szarsz
25.01.08, 13:41
kupiłam sobie kiedyś marynarkę w sklepie nie uważanym za biuściasty - w tatuum. Kupiłam potem drugą, w innym kolorze i uwielbiam je obie, bo jak rzadko są dopasowane i w biuście i w talii.
Gdy ubieram marynarkę do stanika, który podnosi biust średnio, zaszewki wypadają mi za wyskoko... Więc noszę pod nią wyłącznie te staniki, co do których mam pewność, że podnoszą bardzo dobrze.
I teraz mój wniosek. Krawcy szyją biuściaste ciuchy tak, jak powinny wyglądać. Zostawiając miejsca na biust tam, gdzie on się powinien znajdować. W kiepsko dobranym biustonoszu biust wypada niżej, więc nie ma szansy, aby ciuch pasował. I nikt go nie kupi, bo jak wiemy, 90% Polek nosi źle dopasowane biustonosze.
Co Wy na to?