Dodaj do ulubionych

Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji?

27.10.08, 23:34
Dziewczyny, to mój pierwszy post, więc witam serdecznie i wyrażam niebywałą wdzięczność z istnienia tego forum, które mam nadzieję poprawi chociaż trochę stan mojego biustu. Od niecałego miesiąca mam prawdidłowy rozmiar stanika i czekam na mityczną migrację; to moja ostatnia deska ratunku, gdyż zależy mi na podniesieniu biustu. W związku z tym mam prośbę o linki do autentycznych zdjęć samych biustów (bez stanika) przed migracją i po migracji. Bez żadnej interwencji chirurgicznej. Znalazłam jedno zdjęcie, ale ono wg. mnie nie obyło się bez interwencji chirurgicznej, o czym pisałam tutaj (na Lobbymałobiuściastych, chociaż ja jestem Dużobiuściasta, ale ktoś zalinkował do niego wątek):
www.locateadoc.com/pictures/jackson-robert-13673.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=76453069&a=86492583
Podajcie mi proszę jakieś zdjęcia, bo chcę sobie pomarzyć, jak będzie wyglądał mój biust za parę miesięcy, plissssss.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 00:07
      Alez oczywiscie, ze ta pani byla operowana! Wlasnie to jest wstrzasajace! Te dziwne kawalki ciala miedzy wlasciwa piersia a pacha, ktore ma na pierwszych zdjeciach, to jest jej wlasny biust! Ktory znalazl sie w tym miejscu i w takiej formie przez wieloletnie noszenie zlych stanikow. :( Wystarczyloby kobiecie dac dobry stanik (no dobra, kilka, zmieniajac wielkosc z czasem) i nie musialaby byc operowana. Zadnej narkozy, zadnego ciecia, zadnego szycia, zadnego ryzyka powiklan pooperacyjnych, zadnych blizn. Kilka, kilkanascie miesiecy w staniku odpowiedniej wielkosci.

      Zdjecia migracji pewnie nikt Ci nie da - nie wiem, czy ktos sie ofotografowywal, a nagich zdjec i tak tu nie publikujemy, ale mam dla Ciebie inna rade. Zrob sobie zdjecie bez stanika. Moze byc w obcislej koszulce. Z przodu i z profilu. Nos dobre staniki i tylko dobre staniki. Cyknij sobie kolejna fotke na swieta Bozego Narodzenia, poczatek Wielkiego Postu i Wielkanoc. I sama zobaczysz co u Ciebie sie zmienilo. Jak chcesz przyspieszyc proces kup sobie stanik do spania. (szczegoly tu.)

      A tak ogolnie rzecz biorac to po pierwsze - cierpliwosci, zle staniki nosilas przez lata, chcesz by po 4 tygodniach nie bylo po tym sladu? Po drugie nie nastawiaj sie, ze nagle bedziesz miala piersi jak wyfotoszopowane modelki z playboya. Jak niewyfotoszopowane tez. Owszem Twoje piersi prawie na pewno sie poprawia. Ale w ich wlasnym zakresie, nie przeskoczysz pewnych wlasciwosci swojego organizmu.
      • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 02:00
        Wszystko rozumiem, że na poprawę biustu trzeba poczekać. Ja daję sobie ok. roku. I dlatego tak chciałabym zobaczyć biusty innych po migracji i przed migracją, żeby sobie marzyć, że u mnie będzie tak samo. O ile centymetrów może się podnieść biust przy rozmiarze 34G? Spróbujmy chociaż sprecyzować tę migrację, bo na razie rozmawiamy o niej jak o jakiś krasnoludkach - każdy w nie wierzy, a nikt ich nie widział. Mnie chodzi o podniesienie biustu, nie zależy mi na jego powiększeniu, bo i tak już mam duży, a bułek chyba w ogóle nie mam, choć w niewłaściwym rozmiarze stanika oczywiście miałam, ale po zdjęciu stanika nie. Po prostu piersi mam obwisłe i nieco spłaszczone i chcę wiedzieć, na ile konkretnie wygląd piersi jest w stanie się poprawić. Może jednak da się tę migrację udokumentować odpowiednimi zdjęciami i parametrami, a nie tylko zdjęciami w staniku.
        • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 02:03
          Żeby uściślić - mam 28 lat, nie rodziłam ani nie karmiłam, choć miałam w życiu pewne kilkukilogramowe wahania wagi.
        • kasica_k Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 02:19
          "Migracja" to nie jest podniesienie biustu, tylko powrót różnych wałków i bułek,
          będących częścią biustu, a wypchniętych na boki za małymi stanikami, na swoje
          miejsce (do miseczek).

          Co do efektów typu podniesienie i ujędrnienie, to niektóre osoby tego
          doświadczają, inne nie. Niestety, raczej nie zwykłyśmy tutaj fotografować się
          bez staników :) Więc na tego typu dowody raczej nie masz co liczyć.
        • klymenystra Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 09:21
          Jak pisze Kasica migracja nie jest podniesieniem biustu, ale... Mi sie podniosl
          o 5 cm.
          • winter76 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 09:49
            Dziewczyny mają rację-nawet jak któraś ma takie zdjęcia to nikt ich nie wstawi na ogólnodostępnym forum!
            U mnie migracja poszła na początku bardziej w kierunku zmiany rozmiaru.Dopiero teraz,po 7 miesiącach noszenia dobrych staników widzę poprawę w wyglądzie piersi.
        • olusimama Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 19:48
          mój się podniósł o prawie 5cm.

          Kiedyś dawno temu, załamana stanem mojego biustu po 2lewtnim karmieniu, w
          ramach autodestrukcji ;-) zmierzyłam odległość piersi od pępka. (przez pępek
          poprowadzić linię prostą i od niej mierzyć do krawędzi zwisających piersi)
          Przypomniałam to sobie po kilku miesiącach od prawidłowego ostanikowania (noszę
          dobre staniki półtora roku, od 10 miesięcy dodatkowo śpię w biustonoszu). No i
          są wyżej o 4,5 centymetra jak obszył. W tym czasie z miseczki 32FF zmigrowałam
          do 32gg, która zaczyna bułkować (ale to może być wina faktu, że przytyłam, nie
          migracji).

          zdjęć nie pokażę, po takich "przed" nie posiadam, to raz, a dwa, nie pokazuję
          nagich fotek nikomu ;-0
    • l-u-l-u Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejscu? 28.10.08, 07:48
      Wiesz co, nie pogniewaj się, ale takie prośby budzą we mnie zawszę obawę, że za
      nimi kryje się jakiś niewyżyty zboczeniec.
      No wybacz, jesteś nowa na forum (nikt Cię jeszcze nie zna), a prosisz o zdjęcia
      piersi forumek. Rozumiem, że Ty bez wahania obfociłabyś się i wstawiła na forum
      lub wysłała nieznanej osobie - co by "mogła sobie pomarzyć".
      • joankb Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 08:02
        Mnie tam na początku wystarczały posty forumek - tych będących na forum rok
        dłużej niż ja. Że się poprawiło, podniosło, zmigrowało, zmieniły rozmiar.
        Myślisz, że komuś chciałoby się siedzieć na forum codziennie, co drugi dzień i
        bez przerwy zmyślać? kupować staniki w większym rozmiarze, a sprzedawać mniejsze
        (tanio...)?
        Też uważam stan mojego biustu za o wiele lepszy. Kropka. Zmieniłam rozmiar dwa
        razy. Kropka. Nie robiłam zdjęć bez stanika, bo nie miałam takiej potrzeby.
        Dalej nie mam. I na pewno bym im nikomu nieznajomemu w sieci nie wysyłała.
        • missmurder Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 09:16
          Też nie mam i nie będę mieć zdjęć bez stanika.
          Za to mam coraz ładniejszy biust, który nie dość, że przez pół roku zwiększył
          się o ok.5cm w obwodzie, to jeszcze się nieco podniósł. Żyć nie umierać ;) Póki
          pod biustem mi nie zjedzie, bo tego nie chce... ;)
          • tinoola Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 09:18
            ja tez nie mam takich zdjec - chociaz czasami zaluje ze nie
            obfocilam sie przed, tak dla wlasnego uzytku, aby potem moc sie
            porownac:)

            jednak golym okiem i namacalnie juz widac/czuc ze powoli wszystko
            wraca na swoje miejsce :)

            pzdr
            t.
            • missmurder Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 10:27
              tinoola napisała:

              > ja tez nie mam takich zdjec - chociaz czasami zaluje ze nie
              > obfocilam sie przed, tak dla wlasnego uzytku, aby potem moc sie
              > porownac:)

              Pisałam już gdzieś wczoraj, ostatnio przymierzyłam stary, niegdyś najbardziej
              ulubiony stanik. I nie potrzebuję żadnych fot "przed", stanik sam pokazuje, jak
              się zmieniło. Owszem, wcześniej, jak wiadomo i jest oczywiste, nie był idealny.
              Ale jakoś to w miarę wyglądało, biust powiedzmy że wchodził w miski (a że
              regularnie wyjeżdżał to inna sparawa ;)). Teraz natomiast nazwanie go
              sutkozakrywaczem to za mało. Wyglądam w nim tak groteskowo, że nic tylko paść ze
              śmiechu i natychmiast zdjąć z siebie ;)
              • tinoola Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 10:33
                ja tez zostawilam sobie taka jedna perelke w rozmiarze 75b i jak mam
                dola to ja przymierzam :) i caly czas sie zastanawiam jak ja to
                moglam tyle lat nosic ;)

                pzdr
                t.
            • plica Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 21:44
              ha! a ja sie obfociłam. oczywiscie przy calkiem innej okazji, ale mam porownanie :)
              i swtierdzam tak, to dziala. poza tym ostatnio moja wlasna mama zwrocila mi uwage - ale Ci sie ladny ksztalt piersi zrobil :) takie zebrany, kulisty :)
          • kuraiko Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 15:29
            a ja takie mam i niebawem zrobię nowe :P to już 3 seria będzie. w
            ostatnich nie było widać żadnej różnicy, oprócz ładniejszej skóry :(
      • babka-lancetowata Re: Czy ta prośba nie wydaje Ci się nie na miejsc 28.10.08, 21:05
        l-u-l-u napisała:

        > Wiesz co, nie pogniewaj się, ale takie prośby budzą we mnie zawszę obawę, że za
        > nimi kryje się jakiś niewyżyty zboczeniec.
        > No wybacz, jesteś nowa na forum (nikt Cię jeszcze nie zna), a prosisz o zdjęcia
        > piersi forumek.

        Dziewczyny, wolnego. Nie miałam złych zamiarów. Nie wiedziałam, że w galerii są tylko zdjęcia staników, bo do niej przecież nie mam dostępu. Zalinkowano jedno zdjęcie interwencji chirurgicznej, a początkowo myślałam, że to ma być efekt migracji. Myślałam, że macie jakieś przykłady innych zdjęć, niekoniecznie waszych, ale z jakiegoś bloga czy forum o stanikach, być może zagranicznego.
    • aadrianka Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 09:13
      O ile mi wiadomo (chociaż prawdę mówiąc, nie sprawdzałam;)),nie
      istnieje żaden serwis, prezentujący biusty "przed" i "po" zmianie
      rozmiaru na właściwy. Aż tak dalekosiężnych wpływów i skutków Lobby
      nie ma (i całe szczęście, moim zdaniem). Naprawdę oczekujesz, że
      ktoś nieznanej osobie wyśle fotki nagiego biustu, by mogła sobie
      pomarzyć?
      Nadto, migracja najprawdopodobniej i tak Cię nie ominie, choć trudno
      wyrokować, jaki będzie miała przebieg i rozmach:)Oglądanie cudzych
      nieubranych zdjęć niczego tu nie przyspieszy.
      • brykanty Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 10:39
        No chyba że się wierzy w coś takiego jak zapatrzenie. Magdalena Samozwaniec pisała, że kiedyś młodym paniom w ciąży zalecano wpatrywanie się w Apollina Belwederskiego i zakazywano patrzeć na różne paskudztwa, bo "się zapatrzy" i dziecko takie się urodzi.


        Zapatrzysz się w podniesiony i zmigrowany biust --> tobie też zmigruje i się podniesie
        • sylwia-osama :D 28.10.08, 11:07
          brykanty napisała:

          > Zapatrzysz się w podniesiony i zmigrowany biust --> tobie też zmigruje i si
          > ę podniesie

          świetne :))))))))
        • pierwszalitera Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 11:13
          brykanty napisała:

          > No chyba że się wierzy w coś takiego jak zapatrzenie. Magdalena Samozwaniec pis
          > ała, że kiedyś młodym paniom w ciąży zalecano wpatrywanie się w Apollina Belwed
          > erskiego i zakazywano patrzeć na różne paskudztwa, bo "się zapatrzy" i dziecko
          > takie się urodzi.
          >
          >
          > Zapatrzysz się w podniesiony i zmigrowany biust --> tobie też zmigruje i si
          > ę podniesie

          No to ja od dzisiaj wpatruje się intensywnie w zdjęcie Giselle Bundchen. Takim ciałem nie pogardzę. ;-)))))
        • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:29
          Nie chodzi o zapatrzenie, tylko o to, czy warto się łudzić przez rok czasu. Po co sobie robić niepotrzebnie nadzieje.

          To jest coś takiego, jak otyłemu dasz nadzieję na jakąś cudowną dietę. Też się będzie pytał innych, czy ją stosowali, ile chudli na miesiąc i czy mają na to jakieś dowody zdjęciowe.
          • joankb Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:57
            Serio?
            Nie jest nas tak dużo. Lobby nie ma ani charakteru komercyjnego, ani nie jest to
            rodzaj badań naukowych. Wtedy takie zdjęcia na pewno gdzieś by były, choćby do
            pochwalenia się.
            Migracja, poprawa kształtu i kondycji biustu pojawiły nam się jako efekt niejako
            uboczny.
            Dziewczyny chciały po prostu dobrych, podtrzymujących, ładnych staników. Potem
            się okazała, że lata noszenia tych złych pogorszyły kondycję biustu - i można to
            odwrócić, choć trwa.
            Mało kto robił zdjęcia - bo i mało kto spodziewał się takich ubocznych skutków.
            W obu galeriach jest trochę zdjęć wcześniej/później - w stanikach. I wierz mi,
            że nawet na tych zdjęciach, dla postronnej osoby - widać.
            Po prostu znajdź dobry rozmiar i dobry fason :)). I noś.
      • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:21
        Wiem, że niczego nie przyśpieszy, ale chciałam mieć dowody na to, że jest na co czekać. Bo na dzień dzisiejszy trudno mi sobie wyborazić, że biust się może samoistnie podnieść o 5 cm, tak jak tutaj pisały dziewczyny. I w tym sęk, czy jest sens, bym się łudziła przez rok czasu, że mi się poprawi. Bo najgorzej na coś czekać, a to nie nastąpi, albo podniesie się o symboliczny milimetr.

        Zresztą od czasu do czasu natrafiam na jakieś zdjęcia biustów przed i po operacji chirurgicznej. Więc nagi biust w internecie naprawdę nie jest jakąś wielką sensacją, tak jak wy to chcecie wyolbrzymiać. Przecież to wszystko jest anonimowe. Skoro są zdjęcia po operacji, to pomyślałam sobie, że może też są jakieś zdjęcia po migracji.
        • agafka88 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:25
          babka-lancetowata napisała:

          > Zresztą od czasu do czasu natrafiam na jakieś zdjęcia biustów przed i po operac
          > ji chirurgicznej. Więc nagi biust w internecie naprawdę nie jest jakąś wielką s
          > ensacją, tak jak wy to chcecie wyolbrzymiać. Przecież to wszystko jest anonimow
          > e. Skoro są zdjęcia po operacji, to pomyślałam sobie, że może też są jakieś
          zdjęcia po migracji.

          Ja na przykład w zyciu nie wrzuciłabym zdjęć swojego nagiego biustu do internetu
          - wg. mnie anonimowość w sieci to bzdura. Ale nic straconego - zrób zdjęcia
          swojego biustu teraz, za pół roku i po roku noszenia dobrych staników, a potem
          opublikuj w internecie - będzie dla przyszłych pokoleń :)
        • lawendowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:29
          babka-lancetowata napisała:

          Bo na dzień dzisiejszy trudno mi sobie wyborazić, że biust się może sa
          > moistnie podnieść o 5 cm, tak jak tutaj pisały dziewczyny. I w tym sęk, czy jes
          > t sens, bym się łudziła przez rok czasu, że mi się poprawi. Bo najgorzej na coś
          > czekać, a to nie nastąpi, albo podniesie się o symboliczny milimetr.

          Jak nie spróbujesz na sobie, nie przekonasz się. Może po prostu noś dobre
          staniki bez napalania się na spektakularne efekty... ja od początku mam ten sam
          rozmiar, ale biust mi się podniósł i zaokrąglił. Tak zupełnie samoistnie raczej
          się nie podniesie. Zresztą, skoro tyle osób pisze że to działa, po co jeszcze
          zdjęcia? Wszystkie kłamiemy? :>
        • missmurder Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:29
          Mogę Ci wysłać foto w staniku, który jeszcze wiosną wydawał się ok. 3 z
          Intimissimi (wiem, głupia byłam ;)) Pisałam o tym, w tym wątku, wcześniej. Wiem,
          że nie ma porównania, ale gołym okiem widać, że ewidentnie biust "urósł" i nie
          pasuje. Jak cholera nawet :D A nie przytyłam, więc to efekt migracji.
          Ale sprawa jest taka, że te zmiany to tzw. kwestia osobnicza. Jednej w obwodzie
          się zwiększy o kilka cm, innej o pół, którejś biust się podniesie bardziej,
          innej mniej lub stwierdzi, że w ogóle.
          Ja osobiście zauważyłam większy efekt podniesienia, odkąd sypiam w staniku...
    • nanafaza Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 11:53
      Rzeczywiście na to naprawdę potrzeba czasu.. i cierpliwości. Wątpię żeby któraś z dziewczyn udostępniła swoje zdjęcia.
      Kiedy tu trafiłam nie wierzyłam w te wszystkie opowieści, że biust się podnosi, powiększa, nabiera ładnego kształtu. Przypuszczałam, że skoro dziewczyny tak piszą to na pewno nie mają tak zniszczonego biustu jak mój ;) Dziś mam biust w bardzo dobrej kondycji, o niebo ładniejszy niż "za młodu" przed ciążą i karmieniem, podniesiony, zaokrąglony a nawet w miarę jędrny. Ale uzyskanie takiego efektu trwało prawie rok - noszenie dobrego stanika (nawet w nocy), wybieranie buł, masowanie, smarowanie, ćwiczenia...
      Tak że nie ma co medytować tylko działać :)
    • tfu.tfu Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 12:03
      wydaje mi się, że nie chodzi o nasze zdjęcia, tylko o przykład jakiejś strony,
      gdzie ta różnica byłaby widoczna. ja dopiero zaczynam migrować i dla
      przypomnienia zrobiłam fotkę w 38D ;) (teraz mam na sobie 34FF, a pewnie za 2
      miesiące będę mieć 34GG - jednak dobrze, że tego panasza nie oddałam ;))
      dziewczyny radzą też ćwiczyć i masować :) nie poddawaj się, po będzie lepiej (ja
      po tygodniu czuje różnicę: przestałam sie garbić!)
    • siamese67 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 15:20
      Jak już wcześniej koleżanki pisały - nikt "gołych" zdjęć
      biustu "przed" i "po" obcej osobie nie pokaże i już, mało kto robił
      sobie zresztą takowe.
      Mogę się podzielić swoim doświadczeniem, dość krótkim zresztą - mnie
      po pół roku ostanikowania nic nie zmigrowało, może minimalnie. Ale
      ja prawie nie miałam wałków, bułek żadnych, a za to od samego
      początku wiszące, miękkie piersi. Żadnego puszapa, żadnego
      skorupkowego stanika - zawsze miękkie, choć wcześniej ze zbyt
      luźnymi obwodami.
      Nie byłam w ciąży, nie karmiłam, kiedyś brałam hormony - jedynie po
      nich biust mi się ujędrniał, a po odstawieniu wracał do stanu
      poprzedniego. I nie spodziewam się ze swoim rozmiarem 30J/32H i dużą
      nadwagą dalszych istotnych zmian.
      Za to smarowanie odpowiednimi kremami i przeparatami daje jakieś
      efekty, ale trzeba je stosować stale, bo jak przestaję, to znowu
      zwisa na amen.
      To, co jeszcze u mnie wpływa na wygląd biustu, to ćwiczenia.
      Za to sam dekolt mam OK i na to zwracam uwagę.
      • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 21:51
        No właśnie, ja mam bardzo miękką konsystencję piersi. Dobrze czy źle dla ewentualnej migracji?

        Mam jeszcze dla was konkretne pytanie. Czy waszym zdaniem ten sam efekt jak po operacji można by waszym zdaniem osiągnąć tylko i wyłącznie za pomocą dobrego stanika i tej mitycznej migracji? Przypominam linka:
        www.locateadoc.com/pictures/jackson-robert-13673.html
        • missmurder Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:06
          Zacznijmy od tego, że to był naprawdę ciężki przypadek - mowa o linku rzecz
          jasna. I obawiam się, że jak ktoś tak strasznie się zaniedbał, to dobry stanik
          to za mało. Ale ile jest takich kobiet? :>
          Po drugie, migracja nie jest mityczna, serio. Wiem, że Tobie w tej chwili może
          się tak wydawać, ale jak będziesz nosić dobrze dobrane staniki, i co także
          bardzo ważne!, będziesz wygarniać codziennie buły podpachowe, no i spać w
          staniku (choć już zależy od osobistych upodobań i wygody), to po jakimś czasie
          zauważysz efekty. Nikt Ci nie powie, ile to potrwa, u każdej z nas to wygląda
          inaczej. I to też niekoniecznie będzie spektakularny efekt, ale jakiś efekt na
          pewno będzie.
          Ps. To jaką masz konsystencję piersi, moim zdaniem, nie ma aż tak bardzo wpływu.
          Dobry stanik i "ćwiczenia" to podstawa.
        • joankb Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:10
          Jedyna uczciwa odpowiedź na to pytanie - nie wiem.
          I to na pewno nie jest czary-mary, wskakuję w stanik i już....
          Ale - rehabilitacja po takiej operacji trwa z rok. Nieudanych jest - spory procent.
          Przez rok możesz spróbować czegoś innego, na pewno nie aż tak nieodwracalnego i
          drastycznego.
        • kasiadj07 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:14
          Ja mogę potwierdzić, już o tym pisałam niedawno w innym wątku - noszę dość
          dobrze dopasowany stanik od czerwca i widzę dużą poprawę. U mnie nie było
          jakichś specjalnych bułek, tylko sflaczały, smętnie zerkający:) do dołu biust. W
          tej chwili piersi mam zaokrąglone, "patrzące" do przodu, po zdjęciu biustonosza
          oczywiście się opuszcza, ale kształt pozostaje na stałe (na początku zaokrąglony
          był tak gdzieś z pół godziny po zdjęciu stanika i stopniowo się wyciągał:), z
          miesiąca na miesiąc efekt utrzymuje się coraz dłużej i nawet nie zorientowałam
          się kiedy, a wstałam rano i zdziwiłam się, że moje piersi wyglądają, jakbym
          dopiero zdjęła stanik:)
          Rozmiar miseczki mi się nie zwiększył, a wręcz wprost przeciwnie, ale za to jest
          duża poprawa w jędrności, poza tym kondycja skóry na piersiach jest doskonała,
          zniknęły prawie wszystkie rozstępy powstałe wskutek grawitacji w złych stanikach.
          Tak więc potwierdzam z całą stanowczością, efekt ze zdjęcia jest możliwy bez
          operacji plastycznej!!! oczywiście nie gwarantuję, że Twój biust zareaguje
          podobnie. Ja nie oczekiwałam żadnych efektów poza wygodą. Na pewno warto ponosić
          dobrane staniki, nic nie ryzykujesz, a pod iść pod nóż to już nieodwracalne...
          Powodzenia:)
          • missmurder Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:28
            > Tak więc potwierdzam z całą stanowczością, efekt ze zdjęcia jest możliwy bez
            > operacji plastycznej!!!

            Ten drugi biust pod pachami też wg. Ciebie jest w stanie sam (w sensie dobry
            stanik, wygarnianie) zmigrować? :> Ja jakoś nie jestem przekonana...
            • kasiadj07 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:51
              Wspomniałam, że ja nie miałam jako takich bułek podpachowych, chodziło mi
              jedynie o kształt piersi. A te bułki na zdjęciu to autentycznie tragedia, nie
              wiem, czy cokolwiek mogłoby im pomóc, ale ekspertem nie jestem i nie aspiruję do
              tego tytułu:)
            • sheena777 Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 23:35
              missmurder napisała:

              > Ten drugi biust pod pachami też wg. Ciebie jest w stanie sam (w
              sensie dobry
              > stanik, wygarnianie) zmigrować? :> Ja jakoś nie jestem
              przekonana...

              przy stałym nacisku migruje nawet kość (aparat ortodontyczny
              przesuwa przeciez zęby) wiec sądzę że buły, nawet tak wielkie, też
              można przy odpowiednim traktowaniu przesunąć. wazne zeby cały czas
              (równiez w nocy) nosic odpowiedni stanik no i to wymaga czasu. tak
              zaawansowana deformacja zdecydowanie nie zmieni się w kilka tygodni.
        • pierwszalitera Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 28.10.08, 22:28
          babka-lancetowata napisała:

          > Mam jeszcze dla was konkretne pytanie. Czy waszym zdaniem ten sam efekt jak po
          > operacji można by waszym zdaniem osiągnąć tylko i wyłącznie za pomocą dobrego s
          > tanika i tej mitycznej migracji? Przypominam linka:
          > www.locateadoc.com/pictures/jackson-robert-13673.html


          Babce na zdjęciu nie tylko wycięto bułki podpachowe, tylko dodatkowo pomniejszono biust, więc takiego efektu się nie spodziewaj.
        • olusimama Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 29.10.08, 09:13
          moje piersi też były bardzo miękkie. Teraz są dużo jedrniejsze, "zwarte" w sobie
          widać to i w dotyku też wyraźna jest różnica, o czym donosi mój małżonek.
    • babka-lancetowata Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 29.10.08, 19:58
      Gwoli ścisłości - ja nigdy nie brałam pod uwagę operacji - po prostu boję się błędów w sztuce lekarskiej, skutków ubocznych i tego, że operacja nie daje efektu na całe życie. I właściwie byłam już pogodzona ze swoim obwisłym biustem, gdy trafiłam na to forum i naczytałam się o tej rzekomej poprawie kondycji piersi po dobraniu odpowiedniego stanika. I się rozmarzyłam... Jak czytam, ze biust się może podnieść nawet o 5 cm, to po prostu przebieram nogami z radości. Mnie by usatysfakcjonowało chociaż 3 cm i przemigrowanie tłuszczu z dołu piersi do góry, bo bułek pod pachami nie mam.

      Ale powiem wam o pewnym dziwnym zjawisku, którego doświadczyłam jeszcze przed tym, jak się dowiedziałam o zjawisku migracji. Otóż niczego nieświadoma przez długi okres czasu miałam zwyczaj siedzenia dzień w dzień po kilka/kilkanaście godzin przed komputerem trzymając nogę opartą o podłokietnik krzesła. Do tego stopnia, że po prostu zrobiło mi się na stałe wgłębienie w udzie! Przestraszyłam się jak to w końcu spostrzegłam. To wgłębienie było od boczno-tylnej strony uda, więc zauważyłam je dopiero podczas przymierzania krótkiej spódniczki. Oczywiście przestałam tak siadać i po kilku miesiącach udo wróciło do normy, choć wprawne oko jeszcze odrobinę tego wgłębienia spostrzeże. Tak mi się to właśnie teraz skojarzyło z tą migracją.

      Więc tak sobie myślę, że skoro byłam w stanie sobie zrobić dziurę w udzie, która mi później samoistnie zaczęła zanikać, to być może mam naturalną skłonność do migracji i z biustem będzie to samo. Oby;) Jakby mi się biust poprawił, to byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie:)
      • missmurder Re: Czy są jakieś autentyczne zdjęcia migracji? 29.10.08, 20:16
        Ja też miałam stałe odgniecenie na nodze ;) Na nad kolanem, od siedzenia przed
        kompem w domu na fotelu po turecku - prawa noga oparta była też o podłokietnik ;)
        Biust trochę inaczej działa, ale jak się prawidlowo wszystko wygarnia do
        odpowiedniej wielkości misek, to po jakimś czasie to w niej zostaje :) No i jak
        biust nie skacze przy każdym ruchu, to 'imigracja biustowa' nie ma jak zwiać ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka