bluebebe
01.02.08, 16:18
Czy trafiły Wam się kiedyś modele, kupione w sklepie internetowym, które
wydały się Wam nie-do-końca-idealne? Żeby nie rzec II gatunku?
Ja kupiłam 3 szt. w bravissimo. Jeden już sprzedany i wysłany, nie zdążyłam
się mu przyjrzeć, ale dwa pozostałe...
- Freya Arabella - nie zdążyłam jeszcze odciąć metki, 2 razy przymierzałam,
dzisiaj odpadła od niego centralna kokardka. Nic wielkiego, ale nigdy nie
odpadła mi żadna kokardka od żadnego, nawet najtańszego biustonosza.
-Freya Myrtle. Ma kokardkę z aksamitki na środku. Aksamitka ma (wiadomo)
stronę 'puchatą' i stronę 'normalną'. Kokardka jest tak zawiązana, że zamiast
być stroną puchatą do oglądającego;) jest tą 'normalną'.
Oczywiście to nie są jakieś 'wielkie sprawy', ale zastanawiam się nad taką kwestią
- czy skoro wiadomo, że polski proszek Persil jest gorszy od niemieckiego, bo
polskie konsumentki dużo niższą jakość uznają za 'wystarczającą', to czy
sklepy te nie sprzedają nam jakiegoś drugiego sortu myśląc, że jak polska
konsumentka zobaczy i przymierzy taką Arabellę to i tak zemdleje z wrażenia i
nie przestraszy jej odpadająca kokardka?
Czy Wam trafia się zawsze Prima Sort?