Dodaj do ulubionych

Alternatywa dla Poczty Polskiej

03.06.08, 01:18
Byłoby fajnie, gdybyśmy wpisywały tutaj alternatywnych operatorów pocztowych, z którymi mamy jakieś doświadczenia. W tytule postu - nazwa operatora, w treści - recenzja, komentarze, pochwały, przestrogi:)
Obserwuj wątek
    • mauzonka Inpost 03.06.08, 01:25
      Polski operator, strona www: inpost.pl/

      Zdecydowana zaleta: baaardzo tanie przesyłki. Za ekspresowy list ze stanikiem z Warszawy do Bielska-Białej zapłaciłam chyba 2 złote!

      Moje doświadczenia:
      - śledzenie przesyłek nie do końca działa. Zanim ajent (bo to ajenci prowadzą agencje inpostu w róznych dziwnych miejscach, jak sklepy papiernicze, biura podróży, kioski:)) wprowadzi numer listu do systemu i można go zacząć śledzić, przesyłka już dawno jest na miejscu:)
      - ale wiele zależy od ajenta. Nadawałam w tym samym czasie 2 listy ekspresowe: jeden do Bielska, drugi do Szczecina. Do Bielska doszedł w 3 dni, do Szczecina - w 10:/
      - w agencji Inpostu w Szczecinie pracuje bardzo niekulturalny, bucowaty pan, który robi łachę, że w ogóle można odebrać u niego przesyłkę (listonosz nie zastał adresata w domu). W Bielsku za to ponoć są bardzo mili:)
      - wada: agencje, z racji tego, że są przykeljony do dziwnych b binzesików, są czynne w tzw. standardowych porach, na ogół do 17. Nie mamy żadnego urzędu Inpostu czynnego 24h/dobę.
      - wada: nie wszędzie wysyłają, tylko do miast, w których są agencje (można zobaczyć, jakie to miasta na ich stronie www).
      • fiamma75 Re: Inpost 03.06.08, 13:08
        Też mam same dobre doświadczenia z Inpostem.
    • magdalaena1977 Inpost 03.06.08, 01:27
      Mój kontakt był krótki i negatywny.
      Wracałam do domu i zobaczyłam, że z klatki wychodzi pan (wyglądający na umytego
      i chwilowo trzeźwego kloszarda) z torbą z logo Inpost. W środku budynku
      zobaczyłam, że na górze o skrzynki na listy (wówczas jeszcze starego typu) jest
      oparta duża przesyłka z logo Inpost, która o dziwo była adresowana do mnie. Ten
      człowiek po prostu zostawił list, tam gdzie każdy mógł go zabrać ! Na szczęście
      w środku był tylko katalog z biura podróży, więc ani specjalnie intymny ani
      niepowtarzalny, ale gdyby to było np. pismo z banku czy zakupy z allegro ...

      Od tego czasu nie jestem zainteresowna korzystaniem z usług Inpost. Poczta
      Polska jest nędzna , ale oni jeszcze gorsi.
      • victoria1985 Re: Inpost 03.06.08, 07:30
        a ja tam mam dobre doswiadczeni z in postem zawsze wszystko dochodziło w ciagu 3
        dni no i sa bardzo tani
        u mnie w bloku zamontowali teraz euro skrzynki wiec list normalnie wrzucają do
        skrzynki .
        W wawie jest jeden oodział czynny całodobowo
    • boziaj Inpost 03.06.08, 07:37
      uczucia mieszane
      1) przesyłki są tanie, paczka 5zł, list polecony ze stanikiem
      ok.2,5zł
      2) mozliwosc sledzenia przesylki rejestrowanej, ktora jednakowoz
      dziala srednio (wprowadzanie do systemu ma spory poslizg)
      3) muszę jechać do innej dzielnicy, zeby coś nadac :/
      4) doreczycielowi zdarzylo sie zostawic przesylke (poleconą)do mnie
      u sasiadki, gdy ja bylam nadawcą, miala miejsce analogiczna sytuacja
      mi to akurat nie przeszkadzalo, ale sasiedzi bywaja przeciez różni...
      5) zwykly (niepolecony) list inpost znalazlam wcisniety za 1 róg do
      mojej skrzynki pocztowej (caly by sie nie zmiescil, bo mają wielkie
      koperty firmowe); oczywiscie kazdy mogl to wyjąć...
      6) pani ajent nie potrafila mi wyjasnic, jak jest z odszkodowaniem
      za ew. zaginiecie przesylki, a na infolinie nie sposob sie dodzwonic
      • kocio-kocio Re: Inpost 03.06.08, 07:56
        Ja mam zdecydowanie negatywne doświadczenia.
        Ekspresowa przesyłka polecona szła do mnie (Warszawa) ze Skierniewic 4 tygodnie.
        • ganbaja Re: Inpost 03.06.08, 08:51
          Mam mieszane uczucia.
          Plucy
          1/ tanio
          2/ mam bliżej niż pocztę polską
          3/miła pani w tymże punkcie
          4/ w zasadzie szybka dostawa

          Plusów tyle, ale są wg mnie i minusy:

          - jeśli doręczyciel nie zastaje adresata w domu bardzo często nie zostawia
          żadnego avizo tylko od razy przesyłka wraca do nadawcy :-/

          - czasem dostawa jednak bywa długa, choć w PP tez tak bywa i to raczej częściej
          niż rzadziej.
        • victoria1985 Re: Inpost 03.06.08, 09:00
          o tyle pocieszajace ze do 25.08 poczta traci monopol na skrzynki
          pocztowe i do tego czasu musza byc wszedzie zamontowane euro
          skrzynki a w taka skrzynke spokojnie wchodza przesyłki inpostu.
          Mi jak na razie twu twu zadna przesyłka nie zgineła z inpostu a z
          poczty to i owszem
          Od dzis poczta strajkuje wiec in post bedzie jedynym sensownym
          rozwiazaniem
      • luliluli Re: Inpost 03.06.08, 08:52
        cena przystępna, czas doręczenie nieco dłuższy niż ma Poczta Polska,
        ale powaliło mnie na kolana zostawianie przesyłek sąsiadom...:) nasz
        był uprzejmy - oddał przesyłkę jeszcze tego samego dnia wieczorem;)
        • victoria1985 Re: Inpost 03.06.08, 09:06
          e to ze zostawia sasiada to nie nowosc mi osatnio listonosz tez
          zostawił paczke u sasiadów i to u takich sasiadów co niestety mogli
          sobie ja przygarnac . Nawet żadnej kartki mi nie zostawił ze oddał
          sasiada , dobrz ze byli na tyle uczciwi i powiedzieli ze czeka na
          mnie u nich paczka . Poszłam na poczte zrobic im awanture a oni w
          papierach mieli ze niby to ja ta paczkeodebrałam poprostu piekny
          syf :)
          • joannea Re: Inpost 03.06.08, 09:16
            dziewczyny, w Holandii, jezeli Pan Poczta nie zastanie odbiorcy w domu, z
            miejsca zostawia paczke u sasiadow. Na awizo jest nawet specjalne miejsce na
            wpisanie numeru domu, w ktorym mozna swoja przesylke odebrac: "zostawilismy
            przesylke u sasiada na Panstwa ulicy pod nr takim a takim" ;) Moze inpost sie
            wzoruje ;)
            Na poczatku mnie to mierzilo, ale w sumie system najwyrazniej dziala.
            • luliluli ot 03.06.08, 09:22
              cholera, mam nadzieję, że żona sąsiada ma inny rozmiar, bo jeszcze
              kiedyś mi podprowadzi jakiś ładny stanik:p
            • rockiemar Re: Inpost 03.06.08, 10:20
              W Hiszpanii natomiast zostawiaja wszystko pod drzwiami - listy,
              paczki, jak leci. Jesli list jest cieniutki, to wsuwaja go w szpare
              pod drzwiami. Za pierwszym razem lekko mnie zdziwilo zawiadomienie z
              banku lezace na podlodze w przedpokoju;) Ja i tak mam w sumie
              niezle, bo u mnie w bloku jest portier i on odbiera moje stanikowe
              (i nie tylko) przesylki.

              Tylko raz w zyciu widzialam tu awizo, kiedy do moje chlopaka
              przyszla paczka z ksiazkami wazaca 15kg.
    • songor Inpost 03.06.08, 12:19
      ja jestem zadowolona
      tanio
      tak smao blisko jak na poczte
      mila pani obslugujaca
      zawsze mam awizo jak mnie nie zasana
      szybko dochodzi (raz tylko gdy bylam nadawca to bardzo dlugo szedl)
    • m.arta.m Re: Alternatywa dla Poczty Polskiej 03.06.08, 12:47
      Ja mam same dobre doświadczenia z Inpostem.
      Zasadniczo więcej nim wysyłam niż odbieram (masa książek vs. jedne
      majtki).
      Główna ich zaleta to cena- 2,30 za to, za co w PP zapłaciłabym np.
      5,90.
      W moim przypadku zawsze przesyłki docierały szybko.
      Raz dostałam przesyłkę i awizo czekało w skrzynce.
      Jedyny minus- dopstarczyciel próbował wprowadzić mnie w błąd- na
      dowrocie wydrukowany jest skrót regulaminu- że na odbiór mam 14 dni,
      a on jako datę ostatecznego odbioru wpisał mi datę po tygodniu od
      niezastania mnie w domu...
      • julija_primic Re: Alternatywa dla Poczty Polskiej 03.06.08, 13:36
        2 przesylki ktore nie zmiescily sie do skrzynki (Dublin) zastalam
        oparte o moje drzwi, zdarzylo mi sie tez jak mieszkalam na parterze,
        ze listonosz wrzucil mi przesylke przez uchylone okno.
        Jesli jest jakas wieksza pazcka to nawet sie nie fatyguja zeby ja
        dostarczyc tylko zostawiaja awizo ale trzeba im przyznac, ze
        wysylaja to potem do poczty do ktorej jest mi najblizej ("moj" urzad
        pocztowy jest na jakims zadupiu)
        • yavanna86 inpost 03.06.08, 17:08
          uczucia mieszane.
          tanio.
          można śledzić przesyłkę.
          ale moja pierwsza nadana do mnie przesyłka szła miesiąc.raz wróciła do nadawcy
          bez śladu awizo.skrzynkę mam na furtce więc nikt się nie mógł bać psa,nie dostać
          do domu etc.za drugim razem dotarła.
    • kociatko_biusciaste PAF 03.06.08, 17:17
      Po tytułach postów wnioskuję, że wszystkie piszecie o InPoście. Też korzystałam
      kiedys z ich usług (co za ceny!:) ).
      Jest jeszcze inny operator, który działa na podobnych zasadach - PAF.
      www.paf.pl/
      Coby nikogo nie pomijać:)
      • osobliwosc Re: PAF 03.06.08, 22:51
        Moja wspólnota mieszkaniowa w miejscu, gdzie mieszkam od stycznia, wysyła swoje
        listy właśnie PAF-em. Jak na razie nie mam pozytywnych doświadczeń zarówno jeśli
        chodzi o czas doręczenia (2-3 tygodnie, zwykły list), jak i sposobu doręczenia
        (raz położyli mi list na wycieraczce - dobrze, że mieszkam na najwyższym
        piętrze, gdzie praktycznie nikt nie chodzi :-) ), ale pocieszam się, że sytuacja
        się poprawi, gdy wejdą te nowe skrzynki.
    • sheena777 inpost na kolejowej w warszawie -szok!! 03.06.08, 22:14
      pisałam juz o tym w watku pocztowym ale powtórze dla tych, kóre beda
      cos odbierac w "siedzibie" inpostu na kolejowej w warszawie.

      samo miejsce znajduje się w fabrycznej czesci miasta, obok jakichs
      starych magazynów i obskurnych budynków-hangarów. żeby znależc malą
      tabliczke z nazwa, musiałam sie troche samochodem pokręcic.
      następnie zagdką stalo się dla mnie wejście. najpierw trzeba wejść
      po wąskich zelaznych schodkach na antresolkę, a dalej były tylko
      wielkie zelazne drzwi jak do bunkra z czasów wojny, bez zadnych
      klamek czy inych otwierających wynalazków. przyjrzałam się ale nie
      wydedukowałam jak toto otworzyc, zatem zapytałam jakichs ludzi
      kręcacych sie na zewnątrz, jak tam się dostać. dowiedziałam się, że
      te drzwi to winda (!!!) i mam pojechać na górę. ok, wróciłam,
      znalazłam jakiś guzik i wciskam. oczywiście żadnej reakcji, guzik
      nie ściągnął windy. no nie, myślę sobie, zaraz wyjde na blondynkę.
      ale zauważyłam jakiś bialy wlącznik jak do swiatła. trudno,
      naciskam. rozległ się przeraźliwy dzwonek. przez glowę przemknęło
      mi, że uruchomiłam jakiś alarm i zaraz mnie ktos zhaltuje i odwiezie
      na komisariat. ale za drzwiami coś głucho jeknęło i zalomotało, i
      coś zaczeło zjezdzac w dół. zjechała ta "winda" czyli wielka
      platforma do wożenia towarów a w środku niespodzianka. malutka
      zasuszona pani, żywcem wicięta z "Misia" obsluguje windę, czyli
      wciska guziki aby zawieźc klienta na odpowiednie piętro. normalnie
      szeratony i hiltony wysiadają :)))

      a siedziba inpostu - rewelacja! ja rozumiem, że teraz jest moda na
      lofty i surowy styl wykończenia, ale takiego "biura" to ja w zyciu
      nie widziałam. kilkanascie (bardzo sympatycznych) osób na małej
      przestrzeni między stosami paczek, listów i innych przesyłek :)
      wnętrze "stylizowane" na powojenną ruderę z odpadającym tynkiem,
      rozbitymi cegłami i połaciami surowego betonu :D:D:D

      jak ktoś mi jeszcze raz wyśle cos inpostem, to sie zabiję własną
      pięścią :DD::D:D:D
      • kasica_k Inpost w Warszawie 03.06.08, 22:33
        Pewnego razu pewien... nierozgarnięty człek postanowił wysłać mi InPostem PIT-a,
        chociaż wcale nie musiał, bo PP wcale wtedy nie strajkowała. W celu odebrania
        przesyłki musiałam jechać ładny kawałek samochodem, co prawda w tej samej
        dzielnicy, ale jednak (a na pocztę mam dwa kroki). Punkt, do którego trafiłam po
        długich poszukiwaniach (żadnego szyldu, znaku, nic kompletnie!), okazał się
        mieścić w jakiejś szkole (technikum chyba), w sklepiku szkolnym skrzyżowanym z
        punktem ksero. Siedziało tam jedno dziewczę w wieku zbliżonym do licealnego
        (uczennica?) i to właśnie dziewczę wydało mi przesyłkę. Wpadłam wtedy na pomysł,
        żeby w/w osobie co roku wysyłać InPostem życzenia świąteczne, żeby też sobie po
        mieście pobiegał. Zrezygnowałam z prostego powodu - nie chciało mi się przebywać
        tej samej drogi jeszcze raz.

        Kolega też odbierał przesyłkę w szkole, tym razem podstawowej, w innej
        dzielnicy. Od woźnego usłyszał, że musi poczekać, aż skończą się lekcje, bo
        wcześniej to on go do szkoły nie wpuści. No i czekał.

        Morał: to chyba jakiś żarcik, nie firma? Nigdy więcej :)
        • victoria1985 Re: Inpost w Warszawie 04.06.08, 19:34
          he he niezle
          ja mam inpost w tesco (stalowa)wiec przy okazji robie zakupy
    • marioladabr czym za granicę? 04.06.08, 10:43
      Może ktoś wie czym wysłać list za granicę... byłam w kilku punktach
      pocztowych i wszystko zamknięta a muszę nadać stanik do Niemiec.
      Pomocy! Dziewczyna czeka na stanik!
      • pitupitu10 Re: czym za granicę? 04.06.08, 19:14
        Oj, chyba tylko firmy kurierskie, np. UPS.
        • agafka88 DHL n/t 04.06.08, 19:21
    • zarin Problem z InPostem 15.06.08, 18:18
      W poniedziałek rano sklep wysłał do mnie przesyłkę InPostem. Przez cały tydzień
      z konieczności siedziałam w domu, więc mam pewność, że nie było dostawcy.
      Dopiero w piątek moja przesyłka pojawiła się w opcji śledzenia na stronie. Jest
      tam informacja, że w czwartek dotarła do miasta docelowego, z tym że nie jest to
      moje miasto, a sąsiednie (mimo że w moim jest punkt IP, praktycznie na mojej
      ulicy). Jak mam to rozumieć - czy może w tym sąsiednim mieście jest coś w
      rodzaju sortowni (a jest niewielkie, więc wątpię)?
      Jutro chciałabym dzwonić do punktu IP i pytać, czy nie mają mojej przesyłki.
      Tylko pytanie, do którego: tego najbliższego mnie czy może tego w podanym na
      stronie "mieście docelowym"? Tylko że w tym mieście są z kolei dwa punkty...
      Ogólnie zaczynam się martwić, bo to zamówienie na dość sporą dla mnie kwotę.
      • baryszka Nigdy nie skorzystam z usług Inpostu! 02.07.08, 12:12
        Co prawda czekałam nie na stanik, ale na telefon, jednak... Żadnej paczki już im
        w ręce nie dam. Przesyłka kurierska, nadana w Gdańsku 12/06, powinna iść 2-3 dni
        robocze, uprzedzili że może być tydzień. Ok. Ale dopiero po 1.5 tygodnia dotarła
        do sortowni, i po prawie 2 do Warszawy. tydzień leżała w oddziale 1 zanim mi ją
        doręczono. Infolinia - nie odbiera. W centrali nic nie wiedzą, dostałam w końcu
        telefon do odpowiedzialnego za W-wę, obiecał mi przesyłkę już raz dwa. czekałam
        kolejne kilka dni, złożyłam skargę i... po 3 tygodniach dostałam paczkę.
        Zaznaczam, że nawet po strajku poczta dostarczała w góra 4 dni robocze :] Porażka.
        Inpostu absolutnie NIE POLECAM!!!
    • the.munsters Nigdy więcej InPostu 15.06.08, 18:29
      1 czerwca kupiłam na allegro Curvy Cate Portię, wpłaciłam pieniądze, wysłane 3
      czerwca. Śledzenie przesyłki zaczęło się dopiero 5.06. I nie ma. Od dłuższego
      czasu było napisane, że dotarło do miasta docelowego, teraz pojawiło się, że 13
      czewrca była próba doręczenia. Przecież to jakieś bzdury! Siedziałam cały dzień
      w domu i NIC nie było. :/
    • l-u-l-u Ja też Inpost'owi mówię Nie 02.07.08, 12:26
      na przesyłkę czekałam dwa tygodnie, na dodatek sama musiałam się o nią upomnieć
      czyli najpierw zadzwonić do centrali co z moją przesyłką, potem do oddziału w
      którym się znajdowała. Z oddziału oddzwonili po godzinie, że "przesyłka się
      znalazła" hmmmm..... czyli była zgubiona super.... no niestety trzeba chyba
      poszukać czegoś innego.
      • takajakwszystkie U mnie inpost działa:) 04.07.08, 19:03
        ja mieszkam w Lublinie i tutaj inpost dziala bez zarzutu. Raz przyszedł mi
        stanik, raz majtasy, potem znowu stanik - wszystko szybko, bez nerwów. Jedynym
        minusem jest opcja śledzenia wysyłki: zanim pojawil się status, ze jest w moim
        miescie- juz dawno miałam ją w rękach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka