Dodaj do ulubionych

"Pancerniaki"

20.12.07, 02:27
Zauważyłyście, że wiele dziewczyn, przerzucających się z rozmiarów dziwnych na
dobrze dobrane, narzeka na pancerność dobrze dobranych biustonoszy?

Zastanawiałam się, z czego to wynika - i już chyba wiem.

Po pierwsze (w sprawie, co świtem piszczy w trawie) - narzekają one na
zabudowanie pod pachami.
Skąd się to bierze?
Otóż - w źle dobranych stanikach miseczka zasłania często ledwie wierzchołek
piersi, i to nawet u dziewczyn z małym biustem. Pas obwodowy staników 75A,
75B, 70A itp. jest wąski, i pod pachami już go prawie nie ma.

Taka dziewczyna - gdy ubierze w końcu dobrze dobrany stanik - zauważy, że
jeśli ubierze swoją ulubioną koszulkę bez rękawów, to widać jej stanik, a
wcześniej żaden stanik jej z wycięcia nie wyglądał!

Po drugie (gdzie się ukrywa echo w lesie) - podobną rzecz zauważa dla dekoltu.
W źle dobranych zasłaniaczach (bo przecież NIE biusto-noszach) można założyć
kieckę z dowolnie prawie głębokim dekoltem - bo przecież tych miseczek prawie
nie ma na biuście.
Miseczki są albo na samych wierzchołkach piersi, albo pod spodem biustu tak,
że piersi się ze sobą stykają, robi się kreeecha i można założyć naprawdę
bardzo głęboki dekolt, bo ta kreska między piersiami ciągnie się przez metry.
Taka dziewczyna dla odmiany zakłada dobrze dobrany stanik, który podnosi jej
biust, rozdzielając przy tym piersi, mieszczące się w miseczkach o dobrym
rozmiarze - i co zauważa? Że dekolt bluzki, który wcześniej był "w sam raz",
obecnie jest ZA DUŻY, bo wystaje z niego stanik.

Do głowy jej nie przyjdzie zazwyczaj, że wystaje, bo biust jest WYŻEJ - nie.
Po prostu zaczyna rozpaczać, że te staniki są tak bardzo mało wycięte i
okropnie wysoko zabudowane :-)))

Co więcej - rozumiem trochę wszystkie te dziewczyny.
Sama jakiś czas temu zastanawiałam się, co zrobić z tym fantem i jak ubrać
tunikę bez rękawów w lecie tak, żeby nie było widać stanika.

Pomyślałam, podrapałam się konstruktywnie po głowie i co?
Kupiłam sobie staniki pasujące mi kolorem do sandałków/tenisówek, dokupiłam do
nich apaszki/chusteczki w odpowiednich kolorach na głowę - i traktuję staniki
jak pełnoprawną część odzieży, a nie jak coś, czego należy się wstydzić i co
należy chować.
Stanik - nawet jeśli jest innego koloru, niż nałożona na niego
bluzeczka/sukienka/tunika/inne - może być częścią garderoby, jeśli jest
dobrany kolorystycznie (może być na zasadzie kontrastu, byle się kolory nie
"grizzly") i mamy dobrane pod niego dodatki.

Zmieniłam sposób myślenia i patrzenia, a ubieranie stało się proste :)

Zastanawiałam się przez moment tylko, czy to nie jest jakiś zbędny
ekshibicjonizm - ale nawet moja Mama, która jest absolutnie i bezwzględnie
konserwatystką, również w kwestiach ubrań i wystawania (absolutnie nie!)
bielizny spod odzieży - stwierdziła, że wygląda to ładnie i nawet nie
zauważyła sama z siebie, że to niebieskie "cuś" wystające spod piaskowego
wdzianka to jest stanik - tak zlał się Jej z innymi punktami tego samego
koloru na mnie.

Dziewczyny, pamiętajcie o biuściastym wymiarze myślenia :)
Obserwuj wątek
    • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 08:06
      Zgadzam się. To dość prosta zasada - jeśli nie możesz czegoś zasłonic, niech to stanie się ozdobą... ;-)
      a ja wolę "pancerny" BIUSTONOSZ niż niewidoczny ZASŁANIACZ... ;-)
      (tylko jakieś plunge muszę znaleźć ;-))
    • bathilda Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 08:33
      Maheda, ja właśnie miałam zakładać taki wątek. Tylko chciałam go zatytułować "hangary na śmigłowce" ;)

      Może ja Ci coś wyjaśnię (hehehe pierwszy raz w tę stronę). Aktualnie sprzedaję na Allegro moje stare staniki. I nie są to zasłaniacze 70B tylko uczciwe fullcupy 75E. Biorę je do ręki pakując i nie mogę się nadziwić że takie fajne - dwa druty, trochę materiału, haftki. A potem wyjmuję z koperty 65H (brytyjskie oczywiście) i widzę namiot ze stelażem. Ogromne ilości materiału, niemalże jak na czapkę. I porównanie jest szokujące.

      Mierzyłam ostatnio Tango II, które większość z Was poleca i ma kilka kolorów. Jest w Galerii, dziewczyny chwaliły. No i fajnie. Tylko jeśli to jest balkonik to jak wyglądałby w tym modelu full cup? Stanik z golfem? Nie potrafię sobie tego wprost wyobrazić. Ja rozumiem, że dzięki temu (i dzięki monstrualnym fiszbinom bocznym) biust jest unieruchomiony (zupełnie nowe przeżycie), ale nikt mi nie wmówi że to jest ładne. Tak jak że białe jest białe ;)
      • maheda Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 08:37
        bathilda napisała:


        > Mierzyłam ostatnio Tango II, które większość z Was poleca i ma kilka kolorów.
        [ciach!]
        > Tylko jeśli to jest balkonik to jak wyglądałby w tym modelu full cup?

        Mi dla odmiany nikt nie wmówi, że Tango II to jest balkonik ;)
        To jest porządny, uczciwy fullcup. I to bardzo full.
        • sylwiastka Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 08:47
          Ja mam trochę inne pojecie o pancerniakach. Dla mnie to były staniki
          z usztyenianymi miseczkami, które zakladałam na piersi aby je
          przyktyć i zastąpić niczym protezą... Natomiast miękkie staniki
          absolutnie nie wydaja mi się pancerne... A jesli chodzi o to, jak
          czują sie dziewczyny które zmieniaja rozmiar i czują
          się "opancerzone" nowym stanikiem lub kupują za mały... Np. ja nie
          wiedziałam dokładnie jak powinien wygladać dobrze dobrany stanik..
          kiedyś sugerowałam się wyglądem modelek na bilbordach, a tam wiadomo
          wszystkie mają za male staniki. Oczywiście to nie jest wytumaczenie.
          • aniazawieja Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:44
            mam takie same odczucia jak Sylwiastka. Dla mnie "pancernik" zawsze oznaczał stanik bardzo sztywny, gruby, taki, który "narzuca" biustowi kształt. I kiedy kiedyś, kiedyś, za młodu nosiłam 75B, też trafiały mi się takie "pancerniki".

            To o czym tu dyskutujemy, to po prostu staniki bardzo zabudowane. Nieważne sztywne, czy miękkie.

            Ale tak czy i naczej problem jest, bo "sexi" oznacza staniczek z niewielkiej ilości materiału, za mały (bo wszyscy wiedzą, że buły są właśnie sexi). No i to wychodzenie spod ubrań...
            Ale przecież są i modele do zadań specjalnych, czyli do dekoltów. Nie upadajmy na duchu, lepiej żeby troszkę ładnego staniczka wyjrzało zza bluzki, niż mieć piersi w okolicy pępka, podskakujace przy najmniejszym ruchu...:)
    • maith Niestety to problem staników G+ 20.12.07, 09:52
      Nie unikałabym postawienia sprawy jasno - tak, staniki powyżej G są inaczej szyte.

      Na Warszawskiej giełdzie mierzyłyśmy różne modele i wyszło nam jedno - do
      miseczki G staniki są (zwykle!) wyraźnie niżej zabudowane, a powyżej to już
      całkiem inny typ.

      Do G można kupić np. Polkę wyciętą aż do pępka, Inferno, Gossard Superboost i
      mnóstwo staników po prostu nie zajmujących całej klatki.
      A powyżej G, to już niestety inny świat.

      Oczywiście możemy szukać rozwiązań zastępczych i wymienić sobie całą garderobę
      pod kolor stanika.

      Ale możemy też szukać rozwiązań naszego problemu.
      Czyli po pierwsze zwracać uwagę na staniki mniej i bardziej zabudowane.
      A po drugie upowszechniać wiedzę, że przejście do cięższych modeli powinno się
      odbywać po krzywej.
      Bo na razie idzie po prostej. Staniki od GG są szyte tak, żeby utrzymały nawet
      90GG. A to jest zupełnie nieprzekładalne na 80GG, 70GG czy 60GG.
      • bathilda Re: Niestety to problem staników G+ 20.12.07, 10:01
        Nie mam takiego doświadczenia ale nieźle się wczoraj zdziwiłam jak zobaczyłam
        wczoraj w Galerii Larenatę w Tango II. To jest ten sam stanik który ja mam na
        sobie? Toż w mój można by na noc zaparkować malucha a tutaj widzę śliczny,
        zwiewny staniczek. Na pewno w 65H jest duuużo więcej materiału niż w tym 70D. I
        to proporcjonalnie do klatki, bo że miseczka większa to oczywiste.
        • maith Re: Niestety to problem staników G+ 20.12.07, 10:18
          Dokładnie - to nie jest kwestia wyższego noszenia biustu. Bo jak np. ja mierzę
          coś w G i coś w GG, to widać wyraźnie, że to po prostu są całkowicie inne typy
          staników. Dzieli je przepaść.
          Dlatego warto szukać wyjątków i warto walczyć o krzywą linię przejścia między
          typami.
          • yaga7 Re: Niestety to problem staników G+ 20.12.07, 10:26
            A na moich stanikach widzę, że to już się zaczyna od G.
            Mam dwa fantasie allure: czarny 32FF i bordowy 32G. 32G jest pancerny i
            zabudowany, nie nadaje się do bluzek na ramiączkach, bo mi wychodzi pod pachami,
            ale czarny 32FF jak najbardziej się do tego nadaje.
    • maith Co warto zrobić :) 20.12.07, 10:11
      1) Warto (razem) poszukać staników niżej zabudowanych i podpowiadać sklepom,
      żeby zamawiały te lepsze.

      Zacznę od tego, co zrobiłyśmy na warszawskiej giełdzie.
      Pamiętam jak się zdziwiłyśmy z Heliamphorą porównując nasze staniki.
      Oba były G+.
      Heliamphora miała na sobie Fiestę, a ja Fantasie Lilly.
      Fiesta zajmowała jej całą klatkę i wychodziła nawet spod wysoko zabudowanej
      bluzki. Co ciekawe, nie dość, że była zabudowana, to jeszcze bez sensu dodali
      jej falbankę.

      Całkiem inna bajka była z moją też G-plusową Lilly. Da się ją nosić nawet do
      całkiem przyzwoitych dekoltów, wychodzi tylko z tych naprawdę dużych.

      Zatem co zrobiłyśmy?
      Przeglądając katalogi Marysi starałyśmy się wyszukać tych staników G-plusowych,
      które byłyby najniżej zabudowane.
      Takie modele były w mniejszości, ale były. Dzięki temu, że zwróciłyśmy Marysi na
      nie uwagę, do sklepu trafią staniki lepsze dla nas, a nie tzw. "brzydsze siostry".

      2)Warto dotrzeć do producentów z informacją, że biusty o tej samej literce ale
      wyliczonej od mniejszych obwodów są lżejsze, zatem przejście między typami
      staników powinno odbywać się po linii krzywej.

      Teraz producent wie, że robi dany model do obwodu np. 90, czyli przyjmuje, że
      model w GG musi mu to 90GG utrzymać.
      Ale przecież już 80GG jest znacznie łatwiejsze do podtrzymania, 70GG jest w
      ogóle kilkakrotnie lżejsze, że o piórkowym 60GG nie wspomnę.

      Warto tę wiedzę upowszechniać, warto zwracać na to uwagę w sklepach (przecież
      prowadzący sklepy internetowe też mogą powiedzieć, czemu zamawiają ten a nie
      inny model, bo jego wycięcie jest poważną wartością. I warto pomyśleć o
      napisaniu do producentów.
      • heliamphora Re: Co warto zrobić :) 20.12.07, 18:19
        Rzeczywiście tak to było. Fiesta jest piękna sama w sobie, ale wyłazi niezwykle.
        I łączę się w bólu z Maith, że te większe miski to albo fullcupy, albo
        balkonikowe zabudowańce. Dlaczego nie można robić GG+ plunge? :|
    • mary_lu Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 11:39
      Hehehe, ten watek powstał tak, jakbyście ostatnio były u mnie w domu
      przy rozpakowywaniu wielkiej paczki z Figleaves. Zamówiłam staniki
      dla mnie, mojej siostry, mamy i ciotki. Dla mnie i mamy 34G, dla
      siostry 65FF, dla ciotki 36H. I najbardziej narzeka moja siostra,
      chociaż czarne Inferno i stanik z Pour Moi leżą na niej świetnie i w
      porównaniu z tymi stanikami w większych rozmiarach, to zasłaniają
      tylko część piersi... Ma zołza dwa rewelacyjne biustonosze, a
      jeszcze marudzi i tesknym wzrokiem spogląda na swoje Gaie i Konrady
      70E z pierwszej fazy "oświecania na siłę" (zaraz chyba jeszcze sobie
      wyciągnie z szuflady starego Triumpha 80C, z którego musiałam jej
      robić procę na plecach, żeby wreszcie dostrzegła, że jest coś nie
      tak). Mama i ja jesteśmy bardzo zadowolone, chociaż nasze staniki
      można sobie na głowę założyć (i oczywiście to zrobiłyśmy, w
      przypływie głupawki:)). Ale mój mąż coś tak ciuchutko zaczyna
      mruczeć pod nosem, że bułkujące zasłaniacze wygladały bardziej
      seksownie (zawsze mówiłam, że buły są sexi). Muszę sobie poszukać
      jakiegoś plunge, albo bardzo wyciętego balkonika. Tylko, ze już mi
      się robi GG...

      W sobotę albo w niedzielę przyjedzie ciotka, już umieram z
      niecierpliwości. Jeśli na nią będzie pasować stanik, to nie odeślemy
      ani jednej sztuki... Na razie mam 7/8 trafień. Tak się przydaje
      lektura forum!
      • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 11:56
        >Mama i ja jesteśmy bardzo zadowolone, chociaż nasze staniki
        > można sobie na głowę założyć (i oczywiście to zrobiłyśmy, w
        > przypływie głupawki:)).

        Chyba każdy to przerabiał LOL

        > Muszę sobie poszukać jakiegoś plunge,
        > albo bardzo wyciętego balkonika. Tylko, ze już mi
        > się robi GG...

        A ja jestem na granicy J i K (60), i też próbuję znaleźć cokolwiek takiego :(
        (lubię duże dekolty :P)
        • maith 60 i 65 to chyba wcale nie potrzebują pancerników 20.12.07, 16:41
          To nie są ciężkie biusty i mam wrażenie, że to co się funduje biustom od GG jest
          w tych obwodach nawet do K/L niepotrzebne.
          • charm Re: 60 i 65 to chyba wcale nie potrzebują pancern 20.12.07, 20:52
            maith napisała:

            > To nie są ciężkie biusty i mam wrażenie, że to co się funduje biustom od GG jes
            > t
            > w tych obwodach nawet do K/L niepotrzebne.

            No, może nie całkiem - moje 60K waży całkiem sporo... "codzienniak" może, a
            nawet powinien być "fulcupem", żeby trzymać, ale to nie znaczy, że nie mam
            ochoty chodzić w sporych dekoltach... A znalezienie plunge w tym rozmiarze... ;-(
    • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:16
      Wątek pewnie trochę pod wplywem moich wypowiedzi i innych małobiustnych:]
      Bo szczerze mówiąc nosząc lekkie (nie wszystkie push upy miałam, bez przesady,
      dobrze się czułam w fiszbinach, oszustwo zbędne, facet (:*) się i tak kapnie
      jakby co, przecież się czuje te cm gąbki..) staniki nie wyobrażam sobie
      przerzucić się teraz na staniki ciężkie, z grubymi ramiączkami, etc etc,
      zwłaszcza, ze na prawdę nie ma czego aż tak podtrzymywać..
      Szukam na stronach : i wg tamtych tabel z moim 82-3 w biuście a 70 pod (zaniżam
      wg was do 65) pasuje 65 C lub D (ale zdaje się że tu mi troszkę w biuście
      zabraknie - teraz mam 70C i sie czuję świetnie, miska w sam raz, większa będzie
      za duża..tylko wiem już że obwód pasi zmniejszyć, więc szukam 65tek) jedyne co
      jest w moim rozmiarze i lekkie to
      Arabella, (jedyny który wchodzi w grę) Zeta, Tio, Medison i Retro. Kolorystyka i
      wzorzystośc zupełnie nie moja, będąc w sklepie przeszłabym zupełnie obojętnie...
      I teraz kupić na przekór sobie i nosić z musu bo innych nie ma?

      Chcę coś lekkiego, kolorystyka stonowana, bez żadnych wsiowych (przepraszam:P)
      wzorków. Gdzie są koronki, seksowne kroje, gdzie to wszystko jest....
      Mogę to mieć idąc po moje dawne 75 B lub nowo oświecone (bez zaniżania) 70 C
      które dostanę raczej wszędzie..za notabene mniejsze pieniądze.

      Moge też kupić za odłożoną kasę a potem odpakować paczkę i patrzeć jak mój
      entuzjazm związany z odkryciem rośnie coraz bardziej..


      MOTYWACJI TRZEBA MI!

      • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:18
        madlenna19 napisała:

        > Moge też kupić za odłożoną kasę a potem odpakować paczkę i patrzeć jak mój
        > entuzjazm związany z odkryciem rośnie coraz bardziej..
        >
        >
        > MOTYWACJI TRZEBA MI!
        >

        Poprawka: w tym powyżej miało być GASNIE rzecz jasna.
      • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:27
        Skoro jest Ci dobre 70C (w miseczce), i ma za luźny obwód, to 65D będzie dobre -
        objętość miseczki jest mniej więcej taka sama (a jeśli nadal będzie za luźne, to
        np 60E ;) )
        • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:33
          Czyli szukam sobie jeszcze raz. ( W tym C podejrzewam właśnie podejrzewam że
          obwód za luźny bo jak się ruszam za bardzo to miska odstaje, "ściągnęłam" go
          sobie ręką z tyłu żeby wiedzieć jak wygląda z mniejszym obwodem i wtedy ok - ale
          to stanik ktory był w domu, kiedyś miałam go nosić troszke się zdażył rozciągnąć)
          Całkiem ładne są Pour Moi, ale znowu to jest wydatek rzędy 150 zł, a na razie
          nie dysponuję taką kasą.
          Mam 20 lat, uczę się i nie pracuję jeszcze.
          Dodatkowo jestem własnie na etapie usamodzielniania się, ślub swój mam za pasem
          i w wirze oszczędzania cena ma spore znaczenie.
          • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:41
            Pozostaje więc allegro, ebay, itp -> na prawdę można upolować coś po bardzo
            okazyjnej cenie ;) (65D dość często się trafia) ;)

            PS. też brałam ślub mając 20 lat.....
            • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 14:52
              charm napisał:

              > Pozostaje więc allegro, ebay, itp -> na prawdę można upolować coś po bardzo
              > okazyjnej cenie ;) (65D dość często się trafia) ;)
              >
              > PS. też brałam ślub mając 20 lat.....

              I z perspektywy czasu wyrobiłaś sobie opinię z cyklu "za" czy "przeciw"? (bo nie
              zmienia faktu, ze dla mnie to kwestia indywidualna.

              Ad staników.
              Macie rację. Wysoka cena spodni, butow, etc nie jest zaskoczeniem.
              Ale stanik? Którego niby nie widać...
              Nigdy nie przywiązywałam do tego takiej wagi. Jako młoda-kobieta zostałam przez
              mamę zasypana stanikami bazarkowymi, bo przecież po co przepłacać...(tym
              bardziej jeśli się ma TAK maly biust jak mój, to przecież nagle mi nie
              urośnie..i co zrobić mam? aleć przytyć! tylko jak..10 cm w obwodzie...) W oczach
              mojej rodzicielki wydanie ponad 100 zł na stanik to istnej burżujstwo i pewnie
              by się popukała w czoło. A przecież kobieta zadbana, ładna, laska jak na swój
              wiek i wielką wagę przywiązuje do ciuchów...mimo wszystko ma takie myślenie
              jeśli mowa o bieliźnie.
              I ja na takim przekonaniu wyrastam.
              Pewnie gdybym zobaczyła istotną różnicę między jednym a drugim to by coś zmieniło.
              Niemniej znalazłam lobby przypadkowo, szukając zdjęć z bieliżnianej kolekcji
              H&M. To mówi samo za siebie.
              • bathilda Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:05
                madlenna19 napisała:

                > charm napisał:
                >
                > > Pozostaje więc allegro, ebay, itp -> na prawdę można upolować coś po bardzo
                > > okazyjnej cenie ;) (65D dość często się trafia) ;)
                > >
                > > PS. też brałam ślub mając 20 lat.....
                >
                > I z perspektywy czasu wyrobiłaś sobie opinię z cyklu "za" czy "przeciw"? (bo nie
                > zmienia faktu, ze dla mnie to kwestia indywidualna.

                Oj Charm to chyba nie jest właściwa osoba do konsultacji w tym zakresie. Bo jeśli dobrze pamiętam to ona nie poleca wczesnego zamążpójścia - co się masz stresować. Ja miałam 23 i sobie chwalę ;).
                • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:14
                  bathilda napisała:

                  > madlenna19 napisała:
                  >
                  > > charm napisał:
                  > >
                  > > > Pozostaje więc allegro, ebay, itp -> na prawdę można upolować c
                  > oś po bardzo
                  > > > okazyjnej cenie ;) (65D dość często się trafia) ;)
                  > > >
                  > > > PS. też brałam ślub mając 20 lat.....
                  > >
                  > > I z perspektywy czasu wyrobiłaś sobie opinię z cyklu "za" czy "przeciw"?
                  > (bo nie
                  > > zmienia faktu, ze dla mnie to kwestia indywidualna.
                  >
                  > Oj Charm to chyba nie jest właściwa osoba do konsultacji w tym zakresie. Bo jeś
                  > li dobrze pamiętam to ona nie poleca wczesnego zamążpójścia - co się masz stres
                  > ować. Ja miałam 23 i sobie chwalę ;).
                  >

                  Zawsze można powiedzieć, że wszystko zalezy od konkretnej jednostki i nie ma się
                  co nakręcać bo to taka samospelniająca się przepowiednia trochę:]
                  Przeglądam E-bay (DD rozumiem jest większe od D, na granicy E już?)
                  Na razie podoba mi się bialy bez ramiączek Fatnasie- kosztuje dośc dużo ale
                  pomyślę czy by go sobie nie sprawić właśnie na ślub pod suknię (góra gorset i
                  musze jakoś wyglądać;/), a potem przecież też by się przydał.
                  Pomyślę.
                  Poza tym nic specjalnego, będę się czaić.
                  Prośba do was: jakbyście widziały na ebayu czy gdzieś 30C/D w cenie promocyjnej
                  to proszę do mnie pisać:] Co jest dla mnie Trendy już pisałam.

                  Sęk też w tym, że miska misce nie równa, ale od czego jest lobby, jak coś znajdę
                  to wam napisze i może któraś będzie wiedzieć jak to to leży.
                  • elenion_ankalima Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:56
                    Niestety staniki są niemiłosiernie drogie. Spodnie można kupić za 40zł, ba, nawet buty można kupić poniżej 100zł, ale z dobrym stanikiem jest zdecydowanie gorzej. Wogóle nie wspominajac staników nie będących w "normie"(np. więcej niż D, lub mniej niż 70).
                    Przypominam, że u nas stawka za godzinę nie wynosi 45zł.
                    • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:31
                      elenion_ankalima napisała:

                      > Niestety staniki są niemiłosiernie drogie. Spodnie można kupić za 40zł, ba, naw
                      > et buty można kupić poniżej 100zł, ale z dobrym stanikiem jest zdecydowanie gor
                      > zej. Wogóle nie wspominajac staników nie będących w "normie"(np. więcej niż D,
                      > lub mniej niż 70).
                      > Przypominam, że u nas stawka za godzinę nie wynosi 45zł.


                      Z tym akurat się nie zgadzam... Buty można kupić za mniej niż 100zł, widziałam
                      nawet kozaczki za 40zł, ale czy będzie to dobrej jakości skóra? Bo ja za
                      kozaczki zapłaciłam ponad 200... (i wiem, że będą mi służyć conajmniej kilka
                      lat, będą wygodne, itp.). Nie mówię oczywiście o "skórze ekologicznej" itp.
                      Jeansy za 40zł - tak, ale nie będą to "firmowe", na targowiskach albo w
                      carrefurze trafia się nawet za 30... Ale za porządne, które się nie rozpadną
                      ceny są znacznie wyższe.

                      A stanik? Ok, są drogie, ale dobrej jakości... na targiwisku albo w markecie
                      można kupić za 30zł.

                      Relacja jest taka sama...
                      Cena nie zależy od tego, co to jest, ale od firmy, itp.
                      "Made in china" jest dużo tańsze niż "made in uk", i dotyczy to wszystkiego....
                      • agastrusia Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 21:34
                        charm napisał:


                        > Jeansy za 40zł - tak, ale nie będą to "firmowe", na targowiskach albo w
                        > carrefurze trafia się nawet za 30... Ale za porządne, które się nie rozpadną
                        > ceny są znacznie wyższe.

                        jeśli chodzi o jeansy to śmiem sie nie zgodzić, poza może paroma wyjątkami.
                        Uważm, że firmowe sklepy nie oferują spodni w super jakości. Jakieś 15 - 20 lat
                        temu kiedy ciuchy były sprowadzane z Niemiec bądź Stanów to i owszem były super
                        ale to co obecnie można kupić jest dziergane w Wypiz..... Wielkim lub Chinach a
                        swoją wysoką cene zawdzięcza metce z taką czy inną nazwą.

                        Natomiast co do staników w 100 % sie zgadzam choć nie dokońca rozumiem co mają w
                        sobie takiego biustonosze, które kosztują od 300 zł w góre :/
                        • scarlet_agta Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 22:40
                          > jeśli chodzi o jeansy to śmiem sie nie zgodzić, poza może paroma wyjątkami.
                          > Uważam, że firmowe sklepy nie oferują spodni w super jakości.

                          Zgadzam się! Miałam jeansy w cenach od 40 do 150 zł i nie zauważyłam znacznej
                          różnicy w jakości. A wręcz niektóre z tych tańszych były trwalsze. Podobnie jest
                          zresztą z niektórymi markami biustonoszy (np. Triumph) - wysoka cena nie zawsze
                          idzie w parze z jakością.

                          Osobiście jestem w stanie zapłacić więcej gdy produkt jest lepszej jakości. Ale
                          w płaceniu więcej po to żeby mieć "lepszą" metkę nie widzę sensu.

                          A jeśli chodzi o staniki w odpowiednim rozmiarze to dla mnie to przede wszystkim
                          niesamowity komfort. I wole mieć na sobie nawet brzydki wizualnie model, który
                          jest super wygodny niż przepiękny biustonosz, który mnie drażni swoja obecnością
                          i muszę go cały czas poprawiać. Ten pierwszy zdecydowanie lepiej wpływa na moja
                          psychikę i podnosi samoocenę.
                          • charm Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 00:02
                            często trzeba płacić za metkę, to głupie, ale dotyczy wszystkiego, nie tylko bielizny... dla mnie kryterium jest wygoda, jakość, a nie metka...
                • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:15
                  > Oj Charm to chyba nie jest właściwa osoba do konsultacji w tym zakresie. Bo jeś
                  > li dobrze pamiętam to ona nie poleca wczesnego zamążpójścia - co się masz stres
                  > ować. Ja miałam 23 i sobie chwalę ;).
                  >
                  Dokładnie tak, więc wolę się nie wypowiadać ;)


                  A jeszcze co do bielizny - to, że czegoś nie widać, to nie znaczy, że ma to być
                  byle jakie...
                  Nie wiem, czy którakolwiek założyłaby podarte skarpetki "bo nie będę zdejmowała
                  butów".. Dla mnie ważne jest, jak się czuję, a nie to, co ktoś myśli o moim stroju
                  • bathilda Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:17
                    > Nie wiem, czy którakolwiek założyłaby podarte skarpetki "bo nie będę zdejmowała
                    > butów".. Dla mnie ważne jest, jak się czuję, a nie to, co ktoś myśli o moim stroju

                    Charm, to jest genialne porównanie. To tak jak spytać czy założyłabyś skarpety o 3 rozmiary za małe i zrobione w 100% z plastiku tylko dlatego że na Twoim bazarku nie ma innego rozmiaru a bawełniane kosztują w sklepie 3 razy tyle. Nie? A przecież ich nie widać (choć czasem może być czuć ;))
                  • maith Oj widać, widać :) 20.12.07, 16:47
                    charm napisał:

                    > A jeszcze co do bielizny - to, że czegoś nie widać, to nie znaczy,
                    > że ma to być byle jakie...

                    Szczególnie, że bieliznę przecież widać. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia
                    porównawcze na Stanikomanii. Tylko stanik potrafi zmienić całą figurę i zmienić
                    dziewczynę wyglądającą niezgrabnie (w staniku niedobranym) w dziewczynę zgrabną
                    (w dobranym).
          • magdalaena1977 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 14:33
            madlenna19 napisała:
            > Całkiem ładne są Pour Moi, ale znowu to jest wydatek rzędy 150 zł, a na razie
            > nie dysponuję taką kasą.
            > Mam 20 lat, uczę się i nie pracuję jeszcze.
            > Dodatkowo jestem własnie na etapie usamodzielniania się, ślub swój mam za pasem
            > i w wirze oszczędzania cena ma spore znaczenie.
            1. jak już znajdziesz swój rozmiar, to rzeczywiście ebay i allegro są dobrym
            wyjściem.
            2. w zasadzie ilustrujesz moją tezę, że traktujesz staniki zbyt "lekceważąco" -
            jak pospolitą szmatkę, której zwykle nie widać. I tak może być np. z majtkami,
            które mogą być bawełniane za kilka złotych, czy koszulą nocną z rynku.
            Ale dobry stanik nie może być uszyty z paru szmatek i sznurków, wymaga
            odpowiednich materiałów i pracowni projektowej. I dlatego nie ma co oczekiwać,
            że będzie tańszy niż bluzka.
      • joankb Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:53
        Załamałam się przed sobotnią imprezą. Zdjęłam z siebie dobre 60, włożyłam starą
        70-kę C. Leciutką śliczną, wyciętą. I to nie jest zasłaniacz. JEDYNĄ jej wadą
        jest obwód.
        • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 13:02
          Właśnie tym problem...
          Żeby objętość miski był porównywalny, to to 60 jest E-F.. a większość
          producentów myśli, że F to już taaaaki duży biust...
          A wiadomo, że przy małym obwodzie to nie jest ciężki, mógłby być leciutki,
          delikatny...

          Może kiedyś producenci to zrozumieją... na razie pozostaje pisanie do
          producentów...
          • joankb Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 13:18
            Kurczę powinnyśmy zacząć. Czy ktoś napisał choć jednego maila do któregoś z
            większych polskich producentów?? Moim zdaniem polskie obwody są nieco
            ciaśniejsze od brytyjskich. Gdyby tak zechcieli zrobić 65-kę to pewnie byłaby
            ok. A 60-ki to już byłoby marzenie. A jakościowo nie są takie złe. I ceny "ciut"
            inne. Polskie. Przecież ani Freya , ani Panache nie należą do jakichś marek "z
            wyższej półki". Dla przeciętnej Angielki jest to po prostu dostępny stanik
            (wartość 2 godzin pracy??). Dlaczego tak nie może być u nas?
            • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 13:59
              Kiedyś napisałam do Corina, ale zostałam zignorowana :-(
              Trzeba by to zrobić bardziej hurtowo...
      • magdalaena1977 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 14:29
        madlenna19 napisała:
        > jedyne co
        > jest w moim rozmiarze i lekkie to
        > Arabella, (jedyny który wchodzi w grę) Zeta, Tio, Medison i Retro. Kolorystyka
        > i
        > wzorzystośc zupełnie nie moja, będąc w sklepie przeszłabym zupełnie obojętnie..
        > .
        > I teraz kupić na przekór sobie i nosić z musu bo innych nie ma?
        >
        > Chcę coś lekkiego, kolorystyka stonowana, bez żadnych wsiowych (przepraszam:P)
        > wzorków. Gdzie są koronki, seksowne kroje, gdzie to wszystko jest....
        Masz pecha, bo nie tylko wyróżniasz się rozmiarowo, ale też masz odmienny gust
        od większości (?) klientek. Mnie większośc tych staników bardzo się podoba. A
        Tobie trudno - pozostaje szukać i jeszcze raz szukać.
    • magdalaena1977 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:33
      A ja mam też wrażenie, że nieuświadomione dziewczyny mają zupełnie inny stosunek
      do ceny stanika. I nie jest to kwestia indywidualnej zamożności, tylko raczej
      położenia stanika w hierarchii cen różnych ciuchów.
      Zarejestrowałam się niedawno na większym biuście (bravo maith !) i zdziwiło mnie
      to, ile te dziewczyny są gotowe płacić za stanik (teksty typu "te staniki w H&M
      kosztują 59,99 zł w życiu tyle nie zapłacę"). A ja niedawno upolowałam TangoII
      za 53 zł i uważałam, że to straszna okazja.
      • charm Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 12:46
        > A ja mam też wrażenie, że nieuświadomione dziewczyny mają zupełnie inny stosune
        > k
        > do ceny stanika. I nie jest to kwestia indywidualnej zamożności, tylko raczej
        > położenia stanika w hierarchii cen różnych ciuchów.
        > Zarejestrowałam się niedawno na większym biuście (bravo maith !) i zdziwiło mni
        > e
        > to, ile te dziewczyny są gotowe płacić za stanik (teksty typu "te staniki w H&M
        > kosztują 59,99 zł w życiu tyle nie zapłacę"). A ja niedawno upolowałam TangoII
        > za 53 zł i uważałam, że to straszna okazja.

        Dla mnie biustonosz jest pełnoprawną częścią garderoby. Założę się, że spora
        część tych dziewczyn nie miała by obiekcji przy jeansach za 200zł... Bo są
        modne, dobrej jakości, itp.

        Tak już jest, że za jakość trzeba zapłacić.

        Nie muszę mieć jakoś bardzo firmowych ciuchów (choć często na takie poluję np na
        allegro ;)), itp, ale biustonosz po prostu musi być dobrze dopasowany i dobrej
        jakości.
      • vesper_lynd cena 23.12.07, 00:38
        Coś w tym jest, że "uświadomienie" wiąże się ze zwiększeniem tolerancji na cenę
        bielizny...
        Może to atmosfera Lobby; na początku (dość długo) poczytywałam forum
        ciekawostkowo, na zasadzie: "maniaczki, żeby TYLE wydawać na zwykły
        biustonosz???" Nie wiem jaki jest średni dochód netto przeciętnej Lobbystki, ale
        domyślam się że raczej wyższo-średni. Zresztą sam wysoki poziom wypowiedzi na
        forum i naprawdę rzadka w internecie kultura obecna na Lobby potwierdza tezę o
        lepszym usytuowaniu forumek i ich zadowoleniu z życia (= nie muszą sobie
        wirtualnie odreagowywać, a wręcz nader życzliwie służą pomocą).
        Ale odbiegłam od tematu ;) Sama dojrzewam do zakupu stanika w cenie powyżej
        100zł. Serio. Choć nie jest dla mnie dramatem zakup butów za dobre kilka setek,
        droższej niż "standardowe" 150zł torebki, czy dżinsów. Pokutuje we mnie wciąż
        przeświadczenie o bieliźnie jako rzeczy ukrytej, nie dla każdego. Łóżkowy stanik
        może (a wręcz powinien! ;) bułkować, a taki sobie mogę kupić w H&M czy Triumphie
        za ceny kilkakrotnie mniejsze niż nowe brytyjczyki...
        Kupuję zazwyczaj na allegro, jakieś niedopasowane przez poprzednią właścicielkę
        (np ostatnio nowe Panache Chantilly z metkami za 60zł), ale wciąż kupno
        przeciętnej Freyi za 170zł to dla mnie zgroza.
        Uważam że ceny sklepowe staników DD+ są stanowczo za wysokie, ale jednocześnie
        nie chcę być skazana na marną jakość Melissy za kilkadziesiąt złotych. Zostają
        mi więc aukcje netowe i wyprzedaże. Bo wciąż wolę spodnie czy fajną bluzkę na
        imprezę, niż zamówienia bielizny za grube sumy.
        • limonka_01 Re: cena 23.12.07, 01:04
          To prawda, że z czasem rośnie tolerancja na cenę stanika. Wydaje mi się, że jest to związane z faktem, że przy pewnym stażu na forum stanik zaczyna być postrzegany jako najważniejsza część garderoby i warto zapłacić więcej, aby czuć się komfortowo i elegancko. Oszczędzać można na bluzkach, spodniach czy torebkach.
          • maheda Re: cena 23.12.07, 01:23
            Chyba masz rację.
            Dostałam w prezencie Świąteczno-urodzinowym propozycję kupienia sobie 2 ciuchów,
            zgadnijcie, co jest jednym z nich :P Oczywiście przy pełnej aprobacie
            prezentującego.
          • vesper_lynd Re: cena 23.12.07, 15:19
            Oczywiście że dobrze uniesiony i zebrany biust w dobrze dopasowanym staniku to
            podstawa, a wiszące smutno nad pępkiem skarby odziane w najmarkowsze i
            najpiękniejsze bluzeczki pod słońcem wyglądają żałośnie.
            Ale złoty środek to podstawa, bo jakieś Masquerade czy sorbetowa Arabella (moje
            marzenie) pod nijakim sweterkiem czy rozłażącą się bawełnianą bluzką, to nie
            powiecie, że piękny widok... Tańsze buty smutnie rozklapane po tygodniu, ale za
            to pod spodem dumnie się prężymy we Freyi z najnowszej kolekcji?
            Come on.
            • limonka_01 Re: cena 23.12.07, 16:18
              Akurat buty to druga część garderoby, na której nie oszczędzam. Po
              prostu byle jakie są zawsze niewygodne. Wolę więc kupić droższe, ale
              takie, na które moja stopa nie zaprotestuje.
              Natomiast w dobrze dopasowanej Freyi, nawet pod rozłażącą się
              bawełnianą bluzką, sylwetka będzie lepiej wyglądać niż pod
              niedopasowanym staniczkiem i w pięknej markowej bluzeczce.
              A tak na marginesie: bardzo lubię bawełniane bluzki, praktycznie
              innych nie noszę i (o zgrozo!) mam nawet tiszirta z Tesco, który
              lepiej mi pasuje niż zabudowane pod szyję bluzeczki z Tatuum :)
            • maith Re: cena 28.12.07, 21:53
              Wolałabym nijakie coś na dobrany stanik niż nawet najpiękniejszą bluzkę na 85DD ;))

              W pierwszym przypadku ludzie na Twój widok pomyślą "Ona jest taka zgrabna, że
              nie ma znaczenia co na siebie włoży", a w drugim "Taka ładna bluzka, aż szkoda
              jej na taką niezgrabną babę" ;))

              Ponieważ kiepskie firmy nie produkują większości rozmiarów, więc tutaj decyzja
              jest prosta. Co do butów, to da się kupić właściwy rozmiar różnej jakości i o
              różnych cenach. I co ciekawe, cena nie zawsze pokaże nam jakość. Jeśli ktoś mi
              nie wierzy, to niech eksperymentuje na sobie z takimi firmami jak Bata ;))

              Z drugiej strony nie wszystkie tanie buty muszą się od razu rozpadać.
              Najwygodniejsze, śliczne półbuty, jakie kiedykolwiek miałam kosztowały 40 zł.
              Niestety kiedy już się rozpadły, to dawno już nie było szans na kupienie tego
              samego modelu, bo go nigdzie nie było.
              Ostatnio miałam okazję szukać dobrej jakości sandałów na lato. Zrobionych z
              sensem i bez głupawych oszczędności na rzeczach, które drogo nie kosztują a
              zwiększają komfort. Testu nie zdały sandały za 100, 150 i 200 zł. Zdały go za to
              sandały za 19 zł z Go Sportu. I jakoś w ogóle nie przyszło im do głowy się
              rozpadać. A do tego mają super odcień, a nie jakieś przypadkowe zestawienia
              kolorów, jak poprzednicy ;)

              Zatem nigdy nie zalecałabym nikomu wiary, że cena=jakość.
              Osobiście widziałam szarobure dno w sklepie stacjonarnym za 200 zł, po czym
              kupiłam na angielskim Ebayu Rigby&Peller za połowę tej ceny. I nikt nie powinien
              mieć śladu wątpliwości, co naprawdę jest więcej warte :)

              Ale niestety tak jest, że kupienie stanika w prawdziwym rozmiarze 60% Polek
              (uważam, że może z 40%, nie więcej, powinno nosić te 70-95 A-D) jest zwykle
              znacznie droższe niż kupienie stanika w jednym z tych rozmiarów.
              • vesper_lynd money money money 29.12.07, 00:37
                Nie mam nic - "o zgrozo!" ;) - do ciuchów z Tesco, bo akurat majtki i wszelakie przydomowe ciuchy kupuję często właśnie tam. A taka marka jak F&F z Tesco jest przecież całkiem dorzeczna i staniki robi w większych rozmiarach ;) /abstrahując od ich jakości/.

                Ale do rzeczy - absolutnie się z Wami zgadzam, że jakieś dyndajace 85DD odziane w Deni Cler czy Monnari to żałość nad żałościami i nie zmieniłby tego i Karl Lagerfeld magicznym gestem wachlarza!

                Dobrze dobrany stanik to jest rzecz podstawowa, chodzi mi raczej o pewien absurd, że bielizna, która na mnie pasuje poprostu MUSI dużo kosztować. I że przez to np może mnie nie być stać na ciuch "zewnętrzny", który mi się podoba. Ok, jesteście fankami bawełnianych koszulek i luźnego, niezobowiazującego sposobu ubierania, ja nie bardzo. I od razu dodam i się zgodzę z maith - nie marka i cena czynią towar dobrym jakościowo. Ale trochę z racji zawodu jestem maniaczką wzornictwa, którego nie znajdę w CCC, Tesco, dyskontach ciuchowych, Pimkie, Terranovach, etc. Ukochana sorbetowa Arabella i na to jakiś wygodny, przeciętny ciuch to biegania po mieście - to nie mój styl. I dlatego wybór: fajny, nietypowy, dobrze skrojony fatałaszek, a stanik za 200zł- hmm... wybór tragiczny ;D Serio wolę aukcje internetowe, bo mam blokadę w głowie i trochę "co by mama powiedziała" na wydanie TAKIEJ SUMY na ...biustnosz.
                Często dziewczyny, które są świeżo uświadamiane mogą rezygnować z dobrze dobranej bielizny, bo nie chcą, lub nie mogą wydawać 150-200zł lekką ręką na stanik. Który w dodatku pewnie niedługo trzeba będzie znów podnieść o rozmiar (widzę to wyraźnie u siebie). Większość dziewczyn ma podejście, że bielizna to bielizna, "jakoś tam będzie", a wazniejszy jest ciuch zewnętrzny i to on może sobie kosztować więcej.
                Robicie tutaj naprawdę dobrą robotę, bo taka ja - nawróciłam się jeżeli chodzi o podejście do bielizny i właściwego dobrania totalnie, przewrót o 180 stopni (już nie triumphy i bezmyślne wciskanie się na siłę w figlarne cuda dla gimnazjalistek). Kupuję średnio co miesiąc jakiś biustonosz, zresztą większość z nas tutaj to już maniaczki i kolekcjonerki :) Także jestem skłonna wydać znacznie więcej niż kiedyś na bieliznę. Ale ta nasza mania tutaj jest bardzo zdrowa i do rzeczy. Tyle że co z kobietami, które nie siedzą na naszym forum?
                Dla których głównie niedostepność i CENA dobrej bielizny jest barierą nie do przekroczenia?
                • charm Re: money money money 29.12.07, 10:31
                  Dla mnie cena nie jest barierą nie do przeskoczenia, ale barierą jest...
                  (studiuję i pracuję na pół etatu..), ale już dawno przywykłam do wydawania na
                  biustonosz ~100zł lub więcej. Wspomniany triumph też sporo kosztuje, a ja
                  nosiłam zwykle felinę lum samantę... Ale nie było to kupowanie biustonosza co
                  miesiąc... średnio jeden na pół roku... na wyprzedaży w bravissimo lub brastop
                  biustonosze kosztuję kilkanaście funtów, co przy obecnym kursie z przesyłką
                  wynosi mniej niż 100zł, a dogadując się z jakąś koleżanką, koszty przesyłki są
                  mniejsze... Najprościej moim zdaniem kupić kilka sztuk, najlepiej ze 2-3
                  rozmiary tego samego, a przy możliwości zamrożenia pewnej sumy z dwóch trzech
                  modeli, przymierzyć, dobrać rozmiar, zostawić 1-2 najlepsze a resztę odesłać. A
                  potem, znając już swój rozmiar można polować np na allegro, ebayu, itp ;)
                • maith Re: money money money 29.12.07, 18:35
                  Ja wcale nie jestem zwolenniczką T-shirtów, czy wzornictwa supermarketowego. Ale
                  na wyprzedażach da się upolować fantastyczne rzeczy w cenach czasem zadziwiająco
                  niskich :)


                  Natomiast podstawą wstydzenia się, że się wydaje więcej pieniędzy na biustonosz
                  jest myślenie, że biustonosza nie widać. A to kolosalny błąd. Widać. Tylko nikt
                  nie myśli, że to stanik. Każdy myśli, że to Twoja figura.
                  Tu można zobaczyć, jak bardzo stanik widać.
                  stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
                  Też uważam, że to niesprawiedliwe, że moja bielizna musi drogo kosztować i
                  trudno zejść z ceny. Ale np. nie godzę się już na szaro-bure badziewie za 200 zł
                  i wiem, że da się śliczne staniki upolować poniżej 100 zł. Ale podstawą jest
                  prawidłowy rozmiar.

                  Schodzę z ceną tam, gdzie się da. Ale nigdy nie postawię na szali mojego
                  rozmiaru i nie kupię dyndacza 85DD, bo był tani.

                  To tak, jakby ktoś kupując drzwi do domu wybrał... tekturę.
                  Owszem, zasłania, ale nie chroni. Dom jest cały czas otwarty dla złodzieja. Nie
                  ma tak niskiej ceny, żebym za nią kupiła tekturowe drzwi, tylko dlatego, że
                  prawdziwe są droższe.
                  • swierszczowa1 Re: money money money 13.01.08, 21:20
                    Ja się dopiszę. W sobotę mam bal. Nie mam stanika bez ramiączek i
                    nisko zabudowanego. W zle dobranym nie pójdę. wiec kupiłam sukienkę
                    zabudowana po zęby. No żadnego nawet malutkiego dekoltu. z
                    króciutkim bufiastym rękawkiem. Zwykła czarna, gładka z elastycznego
                    materiału. Była przeceniona i kosztowała 50zl. nikt by nie
                    powiedział ze ona jest chociaż trochę sexi. Pokazałam się wczoraj w
                    niej dwóm kolegom. Nie mogli się nią nazachwycać. Mówili że wyglądam
                    w super zgrabie i wręcz prowokująco (prowokująco w sukience
                    zabudowanej po zęby). że mam świetny gust. A ja nie w tej sukience
                    wyglądam super zgrabnie . Ona dopasowuje się do sylwetki. Super
                    zgrabnie to wyglądam w avocadovskiej kitty :D. i wiem ze wyglądam
                    bardziej pociągająco niż wydekoltowane dziewczyny i ładniejszych
                    sukienkach ale w zle dobranych stanikach. I ze efekt byłby dużo
                    gorszy gdybym kupiła sukienkę nawet na 1000zl a stanik za 50 niż tak
                    jak jest. Szkoda ze nie mam aparatu bo aż bym to pokazała. Moja
                    nienaganna sylwetka, piersi jak u Angeliny Joli w czarnej prostej,
                    dopasowanej sukience kontra zle ostanikowana księżniczka:)
                    • swierszczowa1 Re: money money money 13.01.08, 21:38
                      Sukienki podobne do tej moje za 50zł na dobrze ostanikowanej osobie.
                      www.audrey1.com/fashion/ah299.jpg
                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d9/Marilyn_Monroe,_The_Prince_and_the_Showgirl,_1.jpg/250px-
                      Marilyn_Monroe,_The_Prince_and_the_Showgirl,_1.jpg

                      Piękne kreacje na zle ostanikowanej pani:
                      www.groszki.pl/groszki/1,80239,4746885.html
                      Widzisz różnice?
                      • swierszczowa1 Re: money money money 13.01.08, 22:13
                        Dla lepszego zestawienia sukienki podobne stylem:
                        źle:
                        www.groszki.pl/groszki/51,80239,4746885.html?i=2
                        dobrze:
                        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d9/Marilyn_Monroe,_The_Prince_and_the_Showgirl,_1.jpg/250px-

                        Te panie to nawet podobne figury mają.
                        • mmkl Re: money money money 14.01.08, 00:00
                          Rhinnana sprzyja gustom panów, którzy jak wiadomo lubią tzw. bułki...
                          a Marilyn zawsze miała pięknie ukształtowany biust i on wcale nie był duży!
                          kiedyś w wysokich obcasach były jej zdjęcia topless i byłam zdziwniona - widać w
                          jej czasach robiono dobre biustonosze:)

                          A Ty na pewno będziesz wyglądać zachwycająco... piękna figura w prostej
                          sukience. miłego balu.

                          (ja także mam wieczorową sukienkę za 40zł:D )
                          • swierszczowa1 Re: money money money 14.01.08, 00:11
                            Ona może nie jest taka super. Miałam dwa ograniczenia, Finansowe
                            (wydałam kupę kasy na stanik) a drugie żeby mi nie było tego stanika
                            widać a on zabudowany okropnie (Avocadowskie 60J), niemniej z efektu
                            końcowego jestem bardzo zadowolona:) I nie żałuję ze nie zostawiłam
                            sobie więcej kasy na sukienkę oszczędzając na staniku, jak to
                            czyniłam przed odkryciem lobby.
    • zarin Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:15
      Ja też przyznaję, że dla mnie absurdem jest, że muszę nosić coś ze wszech stron
      wystającego, chociaż mam mały biust, który naprawdę nie wymaga aż tak ogromnego
      podtrzymania. I generalnie nie przeszkadza mi jakoś strasznie wystający stanik,
      ale jest też mnóstwo sytuacji, kiedy niekoniecznie ma się ochotę, żeby ktoś
      oglądał naszą bieliznę. I wiem, że wynika to jeszcze z długiego czasu noszenia
      staników w złym rozmiarze, które siłą rzeczy były mało zabudowane... ale
      naprawdę w wielu przypadkach nie widzę potrzeby, żeby stanik sięgał aż tak
      wysoko na górze czy na mostku (to drugie jest zresztą dla mnie fizycznie bolesne).

      Druga sprawa, która mi się nie podoba, to że większość modeli rzekomo-plunge to
      staniki gładkie, proste, w jednym kolorze i momentami po prostu banalne (mam na
      myśli takie jak Retro, Inferno, staniki Gossarda), podczas gdy ja zdecydowanie
      wolę takie kolorowe, wzorzyste, zrobione z jakimś ciekawszym pomysłem (Freya ma
      trochę takich).

      Chyba podstawowym problemem jest uświadomienie producentom, że staniki powyżej D
      to nie są zawsze staniki na duży biust, a takie, która powinna nosić zdecydowana
      większość populacji.
      • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:22
        To jest dla mnie typ stanika który bym nosiła z przyjemnością.
        To jest seksowne i nie-babcine. I czegoś w tym typie szukam.
        Link:
        cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&Item=180194956568&Category=11522&_trksid=p3907.m29
        Zamiast tego:
        cgi.ebay.com/bra-NEW-Jeuniques-FIGURETTE-Division-White-30C-226_W0QQitemZ280175801925QQihZ018QQcategoryZ63853QQrdZ1QQssPageNameZWD1VQQcmdZViewItem?_trksid=p1638.m118
        Stanik rodem z szafy mojej babci...
        • mary_lu Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:51
          Trochę przesadziłaś :) Żadna z nas nie nosi takich staników, jak ten
          z drugiego linku. Nawet te, które mają miskę H lub większą i to przy
          sporym obwodzie...

          A takich balkoników, jak w pierwszym linku, ma kilka choćby Panache.
        • maheda Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 15:59
          Akurat pokazałaś strasznie świństwo :)
          Wyglądające, jak koszmar rodem z naszych gorseciarek bramowych ;)
          Są inne, delikatniejsze i ładniejsze.
          A swoją drogą - to akurat jest karmnik, to dolne coś.
          • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:21
            Może przesadziłam, ale celowo wybrałam takie modele, zeby zwiększyć wasz szok.
            Ja się czuję podobnie przeglądając strony;)

            >A swoją drogą - to akurat jest karmnik, to dolne coś

            -
            • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:23
              Ahh karmnik faktycznie, przepraszam:]

              To może wam znajdę jakiś inny przyklad.
              • madzi1 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:30
                To ja ci dam takie przykłady:
                tiny.pl/pgf9
                tiny.pl/j572
                tiny.pl/pgfw
                tiny.pl/pgfd
                czy to są pancerniaki? Jak się dobrze poszuka to da się znaleźć
                fajne staniki nie zabudowane pod szyje i na nie wielki biust :)
                • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:35
                  madzi1 napisała:

                  > To ja ci dam takie przykłady:
                  > tiny.pl/pgf9
                  > tiny.pl/j572
                  > tiny.pl/pgfw
                  > tiny.pl/pgfd
                  > czy to są pancerniaki? Jak się dobrze poszuka to da się znaleźć
                  > fajne staniki nie zabudowane pod szyje i na nie wielki biust :)


                  Nooo wreszcie coś ładnego, zwlaszcza pour moi:]
                  Dziękuję. Wiem na co polować.
              • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:33
                Inny przykład:
                www.biel.com.pl/offer/biustonosze/fantasie_smooth_cuo_bra_6500
                W moim rozmiarze a więc dośc zabawne:]

                Natomiast np to jest genialne, podoba mi się bardzoo.
                I zamowiłabym gdyby nie jego (dla mnie powalająca) cena.
                www.biel.com.pl/offer/biustonosze/rigby_peller_giselle_1410
                www.biel.com.pl/offer/biustonosze/rigby_peller_grace_0520
                • madzi1 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 16:41
                  Uuu no rigby&peller też bym sobie zafundowała z chęcią...Wybrałaś
                  akurat chyba najdroższą markę ;)
                  • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 17:06
                    No tak, ale cóż ja poradzę, kwestia gustu;)
                    Ale aukcja na ebayu też niczego sobie i poważnie się zastanowię nad udziałem.
                    Spokojnie by wyszło sporo poniżej 100zł jak dobrze liczę:]
                    • kasiamat00 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 17:11
                      Mi się udało upolować dwa Opulence'y z R&P na ebayu w średniej cenie 20 funtów
                      (tzn. jeden 15, drugi 25), czyli właśnie ok. 100 zł. Jeśli to Opulence'a masz na
                      oku to bardzo, bardzo polecam.
                • kasiamat00 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 17:04
                  O przepraszam, tego obrzydliwego stanika z Fantasie nigdy w życiu bym nie
                  kupiła. Jedna z forumek prezentowała go kiedyś w galerii i usłyszała kilkanaście
                  komentarzy w stylu "pozbądź się tego" :)

                  A co do R&P - marka już nie istnieje, można znaleźć jakieś resztki w sklepach
                  (na UndercoverExperience mają nawet jakieś modele w wyprzedaży) i została
                  zastąpiona przez Fauve (do dostania np. w Figleaves, Curves&Lace, Undercover).
                  Stylistyka ta sama, ceny trochę niższe.

                  Swoją drogą, Biel jak zwykle przegina z marżą, bo Giselle kosztuje 66 funtów
                  (www.undercoverexperience.co.uk/product_info.php?cPath=180_36&products_id=181)
                  czyli ok. 330 zł, a Grace 58 (tamże), czyli ok. 295 zł.
                  • madlenna19 Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 17:19
                    Będę się czaić na któryś z nich albo cokolwiek w tym typie.

                    Najwyżej zacznę sobie odkładać kasę...
    • klymenystra Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 17:44
      tylko nie pisz o tym na forum moda, bo tam Cie zjedza. wedlug nich
      wystajace ramiaczko to obelga i obraza, a stanik ma bc po to, zeby
      zaslaniac brodawki.
      • anna-pia Re: "Pancerniaki" 20.12.07, 22:56
        klymenystra napisała:

        > tylko nie pisz o tym na forum moda, bo tam Cie zjedza. wedlug nich
        > wystajace ramiaczko to obelga i obraza, a stanik ma bc po to, zeby
        > zaslaniac brodawki.

        ROTFL

        Kupię sobie 85A i będę MODNA :DDD
        • aquira Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 16:49
          > wedlug nich
          > wystajace ramiaczko to obelga i obraza
          Oj, a ja sobie kupiłam staniki z takimi ramiączkami, które pasują do mojej
          garderoby ;) I po co mi to było? ;)
          • martvica Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 17:20
            A ja sobie kupiłam same ramiączka, a kilku za małych staników się
            nie pozbędę ze względu na ramiączka fajne do wystawania...
          • klymenystra Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 22:41
            no wlasnie> po co? a? ;p
      • kasica_k Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 19:01
        klymenystra napisała:

        > tylko nie pisz o tym na forum moda, bo tam Cie zjedza. wedlug nich
        > wystajace ramiaczko to obelga i obraza, a stanik ma bc po to, zeby
        > zaslaniac brodawki.

        Jasne, najlepiej bezszwowy, usztywniany i cielisty. I najlepiej w ogóle bez
        ramiączek, bo a nuż się wymknie. Majtki najlepiej wirtualne, bo prawdziwe
        przecież odznaczają się nawet pod obcisłymi dżinsami.

        Przepraszam za te złośliwości - nie sądzę, żeby wszystkie bywalczynie Mody
        wyznawały takie poglądy, ale tendencję zaobserwowałam :)
        • klymenystra Re: "Pancerniaki" 21.12.07, 22:43
          byly takie dlugasne watki o noszeniu stanika w lecie> pojawialy sie
          wypowiedzi typu: "jesli ma mi spod bluzki wystawac ramiaczko, to juz
          wole isc bez stanika> przeicez pokazywanie bielizny jest
          nieestetyczne'. serio serio
    • besame.mucho Pancerność "pancerniaków" 23.12.07, 12:37
      Mahedo, wszystko co piszesz to prawda, ale dokonałabym jednego uściślenia :). Przy dosyć drobnej budowie ciała pancerność "pancerniaków" naprawdę staje się problemem. Nie chodzi tu o wystawanie stanika spod ubrań (też lubię piękne kolorowe staniki i czasem aż żal takiego ramiączka czy kawałeczka koronki nie pokazać ;) ) , ale o wygodę. Przy wąskiej budowie klatki piersiowej po prostu nie mieszczą się na niej te trzyhaftkowe obwody, zabudowane miski i wysokie zabudowania pod pachami. Ja na przykład staram się kupować staniki w rozmiarze G więc specjalnie wybieram te, o których wiem, że mają spore miski. Bo z GG jest problem - przwie wszystkie mają po trzy haftki z związku z czym są tak wysoko zabudowane pod pachami, że niemiłosiernie mi się w nie wbijają.
      Jak ktoś już pisał w tym wątku (Zabijcie, ale nie pamiętam, czytałam kilka dni temu. Chyba Maith?) przejście do bardziej zabudowanych modeli powinno odbywać się po krzywej, a nie po prostej. Żeby bardzo zabudowane staniki dostawały osoby, które faktycznie takich potrzebują. A nie te, które nie mogą takich nosić.
      Więc przy całkowitym przyznaniu, że stanik ma trzymać biust, a nie zakrywać jego czubek, że stanik ma być porządny, a nie uszyty z trzech pasków materiału na krzyż - i tak zamierzam walczyć z producentami, żeby nie fundowali mi tak zabudowanych staników na mój wcale nie tak duży biust :).
      • bathilda Re: Pancerność "pancerniaków" 27.12.07, 14:12
        > Bo z GG jest problem
        > - przwie wszystkie mają po trzy haftki z związku z czym są tak wysoko zabudowan
        > e pod pachami, że niemiłosiernie mi się w nie wbijają.

        Z ust mi to wyjęłaś. Mierzyłam, ostatnio Tango II w rozmiarze 65H (G nie dla
        mnie niestety) i właściwie żeby było wygodnie musiałabym ciągle nosić
        podniesione ręce bo inaczej piło pod pachami niemożebnie. A kurcze ja naprawdę
        nie mam jakiegoś kolosalnego biustu...
        • jaga_75 Re: Pancerność "pancerniaków" 28.12.07, 00:38
          Właśnie dziś spędziłam godzinę w sklepie na dobieraniu staników...
          dramat, wszystkie, ale to wszystkie kończą się wysoko tuż pod zgięciem pachy. Lato będzie jakimś koszmarem, jeśli nie znajdę innych modeli miski H ;x
    • ungore chłopak :D 26.12.07, 23:09
      A u mnie to mój chłopak strasznie narzekał (teraz milczy) , ze to
      całe avocado jest takie toporne i nawet push upy nie są sexy...
      Puściłam jego słowa mimo uszu bo stanik jest dla moich piersi a nie
      dla jego oka , ale kusi mnie żeby kupic coś złego ale kuszącego w
      intimissimi :) faceci chyba kochają "buły" i za małe miski ;/
      • mmkl Re: chłopak :D 13.01.08, 20:41
        wiem że dopisuję się do starego wątku ale mnie zaciekawił...
        intimissimi to już w ogóle jest masakra miseczkowa (albo właśnie tam są uczciwe
        miseczki a-d) bo ja się tam nie mieszczę w nic co widziałam, a normalnie noszę
        80 b/c
        obiecuję niedługo nawrócić rozmiar;)
        • maheda Re: włoska rozmiarówka 13.01.08, 20:46
          W Intimissimi są staniki włoskie bez oznaczeń miseczki, tylko same oznaczenia
          obwodów.
          1 = 70, 2 = 75, 3 = 80...

          We włoskiej rozmiarówce - ogólnie - jeśli jest podany obwód, a nie jest podana
          miseczka - oznacza to "domyślną" miseczkę B! :-)
          Niezły idiotyzm, prawda? :)
          • mmkl Re: włoska rozmiarówka 13.01.08, 20:58
            bezsens!!
            eh. a intimissimi jest prawie w każdym centrum handlowym.
    • katinkova Re: "Pancerniaki" 13.01.08, 21:39
      Dziewczyny z małym biustem skłonne są wydać dużo mniej na staniki, ponieważ mają
      wrażenie, że biustu i tak nie mają, to po co wydawać 200 zł na coś, raz że nie
      widać, dwa, czego wydaje im się że nie ma. Wiecie, tak jakby nie mając stóp
      kupować sobie drogie buty. Wiem, bo sama jeszcze kilka lat temu miałam dosłownie
      jeden badziewny (75A) stanik. I tak wydawało mi się, że zaszalałam, bo kosztował
      całe 40 zł ;-)

      Zauważcie też, że często mały biust wiąże się z młodym wiekiem, co wiąże się z
      ograniczonymi środkami finansowymi... Ja tam się zbuntowałam i zaczęłam tutaj i
      tam zaglądać interesując się biustonoszami, jak już miałam swoją pierwszą pracę
      i więcej kasy na przyjemności... i zaczęłam mieć ochotę na do tej pory oglądane
      tylko przechodząc obok sklepowych wystaw omijające mnie koronki, falbanki i inne
      bieliźniane cuda.

      A pancerniaki to dla mnie usztywniane staniki z gąbką. Miseczka G nawet w wersji
      60G mi nie grozi więc nie obawiam się zabudowanych :P
      • mmkl Re: "Pancerniaki" 14.01.08, 00:05
        zgadzam się z Tobą i powiem że ja kompletowałam moją bieliznę w podobny sposób -
        przecież mam mały biust to wszystko jedno.

        pancernik to push up sztywny i przyciskający, czyli taki, jakich większość w
        mojej szafie:/ ceny też były niewygórowane, w końcu 80b/c to wszędzie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka