Dodaj do ulubionych

co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym staniku?

31.10.08, 09:58
nie mowie o efektach wizualnych i odczuciach estetycznych, ale o zdrowiu.

jest kilka rzeczy oczywistych - brak dobrego podtrzymania - za luzny obwod,
wiszenie stanika na ramiaczkach, obciskajaca miseczka (duzo za mala). fakt, ze
biust nam lata na wszystkie strony w czasie biegania, czy chocby chodzenia.
spory efekt jojo.
gniatace fiszbiny, zwlaszcza uciskajace piersi, obtarcia od zbyt zabudowanych
bokow - to wszystko nam szkodzi.

ale takie chocby mini-seksi-buly (do dekoltow ;), w "prawie dobrym" staniku?
czy one sa szkodliwe?

a te nieszczesne kacze dzioby? czy rakiety? a "rozstawianie piersi na boki"??
ich wystawanie poza obrys sylwetki?
czy to sa tylko mankamenty estetyczne, w jakims sensie subiektywne, czy tez
moze obiektywne mankamenty, ktore szkodza naszym piersiom i nam samym?
Obserwuj wątek
    • masza.s Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 10:14
      Seksi buły oznaczają, że jednak ocierasz pierś. Z doświadczenia wiem, że ja
      ocierałam w okolicy sutka ( a raczej aureolki), których to miejsc z pewnością
      nie wolno uciskać/ściskać/maltretować.
      • masza.s Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 10:14
        W sensie, stanikiem, ubraniem i tak dalej. Praktyki bardziej całująco-dotykowe
        nie są szkodliwe ;).
        • kura17 Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 10:26
          mowisz, ze nie sa szkodliwe, hehe... musze uswiadomic meza... ;)

          nie mowie o zupelnie niedobranej miseczce. ale czasem miska jest tak 0.5-1
          rozmiar za mala, bulki sie robia tylko "w ruchu", gora miski sie nie wrzyna, nic
          sie nie ociera.
          i co wtedy? szkodzi? (i nie mowie o praktykach calujaco-dotykowych :))
          • ocisza wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 10:50
            Wydaje mi się, że jak się robią bułki, czyli pierś nie mieści się w miseczce, to
            pierwszy krok do anty-migracji. Czyli do tego, żeby tkanka Twoich piersi
            uciekała pod pachy, na plecy, a przy dodatkowym za szerokim obwodzie - w dół na
            żebra i brzuch. Nie wiem, jak będzie w przypadku bardzo obfitego biustu, ale w
            przypadku średniego, to raczej nie spowoduje problemów zdrowotnych bezpośrednio.
            Ale na pewno narobi szkód natury estetycznej. Szkody natury estetycznej
            spowodują szkody w samopoczuciu osoby masakrowanej. To prowadzi do niskiej
            samooceny, chandry i przygnębienia. Psychika siada, a to prostą drogą prowadzi
            do wrzodów żołądka, nadciśnienia, chorób serca, itd.
            • kura17 :) 31.10.08, 11:12
              ale to wszystko przy zalozeniu, ze mamy NEGATYWNA estetyczna opinie o
              mini-seksi-bulach ;)
              ja osobiscie bul nienawidze (od zawsze), dlatego mysle, ze nie-do-konca
              zmasakrowalam swoje piersi (NIGDY nie mialam push-upa, zawsze szukalam duzych
              misek, nawet jak musialam skracac obwod).
              ale na przyklad moja siostra - i owszem... dla niej dobry stanik to taki, w
              ktorym te mini-bulki jednak zostaja...
              ... wiem, wiem, ze podobny efekt mozna osiagnac rowniez w dobrze dobranym
              staniku odpowiedniego kroju (i nie beda to wtedy bulki, a gory jabluszek w
              koszyczku ;), ale powiedzcie to jej! :)
            • pierwszalitera Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 13:46
              ocisza napisała:

              > Wydaje mi się, że jak się robią bułki, czyli pierś nie mieści się w miseczce, t
              > o
              > pierwszy krok do anty-migracji.

              Eeee, a ja bym z tym tak nie przesadzała, bo co innego ewidentnie z mała miska tnąca pierś na czworo, a co innego taka mocno na styk, z dobrymi fiszbinami i tylko lekko wypychająca pierś do góry z tendencją do bułkowania. Mnie taka jest milsza od fruwającej krawędzi. Wygląda po prostu lepiej, nikt mnie do przeciwieństwa nie przekona. I jak się nie ma grubych fałdów tłuszczu pod pachą, to nie uważam za konieczność modlenia się do "świętej" migracji. Migracja nie jest przecież celem samym w sobie. Biust ma wyglądać tak jak właścicielka sobie tego życzy, bo to jest dobre dla psychiki, a nie kurczowe upieranie się przy jakiś stanikowych przykazaniach.
              • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 13:56
                no ja sobie wlasnie czasem mysle, ze na niektore tematy (np bul), poglady na
                lobby sa bardzo konserwatywne...
                jak mierzylam staniki w bravissimo (w cambridge), to pani brafitterka miala inne
                podejscie do bul (duzo bardziej "tolerancyjne" ;). dla niej bula to wtedy, gdy
                brzeg miski wrzyna sie w piers (tak to pare razy zdefiniowala, jak ja nerwowo
                macalam kawalek piersi, ktory z miski wychodzil, bez zadnego wrzynania sie!).
                mysle, ze dla wiekszosci tutaj takie pojecie buly by nie przyeszlo ;)
                zreszta dla mnie tez, ja akurat bul bardzo nie lubie!
                ale wydaje mi sie, ze to kwestia "osobnicza" - pisalam juz o mojej bulo-lubnej
                siostrze :)
                • pierwszalitera Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 14:13
                  kura17 napisała:
                  > no ja sobie wlasnie czasem mysle, ze na niektore tematy (np bul), poglady na
                  > lobby sa bardzo konserwatywne...
                  > jak mierzylam staniki w bravissimo (w cambridge), to pani brafitterka miala inn
                  > e
                  > podejscie do bul (duzo bardziej "tolerancyjne" ;). dla niej bula to wtedy, gdy
                  > brzeg miski wrzyna sie w piers (tak to pare razy zdefiniowala, jak ja nerwowo
                  > macalam kawalek piersi, ktory z miski wychodzil, bez zadnego wrzynania sie!).
                  > mysle, ze dla wiekszosci tutaj takie pojecie buly by nie przyeszlo ;)

                  Ponieważ z moim wymiarami mieszczę się jeszcze czasem w autentyczne wycięte half cupy, taki rodzaj wychodzącej piersi jest dla mnie całkowicie normalny. Jeżeli pierś ma z góry gładki przebieg z miseczką, to nie jest to buła, nawet gdyby połowa biustu była na zewnątrz. Wrzynająca się krawędź to co innego. To jest autentyczna buła i widać ją szczególnie dobrze pod obcisłym ubraniem. Tylko, że mnie prawie w każdym balkoniku wrzyna się krawędź i nie ma to nic wspólnego z wielkością miski, tylko z niekompatybilnością z fasonem. W full cupach nie ma znowu problemu. Oprócz tego, że czuję się zamurowana po szyję. ;-)
                  • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 14:21
                    ja tez mam tak bardzo czesto z balkonikami!
                    myslalam, ze to za maly rozmiar? (a wyglada na ok, bo nic sie nie wrzyna)
                    jest na to sposob? masz jakis balkonik, ktory Ci pasuje? bo mozliwe, ze i mi by
                    spasowal...
                    przy moim rozmiarze (od 30H do 32h, 34 dopiero mam zamiar sprobowac ;) to na
                    half-cupy raczej nie moge liczyc :))
                    a ful cupy rzeczywiscie nie bulkuja! ale dekoltu do moich tango II nie zaloze...
                    • pierwszalitera Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 15:27
                      kura17 napisała:

                      > ja tez mam tak bardzo czesto z balkonikami!
                      > myslalam, ze to za maly rozmiar? (a wyglada na ok, bo nic sie nie wrzyna)
                      > jest na to sposob? masz jakis balkonik, ktory Ci pasuje? bo mozliwe, ze i mi by
                      > spasowal...

                      Uczciwie? Nie posiadam ani jednego balkonika. Mam rozmiar 32DD-E i noszę tylko miękkie half cupy firmy Chantelle. Spróbowałabym Masquarade, ale w większości są uszytwniane (nie lubię), a legendarna Casablanca jest chyba nie do zdobycia. Mam jeszcze jeden troszkę przymały i za luźny miękki half cup od Simone Perele. No i takie dwa tanie przedmenstruacyjne, gładkie bez koronek i gryzących upiększaczy, full cupy firmy Hunkemoeller w kontynentalnym 75E i 75F, puchnę wtedy i w obwodzie i w przed. Muszę przyznać, że po kilku balkonikowych próbach nie widzę potrzeby noszenia takiego fasonu. Freya na mnie nie leży, Panache nie próbowałam, ale po co? Mój biust nie potrzebuje balkonika. Chyba spróbuję jeszcze Kalyani, bo ten Natural Charm wydaje mi się przyjazny na mój pms. Drażni mnie wtedy nawet łańcuszek na szyi. A jak będzie dostępna Effuniak, to sprawię sobie jeszcze kilka half cupów. Jestem wybitnie half cupowa i preferuję takie z jednym pionowym szwem.
              • aadrianka Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 15:11
                Ocisza, o ile dobrze zrozumiałam, pisała o stanikach bułkujących,
                czyli ewidentnie za małych, nie takich "na styk".
                Kwestią osobną jest, że owo "na styk" raczej nie ma sensu, jeśli
                jest się dopiero na początku ustalania rozmiarów. Tu ów lekki luz,
                względnie fruwająca krawędź, mają po prostu wszelkie szanse
                błyskawicznie się wypełnić. Miska "na styk" w ekspresowym tempie
                może zrobić się za mała. Dlatego też owym "na styk" mogą spokojnie
                cieszyć się raczej osoby o ustabilizowanym rozmiarze. Chyba że ktoś
                lubi wymieniać staniki co 2 tygodnie, hobby ma takie:)
                • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 15:27
                  a taki, ktory jest ok, jak sie zalozy, a potem, jak sie pochodzi, to jednak
                  mini-bulka sie robi (ale nic sie nie wrzyna!), to jest ewidentnie za maly, czy
                  taki na styk?

                  czasami kupi sie taki na styk i szkoda oddawac ;)
                  a niektorzy to nawet moga nie miec migracji (albo bardzo niewielka) ;)
                  albo wierzyc, ze niedlugo schudna... mmmm...
                  • turzyca Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 15:43
                    A to juz jest kwestia danej biusciastej, jej wyczucia, swiadomosci stanu swojego
                    biustu i paru innych danych. Nikt za nia decyzji nie podejmie, w koncu to ona w
                    tym staniku bedzie chodzila i jej musi byc wygodnie.
                    Swoja droga ja bym uznala, ze mierzylam stanik wyjatkowo niedbale, jesli nie
                    wylapalam tendencji do bulkowania i ja osobiscie nie liczylabym na to, ze uda mi
                    sie zrzucic cokolwiek z biustu, bo nie raz i nie dwa okazywalo sie, ze
                    biusciastym udaje sie chudnac wszedzie ale nie w biuscie. Ja moge liczyc na to,
                    ze bede chudnac na dole i poszerzac sie na gorze, wiec dla mnie odrobine za maly
                    stanik jest zawsze strasznie ryzykowny. Jak ktos ma tendencje do wahan w
                    biuscie, to moze miec nadzieje, ze dochudnie, ale to jest kwestia osobnicza i
                    nie da sie stworzyc jakiegos ogolnego zalecenia.
                    • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 15:56
                      to moze mi cos doradzisz...
                      bo ja mam tak przedziwnie z balkonetkami...
                      jak mierze, to naprawde wydaja sie ok.
                      ale zakladam, chodzi i... mimo ciasnego obwodu mam z nim klopty...
                      ale odwrotne ;) zamiast podjezdzac mi do gory, "opada" na dol :(
                      i wtedy u gory wychodzi bula :(
                      a obwody mam naprawde scisle... przy 79cm pod nosze 32 lub 30. jest ciasno. moge
                      oddychac, ale z trudem ;) a jednak mi sie zsuwaja na dol...
                      jest na to jakas rada?
                      sa jakies modele, ktore byscie polecily na taki klopot?
                      • turzyca Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 16:45
                        Zacznijmy od podstaw :) - jak mierzysz to co robisz z ramiaczkami? Pamietasz,
                        zeby je maksymalnie skrocic (maksymalnie oznacza oczywiscie, jak najbardziej sie
                        da, ale tak zeby bylo wygodnie, nie chodzi o obcinanie sobie raczek. Poniewaz
                        wiele osob ma z tym problemy, co widac w obydwu galeriach, warto zaczac od
                        maksymalnego skrocenia ramiaczek i poluzowywania, bo wtedy latwiej zlapac
                        wlasciwy moment, niz gdy skraca sie wyluzowane ramiaczka). Czy w takiej sytuacji
                        stanik nadal zjezdza? Czy zjezdza bardziej w 32 czy 30? Jak ukladaja sie
                        fiszbiny? Pamietasz o bardzo, bardzo starannym wygarnieciu biustu?

                        A tak w ogole - jestes pewna ze to klasyczna bula czy moze to absolutnie
                        normalne, a wrecz pozadane, jabluszko?
                        • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 19:16
                          ramiaczka podciagam :) w niektorych stanikach musialam je nawet skracac, bo byly
                          za dlugie... mam bardzo wysoko osadzony biust.
                          teraz, jak o tym mysle, to jednak w 32 zjezdza bardziej niz w 30. ale mam tylko
                          2 staniki (takie same ;) w 30 - pancerne tango II 30HH, wiec tam nie ma sie jak
                          robic "balkonetkowa bula". bo ja te buly mam tylko w balkonetkach...
                          ja nie chce, zeby rozwiazaniem moich problemow staly sie rozmiary 30HH :(
                          przeciez wtedy juz nic bardziej fikusnego nie kupie... ;)

                          czy to buly cyz jabluszka? sama nie wiem. dla mnie buly, dla brafitterki w
                          bravissimo jabluszka... ale pod gladka bluzka wyraznie widac 2 obszary na
                          piersi, wiec chyba jednak buly...

                          fiszbiny ukladaja sie super, obejmuja piers, nigdy nie gniota piersi! w tango sa
                          za szerokie - celuja nie w srodek pachy, a w koniec (po stronie plecow), ale nie
                          przeszkadza mi to bardzo. jestem typowym waskofiszbinowcem :)

                          akurat wygarnianie to u mnie nie jest problem, bo mam malo bul poza-piersiowych
                          ;) poniewaz zawsze denerwowoaly mnie buly, wiec gotowa bylam nosic za duze
                          obwody, byle w misce sie wszytsko zmiescilo...

                          a skoro juz Cie dorwalam ;) to w jeszcze jednej sprawie Cie pomecze... mam
                          wysoko zawieszony biust, w dodatku obwisly. jak juz podciagne ramiaczka,
                          poukladam wszytsko, to czesto jednak u gory, z piersi tworzy mi sie taka
                          "zakladka", zmarszczka. wiesz o co mi chodzi? i nie wiem, czy to moja cecha
                          osobnicza, czy jednak zle fasony stanikow? albo zle rozmiary? kobieta z
                          bravissimo stwierdzila, ze to normalne, jej sie tez tak robi (rzeczywiscie,
                          wiedzialam ;) miala freye pippe i tez takie zmarszczki na gorze...)
                          • turzyca Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 20:38
                            Nie mam zadnego pomyslu na podstawie Twojego opisu, bo sie to wszystko nie
                            sklada w logiczna calosc.
                            Zdarza sie, ze staniki zjezdzaja, bo obwod jest za ciasny. Ale jesli Tobie
                            bardziej zjezdza 32 niz 30 i to jeszcze 30-tango, ktore wg moich odczuc jest
                            bardzo scisle, to teoria, ze zjezdza Ci za ciasny obwod upada. Jesli w 32 masz
                            cokolwiek innego niz tango to prawdopodobnie masz niescisliwe 32 i scisliwe 30,
                            a jednak twierdzisz, ze wszystkie Twoje staniki sa scisle. Czy moze Ci, tak
                            zupelnie nietypowo, objezdzac za luzny stanik? Tu powinna byc taka ikonka z
                            rozlozonymi raczkami - bo mi sie calosc nie sklada w spojny obraz. Bez obrazkow
                            ani rusz, niestety.
                            Wygarnianie i skracanie ramiaczek ma na celu eliminowanie zawczasu zle dobranego
                            stanika. Nawet idealny biust trzeba przy zakladaniu stanika zaprosic do miseczki.

                            Buly na pewno rozpoznajesz prawidlowo, dwie wyraznie oddzielne czesci,
                            odznaczajace sie pod bluzka, na pewno nie tworza plynnej linii biustu i
                            kwalifikuja sie jako buly.

                            Poniewaz ja mam zupelnie inny typ biustu poprosilam o pomoc, mam nadzieje, ze
                            ktos z podobnymi doswiadczeniami sie dopisze
                            • kura17 Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 21:33
                              te staniki z obwodem 32 na pewno nie sa za ciasne, tzn jest mi w nich naprawde
                              wygodnie.
                              ale mam zamiar kupic jakis z obwodem 34, moze wtedy cos sie wyjasni? ;)

                              pisalam, ze z wygarnianiem nie mam klopotow, bo mam malo bul, a stanik zakladam
                              jak jest w poradniku na forum i na ogol dobrze to idzie :)

                              jesli ktos cos wymysli, to bede wdzieczna za rade!
                              • pierwszalitera Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 21:42
                                kura17 napisała:

                                > te staniki z obwodem 32 na pewno nie sa za ciasne, tzn jest mi w nich naprawde
                                > wygodnie.
                                > ale mam zamiar kupic jakis z obwodem 34, moze wtedy cos sie wyjasni? ;)

                                Nie trzymaj się kurczowo cyferek na metkach. Przymierz po prostu jakieś 34 i zobacz jak się czujesz. To, że stanik 32 nie jest za ciasny, nie znaczy jeszcze, że dobrze leży.
                              • turzyca Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 31.10.08, 21:51
                                No wlasnie za ciasne nie powinny byc, raczej za luzne, jesli w tym upiornie
                                scislym tango dajesz rade w 30. Ja ledwo daje, a mam mniej cm pod biustem. :)
                                Dlatego wydaje mi sie, ze jest jakis faktor, ktory przeoczamy w tej calej dyskusji.

                                Rzuc okiem tabelke obwodow i zastanow sie, na ile kupowanie 34 ma sens. 34 przy
                                78 cm pod biustem bardzo rzadko jest stabilne. Wyprobowac zawsze mozesz, ale ja
                                bym to robila stacjonarnie (w Hamburgu na pewno sie da).
                          • anna-pia Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 05.11.08, 10:01
                            kura17 napisała:

                            > mam
                            > wysoko zawieszony biust, w dodatku obwisly. jak juz podciagne ramiaczka,
                            > poukladam wszytsko, to czesto jednak u gory, z piersi tworzy mi sie taka
                            > "zakladka", zmarszczka. wiesz o co mi chodzi? i nie wiem, czy to moja cecha
                            > osobnicza, czy jednak zle fasony stanikow? albo zle rozmiary? kobieta z
                            > bravissimo stwierdzila, ze to normalne, jej sie tez tak robi (rzeczywiscie,
                            > wiedzialam ;) miala freye pippe i tez takie zmarszczki na gorze...)

                            Ja bym celowała w większą miseczkę. Jak będziesz regularnie wygarniać tłuszcz
                            spod pach, on przemigruje w biust i skóra przestanie się marszczyć, a zamiast
                            tego będziesz miała solidne buły. Też mam miękki biust i skóra marszczy mi się,
                            kiedy jest ściśnięta.
                          • maheda Zmarszczki 05.11.08, 10:10
                            Też mam miękki podzieciowy biust.
                            Jeśli robią się zmarszczki czy zakładki - oznacza to źle dobrany rozmiar i za
                            małą miseczkę.
                            Nie narzekaj na swoje HH - niektórzy mają tutaj miseczki JJ i lepiej, uwierz, że
                            to dopiero jest kłopot.
                            • kura17 Re: Zmarszczki 05.11.08, 13:04
                              na rozmiar za bardzo nie narzeka (tylko troche), ale nie pogardzilabym mniejszym
                              (rozmiarem, nie piersiami ;))). po prostu troche kusidelek mi brak...

                              a jesli chodzi o zmarszczke... to ona jest pozioma, nie pionowa. nie wiem, czy
                              to dobrze wyjasnilam. tak, jakby ciezkie lablko wlozyc do dlugiej skarpety
                              (niestety takie mam piersi) i potem unies stanikiem bardzo wysoko do gory - no
                              na "spotkaniu" jablko-brak jablka zrobi sie poziome zagiecie/zmarszczka... (mi
                              stanik niesamowicie unosi piersi do gory! gdybyscie kiedys potrzebowaly
                              pogladowego zdjecia bez i w staniku, to moge sie obfocic! z biutu siegajacego
                              ponizej zeber robia pi sie piersi - dwie - bedace powyzej polowy odleglosci
                              miedzy ramieniem a lokciem :).
                              nie jestem pewna, czy rozmiar winny. takie zame zagiecia robily mi sie w polly
                              32HH, ktora byla bardzo wyraznie za duza (kiedys posylalam zdjecia do galerii z
                              prosba o pomoc). bul nie bylo, ale zagiecie tak. oraz miedzy fiszbinami a
                              piersiami mialam ok 1 cm miejsca (przy dobrym zalozeniu).

                              moze bedzie tak, jak napisala Ania - zmigruje mi troche w gore biustu i wtedy te
                              zagiecia nie beda tak widoczne? w niektorych stanikach prawie ich nie mam :)
                      • lafere Re: wywód trochę z przymrużeniem oka 05.11.08, 21:45
                        Też miałam taki problem,wydawało mi się że stanik jet ok, ale w trakcie noszenia fiszbiny strasznie schodziły w dół. Była to jak sądzę wina zbyt małej miski.Cuda takie działy się w tango II w rozmiarze 32FF. Teraz mam większy stanik (portię 32GG) i już jest ok.Tango nosiłam na dość długich ramiączkach więc nie robiły się jakieś mega buły i też przez jakiś czas myślałam ze to coś nie gra z obwodem.
      • fiu_bziu uciskanie brodawek 31.10.08, 12:08
        ... nie wolno, tylko jak temu zapobiec? Zwłaszcza skoro podręcznikowo sutek powinien się znajdować na przecięciu szwów miseczki?

        Gdy zdejmuję stanik pod koniec dnia ZAWSZE mam na brodawkach odciśnięte szwy. I nie sądzę, żeby miska była za mała.
        • kantaberka Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 12:15
          Ja myślę, że bardziej chodzi o to, by pierś nie "tańczyła" w takim staniku, w
          którym szew przechodzi w jakiś sposób "na" sutku. Bo na pewno większe szkody
          robi ustawiczne obcieranie.

          Stąd - powinno się bardziej zwrócić uwagę, by taki szew nie był na tyle twardy,
          by się "wżynać" czy ogólnie drażnić sutek.

          Ale fakt faktem, "najzdrowsze" są te modele, w których szew nie przechodzi przez
          sutek. Bo przecież i takie są. :)
          • kura17 Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 12:51
            hehe, no to mozna polecic te wszystkie modele kalyani (np flowery feeling),
            ktore wiekszosci na forum robia "dziubki" w okolicach brodawek :)) mi, na
            przyklad, takie wlasnie "kieszonki na sutki" zrobil tez kalyani, natural charm :)
            • kantaberka Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 12:55
              Można i tak :))

              Ale fakt faktem, chyba każdy stanik brodawki/aureolki dotyka. Toteż i żadna
              różnica, czy materiał, czy szew - aby i jedno i drugie było możliwie
              niedrażniące. I żeby pierś w takiej miseczce się nie poruszała, dokładając do
              tego jakieś tarcie na te najwrażliwsze okolice. :)
              • kura17 Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 13:08
                no wlasnie w tych sfuszerowanych modelach NIC nie dotyka! :)
                tam, na laczeniu kilku ciec (szwow) robi sie taki dosc duzy dziubek, mi tam
                akurat wchodzila brodawka :) i to bylo na tyle duze, ze nic jej nie dotykalo :)
                oczywiscie do czasu zalozenia ubrania na stanik, wtedy efekt znika ;)
                • kantaberka Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 13:14
                  Fajny myk, ale to takie średnio do polecania. :D Skoro i tak po założeniu bluzki
                  ten "dziubek" się przypłaszcza i występuje tarcie od szwów. (Występuje?) :)
                  • kura17 Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 13:26
                    nie mam pojecia, czy wystepuje :)
                    tak mnie ten efekt rozsmieszyl, ze stanik zaraz zdjelam i nie kupilam (choc
                    mialam na niego wielka ochote!). ja go tylko mierzylam w sklepie.
                  • fiu_bziu Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 14:45
                    Miałam Natural Charm i "dzióbek" występował, ale po założeniu obcisłej bluzki i tak to marszczenie się odznaczało :) Dopasowywało się tylko w momencie erekcji sutków ;)
                    • kura17 Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 14:52
                      czyli mamy staniki, ktore robia seksi-buly i takie, ktore robia seksi-sutki :)))
                      efekt "miss mokrego podkoszulka" na sucho :))
        • tfu.tfu Re: uciskanie brodawek 31.10.08, 14:50
          ech, mi pepel po tygodniu zaczął wciskać brodawki do środka :(
          przeprosiłam się z wielkofiszbiniastym panaszem harmony (wciska mi mostek ;)):(
    • luliluli Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 11:32
      > a te nieszczesne kacze dzioby? czy rakiety? a "rozstawianie piersi
      na boki"??
      > ich wystawanie poza obrys sylwetki?

      Wystawanie piersi poza obrys sylwetki jest przecudne! Zwłaszcza w
      przypadku względnie proporcjonalnie zbudowanych pań:) od czasu
      posiadania Pollyanny z trudem poszukuję czegoś, co daje podobny
      efekt, na razie trafiłam tylko na Fantasie Cally.
      A mini-seksi-buły, o ile pozostają mini, są dobre na niektóre
      wieczorne wyskoki;) na codzień raczej niewygodne:)
      Tym samym chciałam powiedzieć, że nie sądzę, alby którekolwiek z ww.
      objawów były szkodliwe, więc jeśli ktoś lubi rakiety - niech je
      sobie ma:)
      • kantaberka Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 12:20
        > Wystawanie piersi poza obrys sylwetki jest przecudne!

        Mi też się to podoba :) Szczególnie, gdy kobieta ma szerokie biodra, a dosyć
        "mizerne" ramionka. :)) Daje to wizualne zachowanie proporcji, przynajmniej w
        moim mniemaniu. :)

        > > a te nieszczesne kacze dzioby? czy rakiety?

        A tutaj bym już polemizowała. :) W przykładowo takiej "rakiecie" skóra piersi
        przyzwyczaja się do "stożkowatego" kształtu. Skóra się tak naciąga i formuje, by
        wypełnić tę formę. Dlatego powiedziałabym raczej, że taki krój sprzyja
        obwiśnięciu piersi (a dłuższej perspektywie czasu).

        :)
      • ptysiowa_7 Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 16:43
        Ja też uwielbiam wystawanie piersi poza obrys sylwetki:) Niestety
        ten efekt - i to bardzo nieznaczny - uzyskuję tylko we Freyi Lottie.
        w każdym razie wolę piersi wystające poza obrys niż jednopierś.
        • elayne_trakand Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 19:26
          U mnie piersi wystające poza obrys sylwetki robią talie której nie mam :)
    • mefistofelia Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 13:22
      mialam kiedys zapalenie sutka i ginekolog mi powiedziala, ze to przez za maly
      stanik (skorupka z h&mu) wiec jak widac sie da
      • urkye Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 31.10.08, 14:53
        też miałam coś bliżej nieokreślonego z jedna piersią-strasznie bolała i od czasu
        do czasu coś ciekło z brodawki, najprawdopodobniej było to związane z
        bieganiem-szykowałam się do maratonu a numery zaczęły się przy treningach ok.23
        km - i stanikiem sportowym-częste obtarcia sutka (stanik za mały,typowy
        spłaszczacz, ale mocno trzymał, w dodatku stało się to z mniejsza piersią, czyli
        tą, którą teoretycznie materiał bardziej mógł obcierać przy ruchu). Przestałam
        tak dużo biegać i problem się skończył... ciekawe co będzie jak za rok zacznę
        się przygotowywać do maratonu ehh... postaram się do tego czasu zakupić dobry
        stanik :)
        a z drugiej strony, oprócz tego dziwnego wycieku/podrażnienia zrobiło mi się
        paskudnie bolące zgrubienie/torbielka w miejscu, gdzie uciskały fiszbiny od
        starego stanika i lekarz kazał mi przestać nosić staniki z fiszbinami, zamiast
        nich miękkie. Jak się przesiadłam na nowy rozmiar, to nic mnie już nie boli.
        Fiszbiny leżą teraz na żebrach a nie na piersi i nic nie uciska:) A to bolące
        miejsce jest teraz jakieś dobre 2 cm od fiszbiny;) Więc jak nie duszę, to nic
        nie boli:P
        Ale się rozpisałam;) Tak ku przestrodze, co strasznego (ile nerwów, ile
        straconego czasu u lekarzy, masakra:/ ) może spotkać kobietę noszącą za małe
        staniki... ;)
        • m_oments Urkye,miałam podobnie 31.10.08, 15:59
          Przez miesiąc chodziłam najczęściej w retro plunge (był ulubionym do
          dekoltów), nie cwiczyłam specjalnie, ale ja generalnie cały dzień
          mam sporo ruchu, i synka 2,5 latka; przeoczyłam fakt powiększenia
          biustu o jakieś 2 cm w obwodzie, do momentu aż zaczęłam mieć takie
          same objawy jak Ty, wyciek z piersi, (z obu, z tym ze w jednej
          bolesne zgrubienie i większy wyciek), ewidentnie (teraz to wiem)
          wina zbyt ciasnej i uciskającej z boków miseczki; Spanikowałam
          bardzo, poszłam do lekarza, kazał masować, powiedzial że być może
          nałożyły się u mnie sprawy hormonalne i zakończona 2 lata temu
          laktacja(!) i zgłosic się za tydzień;
          Pomogło mi rozmasowanie tego miejsca (bolalo bardzo- przy gorącym
          prysznicu, ale dałam radę), zalożyłam full cupa z większą miseczką,
          ktora nigdzie mnie nie drażniła, i po kilku dniach pierś zrobiła się
          normalna,
          • urkye Re: Urkye,miałam podobnie 31.10.08, 17:00
            Mi też kazał masować, ale jakoś wizja masowania przy tym masakrycznym bólu jakoś
            mnie mało zachęca, więc nie masuje...:/ a powiedz, po jakim czasie od czasu
            zaczęcia tych masaży przestało boleć? To może jednak też zacznę? ;) No i
            zazdroszczę, że u Ciebie wszystko wróciło do normy po kilku dniach:) Ja się z
            tym cholerstwem męczyłam pół roku... :P
            I drugie pytanie-bo się zastanawiałam, czy by nie kupić właśnie retro plunge
            (mierzyłam, śliczne...:D), tylko jest mały problem- jest takie na styk (a
            większej miski już nie było) i lekko uciska, przez to w trakcie mierzenia
            zaczęła mnie boleć prawa pierś.. więc odpuściłam. Czy to oznacza, że powinnam
            sobie wybić z głowy wszelkiego typu staniki "na lepsze dekolty"? Masz może inny
            stanik z tych "uciskających, robiących fajny dokelot", w których Ciebie piersi
            nie bolą? :)
            • turzyca Urkye, pytanko 31.10.08, 17:13
              A o jaki rozmiar chodzi? Nie mam jak sprawdzic, ale czy Zara nie jest
              produkowana w wiekszym zakresie rozmiarowym? Bo moze to by bylo wyjscie?


              A co do masowania - zamiast jednorazowego upiornie bolesnego masowalabym
              codziennie po troszenku. I nosila dobre staniki. Powinno sie rozejsc. :)
              • urkye Re: Urkye, pytanko 31.10.08, 17:51
                mierzyłam retro 30G;) w sumie jeśli chodzi o obwód to lepsze nawet byłoby 28 ale
                miski brak;) sprawdziłam zarę-też do G... ;)
                a jeśli chodzi o masowanie to mam postanowienie od dziś zacząć... ale już mnie
                boli na samą myśl :P
                • m_oments Re: Urkye, pytanko 31.10.08, 18:02
                  ja mialam retro 30G, wiekszych misek niestety brak, czekam teraz na
                  masquarade coquetto 30G - nie opanowałam chęci sprawdzenia:) , a tak
                  to nie mam w tej chwili zadnego padded plunga do dekoltów;
                  najlepszy dekolt robi mi freya rio 30FF, jak pożądnie podciągne
                  ramiączka to nawet mam dolinkę:)
                  Masaż rób najlepiej w ciepłej kąpieli, żeby pierś była nagrzana, i
                  odrobinę, a często - powinno sie szybko rozejść, ja po 2 dniach
                  byłam w stanie dotknąć sie mocniej podczas masowania (kulistymi
                  ruchami, od podstawy piersi w kierunka sutka), u mnie ta wydzielina,
                  wysięk , czy co to było wyszła podczas masaży w gorącej wodzie, a
                  rozmasowywane zgrubienie się rozeszło;
                  skonsultuj też z ginem, mój gdyby nie przeszło po tym tygodniu
                  wysyłał mnie na usg i badanie poziomu hormonów;
                  Ja mialam już 2 raz problem z tą piersią, bo raz jak kończyłam
                  laktację dostałam zapalenia kanalika i podobne zgrubienie się
                  zrobiło, postępowanie ratunkowe było podobne;
                  Możesz jeszcze pic szałwię, działa przeciwzapalnie;
                  Powinno szybko Ci przejść, trzymam kciuki:)
                  • urkye Re: Urkye, pytanko 31.10.08, 18:46
                    dzięki za info :) dziś zacznę masaże:) wydzieliny już żadnej nie mam, tylko ten
                    ból został... u gina z tym byłam, na usg (wszystko OK), hormony też w normie,
                    nawet do onkologa mnie lekarka wysłała, mutacji genu BRCA1 też nie stwierdzono
                    (przynajmniej na przyszłość wiem:))więc teoretycznie wszystko jest OK tylko ten
                    ból został... zobaczę czy te masaże przyniosą efekt:) mam nadzieję, że tak :D
                    jeszcze raz wielkie dzięki za info o masażu-tak to bym pewnie dalej bała się
                    zacząć i tylko bym marudziła, że ciągle boli;)

                    --------
                    69/96 :)
                • m.mada Re: Urkye, pytanko 31.10.08, 19:55
                  Się wtrącę - jak karmiłam to miałam raz zastój w piersi, odczuwałam to dokładnie
                  tak jak Wy opisujecie. Generalnie najbardziej pomogły ciepłe, gorące okłady z
                  termofora (butelka z gorącą wodą w ręcznik), lekkie masowanie (zbyt silne może
                  zaszkodzić) i okłady z lekko rozgniecionych liści kapusty, tak by puszczały sok.
                  Wiem, że to ostatnie brzmi jak zabobon, to taki "ludowy" sposób, ale podziałał
                  na więcej osób.
                  • kura17 Re: Urkye, pytanko 31.10.08, 20:05
                    kapusta to zadne zabobony! pomaga!!!
                    na mnie nawet lepiej dzialal twarozek lub serek homo - oblozyc piers, podpaska
                    na to i do stanika :)
    • maith Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNEGO 31.10.08, 20:16
      PYTANIE Z TYTUŁU
      Na pytanie z tytułu "Co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym staniku?"
      odpowiedź jest jasna:
      -biust dynda na ramiączkach
      -więc boli
      -i obwisa
      -i ramiączka się wrzynają w ramiona
      -dodatkowo przy dużych biustach kręgosłup jest obciążony, co może wywoływać jego
      choroby
      - i robi się jednopierś, przez co mogą się pojawiać problemy dermatologiczne
      -i fiszbiny uciskają piersi, na które w źle dobranym staniku mogą najeżdżać i
      jeszcze parę innych spraw.
      Problemy są nieco inne przy biustach dużych a inne przy małych, ale wystarczy
      poczytać LB i LMB, żeby nie mieć wątpliwości,
      że ŹLE DOBRANY stanik szkodzi.

      SZCZEGÓŁY ZE ŚRODKA
      W środku jednak okazuje się, że nie chodzi Ci o stanik jakoś ewidentnie źle
      dobrany, tylko tak troszkę, prawie wcale, albo w ogóle wcale nie.

      Kacze dzioby czy rakiety, to nie jest żaden "źle dobrany stanik" tylko brzydki
      kształt. Ludzie piszą tu, że im się to nie podoba, podobnie jak wielu osobom nie
      podoba się wybór biały/czarny/beż.
      Skąd Ci przyszło do głowy mieszać kacze dzioby ze źle dobranym stanikiem?

      To że szczególnie duże piersi wychodzą poza obrys sylwetki nie jest elementem
      źle dobranego stanika, tylko cechą, która jednym się podoba, a innym nie. Pasuje
      do szerokich bioder, nie pasuje do wąskich. Zatem jeśli tylko o to pytasz, to
      nie ma problemu.

      Czymś innym jest fakt, że wiele dziewczyn, szczególnie małobiuściastych
      docierając na Lobby myślało, że ma bardzo szeroko rozstawione piersi, a
      okazywało się, że one były tylko wypchnięte pod pachy przez źle dobrane staniki.
      I wtedy jest problem, ale to nie ma nic wspólnego z "wystawaniem poza obrys
      sylwetki".

      Dalej "mini" seksi buły w "prawie dobrym" staniku. Czyli w zasadzie pytasz
      problem, ale od razu zaznaczasz, że w minimalnym stopniu, że w zasadzie prawie
      wcale go nie ma.
      Tak jak dziewczyny napisały - bezpośrednio po zmianie migracja jest tak częsta,
      że stanik "prawie dobry" szybko stanie się bardzo zły. A potem? Normalnie buły
      są szkodliwe, bo uciskają piersi, ale im mniejsze, tym mniej szkodliwe, bo mniej
      uciskają.

      I tyle. Po co tworzyć wątek z wprowadzającym w błąd pytaniem w tytule?
      • agafka88 Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 20:31
        Odpowiadasz na:

        > I tyle. Po co tworzyć wątek z wprowadzającym w błąd pytaniem w tytule?

        Bo wtedy tytuł bardziej "chwytliwy" ;)
      • kura17 Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 20:45
        dla mnie "zle dobrany", to nie to samo, co "w zlym rozmiarze".
        zle dobrany ma w sobie (wg mnie) rowniez mankamenty estetyczne (np kacze dzioby,
        ktore mi sie nie podobaja), to generalnie stanik nie pasujacy do mojego biustu
        (z dowolnych powodow).
        dlatego wlasnie pytalam, czy te, w wiekszosci subiektywne, charakterystyki, typu
        "rakiety", "rozstawianie na boki" itp, sa szkodliwe, czy to tylko kwestia upodoban.
        jak ktos u gory sugerowal, kacze dzioby moga jakos tam wplywac na pogorszenie
        jedrnosci piersi i skory (tak zrozumialam).

        napisalam, ze wiem, iz stanik w zlym rozmiarze szkodzi.
        ale mialam watpliwosci, jesli chodzi o stanik generalnie "niekompatybilny z moim
        biustem" lub "zle pasujacy". dziekuje za rozwianie tych watpliwosci.

        za reprymende nie dziekuje, bo uwazam, ze na nia nie zasluguje... (jak
        wyjasnilam wyzej)
        • maith Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 20:59
          kura17 napisała:

          > dla mnie "zle dobrany", to nie to samo, co "w zlym rozmiarze".
          > zle dobrany ma w sobie (wg mnie) rowniez mankamenty estetyczne

          Tą metodą dojdziemy zaraz do tego, że "brudny beż" też podpada pod źle dobrany
          ;) No i w pierwszym poście przecież wyraźnie sugerujesz:

          > nie mowie o efektach wizualnych i odczuciach estetycznych, ale o
          > zdrowiu.

          A swoją drogą znamienne, że w ogóle nie zainteresowała Cię odpowiedź na Twoje
          pytanie (a w zasadzie na oba, całkiem różne pytania)...
          • kura17 Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 21:31
            moze zle zo sformulowalam. chodzilo mi o "szkodliwosc" rozumiana nie jako
            estetyka, a zdrowie. tego rozroznienia dotyczylo pierwsze zdanie.

            i nie bardzo rozumiem ta ostatnia uwage? przeciez wyraznie podziekowalam za
            rozwianie moich watpliwosci - tak, otrzymalam odpowiedz na swoje pytanie. i z
            tej merytorycznej odpowiedzi jestem zadowolona. cytuje swoja wypowiedz:
            "ale mialam watpliwosci, jesli chodzi o stanik generalnie "niekompatybilny z
            moim biustem" lub "zle pasujacy". dziekuje za rozwianie tych watpliwosci."

            naprawde nie wyobrazam sobie, co "wywrotowego" moze byc w moich pytaniach i w
            moim watku. moze byc glupi, owszem, ale "majacy zamieszac"? bo odnioslam
            wrazenie, ze wlasnie o cos w tym stylu jestem przez Ciebie i Agafke posadzana.
            i moglabym napisac, ze swoja droga, znamienne jest, ze tylko przez Was.

            jeszcze raz bardzo dziekuje za odpowiedz na moje pytanie (a w zasadzie dwa pytania).
            • aadrianka Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 21:51

              > naprawde nie wyobrazam sobie, co "wywrotowego" moze byc w moich
              pytaniach i w
              > moim watku. moze byc glupi, owszem, ale "majacy zamieszac"? bo
              odnioslam
              > wrazenie, ze wlasnie o cos w tym stylu jestem przez Ciebie i
              Agafke posadzana.
              > i moglabym napisac, ze swoja droga, znamienne jest, ze tylko przez
              Was.

              A cóż w tym znamiennego? Sama się przecież przedstawiłaś na samym
              początku, informując, że lubisz "chwytliwe" tematy. Nie miej więc
              pretensji, że budzą się takie skojarzenia.
        • pierwszalitera Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 21:31
          kura17 napisała:

          > za reprymende nie dziekuje, bo uwazam, ze na nia nie zasluguje... (jak
          > wyjasnilam wyzej)
          >

          Hej kura, w wątku jest ponad 40 wpisów, więc taki beznadziejny, jak niektórzy próbują tu insynuować, wcale ten temat nie jest. ;-)
          • turzyca Re: Pytasz o źle dobrany, a w szczegółach CO INNE 31.10.08, 21:53
            Temat watku a tytul watku to chyba dwie nie zawsze spojne sprawy?
            Bo temat jest owszem bardzo ciekawy, ale czy tytul go oddaje? Niektorzy maja
            watpliwosci, a ja osobiscie tez sie spodziewalam raczej pytan o sprawy wiekszego
            kalibru.
    • maheda Źle dobrany stanik to stanik o ZŁYM ROZMIARZE 05.11.08, 13:11
      Pozostałe rzeczy są wyłącznie natury estetycznej - a gusty, jak wiadomo, nie
      podlegają dyskusji.
      • tfu.tfu Re: Źle dobrany stanik to stanik o ZŁYM ROZMIARZE 05.11.08, 13:25
        ale jeśli dobrze dobrany (rozmiarowo) stanik chce odpiłować ramiona, to jednak
        nie jest to chyba wyłącznie estetyka (może się czepiam, ale dla mnie
        konstrukcyjnie te właśnie DOBRZE dobranie są koszmarne! :( i nic nie poradzę na
        to, że KAŻDY chce mi odpiłować ramiona)
        • maheda Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 13:27
          to całkiem możliwe, że masz jednak źle dobrany rozmiar.
          Oczywiście - błędy konstrukcyjne też się zdarzają, nie przeczę.
          • maheda P.S. odniośnie błędów konstrukcyjnych 05.11.08, 13:29
            Całkiem tak samo bywają fatalnie skrojone ciuchy w sklepach albo obrzydliwe buty
            - które aż dziw, że weszły do sprzedaży.
            Wtedy oczywiście - tak samo jak ze wszystkim - odpowiedni rozmiar nic nie pomoże.
            Ale jest to kwestia wygody własnej (uciskające buty, podjeżdżające spodnie,
            wrzynający się w pachy stanik) lub estetyki.
            • kura17 Re: P.S. odniośnie błędów konstrukcyjnych 05.11.08, 13:37
              ale w sumie bledy konstrukcyjne tez moga byc szkodliwe - chocby takie wrzynanie
              sie w pache, brrrr... albo obcieranie na zlaczu ramiaczek i miski...

              jak skonczymy lobbowac za dostepnoscia rozmiarow (bo juz beda dostepne ;), to
              zaczniemy lobbowac za porzadna konstrukcja stanikow :)
              • maheda Można jeszcze lobbować za dobrze uszytymi... 05.11.08, 13:39
                ... butami czy ciuchami - ale moim zdaniem to strata czasu i energii, bo przy
                odpowiedniej podaży klienci sami wykluczają niewygodne modele z rynku.
                • tfu.tfu Dziewczyny 05.11.08, 13:54
                  ale przecież są testowane staniki "na gorąco" i nawet teraz, więc ten wątek nie
                  jest taki zły, bo nawet rozmiarowo dobry stanik może robić krzywdę (u mnie
                  pachy, u kogoś co innego, więc warto przy okazji producentów uczulać i na takie
                  rzeczy. mnie jest łatwiej przeżyć dzioby niż odpiłowywanie rączek po 14h/dobę
                  minimum...
                • kura17 Re: Można jeszcze lobbować za dobrze uszytymi... 05.11.08, 13:56
                  w sumie masz racje. ale tak sie dzieje dopiero wtedy, gdy jest wybor.
                  czyli - jak piszesz - przy odpowiedniej podazy, o ktora wlasnie walczymy ;)

                  ale z drugiej strony - tyle jest wciaz ubran-koszmarkow, a jednak znajduja sie
                  na nie chetni... czasem sie zastanawiam, dlaczego ktos to kupuje... i nie pisze
                  o gustach, ale o spartaczonych wyrobach.
                  • maheda To już też podpada pod gusta :) 05.11.08, 14:00
                    W sumie nie jest istotne, czy w sklepach istnieją buble, czy nie.
                    Istotne jest, żeby można było kupić nie-bubel.
          • tfu.tfu Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 13:51
            próbowałam 3 czy 4 rozmiarów, i chyba 15 modeli :) KAŻDY odpiłowuje. mam bardzo
            wąśkie ramiona, ramiączko łączy mi się ze stanikiem prawie w zgięciu pachy, a
            biust mam raczej wysoko osadzony. :) ja po prostu nie mogę z dostępnej oferty
            wybrać nic, co byłoby wygodne. róznica między stanikami do E a stanikami powyżej
            jest kolosalna. i serio nie wiem, dlaczego tak ciężko producentom zrozumieć, że
            kobiety nie są wszystkie zbudowane jednakowo...
            • maheda Akurat doskonale Cię rozumiem 05.11.08, 13:59
              ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma.
              Mam staniki, które może nie są dobrane idealnie, ale w miarę dobrze zbierają i
              trzymają mi biust, na czym zalezy mi najbardziej, no i walczę o lepsze czasy.

              Narzekanie niczego nie zmieni, trzeba samej działać wiele, żeby stworzyć samej
              sobie możliwości kupienia tego, czego się potrzebuje, bo nikt nam tego, czego
              potrzebujemy, nie da w prezencie - same musimy o to zawalczyć.

              Masz dwie opcje:
              1. siedzieć i narzekać, że jest beznadziejnie i że po co Ci to całe uświadomienie,
              2. zagryźć zęby i uświadamiać stanikowo masę kobiet, stwarzając presję na
              producentów, żeby rozszerzyli rozmiarówkę.

              A pardon - istnieje jeszcze opcja trzecia:
              3. trudno, nic się nie może poprawić; jest, jak jest.

              Zastanów się, pod którą opcję podpadasz. :)

              Ja próbuję robić wszystko, żeby zmieścić się w "2." i mam nadzieję, że działam
              na tym polu możliwie zauważalnie. :)
              • kura17 Re: Akurat doskonale Cię rozumiem 05.11.08, 14:02
                ja sie miotam pomiedzy wersja 1 (ale bez "po co mi to cale uswiadomiemie") i 2 ;)
                po prostu lubie marudzic... ale staram sie lobbowac (marudzac przy okazji ;).
                i na pewno nie zaluje, ze jestem uswiadomiona.

                ps. Ty? widoczna na polu lobbowania?? wolne zarty!!! ;)))
            • kura17 Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 13:59
              a probowalas full cupow? bo one maja ramiaczka blizej srodka.
              ja mam dosc szerokie ramiona (na pewno normalne, ale chyba szersze niz
              przecietna) i tez miewam klopoty z balkonikami - gdy maja za szeroko rozstawione
              ramiaczka.
              full cupy tego problemu nie maja, ale w moim rozmiarze (30HH-32h) sa
              niesamowicie zabudowane pod pachami (tez mam piersi wysoko!). moze jakis full
              cup w mniejszym rozmiarze by na Ciebie lepiej pasowal? jest kilka modeli
              "mniejszych" full cupow, ktore dziewczyny chwala (rimini 1010, gabrielle, na
              pewno cos jeszcze).
              • tfu.tfu Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 14:07
                próbowałam :( full cup był moim 1 stanikiem i też się cholernik wżynał.
                zobaczyłam 1 model berlei, który ma ramiączko przesunięte od pachy o jakieś 2
                cm, czekam, może się okaże, że to właśnie to?
                Mahedo: ja nie narzekam, ja STWIERDZAM. Proszę, nie doszukuj się w moich postach
                defetyzmu. Jeśli piszę o czymś, co wydaje mi się, jako początkującej
                stanikomaniaczce, ważne, to WŁAŚNIE dlatego, żem początkująca i widzę różnicę
                między moim 75E(gaia) a 34GG(panache). I każda "uświadomiona" też tę różnicę
                widzi. I nie bardzo rozumiem dlaczego mamy zaciskać zęby i cierpieć, jeśli
                producenci mogliby szyć staniki skonstruowane przyjaźniej? A jeśli Dziewczyny z
                LB aktualnie testują, to dlaczego producentów nie uczulić na tę kwestię?
                Nie sieję defetyzmu, zauważyłam jedynie okazję. (dlaczego od razu atak? :( )
                • maheda A ile wysłałaś maili ze swoimi zdjęciami 05.11.08, 14:13
                  do producentów staników, pokazując im, w czym leży problem?
                  Serio pytam.

                  Nie wszyscy producenci słyszeli o LB. No, może w Polsce wszyscy. :-)
                  Ale na pewno nie mają czasu, żeby czytać wszystkie wątki tutaj i wszystkie
                  posty, więc efektywniejsze od napisania stu postów tutaj z uwagami odnośnie
                  kroju jest wysłanie stu maili do różnych producentów, z tymi samymi uwagami,
                  najlepiej popartymi zdjęciami, przecież może być z anonimowego konta i bez twarzy.

                  Ot, i wszystko.

                  Nigdzie też nie zarzuciłam Ci defetyzmu. Nigdzie Cię nie zaatakowałam i przykro
                  mi, że tak to odebrałaś.

                  Po prostu - NAPRAWDĘ uważam, że - aby coś zmienić - trzeba DZIAŁAĆ, przy czym
                  działaniem dla mnie NIE jest zauważanie w towarzystwie koleżanek, niechby i z
                  forum, że coś jest źle szyte.
                  • tfu.tfu Re: A ile wysłałaś maili ze swoimi zdjęciami 05.11.08, 15:34
                    mam wysłać mejla do panache, freyi i lepela? 1 mejl niczego nie zmieni, a w
                    Polsce nie mieszkam, więc i tak w Polsce nie kupuję...
                    ale wiem, że "odpiłowywanie rączek" to nie tylko mój problem, więc
                    zaproponowałam Dziewczynom testującym, żeby o tym też mówiły. jak będzie mnie
                    stać na maszynę do szycia i się nauczę, to ja sobie te 3 staniki przerobię, ale
                    przeciez lobby działa w Polsce, tak? a mnie w Polsce nie ma, więc to była
                    propozycja dla Polek testujących polskie biustonosze.
                    • maith Re: A ile wysłałaś maili ze swoimi zdjęciami 05.11.08, 15:47
                      tfu.tfu napisała:

                      > mam wysłać mejla do panache, freyi i lepela? 1 mejl niczego nie
                      > zmieni, a w Polsce nie mieszkam, więc i tak w Polsce nie kupuję...

                      To lobbuj tam gdzie mieszkasz :) Na pewno są jakieś fora internetowe (krajowe)
                      gdzie możesz się wpisać, możesz zebrać dziewczyny, które mieszkają w tym samym
                      kraju co Ty i zadziałać razem.
                      • tfu.tfu Re: A ile wysłałaś maili ze swoimi zdjęciami 05.11.08, 16:07
                        z UK się właśnie wyprowadzam, jak się przemieszczę docelowo, to nie omieszkam,
                        choć w stanach to będzie orka na ugorze. (oni brytyjskiego 34/36 GG i wyżej w
                        ogóle nie biorą pod uwagę chyba ;) to takie yeti ;) nie ma, bo V'sS robi tylko
                        do Deeeeeeee ;)łaska boska, że są listki :/)
                        ale nie ma obaw, ja mam działane "na rzecz" we krwi, więc lobbować będę, a przy
                        jakimś cudzie finansowym sama rozpocznę działalność stanikotwórczą/stanikodajną?
                • kura17 Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 14:54
                  a ile tych full cupow probowalas? bo moze sa modele roznie szyte? masz gdziesz
                  sklep, zeby poogladac? nawet nie mowie o pelnej rozmiarowce, ale o duzej ilosci
                  modeli, zebys zobaczyla, jak one sa szyte i ktore ewentualnie rokuja dla Ciebie
                  nadzieje...
                  i moze po prostu zaloz watek: jakie modele maja ramiaczka blisko siebie? moze
                  wiecej osob mialo ten problem i znalazlo jakies rozwiazanie? albo zapytaj
                  wyszukiwarki (ona wie wszystko ;), czy juz taki watek byl :)
                  ja ogladne w domu swoje staniki i jak cos znajde optymistycznego, to Ci dam
                  znac. jedno co wiem - nie polecam rio i pollyanny, bo nawet dla mnie,
                  normalno-ramiennej (albo i szeroko-ramiennej ;) maja za szeroko ramiaczka.
                  • tfu.tfu Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 15:37
                    do tej pory tylko ten jeden jedyny model berlei wydaje się skrojony na kogoś kto
                    jest szeroki w żebrach (obecnie 88cm) i ma 37cm w ramionach :/
                    www.undercoverexperience.co.uk/images/berb140l.jpg
                    (paskudny, ale warto spróbować, ajak się bardzo zdenerwuję, to się nauczę szyć
                    cyckonosze i tyle ;))
            • luliluli Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 14:04
              tfu.tfu swietnie Cie rozumiem:) mam juz ładne stałe otarcia na
              ramionach (nie na bułkach tylko naprawde na ramionach), a ze własnie
              osiągnęłam rozmiar 65G jest jeszcze gorzej, bo mam tez miseczki na
              dekolcie:(
              • tfu.tfu Re: Jeśli "odpiłowuje" Ci ramiona 05.11.08, 15:39
                a człowiekowi się wyć chce po 16 godzinach w takim cycniku, który się ślicznie i
                z lubością wgryza w pachę ;) inna rzecz, że prosta jestem jak struna teraz, więc
                może musi być coś za coś, ale chyba nie powinno za taką kasę ;)
      • the_mariska Nie do końca się zgodzę... 05.11.08, 15:19
        W najwłaściwszym mi rozmiarowo 60HH wyglądam jak 'idź stąd i nie wracaj' z
        powodu koszmarnego zabudowania i potwornych fiszbin, o doznaniach natury
        komfortowej nie wspominając. I dopóki producenci nie wpadną na to, jak uszyć
        zgrabne, wąskofiszbinowe 60HH które nie będzie mi próbowało wbić się fiszbiną w
        plecy, pachę i żebra poniżej mostka jednocześnie to ja pozostaję przy luźnawych
        wąskofiszbinowcach 65G/GG. Cytując Kasicę, rozmiar to nie wszystko ;)

        Chociaż zdaję sobie sprawę, że akurat ty, Mahedo, doskonale o tym wiesz ;)
        • maheda Tak, wiem :P 05.11.08, 16:34
          Bo wąskofiszbinowych 75JJ też nigdzie (NIGDZIE) nie ma. Ani jednego.
          Null, zero, niente, nada i tak dalej.

          Na razie :-)
    • elrosa Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 18:42
      hm, mam kłopot, który jest na pewno spowodowany przez zły biustonosz.
      Przez dłuższy czas chodziłam w przymałym staniku, który wprawdzie ładnie zbierał biust z boków, ale tworzył "jednopierś". Piersi były cały czas "przytulone" do siebie i przez to skóra między nimi wygląda teraz paskudnie. Jest podrażniona, wyraźnie ciemniejsza niż w innych miejscach, bardzo sucha, na wodę i rozmaite mazidła reaguje zaczerwienieniem, szczypie. Czasem schodzi, zupełnie jak po opalaniu (moja skóra właśnie tak reaguje na słońce - czerwieni się, a potem łuszczy), ale to wcale nie poprawia sytuacji.
      Teraz widzę niewielką poprawę. Noszę stanik - jak na mój gust - zabudowany po samą szyję, za to ładny, niesamowicie wygodny, podtrzymujący biust, i co w tej chwili najważniejsze, wreszcie rozdzielający piersi, smaruję to podrażnione miejsce kremem Bambino (poleconym przez dzieciatą koleżankę jako dobry w zwalczaniu podrażnień i odparzeń).
      Czy któraś z Was miała podobny kłopot? Jeśli tak, jak się go pozbyłyście? Cały czas mam wrażenie, że poprawa następuje zbyt wolno (cóż, jestem osobą, która chce mieć wszystko tu i teraz ;))
      • besame.mucho Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 18:50
        Z biustem nigdy nie miałam tego problemu, ale ogólnie mam suchą i
        wrażliwą skórę. Na wszystkie wysuszenia i podrażnienia najlepiej
        pomaga mi krem do skóry atopotej SVR Topialyse Sesitive. Ale on jest
        dosyć drogi, więc jeśli na większość kremów Twoja skóra reaguje
        podrażnieniem, to radziłabym Ci nie kupować od razu całego
        opakowania, tylko poprosić w drogerii o próbkę i sprawdzić czy Cię
        nie podrażni.
        • elrosa Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 19:00
          w tym właśnie sęk, że to jedyny fragment, który reaguje podrażnieniem na kosmetyki. Zobaczymy, wypróbuję ten krem, o którym mówiłaś :)
          • agafka88 Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 19:16
            elrosa napisała:

            > w tym właśnie sęk, że to jedyny fragment, który reaguje podrażnieniem na kosmet
            > yki. Zobaczymy, wypróbuję ten krem, o którym mówiłaś :)

            elrosa, najlepiej idź do dermatologa, bo skóra na piersiach jest bardzo
            delikatna i możesz tymi wszystkimi kremami tylko pogorszyć sprawę.

            A to nie grzybica jakaś?
            • tfu.tfu Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 19:36
              też jestem za pójściem do dermatologa.
              jako posiadaczka skóry mocno alergicznej stosuję nabiustnie wyłącznie bambino na
              zmianę z kremem nivea (tym przaśnym, najzwyklejszym);) czasem też alantan
              (zasypka) pomaga.
              ale najlepszym wyjściem jest dermatolog.
              • elrosa Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 20:16
                postraszyłyście mnie tą grzybicą, nie powiem :) choć poczytałam trochę o różnych odmianach i jednak jej objawy nieco się różnią od tych, które mam. O dermatologu nie pomyślałam w sumie tylko dlatego, że ostatnio podczas badania spytałam o to lekarza nieco innej profesji i usłyszałam coś w stylu "bo jak się piersi gniecie w za małym staniku..." - stąd właśnie moje przekonanie, że to odparzenie.
                No, ale wiadomo, ile ludzi, tyle różnych objawów, więc rzeczywiście najlepszym wyjściem będzie pójść do specjalisty. Nawet jeśli to nie to, z gabinetu mnie chyba nie wyrzuci, a przynajmniej poradzi, co zrobić :)
                • tfu.tfu Re: co jest naprawde szkodliwe w zle dobranym sta 05.11.08, 20:49
                  na pewno poradzi :) ja kiedyś dostałam na cos podobnego maść robioną w aptece
                  (za jakieś 2 złote ;)) zdziałała cuda :)
                  i to wcale nie musi być grzybica, ale lepiej, żeby obejrzał specjalista, bo
                  możesz mieć jakiś stan zapalny, a wtedy potrzebne będzie może jakies mazidło z
                  antybiotykiem nawet.
                  trzymam kciuki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka