczyta mój wątek i się do niego dopisze.
        • edhelwen Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 19:21
          tu jest kwestia kiepskiej wyszukiwarki ;)

          i jeszcze - czy modele opisywać na LB czy w katalogu?
          • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 11:47
            edhelwen napisała:

            > tu jest kwestia kiepskiej wyszukiwarki ;)
            >
            > i jeszcze - czy modele opisywać na LB czy w katalogu?

            wpisz w jedno miejsce, zaznacz tekst, skopiuj, wklej w drugie :)
      • kotwtrampkach Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 03.03.11, 19:46
        masito napisała:

        > drugie ale: stwarzacie wrażenie bardzo hermetycznego towarzystwa i mam wrażenie
        > , że na pytania, które chciałabym zadać, przeczytam: ale to już było itp i na s
        > amą myśl, że być może będę musiała się przekopać się przez 500 postów odechciew
        > a mi się pytać

        ja coś takiego zauważam na każdym forum związanym z dzieleniem się jakąś wiedzą. I ciągle wyjadacze odsyyłają do wyszukiwarki, a tam dziesiątki postów "to już było" "już było" "poszukaj na forum" "wyszukiwarka działa" :):):) Ale, kiedy jest taka moderacja jak u nas, to wątek z konkretnymi informacjami jest jeden lub trzy - i tam SĄ te informacje. Dlatego ja lubię to miejsce i dlatego jest dla mnie czytelne.. NAwet nauczyłam się "ładnie" tworzyć linki :), żeby te wszystkie informacje powiązać ze sobą, żeby były zgrabne odnośniki kiedy wątki się splatają, kiedy coś z czegoś co już było wynika albo gdzieś obok też jest dyskusja..

        No i z drugiej strony fakt - trzeba by teraz "uwolnić lobby i pozwolić młodszym i mniej doświadczonym na zdobywanie wiedzy właśnie w dyskusjach.. I moze wyciąganie nowych wniosków..
    • madzioreck "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 17:59
      Kilka razy już padło w tym wątku wrażenie "świeżynek", że jest tu jakaś hermetyczne towarzystwo, zamknięte na nowe osoby. Dziewczyny, kurczę no, nie jest tak :)
      Wiem, ze można się czuć wyobcowanym, kiedy widać, że część dziewczyn zna się od dawna i również już w realu, ale też nie da się poznać innych, nie odzywając się... każda z nas była tu kiedyś nowa, popełniała pierwszy post, ktoś odpowiedział, i zaczynało się kręcić, i tak się właśnie "poznajemy" - żadnego hermetycznego zamykania tu nie ma ;)
      Tym bardziej, że w tej chwili nie ma już wątkowo-wyszukiwarkowego rygoru pt. "to już było", można zadać swoje pytanie zakładając wątek czy rozpocząć inną dyskusję. Ale i to narzędzie było konieczne, kiedy Lobby było głównym i jednym z niewielu źródeł wiedzy stanikowej - a jakie są fora gazetowe każdy widzi - i starałyśmy się, aby forum było przejrzyste również dla świeżych osób. Czyli jeden temat - jeden wątek, bo jeśli wątków było kilka robił się większy bałagan, a przy braku możliwości zrobienia podforów podzielonych tematycznie... no błędne koło. Ale w tej chwili już tak nie jest, a wtedy, kiedy było - nigdy nie wynikało to z niechęci do nowych osób, tylko z chęci ogarnięcia bałaganu na forum.
      Więc, odzywajcie się, świeżynki, bo jak inaczej mamy się poznać? :)
      • mauske Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 20:02


        > Kilka razy już padło w tym wątku wrażenie "świeżynek", że jest tu jakaś hermety
        > czne towarzystwo, zamknięte na nowe osoby. Dziewczyny, kurczę no, nie jest tak
        > :


        niestety, ale także uważam, że podział na weteranki i świeżynki jest nadal mocno widoczny.
        są tu osoby, które po prostu boją się pytać o pewne sprawy, zakładać nowe wątki, żeby nie zostać "zjechanym", co niestety miało miejsce nie raz. Może wynika to z tego, że nowe osoby są bardziej nieśmiałe i wrażliwe na takie "objechanie" i wcale mnie nie dziwi, że może to kogoś zniechęcić do wypowiadania się publicznie. Pytanie: dlaczego jest tu tyle osób jedynie podczytujących forum?

        Fajnie, że wątki sklepowe są w ogóle, dobrze wiedzieć, gdzie szukać i co nowego powstało, ale jestem za ich nie podbijaniem informacjami nt. promocji (dziś gatki minus 5% itp), jak już ktoś pisał, jest facebook, newsletter do takich informacji. To zwykły spam i zaśmieca forum (moim zdaniem). Uważam, że w wątkach sklepowych powinno się wymieniać konkretne info nt pracy sklepu, obsługi i działania w ogóle osób, które miały ze sklepem do czynienia.
        • madzioreck Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 21:43
          > niestety, ale także uważam, że podział na weteranki i świeżynki jest nadal mocn
          > o widoczny.
          > są tu osoby, które po prostu boją się pytać o pewne sprawy, zakładać nowe wątki
          > , żeby nie zostać "zjechanym", co niestety miało miejsce nie raz. Może wynika t
          > o z tego, że nowe osoby są bardziej nieśmiałe i wrażliwe na takie "objechanie"
          > i wcale mnie nie dziwi, że może to kogoś zniechęcić do wypowiadania się publicz
          > nie. Pytanie: dlaczego jest tu tyle osób jedynie podczytujących forum?

          Nie wiem, dlaczego. Wydaje mi się, że na każdym forum jest wiele osób, które tylko podczytują. Ja też nie piszę na wszystkich forach, które czytam.
          Nie wiem, jakie "zjechanie" masz na myśli. Bo nawet za czasów wątkowego rygoru otrzymywało się po prostu odpowiedź, że temat jest omówiony, i często linkę do wątku. A jeśli nawet zdarzyło się, że ktoś odesłał do wyszukiwarki... umówmy się, ze to nie jest "zjechanie". Przykłady "zjeżdżania" można dziesiątkami pooglądać na forum Kobieta tudzież na emamie ;) A na podstawie kilku wpisów mniej sympatycznych oceniać całe forum...
          • mauske Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 22:39
            nie bardzo mam teraz czas szukać, ale niestety przykre teksty się zdarzały wcale nie tak rzadko, mam na myśli odpowiedzi na nowe posty nowych forumek w stylu: jesssuuu, ta znowu o tym samym... że też chciało ci się odgrzebywać ten stary wątek" (to o rozmiarowym) albo weź sobie poszukaj dziewczyno w wyszukiwarce, tyle razy każdy to juz wałkował, a ta nadal swoje. napisane grzecznie, ale pomiędzy wierszami można wyczytać wiele.
            wybacz, taka odpowiedź może zniechęcić nową osobę i przyczynić się wrażenia, że istnieje podział na starych i nowych na forum. masz rację, to się zmieniło, super pomysł był wg mnie z uwolnieniem wątku ratunkowego. mniej jest tekstów "weź se poszukaj..."

            nie czytam innych emama ani kobiety, piszę jedynie, co myślę o lobby.

            poza tym dziewczyny, inaczej odbiera teksty z lobby osoba "stara" i nazwijmy to, zahartowana na pewne sprawy, a inaczej taka, która trafiła tu niedawno.
            większość "starych" nie widzi problemu podziału (jesli to problem) i jest zdziwiona sprawą,
            ale skoro pisze o tym nie jedna i nie dwie osoby, ale ileś tam, to chyba coś w tym jest.
            na szczęście, wg mnie, wszystko ciągnie ku lepszemu!
            • pierwszalitera Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 23:12
              mauske napisała:

              > poza tym dziewczyny, inaczej odbiera teksty z lobby osoba "stara" i nazwijmy to
              > , zahartowana na pewne sprawy, a inaczej taka, która trafiła tu niedawno.
              > większość "starych" nie widzi problemu podziału (jesli to problem) i jest zdziw
              > iona sprawą,
              > ale skoro pisze o tym nie jedna i nie dwie osoby, ale ileś tam, to chyba coś w
              > tym jest.
              > na szczęście, wg mnie, wszystko ciągnie ku lepszemu!

              Zawsze znajdzie się jakaś wrażliwa dusza, która ma problemy z nowymi sytuacjami, nie tylko na nowym forum. Być może faza cichego podczytywania nie jest wcale dla takich osób najgorsza. Można przekonać się wtedy, że nikomu się tu łba nie ukręca. Miłym produktem ubocznym Lobby, w pierwszej funkcji jako forum uświadamiające i stanikujące, stało się moim zdaniem także zachęcanie do samoakceptacji, samodzielności i inicjatywy. To są rzeczy, które przydają się każdej kobiecie. Więc może zamiast skarżyć się na brak należytej wrażliwości dla śnieżynek może lepiej zebrać trochę odwagi i wziąć przykład z osób dłużej tu przebywających? ;-) Nikogo tu się nie odrzuca, nawet jak w pierwszym poście zrobisz coś źle, albo nadepniesz komuś na odcisk. Ja moim wejściem na forum zakwestionowałam nawet podstawy brafittingu, a jednak nikt mnie nie posłał do diabła i nawet dałam się uświadomić. ;-)
              • besame.mucho OT 04.03.11, 12:08
                Haha, o rany, Twoje początki pamiętam. Dziewczyno, Ty kwestionowałaś wszystko co się dało, nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja byłam święcie przekonana, że możemy stawać na rzęsach i i tak Cię nie przekonamy :D
              • i-w-ona OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 06.03.11, 19:20
                A jakie były te Twoje początki? Bo mnie to zaciekawiło ;]
                • pierwszalitera Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 06.03.11, 21:10
                  i-w-ona napisała:

                  > A jakie były te Twoje początki? Bo mnie to zaciekawiło ;]

                  A proszę bardzo, nie jest to żadną tajemnicą. ;-) W moim pierwszym poście włączyłam się w jakiś tam wątek (tematu nie pamiętam) i zakwestionowałam sprawę rozciągliwości obwodów. Upierałam się przy tym, że mój biustonosz w rozmiarze 80B leży znakomicie i nic mi nie podjeżdża. ;-) Dodam jeszcze, że trafiłam do wątku przypadkowo, o Lobby nie miałam żadnego pojęcia i nie wiedziałam w ogóle co się tu robi. Moje pierwsze wrażenie było, że to jakaś nawiedzona sekta szukająca włosa w zupie. ;-) Nie daję się łatwo przekonać, ale dziewczyny były tak energiczne i tak ostro się ze mną pokłóciły, że ich fanatyzm zasiał we mnie ziarno zwątpienia i przy mojej następnej wizycie w sklepie założyłam dla porównania stanik w rozmiarze 75C. ;-) I zaraz po tym 75D. I jeszcze europejskie 70E. Dzisiaj noszę 70F (32E). :-)
                  • szarsz Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 07.03.11, 19:37
                    A czy to nie była dyskusja na temat powiększania biustu? 300ml czegoś tam...
                  • i-w-ona Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 07.03.11, 20:40
                    O ile kojarzę z Twoich wypowiedzi, to masz biust dość samonośny, więc masakry pewnie nie było, dlatego mogłaś nie widzieć... Za to dziewczyny tym bardziej musiały być twarde, że Cię przekonały ;-)

                    A dlaczego myślały, że jesteś przedstawicielką Chantelle? Gdzieś wyczytałam, że tak właśnie było.
                    • besame.mucho Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 07.03.11, 20:56
                      Bo wypowiedzi Pierwszejlitery były mniej więcej takie (umyślnie wyolbrzymiam, żeby nie było :) )

                      To te Wasze brzydkie brytyjczyki trzeba tak strasznie zaniżać, bo są słabe. Moje Chantelle jest piękne i genialne i z tego powodu nie trzeba go tak zaniżać, tylko moje szerokie obwody leżą ekstra. Poza tym to wcale nie jest tak, że Chantelle zrobiło słabą akcję bratifferską w Polsce, po prostu Wam się wydaje, że wszystko trzeba tak strasznie zaniżać, a we wspaniałym Chantelle wcale nie trzeba, dlatego akcja była spoko.
                      • i-w-ona Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 07.03.11, 21:02
                        Ok, rozumiem :D
                      • pierwszalitera Re: OT Pierwsze litery pierwszejlitery ;-) 07.03.11, 22:18
                        besame.mucho napisała:

                        > To te Wasze brzydkie brytyjczyki trzeba tak strasznie zaniżać, bo są słabe. Moj
                        > e Chantelle jest piękne i genialne i z tego powodu nie trzeba go tak zaniżać, t
                        > ylko moje szerokie obwody leżą ekstra.

                        ;-)
                        To ale nie całkiem tak było. Na początku nie nosiłam wcale Chantelle, tylko głównie Passionatę (80B ) i to te obwody wydawały mi się w porządku. ;-) Chantelle zaczęłam kupować po uświadomieniu w rozmiarze 70E i te staniki są ciągle rozmiarowo dobre. Akcja Chantelle, która była gorąco dyskutowana na forum, była później. Broniłam marki, bo na Lobby panowało bardzo złe zdanie o tej marce (jeszcze gorsze niż o Triumphie), rozciągliwe obwody itp, a moim zdaniem ta marka nie jest w ogóle gorsza od Brytyjczyków (zaniża się tyle samo), proponuje tylko węższą rozmiarówkę, dla mniejszej grupy kobiet. Ale za to w całkiem ładnym designie i sporym wyborze miękkich half cupów. Miękkich effuniaków jeszcze wtedy nie było. ;-)
            • anna-pia Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 11:52
              mauske napisała:

              > nie bardzo mam teraz czas szukać, ale niestety przykre teksty się zdarzały wcal
              > e nie tak rzadko, mam na myśli odpowiedzi na nowe posty nowych forumek w stylu:
              > jesssuuu, ta znowu o tym samym... że też chciało ci się odgrzebywać ten stary
              > wątek" (to o rozmiarowym) albo weź sobie poszukaj dziewczyno w wyszukiwarce, ty
              > le razy każdy to juz wałkował, a ta nadal swoje. napisane grzecznie, ale pomięd
              > zy wierszami można wyczytać wiele


              IMO się czepiasz. Jeśli jest napisane grzecznie, to tylko od czytającego zależy, jak to sobie zinterpretuje, piszący nie ma wpływu na to, co czytający sobie wyduma o tym, co być może "poeta miał na myśli". To już zakrawa na paranoję.
              Na pewno nikt nie formułował odpowiedzi tak, jak ty napisałaś, to tylko twoja interpretacja. Nie przypisuj ludziom złych intencji, tylko oceniaj po tym, co i jak piszą. To forum, a nie kurs literatury.
              • felisdomestica Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 12:53
                > IMO się czepiasz. Jeśli jest napisane grzecznie, to tylko od czytającego zależy
                > , jak to sobie zinterpretuje, piszący nie ma wpływu na to, co czytający sobie w
                > yduma o tym, co być może "poeta miał na myśli". To już zakrawa na paranoję.
                > Na pewno nikt nie formułował odpowiedzi tak, jak ty napisałaś, to tylko twoja i
                > nterpretacja. Nie przypisuj ludziom złych intencji, tylko oceniaj po tym, co i
                > jak piszą. To forum, a nie kurs literatury.

                I to było grzeczne :-)?
                • pierwszalitera Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 13:46
                  felisdomestica napisała:

                  > I to było grzeczne :-)?

                  To było tylko wyraźne. Zarzucanie komuś złych intencji też nie jest bowiem przyjemne i może urazić mocno osoby, które wielokrotnie zupełnie bezinteresownie starały się podzielić swoją wiedzą z tymi "prześladowanymi" śnieżynkami. Maheda ma sporo racji pisząc o postawie rozczeniowej. Jeżeli się czegoś oczekuje, trzeba dać też nieco z siebie. Przynajmniej trochę się otworzyć i wykazać odrobiną chęci. Ale takie "tu jestem, zróbcie by mój biust był piękny, ale nie zawracajcie mi głowy pracą" może mocno drażnić. Nie insynuuję, że to zawsze zamierzenie, czasem chyba tylko bezmyślność. Ja osobiście niekiedy też jestem mocno zdziwiona, że ktoś potrafi zacząć dramatyczny wątek, wymagając natychmiastowego rozwiązania problemu, a trzeba się dopytywać jaki rozmiar delikwentka w ogóle nosi, albo o jaki stanik chodzi. Tak jakby ktoś myślał, że forum, to nie miejsce, gdzie realnie wypracowywuje się rozwiązania z wysiłkiem mentalnym i czasowym, a źródło telepatek z cudowno- magicznymi zdolnościami i nieograniczonym kompleksem pomagacza. ;-)
                  • butters77 Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 05.03.11, 22:21
                    pierwszalitera napisała:
                    > To było tylko wyraźne. Zarzucanie komuś złych intencji też nie jest bowiem przy
                    > jemne i może urazić mocno osoby, które wielokrotnie zupełnie bezinteresownie s
                    > tarały się podzielić swoją wiedzą z tymi "prześladowanymi" śnieżynkami. (...)

                    Otóż to - a ja dodam, że do tego bardzo nie lubię ujmowania w cudzysłów słów, które nie padły ;-) I powtórzę jeszcze to, co napisałam obok:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,122804423,122864703,Zle_zle_zleee_zjawisko_.html
                    • pierwszalitera Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 06.03.11, 12:37
                      butters77 napisała:

                      > Otóż to - a ja dodam, że do tego bardzo nie lubię ujmowania w cudzysłów słów, k
                      > tóre nie padły ;-)

                      Ujęłam słowo prześladowane w cudzysłów, właśnie dlatego, że nie padło, a jest tylko możliwą interpretacją zarzutów. Nieco przerysowaną interpretacją, ale możliwą.
                      • butters77 Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 06.03.11, 19:47
                        Litero, pisząc, że nie lubię brania w cudzysłów fikcyjnych cytatów, miałam na myśli wypowiedź mauske z paru pięter wyżej :-)
          • mauske Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 22:40
            Bo nawet za czasów wątkowego rygoru
            > otrzymywało się po prostu odpowiedź, że temat jest omówiony, i często linkę do
            > wątku.



            a te odpowiedzi były w bardzo różnej formie, nie zawsze miłej, niestety, to miałam własnie na myśli.
            • kalina29 Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 03.03.11, 23:33
              ja rowniez zgadzam sie z tym ze na tym forum nie ma sie za bardzo co odzywac komus kto jest "nowy"
              jakos nie czulam sie komfortowo w zadnym z zalozonych przeze mnie watkow ( nie bylo ich wiele)
              teraz w zasadzie nawet juz nie chce mi sie odzywac
              poraza ilosc watkow sklepowych
              pomijam ze zlikwidowano bez slowa moj post dotyczacy pielegnacji piersi
              to wszystko lekko zniecheca
              pozdrawiam
              • kis-moho Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 00:05
                Jezeli sporo osob mowi, ze nie ma ochoty sie odzywac, to moze rzeczywiscie jest tu jakis problem?
                Faktem jest, ze wiele osob pisze wprost, co mysli, ale dla mnie to jest jeden z powodow, dla ktorych tu zagladam. Nie chcialabym, zeby forum zmienilo sie w przeslodzone kolko wzajemnej adoracji - poniewaz nie mam dostepu do galerii, zagladam czasem do katalogu Balkonetki, ale szybko stamtad uciekam, mam wrazenie, ze tam malo kto pisze cos krytycznego. Nie czytam wszystkich lobbowych dyskusji, ale nie spotkalam sie jeszcze, zeby ktokolwiek kogos obrazal czy osmieszal.
                • edhelwen Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 10:23
                  "Nie chcialabym, zeby forum zmienilo sie w przeslodzone kolko wzajemnej adoracji - poniewaz nie mam dostepu do galerii, zagladam czasem do katalogu Balkonetki, ale szybko stamtad uciekam, mam wrazenie, ze tam malo kto pisze cos krytycznego"

                  zależy jaką krytykę masz na myśli ;) Mnie też irytują komentarze w stylu "jak zwykle pięknie", "aaaaach jaki piękny biust", "mój ulubiony biust na balkonetce". Ale krytyka często wygląda w sposób "jak możesz nosić taki babciny stanik, ja bym się w czymś takim nie pokazała facetowi", "co za kiczowaty design", zamiast rzeczowej oceny tego jak stanik leży :/

                  co do kółka wzajemnej adoracji, to wszędzie można to zaobserwować ;)
                  • kis-moho Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 10:49
                    Moze troche sie rozpedzilam, nie zagladam tak czesto na Balkonetke, zeby moc sie obiektywnie wypowiadac. Pare razy przed zamowieniem konkretnego stanika zagladalam na balkonetke, zeby obejrzec jak lezy na innych biustach, bo na moje stozki (?) malo co chce pasowac. I czesto trafialam na komentarze typu "pieknie lezy, fantastyczny efekt" pod zdjeciem za malego stanika, ktorego wlascicielka skarzyla sie, ze jej niewygodnie... Ale moze to nie byla jeszczcze reprezentatywna proba. W ogole wcale nie chcialam krytykowac balkonetki, tylko napisac, ze konstruktywna krytyka na lobby (czesto pisana bardzo wprost) bardzo mi odpowiada :o)
                    A pisanie komus, ze nosi babciny stanik uwazam za nieporozumienie. No chyba, ze wlascicielka poprosila o opinie dotyczace samego wygladu stanika.
                    • miss-alchemist o Balkonetce 04.03.11, 12:24
                      Na Balkonetce sytuacja jest specyficzna - bardzo dużo zależy od dnia. Czasem trafi się tak, że dużo komentarzami wniosą np. Agugabi czy Effuniak, a czasem nie pojawi się nic merytorycznego. Ale są też takie biusty i takie staniki, pod którymi nie da się napisać nic krytycznego :P

                      Ale fakt, Balko ostatnio bardzo się popsuła i teraz rzadko przeglądam i komentuję w katalogu, za dużo już flejmów o pierdoły tam było.

                      Za to większość małobiuściastych się tam jednak odnalazła.
                      • edhelwen Re: o Balkonetce 04.03.11, 19:52
                        ja też mniej komentuję niż wcześniej, po prostu nie zawsze odczuwam potrzebę ;) no chyba, że to jakaś prezentowana nowość i jest śliiiicznyyyy i błękitny ;) Albo zauważę coś nie teges w dopasowaniu. Osobiście irytują mnie komentarze "jakim cudem rozmiar X, ja przy takich wymiarach noszę Y" :P zakładając, że nie widać, żeby stanik był widocznie za mały albo za duży.
                        • edhelwen Re: o Balkonetce 04.03.11, 19:53
                          aha powiedzmy, że krytyka typu "babciny stanik" nie razi mnie, jeśli jest to nowość, którą wypuścił producent :P i tyczy się oceny modelu, a nie "jak możesz to nosić" ;)
                  • felisdomestica Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 11:39
                    Z Balkonetką jest niestety pewien problem. rzeczywiście stała się miejscem okrzyków zachwytu nad biustami i figurami, bardziej niż miejscem rzeczowych porad. Fajnie by było, żeby bardziej doświadczone osoby zaglądały tam częściej, i kiełznały ten "dziki" brafitting :-).
                    • akj77 ot balkonetka 04.03.11, 14:16
                      felisdomestica napisała:

                      > Z Balkonetką jest niestety pewien problem. rzeczywiście stała się miejscem okrz
                      > yków zachwytu nad biustami i figurami, bardziej niż miejscem rzeczowych porad.
                      > Fajnie by było, żeby bardziej doświadczone osoby zaglądały tam częściej, i kieł
                      > znały ten "dziki" brafitting :-).

                      Ja już dawno tutaj pisałam, że zamiast narzekać na jakość komentarzy w katalogu Balkonetki, trzeba pisać lepsze (staram się - pod innym nickiem - jeśli to jest coś w okolicach mojego rozmiaru i mam coś do powiedzenia). Katalog Balkonetki jest tak ogromną kopalnią informacji - zdjęcia na żywych biustach! - że szkoda go ignorować.
                      • felisdomestica Re: ot balkonetka 04.03.11, 20:30
                        ja akurat tam pisuję, ale nie czuję się doświadczoną brafiterką, a komentarze takich właśnie osób by sie przydały, żeby stanowić przeciwwagę dla wpisów typu "wow, ale efekt".
                        Agugabi wprowadza czasem głos rozsądku, ale nie komentuje wszystkiego, ze zrozumiałych względów.
                      • justinehh Re: ot balkonetka 04.03.11, 20:39
                        Tylko mam wrażenie, że na Balkonetce przeważają małobiuściaste...
                        • yaga7 Re: ot balkonetka 04.03.11, 21:10
                          Ja to w ogóle mam wrażenie, że na balko przeważają młode, zgrabne dziewczyny, przy których ja wyglądam jak stary wieloryb ;) Na LB nie mam absolutnie takiego wrażenia, bo widzę różnorodność - różne figury, różny wiek, różne upodobania, różne staniki. Wszystko jest. A tam non stop czytam w różnych wątkach standardowe teksty typu jaki mam wielki celulit (a ktoś jest tak szczupły, że hoho), albo ile to ja ważę, albo że muszę schudnąć.
                          Może i balko jest kopalnią, ale dla mnie osobiście jest tam bardzo mało przydatnych informacji. Owszem, katalog regularnie oglądam, bo jednak niektórych modeli na żywo nigdy nie widziałam, a tu mogę.
                        • edhelwen Re: ot balkonetka 04.03.11, 22:38
                          och dajta spokój ;) Są zdjęcia takich, a nie innych dziewczyn, bo takie zamieszczają zdjęcia. Czy to wina szczuplejszych/małobiuściastych, że większe/dużobiuściaste nie dają fotek? :/
                          Dają i takie, dają i starsze - często pojawia się "zarzut", że Balkonetkę zdominowały młode dziewczyny. Ja w ogóle tego nie rozumiem... jak ktoś nie zamieszcza swoich zdjęć, to o co ma pretensje? :/ Nie wiem czy to kwestia kompleksów czy czego, no bo tego to się nie da pokonać inaczej, jak robiąc zamkniętą galerię, a taka już funkcjonuje w ramach LB :P Są i "starsze" użytkowniczki (40-50+) i takie z 85< cm pod biustem.
                          Gdybym ja czytała takie wątki o odchudzaniu czy ćwiczeniach i przejmowała się ilością szczuplejszych dziewczyn, to pewnie też bym tam się tak nie udzielała ;)
                          • kotwtrampkach Re: ot balkonetka 06.03.11, 17:23
                            edhelwen napisała:

                            > och dajta spokój ;) Są zdjęcia takich, a nie innych dziewczyn, bo takie zamies
                            > zczają zdjęcia. Czy to wina szczuplejszych/małobiuściastych, że większe/dużobiu
                            > ściaste nie dają fotek? :/

                            ale przecież to, że na Balko jest stwierdzenie faktu, nie zarzut.
                            ja nie skomentuję jak leży biustonosz w rozmiarze 65B, bo zwyczajnie się na tym nie znam..
                            • edhelwen Re: ot balkonetka 06.03.11, 23:00
                              och czasem to się pojawiało jako zarzut :/
                              no kocie, bez przesady ;) jak dziewczyna w 65B będzie miała mega buły, ściśnięte niemiłosiernie boczki itp. to chyba takie coś można ocenić ;)
                              • kotwtrampkach Re: ot balkonetka 07.03.11, 09:06
                                edhelwen napisała:

                                > och czasem to się pojawiało jako zarzut :/
                                > no kocie, bez przesady ;) jak dziewczyna w 65B będzie miała mega buły, ściśnięt
                                > e niemiłosiernie boczki itp. to chyba takie coś można ocenić ;)

                                można? :-)
                                mam znajomą, która otwarcie przyznaje się do pusiapków (nie ma buł, obwód nie podjeżdża, to zahartowana i wysportowana babka bez grama tłuszczu) - ja wiem, że to nie jest fajne dla biustu, ale nie jestem dla niej w żaden sposób wiarygodna. Podsyłałam jej kiedyś link do lobby, ale nie była zainteresowana. Żeby próbować ją zachęcić, musiałabym duuużo przeczytać i się dowiedzieć, a zwyczajnie nie mam czasu.. w moich okolicach rozmiarowych wiem co pokazać :)
                                • edhelwen Re: ot balkonetka 07.03.11, 14:35
                                  wiesz, w "realu" to zupełnie co innego ;) ja też się średnio nadaję do uświadamiania koleżanek ;)
                                  Na necie jeśli na zdjęciu są wyraźnie widoczne błędy, to można je jakoś ocenić.
              • pierwszalitera Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 01:40
                kalina29 napisała:

                > ja rowniez zgadzam sie z tym ze na tym forum nie ma sie za bardzo co odzywac ko
                > mus kto jest "nowy"
                > jakos nie czulam sie komfortowo w zadnym z zalozonych przeze mnie watkow ( nie
                > bylo ich wiele)
                > teraz w zasadzie nawet juz nie chce mi sie odzywac

                Co masz na myśli pisząc niekomfortowo? Bo przejrzałam kilka wątków twojego autorstwa i nie znalazłam żadnego złego traktowania. Ale nie czytałam wszystkiego, więc może coś mi uszło. Poza tym pisanie na Lobby nie oznacza w ogóle zaczynania nowych wątków. Jeżeli ktoś nowy czuje się niepewnie można zadać pytanie w istniejącym już wątku, jeżeli temat jako tako pasuje. Przecież nie dla każdego "nie wiem, co robić" potrzeba konieczenie nowego wątku i nie każda forumka musi mieć osobisty kącik, w którym chodzi tylko o jej problemy. Ja nie jestem śnieżynką, jestem na forum dosyć dlługo i przypominam sobie, że założyłam tu chyba tylko jeden wątek, a mimo tego zgromadziłam kupę informacji i dopasowałam sobie wiele staników. Powoli powstaje u mnie wrażenie, że buduje się tu jakiś sztuczny problem.
                • kalina29 Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 04.03.11, 16:30
                  Powoli powstaje u mnie wrażenie, że buduje się tu jakiś sztucz
                  > ny problem.

                  kilka osob napisalo to samo co ja no ale skoro to jest "sztuczny problem" to nie ma sprawy
                • masito Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 05.03.11, 18:44
                  najpierw jęknę: połapać się w tych krzaczkach to wyższa sztuka jazdy ;)
                  przeczytałam chyba wszystko ze " świeżynek i weteranek" i nie mogę opędzić się od takiej oto sceny:
                  mąż zza gazety:
                  - kochanie czy myślałeś już gdzie chciałabyś pojechać na wakaje?
                  na to żona nieco zaskoczona, że w ogóle ją zapytał
                  - wiesz do tej pory co roku jeździliśmy w góry, to może teraz pojedziemy nad...
                  mąż przerywa jej w pół słowa, tonem zamykającym rozmowę
                  - świetnie, że się zdecydowałaś tak szybko, no to tak jak chcesz pojedziemy w góry...
                  • kotwtrampkach Re: "Świezynki" i "hermetyczne weteranki" ;) 05.03.11, 20:40
                    masito napisała:

                    > najpierw jęknę: połapać się w tych krzaczkach to wyższa sztuka jazdy ;)

                    powtórzę to, co juz pisałam - odkąd wsiąkłam w LB, nie mam czasu na inne fora i jak zaglądam np.na wizaż ciężko mi się tam połapać - a tutaj wiem kto komu i nawet kiedy i jak to znaleźć :):)

                    > przeczytałam chyba wszystko ze " świeżynek i weteranek" i nie mogę opędzić się
                    > od takiej oto sceny:
                    > mąż zza gazety:
                    > - kochanie czy myślałeś już gdzie chciałabyś pojechać na wakaje?
                    > na to żona nieco zaskoczona, że w ogóle ją zapytał
                    > - wiesz do tej pory co roku jeździliśmy w góry, to może teraz pojedziemy nad...
                    > mąż przerywa jej w pół słowa, tonem zamykającym rozmowę
                    > - świetnie, że się zdecydowałaś tak szybko, no to tak jak chcesz pojedziemy w góry...

                    ;-) u nas tak czasem bywa. albo tak:
                    - ...., to może pojechalibyśmy tym razem nad morze?
                    - dlaczego Ty ciągle chcesz jeździć w góry? Mam już dosyć wyjazdów w góry, tym razem z Tobą nie pojadę!
                    :-)
                    Ale dzięki temu od czasu do czasu powstaje świetna nowa myśl i początek czegoś fajnego.
    • anulla1974 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 09:15
      Na Lobby jestem od prawie 4 lat. Dużo się przez ten czas zmieniło - powstało sporo sklepów - i stąd sporo wątków sklepowych, oferta się rozszerzyła. To juz nie tylko Freya i Panache. Powstały katalogi staników i pojawiła sie prośba, by informacje dodawać do katalogu więc te wątki niejako automatycznie zamilkły. Łatwej mi teraz iść do sklepu i pomierzyć i już nie muszę o części modeli szukać informacji - i stąd też mniejsza aktywność.
      Natomiast nigdy nie czułam, że jest to jakieś hermetyczne towarzystwo. Stąd pewnym zaskoczeniem są dla mnie takie opinie. A odsyłanie do wyszukiwarki porządkowało forum - i informacje na jeden temat było w jednym czasem w dwóch wątkach, a nie wszędzie.
      • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 10:03
        > Natomiast nigdy nie czułam, że jest to jakieś hermetyczne towarzystwo. Stąd pew
        > nym zaskoczeniem są dla mnie takie opinie. A odsyłanie do wyszukiwarki porządko
        > wało forum - i informacje na jeden temat było w jednym czasem w dwóch wątkach,
        > a nie wszędzie.

        Każde forum będzie w większym czy mniejszym stopniu hermetyczne dla osób, które są nowe - i już od stałych bywalców zależy, czy świeżynkom adaptację na forum się ułatwi, czy nie. I zawsze jest tak, że aktywnie pisze na forum tak naprawdę jakieś 10-20% czytających, czasem nawet mniej. Lobby jest o tyle specyficzne, że tutaj sporo ludzi przychodzi po konkretne informacje - uczy się, jak dobrać sobie rozmiar stanika, kupuje kilka modeli, chwali się tym albo i nie, i sobie idzie, bo nie potrzebuje w celach bieliźnianych być częścią społeczności.

        I hmmm, wiedząc, jak działa (a raczej nie działa) wyszukiwarka, to nie jest chyba problemem, żeby stałe bywalczynie linkowały prawidłowe wątki, a nie odsyłały do wyszukiwarki?
        • anna-pia Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 11:58
          magda2em napisała:

          > I hmmm, wiedząc, jak działa (a raczej nie działa) wyszukiwarka, to nie jest chy
          > ba problemem, żeby stałe bywalczynie linkowały prawidłowe wątki, a nie odsyłały
          > do wyszukiwarki?

          Nie zawsze można taki wątek znaleźć, to zależy od poruszanego tematu.
          Często informacje można znaleźć w wielu wątkach.
          Jeśli to możliwe, to linkuję, jeśli nie, to dlaczego mam wykonać pracę, którą może wykonać zainteresowana? Jak trafiła na forum, to na pewno potrafi wpisać kilka słów w wyszukiwarkę.
          Wierz mi, jak ktoś pisze, że wyszukiwarka nic nie pokazała, to jeśli mogę, to sama poszukam, a jeśli nie, to trudno, pytająca musi poczekać. Nikt modkom ani stałym bywalczyniom nie płaci za czas poświęcony na Lobby.
          • magda2em Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 13:12
            Ależ ja naprawdę wiem - jestem moderatorką, wiem czy to smakuje. I też mi nikt nie płaci za to.

            Po prostu dla ułatwienia sobie życia mam zbiór linków do najważniejszych tematów schowany w pliku tekstowym na komputerze w formie takiej, która pozwala całą robotę ograniczyć do "otwórz plik, znajdź odpowiednią linijkę, kopiuj, otwórz formularz wklejania posta, wklej, wyślij". Nawet mam opis linku przygotowany, żeby nie wpisywać tego na nowo, dzięki czemu naprawdę zajmuje mi to kilka sekund.

            Poza tym - czymś innym jest, jak przychodzi ktoś, kto w ogóle nie ogarnia i pyta, bo chce się dowiedzieć, a czymś innym jest, jak ktoś np. piętnaście razy pyta o to samo i nie łapie, co się do niego mówi, czy gdzie odsyła.
    • maith Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 04.03.11, 11:16
      Swietnie powstal taki watek. Sytuacja sie zmienila (na lepsze, o to walczylysmy :) ale zmiany wymagaja dostosowania formy Lobby i po prostu trzeba to zrobic.

      Jestem za rozluznieniem naszych samoograniczen a zaostrzeniem zasad dla sklepow.
      Tak zeby ludzie wchodzac tu widzieli ze to miejsce, gdzie mozna zapytac o dowolny biustowo stanikowy problem i takie fajne dziewczyny w przyjaznej atmosferze tu pomagaja.
    • besame.mucho Odpowiedź zbiorcza i apel :) 04.03.11, 12:19
      Fajnie, że się wypowiadacie i dowiadujemy się, co najbardziej Wam przeszkadza :).

      Jeśli chodzi o najczęstszy zarzut, czyli o nadmiar wątków sklepowych: ja jestem za tym, żeby jeszcze bardzej rozluźnić i tak trochę już ostatnio rozluźnione zasady Lobby, dzięki czemu będzie powstawało więcej tematów niesklepowych. I zgadzam się, że sklepowe można trochę przystopować :).
      Ale dziewczyny - tu apel do Was - nie wystarczy decyzja o nowych zasadach. Żeby było więcej Lobby, a mniej sklepów, to musicie się wypowiadać. Inaczej albo nadal będzie przewaga wątków sklepowych nad niesklepowymi, albo będzie duuuuża ilość postów pisana przez 20 osób i to tylko pogłębi poczucie, że forum jest hermetyczne i gadają tylko te, co się ze sobą znają.

      Padły też ciekawe propozycje - zloty, wątki z poradami brafitterfkimi, itd. Pamiętajcie, że Lobby tworzymy wszystkie razem. Wasze pomysły są bardzo fajne - nie musicie czekać, na jakąś naszą "akceptację" albo aż my założymy wątek, żebyście mogły w nim pisać. Jeśli macie ochotę na zlot - spróbujcie zająć się organizacją. Załóżcie temat, na pewno te z nas, które już takie imprezy organizowały, chętnie podzielą się z Wami doświadczeniem!
      Nowe ciekawe wątki (np. taki o brafitterkach) na pewno zainteresują wiele osób - nie bójcie się ich tworzyć. Lobby nie stanie się bardziej luźne jeśli nowe tematy będą zakładane przez 5 tych samych osób. Poza tym Wy same najlepiej wiecie o czym chciałybyście pogadać!
    • butters77 Fajny wątek! 04.03.11, 12:53
      kis-moho napisała:
      > Mysle, ze nie tylko ja zawdzieczam temu forum bardzo wi
      > ele, i warto zatroszczyc sie, zeby bylo ono pomocne dla nastepnych pokolen bius
      > ciastych!

      Podpisuję się obiema rękami, bo przecież - odkąd to forum zaczęło być czymś więcej, niż niewielkim poletkiem, "na którym butters szuka staników dla siebie";-), nieustannie kombinujemy, co by tu zrobić, by ziarno bra-fittingu dotarło do jak największej liczby kobiet. Dlatego wszystkie uwagi w tym wątku, nawet najbardziej krytyczne, są cenne, bo dowodzą, że zależy nam na tym miejscu:-)

      Jestem w biegu, ale postaram się wszystko przeczytać.
    • azymut17 wątki sklepowe 04.03.11, 13:09
      Odpowiadam w losowym miejscu.
      W kwestii zalewu wątków sklepowych - jako sklep byłyśmy pewne, że tego sobie życzą nasze klientki, bo często w naszych wątkach pojawiały się pytania, kiedy będzie coś nowego, kiedy będzie model X itd. W pewnym sensie uprzedzałyśmy więc takie wpisy, by nie dochodziło do sytuacji, że model, na który ktoś czeka, jest od miesiąca i nie ma już pasującego rozmiaru. Na stronę sklepu też nie wszyscy zaglądają, stąd opinie, że np. u nas są same staniki po 300 zł, a poniżej 200 to się nic kupić nie da (a tymczasem da się już za 80), lub że od pół roku nie ma żadnej przeceny lub nic nowego (naprawdę czytałam takie wpisy i zastanawiałam się, czy ktoś nie pomylił nazwy sklepu).

      Nie będzie więc problemu z niepisaniem takich info (nie mogę się wypowiadać w imieniu innych, jak dotąd żaden sklep tu się nie odezwał). Pytanie, czy lepsze będzie założenie osobnego forum z podlinkowanymi wątkami z LB, czy tylko prośba o "niereklamowanie się" w swoich wątkach?
      • madziaost Re: wątki sklepowe 04.03.11, 20:36
        No właśnie nie do końca wiem, jak się z tym czuję...
        Kiedyś, kiedy nie miałam jeszcze sklepu, byłam LOBBYSTKĄ. Teraz jestem już "po drugiej stronie" tej ciemnej, mocy, bo jestem SPRZEDAWCĄ. Jak azymut, sądziłam, że zamieszczane przeze mnie informacje są pożądane na forum, ale jednak są traktowane jak spam/zaśmiecanie forum/bezczelną darmową reklamę. Ok. Proszę wątki Milli wykasować, ale tez proszę nie dawać "nowym" porad w stylu: idź do sklepu w mieście X, tam cię wymierzą, doradzą jaki model dla ciebie, a potem my ci pomożemy kupić taniej w necie (e-bay, allegro).
        Lubię doradzać kobietom, lubię widzieć ich przemianę i radość po odzyskaniu wiary w siebie po znalezieniu właściwego rozmiaru, ale sklep jest sklepem i nie działa charytatywnie. Chyba że właściciele są krezusami i mają taki kaprys.
        Przeszkadzają wątki sklepowe? Mówię za siebie w tej chwili, ale ok, nie będę więcej zaśmiecać szanownego forum.
        Proszę o likwidację wątków MIlli.
        • roza_am Re: wątki sklepowe 04.03.11, 23:22
          Madziu, spokojnie.
          Po pierwsze, żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Na razie trwa burza mózgów, podczas której dziewczyny swobodnie wyrażają swoje opinie i pomysły. Powoooli wchodzimy w fazę analizowania tych pomysłów, zastanawiania się nad ich sensem i realnością, a potem wybierania tych najlepszych. Jestem przekonana, że osiągniemy jakiś kompromis. Spójrz choćby oczko niżej - pojawił się całkiem ciekawy pomysł osobnego wątku dla Nowości. Jak widać, dziewczyny szukają rozwiązań korzystnych i dla forumek, i dla sklepów.

          Po drugie, nie widzę powodu, żebyś akurat Ty brała sobie te krytyczne uwagi do serca. Już dawno założyłaś swoim sklepom wątek zbiorczy, jeszcze zanim stało się to na Lobby regułą. Nie podbijasz go też co chwilę pisząc o mało istotnych drobiazgach. Owszem, informujesz o promocjach i nowościach, jednak żadnych nadużyć pod tym względem nie zauważam. Nie sadzę zatem, aby ewentualne zmiany, które uzgodnimy akurat dla Twoich sklepów były odczuwalne.
          • butters77 Re: wątki sklepowe 05.03.11, 12:54
            Otóż to, madziu - spokojnie. Forum zrzesza tłum ludzi, a ile ludzi, tyle opinii - tutaj mamy burzę mózgów :-) I, jak napisała roza, kompromis znajdzie się na pewno, bo sam fakt rosnącej liczby dobrych sklepów jest przecież korzystny dla wszystkich. Poza tym - wątek sklepowy wątkowi sklepowemu nierówny i Twoje są w moim odbiorze rzeczowe i niespamerskie.

            Słowem - herbatka, dwa oddechy i nie uciekać ;-)
            • magda2em Re: wątki sklepowe 05.03.11, 14:15
              Ja wątki sklepowe bardzo lubię. Poza tym często jest tak, że oferta internetowa jest inna niż oferta na miejscu, czasem promocja obejmuje sklep internetowy, czasem tylko stacjonarny, a czasem wręcz sklep swojej strony internetowej nie ma, bo ma tylko wizytówkę sieciową i taki wątek jest jedynym, gdzie mogą o tym poinformować.

              I wolę wejść do jednego wątku danego sklepu, jak chcę się dowiedzieć, czy nie ma jakiejś promocji aktualnie, niż przekopywać się przez wątek o promocjach czy wątek o nowościach, w którym informacje zamieszcza sklepów powiedzmy dwadzieścia albo i więcej.

              Wątki producenckie też są jak dla mnie lepsze, niż gąszcz informacji w pierdyliardzie tematów rozrzuconych po całym forum.
              • scarlet_agta Re: wątki sklepowe 05.03.11, 16:41
                magda2em napisała:

                > I wolę wejść do jednego wątku danego sklepu, jak chcę się dowiedzieć, czy nie m
                > a jakiejś promocji aktualnie, niż przekopywać się przez wątek o promocjach czy
                > wątek o nowościach, w którym informacje zamieszcza sklepów powiedzmy dwadzieści
                > a albo i więcej.

                Ale taki wątek mógłby być regularnie sprzątany przez moderatorki z nieaktualnych promocji i wówczas wcale nie byłby jakoś przesadnie długi. Może to byłoby jakieś wyjście?
                • besame.mucho Re: wątki sklepowe 06.03.11, 15:11
                  To byłoby wyjście, ale tylko jeśli znacznie zwiększyłybyśmy ilość moderatorek.
                  Sklepów jest dużo, info w sklepowych wątkach też pojawia się dużo. Żeby być na bieżąco ze wszystkimi tymi informacjami i kasować nieaktualne trzeba albo bardzo wiele czasu albo wiele osób.
                  Najwygodniej by było, gdyby właścicielki/ekspedientki mogły same moderować swoje wątki i usuwać nieaktualne informacje. Niestety gazetowe forum nie daje możliwości udostępnienia komuś moderacji tylko jednego tematu.
          • madziaost Re: wątki sklepowe 05.03.11, 17:34
            Jestem spokojna:)) Aż za bardzo.
            Tylko przydałoby się trochę równowagi.
            Większość właścicielek/założycielek "biuściastych" sklepów pochodzi z lobby, tutaj stawiały pierwsze kroki, odnajdywały odpowiedzi na wiele pytań, stąd czerpały wiedzę teoretyczną.
            Ale może powiem w swoim imieniu, może nie wszystkie mają takie samo zdanie na ten temat.
            Celem lobby było i jest "uświadamianie" stanikowe kobiet, większy dostęp do biustonoszy w szerokiej rozmiarówce (uświadomiony bieliźniak na każdym rogu), poszerzanie rozmiarówki, dopracowanie konstrukcyjne, profesjonalna obsługa w sklepach, w końcu lepsza jakość i niższa cena bielizny.
            Ja poczułam, że to jest to, co chciałabym robić.
            Poszły na to OGROMNE pieniądze, pewnie teraz miałabym dom za miastem, gdybym nie namówiła męża na tę inwestycję.
            Od 2,5 roku jestem w domu gościem, a mam dwoje małych dzieci. Widzę je rano, zawożę do przedszkola i po powrocie z pracy kładę je spać. A potem siadam do komputera, sprawdzam co nowego na forach tematycznych, odpisuję na maile, podnoszę sobie ciśnienie czytając opinie na temat obsługi w moich sklepach.
            Dom też trzeba ogarnąć, a mam pecha i jestem pedantką...
            Wierzcie lub nie, ale na reklamę w tym interesie idą grube dziesiątki tysięcy rocznie. W życiu do głowy by mi nie przyszło traktować lobby jak darmową powierzchnię reklamową. Uważałam, że moje Klientki muszą mieć łatwy dostęp do informacji nt. nowych kolekcji, promocji itp. Fb działa, newsletter działa, reklama w zumi, radio i innych mediach działa. Ale są takie Klientki, które wprost powiedziały mi, że lobby jest dla nich najwygodniejszym nośnikiem informacji, bo i tak tam często zaglądają. Umieszczam więc info w wątku sklepowym, nie po to, by podbijać wątek, ale by umieścić najważniejsze konkrety.
            Jeśli nawet ktoś chciałby "wycenić" tę powierzchnię reklamową, to uważam, że spłaciłam to wielokrotnie udostępniając swoją i swoich pracownic wiedzę oraz setki/tysiące staników do mierzenia kobietom, które nigdy nie miały zamiaru nic u mnie kupić, a przyszły, ponieważ dostały na forum radę: idź do stacjonarnego się wymierzyć, skorzystać z rady jaki model/krój pasuje, a potem kup taniej w necie.
            I dlatego uważam, że nie robiłam nic nagannego rozwijając swój wątek.
            Co ciekawe, obiekcje mają nie forumowiczki, które są tu od dawna, ale takie już nie świeżynki, ale nie pamiętające jednak początków lobby i chyba nie do końca zdające sobie sprawę, jak to wszystko działa.
            Ja mam oczywiście nadzieje, że osiągniemy kompromis. Nie "sklepy" kontra "forumki", bo ja się sklepem nie czuję, może założycielką sklepu ewentualnie. Ale boli mnie też stawianie mnie po drugiej stronie wyimaginowanej barykady, jak i dziwi traktowanie lobby przed młodsze stażem forumowiczki jako "sprzedawcy". Lobby nic nie sprzedaje, chyba że swoją wiedzę, a i to w wiecznym gratisie.

            Ale się rozpisałam, przepraszam..
            • masito Re: wątki sklepowe 05.03.11, 18:31
              madziaost napisała:

              > Tylko przydałoby się trochę równowagi.
              (...) Ale bol
              > i mnie też stawianie mnie po drugiej stronie wyimaginowanej barykady, jak i dzi
              > wi traktowanie lobby przed młodsze stażem forumowiczki jako "sprzedawcy". Lobby
              > nic nie sprzedaje, chyba że swoją wiedzę, a i to w wiecznym gratisie.

              jako świeżutka świeżynka ;))) jakieś 100 postów temu napisałam co napisałam i nie da się tego niestety/stety edytować
              ale myślę że chodzi o tę równowagę właśnie
              nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby wątki sklepowe wyrzucić, bo byłoby to (moim zdaniem) zupełnie bez sensu ale może dałoby się je umieścić w jednym wątku z pod-wątkami po jednym na sklep? ale czy jest to możliwe od strony technicznej na tym forum - pojęcia nie mam
              nie chcę rozkręcać dyskusji nie na temat ale myślę, że rada: "idź niech ci dobiorą stanik a potem kupisz sobie taki sam w necie tylko taniej" jest zwyczajnie nieuczciwa i myślę, że jako taka mogłaby podlegać moderacji przez usunięcie ;)
              myślę że podział na nie/świeże świeżynki, hermetyczne weteranki, sklepowe i co tam jeszcze minie wraz z końcem tej dyskusji, która jak ktoś wcześniej zauważył jest burzą mózgów a mimo to momentami jest baaardzo emocjonalna i myślę, że łatwiej by nam się rozmawiało gdybyśmy podchodziły do tego co piszemy/czytamy z wiekszą dozą wyrozumiałości :)
              aj - prawie myśliwą zostałam ;)
              • anka-ania Re: wątki sklepowe 05.03.11, 20:32
                masito napisała:

                > nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby wątki sklepowe wyrzucić, bo byłoby to (
                > moim zdaniem) zupełnie bez sensu ale może dałoby się je umieścić w jednym wątk
                > u z pod-wątkami po jednym na sklep? ale czy jest to możliwe od strony techniczn
                > ej na tym forum - pojęcia nie mam

                Kiepsko by to IMO wyglądało. Zajrzyj np. do wątku ze strojami kąpielowymi. Teoretycznie każdy strój powinno się tam opisywać pod nazwą odpowiedniej marki, żeby było przejrzyście, a w praktyce jest groch z kapustą.

                > nie chcę rozkręcać dyskusji nie na temat ale myślę, że rada: "idź niech ci dobi
                > orą stanik a potem kupisz sobie taki sam w necie tylko taniej" jest zwyczajnie
                > nieuczciwa i myślę, że jako taka mogłaby podlegać moderacji przez usunięcie ;)

                Wiele razy toczyły się na ten temat dyskusje i wydaje mi się, że jednoznacznie dało się odczuć, że nie popieramy takich praktyk. Ale nie oszukujmy się - zawsze znajdzie się ktoś, kto chce w ten sposób "zaoszczędzić" i nic na to nie możemy poradzić.
            • maith Re: wątki sklepowe 05.03.11, 21:05
              Madzia ja tez nie rozumiem, czemu akurat Ty zareagowalas. Jak juz ustalimy na spokojnie zasady dla sklepow, moze sie okazac, ze akurat Ty wcale nie bedziesz musiala wiele zmieniac.
              • maith Re: wątki sklepowe 05.03.11, 21:19
                A zachety do dobrania stanika w sklepie zeby go kupic w necie bodaj zawsze spotykaja sie tu z krytyka. Inna sprawa ze tego problemu mozna uniknac oplata za brafitting odliczana od ceny stanika jesli realnie dostrzegasz go w sklepie.

                Natomiast jako forum konsumenckie pokazujemy rozne mozliwosci zakupowe. W ogole.
                • madziaost Re: wątki sklepowe 05.03.11, 21:26
                  Maith, temat opłaty za brafitting też już był i był sobie upadł, bo to na nasze realia nierealne:)
                  • i-w-ona Re: wątki sklepowe 06.03.11, 19:36
                    Wiem, że temat uczciwości klientek wobec sklepów (i akurat nie mam tutaj na myśli kradzieży, bo to kwestia oczywista) był wałkowany wielokrotnie, ale też wydaje mi się, że wciąż stawało na nie wiadomo czym. Padły gdzieś już jakieś konkrety?
                    • akj77 Re: wątki sklepowe 06.03.11, 20:44
                      i-w-ona napisała:

                      > Wiem, że temat uczciwości klientek wobec sklepów (i akurat nie mam tutaj na myś
                      > li kradzieży, bo to kwestia oczywista) był wałkowany wielokrotnie, ale też wyda
                      > je mi się, że wciąż stawało na nie wiadomo czym. Padły gdzieś już jakieś konkre
                      > ty?

                      Hm, a jakich byś chciała konkretów? Wnioski są takie, że przymierzanie stanika w sklepie po to, żeby go później kupić taniej w sieci, jest nie w porządku wobec sklepu, co do tego raczej większość osób się zgadza.
                      • justinehh Re: wątki sklepowe 06.03.11, 20:55
                        A co z sytuacją, kiedy przymierzam stanik w sklepie stacjonarnym, nie ma mojego rozmiaru, sprowadzenie go zajmie ze dwa miesiące, a ja nie chcę czekać i w tym czasie kupię sobie ten stanik w necie?
                        • kryklu Re: wątki sklepowe 06.03.11, 21:17
                          justinehh napisała:

                          > A co z sytuacją, kiedy przymierzam stanik w sklepie stacjonarnym, nie ma mojego
                          > rozmiaru, sprowadzenie go zajmie ze dwa miesiące, a ja nie chcę czekać i w tym
                          > czasie kupię sobie ten stanik w necie?

                          Moim zdaniem to już strata sklepu, skoro nie ma pełnej rozmiarówki. Napaliłaś się na ten stanik, chcesz go już, masz prawo szukać w innych sklepach, nie masz obowiązku czekać na sprowadzenie. Według mnie sprawa jest czysta.
                        • madzioreck Re: wątki sklepowe 06.03.11, 22:11
                          Jeśli idziesz do sklepu z zamiarem zakupu stanika, ale Twojego rozmiaru NIE MA, to to jest całkiem inna sytuacja, niż kiedy Twój rozmiar JEST, ale Ty do sklepu poszłaś tylko przymierzyć, czy pasuje, żeby kupić go w necie.
                        • akj77 Re: wątki sklepowe 07.03.11, 13:20
                          justinehh napisała:

                          > A co z sytuacją, kiedy przymierzam stanik w sklepie stacjonarnym, nie ma mojego
                          > rozmiaru, sprowadzenie go zajmie ze dwa miesiące, a ja nie chcę czekać i w tym
                          > czasie kupię sobie ten stanik w necie?

                          A to już jest całkiem co innego. Nie mają twojego rozmiaru, to nie mają, nie masz obowiązku czekać dwóch miesięcy.
                          I tak ryzykujesz wtedy zamawiając inny rozmiar, bo nie masz gwarancji, że będzie pasował.
        • zazulla Re: wątki sklepowe 06.03.11, 12:24
          madziaost napisała:

          > proszę nie dawać "nowym" porad w stylu: idź do sklepu
          > w mieście X, tam cię wymierzą, doradzą jaki model dla ciebie, a potem my ci po
          > możemy kupić taniej w necie (e-bay, allegro).

          Po pierwsze, proszę wrzuć tu odpowiedni link. Chętnie zareaguję na taki post.

          Po drugie, z taką praktyką trzeba się liczyć.

          Po trzecie, jako forum konsumenckie dążymy do niskich cen bielizny. Obecnie w internecie ceny są najbardziej konkurencyjne, więc nie dziwne, że polecamy taką formę zakupów. Ale na pewno nie zachęcamy do mierzenia w sklepie stacjonarnym, żeby potem zakupy zrobić online.
          • kryklu Re: wątki sklepowe 06.03.11, 13:59
            zazulla napisała:

            > madziaost napisała:
            >
            > > proszę nie dawać "nowym" porad w stylu: idź do sklepu
            > > w mieście X, tam cię wymierzą, doradzą jaki model dla ciebie, a potem my
            > ci po
            > > możemy kupić taniej w necie (e-bay, allegro).
            >
            > Po pierwsze, proszę wrzuć tu odpowiedni link. Chętnie zareaguję na taki post.
            >
            > Po drugie, z taką praktyką trzeba się liczyć.
            >
            > Po trzecie, jako forum konsumenckie dążymy do niskich cen bielizny. Obecnie w i
            > nternecie ceny są najbardziej konkurencyjne, więc nie dziwne, że polecamy taką
            > formę zakupów. Ale na pewno nie zachęcamy do mierzenia w sklepie stacjonarnym,
            > żeby potem zakupy zrobić online.

            Owszem, na forum często pojawiają się rady, żeby pierwszy stanik (pierwsze staniki) dobrać pod okiem fachowca w sklepie stacjonarnym i tam kupić, a kiedy nowicjuszka już poczuje się pewniej w może ewentualnie próbować tańszych zakupów internetowych.
            Pomysły przymierzenia wszystkich modeli w sklepie z angażowaniem czasu i umiejętności personelu, a potem zakupy on-line były tu zawsze bardzo tępione.
            • besame.mucho Re: wątki sklepowe 06.03.11, 14:16
              > Owszem, na forum często pojawiają się rady, żeby pierwszy stanik (pierwsze stan
              > iki) dobrać pod okiem fachowca w sklepie stacjonarnym i tam kupić, a kiedy nowi
              > cjuszka już poczuje się pewniej w może ewentualnie próbować tańszych zakupów in
              > ternetowych.

              Dokładnie. Ja sama często doradzam to dziewczynom, które prosząc na forum o pomoc zaznaczają, że nie stać ich na kupowanie drogich staników. W sklepach oczywiście są tańsze modele, promocje, itd, ale - jak ze wszystkim - najniższe ceny są na serwisach aukcyjnych i w sklepach wyprzedażowych typu brastopu.
              Jako, że Lobby zawsze było przede wszystkim forum konsumenckim, nie czuję się nieuczciwie pisząc nowym osobom również o możliwościach tanich zakupów. Zaznaczam: _nigdy_ nie poradziłam nikomu "Idź niech cię obmierzą i dobiorą, a później kup w internecie". Za to często: "Kup przynajmniej pierwszy stanik w sklepie z brafittingiem, nauczysz się jak powinien leżeć, jak dobrać rozmiar, itd. Jeśli sklepowe ceny są nie na Twoją kieszeń, to kiedy będziesz już miała jeden czy dwa staniki ze sklepu, możesz spróbować szukać tańszych alternatyw przez internet".

              Jeśli chodzi o postawę "Zmierz w sklepie, kup przez internet" - niestety nie unikniemy tego, że są osoby, które właśnie tak robią. Ale na Lobby dyskusja na ten temat toczyła się sporo razy i głosy popierające takie zachowanie były raczej wyjątkami, większość z nas stanowczo to potępiała.
              • kis-moho Re: wątki sklepowe 06.03.11, 14:27
                Dobrym przykladem, ze nikt tutaj nie doradza, zeby mierzyc stacjonarnie, jest jeden z ostatnich watkow na LMB...
                Zreszta lobby nie jest forum sklepowym, nie chodzi o to, zeby doradzac wylacznie zakupy stacjonarne czy wylacznie internetowe, a o to, zeby pomoc dobrac dobrze dopasowany stanik. Mysle, ze sklepy bronia sie same - dla mnie profesjonalna pomoc w dobraniu stanika jest nie do przecenienia, poza tym w sklepie mam mozliwosc przymierzenia wielu rozmiarow i modeli za jednym razem. Dlatego mysle, ze fakt, ze niektore z nas kupuja staniki glownie przez internet, nie odbierze klientow sklepom - dobrego brafittingu i szerokiego wyboru internet nie zastapi.
                • besame.mucho Re: wątki sklepowe 06.03.11, 14:50
                  Zajrzałam na LMB i rzeczywiście - jest wątek, w którym większość osób pisze, że nie popiera takiego zachowania :). To IMO dobrze obrazuje stosunek Lobbystek do "przymierz i kup taniej"
                • madzioreck Re: wątki sklepowe 06.03.11, 19:32
                  Mysle, ze sklepy bronia sie same - dla mnie profesjonalna
                  > pomoc w dobraniu stanika jest nie do przecenienia, poza tym w sklepie mam mozli
                  > wosc przymierzenia wielu rozmiarow i modeli za jednym razem. Dlatego mysle, ze
                  > fakt, ze niektore z nas kupuja staniki glownie przez internet, nie odbierze kli
                  > entow sklepom - dobrego brafittingu i szerokiego wyboru internet nie zastapi.

                  Brafittingu jak brafittingu, ale właśnie możliwości mierzenia. Jak czasem pomyślę, ile staników naprzymierzam, żeby wybrać właściwy, to mi się naprawdę odechciewa zakupów przez net, i też wolę stacjonarnie.
      • yaga7 Re: wątki sklepowe 04.03.11, 21:18
        A widzisz, a ja osobiście - mimo, że rzadko kupuję w polskich sklepach - lubię czytać info o nowych modelach czy promocjach. Natomiast osobiście wolałabym te informacje czytać w jednym miejscu. Zresztą jest teraz wątek promocje w sklepach netowych i w stacjonarnych i mnie to BARDZO odpowiada. Wchodzę do wątku, widzę jakie są promocje i już.
        Tak samo można by założyc wątek NOWOŚCI w sklepach stacjonarnych / netowych i myślę, że byłoby to fajne. To znaczy dla mnie na pewno by było :)))

        Ale ja lubię czytać o promocjach, mam hopla na punkcie wyprzedaży, więc jestem skrzywiona.

        Na pewno bym nie chciała likwidacji wątków sklepowych czy wątków z promocjami.
        • diuszesa Re: wątki sklepowe 04.03.11, 21:56
          Popieram pomysł utworzenia wątku NOWOŚCI. Jeśli w tym wątku ktoś napisałby post, to wtedy byłby podbijany jeden wątek, a nie za każdym razem wątek jakiegoś sklepu. I unikniemy wtedy wrażenia "słupa ogłoszeniowego".
          Oprócz tego powinny być wątki sklepowe, które służyłyby do wymiany opinii nt. sklepu oraz ewentualnie informacji organizacyjnych od sklepu typu "urlop od-do".
          • azymut17 Re: wątki sklepowe 04.03.11, 23:27
            Też podoba mi się pomysł na wątek NOWOŚCI. Może to zachęci forumki do wypowiadania się, do oceniania sklepu w wątku sklepowym? Ostatnio zanikły tego typu oceny...
    • besame.mucho Zakładanie nowych wątków 06.03.11, 15:57
      Trochę na marginesie tego tematu mam do Was wszystkich olbrzymią prośbę. Bardzo dobrze, że teraz mamy ten wątek, dzielimy się w nim wątpliwościami i myślimy nad nowymi rozwiązaniami. Ale mam nadzieję, że pozwoli on nam wszystkim dostrzec, że Lobby tworzymy _razem_ i że następnym razem nie trzeba będzie czekać na taki wątek, ale będziemy dzieliły się wątpliwościami na bieżąco.

      Jeśli coś się Wam nie będzie podobało w działaniu forum, będziecie miały pomysł na jakieś rozwiązania, itd - zakładajcie nowe wątki i piszcie o tym! To nie jest tak, że jakieś mityczne "my" wszystko ustalamy, a jakieś mityczne "Wy" musicie się do tego bez szemrania dostosowywać. Na forum razem tworzymy nie tylko wiedzę, ale i jego atmosferę. I wszystkim nam będzie łatwiej jeśli na bieżąco będziemy wiedziały, co jest dla wszystkich na forum fajne, a co niefajne :).
      • butters77 Podbijam wypowiedź besame 06.03.11, 19:50
        ...bo zgadzam się z nią w pełni. Zakładajmy wątki, dzielmy się pomysłami!
        • babus2 Re: "moje" forum LB 06.03.11, 22:22
          Witam serdecznie

          Jestem wierną "czytacielką" tego forum. Początki miałam trudne: zajrzałam, zaczęłam czytać i się pogubiłam :( Ziarenko jednak zostało posiane. Po dwóch miesiącach weszłam po raz drugi i powolutku przez kilka dni "rozgryzałam" forum.
          Nie odzywałam się, bo nie miałam takiej potrzeby. Nie zadałam pytania w wątku rozmiarowym, bo po jego przeczytaniu byłam "już całkiem głupia" i nawet nie wiedziałabym
          o co pytać :) stwierdziłam, że najlepiej udać się do sklepu.
          Tutaj znalazłam informacje, które mi pomogły. Wybrałam sobie sklep, poszłam, zostałam zmierzona, po prawie 2 godzinach wyszłam z nowym stanikiem (DZIĘKUJĘ Milli na Ruskiej)
          Za to wszystko bardzo dziękuję LB - zmieniłyście moje życie. Nie przesadzam :)
          W nowym staniku chodzę wyprostowana, biust nie skacze jak pijane piłki przy najmniejszym kroku, powoli myślę o staniku sportowym, nie ruszałam się, bo piersi robiły co chciały.
          A forum? Gdy je lepiej poznałam - polubiłam, już się nie gubię, ale początki były trudne.
          Mam jedną propozycję (jeżeli taka już tutaj padła, to przepraszam): zostawmy wątki sklepowe do oceny sklepów, a do oferty i promocji stwórzmy nowy - przyszpilony np.: sklepy marzec - tam sklepy będą mogły umieszczać swoją ofertę, informacje o urlopach, itp.
          Po miesiącu wątek byłby usuwany i zakładany nowy na nowy miesiąc.
          Nie szukam staników w internecie, mam swoje sklepy stacjonarne i z przyjemnością czytam
          o promocjach i nowej ofercie, przez forum taki sklep jest "bardziej mój", jest z "mojego" forum, a personel to nie ktoś kto chce coś sprzedać, ale dziewczyna, która na pewno mi pomoże.
          Korespondencja między sklepem, a klientkami tutaj na forum sprawia, że bardziej ufam takiemu sklepowi. Widziałam wątki, w których jasno mówiłście właścicielce co sądziecie o jej sklepie :) To było dla mnie bardzo ważne zanim wybrałam się po swój pierwszy dobrze dobrany stanik. Uważam, że rozmowa z brafiterką jest jak wizyta u dentysty, lub ginekologa. Na koniec dodam, że wypowiedzi właścicielek sklepów traktuję ze szczególną uwagą.
          Uważam, że z racji doświadczenia dziewczyny wiedzą co piszą.

          Pozdrawiam serdecznie

          PS uff, wyczerpałam mój limit postów na najbliższy kwartał :)
          • besame.mucho Re: "moje" forum LB 06.03.11, 22:38
            Propozycja z nowym wątkiem na dany miesiąc mi osobiście się bardzo podoba. Po miesiącu można zrobić jedno ciach, i jest czysto :).

            Zresztą zaraz założę temat o sklepowych wątkach, żeby mieć większą jasność czego my tak w zasadzie chcemy.
          • maith Re: "moje" forum LB 07.03.11, 21:06
            Bubus2, na jaki kwartal, madrze pissesz dziewczyno, wez nas nie strasz ze znikniesz.
            Pomysl z miesiecznym watkiem brzmi naprawde ciekawie. Ja tan na pewno czytalabym wtedy informacje sklepowe o wiele czesciej niz teraz.
            Taki watek mozna kasowac albo kasowac czasowo, zeby zlecial a potem zostal sobie gdzies daleko tylko o celow archiwalnych.
    • heliamphora moj pomysł na siebie 06.03.11, 21:56
      Jak już napisałam w wątku dotyczącym tego, czego i dlaczego nie piszemy, z różnych powodów piszę nie tak znów dużo i trochę mam wyrzuty sumienia przez to ;) Może się więc choć przydam do moderowania - wspomniałyście o czyszczeniu wątków sklepowych z nieaktualnych promocji, a do tego potrzeba ludzi...
    • anuula12 Re: Lobbystki o lobby i dla lobby 06.03.11, 22:03
      To ja jeszcze pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze.
      Nie jestem super świeżynką, do początkowej generacji tym bardziej się nie zaliczam - czytam Lobby około dwa lata, czasem coś napisałam, chociaż w ciągu ostatniego pół roku, może dłużej dużo rzadziej tu bywam(czasu mi po prostu ubyło a potrzeba stanikowa nie nagli).
      Ogólnie na prawie wszystkich forach można z czasem, jak już się rozbudują i posiadają dużo informacji, zauważyć proces, o którym pisała maheda "Obecnie część osób przychodzi tutaj z postawą roszczeniową "skoro coś wiecie, to mi powiedzcie, ale szybciutko, bo nie mam czasu ani cierpliwości przebijać się przez forum".
      Lobby przestaje być forum SAMOpomocowym, a zaczyna być pomocowym." Mnie taka postawa od zawsze niesłychanie denerwuje i zniechęca - bo sama, nie tylko na lobby, ale również na wizazu, literackich forach, enneagramicznych czy jakichtamkolwiek innych, gdzie szukam jakiś informacji najpierw spędzam jakąś ilość czasu czytając wątki, a nie od razu zadając pytania, na które odpowiedzi, jak się później samemu można przekonać, są w tych wątkach.
      Dalej, brakuje, tak po prostu brakuje mi recenzji kupionych staników. Taka trochę śmierć wątków producenta. Wcześniej miałam wrażenie, że każda lobbystka po kupieniu stanika pisze półstronicową opinię, porównując z innymi stanikami, które już ma, konkretnie i przydatnie. A ostatnimi czasy albo nie widać żadnych, albo znajduję wątki w stylu "to najlepszy stanik jaki miałam, jest śliczny i wygodny". Okej, fajnie, że mamy coś fajnego, ale to według mnie powinno iść do wątku "Podziel się radością".
      Co więcej, jest mowa o podziale sprzedawca vs. konsument. Ja sądzę, że to same na siebie sprowadziłyśmy, mam mianowicie na myśli ten pomysł z "osoby ze sklepów niech zmienią nick na jednoznacznie kojarący się ze sklepem, typu józefina.sklep" dla mnie to było zabójstwo prywatnego wypowiadania się bardzo kompetentnych dziewczyn, ponieważ od wtedy wypowiadały się już za sklep, a nie za siebie. Taak...to IMHO chyba najbardziej przyczyniło się do rozkładu, bo zostały tak jakby "zablokowane" w wątkach swoich, sklepowych - chodzi mi o to, że jak któraś pytała o coś w innym wątku to już nie dostawała odpowiedzi od dziewczyny znającej się na rzeczy, a doradzał jej sklep, co również poniekąd narzuca inną formę wypowiedzi.
      I jak już wszystko z siebie wyrzucam, to zauważyłam też ostatnimi czasy, jak już któraś wspomniała, zmniejszenie ilości wątków merytorycznych a namnożenie porad typu "idź do sklepu xyz tam Ci profesjonalnie doradzą".
      I ogólnie, na początku klęłam na drzewko, teraz uważam je za idealne rozwiązanie, podoba mi się również to, że każdy sklep ma swój wątek i tam wszystko wpisuje, nie odbieram tego w żadnym razie jako reklamy - wątek sklepu z mojego miasta jest jednym z 3(obok Effuniakowego i Biubiowego), które ostatnio śledzę.
      A, i jeszcze: nie zgadzam się, że Lobby jest hermetyczne. Po prostu jak się zacznie pisać, przydaje się jakaś malutka wiedza, podstawy. Ani razu nie poczułam się odrzucona ;)
      A Balkonetka to już zupełnie inna bajka - mam duże wątpliwości co do wartości merytorycznej.

      Podsumowując: bardzo lubię i cenię Lobby tak czy siak :)
    • kasica_k Witamy wszystkie "świeże oczy" 07.03.11, 14:14
      (Mały apel celem uzmysłowienia spraw zasadniczych ;)

      Wszystkim osobom, które na forum czują się względnie nowe, należą się podziękowania za wypowiedzi w tym wątku i w innych z pytaniami o propozycje zmian, a pozostałe bardzo do tego zachęcam.

      Prawda jest taka, że forum istnieje dzięki użytkownikom, a _najwięcej życia zawdzięcza temu, że stale napływają osoby nowe_.

      Tak naprawdę, to one nadają sens jego istnieniu - bez nich nie byłoby to forum, lecz zamknięty klub dyskusyjny. Dlatego zarówno moderatorki, jak i nieco bardziej zasiedziałe użytkowniczki, które lubią to forum i zależy im na jego dobrym funkcjonowaniu i rozwoju, powinny co jakiś czas przypominać sobie o ich istnieniu i brać pod uwagę to, jak wygląda Lobby w oczach osoby, która pojawia się tu po raz pierwszy. Nie wolno nam zamykać się na oczekiwania i głosy takich osób, bo możemy za jakiś czas obudzić się w miejscu, gdzie będzie wypowiadało się tylko kilka kobiet. Nie piszę tego w celu snucia czarnych wizji, bo LB jest wciąż forum bardzo żywym, ale by zachęcić do otwartej postawy, przedstawiania swoich oczekiwań oraz wczuwania się w oczekiwania innych.

      Osobom będącym na forum długo trudno zobaczyć obraz widziany oczyma nowej użytkowniczki, dlatego "świeże oczy" są nam tu bardzo potrzebne!
    • sharteel kłopoty z powrotem 07.03.11, 14:50
      Ze dwa miesiące nie zaglądałam na LB, bo musiałam się skoncentrować nad moimi bieżącymi sprawami.
      Teraz od kilku dni zaglądam i próbuję czytać - i niestety nijak nie mogę się połapać !

      Trudności sprawia mi odnajdywanie ciekawych wątków. Informacji na konkretny temat akurat nie szukam. OT - wyszukiwarka nigdy nie będzie doskonała, bo przecież na określenie tych samych zjawisk używa się różnych słów, a wyszukiwarka koncentruje się na słowach literalnie.

      Kiedyś, jak zaczynałam swoją przygodę z LB, przeczytałam całe mnóstwo wątków i nabrałam orientacji w temacie oraz w strukturze grupy. Teraz próbowałam czytać wątki "jak leci" - i klapa.

      Moja obserwacja jest taka: kiedy czytam LB na bieżąco, żadnych kłopotów z "ogarnięciem" go - nie mam.
      Kiedy podchodzę do niego po dłuższej przerwie, chaos i brak struktury mnie przeraża. Wciągnięcie się na nowo - musi potrwać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja