Dodaj do ulubionych

odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika..

08.02.09, 14:19
byłam...byłam w sklepie gdzie dobrano mi stanik.nie moglam doczekac sie tego
dnia..ale teraz...czuje sie jeszcze gorzej z moim biustem niz wczesniej.
Wyszło mi ze mam 70HH. Mówiłyście ze wszystkie zalezy od dobrze dobranego
stanika( samopoczucie. kształt biustu itp, itd)a tu klapa. Moze i lepiej
wyglada on pod bluska ale jak zdejme ją to nie moge na siebie patrzec w tym
staniku..a juz napewno nie pokarze sie w nim mojemu facetowi i nie chodzi o to
ze jest jakis babciny(ładny firmy freya). Nie wiem dlaczego tak mam, po prostu
psychicznie czuje sie 3 razy gorzej niz wczesniej. I wiem teraz juz jedno nie,
dobrze dobrany stanik a operacja plastyczna pomniejszania biustu jest w stanie
zmienic moje samopoczucie. Bo moze i faktytcznie dobrze dobrany stanik
poprawia samopoczucie ale w rozmiarze C, D ale napewno nie w tych naprawde
duuuzych.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 14:25
      > Bo moze i faktytcznie dobrze dobrany stanik
      > poprawia samopoczucie ale w rozmiarze C, D ale napewno nie w tych naprawde
      duuuzych.
      A co według Ciebie oznacza "naprawdę duży" rozmiar? Czy moje 70G jest już duże,
      czy jeszcze nie? Nie sądzę, byś na tym forum znalazła wiele dziewczyn, noszących
      C lub D, jak piszesz, a jednak większość z nas WIE, ze dobrze dobrany stanik
      poprawia samopoczucie, bo przekonałyśmy się o tym na własnych biustach. Dobrze
      dobrany stanik porządnie podtrzymuje i porządkuje piersi, nadając im ładny
      kształt. Jesteś pewna, ze masz naprawdę dobrze dobrany rozmiar, kształt i
      szerokość fiszbin? Na czym polega problem, co Ci się konkretnie nie podoba w
      biuście w nowym staniku? W jakim sklepie dobierałaś fason? Może problem nie
      polega na rozmiarze, tylko na niekompatybilnosci stanika z Twoim biustem?
      • amelia_rose Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 14:35
        w sklepie Peachfield w warszawie. panie naprawde mile, tyle ze ja widzac co mi
        przynosi, po zmierzeniu do przymierzalni mialam ochote sie rozplakac ale
        zacisnełam zeby i z pokora mierzyłam. Fiszbiny sa strasznie twarde opcieraja
        mnie pod biustem,tak samo przy pachach..noszac ten stanik cały dzien mialam
        miałam az czerwone wybroczyny.strasznie nie wygodny!czuje sie w nim strasznie
        nieatrakcyjna mimo ze ogolnie jest naprawde ładny..nie wiem jak mam Ci dokładnie
        opisac moje odczucia zebys wiedziała co naprawde czuje:((
        • kk345 Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 14:47
          Przede wszystkim bez histerii, rzadko jest tak, ze pierwszy stanik pasuje
          idealnie. Jak długo chodzisz w tym nowym staniku? Czasem jest tak, ze po kilku
          dniach obcieranie i uciskanie fiszbin znika, ciało się przyzwyczaja. Czy stanik
          masz zapięty naprawdę ciasno? Skoro fiszbiny obcierają pod biustem, to moż być
          znak, ze stanik jest za luźny w obwodzie i przesuwa się w ciągu dnia. Czy
          porządnie wygarniasz biust spod pachy do miseczki? Obcieranie pod pachami może
          świadczyć o bułeczkach podpachowych, które trzeba cierpliwie wgarniać do
          miseczek, po jakimś czasie znikną.
          Szkoda, że nie powiedziałaś ekspedientce o swoich odczuciach, jeśli nie
          wiedziała, ze czujesz dyskomfort, to nie mogła nic doradzić ani zmienić.
          Następnym razem nie zaciskaj zębów, tylko powiedz wyraźnie, co jest niewygodne
          i co Ci nie pasuje, nikt nie zmusza Cię do noszenia niewygodnego stanika, to nie
          ma być tortura. Jeśli stanik jest nowy, to zapytaj w Peachfieldzie, czy nie ma
          możliwości jego wymiany, może coś doradzą?
        • maheda Co mi się nie podoba... 08.02.09, 16:13
          > zacisnełam zeby i z pokora mierzyłam. Fiszbiny sa strasznie twarde opcieraja
          > mnie pod biustem,tak samo przy pachach..noszac ten stanik cały dzien mialam
          > miałam az czerwone wybroczyny.

          To jest główny problem. Masz źle dobrany do siebie stanik.
          Być może rozmiar jest dobrany dobrze, ale model jest dobrany źle.
          Nikt oprócz Ciebie nie widzi, czy dany stanik Cię przy mierzeniu ociera, wgniata
          się i tak dalej - to wiesz tylko i wyłącznie TY i TY SAMA musisz dbać o swój
          komfort i dobre samopoczucie!

          Jaki kupiłaś model stanika?
        • amoureuse Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 16:34
          Mój pierwszy stanik po uświadomieniu robił mi krwawe ślady pod pachami. Nie czytałam wtedy Lobby zbyt dogłębnie, więc również zaciskałam zęby i mówiłam sobie, że "tak musi być, bo przecież obwód ciaśniejszy, więc obciera". A wiesz, co się okazało? Że obwód był ZA LUŹNY!
          Brafitterki na pewno pomogą dobrać rozmiar, ale to Ty musisz powiedzieć, że coś boli, obciera, czy że jest niewygodnie :) nie bój się, w Peachfildzie robiłam zakupy przez neta i stwierdzam, że Pani Marysia jest osobą przesympatyczną, nie będzie niczego wciskać na siłę. Nie zrażaj się tak od razu :) a może spróbuj coś z Panache?
    • panthera_tigris Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 15:00
      Amelia_rose nie podoba ci się twój nowy wygląd? A może chodzi o sam stanik? Ja
      miałam problem z wielkością biustonosza, wydawał mi się OGROMNY!(70 f) Bardzo
      długo nie mogłam zaakceptować widoku takich "wielkich miseczek" :) A było to
      parę lat temu, na lobby natrafiłam ponad rok temu, i dopiero wtedy
      zaakceptowałam wielkość stanika ;) Wcześniej cierpiałam strasznie, że koleżanki
      noszą takie małe "normalne" miseczki a ja mam takie duuuuuuze, i to był dla mnie
      naprawdę duży problem :/ Teraz nie zwracam na to uwagi, staniki w moich oczach
      "zmalały" :) Więc może o to chodzi?

      A co do wygody stanika, to ja nie noszę takich co to mnie obcierają, uwierają,
      drapią, choćby byly nie wiem jak piękne. Spróbuj z innymi firmami. I nie
      poddawaj się, operacja to nie jest jedyne wyjście.
      • justinehh Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 15:45
        Mnie tam bardzo poprawia samopoczucie dobrze dobrany stanik w rozmiarze 30HH...
    • maheda Nie przejmuj się, miałam to samo... 08.02.09, 15:54
      Ja na początku, jak widziałam swój biust w prawidłowo dobranym staniku, to
      myślałam, że siądę i będę tak płakała przez tydzień albo dłużej.
      W staniku z gatunku bodaj jakiegoś 80H czy coś koło tego to było.
      Biust prezentował się pod bluzkami świetnie, a bez bluzek tak nędznie i
      bezkształtnie, że naprawdę rozpacz mnie ogarniała.

      Wg mnie w miseczkach widać było jakieś "bułotwory", o rozmiarze samych miseczek
      nie wspomnę...

      Teraz, po ponad dwóch (czy raczej prawie trzech) latach od tamtego momentu,
      biust mi się prawie nie zmienił wymiarowo, za to jakościowo zmienił się
      kolosalnie - jest kształtny, jędrniejszy, bardziej podniesiony.
      Nie mam zamiaru niczego mu ujmować ani niczego z nim robić operacyjnie, lubię go
      i uważam za jeden z moich największych ( ;-) ) atutów.
      Mimo, że szlag mnie nieraz trafia, bo powinnam nosić staniki w rozmiarze 75JJ,
      których nie ma takich, w których bym wyglądała ładnie, ale nie trafia mnie na
      mój biust, tylko trafia mnie szlag na producentów :)

      Wytrzymaj ten najgorszy, pierwszy okres.
      Będzie lepiej, zobaczysz!
    • malen.ka Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 16:04
      cóż...ja w pierwszym dobrze dobranym staniku czułam się aseksualnie, brzydko...
      ale trzeba dobrze szukać, przymierzać i jeszcze raz przymierzać. ja lepiej się
      czuję (atrakcyjniej) w dobrze dobranych stanikach usztywnianych - bo mniej
      zabudowane i częsciej kupuję takie niż miękkie. Ale na początek przygody z nowym
      rozmiarem nie polecam od razu usztywnianych (padded), lepiej zacząć od miękkich,
      potem ewentualnie kupować usztywniane.
      • malen.ka amelia rose, a powiedz mi jeszcze... 08.02.09, 16:05
        jaki model masz Freyi?
        i na przyszłość mów w sklepie od razu, że źle się czujesz w danym staniku !!!
        :)
        • leolo22 nie ty jedna 08.02.09, 16:54
          doznalas szoku na widok stanika w prawidlowym rozmiarze. Nosilam cale zycie
          miseczke C lub D i zylam w przekonaniu ze ten wlasnie rozmiar okresla wielkosc
          mojego biustu. A jak zobaczylam stanik Panache w rozmiarze G to mi mina zrzedla.
          To ja taka szczupla dziewczyna mam nosic TO COS o wielkich ramiaczkach? Ale taki
          jest wlasnie moj rozmiar a nie inny i musze sie do tego przyzwyczaic. Tez sie
          obawialam ze moj facet zrobi mi jakis komentarz. Zdziwilam sie jak mi powiedzial
          ze stanik jest super i ze mu sie bardzo podobam. Tak czy siak stanik jest dla
          ciebie a nie dla twojego faceta i powinnas sie w nim czuc wygodnie. Napewno uda
          ci sie znalezdz idealny model. Usciski i glowa do gory:DDDD
      • malen.ka Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 17:01
        zresztą ja postanowiłam nie kupować ŻADNYCH brzydkich staników które mi sie nie
        podobają wizualnie, a są wielce chwalone na forum. Kupuję tylko te, które pasują
        i przy tym mi się podobają, są ładne wg mnie. Może dlatego nie narzekam na te w
        nowym rozmiarze :)
    • arleora Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 16:40
      Ja ze swoim rozmiarem 70G lub 75 F nie będę dla ciebie zbyt
      przekonująca :-) No i ja bardzo lubię swój biust i uważam, że jest
      piękny. Ale wiem, jakim koszmarem było kupowanie pierwszych dobrych
      staników. Wszystkie mnie koszmarnie piły i zostawiały czerwone
      odciśnięte ślady i wydawało mi się, że są za ciasne w obwodzie. O
      dziwo teraz są wygodne, a ja wyglądam w nich dużo lepiej. I to nie
      jest tak, że się rozciągnęły i ułożyły. Pewnie tak, ale sądzę, że
      ułożyło się też moje ciało. Piersi są jędrniejsze i przestały mi się
      robić buły na plecach i pod fiszbinami. A początkowo nie mogłam na
      to patrzeć. Inna sprawa, że nie wszystkie staniki lubię tak samo i
      nie we wszystkich wyglądam tak samo dobrze. No dokładnie tak samo,
      jak z bluzkami, spodniami itp. Może powinnaś przymierzyć inne
      fasony. Ja na przykład wyglądam koszmarnie w maskaradkach oraz w
      niektórych stanikach frei. Trzeba naprawdę poprzymierzać, choć to
      koszmar. Nie desperuj. Może wyślij swoje zdjęcia do galerii, tam są
      bardzo doświadczone forumki, które ci doradzą, co jest nie tak z
      twoim stanikiem. Aha, ja nie miałam jazdy z literką G czy F. Ale
      na początku jak oglądałam staniki z takimi miseczkami, to mi się
      wydawało, że są OGROMNE. A teraz uważami, że mój biust jest średni,
      a miseczki normalne :-)
    • maith Nosisz ten sam rozmiar co ja :) 08.02.09, 18:08
      Sama noszę 70HH i czuję się w nowych stanikach bardzo dobrze.
      I absolutnie nie dałabym sobie zrobić żadnej operacji plastycznej :)
      Nie przy tym rozmiarze :)

      Nic się strasznego nie stało, tylko bez sensu zachowałaś się w bardzo przyjaznym
      sklepie, jakbyś była u jakiejś nie przymierzając pani Hani.

      W Peachfieldzie się nie zaciska zębów, tylko mówi się od razu, jeżeli Cię
      cokolwiek gniecie, jest niewygodne, odczuwasz coś jako za twarde, albo jeśli
      cokolwiek Ci nie pasuje.

      Co do wyglądu, to nie wiem... czy wcześniej nosiłaś jakieś usztywniane atrapy
      kształtu? Albo może chciałaś osiągnąć inny kształt niż daje ta Freya... Naprawdę
      warto było to powiedzieć.
      A którą Freyę masz i na czym polega ten problem z kształtem?

      No nie wiem, co do wyglądu, to możesz jeszcze przesłać zdjęcia do naszej
      zamkniętej galerii, dla porównania możesz dodać stanik, w którym jesteś bardziej
      zadowolona z kształtu i podpowiemy Ci, czego w takim razie szukać. A przy okazji
      przyjrzymy się tej niekompatybilności.

      Na C czy D, to przechodzą dziewczyny, które wcześniej nosiły A.
      Zatem to nie jest tak, że jak nie masz C/D, to już masz nie wiadomo jak duuuuży
      biust. Moim zdaniem 70HH to bardzo fajny rozmiar :)

      Moim pierwszym lobbowym stanikiem było błękitne Panache Heaven. Mięciutki,
      mięsisty stanik :) Fiszbiny też miał w miękkiej otoczce. Z obecnych staników
      podobnie robiony jest chyba Panache Harmony, ale on już nie każdemu pasuje z
      powodu szerokich fiszbin. Ale szerokie oznacza tutaj też płytkie, czyli nie
      dotykające samych pach. Może Tobie akurat by pasował...
      • amelia_rose kochane forumowiczki... 08.02.09, 18:46
        nie mam pojecia skad Wy bierzecie tyle pogody ducha w sobie gdy mnie szag jasny
        trafia. Faktycznie moze w sklepie nie zachowalam sie tak jak powinnam( mowiac
        co mi nie pasuje)ale wejscie do tego sklepu to byl dla mnie juz duuzy
        sukces.czulam sie skrepowana, zawstydzona tym na co musza patrzec( moj biust) te
        przemile dziewczyny w sklepie.A jak juz mi przyniosły "ten" stanik to myslalam
        ze zapadne sie pod ziemie ze wstydu."te moje donice" przy ich malutkich
        fajniutkich biuscikach-koszmar.Wybrałam model Freya Pollyanna. Goraco Was
        pozdrawiam.
        • kasica_k Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 18:51
          Hej, głowa do góry i pierś do przodu! Co to za gadanie? Nie masz żadnych "donic"
          tylko normalny, świetny biust, jak większość osób na tym forum. Wypraszamy sobie
          nazywanie naszych piersi "koszmarem" :) A Peachfield jest sklepem
          wyspecjalizowanym w stanikach "w szerokim zakresie rozmiarów" i zapewniam Cię,
          że widok Twojego biustu nie stanowił dla tamtejszego personelu niczego
          niecodziennego :)
        • kk345 Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 18:53
          Oszalałaś??? Te przemiłe dziewczyny są fachowcami i widziały już tysiące
          biustów, dużo większych niż Twój. Skrepowanie jest naturalne,w końcu to obce
          kobiety, ale nie powinno być większe niż np. u lekarza, czy jemu tez nie
          pokazujesz biustu? Twój problem nie polega chyba na staniku, ale na braku
          akceptacji własnego ciała. Czy nie jest czasem tak, ze w poprzednich stanikach
          miałaś rozpłaszczony biust, a teraz pięknie go wyeksponowałaś i nie możesz się
          przyzwyczaić do prawdziwego rozmiaru?
          Nie zazdrość nikomu fajniutkiego malutkiego biustu, masz wiekszy i nie ma powodu
          tego zmieniać:-)
        • maheda Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 18:53
          No, przyszłabyś do mnie, to straciłabyś kompleksy, bo to ja miałabym
          zdecydowanie mniejszy biust od Twojego :P
          Wszystko zależy od oka patrzącego, w tym wypadku - od Twojego.
          Naucz się patrzeć na siebie pozytywnie, wiele zyskasz.
          Spróbuj przymierzyć Polly w rozmiarze na przykład 65J zamiast w 70HH.
          Albo całkiem inny stanik :-) :-) :-)
          Widziałam już dziewczyny (znakomita mniejszość tych, które go mierzyły), które
          akurat w Pollyannie wyglądały zwyczajnie nieładnie. Zdarza się.
          Spróbuj czegoś innego :)
          • maith Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 20:39
            To czeski błąd. Mahedzie chodziło o to, że to ona miałaby dużo większy biust od
            Ciebie. Ty miałabyś mniejszy.
        • winter76 Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:00
          Od tego samego modelu zaczynałam prawie rok temu :) I rozmiar podobny wtedy miałam-34 H.I odczucia podobne,tylko że nie miałam możliwości przymierzenia i w Peachfieldzie zamówiłam przez internet.
          I było podobnie-na widok misek się załamałam,że są ogromniaste :( I też noszenie na początku było torturą i chciałam zrezygnować.Ale na następny dzień dałam Polly jeszcze jedna szansę i było lepiej,a na 3 dzień stanik zrobił się cudownie wygodny.Nic nie bolało,nie uwierało,nie latało,nie trzeba było go poprawiać :)
          Teraz noszę 30J i powiem Ci,że wizualnie to ani stanik ani biust już wcale nie wydają mi się wielkie :)
          Tak więc trzymaj się i nie poddawaj.
          • amelia_rose Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:32
            Musze sie jeszcze od Was duuuzo nauczyc. Ja nie mam nic przeciwko duzym piersiom
            ani małym na prawde mam bardzo duuuzo tolerancji w sobie, uwazam wrecz, że
            niektore kompleksy dodaja urody(i nie mowie tu tylko o biuscie) ale nieumiem w
            ten sam sposob patrzec na siebie.No coż...ooo mam do Was pytanko, jak prac taki
            stanik, zeby sie szybko nie zniszczyl. A swoja droga zastanawiam sie jak go
            powiesic na suszarce zeby moj facet przypadkiem zawału nie dostał:)
            • aadrianka Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:39

              A swoja droga zastanawiam sie jak go
              > powiesic na suszarce zeby moj facet przypadkiem zawału nie
              dostał:)
              Dlaczego ma dostać zawału? Zna Twój biust i chyba jest świadom jego
              rozmiaru. Mówi się: "kochanie, to mój nowy biustonosz, wygląda
              trochę inaczej niż sutkozakrywacze, które nosiłam do tej pory i
              dobrze wpłynie na kondycję moich piersi". Jeśli się facet skrzywi,
              to go powieś obok stanika:)
              • amelia_rose Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:42
                aadrianka
                genialny pomysl:)hehe na pewno tak zrobie jak tylko zobacze jakis grymasik na
                jego twarzy:P
                • kocio-kocio Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:59
                  Eh, dziewczyno.
                  Ja niedawno spadłam z 70H (bo ogólnie schudłam), więc nie jestem
                  jakoś strasznie daleka rozmiarem od Ciebie.
                  Pollyanna bardzo zacna na początek - daj jej szansę.
                  Jeśli facet będzie miał jakieś wątpię, na szansę nie zasługuje.
                  A co do ciąży: ani przed, ani w trakcie, ani po biust nie powinien
                  być najważniejszy, ale zupełnie nieistotny też nie.
                  Trzeba o niego dbać i tyle.
                  Natomiast na pocieszenie dla Ciebie powiem, że nie ma absolutnie
                  żadnej zasady na temat tego co się z nim w czasie ciąży, karmienia i
                  potem dzieje: jedne biusty się powiększają, inne w ogólnym
                  rozrachunku maleją, jeszcze inne wracają do stanu pierwotnego.
                  Nie pozostaje nic innego, jak poczekać na rozwój wypadków :o)
            • tormentilla Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 20:06
              Mamy ten sam rozmiar i ten sam stanik jako pierwszy...Może
              pierwszego dnia też nie był cudownie wygodny, ale potem już nie
              myslałam o nim w czasie noszenia i zamówiłam sobie drugi ten sam,
              tylko inny kolor. Piorę je tylko ręcznie, przedtem prałam staniki w
              pralce w siatce, ale tych nowych nie chcę tak traktować. Może nie
              wyglądają na mnie tak pięknie, jak na modelkach, ale najważniejsze
              jest to, że dobrze się w nich czuję i zaczynam wreszcie nosić
              dopasowane bluzki, a nie luźne wory...
        • after.midnight Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 19:34
          przez pierwsze 3-4 dni sama przeklinałam siebie za ten zaniżony obwód i miałam
          czerwone ślady od fiszbin. Potem się rozciągnęło i już jest dobrze :) Więc może
          to kwestia czasu/przyzwyczajenia...

          ja sama jak pierwszy raz zobaczyłam mój noworozmiarowy stanik to się przeraziłam
          - jak ja coś takiego wielkiego włożę? Czyżbym rzeczywiście miała taki ogromny biust?
          Po założeniu i wygarnięciu wszystkiego i spojrzeniu w lustro ogromnobiustowe
          wrażenie znikło. :)
        • madzioreck Re: kochane forumowiczki... 08.02.09, 20:45
          Hej, wypraszam sobie ;) Moje 70JJ też jest fajniutkie :D
    • katriel Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 19:32
      Kochana...
      No więc tak:

      Po pierwsze: od jakiego rozmiaru zaczynają się "naprawdę duuuże"?
      Z Twojego postu wynika, że D taki nie jest, a HH jest. Czy dotyczy
      to też 60HH porównywanego z 95D? No dajże spokój.
      Pisząc ten post mam na sobie freyę pollyannę ;) w rozmiarze 80G -
      uwzględniając różnicę obwodów, podobnym do Twojego. I wcale mi
      się ona nie wydaje jakoś specjalnie wielka. Ot, górna strefa stanów
      średnich. Jak miałam mniejszy (przed ciążą), to wygladałam gorzej
      (bo nie miałam czym zrównoważyć optycznie rozłożystych bioder ;)).
      Mężowi się podoba i biust, i stanik - czego jeszcze chcieć?

      Po drugie, dobrze dobrany stanik faktycznie poprawia samopoczucie,
      ale nawet dobrze dobrany stanik nie zrobi Ci dobrego samopoczucia z
      niczego. Jeśli ktoś na lobby Ci powiedział, że _wszystko_ zależy od
      dobrze dobranego stanika, to przesadził. Jeśli jesteś zakompleksiona,
      nie lubisz swojego biustu i w ogóle siebie - to i dobrze dobrany
      stanik (nawet naprawdę dobrze dobrany, zarówno rozmiar jak i model)
      może Ci niewiele pomóc. Ale wiesz co? Operacja zmniejszenia biustu
      też by Ci niewiele pomogła!
      Ja tam lubię swój biust w pollyannie 80G. Lubię go w paru innych
      stanikach o zbliżonym rozmiarze. Lubię go nawet w niektórych z moich
      starych bezfiszbinowych 90D (tych z co większymi miseczkami), które
      sobie w wolnych chwilach popodszywałam. Lubię go też bez stanika,
      kołaczący się luźno pod nocną koszulą. Lubię go, bo to mój biust
      jest - i tyle. Zawsze go lubiłam. I właśnie dlatego, że go lubię,
      uważam, że należy mu się dobrze dobrany stanik.
      • amelia_rose Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 19:39
        Katriel
        Piszesz ze teraz masz biust wielkoscia podobny do mojego ale ja widze roznice
        jestes po ciąży a ja przed i nawet nie chce myslec jak moj biust bedzie wygladał
        gdy juz doczekam sie gromadki kochanych dzieciaczkow. chociaz z drugiej strony
        wydaje mi sie, ze wtedy biust niebedzie dla mnie najwazniejszy:)pozdrawiam goraco
        • aaravis Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 20:03
          Amelia, przecież nie kazdemu zmienia się biust po ciaży. Dodatkowo
          znam mnóstwo kobiet zadowolonych ze zmian - niektórym piersi się
          zaokragliły i "wypełniły" od góry, innym po prostu uniosły. Zły
          wpływ ciąży na kondycję biustu to kwestia fatalnie dobranych
          biustonoszy - łatwo zmasakrować biust nawet nie będąc w ciąży
          wpychając go w za małe miski, więc powinnaś się cieszyć - ty już
          wiesz jak uniknąć negatywnych zmian :D.

          Co do rozmiarów miseczek - znam reakcję - moja siostra na widok
          moich staników - "czyś ty zwariowała, nosić takie namioty? To nie
          może na ciebie pasować" - efekt przyzwyczajenia - w normalnych
          sklepach widuje się znacznie mniejsze miseczki. Sama na początku nie
          wierzyłam, że ten "namiot" może pasowac na mój średnich rozmiarów
          biust - to trzeba zobaczyć nabiustnie :D.
        • myszka.xww Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 20:49
          amelia_rose napisała:

          > Katriel
          > Piszesz ze teraz masz biust wielkoscia podobny do mojego ale ja
          widze roznice
          > jestes po ciąży a ja przed i nawet nie chce myslec jak moj biust
          bedzie wyglada
          > ł
          > gdy juz doczekam sie gromadki kochanych dzieciaczkow

          a co konkretnie mialoby sie z nim podziac? Urosnie? Zmaleje? Wypelni
          sie? Nie wypelni? Zaokragli sie? Nie zaokragli?
          Jak widzisz - opcji jest sporo. Ale nie wszystkie. Bo to, ze biust
          rosnie i obwisa wylacznie z powodu ciazy, karmienia i innych takich,
          to mit. Obwisaja biusty duze i male - te w zle dobranych stanikach.

          Widzisz - ja nosze 70K. Moje koty uwielbiaja spac w moich stanikach -
          kazdy w osobnej misce. I co z tego? Majty tez nosze calkiem
          sporawe. I bluzki tez. Taka mam figure. :)
          • miedzymorze Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 09.02.09, 23:51
            > Widzisz - ja nosze 70K. Moje koty uwielbiaja spac w moich stanikach -
            > kazdy w osobnej misce. I co z tego? Majty tez nosze calkiem
            > sporawe. I bluzki tez. Taka mam figure. :)

            Błagam, wrzuć gdzieś fotkę jak one tak śpią ;-)

            pozdr,
            mi
    • agafka88 Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 08.02.09, 20:15
      amelia_rose, tu jeszcze dwa ważne wątki, które powinny podbudować Cię na duchu:
      co mi dała zmiana rozmiaru na właściwy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75213023
      Oraz koniec kompleksów:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=90757951&a=90757951

      Do kompletu dorzucę jeszcze galerię prawdziwych piersi, bez fotoszopa:

      www.007b.com/breast_gallery.php
      A tutaj spory wątek o tym, jak pierzemy nasze staniki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87702357&a=87784299&v=2&wv.x=0
    • nie-realna to opowiem swoją historię... 09.02.09, 15:37
      Piszę po raz pierwszy, więc małą prywatą przywitam wszystkie foremki :)

      Tytułem wstępu:
      Mam 26lat i ogromny biust. Do tej pory dość świadomie nosiłam za małe staniki,
      gdyż innych zwyczajnie nie mogłam dostać. Mój stare staniki to 85F polskiej
      firmy. O mocno rozciągliwych obwodach i usztywnianych miskach (bo choć piersi
      wychodziły i bokiem i dołem to tylko takie 'jakoś' na mnie wyglądały).

      Zaczęłam czytać Was jakiś rok temu. Nie mogłam uwierzyć, że istnieją staniki w
      większych rozmiarach. Nawet znalazłam swój nowy rozmiar - 85H. Jednak przez rok
      nie kupiłam ani jednego dobrego stanika, szczerze mówiąc nie kupiłam żadnego.
      Bałam się zakupów przez internet - a co jeśli jednak okaże się, że ten nowy
      rozmiar to tylko teoria? Albo, że stanik okaże się niekompatybilny z biustem? A
      'uświadomiona' nie chciałam już kupować złych rozmiarów :)
      W końcu dowiedziałam się, że w moim mieście otworzono sklep z tymi wszystkimi
      ślicznymi staniczkami oglądanymi codziennie w sieci. Później dowiedziałam się,
      że do drugiego sklepu wprowadzono Panache... I znów znalazłam kolejny powód by
      nie zrobić zakupów, by nie po przymierzać - z takim biustem jak ja będę
      wyglądać?! Przecież ja się wstydzę!
      Aż kiedyś nieopatrznie wspomniałam mojej połówce, że w jednym z tych sklepów są
      staniki 'na mnie'. Zaciągnął mnie siłą. Pani bardzo miła, powyciągała co miała.
      Ale, że ja i nastawiona na NIE i tuż przed okresem z ogólnym złym samopoczuciem
      i opuchnięta pomierzyłam, pokręciłam nosem nie mogąc się w niczym znaleźć i
      wyszłam, pytając jeszcze o nową dostawę.
      I chyba wtedy zakiełkowała ta myśl, że muszę kupić dobry stanik. W terminie
      dostawy zadzwoniłam. Paczka nie dotarła. Później dzwoniłam jeszcze dwa razy -
      paczka gdzieś zaginęła. Zdesperowana, akurat potrzebowałam czarnego stanika w
      sobotę zadzwoniłam znów. Pani powiedziała, żebym przyszła, zmierzę raz jeszcze
      staniki które zostały (choć już rozmiarówka w modelach przebrana - widać
      chodliwy towar ;d)
      Weszłam do przymierzalni i - spędziłam w niej godzinę! Pani cierpliwie i z
      uśmiechem dokładała kolejne staniki, w wymiennych miskach, obwodach. Nie mogłam
      się nadziwić.
      W końcu kupiłam stanik - nie, nie jest idealny. To Tango, ale nie II, tylko
      plunge. I choć nie powinnam, jako pierwszego stanika kupować 'plandża' nie
      oparłam się pokusie. Takiej śliczności (mimo, że nie jest najładniejszy) nie
      miałam na sobie jeszcze. Rozmiar 85 H. Choć 80tka w obwodzie by wystarczyła z
      miską J. Akurat nic w 80J nie było i chyba to przeważyło o zakupie Tango. Leży
      świetnie - w końcu nie poprawiam ciągle obwodu na plecach (choć to taka sama
      85tka jak moje stare staniki, zupełnie inaczej ściśliwa tkanina), biust nie
      wychodzi bokiem ani - ku mojej uciesze - dołem. I biust jest tak pięknie wysoko
      - w końcu nie na brzuchu!

      A teraz - co łączy mnie z amelią_rose?
      Też ta piękność na czarnych fiszbinach mnie uwiera! Bynajmniej nie płaczę z tego
      powodu - bowiem to pierwszy stanik z fiszbinami, który jest na swoim miejscu!
      Wiem, ze fiszbiny opierają się na żebrach i wiem, że żebra ostatni raz czuły
      taki ucisk przeszło 10lat temu. I wiem, że przyzwyczaimy się z ślicznotką do
      siebie. Bo uwieramy się tylko siedząc gdy pozycja idealnie pionowa nie jest
      zachowana. A niestety siedzisk wszędzie (czy w pracy, czy u znajomych) nie zmienię.

      Amelio - od soboty chodzę z dumnie ściągniętymi łopatkami, głową podniesioną do
      góry, mimo, że fiszbiny uwierają a piersi teraz są naprawdę duże. A ze stanika
      śmieję się, że to dwa namioty. Ale to żarty. Bo mimo tego jestem zadowolona.
      Nawet postawa mi się zmieniła!

      I choć uważam, że zawodowo mniejsze piersi byłyby zbawieniem (bo jednak jestem
      traktowana jak obiekt seksualny a nie sumienny, rzetelny pracownik), tak samo
      jak w przypadku chamskich komentarzy panów, to z drugiej strony jest to mój atut
      i czasem nie ma co ukrywać karta przetargowa :)

      Oczywiście będę nadal czekać na tę dostawę do mojego sklepu i systematycznie
      nękać telefonami panie w sklepie ;)
      Acha - i chyba przestanę bać się zakupów bielizny w sieci :)

      Pozdrawiam serdecznie i życzę by w końcu uśmiech pojawił się na Twej twarzy.
      Czasem wystarczy uwierzyć w siebie, zmienić nastawienie.
      Albo model stanika ;)
      • kk345 Re: to opowiem swoją historię... 09.02.09, 15:57
        nie-realna, uwielbiam czytać takie historie. To podnosi na duchu,
        bardzo optymistyczne jest to, co napisałaś :-) Gratuluję zakupu i
        życzę wieeeelu doskonale dobranych staników. No i gratuluję
        mężczyzny, który wie, co dla kobiety wazne (Zaciągnął mnie siłą) :-
        )))
    • beniutka_bo Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 09.02.09, 16:11
      Hmmm
      Nie było to dawno, jakieś 2-3 miesiące temu. Koleżanka podesłała mi link do LB,
      a konkretnie- najgłupsze teksty ekspedientek(jak później się przyznała-od czegoś
      trzeba było zacząć...) Zaplułam kompa nie wiem sama ile razy śmiejąc się z
      głupoty ludzkiej. A potem doszłam do wniosku,że prócz głupich tekstów trzeba
      poczytać resztę. I przyznaję się bez bicia- byłam głupią klientką. Wciśniętą w
      75D, nieznoszącą biegania za czymkolwiek, obcisłych bluzek i biustu na brzuchu.
      Trafiłam na sklep dopasowana.pl i umówiłam się an mierzenie. W życiu nie
      widziałam TYLU takich ślicznych staników w TAKICH rozmiarach! Pani Monika
      popatrzyła, popytała o wymiary, podała 28G. Myślałam,że się w tym uduszę. Ale
      miska mała. Łomatko!ja mam spory biust,no ok,ale nie Gije-Gije! Po mierzeniu
      niezliczonej ilości staników odkryłam,że Tango Plunge nie dla mnie (uszy
      spaniela)a CK Portia robi mi między piersiami autostradę ("Rozjeżdżam się na
      boki.." a p. Monika: "Faktycznie,nie leży najlepiej-może podam inny fason?")
      Padło na Arizę- pierońsko szerokie fiszbiny(CK Emily ma szersze chyba...)lekko
      pancerna,ale się niemal w niej zakochałam.
      A p. Monika zasugerowała,żebym schyliła się kilka razy, podniosłą ręce.
      Wow!Wszystko pozostało na swoim miejscu! To jest to! Ale akurat portfel pustkami
      świecił...
      Wyszłam bez zakupów,ale lekko oszołomiona...TAKI rozmiar...
      Mama stwierdziła,że to fanaberie jakieś, mój mężczyzna skwitował,że skoro mi w
      takich stanikach wygodnie,to ok,on się nie zna,a ważne,żebym ja się dobrze czuła.
      W końcu pierwszy stanik kupiłam gdzie indziej- eleanorkę freyową 28G. śliczny.
      Do tej pory się śmieję sama z siebie.
      Na początku było jakoś tak niewygodnie, piłowało, żebra bolały, wykończenie
      misek wysoko pod pachą chciało rękę odpiłować. I biust jakoś dziwnie
      wyglądał-takie dwa "sterczące radary".
      Ale koleżanka piejąca z zachwytu nad tym,ze tak szybko schudłam zrobiła swoje-
      ehh,ta próżność...

      Cóż, jestem stracona dla "zwykłych" bieliźniaków, no czasem zaglądam po to,aby
      pomęczyć panie o rozmiary-a co!Niech wiedzą,że zapotrzebowanie jest!
      A co do rozmiaru? Małe się robią jakieś...
      Uszyska do góry!
      W końcu znajdziesz "swój" model i przyzwyczaisz się.
      Ale epistoła wyszła ;/
    • anulka_00 Re: odczucia z pierszego dobrze dobranego stanika 09.02.09, 21:29
      Ja po uswiadomieniu kupilam swoj pierwszy dobry stanik w rozmiarze
      70E (Rio). Biust średni w kierunku maly - przynajmniej w moim
      odczuciu. Zawsze nosilam usztywniane staniki. Kiedy zalozylam Rio to
      sie prawie poplakalam. Spojrzalam w lustrze a ja deska. Biust taki
      jakby mniejszy i wogole katastrofa. Pomyslalam sobie ze juz te
      gabkowate staniki lepsze bo przynajmniej pod bluzka cos bylo. Ale
      stwierdzilam ze chociaz w domu pochodze w tym staniku. I po paru
      dniach przekonalam sie do niego i naprawde warto nosic dobrze
      dobrane staniki. Biust wyglada o wiele lepiej. Takze czy biust maly
      sredni czy duzy kiedy sie przyzwyczaisz to juz nigdy nie wrocisz do
      starych stanikow :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka