Dodaj do ulubionych

Czy manekiny mogą mieć duże biusty?

18.12.13, 02:38
Okazuje się, że nie powinny i w ogóle a fe.
Nie jest przyjemne, kiedy na widok dziewczyny z większym biustem już i tak sporo ludzi reaguje uwagami o silikonach, nienaturalnie wielkich piersiach itd. Kiedy one są naturalne.

Tym bardziej przykre, kiedy do upowszechniania takiego odbioru włączyła się kobieca (sic!) gazeta, którą generalnie lubię i cenię.

W najnowszych "Wysokich obcasach" czytam sobie:
"Idąc ulicami wenezuelskich miast, możemy odnieść wrażenie, że wkroczyliśmy w wirtualną rzeczywistość zaprojektowaną przez wychowanego na pismach pornograficznych nastolatka.
Na to, że sztuczne kobiety w witrynach mają nienaturalnie wąskie talie, długie nogi, olbrzymie piersi i wydatne pośladki, można by było jeszcze machnąć ręką. Ale piersiaste manekiny odzwierciedlają jedynie to, do czego dążą kobiety po drugiej stronie szyby."

"Na wystawach lalki z miseczkami 60M stoją zawsze kilka kroków przed tymi o bardziej ludzkich (sic!) kształtach.

Nie wiem, skąd wyszła im ta miseczka, jakoś nie słyszałam o żadnych wenezuelskich, czy ogólnie amerykańskich firmach, które uwzględniałyby w rozmiarówce brytyjskie 60H.
Tę część artykułu obrazuje zdjęcie wenezuelskiego manekina z figurą zbliżoną do paru znanych mi lobbystek.

I tak mi się jakoś smutno zrobiło. Bo rozumiem walkę z operacjami plastycznymi.
Ale część ludzi naprawdę ma te duże biusty. I manekiny (czy modelki) pozwalające zobaczyć, jak na dużym biuście dany ciuch by wyglądał, też są potrzebne. I gdyby manekiny miały odzwierciedlać procent ludzi o jakiejś figurze na świecie, to biuściaste manekiny są zdecydowanie niedoreprezentowane.
Na marginesie pamiętam, że poruszaliśmy czasem tutaj ten temat:
Pod kątem niedopasowania ubrań
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,28912294,98474673,Manekiny.html
szukania manekina, żeby na czymś w ludzki sposób zaprezentować duży stanik
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,79422759,79422759,gdzie_kupie_manekin_na_prezentacje_duzego_stanika.html
czy jak przyjemnie, kiedy sklep wyjątkowo zdecyduje się na biuściaste manekiny, podkreślając, że naprawdę ma staniki w dużych rozmiarach
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,84655639,84764389,madzia_te_manekiny_.html
Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 11:11
      Nie bardzo wiem, jak sobie szybko wytłumaczyłaś, że autorzy pisząc o 60M mieli na myśli brytyjskie 60H? A może chodziło faktycznie o brytyjskie 60M? A może chodziło po prostu o bardzo duży biust na bardzo szczupłej sylwetce, bo sorry, ale ile posiadaczek naturalnego 60M znasz? I nie takich z nadwagą, ściśniętych tylko rozciągliwym stanikiem, tylko jak modelka, z BMI poniżej 18, z talią w okolicach 60cm? Wyciąganie z tego artykułu wniosków, że ktoś miałby coś przeciwko dużym biustom, to moim zdaniem dopatrywanaie się dziury w całym. Przy odrobinie obeznania ze światem wie się bowiem, że w Ameryce Południowej, (a zwłaszcza w sąsiedniej Brazylii, gdzie istnieją najlepsi chirurdzy plastyczni świata i skąd ten trend przyszedł), istnieje maksymalny kult ciała i swoje biusty operują tam już 15-latki. I to masowo. I one nie zmniejszają sobie biustów, wstydząc się swoich krągłości, tylko powiększają z zagrożeniem życia i zdrowia swoje małe i zgrabne biuściki, bo wydają się im one mało seksowne i mniej porporcjonalne do powszechnego w tej części świata dołu w stylu Jennifer Lopez. Afirmując duże biusty i walcząc o prawa Biuściastych mamy więc o tych kobietach zapominać? Więc o kontekście lokalnymi nie wolno zapominać zanim zacznie się chwytać wybiórczo hasła 60M, przekładać jeden do jednego na polskie, czy nawet europejskie warunki i interpertować sobie z tego nagonkę na duży biust.
      Co nie znaczy, że manekiny na kobiety z dużym biutem nie są potrzebne, ale pewnie mniej na takie z realnym rozmiarem 60M. Warto by było zalinkować zdjęcie tego wenezuelskiego manekina, bo znając nasze, całkowicie nienaturalne manekiny ala Barbie, jakoś niedowierzam, że ma figurą zbliżoną do Lobbystek.
    • roza_am Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 13:43
      Nie widziałam zdjęć w artykule, ale kiedy spojrzę na te dostępne w internecie, np. te:

      https://www.globtroter.pl/zdjecia/wenezuela/102789_wenezuela_falcon_chichiriviche.jpg
      https://static.tojedobre.pl/0_0_0_632200325_middle.jpg

      to mam wrażenie, że te panie mają nieproporcjonalnie małe głowy i wyjątkowo szczupłe ramiona w stosunku do wzrostu i całości sylwetki (talie dyplomatycznie przemilczę). Nie dziwię się zatem, że zostały określone jako "nienaturalne".

      Nie czytałam też jeszcze artykułu, ale z zapodanych fragmentów odczytuję raczej troskę o różnorodność i o nienarzucanie jedynie słusznego wzorca wyglądu dla wszystkich kobiet. Nie wiem, czy takie manekiny w sklepie mówiłyby mi, jak dany ciuch może na mnie wyglądać, czy raczej przypominałyby mi o konieczności nieustannego noszenia szpilek i gorsetu celem wpasowania się w obowiązujący wzorzec kobiecego ciała.
      • yaga7 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 14:07
        Mnie w ogóle manekiny nic nie mówią, czy to takie normalne u nas, czy takie jak na zdjęciach powyżej. Ciuch i tak muszę przetestować na sobie, żaden manekin mi w tym nie pomoże.

        Ale też jestem za różnorodnością i nienarzucaniem jedynego słusznego wzorca ;)
        • roza_am Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 14:24
          > Mnie w ogóle manekiny nic nie mówią, czy to takie normalne u nas, czy takie jak
          > na zdjęciach powyżej. Ciuch i tak muszę przetestować na sobie, żaden manekin m
          > i w tym nie pomoże.

          No, ja oczywiście też mierzę ciuchy na sobie, ale manekin może mi czasem podpowiedzieć, którego ciucha przy tym mierzeniu nie przegapić :)
          • yaga7 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 14:28
            Serio? Mnie jakoś ani różnorodne modelki czy manekiny wiele nie mówią - co najwyżej to, że jakiś ciuch NA PEWNO nie będzie leżeć (bo np. odcięcie wchodzi na biust), ale właśnie nie powiedzą mi, czy ciuch ma szansę leżeć - niejednokrotnie się na tym przejechałam. Bo to nie tylko kwestia samego biustu (w sensie, czy w ciuchu jest miejsce na biust), tylko w moim konkretnie przypadku ogólnych proporcji - typu czy bary są odpowiednio szerokie, czy talia będzie w talii itp.
            • roza_am Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 14:55
              Nie no, ja też nie mam w oczach rentgena z funkcją trójwymiarowych manewrów i nie wiem na pewno, co będzie dobrze leżeć, a co nie (choć faktycznie, z oceną tego "nie" jest łatwiej). Ale mogę np. zobaczyć na manekinie, że dany ciuch ma fajny krój i warto by go przetestować. Gdyby ten sam ciuch wisiał po prostu na wieszakach mogłabym go przegapić (bo akurat patrzyłam na czerwone, a nie na czarne), albo uznać za kiepski, bo w dwóch wymiarach fajność kroju może się gubić.
              • kasica_k Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 23.12.13, 17:26
                Mnie też manekin na pewno nie wystarczy w 100% do oceny ciucha, ale jest jednak przydatny. A najbardziej przydatny byłby, gdyby był faktycznie zbliżony do przeciętnych proporcji, bo wydaje mi się, że niestety zarówno te polskie, jak i te wenezuelskie są po prostu za małe i za szczupłe, wystarczy zobaczyć, jak to nieraz wygląda z tyłu... ciuch cały pospinany, bo mimo że jest w małym rozmiarze, na manekinie by wisiał...
                • teresa104 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 23.12.13, 20:50
                  W zamierzchłych czasach, kiedy w sklepie Kappahl podobało mi się wszystko (teraz tam widzę same piżamy), ustaliłam, że mają manekiny w rozmiarze 38 - podobał mi się żakiet i ostatnia sztuka w tym rozmiarze była na "trupie". Odtąd wiedziałam, że wszystko z manekina mogę kupować niemal w ciemno, będzie na mnie pasować. Czyli raz jeden zaznałam osobiście tego komfortu, że wygląd ubrania na manekinie cokolwiek dla mnie znaczył. Zupełnie przypadkowo zaznałam, wcale nie szukając.
                  W ogóle w Kappahlu chyba mają też "większe" manekiny, prezentują linię XLNT. Jak na rozmiarówkę, jaką ta linia posiada, są to manekiny nadal bardzo chude, jednak są wyraźnym znakiem dla klientów, że jest w tym sklepie coś powyżej 42.
                  Brak biuściastych manekinów koreluje z brakiem sklepów z typowo biuściastą odzieżą.
      • pierwszalitera Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 18:55
        roza_am napisała:

        > to mam wrażenie, że te panie mają nieproporcjonalnie małe głowy i wyjątkowo szc
        > zupłe ramiona w stosunku do wzrostu i całości sylwetki (talie dyplomatycznie pr
        > zemilczę). Nie dziwię się zatem, że zostały określone jako "nienaturalne".
        >

        Głowy i ramiona są całkowicie w porządku, pasują do reszty bardzo szczupłej sylwetki. To co jest nieproprocjonalne, to są te wielkie, zupełnie nienaturalne biusty i to jest pewnie ten rozmiar 60M. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam, jak te wenezuelskie manekiny wyglądają w rzeczywistości, ale efekt przeszedł nawet moje wyobrażenia. Naprawdę tak miałyby wyglądać manekiny prezentujące ubrania dla realnych biuściastych? Równie dobrze i także prosto z kosmosu mogłyby wyglądać tak:

        https://th04.deviantart.net/fs70/200H/i/2011/223/f/1/t_shirt_design_by_soviet_superwoman-d466nrv.jpg
    • virgaaurea Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 18.12.13, 16:42
      Ja czasem za wami nie nadazam...

      Maith, co Cie bulwersuje/smuci? Szczerze nie ogarniam.

      W kraju, w ktorym ideal urody to laska z naprawde wydatnym tylkiem i takim tez biustem podobnie wygladaja manekiny. Tak jak w Europie zasadniczo mamy wciaz kult bardzo szczuplej, zeby nie powiedziec chudej sylwetki i takiez manekiny. I tu i tu (czyli w Europie i Am. Pld.) kobiety daza do tego absurdalnego nieraz idealu nie zwazajac na wlasne zdrowie. U nas wiadomo jak, a tam wstawiajac sobie implanty w tylek i biust, bo naturalnie takie wymairy ma malo kto. Problem jest spoleczny i czesto dotyka juz nastolatek (czesty prezent na 15 urodziny dla dziewczynki to operacja, tam 15 jest czyms symbolicznym jak u nas 18). No to manekiny wygladaja tak, jak ten nierealny ideal, a ktos (autorka artykulu w WO) sie tym bulwersuje.

      "Ale piersiaste manekiny odzwierciedlają jedynie to, do czego dążą kobiety po drugiej stronie szyby." - nie wiem, co jest niestosownego w tym cytacie, dokladnie tak jest, manekiny w Am. Pld sa o wiele bardziej biusciaste niz przecietna naturalne sylwetka tamtejszej kobiety.

    • teresa104 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 19.12.13, 07:33
      Jak szłam ulicami miast peruwiańskich i boliwijskich, też mi było dziwnie, bo witryny zasiedlają tam strzeliste i chude blondyny, podczas gdy przeciętna dziewczyna tam jest niska, ma maleńką pupkę, chudzieńkie biodra i nogi, szeroką talię z brzuchem podanym do przodu (noszą właściwie męskie spodnie a i tak guziki w pasie trzaskają), szeroką klatkę piersiową i drobny biust. Nie wiem, czy starają się równać do modeli ze zdjęć i sklepów, jeśli tak, to tragedia, bo bez drastycznej ingerencji w szkielet jest to niemożliwe.
      W każdym razie przestałam mówić "kobiety w Am. Pd. wyglądają tak czy śmak", zróżnicowanie etniczne jest olbrzymie.

      Nie każda kobieta i nie nieustannie chce być na siłę brana za obiekt seksualny, tymczasem, posiadając taką sylwetkę jak te wenezuelskie manekiny, trudno od tej swojej ewidentnej seksowności uciec.

    • maith ALE w WO zamieścili to zdjęcie 20.12.13, 01:39
      Ale oni zamieścili TO zdjęcie. Gdzie nie widać talii, a biust nie sterczy w sposób niemożliwy dla naturalnych piersi w tym rozmiarze.

      Na zdjęciu, obrazującym te niby nie-ludzkie kształty jest szczupła, biuściasta dziewczyna.
      Sorry, ale znam przynajmniej kilka lobbystek, które szczególnie w koszulce bez stanika miałyby podobne proporcje biustu do reszty.

      https://images64.fotosik.pl/492/dae17ec53f81b32d.jpg

      Z tekstem o operacjach plastycznych i szkodliwym zachęcaniu ludzi do zmieniania siebie a nie ciuchów się zgadzam.
      I rozumiem, że latynoski nie miewają zwykle dużych piersi. Ale o tym tam nie wspomnieli.
      Jest za to sugestia, że kobiety o podobnych proporcjach, jak pokazane na TYM zdjęciu mają nienaturalnie wielkie piersi i pochodzą z pornograficznych projekcji nastolatków. A to już jest przykre.
      • teresa104 Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 20.12.13, 05:50
        Cóż, wyrażono potoczny sąd, a potoczne sądy lubią lecieć z gruba. Bardzo szczupła kobieta z naprawdę dużym naturalnym biustem to jednak rzadkość (nawet tu, w miejscu, które biuściaste kobiety gromadzi), spośród tych bardzo szczupłych z naprawdę dużym część nie widzi problemu w tym, żeby je określać, że pochodzą z pornograficznych projekcji, zostaje więc grupa kobiet obdarzonych takim ciałem, a niechcących podlegać pod sąd potoczny.

        Na zdjęciu zresztą jest nie tyle manekin z dużym biustem, ale manekin wystylizowany na kociaka, ten sam manekin z inną peruką, w innym odzieniu już by "pornograficzną projekcją" nie był, zamierzenie, by było seksi, jest ewidentne - w ten sposób sąd wyrażony z tekście ma jednak jakieś uzasadnienie, nie?
      • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 20.12.13, 11:29
        maith napisała:

        > Na zdjęciu, obrazującym te niby nie-ludzkie kształty jest szczupła, biuściasta
        > dziewczyna.

        Nie. Na zdjęciu jest widzę wyjątkowo szczupłą dziewczyna z wyjątkowo dużym biustem. Występująca w naturze pewnie tak często, jak ludzie z oczami w dwóch innych kolorach. Wiadomo, że istnieją, ja znam jednak tylko jednego faceta i jest nim David Bowie. Już o modelkach Victorii Secret mówi się, że nie reprezentują standardowej kobiety, a założę się, że znajdziesz na ulicy więcej kobiet wyglądających jak Miranda Kerr niż w stylu tego manekina. Gdzie są niby te szczupłe dziewczyny z naturalnym biustem w realnym 60M? Pokaż choć jedno zdjęcie, nie muszą być Lobbystki, w internecie podobno można znaleźć wszystko. Ja jednak nawet nie wiem jak szukać, bo co nie wrzucę w googla, to automatycznie ląduję na pornograficznych stronach, gdzie króluje silikon. Więc tak, dla mnie takie manekiny to jest erotyczna sugestia powstała w głowach karmionych komiksami z Superwomen.
        • maith Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 22.12.13, 01:29
          No właśnie, obie wskazujecie na połączenie z wyjątkową szczupłością. Teresa dodatkowo też na wystylizowanie. A dla tego artykułu to nie ma znaczenia. Tam skupiają się na tym, że problemem jest sama "piersiastość", "wielkie piersi".

          I teraz sorry, ale jeśli obok tej dziewczyny stanęłaby dziewczyna już tylko o raczej szczupłej, czy średniej budowie, ale o identycznych proporcjach, to nikt by nie powiedział, że ma mniejszy od niej biust. Czyli u niej ta krytykowana piersiastość byłaby większa a nie mniejsza. I nie podoba mi się krytykowanie w czambuł tej piersiastości.

          Was to może nie ruszać, ale Was mogło nigdy nie spotkać, że ubrane po szyję słyszałyście komentarze o silikonach.
          • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 22.12.13, 02:32
            maith napisała:

            > Was to może nie ruszać, ale Was mogło nigdy nie spotkać, że ubrane po szyję sły
            > szałyście komentarze o silikonach.

            Zgoda, nigdy osobiście nie słyszałam komentarzy na temat silikonowego biustu, ale za to różne inne na temat mojego wyglądu, bo na upartego zawsze można znaleźć coś u kobiety, czego można się przyczepić. I rozumiem, że sprawa biustu osobiście bardziej cię rusza niż kobietę mniej biuściastą. Wydaje mi się jednak, że wybrałaś sobie niezbyt fortunny przykład. Te manekiny nie są bowiem tylko biuściaste, one są bardzo szczupłe i bardzo biuściaste, tego nie da się rozdzielić. Artykułu nie czytałam, więc nie wiem, dlaczego zapomniano o tym drobnym szczególe, ale być może autorzy uważali, że dla przeciętnego czytelnika rozmiar 60M jest wystarczająco wymowny. Oznacza on bowiem dla niego kobietę z około 60cm pod biustem i pewnie chodziło też o pomiar na luźno, a nie tak jak robimy na Lobby, na ciasno, ściskając sobie ewentualny tłuszczyk dla lepszego trzymania obwodu.
          • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 22.12.13, 02:48
            > No właśnie, obie wskazujecie na połączenie z wyjątkową szczupłością. Teresa dod
            > atkowo też na wystylizowanie. A dla tego artykułu to nie ma znaczenia.

            Cytaty z tekstu:
            "Na to, że sztuczne kobiety w witrynach mają nienaturalnie wąskie talie, długie nogi, olbrzymie piersi i wydatne pośladki"
            "Powiększenie piersi to średnio 6,5 tys. dol., co stanowi równowartość trzymiesięcznych wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego w Wenezueli. Do tego dochodzi spłaszczenie brzucha, ujędrnienie pośladków, korekta rysów twarzy."

            Tam skup
            > iają się na tym, że problemem jest sama "piersiastość", "wielkie piersi".

            Tam skupiają się na tym, że problemem jest silna presja społeczna na operacje plastyczne:
            "Ale piersiaste manekiny odzwierciedlają jedynie to, do czego dążą kobiety po drugiej stronie szyby. Szaleństwo operacji plastycznych opanowało Wenezuelę już w latach 70., gdy pochodzące stamtąd kobiety przyznające się do chirurgicznej korekty ciała zaczęły wygrywać międzynarodowe konkursy piękności. Z czasem wielki, sztucznie wymodelowany biust stał się symbolem statusu społecznego. Buena presencia, czyli dobrą prezencję, zaczęto traktować jako najważniejszą cnotę, do której każdy powinien aspirować niezależnie od pochodzenia i sytuacji finansowej. "Skoro można poprawić coś, co spaprała natura, nie ma powodu, by tego nie robić" - zachęcał przez lata Osmel Sousa, szef konkursu Miss Wenezueli, który doradził operację nosa pierwszej wenezuelskiej zwyciężczyni Miss Universe."

            > Was to może nie ruszać, ale Was mogło nigdy nie spotkać, że ubrane po szyję sły
            > szałyście komentarze o silikonach.

            Maith, sorry, ale przesadzasz. Ten artykuł nie ma nic wspólnego z głupimi komentarzami jakichś niedojrzałków. A Ty jako dorosła kobietą nie musisz do końca życia przejmować się jakąś głupotą usłyszaną sto lat temu. Szkoda życia na trwanie w roli ofiary i bezustanne rozpamiętywanie jakichś głupot. Wyjście z kompleksów to najlepsza rzecz na świecie (myślę, że wiele osób tutaj się pod tym podpisze) - spróbuj ją sobie zafundować, to naprawdę zupełnie inna jakość życia.

            • ciociazlarada Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 22.12.13, 21:08
              10/10 Róża
            • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 23.12.13, 16:58
              Roza_am, nie przesadzasz aby z imputowaniem maith kompleksów i roli ofiary? Bo ja niczego takiego w jej postach nie widzę. Natomiast zrównywanie biuściastości z silikonami w potocznym rozumieniu to zjawisko jak najbardziej istniejące i o ile może nie warto psuć sobie z tego powodu życia, to warto też się takim stereotypom i tekstom przeciwstawiać, od tego m.in. jest to forum.
              • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 23.12.13, 17:54
                > Roza_am, nie przesadzasz aby z imputowaniem maith kompleksów i roli ofiary?

                Niczego nie imputuję. Maith wprost napisała, że jest w tych kwestiach przewrażliwiona.

                Natomiast zrównywanie biuściastości
                > z silikonami w potocznym rozumieniu to zjawisko jak najbardziej istniejące i o
                > ile może nie warto psuć sobie z tego powodu życia, to warto też się takim ster
                > eotypom i tekstom przeciwstawiać, od tego m.in. jest to forum.

                Tyle, że w omawianym tekście nie o to chodziło - co wykazałam wyżej (cały tekst jest tutaj, akapit pt. "Dziewczyny Álvareza"). Gdyby faktycznie doszło tam do obrażania czy dyskryminowania biuściastych pisałabym zupełnie inaczej i na pewno zamieściłabym w komciach pod tekstem mocno zaangażowany protest.
                Uważam, że doszukiwanie się na siłę dyskryminacji w neutralnych tekstach nie służy wizerunkowi Lobby. Chyba nie chcemy być postrzegane ja te nawiedzone feministki, które czepiają się słówek czy grzecznościowych gestów, a na realne problemy kobiet pozostają dziwnie obojętne.
                • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 24.12.13, 02:58
                  roza_am napisała:
                  >
                  > Niczego nie imputuję. Maith wprost napisała, że jest w tych kwestiach przewrażl
                  > iwiona.

                  Nawet jeśli tak, to nie jest to jednak powód, by sprowadzać temat do jej osobistych kompleksów.

                  Ja rozumiem, że lobbystki o długim stażu to kobiety bez kompleksów i akceptujące swoje ciała, ale cały świat nie składa się z lobbystek. Zakompleksiona jest większość kobiet, zwłaszcza młodych. A tak się składa, że zakompleksionej na punkcie swojego biustu kobiecie znacznie łatwiej jest wcisnąć niewłaściwy stanik, sugerując, że większych nie produkują albo że takie dziwne biusty to pod pachą się chowa. Toteż walka z podsycaniem kompleksów na temat biustów u innych kobiet jest czymś jak najbardziej leżącym w naszym interesie, jeśli chcemy mieć dostęp do fajnych staników w naszych rozmiarach :) Tak na marginesie.

                  > Tyle, że w omawianym tekście nie o to chodziło - co wykazałam wyżej (cały tekst
                  > jest tutaj, akapit pt. "Dziewczyny Álvareza"). Gdyby faktycznie dosz
                  > ło tam do obrażania czy dyskryminowania biuściastych pisałabym zupełnie inaczej

                  Przeczytałam ten artykuł dopiero po Twoim linku - myślałam, że jest tylko na papierze. Masz rację, że diagnozowanie tam "dyskryminacji biuściastych" to przesada. Jednak myślę, że gdybym trafiła nieprzygotowana na tę fotkę, to też zapaliłaby mi się mała lampka alarmowa. W dodatku mam wrażenie, że bardzo podobny manekin widziałam w którymś z warszawskich sklepów z brafittingiem :) I pamiętam, że ucieszyłam się na jego widok, i pewnie nie ja jedna :)
                  • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 24.12.13, 15:00
                    Toteż walka z podsycaniem kompleksów na temat biustów u innych kobie
                    > t jest czymś jak najbardziej leżącym w naszym interesie, jeśli chcemy mieć dost
                    > ęp do fajnych staników w naszych rozmiarach :)

                    Jasne, i to robimy. Ale, jak pisała Litera, to nie ten przypadek. Ten artykuł jest przeciwko modzie na operacje, a nie przeciwko dużym biustom jako takim.
                    • madzioreck Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 20:36
                      Ten artykuł j
                      > est przeciwko modzie na operacje, a nie przeciwko dużym biustom jako takim.

                      i to jest moim zdaniem podsumowanie całej tej dyskusji.
                      • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 21:53
                        Ale wiesz, chyba nikt nie twierdził, że to jest artykuł przeciwko dużym biustom.
                        • madzioreck Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 28.12.13, 01:04
                          Nie twierdzę, ze ktoś twierdził, ale wątek świadczy o tym, że artykuł został co najmniej nie do końca dobrze zrozumiany, i pachnie mi doszukiwaniem się niewłaściwych intencji.
                        • jul-kaa Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 28.12.13, 08:12
                          Ten artykuł jest przeciwko modzie na operacje, a nie przeciwko manekinom z dużym biustem. Inny odbiór to cóż, doszukiwanie się czegoś, czego w tekście naprawdę nie ma...
                • maith Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 30.12.13, 02:19
                  roza_am napisała:
                  > Niczego nie imputuję. Maith wprost napisała, że jest w tych kwestiach przewrażl
                  > iwiona.

                  Ja? Gdzie?
                  Jedyne, co napisałam, to:
                  "Was to może nie ruszać, ale Was mogło nigdy nie spotkać, że ubrane po szyję słyszałyście komentarze o silikonach."

                  Nie każdy ma tyle empatii, żeby dostrzec problem w tym, co jego osobiście nie spotkało.
                  Ale to nie znaczy, że każdy, kogo spotkało, ma od razu być wrzucany do worka "zakompleksiony, przewrażliwiony, co wprost napisał".

                  Czy jeśli przy "Twoim" wyjściu z pracy będzie krzywy chodnik i będziesz się o niego czasem potykać, a ktoś, kto z Twojego wyjścia nie korzysta uzna, że on problemu nie widzi, to co?
                  Nie zauważysz, że on pracuje w innym budynku, więc nie miał okazji się o ten chodnik potknąć? Żeby przypadkiem ktoś Ci nie nawrzucał, że masz traumę związaną z tym chodnikiem, do czego się przecież przyznałaś?
                  No bez przesady ;)
                  • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 30.12.13, 13:28
                    > Czy jeśli przy "Twoim" wyjściu z pracy będzie krzywy chodnik i będziesz się o n
                    > iego czasem potykać, a ktoś, kto z Twojego wyjścia nie korzysta uzna, że on pro
                    > blemu nie widzi, to co?

                    Maith, w tym artykule tylko Ty widziałaś krzywy chodnik. Reszta z nas go tam nie widzi (widzi prosty), niezależnie od noszonego rozmiaru i życiowych doświadczeń.
                    • jul-kaa Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 30.12.13, 13:47
                      Jeśli wychodząc z pracy za każdym razem się potykasz, podczas gdy inni idą spokojnie, nie patrząc nawet pod nogi, to może jednak chodnik jest prosty, tylko ty masz złamany obcas.
                      • mefistofelia Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 31.12.13, 15:21
                        jul-kaa napisała:

                        > Jeśli wychodząc z pracy za każdym razem się potykasz, podczas gdy inni idą spok
                        > ojnie, nie patrząc nawet pod nogi, to może jednak chodnik jest prosty, tylko ty
                        > masz złamany obcas.

                        A może masz specyficzny sposób chodzenia, który sprawia, że bardziej niż inni odczuwasz nierówności chodnika?
                        Znalazłam inny tekst o manekinach na stronie WO ilustrowany właśnie tym zdjęciem: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,114757,15125713.html?i=1 z podpisem: "Wielki biust to w Wenezueli symbol statusu społecznego i odzwierciedlenie marzenia kobiet, które nagminnie poddają się operacjom plastycznym", który jednoznacznie wskazuje jak mamy je interpretować. Nie pamiętam jak rzeczywiście było w tamtym artykule, ale ten podpis jest wg mnie nie na miejscu, bo określenie "wielki" jest jednak wartościujące, w odróżnieniu od np. "bardzo duży", które brzmi neutralniej.
                        To oczywiste, że cały artykuł nie jest krucjatą przeciwko dużym biustom, ale wg mnie zwracanie uwagi na takie "drobnostki" też jest ważne.
                        • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 01.01.14, 13:05
                          mefistofelia napisała:

                          > A może masz specyficzny sposób chodzenia, który sprawia, że bardziej niż inni o
                          > dczuwasz nierówności chodnika?

                          > To oczywiste, że cały artykuł nie jest krucjatą przeciwko dużym biustom, ale wg
                          > mnie zwracanie uwagi na takie "drobnostki" też jest ważne.

                          Ale to ciągle sprawa delikwenta i jego specyficznego sposobu chodzenia (niedopasowanego obuwia, whatever), a nie chodnika. Oczwiście można upierać się, że cały świat powinien być dostosowany do potrzeb wszystkich niepełnosprawnych i chodniki powinny być wszędzie gładkie jak stół, byłoby na pewno łatwiej, estetyczniej i fajniej, ale w tym przypadku najpierw należałoby porozmawiać o modelu kobiety i operacjach plastycznych w innych krajach, a dopiero potem rozstrząsać się nad każdym słowem napisanym, albo nie napisanym na temat wielkiego biustu w polskiej gazecie. Bo w porównaniu do naszej sytuacji nierównego chodnika, kobiety w Wenzueli muszą przedzierać się przez o wiele większe wyrwy i błoto. To tyle o zwracaniu uwagi na "drobnostki".
                          • mefistofelia Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 01.01.14, 18:54
                            >ale w tym przypadku najpierw należałoby porozmawiać o modelu
                            > kobiety i operacjach plastycznych w innych krajach, a dopiero potem rozstrząsa
                            > ć się nad każdym słowem napisanym, albo nie napisanym na temat wielkiego biustu
                            > w polskiej gazecie. Bo w porównaniu do naszej sytuacji nierównego chodnika, ko
                            > biety w Wenzueli muszą przedzierać się przez o wiele większe wyrwy i błoto.

                            Co ma jedno do drugiego? Zwracanie uwagi na język wypowiedzi nie równa się negowaniu problemów w tej wypowiedzi poruszonych.
                            Jeśli uważasz, że temat operacji plastycznych i podejścia do nich w innych krajach jest ważniejszy i bardziej godny poruszenia załóż go zamiast wypowiadać się w tym.
                            • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 01.01.14, 20:22
                              mefistofelia napisała:

                              > Co ma jedno do drugiego?

                              Wiele, bo przytaczanie akurat tego wenezuelskiego przykładu w celu dyskutowania bardzo wątpliwego problemu językowej dyskryminacji kobiet z dużym biustem w tym artykule, jest dla mnie próbą bagatelizowania o wiele większego niekorzystnego zjawiska jakim jest dopasowywanie się wenzuelskich kobiet do nierealistycznych wzorów. Tak jakby ktoś czuł się zagrożony sytuacją tych kobiet we własnej pozycji pokrzywdzonej ofiary.


                              > Jeśli uważasz, że temat operacji plastycznych i podejścia do nich w innych kraj
                              > ach jest ważniejszy i bardziej godny poruszenia załóż go zamiast wypowiadać się
                              > w tym.

                              Ale o tym jest właśnie ten artykuł, do którego autorka wątku dodała tu swój komentarz. I naprawdą masz wątpliwości, że temat operacji plastycznych jest ważniejszy od osobistych kompleksów osoby podobno uświadomionej? W takim razie całe to gadanie o emancypatorycznej pracy Lobby, dzięki której kobiety podobno uczą się akceptować swoje biusty jest moim zdaniem do bani. Wystarczy jeden odpowiednio kojarzący się artykuł by demony wyszły spod wygładzonej powierzchni.
                              • mefistofelia Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 01.01.14, 20:35
                                > Wiele, bo przytaczanie akurat tego wenezuelskiego przykładu w celu dyskutowania
                                > bardzo wątpliwego problemu językowej dyskryminacji kobiet z dużym biustem w ty
                                > m artykule, jest dla mnie próbą bagatelizowania o wiele większego niekorzystneg
                                > o zjawiska jakim jest dopasowywanie się wenzuelskich kobiet do nierealistycznyc
                                > h wzorów.

                                No widzisz, tu się właśnie nie zgadzamy. Bo dla mnie poruszanie jednego tematu nie równa się bagatelizowaniu drugiego. Autorka nie mówi, że tekst w WO nie porusza ważnego problemu, wskazuje po prostu na inny, zupełnie odrębny ale widoczny w artykule.

                                > Ale o tym jest właśnie ten artykuł, do którego autorka wątku dodała tu swój kom
                                > entarz.

                                Ale wątek nie dotyczy tematu poruszonego w artykule.

                                > I naprawdą masz wątpliwości, że temat operacji plastycznych jest ważnie
                                > jszy od osobistych kompleksów osoby podobno uświadomionej?

                                Nie mam. Ale dlaczego mamy dyskutować tylko o "ważniejszych" problemach? Brafitting jest nieporównanie mniej ważny od problemu biedy na świecie, a jakoś poświęcamy mu uwagę.
                                • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 02.01.14, 13:29
                                  mefistofelia napisała:

                                  > No widzisz, tu się właśnie nie zgadzamy. Bo dla mnie poruszanie jednego tematu
                                  > nie równa się bagatelizowaniu drugiego. Autorka nie mówi, że tekst w WO nie por
                                  > usza ważnego problemu, wskazuje po prostu na inny, zupełnie odrębny ale widoczn
                                  > y w artykule.

                                  Zgodziłabym się z tobą, gdyby ten ważny problem faktycznie został w pierwszym komentarzu zauważony. A autorka wątku problem zignorowła, dla niej jest nieistniejący, bo jej zdaniem manekiny są odzwierciedleniem rzeczywistości, czyli tylko kobietami z dużym biustem. Głos więc przeciwko manekinom, jest dla niej głosem przeciwko dużym biustym. I w obliczu takiej interpretacji też mogłabym napisać, że czuję się jako kobieta małobiuściasta tak postawionymi wnioskami z tego artykułu obrażona. Bo to mniej biuściaste powiększają sobie operacyjnie biusty, by dopasować się do tego biuściastego wzorca. Małobiuściaste nie są ważne? Faktem jest jednak, że żadna kobieta nie spełnia wymagań modelu wenezuelskiego manekina i nie ma sensu przesuwać uwagi na biuściaste, bo to nie tylko one są tu pokrzywdzone.


                                  > Nie mam. Ale dlaczego mamy dyskutować tylko o "ważniejszych" problemach? Brafit
                                  > ting jest nieporównanie mniej ważny od problemu biedy na świecie, a jakoś poświ
                                  > ęcamy mu uwagę.

                                  Nie ma nic przeciwko dyskusjom na inne tematy, ale dopiero po jasnym sprostowaniu nieporozumienia. Ciągnące się więc dyskusje o chodnikach i niusansach sposobów chodzenia, że jednak coś tam niby w tym jest, uważam za niekorzystne. Rozumiem, że po latach złych przyzwyczajeń trudno jest skorygować błędy w chodzeniu, ale trzeba się starać, bo podskakiwanie przy każdym mikrokamyczku nie jest specjalnie zdrowe dla stawów. Od śmiesznych kroków jest Monty Python.
                                  • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 02.01.14, 14:09
                                    Roz
                                    > umiem, że po latach złych przyzwyczajeń trudno jest skorygować błędy w chodzeni
                                    > u, ale trzeba się starać, bo podskakiwanie przy każdym mikrokamyczku nie jest s
                                    > pecjalnie zdrowe dla stawów.

                                    A jeśli ktoś jednak zdecyduje, że nie będzie się starał (jego stawy to jego sprawa), to dobrze by było, gdyby miał świadomość, po której stronie leży problem i nie obwiniał (publicznie) tych bogu ducha winnych mikrokamyczków o potknięcia mające źródło gdzie indziej.
                            • madzioreck Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 02.01.14, 01:09
                              Co ma jedno do drugiego? Zwracanie uwagi na język wypowiedzi nie równa się nego
                              > waniu problemów w tej wypowiedzi poruszonych.

                              Ma tyle, że jak widać odciąga uwagę od wątku głównego, a nawet gorzej, bo jedno nieopatrzne słowo powoduje, że przypisujemy nieładne intencje autorowi artykułu. Ba, świadczy to o tym, że my nie rozumiemy, o czym on pisze, bo wkradł się "wielki biust".
                              • effuniak taaaa..... 02.01.14, 12:03
                                wielki biust kontra bardzo duży biust ...
                                czy Wy aby nie kreujecie sztucznych problemów ?

                                Serio to takie ważne ?

                                np. doopa czy jest "bardzo duża" czy "wielka" nadal pozostanie w tym samym rozmiarze a jej właścicielce nie będzie lżej gdy ktoś powie że jest "bardzo duża" ....


                        • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 02.01.14, 14:15
                          > To oczywiste, że cały artykuł nie jest krucjatą przeciwko dużym biustom, ale wg
                          > mnie zwracanie uwagi na takie "drobnostki" też jest ważne.

                          Problem nie tyle w zwracaniu uwagi lub nie, co w proporcjach tej uwagi. Muchę wystarczy pacnąć gazetą, nie trzeba jej od razu traktować armatą. Drobnostce wystarczy drobna uwaga, dużą uwagę i duże słowa lepiej zachować na poważniejsze problemy.
                          • mefistofelia Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 02.01.14, 20:27
                            roza_am
                            > Problem nie tyle w zwracaniu uwagi lub nie, co w proporcjach tej uwagi. Muchę w
                            > ystarczy pacnąć gazetą, nie trzeba jej od razu traktować armatą. Drobnostce wys
                            > tarczy drobna uwaga, dużą uwagę i duże słowa lepiej zachować na poważniejsze pr
                            > oblemy.
                            To prawda. Tylko czasem trudno w internecie odróżnić pacnięcie gazetą od armaty. Mnie też ten wątek wydał się dużą przesadą, jednak gdy znalazłam (ku swojemu zdziwieniu) podpis pod zdjęciem, który częściowo potwierdza tezę autorki postanowiłam się nim podzielić. Nie ukrywam, że trochę z przekory, w odpowiedzi na wasze stanowcze protesty ;)
                            Żeby nie było, nie jestem za wytaczaniem ciężkiej artylerii przeciwko błahostkom. Uważam jednak, że dobrze jest zwracać uwagę na dobór słów, bo często ma on zaskakująco duże znaczenie.

                            • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 03.01.14, 03:23
                              mefistofelia napisała:
                              > Uważam jednak, że dobrze jest zwracać uwagę na dobór słów, bo często ma on z
                              > askakująco duże znaczenie.

                              No właśnie.
                  • pinupgirl_dg Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 30.12.13, 13:42
                    > Czy jeśli przy "Twoim" wyjściu z pracy będzie krzywy chodnik i będziesz się o n
                    > iego czasem potykać, a ktoś, kto z Twojego wyjścia nie korzysta uzna, że on pro
                    > blemu nie widzi, to co?

                    Sęk w tym, że według wielu osób ten chodnik jest zupełnie równy. Ja znając profil WO uznałam, że to wielce nieprawdopodobne, żeby szykanowali jakiekolwiek kształty.
                    Taki już urok kompleksów (nie twierdzę, że Ty je masz, ale ja wiem coś o nich), że człowiek wszędzie widzi potwierdzenie swojej tezy i sam szuka argumentów, żeby obwiniać duży biust/krzywe nogi/ zadarty nos o całe zło, jakie go w życiu spotkało. Założę się, że gdyby ten sam artykuł przeczytała kobieta z kompleksem małych piersi, też by znalazła tam potwierdzenie swojego braku atrakcyjności.
                    Nie czytałam całego artykułu, więc może masz rację, że są tam jakieś niefortunne sformułowania, ja sama też napisałabym to inaczej, ale uważam, że nie było intencją autora sprawienie przykrości kobietom z dużym biustem.
          • teresa104 Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 22.12.13, 10:03
            Moja wiedza o zawartości tekstu w WO nie wzrasta, replikę swoją ponownie przeczytałam i niczego bym nie edytowała.
            Tyle o manekinach w Wenezueli.

            Tak, nie słyszałam nigdy, że mam silikony, ale też byłam nastolatką i różne komentarze spotykały także mnie i także odbierałam je za przykre. Wtedy wolałam nigdy nie dorosnąć, nigdy się nie rozwinąć. I brak obfitego biustu przed tymi uwagami mnie nie uchronił. Uwagi, które mnie "ruszały", nie koncentrowały się wokół biustu, ale go nie pomijały, i co z tego? Mniej kąsały? Dziś czasem też uważam się za zbyt sexy (mimo płaskiej klatki bucham niestety seksem;) w stosunku do tego, co jestem gotowa skonsumować, ale ewentualne uwagi przekuwam na swoją korzyść.
            Tyle o uwagach i wrażliwości na nie.

            Wróćmy jednak do pytania z tematu wątku: "czy manekiny powinny mieć duże piersi". Muszę przyznać, że mało się przyglądam manekinom, zresztą one u nas są zupełnie odrealnione, antyseksualne, ludzkie sylwetki jedynie markują. Nogi chude z przodu, szerokie z boku, uproszczona twarz, czarne, białe. Raczej wystaw się nie zastawia postaciami tak wiernie odtwarzającymi ludzkie ciało, żeby mogło to kogokolwiek poza fetyszystami podniecić (te wenezuelskie są jednak dość "ludzkie"). Gdyby wedle tego kanonu stworzyć serię manekinów z obfitą górą (albo dużym siedzeniem, szeroką talią itd.), żeby móc prezentować na nich przeznaczone dla biuściastych ubrania, to chyba specjalnej dyskusji by to nie wywołało poza entuzjazmem na niniejszym forum, że bardzo przydatne dla nas te manekiny, widać, czy się żakiet dopina.

            p.s.
            Ciekawe, jaki ja bym wywołała komentarz, gdybym założyła na goły tors koszulkę, którą ma na sobie manekin z Twojego zdjęcia.
        • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 23.12.13, 17:31
          pierwszalitera napisała:
          > Nie. Na zdjęciu jest widzę wyjątkowo szczupłą dziewczyna z wyjątkowo dużym bius
          > tem. Występująca w naturze pewnie tak często, jak ludzie z oczami w dwóch innyc
          > h kolorach. Wiadomo, że istnieją, ja znam jednak tylko jednego faceta i jest n
          > im David Bowie.

          E tam. Ja podobne popiersia wśród Lobbystek widziałam - fakt, jest to sylwetka spotykalna częściej w Galerii czy na biuściastych zlotach niż na spacerze po mieście, ale już nie róbmy z biuściastych aż takich mutantów.
          • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 23.12.13, 17:58
            Ja podobne popiersia wśród Lobbystek widziałam - fakt, jest to sylwetka
            > spotykalna częściej w Galerii czy na biuściastych zlotach niż na spacerze po mi
            > eście, ale już nie róbmy z biuściastych aż takich mutantów.

            Popiersia czy całe sylwetki? Bo o ile dziewczyn z dużymi biustami jest u nas sporo, to takich spełniających i pozostałe warunki kojarzę baaardzo malutko.
            • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 24.12.13, 02:46
              roza_am napisała:
              >
              > Popiersia czy całe sylwetki? Bo o ile dziewczyn z dużymi biustami jest u nas sp
              > oro, to takich spełniających i pozostałe warunki kojarzę baaardzo malutko.

              Odnoszę się do fotki, którą zamieszczono w artykule, a którą pokazywała wyżej maith. To chyba ta sama:
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,127763,15125713.html?i=1
              No i ja na tym zdjęciu nie widzę żadnego strasznego dziwadła - szczupła biuściasta postać sfotografowana w dodatku pod kątem potęgującym szczupłość, więc w rzeczywistości pewnie nieco mniej superszczupła niż się wydaje (sama umiem sobie zrobić fotkę, na której wyglądam na 4 rozmiary mniej w talii - odpowiednie ustawienie czyni wszystko :). Całych postaci wenezuelskich manekinów w obrazkach do artykułu nie ma. Dlatego potrafię sobie spokojnie wyobrazić, że kobieta o figurze podobnej do tej fotki może się poczuć odrobinę nieswojo czytając niżej o "nieludzkich" kształtach, czy jak to tam sformułowano. Kwestia doboru obrazu do tekstu, bądź też tekstu do obrazu. No i miseczki M jak najbardziej się produkuje - robi je np. nasza Dalia i Melissa, nie jest to żadna fikcja z gier komputerowych ;)
              • roza_am Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 24.12.13, 15:01
                Kwestia doboru obrazu do t
                > ekstu, bądź też tekstu do obrazu.

                OK, tutaj zgoda.
          • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 23.12.13, 18:15
            kasica_k napisała:

            > E tam. Ja podobne popiersia wśród Lobbystek widziałam - fakt, jest to sylwetka
            > spotykalna częściej w Galerii czy na biuściastych zlotach niż na spacerze po mi
            > eście, ale już nie róbmy z biuściastych aż takich mutantów.

            I znowu dostaję tylko frazesy zamiast konkretnych odpowiedzi. Pokaż mi proszę zdjęcie szczupłej dziewczyny z realnym rozmiarem 60M, bo ciągle tylko słyszę, że takie gdzieś istnieją, tylko do jasnego groma, gdzie? Zawsze w jakiś zamknięknych galeriach, czy na tajemnych spotkaniach, ale ja takiej jeszcze nigdzie nie widziałam, a żyję nie od wczoraj. Z całym szacunkiem dla biuściastych kobiet, ale nie uprawiajmy tu politycznej poprawności, szczupłe dziewczyny z BMI jak modelka, mają bardzo rzadko naprawdę duże biusty. Jedyną znaną mi kobietą jak te manekiny jest gwiazda porno Dolly Busters:

            https://www.topnews.de/wp-content/uploads/2009/07/a2009072412090985072.jpg

            Kiedyś myślałam, że jej biust jest prawdziwy, ale to niestety też tylko silikon.
            • kasica_k Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 24.12.13, 02:33
              Rozmiar 60M to jakieś 60H-HH, nie jest to rozmiar częsty, ale produkuje się staniki w tym rozmiarze i są kobiety, które je noszą. To, że takiej nie spotkałaś, nie dowodzi, że nie istnieją :) Żadna z nas zresztą nie zna prawdziwych wymiarów tych manekinów i nie wie, jaki hipotetyczny rozmiar "noszą", przypuszczam, że podobnie jest z autorem tekstu. Manekiny, jak wiadomo, rzadko, jeśli nie wcale, odpowiadają realnym wymiarom jakiejkolwiek kobiety, więc to, czy jest to 60M, czy 50L, nie ma tu tak naprawdę wielkiego znaczenia. Jeśli zaś "polityczna poprawność" oznacza powstrzymanie się od nazywania biuściastych kobiet nienormalnymi czy nienaturalnymi, to ja jestem zdecydowaną zwolenniczką takowej poprawności.
              • pierwszalitera Barbie 24.12.13, 14:16
                kasica_k napisała:

                > Rozmiar 60M to jakieś 60H-HH, nie jest to rozmiar częsty, ale produkuje się sta
                > niki w tym rozmiarze i są kobiety, które je noszą. To, że takiej nie spotkałaś,
                > nie dowodzi, że nie istnieją :) Żadna z nas zresztą nie zna prawdziwych wymiar
                > ów tych manekinów i nie wie, jaki hipotetyczny rozmiar "noszą", przypuszczam, ż
                > e podobnie jest z autorem tekstu.

                Nie, nie znamy rozmiaru tych manekinów, ale widzimy jak te manekiny wyglądają. Zapewne w wymiarach talii i bioder są dokładnie takie same, jak nasze europejskie manekiny, bo standardowe manekiny są zawsze szczupłe. Jedyną różnicą jest tu biust. I z całym szacunkiem dla promowanego na Lobby sposobu wyliczania rozmiaru stanika, ale nie sądzę by autorzy podając rozmiar 60M, przeliczali sobie ten rozmiar na brytyjskie 60H-HH, a tym bardziej ściskali się miarką i odejmowali jeszcze kilka centymentrów dla lepszego trzymania obwodu. Ciasny rozmiar jest pomocny dla naszego elitarnego sposobu określania rozmiaru, ale nie dla większości kobiet na świecie. W taki sposób bowiem nawet osoba otyła może nosić rozmiar 60, co potwierdzono mi nawet kiedyś w wątku sąsiednim. Tam forumka z ciasno mierzonymi 72 cm pod biustem z BMI na granicy otyłości też nosiła rozmiar 60. Ale to nie o takie 60M, czy 60X tu chodzi. Gdyby bwoiem kupowała stanik na luźno mierzony wymiar, potrzebowłaby bowiem rozmiar 85 a nie 60. A tu chodzi właśnie o kogoś, kto ma pod biustem 60-65 realne, a nie ściśnięte centymetry. Nie, to nie jest tylko osoba szczupła, to jest osoba wyjątkowo szczupła, bo szczupła osoba z jeszcze zdrowym BMI w okolicach 18 (co oznacza około 53cm przy wzroscie 170cm) ma pod biustem luźno mierzone jakieś 70-74cm. Sama miałam te 74cm przy takim BMI, na tej podstawie wyliczałam sobie nawet kiedyś rozmiar 75. Przy harmonijnych proporcjach i prawie zerowym wizualnym tłuszczyku taka osoba ma jakieś 58-63cm w talii, biodra 87-92cm. Biust może być różny, ale przy tych wymiarach dołu, 90cm na górze wygląda już na duży biust, a taki naturalny w okolicach 100cm to u szczupłych dziewczyn jest wielką rzadkością. A teraz wyobraźmy sobie lalkę, która ma pod biustem luźno mierzone nie 70-74cm, jak nasze szczuplusie dziewczyny o wymiarach modelek, a 60-65cm, czyli baaaaardzo wąska klatka piersiowa, talia osy (talia jest wizualnie szczuplejsza od podbiuścia więc musimy od 58-63cm odjąć też 10cm), wąskie biodra dla zchowania proprocji (można odjąć od 87-92cm mniej niż 10cm, niech ma latynoską pupę), plus około 100cm w biuście. Sorry, ale to właśnie o takie kobiety tu chodzi. To odpowiada mniej więcej wymiarom Barbie ( 99-46-84 ) gdyby przenieść wymiary lalki na realne kobiety i jest jednoznacznie ocenione jako nierealistyczne. Absurdem jest dyskutować, że takie kobiety istnieją. No istnieją, tak samo jak w kosmosie istnieje gdzieś jeszcze życie poza Ziemią. Naukowcy są o tym przekonani, bo tak mówi rachunek prawdopodobieństwa, tylko nikt go jeszcze nie widział.

                https://www.kotzendes-einhorn.de/blog/wp-content/uploads/2012/04/barbie-measurements.jpg
                • pierwszalitera Re: Barbie 24.12.13, 14:19
                  Miało być:
                  "bo szczupła osoba z jeszcze zdrowym BMI w okolicach 18 (co oznacza około 53kg przy wzroscie 170cm)"
                • kasica_k Re: Barbie 27.12.13, 16:52
                  pierwszalitera napisała:
                  >
                  > Nie, nie znamy rozmiaru tych manekinów, ale widzimy jak te manekiny wyglądają.

                  My może i "widzimy", ale czytające wspomniany artykuł osoby nie widzą, ponieważ widzą tylko tę fotkę:

                  https://images64.fotosik.pl/492/dae17ec53f81b32d.jpg

                  - a tutaj nie widać Barbie, tylko głowę i duży biust. Patrząc na powyższe zdjęcie, niektóre kobiety zobaczą siebie, i tego właśnie dotyczyły zastrzeżenia do tekstu.

                  Nieco lepiej do treści pasowałoby to:

                  https://www.tojedobre.pl/demot/0_0_0_632200325_middle.jpg

                  - z takim wizerunkiem już trudniej byłoby się utożsamić nawet bardzo szczupłym biuściastym, ponieważ duży biust pod wpływem grawitacji zachowuje się zupełnie inaczej...
                  • pierwszalitera Re: Barbie 27.12.13, 17:08
                    kasica_k napisała:

                    > - a tutaj nie widać Barbie, tylko głowę i duży biust. Patrząc na powyższe zdjęc
                    > ie, niektóre kobiety zobaczą siebie, i tego właśnie dotyczyły zastrzeżenia do t
                    > ekstu.

                    Ja wpisując się w ten wątek nie widziałam jeszcze tego artykułu, a później kierowałam się wstawionymi przez roza_am zdjęciami oraz tym naturalnie, co sama wiedziałam już wcześniej o tych manekinach. Wydaje mi się, że nie należy traktować kobiet jako ograniczonych umysłowo istot budujących sobie zdanie na podstawie jednego tylko zdjęcia. Większość przed wpadaniem w kompleksy na temat swojego biustu sprawdziłoby najpierw jak wyglądają te manekiny w całości. A i bez sprawdzania, na podstawie doświadczenia z manekinami (a kto go nie ma?) łatwo o założenie, że te manekiny są (jak prawie wszystkie manekiny) nienaturalnie szczupłe. Poza biustem, który jest w relacji do tej szczupłości nienaturalnie obfity.
            • slotna Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 25.12.13, 13:50
              A mnie przyszla do glowy ta blogerka: 4.bp.blogspot.com/-Uf9W4T8Ye5o/TkHNrg8PmCI/AAAAAAAABgw/3HDXZMsPmeI/s1600/biubiu_watercolor_dress_5.jpg
              • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 25.12.13, 20:49
                slotna napisała:

                > A mnie przyszla do glowy ta blogerka:

                Ta dziewczyna ma szczupłą talię i duży biust, ale to nie jest promowana przez manekiny ultra szczupła sylwetka. Jej poziom tłuszczu (ramiona, nogi i biodra) nie jest wcale aż taki niski. Wystarczy zobaczyć jak ta dziewczyna wygląda na innych zdjęciach.



                • felisdomestica Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 00:59
                  Już nie mówiac o tym, że bez stanika jej biust w niczym nie przypominałby biustu tych manekinów. One promują nie tyle duży biust, co biust perfekcyjny, silikonowy. Taki biust jak poniżej, w takim rozmiarze i kształcie nie istnieje w naturze. No cudów nie ma...Tp jest promowanie implantów w czystej postaci.

                  https://www.tojedobre.pl/demot/0_0_0_632200325_middle.jpg
                • slotna Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 13:06
                  Jak dla mnie to ona ma po prostu szerokie biodra.
                  • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 14:01
                    slotna napisała:

                    > Jak dla mnie to ona ma po prostu szerokie biodra.
                    >

                    Ja naprawdę nie chcę się rozpisywać nad figurą tej dziewczyny, ale dla mnie to ona nawet specjalnie szczupła nie jest. Jej BMI jest może jakieś 20-21 (jeżeli nie więcej), ale na pewno nie poniżej 18 i wyższe od manekinowego. Powtórzę - to nie jest promowana przez manekiny sylwetka.
                    Uchodząca za za biuściastą seksbombę Laetitia Casta ma wymiary 90-61-81 , czyli tylko (!) 90cm w biuście, przy wzroście 170cm:

                    https://photos.pikkeo.fr/2013/07/les-seins-de-laetitia-casta-5131535232-small.jpg https://www.boobz.dk/l/laetitia_casta/LC11_small.JPG

                    Dołóż sobie do tych biustu 10cm, odejmij 10cm w talii i masz to, o co chodzi wenezuelskim manekinom.
                    • mefistofelia Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 18:36
                      > Ja naprawdę nie chcę się rozpisywać nad figurą tej dziewczyny, ale dla mnie to
                      > ona nawet specjalnie szczupła nie jest. Jej BMI jest może jakieś 20-21

                      BMI 20-21 to specjalnie szczupła nie jest??? Że, przepraszam, co? O_o
                      Według mnie ona jest właśnie szczupła. Nie chuda, ale szczupła.
                      • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 19:07
                        mefistofelia napisała:

                        > BMI 20-21 to specjalnie szczupła nie jest??? Że, przepraszam, co? O_o
                        > Według mnie ona jest właśnie szczupła. Nie chuda, ale szczupła.
                        >

                        BMI to jedynie orientacja, oznacza relację wagi do wzrostu, ale nie uwzględnia innych, ważniejszych parametrów, jak ilość tkanki mięśniowej i tłuszczu. Nie odmawiam tej dziewczynie pewnej wizualnej szczupłości, ale drobny kościec pokryty skórą z miękką podściółką nie oznacza zbyt korzystniej relacji męśni do tłuszczu. I nie ma znaczenia ile się waży i w jak małą sukienkę można się jeszcze zmieścić. Jej atutem jest na pewno wąska talia. Dla mnie jednak wąska talia to jeszcze nie wyznacznik szupłości, bo przy dużym biuście na wątłej klatce piersiowej i masywniejszym dole o efekt wąskiej talii wcale nie tak trudno. Istnieją dziewczyny z podobnym BMI, a może nawet wyższym, być może potrzebują nawet większego rozmiaru ubrania, ale ich ciała mniej przypominają budyń i dla mnie są one wtedy szczuplejsze.
                        • kk345 Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 21:24
                          Czy ja dobrze rozumiem? Uwazasz, ze ta dziewczyna nie jest tak naprawdę szczupła?
                          • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 23:28
                            kk345 napisała:

                            > Czy ja dobrze rozumiem? Uwazasz, ze ta dziewczyna nie jest tak naprawdę szczupł
                            > a?

                            To co ja osobiście myślę o tej dziewczynie nie ma żadnego znaczenia w tej dyskusji. Ta dziewczyna nie ma figury porównywalnej z wenezuelskiemi manekinami. O które tutaj chodzi. Poprzestańmy może na tym.
                            • kk345 Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 26.12.13, 23:34
                              "Ja naprawdę nie chcę się rozpisywać nad figurą tej dziewczyny, ale dla mnie to ona nawet specjalnie szczupła nie jest. "

                              to przecież cytat z ciebie? Niepokojacy w kontekście twojej pracy...
                              • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 13:50
                                kk345 napisała:

                                > to przecież cytat z ciebie? Niepokojacy w kontekście twojej pracy...

                                Nie rozumiem. Dlaczego w kontekście mojej pracy? Ja w mojej pracy zajmuję się redukcją masy tłuszczowej u ludzi, u których ta masa jest znacznie podwyższona i którzy życzą sobie tej redukcji. Ale nie definiuję u nich stopnia szczupłości, bo z jakiego punktu widzenia mam to niby robić? Z punktu widzenia twórcy wenezuelskiego manekina, standardowej agencji modelek, wysportowanych kobiet z tzw. szczupłymi genami, czy okrągłych kobiet ze skłonnością do nadwagi, które walczą o każdy kilogram dzielący je od BMI 25? A może z punktu widzenia otyłych, dla których każdy poniżej BMI 30 jest szczupły? Według moich osobistych preferencji też nie będę w pracy nikogo oceniać, bo nie za to mi płacą i nie każdy może sobie zresztą wybrać jak wygląda i dowolnie się uszczuplić. Moje osobiste wyobrażenie szczupłości jest nieco wyśrubowane, ale ja zawsze byłam bardzo szczupła i dla mnie już BMI 21 jest dzwonkiem alarmowym, ale to nie znaczy, że każdy tak musi. Moje standardy dotyczą tylko mojego ciała i moich możliwości. Dziewczyna, którą tu oceniamy, pisze zresztą na swoim blogu, by kochać swoje ciała niezależenie od tego ile się waży i jak wygląda, a do tego określenie szczupła, czy nieszczupła w ogóle nie jest potrzebne. Ja na jej miejscu zaczęłabym uprawiać sport i zastanawiać się co w siebie wrzucam, bo widzę u niej słabo rozwinięte mięśnie i skłonność do pewnej bujności oraz gromadzenia tłuszczu (jestem bowiem wielką zwolenniczką profilkatyki) , ale jeżeli ona dobrze się w swoim ciele czuje, to jej sprawa, co ze sobą robi. Dla mnie w każdym razie wzorem szczupłości ona nie jest. A musi? Co masz z tego, że nazwę ją szczupłą? Umocni to w jakiś sposób twoją osobistą definicję szczupłości? Trzeba móc nazwać się też koniecznie szczupłym? Nie można jako osoba nieszczupła być z siebie zadowolonym?
                                • kk345 Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 14:59
                                  > Co masz z tego, że nazwę ją szczupłą? Umocni to w jakiś sposób twoją osobistą definicję >szczupłości? Trzeba móc nazwać się też koniecznie szczupłym? Nie można jako osoba >nieszczupła być z siebie zadowolonym?

                                  Wbrew temu, co sugerujesz, to istnieje coś takiego jak obiektywna szczupłość, ta dziewczyna tę definicję spełnia. Prywatnie możesz oczywiście mieć dowolnie wyśrubowane normy, ale określanie BMI 21 jako dzwonka alarmowego, czy sugerowanie, ze szczupła zdrowa dziewczyna powinna zmienić swój tryb życia to cześć terroru chudości, który prowadzi nastolatki do wiecznego zrzucania wagi i zaburzeń odżywiania. Jako terapeutka sama powinnaś doskonale znać te zagrożenia (bo to jednak problem z drugiego bieguna przypadków, występujących u Twoich pacjentów) i zdecydowanie nie powinnaś zaszczepiać kompleksów w zdrowych, dobrze wyglądających ludziach. W innym przypadku zbliżasz się do poziomu gimnazjalistów, określających w komentarzach każdą kobietę mianem spasionej, tłustej itp.
                                  Podkreślam- osobiście mam w nosie Twoje opinie, ale obawiam się, ze te wypowiedzi czyta ktoś mniej zadowolony ze swego życia i ciała...
                                  • madzioreck Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 16:25
                                    Wydaje mi się, że Litera pisała o swoim własnym BMI, ale nie o ogólnym alarmie powyżej BMI 21.
                                    Obiektywna szczupłość to może być pojęcie dotyczące gabarytów, objętości ciała, albo zawartości tłuszczu, a niejedna osoba z prawidłowym BMI ma go w sumie za dużo i lekarz nie raz szczupłemu każe zrzucić i z kompleksami czy ich brakiem nic wspólnego to nie ma..
                                    Nie wydaje mi się, że Litera kiedykolwiek propagowała terror chudości, wręcz przeciwnie, więc trochę pojechałaś w swojej wypowiedzi.
                                  • pierwszalitera Re: ALE w WO zamieścili to zdjęcie 27.12.13, 16:35
                                    kk345 napisała:

                                    > Wbrew temu, co sugerujesz, to istnieje coś takiego jak obiektywna szczupłość,
                                    > ta dziewczyna tę definicję spełnia.

                                    Nie ma takiej definicji. Istnieje tylko definicja wagi normalnej określanej przez BMI pomiędzy 18-25. Jak każda norma nie jest to wartość obowiązkowa dla każdego. Istnieją jeszcze inne czynniki mając wpływ na określenie optymalnej wagi dla indywidualnej osoby, o których nie mam zamiaru się rozpisywać.


                                    Jako terapeutka sama powinnaś doskonale znać te zagrożenia (bo to je
                                    > dnak problem z drugiego bieguna przypadków, występujących u Twoich pacjentów) i
                                    > zdecydowanie nie powinnaś zaszczepiać kompleksów w zdrowych, dobrze wyglądając
                                    > ych ludziach.

                                    Nie pracuję jako terapeutka i nie leczę psychicznych zaburzeń łaknienia, choć nie mogę uniknąć, że wiele moich klientów takowe posiada. Nie są one jednak pierwszoplanowe w mojej pracy. Napisałam już też, że nie zajmuję się w pracy oceną stopnia szczupłości moich klientów, zachęcam ich nawet do pozbycia się uzależnienia od norm i osądów innych oraz znalezienia własnego setpointu, czyli wagi, z którą ich organizmy dobrze się czują. Pojęć jak szczupła, czy gruba w ogóle nie używam, bo bywa, że mam przy stole jednocześnie osobę ważącą 120kg i taką z 70kg i dla każdej te pojęcia mogą oznaczać coś innego.
                                    Tutaj na forum jestem jednak osobą prywatną i piszę o własnych preferencjach. Nigdzie nie napisałam, że ktoś jest gruby, spasiony, czy tłusty, a tym bardziej nie w celu obrażania, czy zaszczepiania kompleksów, więc nie życzę sobie, by mi tu podobne rzeczy insynuowano. Napisałam tylko, że ta dziewczyna nie jest według moich wyobrażeń specjalnie szczupła, bo ja na jej miejscu specjalnie szczupła bym się nie czuła. Raczej jako osoba z wagą w normie, bez nadwagi, ale nie szczupła, bo szczupła osoba ma dla mnie szczuplejsze nogi, pupę i biodra, lepiej uformowane ramiona oraz ogólnie wygląda na bardziej wysportowaną. Nie wolno mi posiadać własnego zdania na ten temat? I pozwól innym na forum określić dla siebie własne kryteria zadowolenia z ciała i życia, nie sądzę, by moje zdanie było tu aż takie opiniotwórcze. A może jednak? Bo co zmusza cię (podobno pomimo osobistego posiadania go w nosie) do pytania o nie?
                                    • darchangel trochę offtopowo 27.12.13, 22:35
                                      pierwszalitera napisała:

                                      Istnieją jeszcze inne czynniki mając wpływ na określenie optymalnej wagi
                                      > dla indywidualnej osoby, o których nie mam zamiaru się rozpisywać.

                                      A ja tylko nieco offtopowo zapytam: serio jest coś takiego, jak optymalna waga? To jakiś przedział od-do czy określona liczba? I czy to całe liczenie BMI ma naprawdę sens? Pytam, bo teraz mam wyższe, niż przed rokiem, ale wymiary mam +/- takie same (masa mięśniowa mi się zwiększyła). Tę optymalną wagę (rozpisz się trochę, nalegam) ustala się z wyszczególnieniem ile z tego to mięśnie, ile tłuszcz, ile reszta? Bo tak się zastanawiam, poza tym Chodakowska ciągle pisze na swoim facebooku, że jeśli się ćwiczy, to nie powinno się sugerować wagą, a centymetrem itd.
                                      • madzioreck Re: trochę offtopowo 27.12.13, 23:23
                                        > A ja tylko nieco offtopowo zapytam: serio jest coś takiego, jak optymalna waga?
                                        > To jakiś przedział od-do czy określona liczba? I czy to całe liczenie BMI ma n
                                        > aprawdę sens?

                                        Optymalna w sensie dla danego człowieka. Co czasem oznacza np. lekką nadwagę, ale utrzymanie tej wagi nie sprawia większych trudności - jest ona bardziej optymalna, niż utrzymywanie tej prawidłowej (z zakresu BMI) kosztem ogromnego wysiłku.
                                        Przykładowo moja waga wg BMI jest prawidłowa od jakichś 54kg do 75kg, ale optymalna to jakieś 65 - wszystko poniżej wymaga ogromnego pilnowania się i uważania na każdy kęs.
                                        No i BMI to jest jakiś tam statystyczny przedział, a nie jedyny wyznacznik, ważne są tez proporcje tłuszcz-mięśnie, można mieć niskie BMI i za dużo tłuszczu itd.
                                      • pierwszalitera Re: trochę offtopowo 28.12.13, 01:12
                                        darchangel napisała:

                                        I czy to całe liczenie BMI ma n
                                        > aprawdę sens? Pytam, bo teraz mam wyższe, niż przed rokiem, ale wymiary mam +/-
                                        > takie same (masa mięśniowa mi się zwiększyła).

                                        Jeżeli zwiększyłaś swoją masę mieśniową i przez to podskoczyła ci waga, to pomimo wzrostu wagi i tym samym wyższym BMI poprawiłaś swój stosunek tłuszcz/mięśnie i stałaś się paradoksalnie szczuplejsza. Nierzadko bywa nawet, że wraz ze wzrostem masy mięśniowej spada poziom tłuszczu (rośnie zapotrzebowanie na energię) i spadają wymiary. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że przy ujemnym bilansie kalorycznym masy mięśniowej się nie zbuduje, więc jeżeli chce się mieć więcej mięśni, nie wolno się odchudzać ograniczającą kalorie dietą.
                                        BMI jest zawsze tylko orientacją, wcale nie taką najgorszą, ale niskie BMI nie oznacza, że jest się automatycznie szczupłym. U osób z drobną budową i wątłymi mięśniami otłuszczenie może zaczynać się już przy BMI 22-23. Nie musi być nawet specjalnie widoczne, pierwsze otłuszczają się bowiem narządy wewnętrzne. Również wyższe BMI, powyżej 25, u mocno umięśnionych osób nie oznacza automatycznie nadwagi, więc pomiar składu ciała jest o wiele dokładniejszym narzędziem do określania stopnia "szczupłości" ciała. Optymalny poziom tłuszczu u kobiety waha się pomiędzy 22% a mniej więcej 30% masy ciała. Indywidualne wartości zależą od genów, wieku i naszej "dietetycznej przeszłości". Te 30% tłuszczu, co u młodej kobiety jest już wartością dosyć wysoką, mogą mieć przy odpowiedniej budowie (kobieta budyń) nawet osoby z rozmiarem 36, do tego wcale nie trzeba być wcale wizualnie grubym, dlatego wciskanie się w małe ciuchy nie jest dla mnie wyznacznikiem szczupłości. Dojrzalsze kobiety, takie po 50-tce, mogą pozwolić sobie za to nawet czasem na jakieś 35%. Ważny jest jednak także rozkładu tłuszczu, bo ludzie tyjący głównie na brzuchu/talii mają ze względu na większe prawdopodobieństwo insulinooporności, wyższe ryzyko chorób metabolizmu i mogą wrażliwiej reagować na niewielkie nawet podwyższenie poziomu tłuszczu przy normalnym jeszcze BMI.
                  • teresa104 No ja nie wiem... 26.12.13, 17:14
                    czy w ogóle wypada, przystoi, wolno coś mówić o dziewczynie (po nitce dotarłam do jej bloga, gdzie żali się na to, jak została potraktowana przez polskie internautki), ale pozwolę sobie.

                    Widzę dziewczynę o drobnym szkielecie, niezarysowanych mięśniach, wąziuteńkiej klatce piersiowej, wąskich ramionach. Nie wiem, jakie ma wymiary, zresztą mniejsza o to, bo tych dyskutowanych manekinów - nieziemsko efektowna góra i zebrana pupka - wcale moim zdaniem nie przypomina, nie jest ani chuda, ani specjalnie piersiasta. Na pewno może się podobać (vide zachwyty pod jej zdjęciami), jest bardzo kobieca z tendencją ku bujności i wielu by się przytuliło, widać, że jest to sylwetka całkiem naturalna, nietknięta ni skalpelem, ni jakimkolwiek innym wysiłkiem. No i przez to nie wygląda jak z pism pornograficznych:)
    • filipek135 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 20.12.13, 13:07
      Ja tam jestem za "wenezuelskimi manekinami" i wszystkim, co z nich wynika! Takie manekiny nie są "fe"! Wręcz przeciwnie, są "mniam"! I mam nadzieję - ba! pewność mam - że wypowiadam się w imieniu większości mężczyzn. Wenezuelskim marzeniom mówimy: TAK! Czy muszę dodawać, że stanowcze?
      • pierwszalitera Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 20.12.13, 20:34
        filipek135 napisał:

        I mam nadzieję - ba! pewn
        > ość mam - że wypowiadam się w imieniu większości mężczyzn.

        Acha, a z iloma mężczyznami miałeś intymne kontakty, że upoważnia cię to do wypowiadania się na temat ich seksualnych upodobań? Poza tym, mowa tu o manekinach prezentujących ubrania dla kobiet, dmuchane lalki dla mężczyzn bez powodzenia u kobiet, to inne stoisko.
        • filipek135 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 30.12.13, 09:00
          PierwszaLitero... Mrau... - to taki odgłos wydawany przez kota na gorącym, blaszanym dachu.
          Niestety, choć rozumiem ciekawość, to na Twoje pytanie nie mogę odpowiedzieć, wstydzę się... Ale, no - nie chwaląc się oczywiście szczegółami! - skoro wypowiadam się w imieniu większości, to miałem chyba do czynienia z większością... Ja, jak to można zauważyć, w wypowiedziach na forum nie posługuję się argumentami wyssanymi tylko z palca...

          Swoją drogą: ciekawa jest Twoja sugestia kierująca myśl w stronę "moich intymnych kontaktów z mężczyznami", czyli zainteresowań homoseksualnych, kiedy moja wypowiedź może nie ocieka, ale jednak jednoznacznie zabarwiona jest prostacką, zdrową, heteroseksualną orientacją. Jak Ty to połączyłaś?

          Pozdrawiam.
          • pierwszalitera Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 30.12.13, 13:08
            filipek135 napisał:

            >Ale, no - nie chwaląc się oczywiście szczegółami! - skoro wypowia
            > dam się w imieniu większości, to miałem chyba do czynienia z większością...

            > Swoją drogą: ciekawa jest Twoja sugestia kierująca myśl w stronę "moich intymny
            > ch kontaktów z mężczyznami", czyli zainteresowań homoseksualnych, kiedy moja wy
            > powiedź może nie ocieka, ale jednak jednoznacznie zabarwiona jest prostacką, zd
            > rową, heteroseksualną orientacją. Jak Ty to połączyłaś?

            Raczej te homoseksualne kontakty wykluczyłam, co sam właśnie potwierdziłeś. A skoro nie chodzisz z facetami do łóżka (w przeciwieństwie do mnie), to skąd wiesz, co ich naprawdę w nim kręci? Wydawało mi się, że jako dojrzała kobieta wiem tu jednak lepiej. No coż, moje prywatne doświadczenia seksualne z facetami są, jakby nie było, jednak trochę ograniczone, nie mogę mówić o większości. Przy tych 3-4 miliardach mężczyzn na Ziemi byłoby to dla mnie trochę trudne. Możliwe, że większość preferuje jednak kobiety jak wenzuelskie manekiny. Tylko co to ma nas niby tu obchodzić? Nie przypuszczam by przeciętna kobieta miała ambicje stać się partnerką seksualną czy podkładką masturbacyjną dla większości facetów na tej planecie, więc wystarczy, że zdobędzie dla siebie faceta, który zadowala jej wyobrażenia o atrakcyjnym partnerze, i dla którego sama też jest atrakcyjna. Mnie się udało, więc inne mają też całkiem dobre szanse i nie muszą zawracać sobie "większością" głowy. :-)
    • kasica_k Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 23.12.13, 17:09
      No cóż, wszystko to są strony tego samego medalu. U nas z kolei mamy wszędzie manekiny bardzo szczupłe i małobiuściaste, które są równie mało reprezentatywne dla populacji, jak te szczupłe i biuściaste w Wenezueli. Osoby nieprzystające do owego manekinowego "standardu" są pokrzywdzone i domagają się przywrócenia "normalności", a te przystające - są urażone posądzeniami o "nienormalność". Ja należę do frakcji popierającej różnorodność (komu szkodziłyby manekiny o różnych kształtach?) oraz do zwolenniczek rezygnacji z dyskursu "normalny vs. nienormalny wygląd", bo zarówno bardzo szczupła sylwetka z małymi piersiami, jak i takaż z dużymi występują normalnie wśród kobiet, nie stanowią żadnej dziwacznej mutacji, a asocjacje z pornografią są już zupełnie nie na miejscu. Do tego jeszcze życzyłabym sobie, by szczupłości towarzyszyła w oknach wystawowych także mniejsza szczupłość.

      Dla przeciwwagi, artykuł jednej z biuściastych blogerek przeciwstawiający się hejtowaniu szczupłych:
      fullerfigurefullerbust.com/2012/08/08/why-i-dont-hate-skinny-women/
    • kamuzy30 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 27.12.13, 09:41
      Mnie ciekawi, co cenisz w tej gazecie <szok>. Taki sam magiel, jak każdy inny, baby kupują takie kolorowe beleco, bo faceci są za mądrzy na kupowanie takich wypocin pań redakturek ;)

      Co do dyskusji n.t. częstości występowania w naturze podobnych mutantów - mam biust podobnej wielkości co owe manekiny, tylko bioder więcej. Nie sterczy tak sam z siebie, bo nie jest napompowany silikonem. Jest ciężki, ale w porównaniu do koleżanek, które karmiły, jest wizualnie duuużo większy, mimo noszonego podobnego rozmiaru. W biustonoszu wygląda na nadmuchamy. Nie wydziwiałabym na waszym miejscu, że to taki niespotykany rozmiar, gdzie jak gdzie, ale tutaj myślałam, że spotkam więcej podobnych do siebie piersiastych kobiet.
      • kk345 Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 27.12.13, 10:33
        kamuzy30 napisał(a):

        > Mnie ciekawi, co cenisz w tej gazecie <szok>. Taki sam magiel, jak każd
        > y inny, baby kupują takie kolorowe beleco, bo faceci są za mądrzy na kupowanie
        > takich wypocin pań redakturek ;)

        "Grubo", jak mówi młodzież gimnazjalna...

      • moderacja.lb Kamuzy30 27.12.13, 13:13
        Twoja wypowiedź (pierwsza część) przekracza przyjęte na naszym forum reguły. Na przyszłość pamiętaj o netykiecie i nie obrażaj współforumowiczek.
        • kamuzy30 Re: Kamuzy30 27.12.13, 13:21
          Proszę zatem wyciąć moją niegrzeczną wypowiedź. Chyba jestem facetem, bo nie trawię kolorowych gazetek dla płci pięknej, nie wiem za co je cenią inne kobiety, więc zapytałam zaciekawiona, chyba zbyt bezpośrednio ;)
          • kk345 Re: Kamuzy30 27.12.13, 15:01
            kamuzy30 napisał(a):

            > Proszę zatem wyciąć moją niegrzeczną wypowiedź.

            Nie mylmy bezpośredniości z chamstwem...to NIE JEST to samo.
          • jul-kaa Re: Kamuzy30 27.12.13, 15:47
            W Twojej wypowiedzi nieuprzejme nie jest pytanie, co ktoś ceni w gazecie, tylko seksistowski dalszy ciąg.
          • moderacja.lb Re: Kamuzy30 27.12.13, 15:57
            > Proszę zatem wyciąć moją niegrzeczną wypowiedź.

            Nie da się (technicznie) wyciąć tylko części wypowiedzi. A być może ktoś będzie chciał odpowiedzieć ad meritum. Jak nie będzie chętnych, wtedy możemy usunąć całość.

            > więc zapytałam zaciekawiona, chyba zbyt bezpośrednio ;)

            Pytanie w stylu "jak można lubić coś tak okropnego" to nie ciekawość, tylko pogarda dla rozmówcy.
            A jeśli faktycznie chcesz pogadać o gustach czytelniczych, to załóż odpowiedni watek na Offtopach.
      • maith Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 30.12.13, 02:41
        kamuzy30 napisał(a):

        > Mnie ciekawi, co cenisz w tej gazecie <szok>. Taki sam magiel, jak każd
        > y inny, baby kupują takie kolorowe beleco, bo faceci są za mądrzy na kupowanie
        > takich wypocin pań redakturek ;)

        Załóż temat na offtopach, a porozmawiamy.
        Mało która gazeta ma tyle ważnych tekstów na poważne tematy.
        Mało która też zamieszcza na okładce zdjęcia konkretnych kobiet, często starszych i niekoniecznie ślicznych, z uwagi na to, co sobą prezentują jako ludzie.
        Inne gazety, jeżeli pokazują kobiety, to zwykle ograniczają się do zdjęć anonimowych modelek w roli ładnego dodatku.
        Smutne, że można tak bardzo uwierzyć w "gorszość" swojej płci, żeby odgórnie odrzucać wszystko, co jest "dla kobiet". Nawet jeśli akurat jest lepsze...
        • pinupgirl_dg Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 30.12.13, 09:43
          > Mało która gazeta ma tyle ważnych tekstów na poważne tematy.
          > Mało która też zamieszcza na okładce zdjęcia konkretnych kobiet, często starszy
          > ch i niekoniecznie ślicznych, z uwagi na to, co sobą prezentują jako ludzie.
          > Inne gazety, jeżeli pokazują kobiety, to zwykle ograniczają się do zdjęć anonim
          > owych modelek w roli ładnego dodatku.

          Może tak, mało która gazeta "dla kobiet" i jeszcze mniej czasopism "dla mężczyzn". Bo już np twarz Matki Teresy zdobiła zapewne niejeden periodyk, ale raczej nie w klimacie kolorowej prasy poświęconej konkretnej płci. I tu trochę rozumiem Kamuzę, bo znam i mężczyzn czytających WO i kobiety gustujące w pismach dla panów, jest w tym podziale jednak coś seksistowskiego, nie sądzę, żeby to płeć decydowała na naszych poglądach i zainteresowaniach.
    • amused.to.death Re: Czy manekiny mogą mieć duże biusty? 02.01.14, 22:26
      > Okazuje się, że nie powinny i w ogóle a fe.

      > I tak mi się jakoś smutno zrobiło. Bo rozumiem walkę z operacjami plastycznymi.
      > Ale część ludzi naprawdę ma te duże biusty.

      Ale dlaczego smutno ci się zrobiło?
      W Wenezueli nie byłam ale byłam w sąsiedniej Kolumbii i kilku innych latynoskich krajach, usiłuję sobie przypomnieć manekiny, ale chyba akurat na coś innego rozmiarowo zwracałam uwagę...
      Natomiast pamiętam, duże tyłki i duże biusty są tam ok - i pokazywanie ich jest tym bardziej ok (w miastach, na wybrzeżu, raczej nie w konserwatywnych indiańskich wioskach) i w życiu na wakacjach nie nosiłam tylu skąpych koszulek z dużymi dekoltami co tam:)

      Pamiętam też rozmowy o operacjach i wyglądzie - i faktycznie, operacje i poprawianie urody są w cenie bardziej niż u nas i te manekiny to pewnie taki ideał piękna jak nasze wyfotoszopowane okładki - i jedno i drugie nierealne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka