Dodaj do ulubionych

Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem...

18.04.09, 00:32
W nawiązaniu do tego posta
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=94104848&a=94186912
zalinkowanego tekstu i następnych postów. Do komentarzy do programów w TV.

Dziewczyny, delikatnie, ostrożnie, z wyczuciem, pełna kultura i w białych rękawiczkach, nigdy na siłę. Proszę. Dla zwykłej kobiety wygląd jest sprawą ważną, często delikatną, a rozmiar biustu - ściśle prywatną.
Wiem, że się staracie, mnie też czasem świerzbi, ale się powstrzymuję. A jeśli nawet na wiele komentarzy reaguję co najwyżej wzruszeniem ramion, to ktoś inny może zareagować inaczej.

Przypuszczam, że dziewczyna opisana w zalinkowanym tekście ma dobre chęci, tylko że przesadza z - no właśnie, z czym? A może ja się czepiam?
Obserwuj wątek
    • sheena777 popieram! 18.04.09, 01:12
      na innych forach też widzi się bardzo agrsywne lub chamskie wpisy:
      rozmowywtoku.onet.pl/1,155,8,55162950,147806917,6340415,0,forum.html
      jak tak dalej pójdzie, to dziewczyny bedą omijac Lobby szerokim
      łukiem :(
      • moniach_1 Re: popieram! 18.04.09, 01:24
        Nie wiem co ta dziewczyna od tekstu o nadwadze chciała osiągnąć. Przecież
        obrażając kogoś nie przekonuje się go do swoich racji. To wygląda, jakby chciała
        zaszpanować, że wie coś, czego ktoś inny nie wie.

        Takie lobbowanie jest niedopuszczalne, jeśli ktoś pod takim tekstem by dał linka
        do forum, to przecież lobby wychodzi na bandę aroganckich chamek :/
        • skiela1 Re: popieram! 18.04.09, 01:52
          moniach_1 napisała:

          jeśli ktoś pod takim tekstem by dał link
          > a
          > do forum, to przecież lobby wychodzi na bandę aroganckich chamek :/

          Niestety tak czesto wychodzi
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33489&w=93953918&a=93969119
          i link do forum tez jest ...a jakze:-)
          • kuraiko Re: popieram! - OT 18.04.09, 02:02
            hahha padło tam porównanie do forum Borelioza. przyznam, że nie
            zdążyłam dobrze obczaić tamtego forum, jak już z niego uciekłam. to
            jest sekta totalna, naciągają ludzi na leczenie u "jedynie słusznych
            lekarzy". zawdzięczam im tydzień nerwicy, osobiście nie polecam, jak
            ktoś ma naprawdę boreliozę, bo robią wodę z mózgu :/
            • skiela1 Re: popieram! - OT 18.04.09, 02:46
              ", bo robią wodę z mózgu :/"

              Taka sama jak stanikoholiczki:-)
              Nie widzisz roznicy?
              Zadziwiajace.

              EOT.
              • kuraiko Re: popieram! - OT 18.04.09, 03:49
                skiela1 ----> nie wiem czy żartujesz, czy mówisz na poważnie, ale
                dla mnie skala jest nieporównywalna ;) Lobby nie straszy wózkiem
                inwalidzkim, bezpłodnością czy śmiercią (!) w
                przypadku "nienawrócenia", natomiast świry z forum i stowarzyszenia
                Borelioza owszem, do tego naciągają ludzi na grubą kasę, która jest
                nieporównywalna z kasą wydaną na nowe staniki.
                owszem, roztacza wizję zniszczonego biustu, jeśli się nie przestawi
                na dobry rozmiar, ale w porównaniu ze straszeniem na temat poważnej
                choroby to jest pikuś. przez lobby nie miałam bezsennych nocy ;)
              • 2-ta Proszę się zmierzyć i spróbować :) 18.04.09, 09:23
                skiela1, czytałam twoje wypowiedzi na f. "bielizna". Nie dałaś się przekonać
                b.fachowemu, kulturalnemu i cierpliwemu wywodowi jednej z lobbystek. Może jesteś
                zrażona przez jakieś zbyt natarczywe naciski. Jednak namawiałabym, abyś
                porzuciła spory, w zaciszu domowym obmierzyła się sama, wrzuciła swoje dane w
                elektroniczny brafitter(link poniżej) i spróbowała sama przekonać się, że panie
                z tego forum swoje racje mają. Może pozostaniesz przy swoim zdaniu, twoje prawo,
                ale ile przyjemności będziesz miała przy mierzeniu pięknej, polecanej przez tyle
                kobiet bielizny :D

                Pomyśl, jeśli tyle kobiet jest zachwyconych, zadowolonych, szczęśliwych z powodu
                bieliźnianej zmiany, to coś w tym musi tkwić :)
                Pozdrawiam
                2_ta

                www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/---------------------------------------------------------------------

                Na marginesie.
                Podejrzewam, że polscy producenci bielizny , szyjący staniczki 75-100 A-D, dla
                których praca ta jest podstawowym źródłem utrzymania, będą gorąco protestować
                przeciw uświadamiającemu działaniu lobbystek. To jest łatwiejsze, niż podjęcie
                trudu szycia innych rozmiarów.
                • 2-ta Re: Proszę się zmierzyć i spróbować :) 18.04.09, 09:25
                  Wyżej błąd we wklejeniu linka, teraz powinno być dobrze:

                  www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/
        • kuraiko Re: popieram! 18.04.09, 01:56
          niestety na wielu stronach pod tego typu postami lobbystki piszą
          teksty w stylu "nosisz 80X? jesteś pewna że masz pod biustem 90cm?
          chyba że masz nadwagę" etc :/ ok rozumiem, że większość dziewczyn ma
          źle dobrany rozmiar, ale część kobiet ma nadwagę i pod biustem ponad
          80-90cm.... można trafić kulą w płot

          drugi wkurzający mnie styl wypowiedzi to pod postami w stylu "noszę
          miseczkę D i nie mogę na siebie dostać stanika" wypowiedzi w
          stylu "a ja noszę 65G i wiem gdzie na siebie dostać stanik, nie mam
          żadnego problemu". mnie to odstręcza bo brzmi jak "ty jesteś
          frajerką bo myślisz że masz duży biust i nic na siebie nie możesz
          kupić, a ja mam większą miskę i masę staników hahah sialalalaala" :/
          szczerze powiedziawszy jako nienawróconą to by mnie nie zachęciło,
          pomyślałabym że taka laska jest złośliwa i chce się wywyższyć.
          • amijami Re: popieram! 18.04.09, 02:17
            kuraiko napisała:
            > drugi wkurzający mnie styl wypowiedzi to pod postami w stylu "noszę
            > miseczkę D i nie mogę na siebie dostać stanika" wypowiedzi w
            > stylu "a ja noszę 65G i wiem gdzie na siebie dostać stanik, nie mam
            > żadnego problemu". mnie to odstręcza bo brzmi jak "ty jesteś
            > frajerką bo myślisz że masz duży biust i nic na siebie nie możesz
            > kupić, a ja mam większą miskę i masę staników hahah sialalalaala" :/
            > szczerze powiedziawszy jako nienawróconą to by mnie nie zachęciło,
            > pomyślałabym że taka laska jest złośliwa i chce się wywyższyć.

            ehh a ja pamietam zazarte klotnie na znam.to ;)
            Jeszcze wtedy nie bylam oswiecona. Jak mnie wkurzal i wnerwial ten ton "a bo ja wiem lepiej a ty jestes gluuuuuuuuupia, jestes gluuuupia".
            Na szczescie potrzeba dobrego stanika byla wazniejsza niz problemy niektorych panien, no i dolaczylam do Was :P
          • donkaczka Re: popieram! 21.04.09, 10:23
            kuraiko
            ja akurat jestem dobrym kontrprzykladem, jesli laska mi pisze, ze nosi 80 czy
            75, to ja sie zaczynam zyczliwie smiac i pisze "niemoooozliiiwe, kochana, ja ja
            mam 25 kilo nadwagi i nosze 70, wiec moze sie obmierz dobrze"
            i zaczyna sie rozmowa :)
            zawsze sie mozna w ten sposob powolac na wirtualna kolezanke/mityczna siostre,
            ktora nosi obwody 70 a 90 kilo wazy :) i od razu daje to do myslenia
            ja mam na koncie sporo uswiadomoionych, o dziwo realna kolezanka sie nie dala,
            ale to ciezki przypadek, stanik wziela z mojej za duzej puli, ponarzekala ze i
            tak byla za ciasny i haftki sie powyrywaly i dalej nosi swoej niesmiertelne 80c
            i cycki jej uciekaja
            ale ona w wielu kwestiach niereformowalna jest, taki typ
            • panistrusia Re: popieram! 02.10.09, 10:49
              Ja uważam, że nalezy bardzo uważać z tym szafowaniem 70. Po pierwsze
              dlatego, że nie każdy może sobie zaniżyć obwód o 20cm i potem
              dziewczyna może mieć ciężką zagadkę, dlaczego ona się nie dopina,
              skoro 'na Lobby' to norma.
              Poza tym w dopasowaniu wcale nie o to chodzi, żeby wcisnąć się w jak
              namniejszy obwód. Potem mamy takie kwiatki, jak miski pod pachami,
              dziwnie układający się biust itp., na które jest tylko jedna rada:
              'większy obwód'. Tudzież lobby z zewnątrz tak jest postrzegane:
              nawiedzone maniaczki wciskania się w za małe obwody, byle tylko mieć
              tę miseczkę o literkę większą.

              A już pomysł z wirtualną koleżanką...po co??? Kłamstwo ma krótkie
              nogi.
    • agafka88 Apeluję o spokój 18.04.09, 01:55
      dziewczyny, myślę, że nie musimy wywlekać poszczególnych linków, bo zaraz zaczną
      się wycieczki personalne i kłótnie. Po prostu niech każda z nas zastanowi się
      nad własnym sposobem lobbowania :)
      • chess_queen Re: Apeluję o spokój 18.04.09, 09:51
        Cóż, ja lobbować jeszcze nie zaczęłam, ale wczoraj na własne oczy miałam okazję oglądać taką akcję przeprowadzoną brawurowo. Autorką była kk345 i kilka innych dziewczyn z Poznania, które podczas naszego wczorajszego spotkania nie tylko wzbudziły zainteresowanie (najpierw), ale także obmierzyły (choć pojęcia nie mam, kto przyniósł miarkę) i umożliwiły przymierzenie porządnego stanika dziewczynie z sąsiedniego stanika... przepraszam, stolika. Chętna na pójście z nią na zakupy znalazła się od razu no i oczywiście zapisały jej adres na LB. (Jeśli to czytasz - pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanych zakupów :))

        Co do osób nie poddających się lobbowaniu - faktem jest, że przy małym biuście nie widać specjalnie różnicy po zmianie i nie ma tego dyskomfortu przy poruszaniu jaki odczuwacie Wy, Biuściaste, a więc dobranie stanika w dobrym rozmiarze nie stanie się nigdy absolutnym priorytetem.
        • kk345 Re: Apeluję o spokój 18.04.09, 10:48
          Miarka była moja, a dziewczyna wyjątkowo miła i otwarta. Warto było zobaczyć,
          jak bebe.lapin zdarła z siebie własny stanik, by neofitka mogła go przymierzyć:)
        • moniach_1 Re: Apeluję o spokój 18.04.09, 12:30
          Jestem małobiuściasta i rzeczywiście różnicy bardzo u mnie nie widać, ale ja ją
          CZUJĘ. Wreszcze mogę spokojnie podnieść ręce bez stresu że stanik podskoczy mi
          powyżej sutków :D
    • limonka_01 czego absolutnie nie powinno się robić? 18.04.09, 10:11
      Może da się wypisać zachowiania, które nie przystoją przy nakłanianiu innych do
      zmiany rozmiaru? Czy to w necie czy w realu.
      • roza_am Re: czego absolutnie nie powinno się robić? 18.04.09, 13:51
        Świetny pomysł. Zaraz zacznę listę. Proponuję też uruchomić osobną gałązkę na
        przykłady pozytywne, tzn. jakie zachowanie jest wskazane, polecane, skuteczne.
        Pierwsze przykłady już są :)
      • roza_am Nie obrażajmy 18.04.09, 13:58
        To chyba jest priorytet. Nie używajmy epitetów czy pogardliwego tonu wobec
        kobiet, które próbujemy uświadomić. Nie deprecjonujmy ani ich wyglądu (bez
        względu na parametry ich ciała), ani władz umysłowych (brak uświadomienia nie
        jest wszak synonimem głupoty).
      • roza_am Nie traktujmy innych z góry 18.04.09, 14:01
        Jak dziewczyny słusznie zauważyły, postawa "ja wiem lepiej niż ty i mam monopol
        na słuszność" przynosi skutki odwrotne do pożądanych. Trudno w ten sposób
        kogokolwiek nawrócić, a zniechęcić bardzo łatwo.
      • roza_am Nie narzucajmy się 18.04.09, 14:13
        Nie róbmy niczego na siłę. Natrętne narzucanie się, podobnie jak traktowanie z
        góry, przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Osoba nagabywana zbyt często
        bądź w niewłaściwych okolicznościach zamiast zainteresować się naszym przekazem
        zniechęci się zarówno do nas jak i do tematu.
      • roza_am Nie wprawiajmy w zakłopotanie 18.04.09, 14:23
        Tu odnoszę się m.in. do przykładu z dziekanatem. Chyba żadna z nas nie chciałaby
        być uświadamiana w takich okolicznościach. A zatem - nie nawracajmy w złym
        miejscu, czasie, sytuacji.
        Uważajmy też KOGO nawracamy. Mam na myśli np. stosunek służbowy. Szefowa
        uświadamiana przez podwładną zapewne poczuje się niezręcznie.
    • malagracja Moje wnioski. 18.04.09, 11:00
      Jezeli ktoś ma problem z piersiami/stanikiem - trafi do Lobby bez problemu
      (JDWG, Fakty, DDTVN, google.pl, gazeta.pl itd).
      Naszym zadaniem NIE jest wyszukiwanie kobiet i przyciaganie ich na sile, nie
      jestesmy zadna sekta. Jezeli beda chcialy przyjda same.
      A komentarze na blogach/stronach powinny byc merytoryczne i opierac sie o sucha
      wiedze np. przy obowdzie po biustem 75 powinnas kupic stanik z 70, a nie np.
      "jak nosisz 80 to pewnie masz nadwage".
      • yaga7 Re: Moje wnioski. 18.04.09, 11:11
        Dokładnie tak, pod tym się podpisuję.

        Mnie w komentarzach bardzo przeszkadzają właśnie teksty, że jak masz obwód 75
        czy 80, na pewno masz nadwagę 30 kg itp. Tak jakby jedynym słusznym obwodem było
        65, a wszystko powyżej to źle dobrane obwody. Tak, to moja nadinterpretacja ;)

        Tak samo przeszkadza mi zakładanie z góry, że dobry obwód to obwód zmniejszony o
        10 czy 15 cm od razu, bez uwzględniania indywidualnej ściśliwości i tego, że są
        osoby, które nie muszą aż o tyle zaniżać.
        • a_girl Re: Moje wnioski. 18.04.09, 11:37
          Mnie też przeszkadzają takie odzywki w komentarzach do artykułów, programów itp.
          Jednak nie do końca uważam, że dziewczyna, która ma problemy ze stanikiem
          prędzej czy później trafi na lobby. Znam 2 lub 3 dziewczyny z naprawdę dużym
          biustem przy niedużym obwodzie (jedną z nich oceniłabym na jakieś 60K, przy czym
          to 60 wcale nie byłoby tak bardzo zaniżane). Noszą fatalne staniki i nie wierzę,
          że nie jest im niewygodnie, że kręgosłup nie boli, że nie przeszkadza im to w
          uprawianiu sportów itd. Wiem, że podanie im namiaru na lobby NAPRAWDĘ by im
          pomogło, ale nie wiem, jak podać im tę informację w sposób delikatny, żeby ich
          nie urazić. W przypadku mniejbiuściastych mogę się ewentualnie powołać na moje
          doświadczenia, pokazać jak fajnie wygląda niezbyt duży biust w dobrym staniku,
          ale w przypadku bardziej biuściastych koleżanek, niestety to się raczej nie
          sprawdzi... Nie wiem za bardzo, co robić w takich sytuacjach...
          • szarsz Re: Moje wnioski. 18.04.09, 11:55
            a_girl napisała:
            > Nie wiem za bardzo, co robić w takich sytuacjach...

            W realu u mnie sprawdziło się podanie suchej informacji.
            "słuchaj, jest takie miejsce w sieci, gdzie dziewczyny wymieniają
            się inforamcjami o bieliźnie, o stanikach w przeróżnych,
            NIEDOSTĘPNYCH w normanych sklepach rozmiarach" i podaję adres lobby.
            Wystarcza.
          • mokta Re: Moje wnioski. 18.04.09, 12:03
            Wiesz co, opisze Ci pewną moja stytuacje z koleżanką:
            Spotkałyśmy sie raz w lecie przy piwku. Ona ma bardzo ładne piersi i akurat
            założyła duuży dekolt. Pochwaliłam, ze ma ładny biust i podoba mi się bluzeczka.
            I tak od słowa do słowa o biustach, zaczeła mi się skrażyć, ze fajnie fajnie ale
            ona nie moze sobie kupić dobrego stanika bo wszystkie za małe, ze piersi jej
            wyskakują itp. I wtedy zaczełam opowiadać jej o stanikach, o prawidłowym
            mierzeniu się. Podziałało. Dobrała sobie stanik, uświadomiła matkę i kilka
            koleżanek :)
            niestety potem spotkały mnie już same porażki i zarzuciłam pomaganie.
            Moja rada, mów o lobby kiedy sama dziewczyna tym się zainteresuje. Sytuacja moja
            z koleżanką wypadła sama z siebie i tak jest najlepiej.
            • malgos_j Re: Moje wnioski. 18.04.09, 13:21
              Zgadzam się.
              Czasami uświadamiam czasami nie. Minął mi czas entuzjastycznego oświecenie kiedy
              całemu światu chciałam założyć dobrze dobrany stanik i pokazać że moje stare
              pasują najwyżej na niektórych mężczyzn;). Oczywiście nigdy nachalnie, raczej
              opowiadałam swoje początki. Ostatecznie stwierdziłam, że to baardzo ciężka praca
              i szkoda mojej energii. Smutne trochę...
              Pomagam tym dziewczynom, które chcą coś zmienić.
              Ograniczam się na początku do krótkiej informacji i podania stron (stanikomanii,
              lobby i elektronicznego bra-fittera) ewentualnie informuję, że mogę tez pomóc.
              Potem do tematu nie wracam, ale pomagam jeśli ta osoba wraca.
              Natomiast wszystkie oporne, a bliskie mi osoby, siłą pakuję w samochód i wiozę
              do najbliższego sklepu, oddając w ręce specjalisy:) Ostatnio przyjaciółkę, w
              ręce Marysi103 z sukcesem:)
              61/85
          • turzyca Re: Moje wnioski. 19.04.09, 02:01
            Wiem, że podanie im namiaru na lobby NAPRAWDĘ by im
            > pomogło, ale nie wiem, jak podać im tę informację w sposób delikatny, żeby ich
            > nie urazić.

            Rzucam najprostszym z mozliwych tekstow "wiesz, znalazlam takie fajne forum,
            zapisalam adres, masz, moze Ci sie przyda."
            Zakladam, ze jak ktos trafi na lobby i nie skorzysta, to juz jego problem,
            widocznie ceni sobie swoja codzienna niewygode. Nie przekonuje, nie ugniatam,
            "daje do reki wedke". :)
      • scarlet_agta Re: Moje wnioski. 18.04.09, 13:18
        malagracja napisała:

        > Jezeli ktoś ma problem z piersiami/stanikiem - trafi do Lobby bez problemu
        > (JDWG, Fakty, DDTVN, google.pl, gazeta.pl itd).

        To nie do końca jest tak. Wiele osób mając problem ze stanikiem i piersiami
        (oraz kompleksy) obwinia siebie i swój biust za te problemy- takie osoby wcale
        nie szukają rozwiązania w postaci innego stanika, więc na Lobby nie trafią. One
        myślą, że tak musi być "bo mam takie niewymiarowe piersi" Do takich osób też
        warto trafić, ale nic na siłę, oczywiście.

        Cześć osób nawet jeśli ma problem z dopasowaniem, nie szuka informacji, bo ma
        ważniejsze sprawy na głowie lub nie wierzy, że może znaleźć rozwiązanie swojego
        problemu. Są miejsca w sieci, gdzie można znaleźć narzekania: "szkoda, że na
        Śląsku nie ma kogoś takiego jak pani Hania, chętnie bym skorzystała."

        Poza tym wiele kobiet nie jest świadomych jak powinien wyglądać dobrze dobrany
        stanik, nie zdaje sobie sprawy z tego, że dobrze dobrany stanik nie przesunie
        się, gdy schylamy się zawiązać buty lub zdejmujemy bluzkę. One nie widzą w tym
        problemu, więc rozwiązania nie szukają. Oczywiście nie można ich uświadamiać na
        siłę, ale one również są bardzo zadowolone, jeśli zamienią stanik na lepiej
        dopasowany, więc dlaczego nie miałyby go zamienić.
        Część kobiet jest również przekonana, że jeśli biustonosz dobrała jej
        ekspedientka w sklepie to na pewno zrobiła to dobrze, a jaka jest rzeczywistość
        to wszystkie wiemy.

        Przede wszystkim uświadamiając starajmy się nie nadużywać określenia "na pewno"
        itp. zwłaszcza w kontaktach online. Nie piszmy "na pewno nie powinnaś nosić
        75B/85D/..."
        Po pierwsze dlatego, że nie wiemy czy ta osoba rzeczywiście nie powinna nosić
        takiego rozmiaru, bo są kobiety które 75B/85D powinny nosić. Po drugie,
        zazwyczaj ludzie źle reagują na stwierdzenie "na pewno robisz to źle" Lepiej
        zamiast tego napisać "Może lepiej czułabyś się nosząc 70D, zamiast 75B."

        Trzeba lobbować delikatnie, a wspominanie o nadwadze, bo ktoś nosi obwód 75 lub
        większy jest bardzo nietaktowne i "nieprofesjonalne", bo po pierwsze ktoś może
        rzeczywiście mieć nadwagę, a po drugie nawet osoba szczupła może nosić dobrze
        dobrany obwód 75, a ktoś z dużą nadwagą obwód 65.
        • megana-88 Re: Moje wnioski scarlet_agta 19.04.09, 09:45
          Jestem tu od niedawna i podpisuję sie obiema rękami pod tym co
          napisałaś. Do tej pory sądziłam, że jestem jakaś nienormalna w
          budowie. Piersi chowałam, a gdy kiedyś obejrzałam program o biustach
          powyżej "D" to pomyślałam, że to anomalie, wyjątki i że im nie
          zazdroszczę. Co do czasu to też nigdy go nie miałam, ponieważ
          zawiodłam się na sklepach zarówno tych stacjonarnych (chociaż tu nie
          ma w ogóle o czym pisać, staniki do D, a obwody przy tej misce 90)
          jak i internetowych. Weszłam tu, bo kiedyś oglądałam program i tam
          padł adres. Zanim załozyłam konto czytałam sobie trochę, jednak było
          to dla mnie tak chaotyczne, że nie raz zamykałam stronę. Nie miałam
          czasu by siedzieć tu całymi dniami i czytać po kolei co i jak. W
          końcu po jakimś czasie napisałam i średnio spodobały mi się
          odpowiedzi. Były osoby, które wykazały morze cierpliwości i za to im
          baaaaaaaardzo dziękuję :) ale co mi się nie spodobało to
          uświadamianie na siłę, czułam się jakbym conajmniej komuś krzywdę
          zrobiłą. Wychowywana byłam w rodzinie gdzie takie rzeczy były
          tematem tabu, dopiero kiedy musiałam zająć się domem i wychowaniem
          sama odkryłam, że wcale tak nie musi być. Może dla Was łatwo jest
          mówić, ale jestem typem tego społeczeństwa, które sądzi, że miseczka
          G wygląda jak namiot i że piersi są conajmniej na pół ciała. Dopiero
          jak zaczęłam czytać to w zasadzie zrozumiałam, że te rozmiary to
          tylko litery i w rzeczywistości wcale nie jest tak jak sądziłam
          dotychczas... że wcale stanik z rozmiarem G nie musi być namiotem na
          pół pleców :) dopiero eksperymentuję, do tej pory bez powodzenia,
          miałam chwile gdy byłam zła, że tu weszłam, bo wszystko wywróciło
          się do góry nogami. Nosiłam 85F i nie przejmowałam się tym, że coś
          mnie tam uwiera czy przesuwa się. Tłumaczyłam, że tak jest i trudno.
          Może dla Was uświadomionych ciężko jest czasem dla takich osób jak
          ja wytłumaczyć cokolwiek, ale zrozumcie, że jeśli przez całę życie
          ktoś żył zgodnie ze swoją "prawdą" to taki szok raczej od razu
          pozytywnie nie wpłynie tym bardziej jak osoba nosząca C dowie się,
          że ma G to tak jak mówię od razu przed oczami stoi beżowy namiot i
          załamka murowana. A do tego fakt, że ta osoba zostaje sama z tym,
          ponieważ w sklepach ekspedienctki są kompletnie niedoinformowane,
          nie raz zdarzało mi się wychodzić ze łzami w oczach przy rozmiarze
          D, a co mówić jakbym teraz poszłą pytać o G. Jesteśmy krajem gdzie
          niestety te tematy ciągle są bagatelizowane, a jak popatrze na
          dziewczyny z gimnazjum, które co raz częściej mają spore biusty to
          szkoda mi ich, bo wiem jak źle dobrany stanik źle wpływa na wygląd :
          ( Dopiero zaczynam swoją przygodę z lobby, wierzę, że trafię kiedyś
          na dobry stanik, ale do Was apeluję o wyczucie, bo naprawdę nie
          każda z nas jest tak otwarta na te tematy i nie każda zapała euforią
          na wieść, że ma nie 80C, a 75G. Jeszcze raz dziękuję dziewczynom,
          które wykazały nie lada cierpliwość dla mnie :)
    • lukrecjabo O zachowaniu 18.04.09, 12:43
      Przeczytałam część linków, ale absolutnie nie chcę się tam dopisywać, żeby nie
      zaogniać dyskusji.
      Część z zachowań jest po prostu niedopuszczalna.
      Przecież na Lobby dbamy o to, żeby żadna z nas nie czuła się urażona, przecież
      tyle głosimy o afirmacji kobiecości.
      Kilka słów więcej i ..... człowiek czuje się jak wieloryb:(

      Nie oceniajmy czyjegoś wyglądu na siłę; jeśli ktoś uważa, że nosi 75B i to jest
      jedyny słuszny rozmiar, to nie szalejmy z centymetrem i na siłę nie wciskajmy
      adresu Lobby. Z tego, co przeczytałam niektóre osoby mają nas za sektę i
      maniaczki w złym znaczeniu tego słowa.
      A przecież nie o to nam chodziło, prawda?

      Coraz więcej osób chce nas posłuchać i cieszmy się z tego, nie od razu Kraków
      zbudowano i nie już jutro kupimy w sklepie wszelkie potrzebne nam rozmiary.
      Róbmy swoje, ale nie agresywnie, bo to odniesie zdecydowanie przeciwny skutek.

      Pozdrawiam
      • roza_am Re: O zachowaniu 18.04.09, 13:46
        > Przecież na Lobby dbamy o to, żeby żadna z nas nie czuła się urażona, przecież
        tyle głosimy o afirmacji kobiecości.

        Święte słowa. Ta zasada powinna obowiązywać nas nie tylko wewnątrz Lobby, ale i
        poza nim. Przecież kobiety spoza forum są takimi samymi kobietami jak my i tak
        samo zasługują na szacunek, akceptację i pozytywne traktowanie.
    • malgos_j Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 18.04.09, 14:01
      Myślę że im więcej eufemizmów tym lepiej, ponieważ temat nie jest tak swobodny
      dla wielu kobiet, jak dla nas. Nie mam żadnych kompleksów związanych z biustem
      odkąd mam dobrany stanik, a był to przecież mój ogromny kompleks, a temat raczej
      drażliwy.
      Ostatecznie zastapienie słowa musisz mieć na możesz mieć, ścisły na dobrze
      dopasowany itp. itd ...jest dla kobiet mniej szokujące, no i nie stawia nas w
      pozycji wszystkowiedzącego o stanikach guru;)
      Jak mawiała moja profesor - trochę matactwa pedagogicznego wszędzie trzeba...
      ps
      Matactwo pedagogiczne polega na mówieniu tak, żeby ktoś miał wrażenie że to on w
      zasadzie na to wpadł (przynajmniej częściowo), albo że już daaawno to wiedział;)))
    • wolffie zachowania jest wskazane, polecane, skuteczne. 18.04.09, 14:03
      Zabranie ze sobą na zakupy stanikowe do dobrego sklepu w charakterze osoby
      towarzyszącej.

      Bardzo skuteczne. Zabrałam koleżankę ze sobą (do Avocado) i mimo, że wcześniej
      nie chciała nic mierzyć, to widząc jak dobierany jest na mnie stanik, sama
      zmieniła zdanie i zapragnęła też mieć dobrze dobrany rozmiar.
      To bardzo nieagresywna metoda, nie wywieramy na taką osobę żadnej presji.
      Zostawiamy jej decyzję.
      • agafka88 zabrać kogoś na spotkanie bra-fittingowe 18.04.09, 14:16
        Takie odbywają się cyklicznie co 2 tyg. w Lublinie, Maheda w południowej Polsce
        organizuje bardzo często spotkaniea bra-fittingowe. Nic, tylko śledzić forum i
        zabrać w odpowiednim momencie znajomą :)
        • malgos_j O tak. to działa:) n/t 18.04.09, 14:36

    • mauzonka Nie każda okazja jest dobra 18.04.09, 21:54
      Ja bym jeszcze chciała dorzucić apel o niezaczynanie lobbowania przy każdej nadarzającej sie okazji. Wiem, że sporo z nas potrafi myśleć prawie tylko o stanikach i czyni z tego centralną oś zaintereoswań, ale jednak nie każdego to musi interesować. "A ty, jaki nosisz rozmiar?" wypalone przy okazji imprezy, nasiadówy w kawiarni, czy przy piwie, pośród ludzi pierwszy raz poznanych brzmi czasami jak wyskok filipa z konopii.

      A jeśli chodzi o moje własne doświadczenie lobbistyczne, to ograniczam się do wspominania o problemie konsumenckim i wymienieniu nazwy naszego forum. Wychodzę z założenia, że nie "nawracanie" może dotyczyć tylk osób które problem z doborem stanika same dostrzegają.
      • luincir Re: Nie każda okazja jest dobra 18.04.09, 23:20
        Dokładnie tak. Jak ktoś wyżej napisał, najlepsze okazje to takie, kiedy rozmowa
        naturalnie schodzi na tematy okołobieliźniane. Udało mi się tak zainteresować
        tematem jedną znajomą - sama zaczęła narzekać, że chciałaby, aby ktoś jej tak
        dobrał stanik jak w programach na TVN Style ;-) Siostrę nawróciłam trochę siłą,
        no, ale siostra to co innego. Zdarza mi się również nosić przy sobie katalog
        Bravissimo (akurat tylko u nich mam zamówione przysyłanie) - zdarza się, że
        któraś ze znajomych się zainteresuje, co przeglądam i wówczas pokrótce tłumaczę,
        daję linki do brafittera i Lobby. Imo ważne jest, żeby osoba, której chcemy
        zrobić prezent w postaci Właściwego Rozmiaru była zainteresowana tematem, na
        siłę nikomu się nie wmówi, że wśród producentów bieliźnianych panuje zmowa, bo
        takich teorii spiskowych jest mnóstwo na dowolny temat.
        Zamiast mówić "80D? Na pewno masz 30 kg nadwagi?" lepiej dać link do Lobby
        mówiąc, że w tym miejscu można poczytać o firmach produkujących staniki w pełnej
        rozmiarówce, ale że warto również zweryfikować swój rozmiar według podanych
        wskazówek. Przez internet nie wiadomo, czy ktoś przypadkiem faktycznie nie nosi
        80D - np. mojej mamie dobrałam rozmiar 85DD i TAK, ona ma ponad 90cm pod biustem.
    • brykanty Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 00:51
      A ja przyznam, że często spotykany na różnych forach tekst "75B - no chyba że jesteś potężną, płaską ruską kajakarką" jakoś mnie razi. Bywa to wyrażone jeszcze bardziej obcesowo i autorki takich postów chyba nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób prędzej kogoś obrażą i zupełnie zrażą do stanikomanii, niż przekonają do poszukiwania właściwego rozmiaru.
      Może należałoby np. mówić o różnicy pomiędzy obwodem stanika i obwodem piersi? Że 75B to trzeba mieć ok. 80 cm pod biustem i 89 w biuście. Że to tylko 9 cm różnicy - takie konkretne dane pozwalają na wyobrażenie sobie, na jaki biust to pasuje. Przecież większość kobiet ma większą różnicę obwodu. I wtedy do dziewczyn chyba łatwiej dojdzie, że z ich stanikami chyba nie wszystko jest ok.
      • 2-ta Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 01:26
        Proponuję umieszczać w sygnaturce swoje wymiary i wynikający z nich rozmiar
        biustonosza. To, moim zdaniem, dość łagodnie pozwoli paniom tu zaglądającym
        oswoić się z wyższymi, niż D literkami, gdy zobaczą, że to o różnicę pomiędzy
        obwodami chodzi. Przede wszystkim zachęcić może do pomierzenia się samemu i do
        wyciągnięcia wniosków, a to pierwszy krok w dobrą stronę być może...
        • sheena777 niestety, po informacji o 65J wnioski mogą być złe 19.04.09, 10:44
          ... widziałam gdzieś na onecie jakiś artykuł o piersiach, no i
          oczywiście durne komentarze pod tekstem.
          nie pamiętam dokładnie ale jakas dziewczyna napisała, że powyzej
          miseczki D MOZNA kupić stanik, że ona ma na sobie 65J oraz ze 60D i
          80D to kompletnie różna miska.

          w odpowiedzi napisano jej, że takie rozmiary (czyt.65J) to szyją
          tylko na zamówienie dla lasek wypchanych silikonem, które grają w
          filmach porno-extreme, a nejlepiej żeby się przestała wypowiadać w
          tej kwestii bo na 90% jest facetem, skoro nie wie, że cyferka
          oznacza obwód klatki piersiowej, a literka wielkość piersi, która
          jest taka sama niezależnie od szerokości klatki. smutne lecz
          prawdziwe.

          sama noszę polskie 65J i niestety moje kolezanki/znajome na info że
          nosze taki rozmiar reagują podobnie. J?????? przecież takich biustów
          nie ma, a tym badziej biustonoszy na nie...
          • maith Dlatego myślę, że warto odróżnić 2 sytuacje 19.04.09, 11:19
            sheena777 napisała:
            > w odpowiedzi napisano jej, że takie rozmiary (czyt.65J) to szyją
            > tylko na zamówienie dla lasek wypchanych silikonem, które grają w
            > filmach porno-extreme, a nejlepiej żeby się przestała wypowiadać w
            > tej kwestii bo na 90% jest facetem, skoro nie wie, że cyferka
            > oznacza obwód klatki piersiowej, a literka wielkość piersi,

            Dlatego myślę, że warto odróżnić 2 sytuacje
            1 - kiedy uświadamiamy kogoś, kto po prostu nie wie - bądźmy miłe,
            łagodne, delikatne i empatyczne

            2 - kiedy trafiamy na kogoś, kto napada na nas po chamsku - wtedy
            moim zdaniem jest sens rzucić czymś, co pokaże INNYM, że "racja"
            tamtej osoby wynika z totalnej niewiedzy. Ale też tak, żeby tych
            innych nie obrazić.
            • amijami Re: Dlatego myślę, że warto odróżnić 2 sytuacje 19.04.09, 12:22

              > 2 - kiedy trafiamy na kogoś, kto napada na nas po chamsku - wtedy
              > moim zdaniem jest sens rzucić czymś, co pokaże INNYM, że "racja"
              > tamtej osoby wynika z totalnej niewiedzy. Ale też tak, żeby tych
              > innych nie obrazić.

              mysle ze w takiej sytuacji wystarczy napisa/powiedziec (do mnie by to trafilo odrazu).. "Miseczka to jeden wymiar - glebokosc (i z tym sie powinnas ze mna zgodzic), a Twoj biust na pewno jednowymiarowy nie jest - czyz nie? Zobacz ze ma szerokosc, wysokosc, a nawet moze byc blizej lub dalej osadzony. Wydaje mi sie ze dobranie stanika jest bardziej skomplikowane niz wybranie glebokosci miseczki"
              • maith Re: Dlatego myślę, że warto odróżnić 2 sytuacje 20.04.09, 02:22
                Niestety - skojarzenie z gwiazdą porno jest uproszczone i łatwo do
                ludzi dociera, a tłumaczenie czegoś o wysokości czy szerokości
                przegrywa jako zbyt skomplikowane.
          • kuraiko Re: niestety, po informacji o 65J wnioski mogą by 19.04.09, 12:50
            "skoro nie wie, że cyferka oznacza obwód klatki piersiowej, a
            literka wielkość piersi, która
            jest taka sama niezależnie od szerokości klatki."
            gdyby jeszcze tylko laicy tak mówili... a kiedyś usłyszałam coś
            podobnego od ekspedientki w jednym z lepszych sklepów z bielizną w
            mieście :/
    • maith Popieram - pomagajmy, nie zniechęcajmy :) 19.04.09, 01:59
      W końcu każda z nas wcześniej nie wiedziała tego, co wie teraz.
      No i po co nam opinia rzucających się na ludzi harpii? A niestety
      ludzie miewają problemy z oceną i przy 10 przyjaznych postach i
      jednym nieprzyjemnym bezrefleksyjnie kojarzą lobby z tym jednym.
      Bez sensu, ale tak jest. Dlatego działajmy z głową, wtedy innym
      będzie łatwiej myśleć o tym, co piszemy, a nie jak :)
    • kasica_k Jak działać w sieci 19.04.09, 03:43
      W realu jest w pewnym sensie łatwiej, bo można dostosować swój przekaz do
      odbiorcy. A jak poruszać temat na obcym forum czy w komentarzach pod artykułem?
      W takim miejscu często trzeba przykuć uwagę, wybić się z tłumu, rzucić się w
      oczy na tle oceanu bzdur (na takim onecie na przykład). Jak to zrobić, żeby
      jednocześnie nikogo nie obrazić ani nie zniechęcić, a jednocześnie zwrócić uwagę
      na swój przekaz? Frazy o "enerdowskich pływaczkach" czy nadwadze nie są może
      zbyt taktowne, natomiast niewątpliwie przykuwają uwagę. Jeśli ktoś pisze "jestem
      chuda, ale mam taaaki wielki biust, noszę 80C, piersi wyskakują mi ze stanika",
      to aż się prosi, żeby o tej nadwadze napisać. Może rzecz bardziej w stylu, w
      jakim się to uczyni? Np. nie "wywal ten stanik, 80tki noszą tylko laski z
      nadwagą", a bardziej "szczupłe osoby bardzo rzadko powinny nosić obwody 80,
      Spróbuj zmniejszyć obwód, ale koniecznie zwiększ przy tym miseczkę...". No i te
      pływaczki jednak bym już odpuściła ;)

      Druga sprawa - zdarzało się, iż zarzucano nam, że pod każdym artykułem
      zahaczającym o tematy biustowe jak diabełek z pudełka wyskakuje tłum lobbystek.
      Myślę, że ma to i dobre, i złe strony. W końcu dzięki temu, że wszędzie staramy
      się zaznaczyć swoją obecność, na Lobby trafiło bardzo wiele osób. Druga strona
      medalu zaś jest taka, że czasem robi to wrażenie dość zabawne :-) Zwłaszcza
      wtedy, gdy powtarza się bardzo wiele podobnych komentarzy, albo gdy główny temat
      artykułu jest raczej luźno związany z kwestią dobierania biustonoszy.

      Reasumując, na pewno takie sieciowe lobbowanie nie powinno być bezrefleksyjne.
      Dobrze byłoby mieć cały czas na uwadze, jak nasze wypowiedzi wpływają na
      postrzeganie Lobby jako grupy, bo to właśnie - jakie wrażenie sprawiamy "na
      zewnątrz" - zadecydowało w głównej mierze o skali sukcesu, jaki udało nam się
      już osiągnąć. Nie zainteresowałyby się nami media, gdybyśmy były grupą
      nietaktownych, rozwrzeszczanych oszołomek, nie udałoby nam się przekonać tylu
      osób do związania się ze stanikowym biznesem. Dobry imydż to podstawa :)
    • kasica_k Wasze doświadczenia jako "nawracanych" 19.04.09, 03:54
      Wyżej któraś z Was napisała, że zanim trafiła na forum, raził ją ton pt. "ja
      wiem lepiej" przyjmowany przez "nawracające" w dialogu na tematy stanikowe.

      Myślę, że to jest dobry punkt wyjścia do zastanowienia się nad metodami
      działania - zadać sobie pytanie, jaką metodą trafiono do nas, a jaka na pewno by
      nie zadziałała.

      Ja jestem akurat z tych, co to "wiedzą lepiej, co dla nich dobre" i nie mam
      pojęcia, jak zareagowałabym w takim przypadku - zainteresowała się sprawą, czy
      też prychnęła ze wzgardą :)
      • marta_monika Re: Wasze doświadczenia jako "nawracanych" 19.04.09, 10:01
        Moje doswiadczenia jako nawracanej? Po pierwsze nie lubie tego moralizatorskiego
        jezyka na tym forum i wiary ze dobrze dobrany stanik jest niemalze odpowiedzia
        na wszystkie zyciowe problemy! "Nawracane", "neofitki"... Do poszukiwan dobrego
        biustonosza nie przekonaly mnie zadne programy telewizyjne czy artykuly ale po
        prostu dazenie do wlasnej wygody. Znalazlam swoj rozmiar stanika tak jak
        znalazlam swoj rozmiar i fason dzinsow i butow czyli metoda prob i bledow. Wiele
        udalo Wam sie osiagnac na tym forum i pokrewnych blogach - nie przecze ale
        niektore z Was wziely sobie szerzenie oswiaty wsrod ciemnego ludu niczym Stasia
        Bozowska z Silaczki za bardzo do serca.
    • wera9954 Pomyślcie, jak Wy trafiłyście na Lobby 19.04.09, 08:47
      Gdyby ktoś mi napisał "Nosisz 70F z Triumpha? Wywal ten stanik,
      chyba że jesteś gruba i małobiuściasta. I koniecznie zajrzyj na
      Lobby Biuściastych." to bym się nie dała uświadomić, ale mi po
      prostu doradzono, żebym zajrzała na Lobby. Nic na siłę, ostateczną
      decyzję pozostawiono mnie. Zajrzałam i zostałam ;)
      • megana-88 moje doświadczenia 19.04.09, 09:53
        Jestem tu od niedawna i podpisuję sie obiema rękami pod tym co
        napisała scarlet_agta. Do tej pory sądziłam, że jestem jakaś
        nienormalna w
        budowie. Piersi chowałam, a gdy kiedyś obejrzałam program o biustach
        powyżej "D" to pomyślałam, że to anomalie, wyjątki i że im nie
        zazdroszczę. Co do czasu to też nigdy go nie miałam, ponieważ
        zawiodłam się na sklepach zarówno tych stacjonarnych (chociaż tu nie
        ma w ogóle o czym pisać, staniki do D, a obwody przy tej misce 90)
        jak i internetowych. Weszłam tu, bo kiedyś oglądałam program i tam
        padł adres. Zanim załozyłam konto czytałam sobie trochę, jednak było
        to dla mnie tak chaotyczne, że nie raz zamykałam stronę. Nie miałam
        czasu by siedzieć tu całymi dniami i czytać po kolei co i jak. W
        końcu po jakimś czasie napisałam i średnio spodobały mi się
        odpowiedzi. Były osoby, które wykazały morze cierpliwości i za to im
        baaaaaaaardzo dziękuję :) ale co mi się nie spodobało to
        uświadamianie na siłę, czułam się jakbym conajmniej komuś krzywdę
        zrobiłą. Wychowywana byłam w rodzinie gdzie takie rzeczy były
        tematem tabu, dopiero kiedy musiałam zająć się domem i wychowaniem
        sama odkryłam, że wcale tak nie musi być. Może dla Was łatwo jest
        mówić, ale jestem typem tego społeczeństwa, które sądzi, że miseczka
        G wygląda jak namiot i że piersi są conajmniej na pół ciała. Dopiero
        jak zaczęłam czytać to w zasadzie zrozumiałam, że te rozmiary to
        tylko litery i w rzeczywistości wcale nie jest tak jak sądziłam
        dotychczas... że wcale stanik z rozmiarem G nie musi być namiotem na
        pół pleców :) dopiero eksperymentuję, do tej pory bez powodzenia,
        miałam chwile gdy byłam zła, że tu weszłam, bo wszystko wywróciło
        się do góry nogami. Nosiłam 85F i nie przejmowałam się tym, że coś
        mnie tam uwiera czy przesuwa się. Tłumaczyłam, że tak jest i trudno.
        Może dla Was uświadomionych ciężko jest czasem dla takich osób jak
        ja wytłumaczyć cokolwiek, ale zrozumcie, że jeśli przez całę życie
        ktoś żył zgodnie ze swoją "prawdą" to taki szok raczej od razu
        pozytywnie nie wpłynie tym bardziej jak osoba nosząca C dowie się,
        że ma G to tak jak mówię od razu przed oczami stoi beżowy namiot i
        załamka murowana. A do tego fakt, że ta osoba zostaje sama z tym,
        ponieważ w sklepach ekspedienctki są kompletnie niedoinformowane,
        nie raz zdarzało mi się wychodzić ze łzami w oczach przy rozmiarze
        D, a co mówić jakbym teraz poszłą pytać o G. Jesteśmy krajem gdzie
        niestety te tematy ciągle są bagatelizowane, a jak popatrze na
        dziewczyny z gimnazjum, które co raz częściej mają spore biusty to
        szkoda mi ich, bo wiem jak źle dobrany stanik źle wpływa na wygląd :
        ( Dopiero zaczynam swoją przygodę z lobby, wierzę, że trafię kiedyś
        na dobry stanik, ale do Was apeluję o wyczucie, bo naprawdę nie
        każda z nas jest tak otwarta na te tematy i nie każda zapała euforią
        na wieść, że ma nie 80C, a 75G. Jeszcze raz dziękuję dziewczynom,
        które wykazały nie lada cierpliwość dla mnie :)
        • tfu.tfu Re: moje doświadczenia 19.04.09, 11:04
          miseczka G wygląda jak namiot ;) i to jest akurat fakt ;) wcale się nie dziwię
          dziewczynom, które otwierają oczy szeroko widząc stanik 65G, ja harmony w
          rozmiarze 34GG w pierwszym odruchu założyłam na głowę i miałam taka niebieską
          czapeczkę z koronką! szok to był prawdziwy.
          na LB trafiłam przypadkiem i też mnie czasem wkurza to protekcjonalne podejście,
          ale głównie na Lobby widzę masę cudownych Forumek, które chętnie pomogą,
          pocieszą i czasem kopną jak trzeba motywacji. forum tworzą ludzie. ludzie są
          różni. nawracanie na siłę nie ma sensu, są przypadki takie jak mój: zmeczona
          ciągłą niewygodą okazałam sie materiałem wyjątkowo podatnym na "uświadamanie", a
          są też przypadki oporne. entuzjazm jest zaraźliwy, uśmiech jest zaraźliwy.
          myślę, że gdy poprzestaniemy na "uśmiechniętym entuzjazmie", to nieostanikowane
          "słusznie" kobiety będą chciały same się dowiedzieć co nas tak kręci w temacie
          dobrze dobranego biustonosza. :)
          i taka uwaga na koniec: nie poddawajcie się po kilku próbach z nowymi stanikami,
          czasem mijają długie miesiące zanim sie okaże, że trafiłyśmy na stanik, który
          jest taki, jak być powinien (:
          • ania.kar Re: moje doświadczenia 19.04.09, 11:43
            > miseczka G wygląda jak namiot ;) i to jest akurat fakt ;) wcale się nie dziwię
            > dziewczynom, które otwierają oczy szeroko widząc stanik 65G, ja harmony w
            > rozmiarze 34GG w pierwszym odruchu założyłam na głowę i miałam taka niebieską
            > czapeczkę z koronką! szok to był prawdziwy.

            Wstałam, poszła do szuflady z bielizną, wyciągnęłam biustonosz w rozmiarze 65G i
            podziwiałam piękny kolorowy namiot z fiszbinowym stelażem - chomik pewnie by się
            ucieszył z takiego namiotu ;-) ale trochę mało miejsca by tam miał :)
    • klymenystra Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 11:03
      Ja wiem, ze mam sporo na sumieniu. Rzucalam rosyjskimi kajakarkami i innymi
      takimi, to fakt. Tylko ze szlag mnie trafia, jak dziewczyny nie umieja
      argumentowac, dowody wizualne wyszydzaja w sposob naprawde pokazujacy, ze
      niewiele rozumieja, na logiczne wywody zmieniaja temat i jeszcze rzucaja
      epitetami. Mozna sie ze mna nie zgadzac, jasne, ale trzeba umiec to
      uargumentowac. Na haslo "nosze 75B i nie mam zamiaru sie mierzyc" dostaje piany
      na ustach.
      Z tego miedzy innymi powodu zrezygonwalam z udzialu w trzech forach. Teraz
      lobbuje tam, gdzie jest to potrzebne i chciane.
      • maheda Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 11:07
        Nie ma sensu się pieklić - szkoda prądu.
        Możesz przyprowadzić konia do wodopoju, ale nie zmusisz go, żeby się napił.
        Ileż razy widziałam kobiety, które w odpowiednich (wg mnie) dla siebie
        rozmiarach udowadniały mi bardzo głośno i agresywnie, że nie mam racji!
        Oraz dowodziły - równie głośno i agresywnie - że lepiej leżą staniki, w których
        już za nowości piersi im opadały/bułkowały/właziły pod pachy/itd...
        Gdybym się miała nimi przejmować, dawno wylądowałabym już w jakimś szpitalu z
        załamaniem nerwowym.
        Jak ktoś chce słuchać i się uczyć - proszę bardzo. Ale jeśli nie chce - też
        proszę bardzo. :) Pocieszam się wtedy mówiąc (bardzo nieładnie, wiem), że
        sumienie mam czyste, bo pokazałam, w czym dzieło, a dana kobieta zwiększa
        procent tych, na tle których będę wyglądała szczególnie korzystnie - grunt, to
        wyciągnąć pozytywy z każdej sytuacji :)
        • ania.kar Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 11:39
          > Ileż razy widziałam kobiety, które w odpowiednich (wg mnie) dla siebie
          > rozmiarach udowadniały mi bardzo głośno i agresywnie, że nie mam racji!

          Są niestety bardzo oporne kobiety, ale też są i takie, które rzeczywiście widzą
          różnicę, ale wstyd im się przyznać, nawet przed samą sobą, że nosiły coś tak
          niepasującego przez tyle lat. Może później, na spokojnie i bez obecności
          kobiety, która wiedziała więcej na ten temat od nich, pójdą do sklepu i kupią
          biustonosz w rozmiarze, który im pokazałaś.
    • ta Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 19.04.09, 17:28
      Metoda dość skuteczna w mojej grupie wiekowej 55-60 :), to zachęcenie do
      odwiedzin w dobrym sklepie z bielizną pt "a ty wiesz, jaka teraz jest pięęękna
      bielizna w... ?!, młodzież to teraz ma super, nie to co my, w zgrzebnej komunie,
      i wiesz, że i ja się skusiłam? Pójdziesz ze mną we wtorek?, będzie mi raźniej
      wybrać jeszcze jedno cacko ;)..."
      Skusiłam dwie koleżanki, oczywiście, że wyszły z nowymi biustonoszami -
      szczęśliwe :D
      2-ta
    • malagracja I jeszcze jedno :) 19.04.09, 18:31
      Wyzej padło sforumowanie, ze niektore lobbystki wziely sobie uswiadamianie za
      bardzo do serca. Zgadzam sie :-)
      I polecam im (zamiast uswiadamiac "na sile" na forach itp.) zalozyc blogi, pisac
      artykuly.
      Jest tyle miejsc, ktore nie zostaly jeszcze "nawiedzone" przez Lobby :-)
      • gos.w Ja jestem taka "nawiedzona" 19.04.09, 23:47
        Ja jestem taka nawiedzona, dla moich znajomych. Mozna ze mna porozmawiac o czymś
        innym, ale jak sie rozkrece to juz koniec:P

        Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby podbić do obcej osoby czy to w realu czy w
        necie i zacząć ten temat.
        Podziwiam osoby, które potrafią i robią to z umiarem i klasą, ale myslę, że
        lepiej milczec i cierpiec patrząc na koleżankę na wf, niż ją urazic w jakiś sposób.

        Natomiast moje bliższe kolażanki lobbuje bez litości, wysyłam linki itd.
        Az mi glupio, ale czasem nie moge sie powstrzymac, ale licze na to, że zrozumieją.

        Ostatnio położyłam sobie katalog Bravissimo w kuchni i kto do mnie wpadal, to
        jakos schodzilo na ten temat:P
      • kasica_k Ale zwróć uwagę, że uświadamianie na innych forach 20.04.09, 04:55
        naprawdę zaprowadziło na LB mnóstwo osób. To jest fakt - w wątku "jak trafiłaś na Lobby" wiele forumek pisało, że trafiło tutaj z innego forum dzięki czyjejś "uświadamiającej" działalności. Wiem coś na ten temat z własnej blogerskiej autopsji - obserwuję statystyki i widzę, ile osób wchodzi przez linki z różnych forów. Samo zakładanie blogów to nie wszystko, bo ktoś jeszcze musi jakoś na te blogi trafić. Na pewno warto wypowiadać się na forach, tylko warto robić to z wyczuciem.

        Z drugiej strony nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby tworzyć własne strony i blogi, to też jest metoda, tyle że bardziej "lokalna" i dająca mniej spektakularne, a bardziej długofalowe efekty. Np. społeczność szafiarek "wypłynęła" właśnie dzięki tworzeniu blogów.
        • klymenystra Re: Ale zwróć uwagę, że uświadamianie na innych f 20.04.09, 11:15
          Zgadzam sie w pelni z Kasica - po kazdym wiekszym watku na forum Moda, ktos
          zostal uswiadomiony. Ze zdziwieniem widywalam w nastepnych dyskusjach nicki,
          ktore wczesniej na mnie napadly, a teraz bronia biusciastych i lobbingu. Dlatego
          uwazam, ze warto dzialac na forach, bo do niektorych trafiaja proste argumenty i
          nie sa nastawione na "nie". Z innymi trzeba troche powalczyc, ale tym
          przyjemniejsze zwyciestwo.
          • maith Re: Ale zwróć uwagę, że uświadamianie na innych f 20.04.09, 19:00
            Dokładnie - warto zakładać blogi, ale ktoś gdzieś musi jeszcze te
            blogi linkować. Bardzo wiele osób udało mi się przekonać linkując do
            moich ulubionych notek na Stanikomanii. Ale gdyby nikt do niej nie
            linkował, to Kasia mogłaby sobie pisać i pisać. Dlatego liczy się nie
            tylko, żeby ktoś coś sensownego i docierającego do ludzi stworzył.
            Liczy się też, żeby inni mieli szansę to zobaczyć :)

            Ps. Właśnie w tej chwili na Stanikomanii wisi genialna notka
            pokazująca, że mierząc kostium kąpielowy należy oceniać nie tylko
            siebie, ale przede wszystkim... sam kostium.
            A na Balkonetce wisi świetna notka o tym, czym jest a czym nie jest
            gigantomastia. Zdjęcia prawdziwej gigantomastii, do której Mauzo
            linkuje są naprawdę porażające.
            Notka sprzeciwia się bezmyślnemu naganianiu klientek chirurgom
            plastycznym.
    • kasica_k up n/t 14.05.09, 15:16

    • ania.kar Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 02.10.09, 08:34
      Podnoszę ten wątek, bo może trafi on do osoby piszącej jako '65FF' pod artykułem
      na onecie o biustach Niemek (wielu innym tam piszącym też by się przydało
      przemyślenie tego tematu).
      W niektórych postach '65FF' zachwala "nasze" sklepy i zaprasza na lobby, a w
      innych pisze coś takiego w odpowiedzi na post 'Kobiety':

      KOBIETA: "Mój partner mówi do mnie, że mój rozmiar <85C> to piersi idealne. Ja
      chciałabym mieć mniejsze! Przecież to taki ciężar, co z tego że płci męskiej ta
      część ciała kobiety w większości najbardziej przypada go gustu? Wprawdzie mam
      172cm wzrostu i chyba takie piersi rzeczywiście mogą dobrze wyglądać przy takim
      wzroście, ale litości...!"

      odpowiedź 65FF: "Jeszcze mniejsze? Kobito, przecież ty płaska jesteś jak decha.
      Tylko tłuszczem jesteś obrośnięta, fuj. Schudnij, bo ten ciężar, o którym
      mówisz, to brzuch się nazywa. Piersi są wyżej, tylko ty tam prawie nic nie masz."


      Rozumiem, że w sumie każdy może się podpisać jako '65FF', ale coś mi się wydaje,
      że ten powyższy post napisała osoba już uświadomiona, zaglądająca na lobby.

      A tu link do artykułu:
      wiadomosci.onet.pl/2051750,69,biusty_kobiet_staja_sie_coraz_wieksze,item.html
      • panistrusia Re: Nawracanie - delikatnie, z wyczuciem... 02.10.09, 10:54
        Nie wykluczajmy też, że to może być jakiś dowcipniś - na samym forum
        gazety jest sporo nicków, które dosyć dobrze znają teorię
        'stanikologii', bardzo też możliwe, że kiedyś zostały takim tekstem
        uraczone na forum moda/kobieta.
      • heliamphora To ja się wtrącę jako kobita z nadwagą... 02.10.09, 11:08
        ...i trochę nawiążę do tego, co pisałam w wątku o postrzeganiu innych osób.

        Nie jest ważne, czy wirtualnie wtykamy szpilkę komuś, kto w rzeczywistości jest
        szczupły, a tylko chcemy mu pokazać, że ma zły stanik, czy też jest to osoba
        naprawdę otyła. Ludzie mają prawo wyglądać tak, jak wyglądają. Bardzo proszę,
        nie obrażajmy (nawet w imię "czyjegoś dobra" czy "będziesz zdrowsza jak mnie
        posłuchasz") innych osób. Nie ma obiektywnego piękna, nie ma obiektywnie
        słusznego wyglądu. Bezdyskusyjne jest tylko to, na ile dobrze się ktoś ze sobą
        czuje. Więcej zrobimy dobrego dla Lobby pokazując innym kobietom, że dobrze się
        czujemy w swoich ciałach i stanikach, niż wylewając na kogoś swoje złośliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka