NASZE TALENTY ;P

02.10.08, 16:13
W związku ze zlotami i nie tylko ujawniają się nasze różne talenty ;P
W tym wątku można też pozbierać różne "wynalazki" (jak kawowy peeling),
przepisy pozlotowe (o które padają pytania - osobna gałąź drzewka), i inne,
jak np biżuteria Mariselli ;)
Żeby nie było, że np ktoś po którymś zlocie podawał przepis na sernik albo na
ciastka - będzie wszystko w jednym miejscu ;)
    • charm PRZEPISY KULINARNE 02.10.08, 16:13
      Przepisy pozlotowe - to, o co pytają inne zlotowiczki ;-)
      • charm Ciasteczka owsiane 02.10.08, 16:19
        (ze zlotu krakowskiego)

        * ok 1,25 szklanki musli (zwykłe jakieś, najlepiej z owocami)
        * 1,5 szklanki mąki
        * ok 0,3-0,5 szklanki cukru + cukry waniliowego
        * 2 łyżeczki miodu
        * 1 jajko (jak bardzo małe to 2)
        * kostka masła (roztopić)
        * jakieś przyprawy (np cynamon, skórka pomarańczowa, czy co tam się ma pod ręką...)
        * ok 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia (choć jak zapomniałam, to się nic nie
        stało, i też wyszły ;P)

        Wymieszać wszystko razem (po prostu, wszystko do michy i łyżką ;P)
        Wychodzi taka śmieszna ciapa ;P

        I to na blaszkę najlepiej na papier ro pieczenia (rozpływają się trochę, więc
        trzeba robić odstępy ;))

        na ok 15 minut, 170 stopni (po upieczeniu są bardzo miękkie, twardnieją jak
        stygną, więc lepiej poczekać ze zdejmowaniem, tzn zdjąć z papierem ;))

        Aha, z podanej ilości wychodzi tego dość sporo, w domu robię z połowy porcji, i
        wychodzi tego niemało ;)
        • angella456 Re: Ciasteczka owsiane 02.10.08, 17:39
          Czy w tym wątku można też chwalić przepisy? Bo chociaż na zlocie nie byłam, to
          przepis mnie zafrapował, a że akurat wszystkie składniki były w domu...
          MNIAM. Właśnie pożeram.
          (Jeśli to jest wątek tylko na przepisy, to przepraszam za offtop i proszę o
          wykasowanie)
      • charm Sebastianki by Slim.fast (córki Slim.fast) 02.10.08, 16:22
        Były na zlocie wrocławskim - jak się okazało upieczone przez córkę Slim.fast -
        pyszne ;)
        (Ale uwaga, robić z połowy porcji)

        Przepis by Slim.fast

        Przepis z książki kucharskiej dla dzieci:

        Składniki:
        - pół kg mąki,
        - 2 białe czekolady,
        - 2 ciemne czekolady,
        - 2 jajka,
        - 1 torebka suszonych drożdży,
        - 1 cukier waniliowy,
        - 1 masło,
        - 2 łyżki miodu,
        - pół szklanki śmietany 30%
        - 1 szklanka cukru.

        Na małym ogniu w rondelku rozpuść jasne czekolady, pół kostki masła, i śmietanę,
        cały czas mieszając, odstaw masę na bok, aby ostygła. Włóż do miski pół masła i
        cukier, ubij mikserem na puszystą masę. Przełóż do miski masę z rondelka, dodaj
        drożdże, jajka, miód i mąkę, ucieraj wszystko mikserem około 10 minut. Pokrusz
        drobno ciemne czekolady (na kawałki wielkości rodzynek), dodaj do ciasta,
        zamieszaj łyżką. Odstaw miskę z ciastem w ciepłe miejsce na około 1 godzinę,
        może być dłużej, aby wyrosło. Nabieraj łyżką małe porcje ciasta i wykładaj na
        blachę, zostawiając odstępy. Włóż blachę z ciastkami do nagrzanego piekarnika i
        piecz każdą porcję ciasteczek około 10-15 minut w temperaturze 180 stopni.
        Proste, nie? :)
        • nessie-jp Uwaga merytoryczna 02.10.08, 19:11
          Dziewczyny, bardzo proszę
          • charm Re: Uwaga merytoryczna 02.10.08, 22:44
            Ja robiłam, też były na zlocie... ale...
            masło - standardowa kostka to 200g...

            A co do reszty się nie wypowiem - daję na oko - nigdy nie dawkowałam tak np
            cukru waniliowego - kupuję w kg opakowaniach, i dodaję na oko ;) albo mieszam ze
            zwykłym cukrem, żeby łącznie wyszła mi odpowiednia ilość i nie było za słodkie ;)
            (w sumie większość dodatków dozuję "na oko")
            • nessie-jp Re: Uwaga merytoryczna 02.10.08, 22:51
              Dzięki, w sumie najważniejsze to masło, bo jednak dodanie o 20% za dużo albo za
              mało tłuszczu może doprowadzić do spektakularnej porażki :) Z cukrem już sobie
              poradzę. Na oko :)
      • charm Sernik by teściowa Slim.fast 02.10.08, 16:24
        Również po zlocie wrocławskim, pieczony przez teściową Slim.fast ;-) i na prawdę
        pyszny ;)

        (przepis przeklejam z wątku wrocławskiego)

        Składniki:

        - 1 kg sera białego,
        - 1 szklanka cukru,
        - 2 opakowania cukru waniliowego,
        - z 8 jaj - 2 całe i 6 samych żółtek,
        - 2 szklanki mleka,
        - 10 dkg rodzynek,
        - 1/2 szklanki oleju.

        Ser utrzeć prawie na puch, można dodać owoce (np. brzoskwinie z puszki).
        Wszystko składniki podane powyżej wymieszać w malakserze, wyłożyć na blachę,
        piec, aż się zarumieni.

        Ubić pozostałe z 6 jajek białka z 1/2 szklanki cukru i cukrem waniliowym, dodać
        10 dkg wiórek kokosowych, wylać na sernik i zapiec do zarumienia.

        Konsumować ze smakiem. ;)
      • ucayali Rogaliki by Ptysiowa - zlot warszawski 02.10.08, 19:31
        Cytuję:
        Oto przepis na rogaliki:
        18 dag mąki
        10 dag masła
        5 dag cukru pudru
        1 żółtko
        5 dag zmielonych orzechów włoskich (akurat takie miałam pod ręką,
        ale można też użyć innych albo migdałów)
        Do posypania: 2 łyżeczki cukru waniliowego wymieszane z 2 łyżeczkami
        cukru pudru
        Ze wszystkich składników zagniatamy kruche ciasto (jeśli nie chce
        się uformować w kulę, tylko się kruszy, dodajemy masła, a jeśli jest
        zbyt klejące, to mąki, ale z podanych proporcji powinno wyjść OK).
        Formujemy rękami rogaliki, układamy na blasze wyłożonej papierem do
        pieczenia, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. Czas
        pieczenia - nie wiem dokładnie, ale trzeba zaglądać i wyjąć, jak
        lekko się zarumienią. Wyjmujemy, posypujemy i już:)
        Ptysiowa,
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=81443855&a=81499682
    • charm Kawowy peeling 02.10.08, 16:17
      Po wrocławskim zlocie pojawiły się liczne pytania i odpowiedzi, ale wątek już
      dawno gdzieś zaginął ;-)
      W każdym razie chodzi o prosty, skuteczny i rewelacyjny domowy peeling ;-)

      Przygotowanie:
      *trochę fusów z kawy (takie z ekspresu doskonale się nadają), trochę żelu pod
      prysznic, i inne dodatki wg uznania (cynamon, olejki eteryczne, oliwka, miód, itp)

      Uwaga:
      Bardzo brudzi, lepiej najpierw kąpiel i peeling, a potem sprzątanie łazienki 0
      nie odwrotnie!
      • satia2004 Re: Kawowy peeling 02.10.08, 17:20
        Popieram peeling kawowy :) Ekspresu nie trzeba mieć wystarczy zalać
        kopiastą łyżkę najtańszej mielonej kawy odrobiną wody i... zrobić
        fusy :) Ja dla poślizgu dodaję trochę żelu pod prysznic lub dla
        nawilżenia oliwki. A skóra po takiej terapii... gładziutka jak u
        niemowlaka!

        Oczywiście dodatki zapachowo-eteryczne jakie się komu podobają :D U
        mnie ostatnio króluje kawa+żel kokosowy :)

        --
        72/94
        • pierwszalitera Re: Kawowy peeling 02.10.08, 17:34
          Jeżeli jednak ktoś reaguje wrażliwie na kofeinę, to radzę jednak wypróbować najpierw w mniejszych ilościach i najlepiej nie wieczorem, tylko przy porannym prysznicu. Ja po pierwszym razie czułam się podkręcona jak na bateriach Duracella, na skórze czułam cały dzień mrówki i co chwilę miałam uderzenia gorąca. Od intensywnego zapachu kawy, który długo się utrzymywał, dostałam też trochę bólów głowy. Doszłam do wniosku, że mój domowy peeling z cukru, łyżeczki miodu i odrobiny soku z cytryny jest dla mnie lepszy i nie zapycha też odpływu wody. Przy rozszerzonych naczynkach, np. na udach i tak lepiej z kofeiną uważać.
          • fanaberia.fanaberia Wariant cukrowy 02.10.08, 20:18
            Łyżeczkę cukru z mydłem w płynie stosuję co pewien czas do peelingu dłoni.
            Proste, przyjemne, skuteczne :)
            • besame.mucho Re: Wariant cukrowy 02.10.08, 20:26
              Polecam, też stosuję ten sposób. A teraz, kiedy kaloryfery już
              grzeją i powietrze jest przesuszone - ładuję jeszcze na koniec na
              ręce grubą warstwę tłustego kremu i spać. Rano jest pięknie. (W
              momentach naprawdę mocnego wysuszenia skóry - jeszcze grubsza
              warstwa kremu, a na to rękawiczki).

              Sposoby sprawdzają się też na stopach.
        • martvica Re: Kawowy peeling 02.10.08, 17:43
          To jest rewelacja absolutna. U mnie fusy + żel + cynamon albo olejek cynamonowy.
          Nigdy nie robię z oliwką, bo o wiele bardziej brudzi wannę.
          • babajaga87 Re: Kawowy peeling - zatyka odpływ?... 02.10.08, 20:00
            Dziewczyny, a te fusy kawowe to nie zatkają mi odpływu?....
            • fanaberia.fanaberia Mnie nie zatyka :) b/t 02.10.08, 20:15

      • nessie-jp Re: Kawowy peeling 02.10.08, 19:13
        Dla leniwych i na szybko
        • fanaberia.fanaberia Re: Kawowy peeling - sucha/świeża kawa 02.10.08, 20:14
          Mnie zdecydowanie lepiej sprawdza się sucha kawa, nie fusy. Jako "poślizgu"
          używam oliwy (nie oliwki kosmetycznej, tylko normalnej oliwy kulinarnej). Efekt
          na skórze znakomity, na wannie gorszy, ale do przeżycia.
          Nie polecam natomiast rozdyźdywania kawy w jogurcie ani w śmietance. Próbowałam
          obu i do następnego dnia po zabiegu woniałam jak, za najmocniejszym
          przeproszeniem, obhaftowana przez niemowlaka. Nie pomagało ani szorowanie, ani
          perfumowanie. Uroda skóry nie rekompensuje strat moralnych ;D
      • besame.mucho Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:23
        Fajnie, że przypomniałyście temat, bo już dawno miałam sobie zacząć
        robić kawowe peelingi i zupełnie zapomniałam.
        Jedno pytanie co do tego peelingu - jest czysto mechaniczny, tzn.
        trzecie buźkę peelingiem i od razu zmywacie, czy trzymacie go
        jeszcze trochę po wymasowaniu twarzy?
        • fanaberia.fanaberia Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:32
          Stosuję kawowy tylko na ciało, na twarz nie próbowałam. Ciekawa jestem
          doświadczeń innych dziewczyn.
          Z ciała spłukuję od razu po wyszorowaniu.
          • besame.mucho Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:36
            W zasadzie to może on jest zbyt agresywny na twarz. Dopiero po Twoim
            poscie się nad tym zastanowiłam, bo ja większość domowych mazideł
            robię sobie jako peelingi/maseczki na twarz, więc tak sobie
            bezmyślnie z przyzwyczajenia zakładam, że kiedy ktoś pisze peeling
            to na pewno ma na myśli peeling do twarzy :).
            • nessie-jp Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:42
              Zdecydowanie odradzam na twarz, chyba że masz naprawdę bardzo tłustą, grubą i
              niewrażliwą skórę (boziu, ależ to... gruboskórnie zabrzmiało!) Przy
              jakichkolwiek skłonnościach do zaczerwienień, skórze wrażliwej czy naczynkowej -
              zdecydowanie NIE.
              • besame.mucho Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:45
                Chwała Wam dziewczyny, że odpowiedziałyście zanim poszłam się bez
                zastanowienia pięknić do łazienki ;). Przy bardzo wrażliwej, skłonnej
                do wysuszania się skórze zafundowałabym sobie niefajną zabawę.
                • fanaberia.fanaberia Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:57
                  > zafundowałabym sobie niefajną zabawę.

                  Jak ja kiedyś maseczką z pomidora. Nie wiem, co było gorsze - wygląd mojej skóry
                  czy rozczarowanie brakiem oczekiwanych cudownych efektów ;D
                • pierwszalitera Peeling do twarzy - łagodny 02.10.08, 22:42
                  Do twarzy jako łagodny peeling i jednocześnie maseczka przeciwko podrażnieniom nadaje się papka z płatków owsianych. Zalewa się je odrobiną gorącej wody, a lepiej naparem z zielonej herbaty, czeka chwilę aż się trochę rozkleją i lekko ostygną, i taką ciepłą jeszcze nakłada na oczyszconę twarz. Zostawia do lekkiego przeschnięcia, usuwa delikatnymi, okrężnymi ruchami mokrych dłoni i spłukuje sporą ilością wody. Twarz staje się gładka, aksamitna, ale nie podrażniona jak po gotowych, ostrych peelingach ze środkami myjącymi.
                  • besame.mucho Re: Peeling do twarzy - łagodny 02.10.08, 22:49
                    O, jaki fajny pomysł z zieloną herbatą. Z płatków owsianych zalanych
                    wodą czasem sobie robię i potwierdzam, że jest bardzo fajny. Ale
                    nigdy nie próbowałam zalewać go czym innym, a to może być ciekawe.
                    Za to dodawałam czasem do papki z płatków trochę mleka, śmietanki
                    albo miodu. Ze wszystkim była bardzo przyjemna.
                    • pierwszalitera Re: Peeling do twarzy - łagodny 02.10.08, 23:23
                      Garbniki w zielonej herbacie są podobno świetne dla cery. Japonki stosują tradycyjnie taką maseczkę "jadeitowy pocałunek". Zmieloną na proszek zieloną herbatę miesza się z gorącą wodą na papkę i nakłada na twarz. Raz próbowałam i byłam bardzo zadowolona. A małżonek się uśmiał i zrobił mi zdjęcie z papką jako Yoda z Gwiezdnych Wojen, bo twarz była faktycznie zielona. :-D Dobrze jest wziąć do tego celu herbatę ekologiczną, bo herbata z Chin jest często zanieczyszczona pestycydami. Istnieje nawet gotowa japońska herbata w proszku, ale ta jest trochę droga.
            • fanaberia.fanaberia Re: Kawowy peeling - pytanie 02.10.08, 20:43
              > W zasadzie to może on jest zbyt agresywny na twarz.

              Tak i mnie się widzi.
              Przepis wynalazłam gdzieś jako peeling ujędrniający (kofeina) do ciała i nie
              przyszło mi do głowy próbować inaczej. Ale może w wersji z fusami (które są
              znacznie bardziej miękkie niż sucha kawa) i bez intensywnego wcierania by się
              nadał. Tylko trzeba _naprawdę_ lubić zapach kawy, bo utrzymuje się na skórze
              dość wyraźny.
      • charm ZAPACH 02.10.08, 22:51
        Jeśli chodzi o zapach, to najlepiej dodać coś, co się komponuje z kawą, bo
        faktycznie zapach się utrzymuje... ale np waniliowy żel pod prysznic łagodzi ten
        zapach - kawa z cukrem waniliowym też ładniej pachnie ;P
        ewentualnie czekolada - mydło czekoladowe też się idealnie komponuje - skóra
        pachnie bardziej czekoladą niż kawą ;)

        Powiem uczciwie - nie da się tego zapachu zabić, da się oswoić ;)
      • ha.n.k.a Re: Kawowy peeling 03.10.08, 18:05
        Potwierdzam skuteczność. Najczęściej dodaje żelu pod prysznic do zaparzonych
        fusów, choć próbowałam mydła w płynie, jogurtu, śmietany i kefiru. Też było ok,
        nie pachniałam ani kawą, ani jak obhaftowana przez niemowlaka, za to w przypadku
        "żywnościowych" dodatków - trudniej było doszorować brodzik.
        Nie polecam na twarz - zbyt ostry, choć sama czasem używam na miejsce między
        brwiami, u nasady nosa. Bardzo szybko rogowacieje mi tam naskórek, zaczyna się
        łuszczyć, pojawiają się krostki i nic innego sobie z tym nie radzi.
    • maith Makijaże na zlocie warszawskim 02.10.08, 17:50
      A która forumka robiła nam te fajne makijaże? I doradzała kosmetycznie?
    • thorrey Daslicht - ciastka muesli -przepis 02.10.08, 20:06
      Fajnie by było, gdybyś wrzuciła przepis. Ciastka były naprawdę
      odlotowe, wcale nie suche i kruszące się jak normalne ciastka.
    • la_parisiene właścicielki ciasta czekoladowego w polewie szukam 02.10.08, 20:59
      j.w. - ciasto było mi dane zajadać u Mariselli w Krakówku, upieczone było w
      keksówce, pyszne, miękkie, delikatne, rozpływało się w ustach, polane czekoladą
      (chyba?)
      Bardzo proszę o ujawnienie się autorki/wypiekaczki i dopraszam się przepisu.
      A obywatelka Charm mogłaby wkleić przepis na jeden z jej słynnych chlebków :-P
      <oblizuje się>
    • masza.s POLECAM KSIĄŻKĘ/CD/FILM 03.10.08, 16:17
      Moim największym hobby jest literatura, pomyślałam więc, że miło będzie, jeśli
      będziemy się dzieliły tym, co czytamy, co lubimy czytać, jakiej słuchamy muzyki
      i jaki film jest godny obejrzenia. :)
      • masza.s Sandor Marai ,,Żar" 03.10.08, 16:18
        Jedna z lepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Literatura trudna,
        trochę smutna, ale ma w sobie właśnie taki ułamek chociaż pewnego rodzaju
        prawdy. Mój ostatni numer jeden, zdecydowanie polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja