molowiak
02.03.07, 17:02
Weszłam na stronę Samanty i zakochałam się w tym żółciutkim push-upie
www.sklep.samanta.pl/sklep.php?komplet=373&ptyp=639&page=1#639, ale
niestety oczywiście jest do D. Wysmażyłam więc taki liścik
Witam serdecznie,
podziwiam przepiękną kolekcję Państwa firmy, prezentowaną przez panią
Katarzynę Cichopek. Zwłaszcza haftowane żółte modele bardzo przypadły mi do
gustu. Niestety nie dla mnie one ponieważ Państwa projektantom nie mieści się
w głowie, że ktoś mógłby mieć w biuście więcej niż 109cm. Być może nie wiedzą
Państwo o tym, ale bardzo liczna grupa kobiet ma. Ja np. mam 114cm - noszę
angielski rozmiar 36G co w przełożeniu na polską rozmiarówkę daje 80HH.
Zastanawia mnie dlaczego, uważająca się za poważną, firma bieliźniarska
inwestuje mnóstwo pieniędzy by wypromować swoją markę, bo zdaje się po to
zatrudniono do reklamy panią Cichopek, lekceważąc jednocześnie całkiem pokaźny
segment rynku jakim są kobiety obdarzone sporym biustem.
W dodatku po kliknięciu na Państwa stronie w zakładkę "maxi", której nazwa
sugeruje, że znajdziemy tam bieliznę w dużych rozmiarach mamy okazję pooglądać
biustonosze z miseczkami maksymalnie do F i to zdaje się, że tylko w jednym
modelu. Każda dziewczyna z biustem "maxi" na taki widok po prostu się śmieje i
prędko zwiewa z takiej strony, jednocześnie odradzając koleżankom wizyty na
niej. Myślę, że nie o to Państwu chodzi.
W dodatku dziewczyna "z biustem" doskonale zdaje sobie sprawę jak ważny jest
odpowiednio skrojony i dobrany biustonosz, dlatego jest gotowa wydać na niego
więcej pieniędzy niż ta mniej hojnie obdarzona przez naturę, której zwykle
wystarczy niedrogi acz uroczy "zasłaniacz".
Państwa produkty są naprawdę przepiękne i mogłyby zrobić ogromną konkurencję
angielskim sklepom internetowym, ale sami Państwo z tego rezygnują, a szkoda.
Z poważaniem.
Marta Ołowiak,
przedstawicielka "Lobby Biuściastych".
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
Ciekawe co mi odpiszą. Hłe, hłe.