Dodaj do ulubionych

robotnicy.........

27.09.05, 23:32
mijałam dziś 2 robotników którzy coś kopali w ziemi. Usłyszałam " ooooooo
zobacz jakie ta pani ma ładne piersi" a drugi na to " no poprostu miodzio".
Dodam że nie byłam wydekoltowana. Tego typu głupie uwagi spotykają mnie dość
często i pewnie nie tylko mnie. Czy macie jakiś pomysł żeby przygadać takim
prostakom?? Mój narzeczony powiedział że mogłam podciągnąć sweterek żeby sobie
popatrzeli :) a ja tylko spóściłam wzrok i poszłam dalej.
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: robotnicy......... 28.09.05, 02:42
      tego rodzaju uwagi bardzo irytuja przez pierwsze 40 lat zycia... potem sie traci
      na nie wrazliwosc
      • kasia-78 Re: robotnicy......... 28.09.05, 10:35
        Potem to sie jest ciezko zawiedziona, ze sie przeszlo obok robotnikow i nic...
        zobaczycie, jeszcze zatesknicie za tymi zachwytami...
        • butters77 Re: robotnicy......... 28.09.05, 10:50
          Bardzo, baaaardzo watpie, ze zatesknie:)
          • kasia-78 Re: robotnicy......... 28.09.05, 10:52
            Butters, nie pisz tak, bo to woda na mlyn odwetowcow z "Malych piersi" ;)
    • kasia-78 Re: robotnicy......... 28.09.05, 10:51
      Zostalas obdarzona najbardziej grzecznym z mozliwych komentarzy i jeszcze wybrzydzasz ? Wolalabyc "Eee, lala !" albo "Kfa, ale cyce" ? ;)
    • klerken Re: robotnicy......... 28.09.05, 10:58
      Aż mnie ciarki przechodzą jak coś takiego słyszę. Nie wiadomo czy podejść i
      trzasnąć w mordę czy iść dalej.
      Ale jak podjeść i tzrasnąć jak oni zazwyczaj w jakimś dole siedzą? :-)

      A czy Wy też zauważyłyscie, że takie teksty lecą jak ich wypowiadacze są w
      bezpiecznej odległości od nas? Bo mało który jest na tyle odważny, aby
      powiedzieć coś takiego będąc w zasięgu torebki :-)))
      • kasia-78 Re: robotnicy......... 28.09.05, 11:10
        Klerken, nie badz taka bojowa, bo cie chlopaki wciagna do dolu i tam wygrzmoca ! Nikt nie pomoze...
        • klerken Re: robotnicy......... 28.09.05, 11:12
          Ja po żadnych dołach łazić nie będę :-)
          • kasia-78 Re: robotnicy......... 28.09.05, 11:20
            Dziewczyny, no co wy ? Nie ma tu zadnej, ktora by byla czasem z pogwizdywnia zadowolona ? Ja czasem sie w duchu usmiechne, chociaz nie odkrzykne dziarskim glosem jak kobieta z reklamy "a jaaak !!!".
            Miejcie litosc i troche dystansu do swoich cyckow ! :0)
            • klerken Re: robotnicy......... 28.09.05, 14:38
              Ja przez te cholery, to mam kompleksy odkąd mi wyrosły :-).
              To jak ja mam mieć dla nich litość jak one dla mnie nie maja???

              Ale muszę przyznać się do jednego. Często do mojego biura muszą wpadać moi
              męscy współpracownicy i tak mi się z nich smiać chce jak widzę, że oni tacy
              wpatrzeni…, rozkojarzeni… i wymyślają jakieś głupoty, aby tylko znowu przyjść.
              A mój szef (z którym w tym biurze siedzę), to już chyba coś zauważył i robi
              rózne „wybiegi” aby swoich podwładnych trzymać z dala ode mnie :-)))

              I odkąd tu pracuję, to moje kompleksy trochę osłabły :-)
      • butters77 Do klerken 28.09.05, 11:59
        > Aż mnie ciarki przechodzą jak coś takiego słyszę. Nie wiadomo czy podejść i
        > trzasnąć w mordę czy iść dalej.
        > Ale jak podjeść i tzrasnąć jak oni zazwyczaj w jakimś dole siedzą? :-)

        No wlaśnie, w dodatku przesiadują tam stadami!:) Pojedynczy facet rzadziej rzuci
        jakiś komentarz - łatwiej zdobyć się na odwagę, kiedy wokół paru kumpli (ot,
        taki prymitywny odruch).
        A w takiej sytuacji jak by to wyglądało - słyszysz jakiś komentarz, rzucasz się
        biegiem w kierunku, z którego dobiegł - a tam dziesięciu chłopa!:) I skąd wiesz,
        który coś chlapnął? Tłuczesz wszystkich po kolei, nie ma innego wyjścia:))

        Zawsze sobie wyobrażam taki przebieg sytuacji, kiedy słyszę jakiś komentarz..:))
        • kasia-78 Re: Do klerken 28.09.05, 12:04
          Pojedynczy nie rzuci komentarzem - bo do kogo ??? Sam jest.
          • klerken Re: Do klerken 28.09.05, 14:28
            Otóż to!
            Bo jak taki „chojrak” nie ma widowni, to i odwaga ulatuje. A tak można się w
            stadzie wykazać – „zobaczcie jaki ja fajny jestem!”
            :-)))
            • kasia-78 Re: Do klerken 28.09.05, 14:44
              klerken kompletnie mnie nie zrozumialas. Chodzi tylko o to, ze nie ma do kogo geby otworzyc :)))
              • zanzare Re: Do klerken 28.09.05, 16:07
                odkąd "toto.." mi wyrosło często słyszę niewybredne komentarze na ich temat
                robotników; wkurzają mnie okropnie, ale niestety nic na to nie poradzę. Przez
                te komentarze jako nastolatka nabawiłam się kompleksów.
                • karhunvatukka Re: Do klerken 28.09.05, 16:40
                  Ja bym jeszcze dorzucila oblesnych taksowkarzy, z ich rownie oblesnymi tekstami,
                  skowytami za cyckiem i nie wiem czym jeszcze, ktorych mijam kazdego dnia jak ide
                  do szkoly :P
                  • kasia-78 Re: Do klerken 28.09.05, 17:44
                    Jak brzmi taksowkarski "skowyt za cyckiem" ? Prosze podac odglos paszczowy.
                    BTW, zebyscie jeszcze potrafily ujrzec mysli tych, ktorzy wcale sie nie odzywaja :P
                    • karhunvatukka Re: Do klerken 28.09.05, 18:19
                      Niestety, nie potrafie powtorzyc tamtego jeku, skowytu, nawet jakbym bardzo
                      chciala, nie jestem w stanie, ale do przyjemnych dziwekow to nie nalezalo.
                      • kasia-78 Re: Do klerken 28.09.05, 20:04
                        Myslalam, ze to byly jakies artykulowane dzwieki, slowa a tu - nie :)
      • bialachmurka Re: robotnicy......... 01.10.05, 21:13
        ja ostatnio uslyszalam "jakie ladne cycuszki: to odpowiedzialm ,zeby w dupe
        sobie taki komentarz wsadzil! a teraz jak uslysze to powieem, "pewno dlatego ze
        sie mleko dla dziidziusia zbiera" i powinno sie dupkom glupio zrobic
    • przemkowa.b Re: robotnicy......... 28.09.05, 21:18
      A mi się przypomniało, jak zeszłego lata, w upał, jechałam autobusem i
      siedziałam naprzeciwko starszego pana okularach, który czytał gazetę. Miałam
      koszulkę z dekoltem kopertowym "wzmocnionym" push-upem, przy moim 70D naprawdę
      ładnie to wygląda:))) Jak wsiadłam, facet był już w autobusie i zerknął
      zwyczajowo ale jak zobaczył, co zobaczył, zmiął i odłożył gazetę, zerwał z nosa
      okulary, przetarł je i założył na nos a potem wielokrotnie poprawiał cały czas
      patrząc na mnie. Podejrzewam, że usiłował uzyskać maksymalną ostrość:)))
      • magda2318 Re: robotnicy......... 28.09.05, 21:52
        tak czułam że nie będę sama w gronie kobiet którym nie odpowiadają śliniący się
        na ich widok robole i inne gady :) Zabawne jest to że odwagi nabierają jak ich
        jest conajmniej trzech.
        Mozej jednak któraś z Was podsunie pomysł jak skutecznie zatkać takiego
        napaleńca.Co mu powiedziec żeby ta zasliniona szczęka opadła????
      • karhunvatukka Re: robotnicy......... 28.09.05, 21:54
        Albo sprawdzal czy nie ma juz pzrewidzen od tego upalu i czy to 'cos' co
        zobaczyl nie jest wytworem jego juz przegrzanej wyobrazni a jest realne i nie
        zniknie za sekunde ;)
    • gonia28b Re: robotnicy......... 29.09.05, 11:30
      Wiecie co... Ale macie problemy.

      Gdyby był tylko jeden to by pewnie nie powiedział nic, co najwyżej by się
      zagapił. Ale ponieważ było ich przynajmniej dwóch, więc skomentowali między
      sobą co widzieli. Faceci są wzrokowcami i taka jest ich natura. Poza tym ich
      komentarze nie były wulgarne, ani nic takiego.

      Sama miałam okazję przekonać, że tacy robotnicy (to co, że robotnicy - dobrze,
      że mają pracę) są zupełnie kulturalnymi ludźmi.

      Moja historia jest taka, że w zeszłym roku Moi Teściowie pojechali na tydzień w
      Alpy zostawiając pod moją i Męża opieką dom oraz szczeniaka, którego zakupili
      miesiąc przed wyjazdem. Oczywiście, spacerki z pieskiem kilka razy dziennie
      przydzielono mnie, bo Mąż cały dzień w pracy. Suczka intensywnie uczyła się
      czystości, a Teściowie mieli ściśle ustaloną trasę spacerów, którą psinka
      oznaczyła swoimi zapachami i uczyła się, że tam ma załatwiać swoje potrzeby
      fizjologiczne (a nie w domu na dywanie). Tak się składało, że trasa tych
      spacerów przebiegała właśnie w okolicach remontowanego odcinka autostrady. Teść
      lub Teściowa z psem - nie robili na robotnikach większego wrażenia - po prostu
      facet lub kobita z psem na smyczy i tyle. Ale kiedy to ja z tym psem poszłam na
      spacer... Początkowo stali gapili się i milczeli, jeden tylko odważył się
      wydusić z siebie "ale ładny pies". No, tylko że ci robotnicy widzieli mnie tam
      kilka razy dziennie. Jeszcze tego samego dnia zaczęli mi się kłaniać w pas.
      Oczywiście odpowiadałam, bo też jestem kulturalna.
      • kasia-78 Re: robotnicy......... 29.09.05, 11:57
        O ! Widzicie, wy tylko narzekacie i narzekacie, smutasy jedne a gonia znalazla sprytna metode. Trzeba uzyc obiektu odwracajacego uwage np. "ładnego psa". Proste !
        Robotnicy nie sa jakims szczegolnie zwyrodnialym gatunkiem mezczyzny. Po prostu jako nieliczni (mezczyzni !) pracuja na ulicach i nieliczne maja rozrywki. A inni pracujacy mezczyzni to co niby maja zobaczyc, taki np. urzednik czy bankowiec, siedzi nisko za biurkiem i jak ma biedaczek zajrzec w dekolt kopertowy ? A chcialby zajrzec - badzcie pewne ale raz: za nisko, dwa: powaga urzedu nie pozwala. :(
        • gonia28b Re: robotnicy......... 29.09.05, 14:25
          Hihihihi... swoją drogą nasza suczka była wtedy i jest nadal bardzo urodziwym
          pieskiem. Naprawdę :-))))
          • mika.g Re: robotnicy......... 29.09.05, 14:38
            Ja mam podobne doświadczenia, ale nie z robotnikami, tylko z policjantami.
            Jestem maniaczką joggingu, codziennie wieczorem biegam w parku i codziennie
            muszę wysłuchiwać komentarzy panów patrolujących okolice. strasznie mnie
            wkurzają wydawane przez nich odgłosy typu"kszy, kszy", czy gwizdanie.
            Robotnikom można to jeszcze wybaczyć, ale policjantom to chyba nie przystoi...
            • klerken Re: robotnicy......... 29.09.05, 15:01
              a niech sobie robią te "kszy, kszy"!
              Przynajmniej wiesz, że są w pobliżu i nikt Cię nie napadnie :-)))
              Świnie jedne.
              • mika.g Re: robotnicy......... 29.09.05, 15:15
                Tylko jak ich słyszę to zastanawiam się:" Czy za napaść na funkjonariusz policji
                idzie się do więzenia, nawet jeśli ten tzw. funkjonariusz policji jest totalnym
                dupkiem i czuje się nie wiadomo kim, bo przebrał się za świetlika:P Albo
                zastanawiam się czy ma przy sobie broń, bo chętnie odstrzeliła bym mu conieco,
                żeby zaczął myśleć głową, a nie czym innym:)
                • klerken Re: robotnicy......... 29.09.05, 15:34
                  Coś mi się wydaje, że jednak za napaść na funkcjonariusza policji jest jakaś
                  kara :-)))
                  A szkoda, bo fajnie bylo by przyłożyć mu jego własną pałą!
                  :-)))
                • przemkowa.b Re: robotnicy......... 29.09.05, 19:46
                  Jest kara za napaść na funkocjonariusza:)
                  Niestety:)
                  Świadkiem chamstwa tychże smerfów byłam nieraz:)))
                  W Krakowie snują się po Plantach, ja tamtędy chodzę na uczelnię.
                  Dziwne uśmieszki i tak dalej...
            • gonia28b Re: robotnicy......... 29.09.05, 17:57
              Policjanci też faceci. Tacy sami jak robotnicy. Ale ci "Twoi", Mika, to jacyś
              niekulturalni. Zamiast się ukłonić, czy coś, to tak jakoś... Chyba też by mi
              się to nie podobało.
    • amarandyna Re: robotnicy......... 29.09.05, 20:41
      A jakie fajne są chłopaki z Grochowa - sympatyczni panowie leniwie i malowniczo
      rozstawieni przy trzepakach czy ławeczkach z nieodłączną butelenią w rąsiach.
      Tacy to lubią pozaczepiać. Brak reakcji na ich komentarze powoduje tylko wzrost
      agresji. Więc w sumie najlepiej takich omijać z daleka, ja już wyczaiłam,
      gdzie się zbierają i przemieszczam się slalomem.
      • kasia-78 Re: robotnicy......... 30.09.05, 11:13
        Oj, kup sobie tego ladnego pieska np. pitbula i naprzod smialo idz !
        • gonia28b Re: robotnicy......... 30.09.05, 13:42
          Nawet nie musi być rasowy. Teściowie za niewielką opłatą wzięli wielorasową
          suczkę ze schroniska dla bezdomnych zwierząt :-D
          • mika.g Re: robotnicy......... 30.09.05, 16:44
            Ale czasem zdarzają się zabawne sytuacje. Np. wczoraj oddaje kurtkę do szatni,
            pan szatniarz spogląda w mój dekolt(który nie był głeboki), po czym wyraźnie
            zmieszany mówi, że ładna dziś pogoda( w Warszawie było zimno i padał deszcz) i
            dlaczego jestem smutna. Od razu zachciało mi się śmiać. Niektórzy faceci tak
            reagują: albo nie mogą wydobyć z siebie głosu albo zaczynają wygadywać jakieś
            głupoty:)
            • kasia-78 Re: robotnicy......... 30.09.05, 17:25
              A sprytna dziewczyna juz ma faceta w garsci ! Hipnotyzuje go biustem, jak fakir fletem kobre i robi z nim co chce, moze nawet nie zaplacic szatniarzowi ! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka