Dodaj do ulubionych

dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozważania

25.01.08, 13:41
kupiłam sobie kiedyś marynarkę w sklepie nie uważanym za biuściasty - w tatuum. Kupiłam potem drugą, w innym kolorze i uwielbiam je obie, bo jak rzadko są dopasowane i w biuście i w talii.

Gdy ubieram marynarkę do stanika, który podnosi biust średnio, zaszewki wypadają mi za wyskoko... Więc noszę pod nią wyłącznie te staniki, co do których mam pewność, że podnoszą bardzo dobrze.

I teraz mój wniosek. Krawcy szyją biuściaste ciuchy tak, jak powinny wyglądać. Zostawiając miejsca na biust tam, gdzie on się powinien znajdować. W kiepsko dobranym biustonoszu biust wypada niżej, więc nie ma szansy, aby ciuch pasował. I nikt go nie kupi, bo jak wiemy, 90% Polek nosi źle dopasowane biustonosze.

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • aadrianka Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 13:55
      Coś w tym jest. Ale to nie tylko to. Nie bez przypadek modelki to
      przeważnie tzw. wieszaki - wysokie i tak szczupłe, że prawie bez
      kształtów. Uszyć ciuch, który dobrze będzie leżał na takiej figurze
      jest chyba mniejszym problemem niż uszycie czegoś na kobietę
      wprawdzie szczupłą, ale z widocznym biustem czy pupą. Taka np
      marynarka musi mieć miejsce na biust a jednocześnie podkreślać
      talię. Potrzebne są zaszewki, dobry wykrój, dobry materiał, itp,
      itd, etc. Jeśli nawet taki ciuch powstaje, jest przeważnie drogi.
      Ja osobiście zauważyłam,że im większa różnica obwodów talia-biust,
      tym większe mam problemy z kupieniem ciuchów. Ileż to ja się kiedyś
      naszukałam sukienki na studniówkę... W pasie miałam 56 cm (ech,
      piękne czasy), w biuście jakieś 92-93. Po prostu dramat.
      • szarsz Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 13:58
        aadrianka napisała:
        > talię. Potrzebne są zaszewki, dobry wykrój, dobry materiał, itp,
        > itd, etc. Jeśli nawet taki ciuch powstaje, jest przeważnie drogi.

        no właśnie. A potem prawie nikt go nie kupuje, więc okazuje się, że nie ma po co takich szyć. Dokładnie to chciałam przekazać, tylko niedopowiedziałam, dzięki :)
        • agamara1 Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:01
          musicie poszukac w angielskich sklepach sieciowych ;) oni szyja
          ciuchy na biusciaste kobietki :)
    • agamara1 Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 13:57
      yyyy jak kupuje h&m,m&s i mango i nigdy nie mialam problemu z
      biusciastymi rozmiarami ;)
      ale juz takie sklepowe zwykle ciuchy musialam kupowac o 2 czasem 3
      rozmiary wieksze i przerabiac u krawcowej :)bo w biuscie sie nie
      dopinalam np w koszulach i bluzkach nie rozciagajacych sie :/
    • mary_lu Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:00
      Z pewnością jest tu zaklete koło jak w biustonoszach (dlaczego się
      nie produkuje 75J? a kto zapyta o 75J, skoro nosi 85D? dlaczego
      obwody są rozciągliwe? Bo muszą pomieścić też piersi rozsmarowane za
      małą miską, itd.). Nie pasują na rozlazłe duże biusty, więc 90%
      posiadaczek dużego biustu ich nie kupi.

      Ale może jest jeszcze jeden aspekt... Jakoś mnie się te "biuściaste"
      ciuchy nie podobają. Za bardzo podkreślają biuściatość i mam
      wrazenie, że kobieta w nich wyglada "lekko i zgrabnie" niczym
      pancernik Patiomkin. Tak mi się kojarzą zwłaszcza kiecki z
      Bravissimo.

      Zdecydowanie wolę sukienki z Reserved itp., które jakieś tam miejsce
      na biust mają, są dopasowane w talii, a materiał jest na tyle
      rozciagliwy, żeby moje cielsko zmieścić i na tyle ścisły, żeby je
      trochę uformować i dostosować nieco do "średniej krajowej".

      Marynarek nie lubię, na szczęście nie muszę ich nosić i zastępuję je
      elegantszymi sweterkami, które moim zdaniem delikatniej na
      biuściastych wygladają. Problem mam tylko z bluzkami koszulowymi,
      które uwielbiam, a muszę kupować te z dodatkiem lycry i wpinać
      maleńkie agrafki między guziki, żeby nic sie na biuscie nie
      rozłaziło.
      • aadrianka Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:06
        A ja właśnie i bluzki koszulowe i marynarki uwielbiam. O ile
        marynarki trafiają się np zapinane tylko pod biustem, o tyle bluzka
        koszulowa to dla mnie wybór między "dopasowana i rozłażąca się na
        biuście" a "nierozłażąca się na biuście, zwisająca swobodnie".
        Patent z agrafkami bezczelnie skopiuję, pozwolisz? Genialny pomysł:)
        • bathilda Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:12
          Agrafki to pomysł genialny. Ja akurat muszę stosunkowo często w żakiecie i
          koszuli więc na bank wykorzystam.

          Co ciekawe, ja z żakietami sobie jako tako radzę - jest kilka firm które ma
          fajne fasony. Ale bluzka? Dramat. No chyba że elastyczna.

          U mnie problemem jest to, że w większości sklepów nie można "rozparować"
          kostiumu. A ja potrzebuję spódnicę 38 i żakiet 40. Słowem zwykle mam wybór
          pomiędzy "spódnica mi zjeżdża i przy każdym ruchu kręci się na biodrach" a
          "żakiet nie pozwala mi oddychać". :/
        • mary_lu Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:13
          Pewnie że pozwalam na kopiowanie. Co, tylko ja mam się rano męczyć
          wściekła jak diabli, że normalnie jednym ruchem wpinam od spodu
          agrafkę tak, żeby trzymała dolną warstwę materiału, ale nie
          przebijała na zewnątrz, a jak się spieszę, to dziesięć razy muszę
          dziabać? ;)
          • aadrianka Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:25
            :( ja to w ogóle mam dwie lewe ręce, więc już widzę te poranne
            zmagania. Widzę i słyszę:) Albo też zapnę się tak udatnie, że w
            najmniej odpowiednim momencie agrafka się rozepnie i ukłuje.
            Biuściastym to zawsze wiatr w oczy... w biust... yyy, pod górkę
            mają...
            • charm Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 14:56
              Znam ten ból - wymiary (w fieście, która trochę przypłaszcza) 103/64/98....
              Nie mam żadnego żakietu "normalnie" zapinającego, który mogę zapiąć, pozostają
              tylko takie zapinane poniżej biustu, a generalnie przywykłam do chodzenia w
              rozpiętych (choć nie jest to zbyt eleganckie...)

              Podobnie wygląda historia z bluzkami koszulowymi, i innymi nieelastycznymi
              ubraniami, w których nie chcę wyglądać jak w worku...

              Pozostaje krawcowa...
            • szarsz zamiast agrafki polecam ze dwie haftki :) 25.01.08, 15:35
              przyszyte w strategicznych miejscach.
              • chaje_shukarije Re: zamiast agrafki polecam ze dwie haftki :) 25.01.08, 20:46
                ja się agrafkuję od liceum i nie zliczę ile kompletów takich małych agrafeczek z
                pasmanterii już pogubiłam :) zawsze zabawny jest moment kilka minut przed
                wyjściem jak nie mogę znaleźć żadnej wolnej i ryję w szafie sprawdzając czy nie
                mam gdzieś zakonspirowanej przy innej koszuli ;)
                zdarzało mi się też zaszywać koszulę w strategicznym miejscu, ale nie lubię tego
                bo później trzeba przez głowę ubierać
                podoba mi się też pomysł z haftkami - trzeba przetestować (chociaż nie mam na
                razie pomysłu jak je wszyć)
                a tak w temacie koszul to dorwałam kiedyś w "benettonie" koszulę h&m, która ma
                tak fajnie koło biustu przymarszczany materiał - małobiuściastym ta obfitość
                tkaniny pewnie dodaje kilka centymetrów w strategicznym miejscu, a mi akurat
                pozwala swobodnie się dopiąć :)
                • maith Przyszyj zatrzaski- są na stałe a się rozpinają :) 25.01.08, 22:01
                  Po co się szarpać z agrafkami, jeszcze się pokaleczyć można...
                • ananke666 Re: zamiast agrafki polecam ze dwie haftki :) 25.01.08, 22:24
                  > a tak w temacie koszul to dorwałam kiedyś w "benettonie" koszulę h&m, która ma
                  > tak fajnie koło biustu przymarszczany materiał - małobiuściastym ta obfitość
                  > tkaniny pewnie dodaje kilka centymetrów w strategicznym miejscu, a mi akurat
                  > pozwala swobodnie się dopiąć :)

                  Też mam taką, tylko z Vero Moda. Niestety, w rozmiarze L (niestety dlatego, żem niewysoka, a L wypada zwykle za długie dla mnie). W biuście pasuje, a jakże, ale rękawy to muszę wywijać :/ Ale i tak ją lubię.
          • aquira Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 20:14
            Nie tylko Ty się męczysz z agrafkami. Jak chcę dopiąć koszulę (na krótki rękaw
            [pod takimi nie mam nic prócz biustonosza], bo na długi po prostu zapinam na 2
            guziki, pod biustem), to nie da rady inaczej - trzeba ich użyć. Tylko dzięki nim
            miałam w czym iść na styczniowe wesele koleżanki. Znalazłam bardzo ładną koszulę
            i to nawet nieźle dopasowaną:) Chociaż przed tym musiałam się nieźle naszukać!
            Żadna bluzka na mnie nie pasowała, bo albo wisiała jak worek od kartofli (w
            talii), albo mnie spłaszczała, albo nie mogła się dopiąć w biuście.
            A ja mam tylko 98 cm!... W niektórych ciuchach wyglądam na małobiuściastą (nawet
            pewna znajoma stwierdziła, że pewnie noszę C, mimo, że wśród 75-tek chyba G
            (miskowo/polskie) byłoby na mnie dobre. Mówię o 75-tkach, bo pewnie biedna nie
            ma pojęcia, że istnieją inne obwody. Jak jej powiedziałam, że noszę 65H/J to sie
            dopiero zszokowała :P [bezcenne!])
        • mika_p Re: dlaczego nie ma ciuchów na duży biust - rozwa 25.01.08, 17:57
          Jeszcze można zapolować na bluzki z suwakiem - nawet przy wdechu nic się nie
          rozejdzie :)
      • maith Agrafki bym zamieniła na zatrzaski :) 25.01.08, 21:38
        Agrafki proponuję zamienić na takie okrągłe malutkie zatrzaski.
        Tu 3 różne zdjęcia, żeby było jasne, o czym mowa:
        www.pasmanteria.net/images/akcesoria/zatrzask_plast_bi.gif
        www.pasmanteria.net/images/akcesoria/zatrzask_plast_cz.gif
        www.pasmanteria.net/images/akcesoria/hm_st.gif
      • maith Supertekst 25.01.08, 21:40
        mary_lu napisała:

        > Z pewnością jest tu zaklete koło jak w biustonoszach (dlaczego się
        > nie produkuje 75J? a kto zapyta o 75J, skoro nosi 85D? dlaczego
        > obwody są rozciągliwe? Bo muszą pomieścić też piersi rozsmarowane
        > za małą miską, itd.).

        To wrzuciłam już do mądrych tekstów :)
      • maith Ciuchy z polskich sklepów (jakich) i z Bravissimo 25.01.08, 21:58
        -Ja tam Bravissimo uwielbiam. Bo ma zaszewki na biust. Jak pancernik Patiomkin
        to biuściasta moim zdaniem najbardziej wygląda w czymś, co tych zaszewek nie ma,
        w czym się nie mieści w biuście, a że w talii jej fruwa, to wychodzi, że cała
        gruba jest...
        Odcinanie pod biustem w Bravissimo bardzo mi się podoba. Mam też od nich jedną
        marynarkę - jest świetna, bo pasuje do mnie. Zwykłe marynarki są sztywne na dole
        (czyt. gruba)a na górze rozłażą się w biuście (czyt. tak gruba, że nawet
        marynarka na taką grubość w talii jest na nią za mała). Horror. A marynarka
        Bravissimo leży dopasowana :) Mam też od nich bluzkę bez śladu elastanu, która
        pasuje :)

        -Akurat tego typu cudeńko już wcześniej upolowałam w Polsce w Andre Renard
        (obecnie jakiś dział Wólczanki, Vistuli, czy czegośtam).

        -Mam też 2 świetne (polskie) koszule, wyglądające jak bez elastanu, ale z
        elastanem, a wyglądają także dlatego, bo są na suwaki, dzięki czemu nic mi się w
        biuście nie rozsuwa. Moja ulubiona jest kupiona w Galerii Centrum

        -W Tatuum czasem da się kupować rzeczy na bardziej kobiece kształty, np. jakiś
        czas temu z figurą-wazonem kupiłam tam świetne spodnie (gdzieindziej były tylko
        na cegły). Oczywiście klepsydrze by to i tak nie wystarczyło, ale to jednak jest
        (albo był) nieco bardziej nasz sklep.

        -Z polskich sklepów natomiast najbardziej polecam C&A, szczególnie z ich także
        nieco bardziej probiuściastą i probiodrzastą marką Yessica :)

        -W Kapp Ahlu też da się czasem całkiem fajne rzeczy na kobiece kształty kupić :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka