Dodaj do ulubionych

Nawrócenie babci :DDD

19.12.06, 14:02
Ta mnie jakość naszło po wczorajszej lekturze wątku dotyczącego ekspedientek.
Pochodzę z rodziny kobiet o dorodnych biustach, ale do tej pory uchodziłam za
tą z największym rozmiarem miseczki :D.
Moja siostra 70D, wprawdzie długo jej wmawiano, że takiego rozmiaru nie ma i
nosi 75C, ale się nie dała ( ja w jej wieku też miałam taki rozmiar :]). Moja
mama niereformowalna pod tym względem nosi "C" a że za duże w obwodzie...cóż
widocznie trafiała na baaardzo przekonujące ekspedientki i tak jej się utrwaliło.
Natomiast moja babcia:
Postanowiłam ją nawrócić na wiosnę, kiedy zaczęła mi powtarzać : Anitko, dam
CI dobrą radę, ja całe życie miałam taki problem i Ty też go będziesz mieć.
Trzeba pod ramiączka podkładać chusteczki, bo inaczej biust ciężki i robią się
rany, popatrz jakie ja mam już rowki.
Żal mi się jej zrobiło i zaproponowałam przymierzenie mojego biustonosza,
wydawało się, że powinien być ok. Po ciąży mam 80G, babcia wyszła z łazienki
totalnie zaskoczona ze słowami: A całe życie nosiłam 95D!!!!
Wytłumaczyłam w czym rzecz i babcia z moją pomocą zaczęła wymieniać tę część
garderoby cała szczęśliwa.


Chyba się jednak weźmiemy z siostrą za mamę, ale z nią to ciężka sprawa.
obstawiam dla niej miseczkę E, ale niech się da zmierzyć przynajmniej :/.
Obserwuj wątek
    • butters77 Re: Nawrócenie babci :DDD 19.12.06, 14:07
      Łał, Nitko, gratuluję serdecznie!:)
    • ananke666 Re: Nawrócenie babci :DDD 19.12.06, 14:36
      Bardzo piękna historia :D
    • mary_lu Moja mama też jest niereformowalna... 19.12.06, 15:00
      • mary_lu Re: Moja mama też jest niereformowalna... 19.12.06, 15:09
        Za szybko mi się wysłało...

        Mama nosi dobry obwód (80), ale zawzięcie wciska się w C, albo małe D. A
        powinna nosić E. W dodatku nosi fatalne, babcine biustonosze (chociaż z
        lepszych firm). Ubija sobie piersi w stożki, całkowicie przy tym psując kształt
        dekoltu, a dekolty lubi duże.

        Nawet kiedyś na niej wymusiłam zakup idealnego biustonosza. Założyła go raz.
        Wszyscy zaczęli ją komplementować jak szaleni, bo rzeczywiście pięknie
        modelował jej nie tylko cały biust i dekolt, ale i zmieniał sylwetkę...

        Mama wpchnęła ten biustonosz w najgłębszy kąt szuflady, twierdząc, że "w nim
        wygląda, jakby miała duży biust", a ona podobno dużych biustów nie lubi.
        Dalej nosi te swoje obrzydlistwa, które robią jej wszędzie pełno wałków...
        • kasica_k niereformowalne mamy... 29.12.06, 12:35
          Dopisuje moja do listy :(

          Nie da sie jej wytlumaczyc, ze stanik nie moze byc luzny w obwodzie,
          bo przestaje miec sens w ogole noszenie go. Nosi ogromne obwody,
          zapiecie podjezdza jej niebotycznie, i przy tym bardzo zdecydowanie
          twierdzi, ze tak jej wygodnie, bo ciasniejsze obwody ja "dusza" i juz.
          Ja nie moge zrozumiec, o co chodzi z tym "duszeniem" - mnie nic
          nie podjezdza, ale i nie dusi. Jedyny stanik, w ktorym czulam sie
          przyduszona, to Shock Absorber, ale on jest praktycznie nierozciagliwy...

          • maheda Dopisuję moją... 04.01.07, 13:41
            Moja Mama zarówno nie lubi dużych biustów, jak i twierdzi, że w mniejszych
            obwodach się dusi ;)
            Dwa w jednym :-)
            • kasica_k Re: Dopisuję moją... 04.01.07, 22:14
              Ja nigdy nie zrozumiem, o co chodzi z tymi duszacymi obwodami. Moja mama
              jest, hm, jeszcze mniej szczupla niz ja, wiec scisliwosc ma duza i naprawde
              nie rozumiem, jakim cudem stanik o obwodzie przynajmniej zblizonym do
              wlasciwego mialby ja dusic :)
              • besame.mucho I ja moją 04.01.07, 22:33
                Wprawdzie moja to kruszynka (malutka i chudziutka) z niewielkim biustem (nosi 75B), więc nic jej tam z przodu nie ciągnie stanika na tyle, żeby tył podjeżdżał pod kark, ale moim zdaniem powinna nosić obwód maksymalnie 65. Takie ładne staniki sobie zawsze kupuje, szkoda że w złym rozmiarze.
                • anna-pia Re: I ja moją 04.01.07, 22:53
                  besame.mucho napisała:

                  > Wprawdzie moja to kruszynka (malutka i chudziutka) z niewielkim biustem (nosi 7
                  > 5B), więc nic jej tam z przodu nie ciągnie stanika na tyle, żeby tył podjeżdżał
                  > pod kark, ale moim zdaniem powinna nosić obwód maksymalnie 65. Takie ładne sta
                  > niki sobie zawsze kupuje, szkoda że w złym rozmiarze.

                  A widywałaś w zwykłych sklepach z bielizną staniki 65? Widziałam, i owszem - dla dziewczynek, czyli jakieś wzorki, misie, i do tego taaaaaaaaaaakie poduchy. Może twoja mama da się namówić na zakupy w necie.
                  • besame.mucho Re: I ja moją 04.01.07, 22:56
                    W tym własnie rzecz, że raczej nie widywałam. I ona też nie, dlatego woli nosić to 75. Do zakupów w necie nie może się przekonać - raz w życiu w ten sposób kupowała i, mimo że wszystko poszło dobrze, tak się przy tym nastresowała, że pewnie namówić się nie uda :-). Chyba, że ja zacznę tak kupować regularnie (a zamierzam) - wtedy może zobaczy, że wszystko idzie dobrze i się przekona.
                    Ale jeśli się nie przekona to mogłaby chociaż 70 kupić, a nie to 75 :-).
    • maith Re: Nawrócenie babci :DDD 19.12.06, 17:49
      Cóż, czasem babcie są bardziej otwarte niż mamy :-)
    • metalowiec77 gratulacje 19.12.06, 22:38
      mi jeszcze nikogo nie udało się nawrócić, dziewczyny i kobiety raczej uważają
      mnie za maniaczkę biustonoszy i literk przy nich.

      a histoira z babcią jest słodka!!! Tak trzymać!!!
      • zazulla Re: gratulacje 05.01.07, 00:01
        metalowiec77 napisała:

        > dziewczyny i kobiety raczej uważają
        > mnie za maniaczkę biustonoszy i literk przy nich.

        Haha u mnie jak zaczynam cos mowic, to slysze "kolejna historia o biustonoszu?"

        > a histoira z babcią jest słodka!!! Tak trzymać!!!

        Tez tak uwazam.
    • maheda A ja przekonałam Przyjaciółkę ;-) 02.01.07, 12:26
      Okazało się, że nosi 85G, a nie 95E :P
      Nie jest zachwycona, bo wie, że będzie miała problemy z kupnem bielizny.
      Ale przyznała mi rację, po przymierzeniu kilku w tym rozmiarze :P

      :-) :-) :-)
    • ania_i To i ja się dopiszę... tylo że ja w drugą stronę 04.01.07, 23:15
      Najgorsze jest to, że kłopot z właściwym rozmiarem to nie tylko my mamy. Mnie
      się trafiła nieuświadomiona małobiuściasta- zreszta moja najlepsiejsza
      przyjaciółka. Nosiła zdecydowanie za duże staniki- konkretnie 80B. Dopiero jak
      ją uświadomiłam, że 80 pod biustem to mam ja, a jestem 2x większa od niej, i że
      zdecydowanie lepiej bluzki będą leżeć jak będą faktycznie na niej a nie na
      latających poduszkach w staniku to zdecydowała się obejrzeć proponowane przeze
      mnie 70A. Zaczęła mi co prawda marudzic że ona taka płaska i ja to mam dobrze,
      ale pokazałam jej jaki ma wybór w pierwszym z brzegu sklepie z bielizną (od ręki
      dostała z siedem w różniastych kolorach, fasonach i cenach od 15 zł w górę) i
      kazałam zapytać o moje 80 F. Reakcja sprzedawczyni wiadoma ...
      • kasica_k obwodowe maksymalistki :) 04.01.07, 23:18
        No prosze, widac nie tylko wsrod cycatek panuje ten tajemniczy
        przesad, wg ktorego stanik ma na czlowieku latac jak jakis za
        przeproszeniem szlafrok. Ech, gdzie sie podzialy te gorsety
        z dawnych lat... :)
        • ananke666 Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 02:28
          No coś w tym jest. Czasem widuję osoby szczupłe, kupujące staniki o wiele, wiele za luźne w obwodzie. Ja rozumiem swoją tępotę w dobraniu rozmiaru, bo po prostu nie mogłam za nic dostać w sklepie czegoś w 70, co pasowałoby na mnie. Ale dlaczego osoba, która ma najwyżej 75, a miseczkę B-C - kupuje strasznie wielgaśne obwody? Mogąc bez problemu dostać ładną bieliznę w swoim rozmiarze? Majtki kupią dobre, buty też nie za duże, a stanik nie. Jest to pewnie jakaś wielka i straszna tajemnica ;)
          • kasica_k Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 17:57
            Bo jakby majtki czy buty byly za duze, to by spadly :) A stanik zawsze jakos
            sie trzyma. A zeby ocenic, czy lezy wlasciwie, to juz trzeba wiedziec, do
            czego taki stanik w ogole sluzy. Moze po prostu wiekszosc kobiet
            uwaza, ze stanik sluzy do zakrywania biustu? Zwlaszcza te, ktore biust maja
            maly i nie musza go jakos specjalnie podtrzymywac - a przynajmniej tak im sie
            wydaje.

            W dodatku cala ta wiedza (a raczej jej brak) jest w duzym stopniu dziedziczna
            - dobierac sobie bielizne uczymy sie najpierw od mam i dziedziczymy ich
            bledy. Moze na pokolenie naszych mam wplyw mial ruch wyzwolenia kobiet i
            legendarne (choc ponoc nieprawdziwe) palenie stanikow przez sufrazystki? ;)
            Bo niechec do bielizny, ktora nie zwisa swobodnie na ciele, jest chyba dla
            tego pokolenia charakterystyczna :)

            • besame.mucho Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 18:06
              Myślę, że na nasze mamy duży wpływ miało to, że nie miały takiego dostępu do bielizny jak my (co nie znaczy, że my mamy rewelacyjny - zwłaszcza do tej w naszych rozmiarach :-) ). Wprawdzie spodziewam się, że większość z nich umiała ładnie szyć, więc potrafiłyby sobie pozwężać staniki i dopasować jak należy, ale najpierw musiałyby w ogóle wiedzieć jak ma leżeć dobrze dobrany stanik. My mamy większy dostęp nie tylko do staników, ale też do informacji. Możemy przeczytać (na przykład dzięki naszemu forum :-) ) jaki stanik to dobry stanik. Ja na przykład przyznaję się bez bicia, że zanim tu trafiłam to nie przyszło mi do głowy, że to, że stanik podjeżdża mi pod kark to wina jego obwodu. Myślałam, że jak mam duży biust to tak być musi i tyle, na nic innego nie mam szans (utwierdzały mnie w tym inne biuściaste kobiety na ulicy - niemal każdej stanik w ten sposób podjeżdża; pewnie jakbym widziała więcej biuściastych z zapięciami na swoim miejscu to wpadłabym na to, że to z bielizną jest coś nie tak, a nie z moim biustem).
              W pewnym wieku dziewczynka idzie po swój pierwszy stanik. Najczęściej z mamą. Mama oczywiście nawet jeśli sama nosi obwód tak ciasny jak powinna, to przecież nie kupi takiego ciasnego staniczka małej dziewczynce - najpierw trzeba się przyzwyczaić do tego, że w ogóle cokolwiek się na biuście nosi, rzucanie się w dziewczęcym wieku na ciaśniejsze obwody jest dla mnie nie tylko niepotrzebne, ale wręcz błędne :-). A potem dziewczynka zaczyna dorastać i kupuje staniki sama - jest przyzwyczajona do tych mało ścisłych, więc nadal sobie takie wybiera. A potem trafia na forum i doznaje olśnienia ;-).
            • veev Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 18:06
              > W dodatku cala ta wiedza (a raczej jej brak) jest w duzym stopniu dziedziczna
              > - dobierac sobie bielizne uczymy sie najpierw od mam i dziedziczymy ich
              > bledy.

              Ano. Moja mama uwaza, ze istnieja zasadniczo dwa rozmiary stanikow: 75B na
              normalne biusty i 85C na duze biusty - wiec jak przyszlo co do czego, mnie
              kupila 85C i tak mi zostalo na dlugie lata, niestety. Sama (jest niewysoka i
              drobna) nosi do tej pory tylko 75B, ale musi byc luzne, miekkie i absolutnie
              "bez tych okropnych drutow". I niby wie, ze ja nosze E/F, ale tak do konca w to
              nie wierzy i uwaza, ze "przesadzam z tymi cyckami" ;)

              v.
              • veev ale juz sie nie moge doczekac... 05.01.07, 18:12
                ...kiedy sie wybiore na pierwsze stanikowe zakupy z moja corka :)

                (a poniewaz ma ona obecnie troche ponad poltora roku, to chyba znaczy, ze mam
                juz lekkiego swira stanikowego, nie?)

                v.
                • besame.mucho Re: ale juz sie nie moge doczekac... 05.01.07, 18:17
                  A skąd, po prostu myślisz przyszłościowo ;-).

                  Widzę, że Twoja mama jest jeszcze większą stanikową konserwatystką niż moja. Moja do "okropnych drutów" się przekonała, poza tym polubiła różne koronki, siateczki, hafty i inne śliczności na stanikach. Tylko nadal ten zły rozmiar...
                • maheda Ja od dwóch tygodni mam to za sobą ;) 06.01.07, 11:47
                  Byłyśmy w sklepie i wybrałyśmy staniczek.
                  O zgrozo, większość miseczek A to staniki push-up, nawet ze Snoopym i Kitty
                  (!!!), więc przeznaczone właśnie dla dziewczynek. Świat się do góry nogami
                  przewraca. Co prawda dało się znaleźć jakieś NIE push-upy, ale trzeba było
                  właśnie poszukać.
                  Wcale nie kupowałam Małej (czy raczej Młodej) luźnego stanika, niech się
                  przyzwyczaja do tego, że ma być przylegający :) Pokazałam jej, że trzeba stanik
                  kupować tak, żeby z tyłu zmieściła się dorosła dłoń kantem i nic więcej. Niech
                  wie na przyszłość, zwłaszcza, że jeśli w wieku 10 lat ma miseczkę A, to będzie
                  też biuściasta, jak mama.
                  Może przynajmniej uchronię Ją przed bólami kręgosłupa i deformacjami biustu
                  wynikającymi z noszenia źle dobranych biustonoszy.
          • agafka2 Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 20:14
            jak to dlaczego kupuja wielkie obwody? poprostu w moim przypadku bylo tak ze ja
            nie wiedzialam ze istnieja w rozmiarowce po pierwsze obwody 70 a ze jest
            rozmiar G to mi nawet nie przemknelo przez glowe! I slawetne pytanie
            ekspedientek: a moze wiekszy obwód to bedzie wieksza miseczka - dac do
            przymierzenia? wiec kupowalam 75E wydawalo mi sie ze najwiekszy rozmiar w malym
            obwodzie, przez ktory dolem wysuwalo mi sie czasami co nieco.
            • ananke666 Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 20:58
              Agrafka, to i tak szczęściara jesteś, że trafiłaś na 75E. Mogło być gorzej, 80D czy DD i zaszywanie. Moja siostra na szczęście nosi dobrze dobraną bieliznę, więc nie muszę jej nawracać :) jest niska, drobniutka i kupuje 65A - niestety po karmieniu i chorobie mało jej zostało z piersi. Ale co tam, wybiera push-upy i wygląda zgrabnie, zwłaszcza ze swoją cienką talią i krągłym tyłkiem. I kurna trafia staniki po 25-40 zł. Ładne. Grrrr.
            • ananke666 Re: obwodowe maksymalistki :) 05.01.07, 21:04
              A! i tak w ogóle to sobie przypomniałam, że chodziło przecież o coś całkiem innego. Dlaczego kupują wielkie obwody dziewczyny, które mają rozmiary całkiem zwyczajne: B, C, więc bielizny na nie jest w sklepach od metra, ładnej i niedrogiej.
              • kasica_k Re: obwodowe maksymalistki :) 06.01.07, 02:15
                No wlasnie. Bo dlaczego biusciaste kupuja za duze obwody, to wszystkie
                juz doskonale wiemy. Ale dlaczego ktos z np. 70A kupuje 75 mimo, ze
                ma doskonaly wybor?

                Pierwszy moj biustonosz, ktorego rozmiar pamietam, to bylo
                80B - kupowany z mama. I jestem pewna, ze byl za duzy w obwodzie, bo
                taki sam obwod nosze teraz - a powiekszylam
                sie od tego 12 czy 13 roku zycia we wszystkie mozliwe strony :)
    • nunia01 Re: Nawrócenie babci :DDD 05.01.07, 20:12
      Mi się udało - może nie nawrócić, ale dokształcić siostrę. Już gdzieś tu
      pisałam, że przy identycznych obwodach co ja, ona ma biust zdecydowanie większy.
      Ja noszę 80G może w F bym się wbiła. Ona nosi co może i ostatnio za moją nawową
      kupiła takiej ukraińskiej firmy stanik (milawitsa czy jakoś tak) o wymiarach
      95G. Po zmniejszeniu obwodu leży jak ulał - więc wychodzi na to, że ma 80 J
      (poprzedni - czyli odpowiednik michy I robił jej bułeczkę na większej piersi)
      Moja siostra po moich naukach nawet mi podziękowała i stwierdziła, że po raz
      pierwszy od cycków nie bolą jej ramiona.
    • nikitka84 moja mama tez okazal sie byc biusciasta:) 05.01.07, 21:58
      A ja przekonalam moja mame do 80E:) Co prawda caly czas nieufnie podchodzi do
      tego rozmiaru, ale za to jak wyglada:D Ekspedientka szczesliwie byla swiatowa
      kobieta i rowniez wyrokowala taka miseczke. Moja rodzina okazuje sie wcale nie
      byc taka malobiusciasta, jak mi sie zdawalo;P
    • metalowiec77 nieśmiałe zwiastuny sukcesu 07.01.07, 12:14
      u mojej siostry:))) Nie jest bardzo biusciasta, ale w zeszłym roku przekonałam
      ją do 75 D (z C), a teraz do 70 dd/e, oczywiście z tolerancją, która jest
      konieczna w tym całym zamieszaniu rozmiarowym. Nie mogła przestać się śmiać i
      nie dowierzała, stwierdziła, że nie wie, czy to dobrze, czy nie. Oczywiście
      argument przeciw: ale w sklepach takich nie ma. Nietety, nadal uwaza że rozmiar
      biustu rośnie _idealnie_ wprostproporcjonalnie do tuszy, więc chyba ma
      poczucie, że właśnie przybyło jej 5 kilo:)
      Metoda: mierzenie moich biustonoszy. A jak się uśmiałam, kiedy zarzekała się,
      że taki jeden mały 75 dd jest na nią na pewno za duży i zobaczyłam jej minę,
      gdy go założyła...

      To było w miarę łatwe zwycięstwo, ale takie sukcesy też sie liczą:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka