l-u-l-u
18.12.08, 10:05
Miałam nie zawracać wam głowy, ale strasznie mnie to gnębi bo ponad roku nie
mam ani jednego dobrego czy choćby w miarę dobrze leżącego stanika.
Sprawa wygląda następująco, od momentu założenia rozmiaru G+ we wszystkich
możliwych stanikach (no tych które mierzyłam)"uciekają" mi miski, czy też jak
kto woli, piersi próbują żyć własnym życiem.
Bezpośrednio po założeniu stanika (wiecie wygarnięcie ze wszystkich możliwych
buł itp...)miska jest całą wypełniona, ale wystarczy kilka ruchów (choćby
podniesienie rąk przy zakładaniu bluzki) góra miski zaczyna się marszczyć,
wygląda to tak jakby była za duża, za to nad miską pojawia się buła - nie
bułka buła!. Zdarzało mi się coś podobnego w stanikach do G, ale nie na taką
skalę i nie o takiej mocy i wtedy kładłam to na karb kroju misek, teraz staram
się o kroje podobne do tych "fajnie" leżących, a tu figa z makiem.
Kurna zaczynam wierzyć, że nie istnieje na mnie pasujący stanik.