Dodaj do ulubionych

5 różnych biuściastych typów figury, wszystkich 12

20.01.08, 01:17
Ile razy czytałyście o ogólnych zasadach ubioru "na duży biust"?
Jakby był tylko 1 biuściasty typ.
A naliczyłam ich właśnie aż 5, różnych :)
Na nowej stronie Trinny i Susannah (nie każdy się nimi interesuje, mogłyście
nie zajrzeć) jest kalkulator pozwalający ustalić nasz typ:
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml97
Wszystkich typów do wyboru jest (nie jak w gazetach 3-4), tylko 12!
Z czego samych biuściastych 5:

-wiolonczela
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml108
-wazon
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml116
-lizak
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml113
-czara (kielich)
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml111
-klepsydra
www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/static.do?page=landinghtml112
To dlatego nie można do nas zastosować jednolitych zasad ubioru.
A nam się wydawało, że jak mamy duże biusty, to wszystkie jesteśmy klepsydrami
:) Co ciekawe, po wypełnieniu formularza wychodzi, że możemy być jednym typem,
ale z elementami drugiego. Np. jeśli jesteśmy wazonem, ale mamy krągłe łydki
(jak u klepsydry) to powinnyśmy nosić wzory wazonowe, ale pamiętać, co by nam
się sukienki nie kończyły w najszerszym miejscu łydek, czyli nie powinny być
trochę za kolano itd.
Obok jest link do propozycji ubraniowych na każdy typ, niestety sklep nie
wysyła niczego poza UK, opóźniony jakiś...
Obserwuj wątek
    • heliamphora Łomatko... 20.01.08, 01:21
      ...wyszło że jestem klepsydra... Coś mi tu nie pasuje, musze jeszcze raz przejśc ten test...
    • besame.mucho Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 01:23
      Już mi to kiedyś wpadło w łapska, wyszła mi klepsydra i fajne ciuchy
      do takiej figury pokazali. Tylko w sklepach mi tych fajnych ciuchów
      brakuje ;).
    • kasica_k Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 01:47
      maith napisała:
      > A nam się wydawało, że jak mamy duże biusty, to wszystkie jesteśmy klepsydrami
      > :)

      No nie wiem, mnie się nigdy nie wydawało :) Do klepsydry trzeba mieć wcięcie w
      talii, którego "od urodzenia" nie posiadam. Oprócz biustu jest jeszcze sporo
      innych elementów, które wpływają na kształt całości.
      • maith Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 01:59
        A który Ci typ w takim razie wyszedł? :)
        • kasica_k Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 02:05
          Cegła - to brzmi dumnie :DD
          • maith Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 02:18
            Kim Catrall będąc cegłą uchodzi z tym typem za symbol seksu :)

            Ale coś mi się nie zgadza. Na pewno nie jesteś typową cegłą, bo masz duży biust :D

            Zatem nie chcę cię martwić, ale chyba jednak w sporym stopniu jesteś... kielichem :)
            • maith A swoją drogą zastanawiam się 20.01.08, 02:27
              A swoją drogą zastanawiam się, czy Ty się przypadkiem za ostro nie oceniłaś. Że
              jak nie masz klepsydrowej talii, to od razu żadnej. Ja dwa razy w życiu
              widziałam dziewczynę bez talii i od tej pory kwestia braku talii jest dla mnie
              jasna. Ty, jak na Ciebie patrzę w galerii nie wyglądasz na brak talii, a
              przecież jesteś w topie. Który owszem nieźle tuszuje brzuchy, ale chyba jednak
              nie braki talii...
              • kasica_k Re: A swoją drogą zastanawiam się 20.01.08, 02:48
                Ten top genialnie wprost tuszuje brak talii :) Dlatego go kupiłam. Nie będę się
                przyznawać o ILE więcej mam cm w "talii" niż pod biustem ;) - w każdym razie o
                tyle, żeby solidnie zwiększyć sobie ryzyko cukrzycy i choroby wieńcowej.
                Oczywiście robiąc ten test zaznaczyłam największy z możliwych biustów, więc
                teoretycznie powinno to zostać uwzględnione... no i niezupełnie zostało, fakt.
                • maith Re: A swoją drogą zastanawiam się 20.01.08, 03:02
                  Mała talia, czy brak talii występują też w typach biuściastych. Obejrzyj je może
                  i sama świadomie oceń, do którego typu najbardziej pasujesz, albo które łączysz :)
                  Cegła na pewno nie jest typem biuściastym, nie mówiąc o tym, że żeby nią być
                  naprawdę, to musiałabyś mieć w talii prawie tyle co w biuście i biodrach. Nie
                  wystarczy, że masz w talii więcej niż pod biustem.
                  Musiałabyś pomiędzy biustem i biodrami być generalnie równa, a nie jesteś.
                  Dlatego możesz być np. mieszaniną kielicha i wiolonczeli. Kielich nie ma talii,
                  a wiolonczela jakąś ma, ale nie aż taką jak klepsydra.
                  • kasica_k Re: A swoją drogą zastanawiam się 20.01.08, 03:27
                    Różnicę talia-biodra mam... ale mikroskopijną. Obejrzałam sobie właśnie wszystkie typy i nie wiem, czemu ten automat nie zaproponował mi "kielicha" - tam też jest brak talii, reszta się zgadza oprócz nóg, które kielich ma mieć długie, a ja swoje oceniłam jako "średnie" (może dlatego?). I proponowane ciuchy znacznie sensowniejsze (dekolty w szpic, wąskie spódnice z "fruwającym" dołem). Twierdzę, że oceniłam się dobrze, tylko ten test jest do bani :)
                • maith Kasiu, ale te typy są niezależne od przytycia 21.01.08, 13:19
                  kasica_k napisała:

                  > Nie będę się
                  > przyznawać o ILE więcej mam cm w "talii" niż pod biustem ;) - w
                  > każdym razie o tyle, żeby solidnie zwiększyć sobie ryzyko cukrzycy > i choroby
                  wieńcowej.

                  Przytycie to jedno a typ figury, to drugie. Nigella - klasyczna klepsydra - też
                  sobie znacząco zwiększa ryzyko podanych chorób. I nawet można jej na tym zdjęciu
                  wypatrzyć brzuszek.

                  Natomiast sam fakt, że ktoś już ma wyraźnie mniej pod biustem niż w biuście
                  powoduje, że wersja "cegły" odpada. Nawet jak sobie potem w brzuszku przytyje.
                  Cegła jest prosta, a na Ciebie wystarczy popatrzeć, żeby powiedzieć "biuściasta"
                  bo to ten element się w pierwszej kolejności rzuca w oczy. Nie musisz
                  jednocześnie mieć wyraźnie zaznaczonych bioder - wtedy byś była klepsydrą, a to
                  nie jedyna opcja. Tak samo jak są kobiety biodrzaste, a z małym biustem. One też
                  na 100% nie mogą być cegłami :)
                  • kasica_k Re: Kasiu, ale te typy są niezależne od przytycia 22.01.08, 01:39
                    Toteż ja już wiem, że jestem taki kielich z grubszą i krótszą nóżką ;) Ale jak
                    byłam chudsza, to tez tej talii za bardzo nie miałam. Taka własność - od dziecka
                    większość posiadanego tłuszczu odkłada mi się właśnie w tym miejscu. Pal sześć
                    talię osy, ale to jest niestety niezdrowe :(
    • maheda A mi się rady nie zgadzają... 20.01.08, 02:05
      Jestem typową, BARDZO typową wiolonczelą.
      A w szerokich spodniach zawsze wyglądałam fatalnie, tudzież w spódniczkach 3/4...
      Za to kapitalnie w wąskich dżinach i spódniczkach mini.
      Coś nie tak z tym doradzaniem :) Bo ja się na pewno ustaliłam dobrze.
      • kasica_k Re: A mi się rady nie zgadzają... 20.01.08, 02:17
        Mnie się też nie wszystkie rady podobają i nie uważam się za typową cegłówkę.
        Sądzę, że takie przyporządkowania są sztuczne. Nasze sylwetki mają więcej cech,
        niż są tam brane pod uwagę, rady nie zawsze są sensowne. Np. radzą "mojemu"
        typowi okrągłe dekolty - a ja mam lustro i widzę, że takie poszerzają mi ramiona
        i zdecydowanie najlepiej wyglądam w szpicach. Poza tym, i tak będę chodzić w
        dwurzędówkach, choćby mi wszyscy modowi guru na świecie odradzali.
        • maith A co Wam wyszło obok? Bo możecie w tej części 20.01.08, 02:20
          Bo możecie w tej części mieć cechy tego drugiego/trzeciego typu :)

          Czyli tak naprawdę to tych typów jest jeszcze więcej :)
          • maheda Re: A co Wam wyszło obok? Bo możecie w tej części 20.01.08, 02:25
            Typów zapewne jest około tyle, ile kobiet na świecie ;-) Wcale by mnie to nie
            zdziwiło ;-)
          • anna-pia Re: A co Wam wyszło obok? Bo możecie w tej części 20.01.08, 02:25
            "Obok" to znaczy gdzie?
            Może powinnam iść spać...
            • maith Re: A co Wam wyszło obok? Bo możecie w tej części 20.01.08, 02:34
              No jak wychodzi Ci wynik masz takie, np. "Wazon nie wygląda, jak Ty? Jeśli nie,
              to możesz być jednym z dwóch podobnych typów" I tu klikasz w te podobne typy :)
          • aadrianka Re: A co Wam wyszło obok? Bo możecie w tej części 20.01.08, 12:21
            Wazon o cechach lizaka. To by się nawet zgadzało:)
      • anna-pia Re: A mi się rady nie zgadzają... 20.01.08, 02:22
        Ja też :) Ale w szerokich spodniach wyglądam dobrze, spódnice - do kolana.
        Powinny jeszcze wzrost uwzględnić, wagę, rozmiar stóp...
        • maheda Ramiona! 20.01.08, 02:24
          To jest bardzo ważne, a oni wsadzili do jednego wora osoby z różnymi kształtami
          ramion.
          Nie może wyglądać dobrze w jednym ciuchu osoba z wąskimi i spadzistymi ramionami
          oraz osoba z szerokimi płaskimi ramionami.
          Do tego szyja - krótka czy długa.
          Do tego owszem, długość nóg, bo ich kształt to nie wszystko.

          Masa jest tych czynników.
    • maith To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 cechy 20.01.08, 02:31
      Same widzicie, że nawet te 12 typów wszystkiego nie określa. To co dopiero uwagi
      do 1 cechy ;) One gdzieś tu miały jeszcze taki debilny poradnik. Praktycznie
      prawie żadna porada się do mnie nie stosowała, bo np. do dużych piersi (samych,
      wydzielonych) wymyśliły, że nie wolno nosić okrągłych naszyjników przy szyi - a
      to jest akurat cecha zależna przede wszystkim od długości i kształtu szyi.
      Czyli kierowanie uwag do ludzi na bazie 1 cechy jest 100-procentową głupotą.
      Skoro jak widać nawet 12 typów nie wystarcza do określenia wszystkich opcji :)
      • chaje_shukarije Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 10:52
        robiłam już kilka razy ten test i za każdym razem co innego mi wyszło, w
        zależności od tego jak bardzo krytycznie podchodziłam do różnym części mojego
        ciała :/
        Myślę, że trzeba mieć kupę dystansu do siebie, żeby poprawnie zaznaczyć
        wszystkie opcje. Poza tym znamy siebie tylko ze zdjęć/lustra czyli odwzorowań 3D
        na 2D, które jednak nie przenoszą poprawnie wszystkich informacji. Zastanawiam
        się, czy nie wyszłoby bardziej obiektywnie gdyby wypełnić ten test z pomocą
        koleżanki, która pomogłaby nam ocenić, którą opcję w teście zaznaczyć.
        A z tych typów, które mi wyszły wydaje mi się, że najbliższy rzeczywistości jest
        kielich - zawsze wydawało mi się, że wyglądam jak kafar na cienkich nóżkach.
        • green-avocado Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 11:48
          chaje_shukarije napisała:
          >Zastanawiam się, czy nie wyszłoby bardziej obiektywnie gdyby wypełnić >ten test
          z pomocą koleżanki, która pomogłaby nam ocenić, którą opcję w teście >zaznaczyć.


          Hm, już to sobie wyobrażam, to by była próba dla naszej znajomości... ;D

          Ja nie biuściasta, bom gruszka, ale jednego nie rozumiem - jakim prawem
          zabraniają mi nosić szpilki ?!
          • bathilda Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 11:54
            Mnie pomagał mąż. Bo ja jak każda kobieta wszędzie wpisałabym że wszystko mam
            grube ;)
            • besame.mucho Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 11:56
              Mnie próbował pomóc przyjaciel, jak to pierwszy raz robiłam, ale
              powiedziałam mu że się nie zna i wpisałam że prawie wszystko mam za
              grube ;))
            • chaje_shukarije Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 16:32
              > Mnie pomagał mąż. Bo ja jak każda kobieta wszędzie wpisałabym że wszystko mam
              > grube ;)

              Twój mąż się nie liczy - skoro przeszedł "próbę beżowej doreen" jest
              nadczłowiekiem, BTW ma wolnego brata? ;)

              A swoją drogą jeśli chodzi o wykorzystanie koleżanek do poprawnego wypełnienia
              testu T&S też nabyłam pewnych wątpliwości. Chyba łatwiej zdobyć się na
              racjonalną samoocenę niż absolutną szczerość wobec koleżanki...
              • maith Liczy się liczy :) 20.01.08, 16:47
                Skoro jej mąż był w stanie ją dostrzec pod źle dobraną beżową Doreen, to znaczy,
                że niezależnie od okoliczności wprowadzających w błąd, on widzi... rzeczywistość ;))
                • kociatko_biusciaste mnie też pomagał mój chłopak:) 20.01.08, 19:25
                  A właściwie zrobiliśmy dwa testy. Jemu wyszło, że mam figurę jak kolumna, a
                  mnie, że jak wazon;) Myślę, że ja mam rację;)
      • kociatko_biusciaste Re: To teraz pomyślcie, ile warte są uwagi do 1 c 20.01.08, 19:39
        maith napisała:

        > Same widzicie, że nawet te 12 typów wszystkiego nie określa. To co dopiero uwag
        > i
        > do 1 cechy ;) One gdzieś tu miały jeszcze taki debilny poradnik. Praktycznie
        > prawie żadna porada się do mnie nie stosowała, bo np. do dużych piersi (samych,
        > wydzielonych) wymyśliły, że nie wolno nosić okrągłych naszyjników przy szyi - a
        > to jest akurat cecha zależna przede wszystkim od długości i kształtu szyi.
        > Czyli kierowanie uwag do ludzi na bazie 1 cechy jest 100-procentową głupotą.
        > Skoro jak widać nawet 12 typów nie wystarcza do określenia wszystkich opcji :)


        No właśnie, one w poradach dotyczących tego, jak ubierać się, mając duży biust,
        kazały np. nosić płaszcz z kołnierzem, który przechodził w poły i był bardzo
        szeroki i rozstawiony, takie szerokie V zaczynające się w pasie i rozszerzające
        w stronę ramion. Ja bym nie wygladała w tym dobrze, bo, choć jestem szczupła i
        drobna, to jednak mam ramiona trochę szersze od bioder (chyba rzeczywiście
        jestem wazonem), i to by mi jeszcze bardziej optycznie poszerzało sylwetkę u góry!
    • nitka111 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 09:15
      A mogę poprosić o tłumaczenie :(, chyba za słabo znam jednak angielski :(
    • kruszynka301 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 09:48
      jestem 100% klepsydrą, co zresztą od dawna wiedziałam (kłopoty z kupnem czegokolwiek - nie tylko ze względu na biust, lecz i na różnicę pomiędzy talią a biodrami - koszmar) jednak ich propozycje w sklepie to raczej nadają się na mało i średniobiuściaste;).
    • bathilda Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 10:29
      Po latach badań T&S doszły do wniosku że Bathilda to klepsydra :) A Galeryjki
      wpadły na to bez mierzenia i oglądania 1000 brytyjek :)
      • olusimama Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 11:02
        doszły tez do wniosku, że jestem cegłą. Pozwolę sobie na niezgodę. Odechciało mi
        się.
        • maith Żadna biuściasta nie może być cegłą, bo ma różnicę 20.01.08, 17:01
          Żadna biuściasta nie może być cegłą, bo ma przecież wyraźną różnicę między
          biustem a tym co pod nim.
          Olusimama, a Ty dodatkowo MASZ talię! Widziałam Cię przecież, to wiem :) I
          wisisz z tą talią, którą każdy bez trudu może Ci palcem wskazać, w galerii.
          Tylko ponawpisywałaś sobie bzdury o sobie ;)

          To teraz obejrzyj sobie spokojnie te 5 biuściastych typów i powiedz, do którego
          jesteś najbardziej podobna.
          Przecież masz wyraźnie więcej w biuście niż pod. To że nie jesteś klepsydrą, nie
          oznacza od razu cegły.
          Dziewczyny skończcie z tą przesadzoną samokrytyką! ;)
          • olusimama Re: Żadna biuściasta nie może być cegłą, bo ma ró 20.01.08, 20:42
            no więc właśnie mam ją i jestem z tego dumna, bo odkąd nosze staniki dobre to
            tym bardziej ją widać!

            mam w tej chwili wymiary 105, 80(luzem) 105. To chyba dość proporcjonalnie?
            Może nie na klepsydrę, ale żeby od razu cegła? phi ;-)
            • olusimama Re: Żadna biuściasta nie może być cegłą, bo ma ró 20.01.08, 20:45
              obstawiam wazon.
              mam szersze ramiona niz biodra, potem ten biust, potem talia, widoczna, biodra
              niezbyt szerokie, uda powiedzmy w normie, srednio grube łydki i przewężenie w
              kostkach. hm
    • yaga7 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 11:27
      Z testu i z oglądania odcinka serialu, w którym omawiały kształty, wychodzi mi
      wazon. Luby nawet się z tym zgodził, więc może to i prawda? ;)
      • sylwiastka obiektywizm 20.01.08, 14:06
        Chyba jednak najlepiej jest, jak ktoś obiektywnym okiem pomoże w
        określeniu typu sylwetki. Bo można nie lubić w sobie określonych
        części ciała, ale w efekcie wcale nie sa one za duże lub za małe.
    • besame.mucho 13 typ ;-) 20.01.08, 11:42
      Ja postuluję stworzenie typu "osa". Tak moją figurę kiedyś określiła
      mama koleżanki. I jakby się nad tym zastanowić to ma to sens.
      W moim rozumieniu klepsydra i osa różnią się trzema cechami:
      Ramiona - klepsydra ma je szersze niż osa (bo klepsydra to takie
      jakby dwa trójkąty stykające się czubkami, a osa to takie,
      powiedzmy, dwa kółka).
      Biodra/uda - klepsydra kojarzy mi się tak, że biodra ma szerokie, a
      uda od razu szczupłe. Natomiast osa ma dość szerokie biodra i
      okrągłą linię ud.
      Talia - osa ma węższą talię niż klepsydra. Tzn z przodu wygląda ona
      podobnie, ale z boku klepsydra wygląda normalnie, a osa ma bardzo
      odstające żebra i mocno zapadnięty brzuch (przy sporym biuście daje
      to efekt "schodków" - jest różnica biust-żebra, a potem niemal taka
      sama różnica żebra-talia)
      • kasiamat00 Re: 13 typ ;-) 20.01.08, 12:59
        > Biodra/uda - klepsydra kojarzy mi się tak, że biodra ma szerokie, a
        > uda od razu szczupłe. Natomiast osa ma dość szerokie biodra i
        > okrągłą linię ud.

        No właśnie u T&S nie. Według nich klepsydra jest duża wszędzie poza talią :)
        Szczupłe nóżki ma wiolonczela.
        • besame.mucho Re: 13 typ ;-) 20.01.08, 13:06
          Ale wiolonczela nie ma u nich tak wyraźnie zaznaczonej talii jak
          klepsydra. A mi chodzi o typ figury: wąska talia, szerokie biodra i
          pupa, szczupłe nogi.
          • kasiamat00 Re: 13 typ ;-) 20.01.08, 13:13
            Wazon?
            • besame.mucho Re: 13 typ ;-) 20.01.08, 13:33
              Chyba właśnie też nie do końca, bo wazon ma długą talię, która robi
              się coraz węższa. A mnie chodzi o krótkie mocne wcięcie. Tyle że w
              połączeniu ze szczupłymi udami.
              W zasadzie jakby tak zrobić zestawienie, które w każdym przypadku
              uwzględniałoby biust, talię (długość i to jak silne jest wcięcie),
              biodra, kształt pupy, uda, łydki, ramiona i szyję) to wyszłoby tych
              typów pełno. Ale jak dokładnie by były opisane.
      • bianna Re: 13 typ ;-) 21.01.08, 09:57
        No właśnie - mam wąskie ramiona, wcięcie w pasie, a dół, hmmm.... Spory. I
        wyszło mi pomiędzy wazonem a wiolonczelą. Z czym się absolutnie nie zgadzam, bo
        góre mam znacznie węższą. Cos bardziej jak osa właśnie. Choć do talii osy to mi
        baaaaardzo daleko :(
        No ale wczoraj od rodzinki mego chłopa dowidziałam się,że jestem mała, gruba i
        brzydka - więc dzisiaj jest mi już wszystko jedno.
      • anna-pia Re: 13 typ ;-) 21.01.08, 10:37
        besame.mucho napisała:

        > Ja postuluję stworzenie typu "osa". Tak moją figurę kiedyś określiła
        > mama koleżanki. I jakby się nad tym zastanowić to ma to sens.

        Widziałyśmy cię w galerii - IMO zgadza się.
    • bluebebe Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 12:43
      Mi wyszła "kolumna". Właściwie może być. Ale nie bardzo zgadzam się z
      propozycjami ubrań dla "kolumny" Wiadomo, że jak ktoś ma zerową różnicę między
      talią a biodrami, a do tego większą "górę" to nie powinien nosić ubrań
      przewiązywanych paskiem.
      Na mnie dobrze wyglądają wszystkie kroje ciążowe, czyli z odcinanym biustem, a
      jak się przewiążę jakimkolwiek paskiem to wglądam jak kwadrat.
      • wronki12 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 12:50
        ja jestem "wazonem", poza tym pojawiła sie klepsydra i lizak, ale jestem 100%
        "wazonem" i to się zgadza.
        • malma11 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 13:11
          A mnie wyszło, że jestem cegłą!!! jak ktoś widział oje zdjęcia w
          galerii to na pewno zaprzeczy!!! ja mam prawie 30- centymetrową
          różnice miedzy biustem a talią, na cegłe raczej nie wygladam
          • sylwiastka Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 13:39
            A ja za to chyba rożek albo kolumna... tylko dekoldy wymieniaja inne
            albo w szpic (dla rożka, niby ładnie wyglada, ale dokładnie
            odzwierciedla kształt sylwetki albo okrągły dla kolumny) i w sumie
            nosze te dwa rodzaje. Zresztą ja widzę tylko duze ramiona, maly
            biust a reszta to różnie, no jeszcze brzuszek wystający ale nie moge
            się zdecydować co do tali (czy ją mam) reszta szczupła..
            • maith Sylwiastko masz talię :) Ja naprawdę tylko 20.01.08, 17:25
              Ja naprawdę tylko 2 razy w życiu widziałam kobiety naprawdę bez talii i
              zapewniam Ciebie (i Was wszystkie), że tego widoku nie da się z innym pomylić.
              Brak "talii klepsydry", to nie to samo, co "brak talii". Jest jeszcze parę typów
              do wyboru z lekką talią :)
              • sylwiastka Re: Sylwiastko masz talię :) Ja naprawdę tylko 20.01.08, 19:30
                no to sie cieszę :) a pisałam post o nieobiektywnym podejściu do
                siebie... Mnie się podobają te rady a przede wszystkim podejście, że
                nie liczy sie cyferkowy rozmiar tylko kształt sylwetki.
          • maith Malma, obejrzyj rysunki z opisami i sama wybierz 20.01.08, 17:07
            Ten test wymaga chyba kontrolera, który nie pozwala pisać o sobie bzdur ;)
            Prawda jest taka, że oceniamy się z przesadną skromnością, a potem nie
            rozpoznajemy efektów.
    • mmkl 12 typów i talia 20.01.08, 13:47
      dość szeroki pas tworzy iluzję talii i wyszczupla...

      tak naprawdę to chodzi o to że np. wąskie dżinsy wąskim dżinsom nierówne. bo
      mogą to być wąskie proste i nieobcisłe - takie każdego wyszczuplą a już obcisłe
      skinny na mocne nogi to niedobry pomysł.
      te rady powinno się stosować jako wskazówkę a nie bibilę.

      największą zaletą typów T&S jest to że nie dzielą kobiet na grube i szczupłe
      tylko na kształty i typy figury. klepsydra może mieć rozmiar 48 i 36 i rady są
      podobne. takie podejście w porównaniu do innych poradników jest przełomowe.

      w kalkulatorze problem jest że trudno samemu określić czy ma się np. normalne
      czy szersze ramiona, zaokrąglone czy grube uda, więc trzeba sobie wracać i
      wymieniać i w ten sposób dojść do najbardzeij zbliżonej figury. chyba najłatwiej
      określić wielkość piersi:)

      ja tam jestem kręglem ale ołówkowa spódnica to jeden z lepszych dla mnie krojów
      - bo biodra mam niby szerokie ale nie patrząc z przodu:D
    • irjakrk Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 14:08
      Zawsze uważałam się za klepsydrę, one też mnie za klepsydrę uważają.

      Chociaż w sumie to nie wiem czy biodra i pupę mam taką bardzo szeroką - moją
      tragedią są uda, które są bardzo nietypowe i monstrualne :/

      Właściwie to lubię moją figurę i dobrze się czuję nago i w stroju kąpielowym -
      gorzej w ubraniu ;) No ale - ma moja figura wiele zalet i narzekać na nią nie
      mam prawa.

      Propozycje dla mnie, hmm, nie są żadnym zaskoczeniem i zgadzam się z nimi.
      Może tylko trochę... Nudnawe?

      Już jakoś się pogodziłam z tym, że nigdy nie będzie rurek i czarnego topu a'la
      Kate Moss ;P
      • the_mariska A do mnie jakoś ten test nie przemawia... 20.01.08, 14:13
        Z testu wyszła mi wiolonczela, co jest raczej mało prawdopodobne bo nogi mam
        spore i konkretne. Zastanawiam się pomiędzy klepsydrą a wazonem, ale pojęcia nie
        mam które bardziej. Szkoda tylko że jako przykład osoby o danej figurze wklejają
        celebrities, które są na tyle szczuplutkie że nie widać u nich tej różnicy...
        • maith The_Mariska możesz być wiolonczelą z konkretnymi 20.01.08, 17:15
          The_Mariska możesz być wiolonczelą z konkretnymi nogami klepsydry :)
      • maith Dobrze nago, źle w ubraniu? 20.01.08, 17:12
        irjakrk napisała:

        > Właściwie to lubię moją figurę i dobrze się czuję nago i w stroju
        > kąpielowym - gorzej w ubraniu ;)

        Jak myślisz? O czym to świadczy?
        Bo przecież nie o Tobie. Tylko o badziewnej ofercie naszych sklepów.
    • fioolkaa Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 14:42
      o widzę, że dyskusja się tutaj przeniosła :) któraś forumka zaproponowała mi
      gruszkę, która odpada. wydawało mi się że mam nieco szersze uda, ale tak mi się
      wydaje ze względu na krótkie nogi. poza tym w biodrach powinnam mieć więcej niż
      w biuście a mam 89/63/88. Rozwiązałam test i wyszła mi kolumna- kompletna bzdura
      bo zaznaczyłam krótkie nogi a w opisie kolumny są długie. Pasuje mi wazon, bo
      jak później zauważyłam mam trochę szersze ramiona od bioder. Tyle że nie mam
      dużego biustu a raczej średni, ale chyba nie da się 100 % dobrać.
    • mary_lu Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 14:50
      Nie zmierzę się, bo mi jeszcze jakś "cegła" wyjdzie. Nie zgadzam się
      na nic innego niż klepsydra, bo taka jest "Najdżelka" i zawsze sobie
      wmawiam, że jestem prawie tak śliczna jak ona :) Nawet jak mi talia
      zanika (idę o zakład, że Nigella też się wspomaga jakąś bielizną
      korygującą). Moim zdaniem podstawa to seksowne sukienki, każdą
      kobietę upiększą. A zasady pt. nie nosić wąskich spodni z dużą pupą
      i krótkimi nogami? Scarlett Johansson to jakoś nie szkodzi na urodę,
      a ja co - od macochy? :)
      • agastrusia Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 15:23
        Dobre ;-)
      • mefistofelia Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 15:54
        >A zasady pt. nie nosić wąskich spodni z dużą pupą
        > i krótkimi nogami? Scarlett Johansson to jakoś nie szkodzi na urodę
        jak to nie? z ta zasada akurat sie zgodze. scarlett jest ladna i seksowna
        ogolnie, ale to zdecydowanie nie jej typ spodni. mocno rozszerzane i proste
        chyba tylko bylyby dla niej gorsze.

        nie zgadzam sie np co do tego, ze majac szerokie ramiona (kielich) nalezy nosic
        szerokie v-dekolty.efekt jest wg mnie odwrotny od zamierzonego (no chyba, ze
        ktos chcialby podkreslic szerokosc ramion- mi na tym np. nie zalezy). catherine
        zeta jones wyglada w tak wycietej sukience nieladnie.
        kielichowi polecaja tez zwezane spodnice z lekko rozszerzonym dolem, a to chyba
        najgorszy typ spodnicy dla mnie
        • lunyxa Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 16:20
          Klepsydra ma pytanie do klepsydr: macie tzw. boczki pod wcięciem w talii? Bo ja
          niestety tak i bardzo ciężko dobrać mi ciuchy tak by podkreślały talię, a nie
          uwypuklały boczków. Z paskiem w talii wyglądam co najmniej jak idiotka, właśnie
          przez te cholerne boki wystające. Może dobre byłyby sukienki dopasowane w talii
          a niżej luźne, ale kompleks grubych łydek nie pozwala mi założyć czegokolwiek
          eksponującego nogi. Macie jakieś rady dla mnie?
          • kasica_k Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 16:22
            lunyxa napisała:

            > Może dobre byłyby sukienki dopasowane w talii
            > a niżej luźne, ale kompleks grubych łydek nie pozwala mi założyć czegokolwiek
            > eksponującego nogi. Macie jakieś rady dla mnie?

            Spódnica do kolan lub lekko za kolano, obcas i zapomnieć o kompleksie.
            Co do talii - nie poradzę, bo nie mam ;)
          • the_mariska Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 16:48
            O, to właśnie chyba o mnie :) I też za bardzo nie wiem, jak sobie z tym
            poradzić. W zabudowanych spodniach wyglądam jak debil, w biodrówkach wyłażą mi
            te nieszczęsne boczki. Najlepiej prezentuję się chyba w rozkloszowanych
            spódnicach po kolano, albo troszkę za, tyle że one optycznie powiększają tyłek.
            No cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego :]
            • kasiamat00 Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 16:54
              A próbowałaś ołówkowej spódnicy? Albo długiej i wąskiej? Spodni z normalnym
              stanem, dopasowanych w biodrach, dość wąskich w udach i potem równo w dół?
              • the_mariska Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 17:00
                w ołówkach się dobrze czułam parę dobrych kilo temu, teraz czuję się jak
                parówka. Długie i wąskie są OK, spodnie o których mówisz też nieźle na mnie
                leżą, ale czuję się w nich parę dobrych lat starsza więc wkładam takie tylko na
                jakieś oficjalne okazje. Generalnie podejrzewam, że jakbym wróciła do mojej
                optymalnej wagi sprzed 2 lat, wyglądałabym i czułabym się o wiele lepiej we
                wszystkim, a tak to sobie teraz marudzę. A moja współlokatorka z okazji mojego
                marudzenia zapycha mnie tortem ;)))
                • kasiamat00 Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 20.01.08, 17:24
                  Proponuję przekonać się do spodni niebędących dżinsami. Wcale, a wcale nie
                  wygląda się w nich na starszą, trzeba tylko znaleźć takie, które nie są
                  ewidentnie garniturowe. Trudne (szczególnie jak się ma 30 cm różnicy
                  talia-biodra - po cholerę mi tyle?), ale się da. Ja ostatnią parę dżinsów
                  wywaliłam pod koniec ogólniaka albo na początku studiów i jakoś mi ich wcale nie
                  brakuje. A lat minęło już od tego czasu ładnych kilka.

                  > Generalnie podejrzewam, że jakbym wróciła do mojej optymalnej wagi sprzed 2
                  > lat, wyglądałabym i czułabym się o wiele lepiej we wszystkim, a tak to sobie
                  teraz
                  > marudzę.

                  E tam. Też mam kilka kilogramów za dużo (najlepiej się czułam jak ważyłam tak
                  koło 50 kg - ale o tym już chyba mogę zapomnieć). Trzeba przestać marudzić i nie
                  przejmować się niewyglądaniem jak trzynastolatka. Nie masz trzynastu lat i już
                  nigdy nie będziesz mieć.

                  > A moja współlokatorka z okazji mojego marudzenia zapycha mnie tortem ;)))

                  I bardzo dobrze. Byle nie za często :P Chociaż na poprawę humoru najlepsza jest
                  czekolada :)
                  • irjakrk Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 21.01.08, 12:06
                    Raptem wczoraj kupiłam w Promodzie w Galerii Kazimierz w Krakowie (no ale to
                    sieciówka) dwie pary spodni:

                    1) Dobrze (!!!) leżące wąskie, ale nie rurki, raczej "proste" jeansy w kolorze
                    indygo, z raczej wysokim stanem, ale nie bardzo zabudowane, w rozmiarze 38 (tak
                    wiem, to jakiś farmazon) pasujące mi "dosyć" w talii (minimalnie luźne) i ładnie
                    opięte, ale nie sciskające w biodrach. O dziwo, zmieściły się moje uda w
                    nogawki, co nie udało się wcześniej nawet w starym dobrym Wranglerze.

                    2) Przepiękne spodnie "garniturowe" ale bez takiego dramatycznego kantu, który
                    rozkłada mi się na udach i doprowadza do łez. Proste, minimalnie rozszerzene,
                    ciemnoszare, dosyć wysokie, ślicznie dopasowane, nie obcisłe na górze.

                    Za każdą parę spodni zapłaciłam po 79zł, więc naprawdę niewiele.
                    Generalnie zauważyłam, że na moją figurę, to pasują spodnie:
                    1) Wranglera
                    2) Nieliczne modele Americanosa (ale tylko wysoki stan i muszę kupować na wyższy
                    wzrost, bo mają szersze uda - warto spróbować)
                    3) Spodnie z Promodu
                    4) Rzeczy z Reserved

                    Należy unikać:
                    1) Cholernej Zary ;) która ma śliczne rzeczy, ale nawet L jest poza zasięgiem
                    moich możliwości, a w L-kach się topię :(
                    2) Orsaya - w którym na mnie nic zupełnie nie pasuje
                    3) Lee - nie ma szans na wciśnięcie się w jakiekolwiek ich jeansy
                    4) Aggi - to samo jak Zara. Moja kolerzanka - cegła z minimalnym biustem - w
                    rzeczach z Aggi wygląda przepięknie
                    5) Bershka - Nie pasuje tam na mnie nic

                    No - co do boczków - nie mam, więc nie rozumiem problemu ;). Natomiast moją
                    zmorą są monstrualne uda: talia ok. 65 cm, uda prawie 60 cm. I jak tu się nie
                    załamać?
                    • maheda Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 21.01.08, 12:18
                      irjakrk napisała:

                      > I jak tu się nie załamać?

                      Zwyczajnie - dopóki mieścisz się w dowolnie wybraną 38-mkę, to jesteś szczupła :)
                    • kasiamat00 Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 21.01.08, 12:28
                      > 2) Przepiękne spodnie "garniturowe" ale bez takiego dramatycznego kantu, który
                      > rozkłada mi się na udach i doprowadza do łez. Proste, minimalnie rozszerzene,
                      > ciemnoszare, dosyć wysokie, ślicznie dopasowane, nie obcisłe na górze.

                      Zdrowieć, zdrowieć, zdrowieć... To brzmi jak spodnie moich marzeń, a z opisu
                      wnioskuję, że mogłyby być na mnie dobre. Mam nadzieję, że do czasu aż
                      wyzdrowieję nie zdążą mi ich wykupić.
                    • green-avocado Re: Grunt, to nie dać się zdołować! :) 21.01.08, 23:01

                      > Należy unikać:
                      > 1) Cholernej Zary ;)
                      (...)
                      > 5) Bershka - Nie pasuje tam na mnie nic



                      Bershka i Zara należą do tego samego koncernu. Mają tę samą rozmiarówkę, podobne
                      dodatki, buty, ciuchy szyte z jednego projektu. I to bardzo widać.

                      Swoją drogą, unikam jak ognia - mierzenie ich rozmiarów baaardzo psuje mi humor
                      • kasica_k Zara/Bershka OT 21.01.08, 23:51
                        A ja unikam również z innego powodu - jakość. Owszem, Zara miewa ładne rzeczy i
                        bardzo modne (co czasem jest wadą ;)), ale wystarczy przyjrzeć się jakości
                        materiałów... stosunek ceny do jakości jest tam wg mnie zupełnie nie do
                        przyjęcia. Płaszczyki z nie wiadomo czego "udające" wełnę po ładnych kilkaset
                        PLN (nie nadające się na żadną normalną zimę), poliester w cenie jedwabiu,
                        rozłażące się "w oczach" i niewygodne buty w dziwnej rozmiarówce, które fajnie
                        wyglądają tylko na półce (mierzyłam niedawno baleriny - 39 uwierały, 40 kłapały,
                        normalnie były między nimi ze 2 nry różnicy!) i tak dalej, i tak dalej.
                        Zazwyczaj wizyta w tym sklepie okazuje się dla mnie stratą czasu i energii :(
                        Mam kilka rzeczy, ale to wyjątki z wielkiej masy.
                        • dadaczka Re: Zara/Bershka OT 04.02.08, 02:49
                          mam dokładnie to samo zastrzezenie do Zary. Nawet jak już znajdę coś
                          ładnego, z materiału do zaakceptowania i w takim rozmiarze, że (o
                          dziwo) uda mi się wcisną, to zawsze albo jakiś krzywy ścieg, albo
                          zepsuty zaraz zamek itp. Nawet torebka, którą tam kupiłam ma felerny
                          zamek, który się pewnie lada moment rozwali.
                          • yaga7 Re: Zara/Bershka OT 04.02.08, 10:49
                            Ja z Zary mam świetną koszulową bluzkę sprzed dobrych paru lat - mnóstwo
                            zaszewek z tyłu i z przodu, bardzo dobrze dopasowana.
                            Niestety, od tego czasu zaglądam regularnie do Zary, ale już nigdy nie
                            powtórzyli tego modelu a szkoda.

                            Mam też parę marynarek fajnie dopasowanych.

                            Na jakość tych ciuchów, które mam, nie narzekam, nic z nimi się nie stało.

                            A rozmiarem się nie przejmuję - zresztą ja zazwyczaj na rozmiar nie patrzę,
                            ważne, że coś jest dobre i ja w tym ok wyglądam.
          • angella456 Boczki 20.01.08, 19:48
            Sugerowałabym dłuższe bluzki, obcisłe, ale nie obciągnięte, tylko ułożone wokół
            talii i na biodrach tak, żeby fałdki materiału maskowały boczki.
            Sukienki to dobry pomysł, skoro nie chcesz pokazywać łydek, to może wypróbuj
            dłuższe? Ponoć na wiosnę i lato jest modna długość "maxi", powinny się w
            sklepach pojawić. Opcja 2 - kozaki. Zakryją łydki. I najlepsza ze wszystkich -
            opcja 3 - sio z kompleksem. Skup się na atutach - czyli jak podejrzewam m.in na
            biuście;), o tym, co Ci się nie podoba nie myśl. Jeśli wyeksponujesz to, co masz
            najlepszego, ewentualne niedoskonałości zwyczajnie znikną w tle.
            • lunyxa Re: Boczki 20.01.08, 23:37
              Dzięki dziewczyny za podpowiedzi. Ogólnie wszędzie mam trochę ciałka (ręce,
              biust, całe nogi, tyłek) tylko brzuch mam w miarę płaski i spore wcięcie w
              talii, ale właśnie kiepsko to widać, przez te boczki. Chyba muszę się przekonać
              do spódnic, (maxi odpada, chyba że jakaś zwiewna i letnia), choć kozaków na moje
              łydki w Polsce nie ma ;P Mam 25cm różnicy między biustem a talią i 28cm między
              biodrami a talią, za klepsydrę uważam się odkąd biust ze "standardowego 75B"
              urósł mi o 3 rozmiary i zazdroszczę np. lizakom szczupłych ud i rąk. Jednak
              gdyby udało się wyeksponować tą talię, to myślę że cała sylwetka zyskałaby
              znacznie na lekkości.
      • maith Mary-Lu biuściasta z natury nigdy nie jest cegłą 20.01.08, 19:43
        Więc nawet jeśli coś takiego by Ci wyszło, to byłby to błąd, świadczący o tym,
        że coś sobie źle oceniłaś :)
    • aquira Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 17:06
      Na początku wskazało mi kielich, który nie za bardzo do mnie pasował - w opisie
      na górze widnieje napis "brak talii" - a bez przesady, te 23 centymetry różnicy
      między nią a biodrami są. Później wskazało mi wazę - i tu kolejne pudło! Moje
      biodra zdecydowanie nie są szerokości klatki piersiowej (jakieś 12 cm. różnicy!
      86 i 98...). Najbardziej pasuje chyba lizak, który wypadł za 3-cim razem:)
      Długie, szczupłe nogi, talia, "brak" bioder i duże piersi :P Ehhh... Gdyby tylko
      te proponowane ubrania były u nas w sklepach;)
      • mefistofelia Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 17:40
        jak dla mnie 23 cm roznicy to spora talia a nie jak w opisie lizaka delikatna
        :)ja mam roznice 17 i wcale nie uwazam zebym totalnie talii nie miala
        • aquira Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 22.01.08, 02:02
          To jak nie lizak to co??? Bo nic innego nie pasuje... :(
    • magdalaena1977 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 21:45
      Nie podobało mi się to, że trzeba było samemu określać swoje kształty i to
      jeszcze w tak nieprecyzyjny sposób. Wolałabym mierzyć się centymetrem i wpisywać
      dane.

      Wyszła mi klepsydra i niby coś w tym jest, ale nie bardzo podobały mi się
      propozycje. Szczególnie rozszerzane spodnie - jestem zdecydowanie przy kości i
      szerokie spodnie sprawiają wrażenie, że podtrzymują mnie dwie ciężkie kolumny.
      Spodnie węższe na dole uświadamiają odbiorcy, że grube mam tylko uda, poniżej
      przeciętne kolana i zgrabne łydki.
      • maheda Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 21:50
        magdalaena1977 napisała:

        > Spodnie węższe na dole uświadamiają odbiorcy, że grube mam tylko uda, poniżej
        > przeciętne kolana i zgrabne łydki.

        To masz tak samo, jak ja :D
        • mmkl Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 22:25
          ja też mam uda konkret i uważam że najgorzej moje nogi wyglądają w spodniach
          rozszerzanych od kolan...chyba że są naprawdę leciutko bootcut ale w historii
          miałam takie jedne;] poza tym albo wąskie albo szerokie!
          macie rację;)
        • green-avocado Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 20.01.08, 23:08

          > magdalaena1977 napisała:
          >
          > > Spodnie węższe na dole uświadamiają odbiorcy, że grube mam tylko uda, pon
          > iżej
          > > przeciętne kolana i zgrabne łydki.


          Trinny (mimo, że sucha jak wiór), ma ewidentie kompleks krótkich i grubych nóg,
          wiele razy słyszałam jak powtarzała, że ma grube uda (bryczesy) i kostki
          I nigdy jej nie widziałam w zwężanych spodniach, zawsze ma maksymalnie szerokie
          i długie, do tego super wysokie obcasy/koturny...Ona jest gruszką

          Ja też jestem gruszką i mam grube uda, w bardzo szerokich na całej długości
          spodniach nie czuję się dobrze, szerokie dzwony to już tragedia, rurki - szkoda
          gadać ;-) Pozostają mi bootcut'y no i oczywiście spódnice
          • irjakrk Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 21.01.08, 18:41
            Ja uważam, że mnie bootcuty pogrubiają. Może się mylę, ale dodają mi takiej
            jeszcze większej przysadzistości. Spodnie proste to to, w czym wyglądam
            zdecydowanie najlepiej. Albo bardzo subtelnie rozszerzane.

            A i tak tak naprawdę dobrze to wyglądam tylko w spódnicach, nie mówiąc już o
            sukienkach :)
    • chaje_shukarije proponowane ubrania 20.01.08, 22:34
      przeglądam sobie te ubranka, która proponują i niektóre są całkiem fajowe i
      nawet nie w cenach zaporowych (jeansy moich marzeń i snów za 29 funtów)...
      a tu któraś pisze, że do Polski nie wysyłają :/
      i jak tu nie emigrować? ;)
      • mmkl Re: proponowane ubrania 21.01.08, 14:48
        można kupić 2 x do roku bilety na promocji i wybrać się na zakupy:)ja tak nie
        robię ale może czas zacząć...a przy stanikowych historiach to już w ogóle dobry
        pomysł, zamiast zamawiać, odsyłać zamawiać:)
    • marla30 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 21.01.08, 21:16
      Klepsydra. Czyli zgodnie z tym, co sama wiem. Zastanawiałam się przez chwilę, czy nie wiolonczela, bo mam bardzo szczupłe kostki i łydki. Czy tylko to rózni te dwa typy?
      Spódnice - na mnie najlepsze są takie "syrenie" długie i obcisłe, spodnie tylko bootcuty. Lubię też golfy, obcisłe. Nie lubię swoich ramion, więc zasłaniam. A pokaźne naszyjniki lubię, bo mam długą szyję, więc mimo szerokej klaty i widocznego biustu noszę. Jedna z Was ma absolutna rację mówiąc, że to zalezy od szyi, nie biustu.
      • maith Które to są te bootcuty? n/t 22.01.08, 01:46

        • green-avocado Re: Które to są te bootcuty? n/t 22.01.08, 02:08
          Między rurkami a dzwonami
          Dopasowane na biodrach, od kolan w dół lekko rozszerzane

          jak te
          pics.esprit.de/Shop/PicDestStyleProduct/N4A060_556.jpg
          www.7forallmankind.com/images/fitguide/prodImg_bootcut.jpg
          • maith Re: Które to są te bootcuty? 22.01.08, 11:35
            Dzięki :)
            Oj, to mi zupełnie nie pasują. Zawsze lepiej wyglądam pokazując dokładny kształt
            łydek, czyli dla mnie najlepsze są w ogóle zwężane :)
            Z drugiej strony nie noszę też sukienek za kolano, tych kończących się w
            najszerszym miejscu łydki, bo te dają iluzję, że moje łydki są grubsze niż są.
            Sukienki kończę albo w kolanach nieco wcześniej, albo biorę już maksi...
          • szarsz Re: Które to są te bootcuty? n/t 22.01.08, 14:38
            Mi też wyszła klepsydra i ja mam tak samo jak Marla. Spodnie długie
            (i wysokie obcasy), od kolan w dół rozszerzane, najlepiej gdy
            nogawka kończy się tam, gdzie zaczyna obcas. Albo jeszcze kilka
            centymetrów niżej. Mam dość krótkie nogi i taki fason jest jedynym,
            w którym wyglądam sensownie. Te dżinsy z drugiego obrazka są
            idealne :)

            Spódnice tak samo - wąskie w biodrach i fruwające dołem, długość
            najlepsza taka, aby pokazywać tylko kostki (kostki mam szczupłe, od
            łydek w górę zaczyna się dramat :D), a także paradoksalnie,
            rozszerzane od połowy bioder i kończące się trochę poniżej połowy
            łydki. Wtedy najłatwiej oszukać, że całe nogi mam szczupłe :D

            Góra to wiadomo :)
    • pepa_ac Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 03.02.08, 09:21
      Hmm... mi mimo 75FF wychodzi, żem wieża.

      Biuściasta cegłą być nie może, ale wieżą?
      • maith Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 03.02.08, 09:48
        Możesz łączyć cechy kilku typów.
        Jeżeli podejrzewasz, że jesteś kolumną (wieża to kolumna, tak?) to kolumna z
        dużym biustem, to w zasadzie... kielich :)
        A tam nie zawsze wychodzi test, czasem wiarygodniejsza jest świadoma ocena.
        Przypominasz kielich?
        • pepa_ac Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 03.02.08, 10:08
          Na zdrowy rozum to przypominam lizak - jestem wysoka, wąska talia, płaski tyłek,
          niezbyt szerokie biodra, niezbyt szerokie uda, proporcjonalne ramiona...
          • maith Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 03.02.08, 10:24
            No widzisz. Ten zestaw cech nie zawsze daje dobrą całość, ale po przejrzeniu
            opisów i uświadomieniu sobie, że tych opcji jest więcej i zobaczeniu na czym
            polegają, łatwiej nam się oceniać :)
      • lunyxa rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 03.02.08, 11:19
        Po obejrzeniu programu (od połowy:P) myślę, żem raczej kręgiel (skittle) a nie
        klepsydra. Dobra, mam duży biust ale w porównaniu do np. 70B, ale w porównaniu
        do tej pani klepsydry prezentowanej w programie, to raczej średni. A średni
        biust to kręgiel. Poza tym kręgiel ma grube łydki, tak jak ja. Tylko w takim
        razie co robią u mnie grube ramiona?

        Szkoda, że nie ma podanej orientacyjnej różnicy w centymetrach między
        talią/biodrami/biustem dla każdego typu, to by mogło dużo wyjaśnić:)

        BTW widziałyście Angelinę Jolie nago w filmie Gia?:>
        www.metacafe.com/watch/69086/angelina_jolie_naked/
        Więc jeśli ona ma duży biust jako lizak, a ja mam podobny do niej albo trochę
        większy i większy tyłek, to wychodzi że też mam duży biust:P Już nic nie rozumiem.

        *ale mam problemy... ;)*
        • maith Re: rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 04.02.08, 01:38
          Tytuł bardzo mi się spodobał :)
          Co do programu - jak zobaczyłam lizak, to odpadłam. Dziewczyna niby lizak miała
          biodra większe niż biust. Zawaliły sprawę.
          Pani klepsydra z programu za to wcale nie miała talii a la Bathilda, tylko taką
          raczej zwyczajną. I klepsydra chyba może mieć większe łydki - jak Nigella.
          Natomiast kręgiel to taki chyba chudszy odpowiednik dzwonka. Biust ma mniejszy
          od bioder. Masz mniejszy biust niż biodra?
          • lunyxa Re: rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 04.02.08, 10:26
            Maith mam biust mniejszy o 3-4cm od bioder, więc może już się kwalifikuję do
            kręgla:) Na innej stronie wyczytałam, że klepsydra ma minimum 10cali różnicy
            (25,4cm) między talią/biustem i talią/biodrami. Już pisałam że u mnie to 25cm
            różnicy między biustem a talią i 28cm między biodrami a talią, także łapię się
            ledwo ledwo z tym biustem:) Ale zobaczymy, na razie od dwóch dni mam "pierwszy
            stanik", więc może nastąpi jakaś migracja centymetrów i rozterek
            egzystencjalnych więcej nie będzie:)

            Abere na stronie dla kręgla jest na górze napisane:
            średni biust, szczupła talia, brzuch ok, duże uda, masywne łydki (chunky), więc
            z tymi łydkami to pewnik:) Czasami test coś zignoruje. Jeszcze gdzie indziej
            wyczytałam że wg T&S duży biust to "D i większy", cokolwiek to znaczy. Tylko że
            rozmiar niewiele mówi o wielkości biustu, bo liczy się jego stosunek do wzrostu
            i wagi. Mój biust, wygląda proporcjonalnie do mojej sylwetki, wygląda normalnie,
            ale jakby go przypiąć osobie 160cm, 45 wagi, to byłby wtedy bardzo duży;)
          • satia2004 Re: rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 11.02.08, 18:45
            A ja jestem wazonem :) I zgadzam się mimo, że szerokich ramion nie
            mam - raczej drobne właśnie.

            Nie wiedziałam za bardzo z czym tę figurę zjeść dopóki nie wrzuciłam
            w googla nazwiska tej modelki, która jest podana jako 'celebrity':
            img120.imageshack.us/img120/9506/kelly5612ft4ny1.jpg
            W wersji bez photoshopa:
            img246.imageshack.us/img246/5104/kellybrookbikini011mt.jpg
            Zpytany kumpel stwierdził, że moja figura jest bardzo podobna :):):)
          • elayne_trakand Re: rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 11.02.08, 20:28
            Chyba najlepiej byłoby podawać dane w cm a do tego jeszcze zaznaczać opcję
            opisową albo jeszcze lepiej taki skaner jak miały T&S

            Mnie na razie wychodzi kolumna ale muszę przemyśleć
            Ewidentnie mam szerokie ramiona 114 cm
            w biuście 104-105 cm pod 78 na ścisku, w "talii" 87 cm, brzuch 93 cm, biodra 99 cm
            nogi w stosunku do reszty szczupłe, nie chude udo 56 cm, kolano i łydka po 38,
            łydki kształtne
        • abere8 Re: rozterki egzystencjalne kręgla/klepsydry 04.02.08, 02:39
          Ja tez jestem kregiel, ale one wlasniemaja szczuple lydki - tak zaznaczylam w
          kwestionariuszu i to mi wyszlo i w sumie pasuje. I wreszcie wiem, dlaczego we
          wszystkich bluzkach na ramiaczka wygladam okropnie. One wlasnie nie pasuja
          absolutnie do figury kregla.

          Ale zgadzam sie, ze to jest absolutnie subiektywny test, bo moim zdaniem biust
          mam sredni, ale ktos inny moze stwierdzic, ze jest maly (30E-30F przy wzroscie 174).
    • vesper_lynd Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 04.02.08, 00:16
      Hmm, wyszedł jak byk wazon, choć bardziej bym się skłaniała do bycia kielichem ;) (tzn niechętnie, ale nie ma co udawać ślepej, wygląda się jak wygląda)
      Swoją drogą ostatnio zaprzeczyłam chyba wszelkim konwencjom i radom ciuchowym dla biuściastych - zakochałam się w luźnych tunikach w stylu lat 60. (takie trapezy mocno A-kształtne), szczególnie z kwadratowym dekoltem, noszonych do spodni-rurek. Jestem wysoka i nóg się raczej nie wstydzę, także całość wygląda O DZIWO świeżo, szczupło i młodzieńczo ;) Wszystko to w związku z zimowym zanikiem talii, te wszystkie odcięcia pod biustem i luźny dół chowa co trzeba. A że w sklepach teraz tego zatrzęsienie, to jest w czym wybierać.
      Teraz choruję na wiosenny płaszczyk w tym stylu: http://www.littlewoodsdirect.com/rf/lxd/navigation/product.do?Ns=prod_in_stock%7c1%7c%7cprod_min_base_price%7c1%7c%7cscu_id%7c1&groupId=413935123&Nu=this_product&SNtk=&Np=1&SN=151+85+4294967082&Ntt=413935123&D=413935123&Ntk=group_search&Dx=mode%2bmatchall&thisprod=413935123&N=151+85+4294967082&Nty=1&Mis_item_id=15&Mis_item_loc_id=1&product=413935123
      tylko z kołnierzykiem bebe :)
      • baryszka Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 04.02.08, 01:11
        Moim zdaniem ten "test" na figurę powinien być raczej przeprowadzony metodą
        jakiejś analizy realnych wymiarów ciała,w centymetrach. Chociażby dlatego,że
        kobieta jest kobietą i mały tyłek określi jako średni,średni jako
        wielki,proporcjonalne nogi zrobi krótkimi itp. Albo inaczej,jak u mnie: mam duży
        tyłek,facet mówi - średni, ramiona jak biodra - facet mówi zaznacz wąskie ;) i
        tak dalej...
        Wyszło mi,że jestem wazą,a ze mnie jest typowa klasyczna klepsydra,nawet po
        zdjęciu celebrytki to widzę... - wygląda jak ja :]
        • the_mariska Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 04.02.08, 01:52
          No właśnie przydałoby się coś takiego. Bo ja tak biorę, patrzę i pojęcia nie mam
          co zaznaczać... Biust zawsze uważałam za dość duży, (chociaż po konfrontacji z
          Lobby plasuję się wśród tych średnich), tyłek mam dość duży, ale do biustu
          proporcjonalny, na brzuszku jakieś fałdki też się zbierają, ale znowu w harmonii
          z resztą ciała. Talia obecna, nawet z mierzenia wychodzi że całkiem nieźle
          wcięta (26cm pomiędzy talią a biordami), ale w lustrze jakos tego za bardzo nie
          widać bo znowu proporcjonalna do reszty. Jedyne co się chyba wyróżnia z tłumu to
          chyba uda które są chyba troszkę za szerokie, ale co z tego jak i tak za nic nie
          potrafię określić mojego kształtu...

          Chociaż tak teraz sobie myślę, że wymiary przecież o kształcie nic nie mówią ;/
          • celea Re: Dziwne to 11.02.08, 17:24
            Dziwny ten kalkulator. Moim zdaniem powinno się obliczać centymetrami żeby było
            precyzyjnie, a nie na oko. Na oko to ktoś może zaznaczyć, że ma mały biust mając
            w rzeczywistości duży albo brak talii mając talie osy.
            Mi wyszło, że jestem kolumna albo cegłą. Co jak co, ale ja kolumny ani cegły
            raczej nie przypominam. Mam sporą różnicę (38cm) między biodrami, a talią i mi
            jakaś kolumna wychodzi. Strasznie nieprecyzyjne to jest.
            A swoją drogą. Jak myślicie czym mogę być przy wymiarach 85/54/92. Mam drobne
            ramiona. Bardzo szczupłe i średniej długości nogi.
            Jakaś gruszka mi chyba wychodzi.
            • maith Re: Dziwne to 11.02.08, 18:08
              Nie no, jasne, że nie jesteś cegłą. Kolumną też nie.
              Bliżej Ci do skrajnie od nich różnej klepsydry, ale jesteś raczej jedną z opcji
              uwzględniających nie tylko szczupłą talię, ale także większe biodra od biustu.

              Kalkulator traktuje wszystkie cechy równorzędnie.
              Wystarczyło, że Ci wyszły dłuższe i szczuplejsze nogi niż typowym dla Ciebie
              formom i wymyślają Ci fikcję.

              Z takimi wymiarami możesz być gruszką, wiolonczelą, albo kręglem, tak na
              pierwszy rzut oka.
              Możesz też być raczej jednym z tych ale z paroma cechami innymi.
              Obejrzyj je sobie, poczytaj opisy i sugestie, zobacz, co Ci pasuje, a co nie :)
            • quleczka Re: Dziwne to 17.02.08, 23:05
              jak dla mnie dokladnie przeciwienstwo cegly... :D

              matko - 54 w talii i 92 w biodrach to jest super duze wciecie... zadna klepsydra
              , tylko typy "gruszkopodobne" gdzie biust i gora sa mniejsze niz dol :)

              takiego wciecia w talii tylko pozazdroscic :)
              zawsze sie mowi, ze 60-90 to juz duza roznica - Ty masz naprawde ogromna :)
    • maith Generalne zasady 11.02.08, 18:40
      Ponieważ ichniejszy kalkulator niestety traktuje równorzędnie cechy o różnej
      istotności, zatem co jakiś czas komuś wychodzą kompletne bzdury. Dlatego po
      pierwsze, żeby dziewczyna była cegłą, to musiałaby mieć różnicę i między talią a
      biustem i między talią a biodrami nie większą niż jakieś 10 cm. A i to nie
      wystarcza.
      Zatem klasyczna cegła może mieć np. wymiary 80-70-80, bo po prostu tak ma i
      żadna chudość tego nie zmieni. Może też mieć 90-80-90.

      Jeżeli natomiast kobieta, która normalnie ma skłonności do jakiejś talii po
      prostu wyhoduje sobie wielki bęcwał, to nawet jeśli ten brzuch spowoduje układ
      110-110-110, to jeżeli mimo jakiejś tam choćby niewielkiej talii te centymetry
      robi jej utyty brzuch, to taka dziewczyna do czasu jego odchudzenia staje się
      jabłkiem. Ale bsolutnie nie cegłą.

      Tak czy inaczej, kalkulatorem możemy się zmierzyć i zobaczyć co wyjdzie, ale
      przede wszystkim skorzystajmy z obrazków i opisów aż 12 typów figury i wybierzmy
      swój typ samodzielnie. Bo nawet jeśli "nasz" typ nie będzie nam pasował w 100%,
      to i tak dotyczące go sugestie będą znacznie bardziej przydatne niż ogólne rady
      "na duży biust" nie uwzględniające, że ten duży biust może być doczepiony do
      całkowicie się różniących od siebie sylwetek. Zarówno do biodrzastej
      wiolonczeli, jak i do bezbiodrzastego lizaka.
      • satia2004 Re: Generalne zasady 11.02.08, 18:54
        > Dlatego po pierwsze, żeby dziewczyna była cegłą, to musiałaby mieć
        > różnicę i między talią a biustem i między talią a biodrami nie
        > większą niż jakieś 10 cm.

        Nie koniecznie. Nie dajmy się zwariować centymetrom. Przykład:
        2 dziewczyny mają identycna wymiary: 90-70-90.
        Jedna ma płaski brzuch, obwód idzie 'na boki' (patrząc z przodu) i
        nie ma po bokach 'wcięcia' - jest cegłą.
        Druga ma wcięcia po bokach ale też brzuszek i te centymetry ma z
        przodu, może być więc np. wiolączelą albo wazonem.

        Wczystko zależy jak się te centymetry rozkładają a nie ile ich jest.
        Poza tym określenia 'grube' 'chude' są względne - zobaczcie ile
        dziewczyn w tym wątku chętnie zaznaczyłoby wszędzie 'grube'. Liczą
        się proporcje :)
        • maith Re: Generalne zasady 12.02.08, 00:05
          Jasne. Ale problem mamy odwrotny. Dziewczyny uparcie uznają się za cegły,
          chociaż obiektywnie wiedzą, że są biuściaste albo biodrzaste. A to jest
          fizycznie niemożliwe, bo nie na tym polega typ cegły.
    • satia2004 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 11.02.08, 18:47
      A ja jestem wazonem :) I zgadzam się mimo, że szerokich ramion nie
      mam - raczej drobne właśnie.

      Nie wiedziałam za bardzo z czym tę figurę zjeść dopóki nie wrzuciłam
      w googla nazwiska tej modelki, która jest podana jako 'celebrity':
      img120.imageshack.us/img120/9506/kelly5612ft4ny1.jpg
      W wersji bez photoshopa:
      img246.imageshack.us/img246/5104/kellybrookbikini011mt.jpg
      Zpytany kumpel stwierdził, że moja figura jest bardzo podobna :):):)
      • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 11.02.08, 20:16
        Hmm, no to ja mam jedną wątpliwość - wazon miał mieć długi tułów. Ta pani _nie_
        ma długiego tułowia, ta pani ma talię tuż pod biustem! Fakt, odległość od talii
        do nóg ma dużą, ale, hmm, to nie jest IMO długość tułowia, tylko dużość pupy.
        Albo czegoś nie rozumiem, albo mnie moja angielszczyzna zwodzi :(

        A, i czym ona się na tym drugim zdjęciu różni od tej pani:
        img473.imageshack.us/img473/3765/xxxxxxxxxxxxxxxxxxpp7.jpg ? Czyżby
        Marilyn była jednak wazonem, a nie klepsydrą? Do diaska, do tej pani od wazonu
        jest bardziej podobna niż do pań od klepsydry (bardzo grubonóżkowych, co
        potwierdza moją teorię, żem też jedną z nich). Buu, źle mi, nie rozumiem czegoś,
        a to mi zawsze szkodzi :(
      • maheda Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 11.02.08, 20:34
        Z tym, że ona ma zdecydowanie szerokie ramiona.
    • fioolkaa Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 14:59
      ale z Nigelli to klepsydra nie jest. tyłek ma wielki
      • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 16:23
        No bo taka jest T&S definicja klepsydry: duży biust, wąska talia, duży tyłek,
        szerokie biodra, solidne nóżki. Ogólnie duża baba z bardzo wąską talią ;) A to,
        co się normalnie rozumie pod pojęciem klepsydry, u nich nazywa się wazonem.
        Przynajmniej takie jest moje wrażenie, po obejrzeniu wszystkich obrazków i
        przeczytaniu wszystkich opisów. I w takim wypadku jestem klepsydrą, chociaż
        oczywiście wolałabym być wazonem.
        • maith Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 17:14
          A to nie jest tak, że wazon ma mniejszą talię od klepsydry? Ja tak zrozumiałam.
          I że nie liczy się wielkość. Czyli klepsydra może być wielką babą z talią, ale
          może też być szczuplutką Barbie.
          • restless Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 18:58
            heh,to nareszcie ktos mnie okreslił jako dużą babę: z moim klepsydrowym 162 cm
            zawsze cierpiałam na kompleks niezbyt wysokiego wzrostu ;)
            • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 19:20
              Jestem mniejsza :P Ode mnie mało kto jest niższy :) Całe 155 cm. I według ich
              klasyfikacji jestem klepsydrą. Tak, siebie też określiłam jako "dużą babę" :)
          • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 12.02.08, 19:18
            IMO wazon od klepsydry różni się po pierwsze szczupłymi nóżkami (klepsydra ma
            nogi po prostu grube, np. ja się nie dopinam w żadnych kozakach, mimo, że jestem
            mała i nie mam nadwagi), a po drugie - długim tułowiem. A, no i wazon ma
            szczuplejszy tyłek niż wiolonczela i klepsydra (znowu będę za przykład -
            niezależnie od tego, ile ważyłam i czy byłam na dolnej czy górnej granicy normy,
            zawsze miałam więcej w biodrach niż w biuście - zazwyczaj było to ok. 22-25 cm
            więcej w biuście niż w talii i jeszcze z 5-7 cm więcej w biodrach).

            Mam wrażenie, że przydział w obrębie grupy (wazon, klepsydra, wiolonczela)
            odbywa się właśnie według oceny nóżek i długości tułowia. I tak:
            długi tułów --> wazon
            grube nogi --> klepsydra
            krótki tułów i szczupłe nogi --> wiolonczela

            Jak mi się będzie jutro nudzić, to posprawdzam, co dają różne kombinacje
            odpowiedzi. A, i jak mi wtyczka flashowa przestanie wariować, bo chwilowo nie
            chce tego wyświetlać, cholera jedna :(
            • maith Kluczowe są chyba OBRAZKI 12.02.08, 23:38
              Kombinacje odpowiedzi wprowadzają czasem w błąd bo traktują równorzędnie cechy o
              różnym poziomie ważności.

              Kształt pokazują wyraźnie OBRAZKI.
              Gdzie nogi są tylko dodatkowym elementem.
              Na obrazkach od razu widać istotny kształt :)

              Z obrazków wychodzi że:
              KLEPSYDRA
              -najszczuplejsza talia ze wszystkich,
              -równorzędne duże biust i biodra
              -i nie musi być dużą babą, może też być drobniutką, chudziutką Barbie

              WAZON
              - mniej wcięta niż u klepsydry talia,
              - talia dłuższa
              - biust raczej większy od bioder
              - szersze ramiona

              WIOLONCZELA
              - mniej wcięta niż u klepsydry talia,
              - ale krótka
              - biodra nieco szersze od biustu
              - raczej węższe ramiona
              • the_mariska Re: Kluczowe są chyba OBRAZKI 12.02.08, 23:57
                No to teraz mi zupełnie namieszałaś :) Ani nie mam grubych nóżek (bardziej niż
                przeciętnie), szczupłych to już na pewno nie, ani długiej talii, obwody w
                biuście i biodrach równe, talia wcięta o jakieś 26cm w stosunku do nich, i dalej
                ni cholery się nie potrafię sklasyfikować... O, wiem, jedyne co się u mnie
                szczególnie rzuca w oczy to dość szerokie ramiona, i całkiem spore uda. Niby
                klepsydra.

                I jak tak się czasem z czystej li tylko próżności przeglądam w lustrze, to nijak
                nie mogę tej klepsydry tam dojrzeć, już prędzej wiolonczelę jakąś. A od frontu
                to już wyglądam zupełnie jak jakaś gitara, klasyczna oczywiście, bo piersi
                sterczą mi bardziej do przodu niż na boki. Inna sprawa, że wiolonczela stojąca w
                kącie mojego pokoju (niestety nie moja, tylko braciszka, ale zawsze ;) ) ma dość
                długą 'talię' i za bardzo nie zgadza się z opisem T&S... Ale to tylko takie moje
                małe muzyczne zboczenie...
                • maith Re: Kluczowe są chyba OBRAZKI 13.02.08, 00:13
                  Moim zdaniem najważniejszym elementem klepsydry jest talia. Nóżki to pikuś.
                  Jeśli przypominasz wiolonczelę, to pewnie jesteś po prostu wiolonczelą.
            • mimet Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 15.02.08, 16:37
              Jeszcze jedna próba. :)
              Zapolemizuję z tym, że klepsydra ma grube nogi - może dlatego, że
              sama się za takową uważam, a łydki mam szczupłe w porównaniu do
              reszty ;)
              Moim zdaniem wygląda to tak:
              klepsydra ma zdecydowanie najbardziej wciętą, a do tego krótką
              talię. Jednocześnie szerokość na górze i na dole jest mniej więcej
              równa. Co prawda ja mam nieco szersze ramiona niż biodra, ale
              wazonem na pewno nie jestem - wazon ma na talię wydłużoną i poniekąd
              wygiętą, a nie wciętą, jest zbudowany bardziej proporcjonalnie bez
              żadnych "dramatycznych" przeskoków i wcale nie musi mieć szerszych
              ramion. Z kolei wiolonczela na pewno ma szersze biodra niż górę i
              tym się właśnie różni od klepsydry.No i ważne są też szczupłe nogi
              wiolonczeli.

              A zresztą, i tak mam wrażenie, że prawie wszystkie dziewczyny, które
              znam to albo wazony, albo kolumny. ;)
      • fioolkaa Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 15.02.08, 14:51
        jak dla mnie z wielkim tyłkiem, wiekszym od biustu (nigella ma dużo większy)
        powinno sie być wiolonczelą. to MM w takim razie czym była (95,57,90)? nóg też
        nie miała grubych, które rzekomo ma klepsydra
        • celea Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 17.02.08, 21:57
          z MM to w ogóle dziwne jest. Raz miała większy tyłek, a raz większy biust. Ale miała jak na swoje kształty bardzo wąska talie, więc ja bym ją do klepsydry zaliczyła.
          W ogóle to ja nie wierzę, że MM miała 90cm w biodrach ;) Po prostu nie.
          Ja mam 92cm w biodrach, a mam tyłek dużo mniejszy od MM.
          100cm to ona tam miała przynajmniej. W tą super wąska talie 57 też mi się wierzyć nie chce jak patrzę na jej zdjęcia.
          No chyba, że w bardzo ściśniętym gorsecie.
          Co prawda Marilyn miała różne wymiary w różnych okresach w swoim życiu (jak każdy), ale to 95-57-90 po prostu jest delikatnie mówiąc przesadzone.
          Patrzcie:
          www.amoeba.com/dynamic-images/blog/Job/Marilyn-Monroe-oversized-postcard--.jpg
          Tutaj w ogóle na te wymiary nie wygląda.
          W ogóle 90cm to przecież małe biodra i przypisywanie takich MM (a wiadomo, że Marilyn miała nienaganne i bardzo kobiece biodra)jest trochę śmieszne. Przynajmniej dla mnie ;)
          • celea Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 17.02.08, 22:11
            A propo talii osy:
            www.widelec.org/talia_osy,id,1345.html
            Tylko się nie przeraźcie :D
            Ta pani ma 38cm w talii. Rekordzistka.
            Ale jak dla mnie to masakra.
          • martulka_s Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 17.02.08, 22:15
            Ja gdzieś czytałam, że MM oscylowała wymiarowo w okolicach obecnych rozmiarów
            konfekcyjnych 42-44. Wydaje mi się to dość prawdopodobne, jeśli chodzi o biust i
            bioderka. 90 moim zdaniem odpada.
          • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 17.02.08, 22:57
            Aż wygrzebałam mój strój kąpielowy i strzeliłam sobie fotkę z podobnego ujęcia.
            I wychodzi jak nic, że mam większy biust, dużo węższą talię (i dłuższą - jestem
            jednak wazonem?) i porównywalne biodra. Przy wymiarach 91/67/97 i 155 cm
            wzrostu. Ponieważ MM była ode mnie wyższa, więc wierzę w te 95 cm w biuście,
            tyle że wtedy ona ma na tym zdjęciu z 70-75 cm w talii i co najmniej 100-105 w
            biodrach. Nie wierzę, że mogła przytyć/schudnąć 15-20 cm w talii i biodrach i
            ani pół cm w biuście.
            • lunyxa Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 23.02.08, 21:50
              Kasiamat chyba jestem Twoją siostrą sylwetkową :) Mamy bardzo podobne proporcje,
              jestem wyższa o 20cm i wymiary mam odpowiednio o pare cm większe od Ciebie, ale
              wygląda na to że jestem większą wersją Ciebie :) Też mam nogi solidne, kupowanie
              kozaków dramat itd. Co do długości Twojej talii to wg mnie wazon ma raczej
              więcej cm w biuście niż w biodrach i szczupłe nogi, więc Ty nim chyba nie
              jesteś. Chociaż sama mam problemy z określeniem siebie, więc się nie sugeruj tym
              co bredzę:P

              Niestety do pięknej klepsydry mi daleko a zawdzęczam to boczkom (doszłam do
              wniosku że to nie wina tłuszczu ale szeroko i wysoko ustawionych kości
              biodrowych na których układa się tkanka tłuszczowa, z tyłu wygląda to jak duży
              kwadratowy tyłek), masywnym łydkom i masywnym kończynom górnym a ściślej
              ramionom, bo nadgarstki mam chudziutkie). Ble. I co z tego że jest talia skoro
              nie ma ciuchów które należycie by ją wyeksponowały? Czasem jak patrzę na swoją
              talię i wąziutkie żebra w stosunku do wzrostu to myślę że wygląda to trochę
              groteskowo. Wszędzie czuję się duża. A tam mała. Ambiwalentne odczucia to
              produkuje i rozdwojenie jaźni:)

              A i mam pytanie odnośnie szerokości ramion. Porównujecie wymiary bioder w
              centymetrach i ramion zmierzonych wokół, czy też porównujecie szerokość bioder i
              ramion patrząc na swoje odbicie w lustrze?
              • kasiamat00 Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 23.02.08, 22:11
                > Porównujecie wymiary bioder w centymetrach i ramion zmierzonych wokół, czy też
                > porównujecie szerokość bioder i ramion patrząc na swoje odbicie w lustrze?

                Patrząc w lustro oczywiście. Bez przesady, prawie metra w obwodzie ramion nie
                mam :) Aż się zmierzyłam w ramionach - 93 cm, więcej niż w biuście. Ech, ale ja
                mam głupią figurę.
                • lunyxa Re: 5 różnych biuściastych typów figury, wszystki 23.02.08, 22:25
                  Aha.. Czyli jednak niekoniecznie jesteśmy siostrami:) Mam ramiona trochę szersze
                  od bioder patrząc z przodu ale w centymetrach prawie tyle samo mam ile w
                  biodrach, może 2cm różnicy. To logiczne bo w biodrach obwód idzie jeszcze w
                  pośladki:) A w biuście mam parę cm mniej. Kurcze dopiero teraz zauważyłam jaką
                  mam dużą górę:\ E, nie mogę być kręglem z takimi ramionami. Jednak zostaje ta
                  dziwaczna klepsydra:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka