Dodaj do ulubionych

Jak odbudować kolagen?

23.04.09, 00:18
Wiemy, że nasze piersi podtrzymane są na górze dzięki włóknom kolagenowym,
zawartym w naszej skórze.
Wiadomo, że owe włókna naciągają się, a czasem pękają.
Tak, to wszystko ja też wiedziałam, ale zaczęłam przekopywać internet pod
kątem właśnie pytania "co zrobić, jak włókna już się pozrywały? czy da się je
odbudować?"
Oczywiście w pierwszym rzędzie dostałam masę wyników zawierających oferty bio-
oraz magneto- oraz elektro-, będących odpowiedzią na moje pytanie.
Dotarłam do kilku artykułów naukowych, których autorzy również rozpisywali
się, językiem już mniej zrozumiałym, na ten temat, aż w końcu dotarłam do
strony, na której ktoś w sposób jasny i przystępny zebrał wiele informacji
dotyczących właśnie kolagenu oraz jego odbudowy.
Okazuje się, że kolagen w naszej skórze syntetyzuje się (czyli - uwaga -
powstaje!) do około 60-70 roku życia. Czyli do tego czasu można liczyć na
poprawę podniesienia biustu bez stanika; potem, to już nie bardzo :/

Popatrzcie, co w tym artykule znalazłam o rozstępach:

"Rozstępy - gdy komórki produkują wadliwe włókna kolagenu

Nadmiernie rozciągnięta skóra pod wpływem szybkiego przybierania na wadze, lub
podczas intensywnego wzrostu, jak również w czasie ciąży, podatna jest na
osłabienie włókien kolagenowych, czego konsekwencją są rozstępy. Tworzenie się
rozstępów jest związane z nieprawidłową syntezą kolagenu w skórze. Przebiega
na poziomie skóry właściwej, a ich powstawanie wiąże się z upośledzeniem
fibroblastów – komórek skóry właściwej, czyli komórek odpowiedzialnych za
produkcję włókien kolagenu i elastyny.

Niedziałające prawidłowo fibroblasty, np. z powodu zbyt wysokiego poziomu
kortyzolu (hormonu kory nadnerczy) we krwi, wytwarzają wadliwe włókna kolagenu
i elastyny, które są kruche i przy nadmiernym rozciąganiu ulegają zrywaniu,
czego efektem jest powstanie rozstępów.

U niektórych osób występuje genetyczne upośledzenie syntezy kolagenu. Oznacza
to, że skłonność do wytwarzania słabego, kruchego kolagenu przez fibroblasty,
podlega dziedziczeniu.


Odżywianie a kolagen

Dieta obfitująca w pełnowartościowe białko oraz odpowiednie witaminy, mikro- i
makroelementy może poprawić czynności fibroplastów w wytwarzaniu silnego
kolagenu. Dużą rolę odgrywa zwłaszcza pełnowartościowe białko, czyli takie,
które zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy (białko pochodzenia zwierzęcego:
mięso, jaja). W syntezie kolagenu bardzo ważna jest również wystarczająco duża
dawka witaminy C, oraz witamin A, E, PP, B5 i pierwiastków takich jak: cynk,
krzem, żelazo, miedź."

Pełna wersja artykułu znajduje się tutaj:
www.kobieta.info.pl/pielgnacja-twarzy/159-kolagen-by-zachowa-modo-

Poszukałam też, rzecz jasna, informacji o preparatach zawierających magiczną
witaminę C - ale nie dość, że ta witamina jest bardzo trudna do ujarzmienia i
szybciutko ulatnia się z preparatów, to jeszcze podobno preparaty z
zawartością tej witaminy poniżej 10% nie działają (pewnie ze względu na jej
ulatnianie się), to jeszcze znaleziony przeze mnie krem o wadze 46 gram
kosztuje ponad pół tysiąca złotych. Masakra.

Natomiast dietę bogatą w wymienione składniki pokarmowe pewnie warto
wprowadzić w życie, do tych wszystkich cudów, które i tak już wyczyniamy? :-)
Jak myślicie?

Obserwuj wątek
    • a_gneskka Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 00:25
      maheda napisała:


      > Poszukałam też, rzecz jasna, informacji o preparatach zawierających magiczną
      > witaminę C - ale nie dość, że ta witamina jest bardzo trudna do ujarzmienia i
      > szybciutko ulatnia się z preparatów, to jeszcze podobno preparaty z
      > zawartością tej witaminy poniżej 10% nie działają (pewnie ze względu na jej
      > ulatnianie się), to jeszcze znaleziony przeze mnie krem o wadze 46 gram
      > kosztuje ponad pół tysiąca złotych. Masakra.


      Ale na BU 42 ml serum z 15% wit. C kosztuje trochę ponad 20 zł ;)
      www.biochemiaurody.com/sklep/o-serums.html
      www.biochemiaurody.com/slownik/ascorbicacid.html
      • myszanka_88 Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 09:06
        A niektóre kobiety używają kropli Juvit C z apteki, jeszcze taniej ;)
      • gapuchna Flavo-C serum 28.04.09, 20:15
        używam od kilku miesięcy. Nie jest drogie. Jakieś 60 zł chyba, nie wiem ile w
        aptece, bo w necie kupuję.
      • kamisia_si Re: Jak odbudować kolagen? 14.11.09, 16:48
        a_gneskka napisała:

        > maheda napisała:
        >
        >
        > > Poszukałam też, rzecz jasna, informacji o preparatach zawierających magic
        > zną
        > > witaminę C - ale nie dość, że ta witamina jest bardzo trudna do ujarzmien
        > ia i
        > > szybciutko ulatnia się z preparatów, to jeszcze podobno preparaty z
        > > zawartością tej witaminy poniżej 10% nie działają (pewnie ze względu na j
        > ej
        > > ulatnianie się), to jeszcze znaleziony przeze mnie krem o wadze 46 gram
        > > kosztuje ponad pół tysiąca złotych. Masakra.
        >
        >
        > Ale na BU 42 ml serum z 15% wit. C kosztuje trochę ponad 20 zł ;)
        > www.biochemiaurody.com/sklep/o-serums.html
        > www.biochemiaurody.com/slownik/ascorbicacid.html
        Ciekawe !!!

        Chciałabym zobaczyć działanie tego kremu za 20 zł z taką zawartością witaminy C!!! Ktoś Cię robił w balona.
        Po pierwsze najwyższe stężenie witaminy C może wynosić 5% w kosmetykach do codziennej pielęgnacji , z wyższym procentem dostępne u kosmetyczek. Ważne czy witamina jest lewo czy prawo skrętna - poszukaj w necie.Prawo skrętna to naturalna.
        Kremy w cenie od 70zł (Lancom, Esstee Lauder, Artistry ..) i wyżej zawierają naturalną witaminę C.
        Po drugie zanim rzucisz się na jakiś krem z reklamy ( gdzie kłamią np. krem z kolagenem , czym pytam ? Kolagen ma duże cząsteczki i nasze komórki nie są w stanie go przyjąć , można pobudzić kolagen falami radiowymi)
        Zrób sobie analizę skóry profesjonalną , konsultantka dobieże Ci odpowiednie kosmetyki, tylko szukaj na naturalnych wyciągach z roślin z możliwością sprawdzenia i w razie gdyby kosmetyk nie odpowiadał to z możliwością zwrotu kosmetyku i dobrania nowego,jeżeli jest profesjonalistką to nie będzie poprawek.



        • joannea Re: Jak odbudować kolagen? 14.11.09, 17:06
          kamisia_si napisała:

          > Chciałabym zobaczyć działanie tego kremu za 20 zł z taką zawartością witaminy
          > C!!! Ktoś Cię robił w balona.

          wejdz na dowolne forum biochemiczne lub dla domowych mieszaczy, jeżeli chcesz to
          "zobaczyć". Dodam tylko, że akurat to z wątku to nie jest krem, ale serum krem
          pewnie było by trudniej zestabilizować). I dlaczegoz nie mialo by zadzialac?
          Można się równie dobrze smarować Juvitem, który też ma tę wit. C, a kosztuje
          bodajże poniżej 10 zł. Albo sproszkowaną witaminą C bez dodatków (czystą).

          > Po pierwsze najwyższe stężenie witaminy C może wynosić 5% w kosmetykach do codz
          > iennej pielęgnacji , z wyższym procentem dostępne u kosmetyczek.

          tak, i dlatego Flavo-C ma jej bodaj 15%.

          Ważne czy wita
          > mina jest lewo czy prawo skrętna - poszukaj w necie.Prawo skrętna to naturalna.
          > Kremy w cenie od 70zł (Lancom, Esstee Lauder, Artistry ..) i wyżej zawierają
          > naturalną witaminę C.

          no, i o czym to świadczy? Mają prawoskrętną wit.C, a wiemy, że aktywny jest kwas
          L-askorbinowy. Czyli: są droższe niż aktywne serum za 20 pln, a nie mają
          podstawowego składnika, o którym piszesz. I jakoś nie przypominam sobie dobrego
          kremu z wit. C ani Lancome ani Estee Lauder, a miałam ich naprawdę wiele.

          > Po drugie zanim rzucisz się na jakiś krem z reklamy ( gdzie kłamią np. krem z
          > kolagenem , czym pytam ? Kolagen ma duże cząsteczki i nasze komórki nie są w
          > stanie go przyjąć , można pobudzić kolagen falami radiowymi)
          > Zrób sobie analizę skóry profesjonalną , konsultantka dobieże Ci odpowiednie k
          > osmetyki, tylko szukaj na naturalnych wyciągach z roślin z możliwością sprawdze
          > nia i w razie gdyby kosmetyk nie odpowiadał to z możliwością zwrotu kosmetyku i
          > dobrania nowego,jeżeli jest profesjonalistką to nie będzie poprawek.

          jeżeli te konsultantki prezentują taki poziom wiedzy, jak się spodziewam, to
          faktycznie, życzę powodzenia.
          • kamisia_si Re: Jak odbudować kolagen? 15.11.09, 10:52
            joannea napisała:


            >
            > wejdz na dowolne forum biochemiczne lub dla domowych mieszaczy,
            jeżeli chcesz t
            > o
            > "zobaczyć". Dodam tylko, że akurat to z wątku to nie jest krem, ale
            serum krem
            > pewnie było by trudniej zestabilizować). I dlaczegoz nie mialo by
            zadzialac?

            >
            >
            >
            > tak, i dlatego Flavo-C ma jej bodaj 15%.
            Flavo-C ma jej 8% i 15ml kosztuje 70 zł ?!!
            >
            > Ważne czy wita
            > > mina jest lewo czy prawo skrętna - poszukaj w necie.Prawo( mój
            błąd są lewo skrętne - naturalny koncentrat z rośliny lub owocu czy
            warzywa ) prawo skrętna to sztuczna .
            >
            > > Kremy w cenie od 70zł (Lancom, Esstee Lauder, Artistry ..) i
            wyżej zawier
            > ają
            > > naturalną witaminę C.

            >
            > kremu z wit. C ani Lancome ani Estee Lauder, a miałam ich naprawdę
            wiele.
            Lancome, Resurface - C Microdermabrasion,
            Lancome, Sensation Totale, Continuous C Perfecting Complex (Serum
            udoskonalające)
            Esste Lauder, Linia In the Sun oraz Sunless
            Estee Lauder, Diminish (Intensywna kuracja przeciwzmarszczkowa z
            retinolem) jest ich więcej.
            Problem tylko w tym, że nie ma informacji jak jest ta witamina C w
            tych kosmetykach a nawet jeżeli piszą , że jest lewo skrętna to nie
            ma możliwości sprawdzenia tego.

            > Aartistry - plantacje Nutrilite ( suplementy witaminowo-mineralne)
            - Kalifornia , pola nawadniane wodami głębinowymi, nie ma opadu deszczu, na mszyce hodują biedronki, i inne informacje można znaleźć
            o produkcji i procesie powstawania kosmetyków.

            > jeżeli te konsultantki prezentują taki poziom wiedzy, jak się
            spodziewam, to
            > faktycznie, życzę powodzenia.
            > Takie same wiadomości jak i kosmetyczki nie obrażając nikogo.
            Kosmetyczka wypaliła mi skórę witamina C 8% , mówiła, że ma piec i
            swędzieć ... nie wytrzymałam 3 mniut i musiałam leczyć skórę
            antybiotykami, po nie wiedziała, że mam suchą i bardzo wrażliwą
            skórę.
            W końcu znalazłam dla siebie odpowiednie kosmetyki i jestem z nich
            bardzo zadowolona, bo nie ma lepszego potwierdzenia ich działania jak
            to co widzisz w lustrze i zachwyt znajomych , że masz ładną cerę , że
            pięknie wyglądasz.


            Życzę tego wszystkim kobietom.
            • joannea Re: Jak odbudować kolagen? 16.11.09, 00:26
              kamisia_si napisała:
              > Flavo-C ma jej 8% i 15ml kosztuje 70 zł ?!!

              Tak. ALE poza 8% są tez inne stężenia. Następnym razem proponuję sprawdzić na stronie producenta, albo w KWC:
              www.aestheticare.co.uk/FlavoC_Forte_Serum_1.aspx
              Co ma do tego, czy można kupić poza gabinetem wyższe stężenia wit.C, cena Flavo-C, naprawdę nie wiem.


              > > Ważne czy wita
              > > > mina jest lewo czy prawo skrętna - poszukaj w necie.Prawo( mój
              > błąd są lewo skrętne - naturalny koncentrat z rośliny lub owocu czy
              > warzywa ) prawo skrętna to sztuczna .
              > >
              > > > Kremy w cenie od 70zł (Lancom, Esstee Lauder, Artistry ..) i
              > wyżej zawierają naturalną witaminę C.
              >
              > >> Lancome, Resurface - C Microdermabrasion,
              > Lancome, Sensation Totale, Continuous C Perfecting Complex (Serum
              > udoskonalające)
              > Esste Lauder, Linia In the Sun oraz Sunless
              > Estee Lauder, Diminish (Intensywna kuracja przeciwzmarszczkowa z
              > retinolem) jest ich więcej.
              > Problem tylko w tym, że nie ma informacji jak jest ta witamina C w
              > tych kosmetykach a nawet jeżeli piszą , że jest lewo skrętna to nie
              > ma możliwości sprawdzenia tego.

              nie za bardzo rozumiem sens Twojej wypowiedzi. Przyznajesz mi rację, że się myliłaś, i że, jak pisałam, aktywny jest kwas L-askorbinowy. Piszesz wcześniej, że Lancome, Estee Laudeer i Artistry zawierają prawoskrętną wit.C. Czyli, żaden z wymienionych przez Ciebie preparatów nie zawiera prawdopodobnie lewoskrętnej wit. C (najczęściej ani Laudeer, ani Lancome nie precyzują typu). Mało tego, jeżeli nawet ją mają w składzie, wit. C jest jedną z najbardziej niestałych substancji, więc osobiście nie wierzę, by jakikolwiek krem (kwestia substancji pomocniczych), w opakowaniu typu słoik (szczelność) zamiast bursztynowej butelki i nieprzechowywany w lodówce zachował ją na tyle długo, by była aktywna.

              >
              > > Aartistry - plantacje Nutrilite ( suplementy witaminowo-mineralne)
              > - Kalifornia , pola nawadniane wodami głębinowymi, nie ma opadu deszczu, na mszyce hodują biedronki, i inne informacje można znaleźć
              > o produkcji i procesie powstawania kosmetyków.

              tak, a to z wit. C ma akurat najwięcej wspólnego. Sorry, ale mnie do Amwaya nie przekonasz.

              > > jeżeli te konsultantki prezentują taki poziom wiedzy, jak się
              > spodziewam, to
              > > faktycznie, życzę powodzenia.
              > > Takie same wiadomości jak i kosmetyczki nie obrażając nikogo.

              no tak, bo rzeczywiście potencjalne kosmetyczki, z których, z tego co wiem, żadna się w wątku nie udziela, mają tu najwięcej do powiedzenia.

              Z mojej strony EOT. Dziwne jest tylko dla mnie, że nagle pojawia się na forum nowy nick, i próbuje natarczywie przekonać nas do kosmetyków Amway, przy okazji niezbyt grzecznie i kompetentnie odnosząc się do części wypowiedzi w wątku.
        • maheda Re: Jak odbudować kolagen? 15.11.09, 11:19
          Primo - na nic się nie rzucam, otworzyłam temat do dyskusji.
          Secundo - kto tutaj mówi o dostarczaniu kolagenu w kremach?! Ja o
          NICZYM takim nie pisałam.
        • aniaz_79 Re: Jak odbudować kolagen? 14.12.09, 16:12
          Hej póbowała maseczek bo mam problem ze swoją skórą, choć mam niewiele ponad
          30tkę pojawiają mi się małe drobniutkie zmarszczki, t próbowałem różnych kremów
          ale nie pomagają. Ale próbowałam już maseczek kolagenowych. Ja znalazłam je na
          www.beautyface.pl różne rodzaje i są skuteczne już po 1 nałozeniu zmarszki sie
          wygłądzają zobaczę co bedzie po kilku i napiszę wam

          • maheda Re: Jak odbudować kolagen? 14.12.09, 16:22
            Ale zasadniczo pierwszym ratunkiem dla piersi jest odpowiednio dobrany stanik.
            On plus masaże powodują powrót do normalności rozciągniętej skóry, a nie
            maseczki kolagenowe ;) Plus oczywiście spanie w staniku!
            Kolagen nie wnika w skórę, tylko zatyka nierówności - cząsteczki kolagenu są
            zbyt duże, żeby wniknąć w skórę.
            Więc te maseczki raczej chyba skórę nawilżają plus szpachlują nierówności -
            trzeba będzie zobaczyć, czy dadzą efekt na dłuższą metę w sensie, czy efekt
            będzie widoczny także tydzień po nałożeniu ostatniej ;)
            • andziula_ania Re: Jak odbudować kolagen? 19.06.10, 21:45
              Kilka lat temu się tym zajmowałam, okazuje się że żeczwiście kolagen ma zbyt
              duże cząsteczki żeby przeniknąć alew nałożony na skórę ma oddziałuje na tyle
              mocno iż skra się ujędrnia
            • madziaost collarium 19.06.10, 22:13
              W moim osiedlowym solarium jest łóżko-collarium. Wg producenta emituje fale(?)
              powodujące odbudowę kolagenu w skórze. Ktos coś wie na ten temat?
              Korzystałam i fakt - skóra jest gładka i aksamitna w dotyku, jakby po użyciu
              balsamu nawilżającego. Cena - wysoka, 24 zł za 20 min (minimalna dawka). Tylko
              czy to aby rzeczywiście działa na ilość kolagenu?
    • eponak Rozstępy 23.04.09, 00:32
      Mahedo, ja mam pytanie. Nie miałam dzieci i ciąży, ale mam rozstępy. Nie wiem
      czy mnie pamiętasz ze zlotu krakowskiego w grudniu - pokazywałaś na mnie joankb
      pewną wadę czerwonego effuniaka. Pewnie już nie pamiętasz wyglądu mojego biustu,
      skoro nawet mnie pewnie nie :) Niemniej rozstępy mam już w fazie białych kresek
      od kilku lat. Przyczyna - gwałtownie mi urósł biust, właściwie w ciągu miesiąca
      z deski zrobiłam się jakimś "95B". Potem złe staniki, wiadomo. Dieta dietą, ale
      czy naprawdę jest szansa, że znikną mi te rozstępy od noszenia lepszej bielizny?
      Zauważyłam tylko jedno: w najlepiej dobranych stanikach rozstępy właściwie są
      gładkie, a w tych już chociaż trochę rozciągniętych (szczególnie miękkie
      staniki) rozstępy tworzą po prostu bruzdy na piersiach, takie minirowy.
      Czy w czasie Twojej pracy brafitterskiej stwierdziłaś, że rozstępy znikają? Czy
      u Ciebie (nie obraź się, ale zakładam że tez masz/miałaś) również zaczęły
      znikać? Dietę mam dobrą, staniki też, ale mimo tego rozstępy dalej są jak ta
      lala. Z tego powodu ani się nie opalam, ani nie noszę dekoltów (taka młoda
      dziewczyna i czymś takim świeci!). O rozstępach mówi sie raczej, że czerwone
      mogą zniknąć, ale te białe są już tylko operacyjne. A jaka jest prawda?
      • maheda Re: Rozstępy 23.04.09, 00:40
        Akurat pamiętam Cię, głównie ze względu właśnie na te rozstępy (pardon), bo już
        kilka razy miałam pytać Joankib, czy przypadkiem nie wie, kto jesteś, bo byłam
        ciekawa, jak u Ciebie postępuje zanik właśnie tych rozstępów.
        Ja miałam widoczne, białe rozstępy, na biuście również. Obecnie są mocno
        spłycone, nie mają koloru białego, ale kolor skóry, są bardzo wąskie i widać je
        wyłącznie wtedy, jak się dokładnie przyjrzeć i gdy światło pada pod określonym
        kątem ;) więc się nie przejmuję nimi już wcale.
        Natomiast na brzuchu mam tego miliony i zastanawiam się, czy nie dałoby się ich
        pozbyć jakoś nieinwazyjnie, jak pozbyłam się ich z biustu. Zastanawiam się nad
        kremami z witaminą C właśnie, bo same masaże niewiele dają.
        • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 00:59
          Ciężko się nie przejmować, kiedy koleżanki zaglądają mi w dekolt i robią ogromne
          oczy ;)Na zlocie w pewnym momencie wydawało mi się, że dziewczyny również robią
          się coraz bardziej i bardziej zdziwione kondycją mojego biustu :) Co do samych
          rozstępów: wydaje mi się, że prawie wcale nie zmniejszyły się od grudnia.
          Zrobiły się chyba nawet bardziej widoczne, a od strony pach czerwonosrebrzyste
          (dwie kreski szersze niż inne). W sumie mogłabym wrzucić na luz, zrobić im
          zdjęcie i zobaczyć za pół roku czy jest poprawa. Ale skoro mam teoretycznie
          młody i jędrny biust, który się szybko powinien odbudować, to ostatnio zaczęłam
          się lekko martwić brakiem postępów :) No i nie powiem, ale czasem czuję ból,
          jakbym naciągała skórę. Dlatego po prostu czasem sobie myślę czy operacja nie
          byłaby dobrym wyjście, a potem myślę sobie, że nie, bo zamiast rozstępów
          bolących tylko czasami i wklęsłych będę mieć blizny :) To, że u Ciebie to
          zniknęło bardzo mnie cieszy, bo może za rok nie będę w ogóle pamiętać problemu.
          I jakbyś przetestowała kurację z witaminką C i ona byłaby skuteczna - dałabyś
          znać o tym, żebym wiedziała że nie ryzykuję? Bo skoro ani dieta, ani stanik nie
          dało mi świetnego efektu po kilku miesiącach, to nie wiem na ile krem będzie
          skuteczny :(
          • maheda Re: Rozstępy 23.04.09, 07:41
            eponak napisała:

            > I jakbyś przetestowała kurację z witaminką C i ona byłaby skuteczna - dałabyś
            > znać o tym, żebym wiedziała że nie ryzykuję?

            Znaczy, mam wystąpić w charakterze królika doświadczalnego?...
            • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 12:14
              maheda napisała:
              >
              > Znaczy, mam wystąpić w charakterze królika doświadczalnego?...
              >

              Nie w złym tego słowa znaczenia :) Chodzi mi o to, że jakbyś stwierdziła
              supersktuteczność witaminy C, to ja tylko proszę o jakieś publiczne krzyknięcie:
              Naród do smarowania ciała cytryną! :D
              • joannea Re: Rozstępy 23.04.09, 12:18
                eponak napisała:

                > supersktuteczność witaminy C, to ja tylko proszę o jakieś publiczne krzyknięcie
                > :
                > Naród do smarowania ciała cytryną! :D

                toz na forach biochemicznych taki krzyk jest juz od dawna, chyba kazda z nas
                uzywala/uzywa juwitu czy serum domowego, takze na klacie ;) (aktualnie, piszac
                te slowa, mam na sobie Active-C)
                • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 12:32
                  Mnnie tylko jakiś autorytet przekona, żeby smarować. W starym wątku na Lobby
                  Maheda wyraziła wątpliwość czy masaże są skuteczne, bo raczej miała wrażenie, że
                  rozciąga skórę - to nie stosuję masaży ;) Jeśli tutaj ktoś napisze: Witamina C
                  jest skuteczna, a inne osoby to potwierdzą, a oponenci zostaną przegadani, to
                  natychmiast zamówię maść z wit. C ;)

                  Jeszcze mnie zastanawia jedna rzecz - czy zanik nie przyspieszyłoby chodzenie
                  jedynie w stanikach usztywnianych, które mi najlepiej piersi trzymają w ryzach.
                  Miałam dwa sztywne staniki (Aragon i Effuniak) - i jak wcześniej pisałam,
                  rozstępy były w nich bardziej gładkie i mniej wyczuwalne. Za to w miękkich i
                  rozciągniętym Aragonie dramat większy: bo widać i są bardziej wyczuwalne. Skoro
                  już mniej więcej wiem jaki rozmiar szukać, to może po prostu zrezygnować z
                  miękkich i przestawić się na całkiem sztywne i bardziej ortopedyczne? Pojęcia
                  nie mam zielonego, czy mój pomysł ma sens :)
                  • joannea Re: Rozstępy 23.04.09, 13:01
                    eponak napisała:

                    > Mnnie tylko jakiś autorytet przekona, żeby smarować. W starym wątku na Lobby
                    > Maheda wyraziła wątpliwość czy masaże są skuteczne, bo raczej miała wrażenie, ż
                    > e
                    > rozciąga skórę - to nie stosuję masaży ;) Jeśli tutaj ktoś napisze: Witamina C
                    > jest skuteczna, a inne osoby to potwierdzą, a oponenci zostaną przegadani, to
                    > natychmiast zamówię maść z wit. C ;)

                    wit. C na pewno nie zaszkodzi, a pomoze na ogolna kondycje skory i "uzbroi" ja w
                    walce ze starzeniem. To jeden z najlepszych antyoksydantow, przy okazji kwas
                    askorbinowy dziala zluszczajaco. Rzuc okiem na LU i Biochemie, albo wygoogluj;
                    nie wiem, jaki autorytet mam Ci podac ;), bo mowia o tym wszyscy i istnieje
                    wiele badan potwierdzajacych zbawczy wplyw wit C na skore (Paula Begun cytuje
                    kilka, zeby isc po najmniejszej linii oporu).
                    • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 13:07
                      Ale na ile skuteczne są takie działania powierzchniowe? Tak szczerze i z ręką na
                      sercu ;)
                      • joannea Re: Rozstępy 23.04.09, 13:19
                        ok, wlasnie zajrzalam do Biblii Urody Pauli Begun (i to juz ostatnie, co dzis
                        sprawdzam poza praca ;) )

                        O kolagenie:
                        "Do chwili obecnej jedyne dobrze udokumentowane i opublikowane badania
                        wykazujace, ze mozna zwiekszyc produkcje czegokolwiek w skorze (konkretnie:
                        kolagenu) dotyczyly miejscowo stosowanych preparatow tretynoiny, to jest
                        Retinu-A, Renovy i Micro Retinu-A. Pierwsze wykrywalne roznice uzyskano po dwoch
                        latach stosowania tych preparatow. Nikt nie wie, co spowodowalo wytwarzanie
                        kolagenu" (p. 60).

                        Rozstepami sie nigdy bardzo nie interesowalam, Paula, z tego, co pamietam,
                        czesciowo traktuje je jak blizny, wiec powinny zadzialac te same metody. Ja
                        naprawde ufam LU ;)
                      • joannea Re: Rozstępy 23.04.09, 13:22
                        szczerze i z reka na sercu cos na pewno pomoga, ale czy zlikwiduja do konca -
                        nie wiem. Tzn rozjasnia i splyca zmiany na pewno, pytanie, na ile. Dieta i
                        zluszczanie/Retin, ja bym tak zawalczyla. Dieta odbije sie pozytywnie na calym
                        organizmie ;)
                    • szafqa Re: Rozstępy 23.04.09, 13:28
                      jeżeli ktoś chce się smarować wit. C (polecam bardzo, choć na rozstępy nie
                      próbowałam) to radzę zajrzeć na laboratoriumurody.pl i poszukać wątków o wit. C
                      i rozstępach. Dodatkowo można przeczytać wątek o dermarolerze, który powoduje,
                      że wit. C będzie się wchłanieć zdecydowanie głębiej, a blizny będą szybciej znikać.

                      z tego co pamiętam, (choć na razie nie mam rozstępów więc to informacje
                      przeczytane, a nie z autopsji) to rozstępy można też potraktować retinoidami i
                      kwasami. ale to już wyższa szkoła jazdy. za to wszystkie informacje na ten temat
                      są na LU. :)

                      a tania witamina C do zastosowań zew. - patrz mazidla.com albo
                      naturaliskosmetyki.pl
          • myszanka_88 Re: Rozstępy 23.04.09, 09:12
            Eponak, jeśli mogę się wtrącić :): mi na rozstępy (miałam z tyłu pleców) pomogły
            trochę maści na blizny z apteki (używałam i nadal używam Cepanu, podobno
            contratubex jest jeszcze lepszy, ale nie testowałam). Cud się oczywiście nie
            wydarzył, ale ze śnieżnobiałych krech zrobiły się bledsze i mniej rzucające się
            w oczy kreseczki.

            Czytałam jeszcze na Wizażu, że pomagają maści lub płyny z witaminą A (np. Retin
            A). Mam zamiar przetestować, jak uda mi się jakąś zdobyć.
            • maheda Contratubex 23.04.09, 09:26
              A tak - istotnie ta maść jest boska.
              Wiele lat temu, jak w czasie wypadku zdarłam sobie naprawdę spore warstwy
              naskórka z nóg, do żywego mięsa - smarowanie potem zabliźniających się ran tym
              specyfikiem przyniosło nieoczekiwanie dobre rezultaty - obecnie blizny wielkości
              mniej więcej połowy mojej dłoni są niewidoczne (chyba, że ktoś wie, że ma szukać
              delikatnie innej struktury skóry oraz gdzie ma jej szukać).
              Tym bardziej w sumie powinien pomóc na rozstępy, hmmmm....

              A co do maści - fakt, że ja do masażu piersi stosowałam przez bardzo krótki czas
              balsam Perfecta body DAXa z witaminą E.
              • monjan Re: Contratubex 23.04.09, 09:50
                a moze spróbuj tez masic na blizy z masy perłowej no-scar
                tez z apteki
        • songor Re: Rozstępy 23.04.09, 10:30
          ja moge plecic masc Cepan - niedroga (bynajmniej kiedys ;)), jedyny minus ze
          strasznie brzydko pachnie ;/ ale naprawde działa
          Ja za szybko urosłam, wszedzie: biust, pupa, nogi. Smarowałam to to roznymi
          masciami jak bylo czerowne i nic nie pomoglo, jak sie zrobily biale, po jakich 3
          latach (czyli w sumie juz stare rozstepy) to zaczelam je smarowac cepanem 2 razy
          dziennie i bardzo sie zmniejszyly na nogach i pupie (na biuscie kurcze nie chca
          ;) ale te sa w male wiec sie nie przejmuje). Zmniejszyly sie na tyle ze teraz
          sie nie wstydze pokazac na plazy i widac je tylko jak si czlowiek przyjrzy, a
          wczesniej to spore bruzdy byly.
          warto sporbowac
          • marciasek Re: Rozstępy 23.04.09, 11:47
            ale cepan brzydko pachnie :( w końcu jego podstawowym skłądnikiem jest... cebula
          • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 17:17
            Zdecydowałam się na cepan, bo pamiętam jak po operacji lekarz kazał mi kłaść
            cebulę na bliznę ;) Miałam bardzo głeboką, a znikła. Zresztą zapomniałam nazwy
            Contratubexu :D Ale dziewczyny - to ma tak swędzić? W sensie takie
            swędząco-szczypiące coś. Powiedzcie, że to zniknie po kilku zastosowaniach :D
            • myszanka_88 Re: Rozstępy 23.04.09, 19:23
              No nie wiem, czy zniknie :) Ja używam tego na bliznę i na rozstępy, blizna mnie
              strasznie po tym swędzi, ale jakoś się hamuję przed drapaniem. Tam gdzie mam
              rozstępy z kolei nic nie czuję.
              • agastrusia Re: Rozstępy 23.04.09, 22:04
                Swędzi bo się goi ;-)
                • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 22:33
                  Jak boli to się żyje i te sprawy? No cóż, posmarowałam starą bliznę na kolanie i
                  nic nie swędziało, a te rozstępy na biuście to ze dwie godziny mnie irytowały.
                  Ważne, żeby pomogło, a i tak jest super ta maść, bo obawiałam się że będę
                  świecić biustem czekając na wchłonięcie się ;) próbowałam też zrobić zdjęcia
                  rozstępów bocznych (szerokie na prawie centymetr...), ale nie wychodzi na
                  zdjęciach, więc jeśli poznikają chociaż trochę to nie udokumentuję tego ani nie
                  zauważę :/
      • maheda Aha, i zastanawiam się nad zbadaniem 23.04.09, 00:42
        poziomu owego kortyzolu ;)
        Zobaczymy.
      • pierwszalitera Re: Rozstępy 23.04.09, 00:51
        Napiszę ci o moich. Miałam wprawdzie niewielkie, trzeba było mocno się przyjrzeć, ale ja jednak jak tyję, to natychmiast w biuście, więc przy małym skoku wagi się przypałętały. Zniknęły całkowicie, tak, byłam sama zaskoczona, po kilku miesiącach bardzo regularnego, czyli codziennego sportu. Nie schudłam jednak przy tym wiele, maksymalnie 2kg, z biustu nie spadłam, bo chudnięcie nie było celem. Nie chcę mówić, że sport to lekarstwo na wszystko, ale wydaje mi się, że pobudza włókna kolagenowe do odnowy i dobrze wpływa na odżywienie skóry od środka. Na całym ciele skóra zrobiła się bowiem aksamitna i gładka bez specjalnej pielęgnacji. Teraz waga skoczyła mi dosyć szybko od świąt 3kg, taki mały czas lenistwa i zimowej wyżerki, i na większej piersi (maleńka dysproporcja) znowu się pokazały rozstępy. Znowu zmobilizowałam się do codziennego pocenia się przy sporcie. Może znowu pomoże?
        • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 01:07
          Ja schudłam już i tak dość mocno, ale bez jakiejś specjalnej diety :) Za dwa
          lata, kiedy naprawdę zaczęłam ciężką pracę umysłową i te sprawy, straciłam 20
          kg. I niestety - u mnie chudnięcie nic nie dało, nie wiem nawet czy w ogóle
          straciłam coś z biustu, bo zwyczajnie nie miałam zwyczaju mierzenia ciała
          centymetrem i kontrolowania tego. Sport też uprawiam w miarę wolnego czasu:
          jazda na rowerze w lecie i wiosną, a zimą biegówki czy zjazdówki. No i nic :)
          Nie jestem idealnie szczuplutka, ale mąż by mnie zabił jakbym schudła, albo
          próbowała to zrobić ;)
          • pierwszalitera Re: Rozstępy 23.04.09, 12:03
            Ale mnie nie chodziło o chudnięcie, tylko o poprawę krążenia i ogólnego odżywiania skóry przez fizyczny wysiłek. Do tego wystarczy może nawet kilkanaście minut dziennnie. Bo, że ciało staje się wtedy jędrniejsze, to pewnik, a mnie zniknęły też rozstępy. Tylko taki sport od okazji, to pewnie nic nie da. Trzeba codziennie się spocić. ;-) Włókna regenerują się przecież od środka.
            • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 12:17
              Czyli: sauna? Chodziłam dość regularnie jesienią, żeby przyzwyczaić się do zmian
              temperatury (15 minut w saunie całości, przy czym 5 minut siedzenia, wybiegałam
              pod lodowaty prysznic i wracałam). Też się człowiek mocno poci :) Od tego się
              nie chudnie, chyba że da się radę żyć bez wody ;)
              • pierwszalitera Re: Rozstępy 23.04.09, 17:38
                Nie sauna. Sauna nie jest najlepsza dla jędrności skóry. Pisałam o pobudzeniu krążenia na tyle, że człowiek zaczyna się pocić. Chodzi o fizyczny ruch. I nie chudnąć. Matko, czy wy uprawiacie sport tylko do chudnięcia? ;-) Przcież przez sport poprawia się transport między komórkami w ograniźmie, a to ma dobry wpływ na wszystkie tkanki i ich odnowę.
                • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 17:44
                  Nie, nie :D Ja normalnie uprawiam sport ot tak, jak mam czas :) Żeby schudnąć to
                  nie wiem co musiałabym wyprawiać ;) Ale chyba nie będę ćwiczyć biustu, żeby mi
                  się tam poprawił ten transport? ;) Poćwiczyć to ja mogę tak, że się porozciągam,
                  ale żadnych pompek i im podobnych grożących utratą cm w biuście nie chcę, bo to
                  znowu problem z wymianą staników no i lubię mój biuścik taki, jaki jest ;)
                  Lekkie biegi wystarczą? Chociaż diabli wiedzą czy rozstępy załapią, że się mają
                  wynosić, jak zacznę biegać (nie lubię biegać i nie biegam, przyznaję bez bicia).
            • drzazga1 No wlasnie, spocic 08.05.09, 21:53
              Popieram Pierwszalitere z tym wplywem codziennej solidnej dawki
              ruchu na kondycje skory. Od jakiegos czasu piec dni w tygodniu po
              pare godzin ruszam sie dosc intensywnie, na tyle, ze wlasnie lekko
              sie poce i moja skora to polubila najwyrazniej.
              Wczesniej po kazdym prysznicu wcieralam w siebie litry balsamow, a i
              tak skora, szczegolnie na nogach przesuszala sie mocno. W tej chwili
              nie musze uzywac zadnego mazidla do ciala. Natomiast wystarczy, ze
              na jakis tydzien odpuszcze sobie ruch i skora zaczyna przesychac.

              Co do rozstepow - trudno stwierdzic, mam jakies bardzo stare, z
              okresu dojrzewania, na piersiach tez jakies minimalne, nie potrafie
              ocenic, czy ostatnio sie bardziej uniewidocznily, ale i tak uwazam,
              ze warto sie ruszac:)
      • lolkalolka Re: Rozstępy 23.04.09, 01:15
        To nieprawda, że rozstępy nie znikają. Może nie wszystkim. Może nie zawsze. Tego
        nie wiem. Wiem (po sobie) że mogą znikać.
        Miałam swego czasu spore, szerokie, widoczne rozstępy na biodrach/udach -
        zniknęły prawie całkowicie.
        Miałam wąziutkie kreseczki na biuście - dziś nie ma po nich śladu.
        Mam obecnie na brzuchu, po ciąży, i się nie przejmuję - może też kiedyś znikną.
        Nie umiem powiedzieć w jakim czasie mi zniknęły, myślę, że od pojawienia do
        zaniku musiało minąć kilka lat. No i byłam młoda siksa (<30 ;)), może to też ma
        znaczenie :)
      • yaga7 Re: Rozstępy 23.04.09, 06:48
        Ja też nie miałam dzieci ani ciąży, ale rozstępy mam od czasów bycia nastolatką,
        kiedy z powodu unieruchomienia (gips) przeleżałam w domu i przytyłam.
        Rozstępy mam na biuście, biodrach, udach, chyba nawet na ramionach coś kiedyś
        znalazłam. Jeśli się coś zmniejszyły, to i tak nadal je widać. Co mi zwisa i
        powiewa, dekolty noszę. Jak ktoś się nie chce na mnie patrzeć, nie musi ;))
      • agastrusia Re: Rozstępy 23.04.09, 09:25
        Rozstępy nie muszą i nie są efektem przebytej ciąży. Słaba skóra podatna na
        rozciąganie, wahania wagi, szybki wzrost w okresie dojrzewania to wszystko
        również powoduje, że możemy mieć rozstępy.
        Jeśli chodzi o likwidowanie to można tylko te świeże (czerwone) najlepiej
        poprzez intensywny masaż. Dobry jest też ponoć laser. Natomiast już te białe
        pozostaną do końca.
        • eponak Re: Rozstępy 23.04.09, 12:22
          No i masz :) A ja mieć nie chcę i już. Przeżyję ortopedyczne staniki,
          pięciocentymetrowe ramiącha, zabudowanie po obojczyki, codzienne wklepywanie
          jednym palcem maści, ale nie dziubanie mi po dekolcie z pytaniem: "A co tooo?"
          (w gimnazjum ktoś powiedział, że żylaki, bo nie wiedziałam jak odpowiedzieć, to
          chodzono wokół mnie jak wokół trędowatej :P). Ja się generalnie skarżyć nie
          lubię, ale też chcę chodzić z połową cycków na wierzchu po ulicy, a nie w bluzce
          z maciupckim dekoltem ;)
          • sylwiastka Re: Rozstępy 23.04.09, 18:23
            To ja mam jeszcze ciekawszą przypadłość, ktorą jako biolog nie
            bardzo rozumiem. Otóż mam rozstępy odkąd pamiętam (czyli okres
            nastoletni, kiedy zaczęłam na takie rzeczy zwracać uwaę) TYLKO na
            prawym posladku. na lewym prawie wcale nie mam, nie mam też ich na
            żadnej innej czesci ciała. Co ciekawsze moja mama też ma rozstępy
            tylko na prawym pośladku i też odkąd pamięta. Wiadomo, że kolagen
            jest syntetyzowany przez fibroblasty, w dodatku nie powstaje od razu
            jako "produkt gotowy". Najpierw jest produktem wstępnym, nie
            całkowicie ukształtowanym, musi przejść "dojrzewanie" czy też
            obróbkę, przy pomocy różnych enzymów (to one do swojego działania
            potrzbują witaminy C jako koenzymu) staje się w pełniwartościowy i
            może oełnić swoją funkcję. Zatem dlaczego tylko w jednej czesci
            ciała ten proces jest wadliwy? Może pani dr zawsze_zielona mnie
            oświeci!
            Aha witamina c na pewno nie zaszkodzi, jest i przeciwutleniaczem
            (spowalnia procesy starzenia się skóry, oraz jest niezbędna do
            produksji własciwej formy kolagenu, zatem smarowanie się witaminą C
            to dobry pomysł, choc nie wiem jak z jej trwałością i prznikaniem
            przez warstwy naskórka, fibroblasty zamieszkują bowiem skórę
            własciwą, czyli tk łączną)
            • joannea Re: Rozstępy 23.04.09, 19:17
              sylwiastka napisała:
              > smarowanie się witaminą C
              > to dobry pomysł, choc nie wiem jak z jej trwałością i prznikaniem
              > przez warstwy naskórka,

              nie najlepiej. Wit C jest bardzo niestabilna, a do tego ma bardzo slabe
              przenikanie (musi byc "uzbrojona", zeby przenikac). I w odpowiedniej formie,
              zeby zadzialac na skore (L, jezeli mnie pamiec nie myli). Ale stosowana
              powierzchownie tez powinna dac poprawe.
    • felisdomestica Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 01:25
      Przejrzałam wszystko, co opublikowano na temat witaminy C i kolagenu. Wszystkie dane pochodzą z badań in vitro, na hodowlach komórkowych fibroblastów. Nie udowodniono wpływu in vivo, a już na pewno nie udowodniono, że vit. C działa przez skórę. No i prace są dość stare, sprzed 10 lat. Od tej pory niewiele w tej kwestii opublikowano, co sugeruje ślepą uliczkę...
      Nie żywiłabym wielkiej nadziei.

      Co do sportu - zawsze ruch powoduje lepsze utlenowanie krwi i lepsze odżywienie tkanek. Wszystkich, więc skóry też. Ale zniknięcie rozstepów?? chyba nie...
      • maheda Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 07:47
        No właśnie to działanie przez skórę też jakoś nie bardzo do mnie przemawia, już
        raczej działanie "odśrodkowe", bo nie wiem, jak jest ze średnicami cząsteczek i
        na ile aktywne cząstki kremu byłyby przepuszczane przez naskórek.

        I nie wiem też, na ile badania wykazujące odbudowę kolagenu dzięki jakimkolwiek
        składnikom odżywczym byłyby obecnie publikowane?
        Koncernom kosmetycznym by się to nie spodobało.

        Dlatego chyba zdecyduję się na baczniejsze zwrócenie uwagi na to, co jem, ze
        szczególnym uwzględnieniem witamin i mikroelementów - na pewno mi to nie
        zadzkodzi :)
      • agastrusia Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 09:32
        Co się tyczy samej wit. C dostałam swego czasu pewien film traktujący właśnie o
        walorach prawidłowej diety oraz zastosowaniu wit. C
        www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_jedzenie_ma_znaczenie_napisy_pl_video.html
      • pierwszalitera Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 12:08
        felisdomestica napisała:

        Co do sportu - zawsze ruch powoduje lepsze utlenowanie krwi i lepsze odżywienie
        > tkanek. Wszystkich, więc skóry też. Ale zniknięcie rozstepów?? chyba nie...

        Jestem żywym dowodem. Mnie zniknęły, co wprawiło mnie w zdumienie, bo też myślałam, że taka już moja uroda. Po prostu spojrzałam kiedyś do lustra i nic nie było. Moje rozstępy były naprawdę niewielkie, leciutko srebrzyste, przy jasnej skórzy prawie niezauważalne, więc na pewno nie każdy pozbędzie się ich w ten sposób, ale to chyba jakaś wskazówka? Dodam, że nosiłam też w tym czasie dobry stanik, więc może to też coś znaczy.
        • joannea Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 12:26
          hmm, ale tak na chlopski rozum, malo jest cwiczen, ktore popracuja na tkance
          samych piersi, a przeciez o rozstepy w tym wlasnie miejscu chodzi. Zakladam, ze
          ta czesc, na ktorej pojawiaja sie rozstepy, to ta wierzchnia czesc piersi (nie
          wiem, jak to opisac), pod ktora jest tluszczyk i gruczol, nie miesnie. Nawet te
          cwiczenia na klate, ktore kiedys skutecznie zmniejszyly mi biust, raczej nie
          zadzialaja na sama tkanke naprawde duzych piersi. Jasne, ze aktywnosc fizyczna
          jest wazna i polecana, i zdrowa i wogole, ale nie cudotworcza na wszystkie
          bolaczki. Przy naprawde duzej piersi, od miesnia, ktory wykona prace, do skory z
          rozstepem moze byc nawet kilkadziesiat cm odleglosci (strzelam: 20cm? 30cm?),
          wiec jakos hmm, nie chce mi sie w to wierzyc. I znow, pozytywny wplyw cwiczen
          jest nie do przecenienia na ogolna kondycje.
          • pierwszalitera Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 17:47
            joannea napisała:

            > hmm, ale tak na chlopski rozum, malo jest cwiczen, ktore popracuja na tkance
            > samych piersi, a przeciez o rozstepy w tym wlasnie miejscu chodzi. Zakladam, ze
            > ta czesc, na ktorej pojawiaja sie rozstepy, to ta wierzchnia czesc piersi (nie
            > wiem, jak to opisac), pod ktora jest tluszczyk i gruczol, nie miesnie.

            My się nie rozumiemy. ;-) Nie chodzi o kształtowanie sylwetki przez mięśnie, tylko o ogólną poprawę transportu między komórkami. Sport ma nie tylko wpływ na mięśnie i tkankę tłuszczową, tylko dodatkowo przez lepsze krążenie skóra i tkanka łączna stają się lepiej odżywione. W ten sposób wspomaga się ich zdolności regeneracyjne. Właśnie lepsze odżywianie od środka. To ma na pewno większe działanie od kremów stosowanych na zewnątrz. Może i nie można oczekiwać cudów, ale każdy sposób się liczy.
          • gapuchna Re: Jak odbudować kolagen? 28.04.09, 20:30
            Joasiu, a jakie ćwiczenia zmniejszają ci biust? Że tak powiem, jestem mocno
            zainteresowana :)
    • agastrusia Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 09:20
      Ja zastanawiałam się i zresztą cały czas mi chodzi to po głowie czy nie zakupić
      sobie preparatu kolagenowego np.
      www.olimp-supplements.com/pl/index2.php?page=l_pr2&id_pr=13&alf=K&str=2&sh=1&ids=6
      • maheda Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 09:37
        No fakt...
        Też już się zastanawiałam, wzbudzając zdziwienie w sklepach z artykułami dla
        kulturystów, bo nie chciałam niczego na odchudzanie, tylko właśnie pytałam o
        kolagen :D :D :D
        • maith A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żelki? 23.04.09, 18:42
          Bo widzę, że składniki opierają się na żelatynie...
          • eponak Kuracja z żelmisiów? :D n/t 23.04.09, 18:45

            • maith Re: Kuracja z żelmisiów? :D n/t 23.04.09, 19:15
              Z tego wynika, że powinna zadziałać :)
              A jak żelki, to i galaretka.
              Dobrze myślę?

              Swoją drogą opis tamtego preparatu tłumaczy, skąd powszechność
              rozstępów u osób z problemami stawowymi. Organizm zgarnia brakujący
              kolagen gdzie się da.
              • eponak Re: Kuracja z żelmisiów? :D n/t 23.04.09, 22:24
                Rany, dawno nie jadłam żelmisiów i galaretki :) Ostatni raz na urodzinach
                koleżanki, kiedy dla żartów kupiłyśmy same śmieciowe jedzenie pokroju żelkowych
                robaków, piankowych potworów, misiów żelków i tak dalej :) Taka dieta może być
                rewolucją :D:D:D
          • galea5 Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 19:27
            Żelki to na pewno nie pomogą, ale znakomitym źródłem kolagenu są zimne nóżki (takie gotowane kurze nóżki w galarecie, jeśli ktoś nie wie, co mam na myśli).
            • turzyca Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 19:30
              Potwierdzam. I nie tylko kolagenu, pomagaja tez w uwapnianiu kosci.

              A jak ktos nie lubi zimnych nozek, to polecam zupy robione na wywarze z giczek
              cielecych, maja takie samo dzialanie. No i latwiej jest codziennie zupe niz
              zimne nozki. :)
              • maith Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 19:47
                A co mają giczki w zupie, czy zimne nóżki, czego nie ma w żelkach czy
                galaretce?
                • galea5 Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 20:29
                  Naturalne składniki. Choć biorąc pod uwagę, że dzisiaj każda żywność jest mniej lub bardziej skażona... Poza tym żelki mają jeszcze dużo cukru, a wiadomo, że to już nie jest takie zdrowe.

                  PS Po ugotowaniu tej całej "brei" można ją podzielić na porcje, zamrozić, a później wykorzystać jako bazę na zupę lub sos. Jeśli ktoś nie lubi zimnych nóżek, to jest to jakieś wyjście.
                • turzyca Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 20:46
                  Pytanie jest: "czego nie maja". Nie maja barwnikow i cukru. :)
                  Zupy testowalismy na sobie, lekarka siostry tak nam zalecila, a ze giczek sis
                  nie lubi, to skonczylo sie na zupach. W sumie gotowalo sie zupe normalnie, tylko
                  ze z ekstra wkladka w postaci giczek cielecych (wg lekarki te sa najlepsze, bo
                  najmniej sie w nich osadzilo paskudztw) i tyle, technicznie zadnych komplikacji,
                  zupy i tak prawie codziennie jemy. Wprawdzie zupa zostawiona na blacie stawala
                  na sztywno i mozna sobie bylo do podgrzania nalozyc nie chochelke, a kawalek, :D
                  ale poza tym w smaku zauwazalnych roznic nie bylo, nikt z gosci nie zauwazyl.
                  Jedlismy tak chyba ze dwa lata, wszystkim sie poprawil stan kosci, paznokci i
                  wlosow, na rozstepy nie patrzylam, bo nikt w rodzinie nie mial.
                  • eponak Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 22:28
                    No ok, ale w sumie można się pobawić i zrobić domową galaretkę z soków
                    owocowych? Co roku produkuję setki kompotów, które zwyczajnie nie da się
                    wykorzystać, mam też zamrożone wiśnie, truskawki i śliwki i można je zmiksować w
                    sokowirówce na gęsty sok i zrobić z nich galaretkę. Wtedy nie ma ani barwników
                    ani nadmiernej ilości cukrów, poza tymi naturalnymi ;) Jeszcze teraz wystarczy
                    obmyślić, jak zrobić formę na żelmiśki :)
                    • turzyca Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 23.04.09, 22:46
                      Tylko ze pektyny to chyba nie to, o co chodzi?
                      • eponak Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 00:27
                        Bez tego biologicznego żargonu proszę ;) Skoro galaretka i żelki mogą być dobre,
                        a zarzutem wobec nich jest to, że zawierają barwniki i cukry, a wyeliminować da
                        się to robiąc domową galaretkę, to co z nią jest źle?
                        • turzyca Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 01:29
                          To nie byl zargon biologiczny tylko kucharski, ale moge wyjasnic. ;)
                          Zeby uzyskac galaretke, musisz miec srodek zelujacy - cos co nada calosci
                          okreslona konsystencje. Takich srodkow jest sporo, na gotowych produktach
                          wystepuja glownie jako E400+, niektore mozesz kupic takze w czystej postaci, do
                          zastosowania w domu, np. popularna zelatyne, ale takze wlasnie pektyny czy agar.
                          Mozesz tez je uzyskac prostymi metodami w domu. Pektyny sa obecne w niektorych
                          owocach, np. jablkach, sliwkach, ale tez w skorkach cytrusow - jesli sprobujesz
                          zrobic z nich przetwory, to wyjda Ci takze bez dodatku cukru zelujacego, bo
                          srodkiem zelujacym beda wlasnie naturalne pektyny. Zelatyna wystepuje w kosciach
                          i chrzastkach zwierzat i mozna ja z nich wygotowac - najbardziej znanym
                          przykladem sa wlasnie zimne nozki czy swiateczna ryba w galarecie. Oczywiscie
                          niezle by bylo, gdyby wypowiedziala sie jakas nasza forumowa specjalistka, ale
                          tak na czuja i na podstawie zapamietanej z roznych lektur wiedzy wydaje mi sie,
                          ze jesli jakies galaretki maja sens, to nie te pektynowe, roslinne, ale wlasnie
                          zwierzece czyli zelatyna. A moim prywatnym zdaniem lepsze od galaratek beda
                          wlasnie wywary, czy to w postaci zimnych nozek czy zup, bo oprocz zelatyny
                          dostarcza tez roznych mikroelementow. I przy okazji kuracji antyrozstepowej i
                          kosci sie wzmocnia i stawom tez dobrze zrobi. O ubocznych skutkach w postaci
                          mocnych paznokci i wlosow nie wspominajac. :)
                          • eponak Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 01:49
                            Kasico, to też do Ciebie odpowiedź :) Myślałam właśnie o zrobieniu z soków
                            owocowych plus żelatyna galaretki :) Przed używaniem żelatyny oporów większych
                            nie mam. Zresztą pannę cottę robię raz na jakiś czas właśnie na żelatynie i
                            żyję. Nie ma wtedy ani sztucznych barwników, ani nadmiernej ilości cukrów, o ile
                            sobie tego nie zażyczę. I taka galeretka nie budzi jakichś sprzeciwów i jest w
                            porządku? ;) Bo mi nomen omen kością w gardle stanie jakaś związana z kurczakami
                            galaretka. Wiem, że żelatyna też ma zwierzęce pochodzenie (nie jestem
                            ortodoksyjną niejadaczką mięsa), ale są potrawy, których po prostu zjeść nie
                            mogę. Takie galaretki z nóżek śniłyby mi się po nocach (mimo, że mogą być
                            naprawdę kolorowe i wesołe, jak się doda odpowiednie warzywa). Ryby w galarecie
                            po prostu się w domu nie robiło i ja za bardzo też bym się w to nie bawiła,
                            chociaż kojarzę jakąś w pomidorowej żelatynie przy okazji świąt.
                            Po prostu: do galaretki z soku domowej roboty i żelatyny nie ma zastrzeżeń? :D O
                            takiej od początku myślę :) Panna cotta do tego i domowej produkcji miśki żelki.
                            I kisiele na bazie nie mąki ziemniaczanej, a bardzo malej ilości żelatyny.
                            Hmmm... Dieta wymarzona dla szczęśliwego przedszkolaka :)
                            • maith Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 01:59
                              eponak napisała:
                              > Hmmm... Dieta wymarzona dla szczęśliwego przedszkolaka :)

                              Prawda? :)
                            • margo13ak dla szczęśliwego przedszkolaka 24.04.09, 09:38
                              Hi, hi hi!...Moja starsza uwielbia żelki domowej roboty - jest uczulona na
                              niektóre aromaty i owoce.
                              Żelki robię w wypraskach po czekoladkach, całkiem nieźle wychodzi... Tylko przy
                              odklejaniu trzeba z wyczuciem i ciepłą wodą...
                          • maith I jeszcze skąd się bierze takie giczki czy inne nó 24.04.09, 02:02
                            No i jeszcze skąd się bierze takie giczki?
                            Bo mi przed oczami staje bazarowa buda z właścicielem odganiającym
                            muchy palemką.
                            Zna ktoś w Warszawie jakieś bezpieczne miejsce kupowania tego typu
                            ingrediencji?
                            • turzyca Re: I jeszcze skąd się bierze takie giczki czy in 24.04.09, 10:03
                              Giczki sa do kupienia normalnie w supermarketach, popakowane na tackach, jak
                              kazde inne mieso. A w naprawde dobre mieso moi rodzice zaopatrywali sie w
                              sklepie patronackim Sokolowa bodajze, tam bylo swieze mieso przywozone prosto z
                              rzezni.
                          • felisdomestica ku ścisłości 2 24.04.09, 21:52
                            Chcę tylko uściślić, że żelatyna nie jest zawarta w kościach i chrząstce. Jest produktem hydrolizy kolagenu, zawartego w tych tkankach. W trakcie gotowania, jak rozumiem, dochodzi do częściowej hydrolizy tegoż. W przemyśle kolagen hydrolizowany jest przy wykorzystaniu kwasów i zasad.
                            Ciekawe rzeczy piszą o żelatynie i kolagenie w anglojęzycznej wikipedii. W polskiej nie ma prawie nic.
                        • kasica_k Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 01:31
                          To, że galaretka z samych owoców zrobiona bez dodatku żelatyny nie zawiera tych
                          składników, co galaretka na żelatynie albo na kościach. Żelatyna jest
                          pozyskiwana z kości zwierzęcych, a nie wierzę, żeby żelmisie były robione na
                          agar-agar :)
                          • pierwszalitera Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 01:48
                            Istnieją misie na agar-agar, ale na pewno nie w supermarkiecie. W sklepach ze zdrową żywnością itp. Drogie i prawdę mówiąc tylko coś dla wegetarianów (weganów), bo żelatyna jest produktem zwierzęcym.
                          • szarsz Re: A czy zamiast tego kolagenu nie wystarczą żel 24.04.09, 07:00
                            kasica_k napisała:
                            > a nie wierzę, żeby żelmisie były robione na agar-agar :)

                            Ostatnio kupiłam sobie ptasie mleczko wedla. Nie to duże, ale takie
                            dwa ptasiomleczne paluszki. Stanowczo miały konsystencję agarową a
                            nie żelatynową.
    • joannea rozstepy 23.04.09, 09:47
      Sport niewatpliwie ma znaczenie, poprawia utlenienie tkanek itp. Ale przy
      zaawansowanych rozstepach watpie, zeby sam w sobie pomogl.

      Mi, na rozstepy w okolicach bioder, bardzo pomaga nawilzanie.

      Tez mi sie zdaje, ze Retin A bylby najlepszy, bo zluszczy i wniknie wglab, i w
      ten sposob jest szansa, ze podrasuje strukture skory od wewnatrz. Jezeli ktoras
      z Was jest chetna, mam dwie tuby, ktorym data waznosci uplywa w czerwcu, i
      chetnie oddam za darmo (moj dermatolog tutaj przepisal mi za jednym zamachem 10
      opakowan). Jedyne co, odnosnie przesylki, to na holenderskim Retinie pisza, ze
      nalezy go przechowywac w lodowce, co tez czynie, ale bez lodowki tez przetrwal
      (tzn nadal mial wlasciwosci, jakie miec powinien, to sie naprawde wyczuwa na
      skorze).

      Na Laboratorium jest caly watek, dziewczyny tez polecaja zluszczanie:

      www.laboratoriumurody.pl/forum/rozstepy,t777.html?highlight=rozstepy
      Po pobieznym przejrzeniu starej Biochemii znalazlam jeszcze info o Hasceral
      (połączenie kwasu salicylowego i mocznika), ktorego ponoc uzywaja na rozstepy
      kulturysci.

      Jezeli zdecydujecie sie na ktorakolwiek z tych metod, nie wolno zapominac o
      ochronie przeciwslonecznej!
    • camilcia Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 09:56
      www.cec-efekt.pl/pl/Oferta/FOCUS-RF-odbudowa-kolagenu
      ciekawe, ja zdesperowana, w sumie miałabym ochotę sprawdzić
      • maheda Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 10:09
        Ja już pytałam :D
        Cena idzie w okolice dwóch tysięcy złotych za pięć zabiegów chyba - jakoś tak.
        • joannea Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 10:16
          dziewczyny, zanim zdecydujecie sie na zabiegi w tej cenie, sprobujcie metod
          "dmowych". Mowie to ja, po trzech kuracjach zluszczania twarzy w roznych
          gabinetach, obecnie w trakcie czwartej. Efekty sa, ale domowymi metodami mozna
          siagnac prawie to samo, a taniej, i przy wdrozeniu odpowiedniej diety, zdrowiej ;)
          • maheda Mnie się odechciało 23.04.09, 10:20
            po przeczytaniu ceny :D
    • joannea Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 10:14
      Tak sie zastanawiam, czy witamina C podawana na skore ma prawo wniknac az tak
      gleboko, zeby podzialac z kolagenem? Zaszkodzic, nie zaszkodzi na pewno, a wrecz
      pomoze na ogolna kondycje skory, bo ja nieco zluszczy i umocni w walce ze
      starzeniem antyoksydantem, ale czy zadziala na kolagen? Jezeli nie jest w
      otoczkach lipidowych, nie przeniknie az tak gleboko.
      Sprobowalabym, oprocz preparatow stosowanyh zewnetrznie, diety pro-kolagenowej.
      Tu niech sie wypowiedza ekspertki, ja zaryzykowalabym glownie zelatyne i duuuzo
      wit C (owoce, soki itp). I ewentualnie soja (podobno HTZ dobrze wplywa na
      synteze kolagnu, i analogicznie fitoestrogeny sojowe).

      Tu mozna znalezc co nieco o diecie i kondycji skory (takze kolagenu):
      www.biochemiaurody.fora.pl/tematyka-ogolna,1/zmiany-w-skorze-zwiazane-z-uplywem-lat-artykul,274.html
      www.laboratoriumurody.pl/forum/glikacja-bialek,t1125.html?highlight=kolagen
      tu jeszcze jeden link do Laboratorium (ogolnie polecam przekopac "zasoby" pod
      kontem kolagenu):
      www.laboratoriumurody.pl/forum/kolagen-naturalny,t10653.html?highlight=kolagen
      • maheda Odżywianie 23.04.09, 10:22
        "Dieta obfitująca w pełnowartościowe białko oraz odpowiednie witaminy, mikro- i
        makroelementy może poprawić czynności fibroplastów w wytwarzaniu silnego
        kolagenu. Dużą rolę odgrywa zwłaszcza pełnowartościowe białko, czyli takie,
        które zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy (białko pochodzenia zwierzęcego:
        mięso, jaja). W syntezie kolagenu bardzo ważna jest również wystarczająco duża
        dawka witaminy C, oraz witamin A, E, PP, B5 i pierwiastków takich jak: cynk,
        krzem, żelazo, miedź."

        No właśnie też się zastanawiam, czy ma szanse wnikać na tyle głęboko, żeby się
        zająć kolagenem... jakoś nie bardzo mi się chce w to wierzyć.
        • joannea Re: Odżywianie 23.04.09, 10:35
          Mahedko, wrzucilam w Googla angielskiego odzywianie a kolagen, i ogolnie, o mi
          wyszlo, to wit. C jest bardzo polecana.
          Tu jest wmiare dobra strona, przynajmniej na pierwszy rzut oka:
          www.whfoods.com/genpage.php?tname=fightdz&dbid=6
          www.translate.google.com powinno dac rade na polski

          (nie dam rady teraz tlumaczyc, moze nasze specjalistki od diety sie wypowiedza
          na temat ogolnych wytycznych; artykul podaje, ze nie ma badan udowadniajacych
          wplyw diety na lizyne i proline, w sensie przyjmowania ich w pokarmach).

          a teraz naprawde zmykam juz do pracy ;)
          • joannea Re: Odżywianie 23.04.09, 10:39
            jezu, wybaczcie literowki, tak to jest, jak sie pisze na bardzo szybko, z reka
            na robocie;)
          • maheda Uwielbiam translatory :D :D :D 23.04.09, 10:48
            "Czy możesz mi powiedzieć, które żywności promować kolagenu?"
            "Nasze kości i skóry składają się głównie z tkanki łącznej, ale znaleźć
            wszędzie, w niemal wszystkich naszych narządów."
            "Zwierząt żywności są głównym źródłem zarówno aminokwasów, a wszystkie z
            najzdrowszych na świecie Foods wyborów z udziałem produktów zwierzęcych byłoby
            najlepsze opcje."
            "aby zapobiec awarii kolagenu"

            :) Ale fakt, da się zrozumieć, o czym mowa :))))))))))
            Wolę jednakowoż tekst źródłowy.

            Czyli:
            - jajka
            - ryby
            - rośliny strączkowe
            - witamina C
            - zielona herbata
            - wszelkie jagody czerwone i niebieskie
            - chude mięsa (więc wieprzowina w ogóle odpada, nawet najchudsza)
            - orzechy i nasiona

            Jeśli coś pominęłam, proszę mnie poprawić.
            • klymenystra Re: Uwielbiam translatory :D :D :D 23.04.09, 12:35
              Bardzo optymistyczne, bo wlasnie takie rzeczy jem. Z tym, ze: jajka, wiekszosc
              ryb, straczki, herbata i kurczak sa zabronione przy dnie moczanowej :/ Ale jesli
              mam do wyboru wydawac kase na kosmetyki i wydawac kase na diclac, ktory nie jest
              drogi, to wole jednak diclac.

              A rozstepy tez mi sie kiedys zaczely robic, musze sie dzis obejrzec, czy sa, czy
              sobie poszly :)
        • agastrusia a propos białka 23.04.09, 11:17
          czy to się tyczy tylko i wyłącznie białka zwierzęcego? Świetnym źródłem białka
          są też strączki - czy coś na ten temat wiadomo?
          • maheda Re: a propos białka 23.04.09, 11:23
            Rośliny strączkowe tez są zaznaczone.
            Ale jednak główny nacisk jest położony na jajka i chude mięso zwierzęce [chudym
            mięsem zwierzęcym są w dietach głównie piersi kurczaka, piersi indyka,
            oczywiście bez skóry, i królik - przyp. mój]
            • pierwszalitera Re: a propos białka 23.04.09, 12:17
              Mogę wypowiedzieć się z obserwacji poczynionych u moich pacjentów w paradnii dla ludzi z nadwagą. Otóż ludzie, którzy przy chudnięciu korzystali z tak zwanych diet wysokobiałkowych mają mniej zwisającej skóry. Najgorzej wygląda to, gdy ludzie ograniczają tylko kalorie i stosują głodówki. Białko musi być więc bardzo ważne dla skóry i widać to gołym okiem. Podobno najlepsze dla skóry są jajka i ryby. Ryby dodatkowo ze względu na korzystne kwasy tłuszczowe, które też mają znaczenie przy urodzie.
              • joannea Re: a propos białka 23.04.09, 12:28
                ooo, widzisz, i to jest cenna uwaga. Bialkowa dieta, znaczy sie.
              • eponak Re: a propos białka 23.04.09, 12:42
                Dzięki wszelkim Bogom, w tym temu z mojego nicka ;D Nie muszę się nawracać na
                mięso drobiowe i tym podobne, tylko mogę pozostać przy rybkach :)
              • maheda Czyli jajka i ryby w pierwszej kolejności 23.04.09, 12:53
                :)
                Całkiem jak na diecie proteinowej ;-)
            • agastrusia Re: a propos białka 23.04.09, 21:31
              tego kurczaka, szczególnie jakoś często, to bym sobie darowała ze względu na
              duże zawartości hormonów i innych antybiotyków.
    • malagracja Jak zapobiegac rozstepom? :) n/t 23.04.09, 10:53

      • baryszka Re: Jak zapobiegac rozstepom? :) n/t 23.04.09, 11:02
        Unikać gwałtownych skoków wagi, nawilżać i natłuszczać skórę, stosować
        odpowiednią dietę...
        Ja na biuście mam rozstępy widoczne pod odpowiednim kątem :) I w odpowiednim
        świetle. Wyblakły i spłyciły się niesamowicie, poza tym są głównie tam, gdzie i
        tak wzrok nie docierają - z boku i...pod spodem. W I klasie LO biust urósł mi o
        jakieś 3 miski - w 10 miesięcy to bardzo dużo :/ Potem rósł i rósł, ale
        najwięcej rozstępów pojawiło się właśnie w wieku 15 lat. nic z nimi nie robiłam.
        trochę miałam kompleksów przez głupią lekarkę, która taaaaakie oczy zrobiła "w
        tym wieku taka skóra?!? do dermatologa natychmiast!". Czułam się wtedy jak mutant :(
        kolejne - u góry na wewnętrzych stronach ud - zrobiły się jednego (!) dnia -
        przez głupie obtarcie :(
        I ostatnie, najpaskudniejsze, mam na biodrach, szczególnie po prawej stronie.
        Efekt urośnięcia w 8 klasie o 10 cm :/ Są długie i grube, ale w ostatnie 2 lata
        mocno zbladły. Czasem je mało widać, czasem straszliwie - zależy od światła.
        Ale moj luby mówi "każdy rozstęp to postęp". dlatego od jakiegoś czasu mam je w
        poważaniu. No, czasem czymś smaruję :P
        podobno dobry jest Fissan, ale dla mnie to zbyt tłuste, w ogóle się nie
        wchłania, gęste sakramencko i do tego dziwnie pachnie.
        • kuraiko Re: Jak zapobiegac rozstepom? :) n/t 23.04.09, 11:57
          ja też mam rozstępy na piersiach, ale w porównaniu z tymi na udach,
          biodrach i pupie nieznacznie. jakby na te na tyłku miał pomóc cepan
          to super, ale o są bardzo stare rozstępy, mają już 10 lat albo
          więcej ;) smarowałam je kolagenem i nic nie pomogło
          • agastrusia Re: Jak zapobiegac rozstepom? :) n/t 23.04.09, 21:34
            Bo kolagen powinno się od wewnątrz stosować - smarowanie nic nie daje ;-)
        • marciasek Re: Jak zapobiegac rozstepom? :) n/t 23.04.09, 11:58
          > Ja na biuście mam rozstępy widoczne pod odpowiednim kątem :)
          > I w odpowiednim świetle.

          baryszka :) Pod NIEodpowiednim katem i w NIEodpowiednim świetle :)))

          (tez mam takie)
    • maheda Co jeść/pić: 23.04.09, 12:27
      - jajka
      - ryby
      - chude mięsa (więc wieprzowina w ogóle odpada, nawet najchudsza)
      - rośliny strączkowe
      - witamina C w różnych postaciach
      - zielona herbata
      - wszelkie jagody czerwone i niebieskie
      - orzechy i nasiona
      • joannea Re: Co jeść/pić: 23.04.09, 12:31
        Najciekawsze jest to, ze te same pokarmy sa polecane w diecie antyrakowej (poza
        miesem, nawet chudym). A jagody na oczy (nakazane przez moja okulistke).
        Warto zwrocic uwage, zeby jajka byly eco (a przynajmniej z kur nie karmonych
        kukurydza), by nie podbijaly poziomu omega 6.
      • karro80 Re: Co jeść/pić: 23.04.09, 12:37
        Hej, ja początkująca "stanikówka" jestem i raczej małobiściasta
        (średnio???), ale podczytuję.
        Ja mam rozstępy na tylnej cząści ciała - i nie po ciąży ale jakoś z
        dzieciństwa wyniosłam.
        I tak rozważałam mikrodermabrazję, ale w sumie na tyłek szkoda mi
        kasy - nawet ciężko sobie oglądnąć. Na piersi to chyba zbyt
        inwazyjne, ale jak ktoś ma na brzuchu, czemu nie.
        Piszą, że spłyca blizny. Może jeszcze jakiś piling kwasowy byłby
        dobry - przydałaby się kosmetyczka, żeby podpowiedzieć.
        Bardzo fajny wątek.
        Pozdrawiam.
        • joannea Re: Co jeść/pić: 23.04.09, 12:52
          karro80 napisała:

          > I tak rozważałam mikrodermabrazję,

          naprawde polecam przejrzenie podanego nizej watku na LU, bo sa tam podane
          alternatywne i duuuzo tansze niz seria mikrodermabrazji metody. Kosmetyczka - do
          konca bym nie ufala (troche tak, jak pani w bielizniaku, nigdy sie nie wie, na
          kogo trafia, patrz jeden z ostatnich watekow na offtopach).
          Zeby nie bylo: mikrodermabrazje mialam przeprowadzana wiele razy, w pojedynczych
          rzutach i calych seriach, w gabinetach dermatologicznych, kosmetycznych i
          medycyny estetycznej, sama i w polaczeniu z kwasami, i nie jest to zly zabieg,
          ale uwazam, ze zdecydowanie jest przereklamowana. I w wielu wypadkach nie
          poprawia stanu cery "na zawsze", tylko okresowo, bo nie jest na tyle gleboka,
          zeby dotrzec do skory wlasciwej i zmienic jej strukture. Aktualnie chodze na
          mikro co dwa tygodnie, bardziej dla odswiezenia cery niz liczac na kompletne
          zlikwidowanie blizn potradzikowych.
          • karro80 Re: Co jeść/pić: 23.04.09, 13:00
            A przejrzę, dzieki. Ja trochę nie tego dziś z kojarzeniem-dzieć w
            akcji;)
            To może pupsko tanim kosztem się uratuje:)
            A kosmetyczkę miałam wlaśnie taką zaufaną na myśli, kogoś z rodziny,
            przyjaciół itp. Coby rzetelnej rady udzieliła.
            • nieco8 Re: Co jeść/pić: 23.04.09, 13:31
              Ja generalnie nie ufam kosmetyczkom i innym też nie radzę. U mnie w rodzinie
              jedna dziewczyna kształci się na kosmetyczkę i gdy rozmawiam z nią, o czym ich
              uczą, to są to tak przestarzałe rzeczy, że aż za głowę można się złapać. Na
              szczęście skierowałam ją na forum wizaż, bo na zajęcia z chemii kosmetycznej
              musiała rozszyfrować składy kosmetyków i sobie nie radziła, a przecież na wizażu
              dziewczyny maja takie rzeczy w małym palcu i stworzyły nawet encyklopedię, mam
              nadzieję, że przyszła kosmetyczka zaangażuje się trochę w forum. Ufam tylko
              jednej kosmetyczce, która pracuje w centrum prowadzonym przez lekarzy
              dermatologów - kosmetologów i wiem, że ona jest odpowiednio przeszkolona.
              • karro80 O/t do nieco8 23.04.09, 13:37
                Ja tak mam z lekarzami:)
    • juannita Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 12:41
      Ja mam rozstepy na biodrach od 13-14 roku zycia. Pojawily sie, kiedy
      zaczelam nabierac kobiecych ksztaltow, mimo iz wcale bardzo nie
      przytylam.

      Moja niezyjaca babcia - lekarz dermatolog - wytlumaczyla, ze
      rozstepy sa coraz czestsze, rowniez u osob mlodych, ze wzgledu na
      hormony podawane zwierzetom hodowlanym. To zaburza gospodarke
      hormonalna i oslabia strukture skory. Nie jestem w stanie dokladnie
      tego objasnic, bo sama nie jestem lekarzem ani naukowcem.

      Moja babcia pozbawila mnie zludzen co do cudownego dzialanie
      wszelkich balsamow i kremow, natomiast poradzila prysznice
      naprzemienne cieple i zimne, ktore ogolnie poprawiaja ukrwienie i
      kondycje skory. I rzeczywiscie, rozstepy nie znikly, ale sa b. malo
      widoczne.
    • zwiatrem Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 14:23
      w ciazy nie mialam rozstepow ale za to wczesniej tak i wowczas korzystalam z
      kosmetykow a.t.w, ktorych dzialanie bylo widoczne, teraz widze ze zmienil sie
      ich asortyment ale znalazlam taki produkt:
      road4.xip.pl/atw/product_info.php?cPath=6&products_id=260
    • rumpa Re: Jak odbudować kolagen? 23.04.09, 14:35
      witamina C witamina C
      mnie lat 15 temu kosmetyczka z 30 letnim stażem poleciła sok z cytryny
      - parę kropel na rękę i delikatnie posmarować skórę piersi.
      Fakt faktem, po ciąży rozstepy miałam na biodrach gdzie nie smarowałam
      bo i nie tyłam, brzuch i piersi gładkie.
      • nomina Kwas hialuronowy? 23.04.09, 17:37
        Mahedo, nie wiem, czy kwasy omega trzeba wcierać. Bo stosowanie doustne świetne
        jest na neuropatię, ale nie na rozstępy.

        Natomiast mam - choć w zupełnie innym zakresie - wspaniałe doświadczenia z
        kwasem hialuronowym. Skoro to tałatajstwo potrafi usuwać patologiczne komórki,
        regenerować uszkodzenia (mikro, typu naskórek, i makro - całe warstwy narządów),
        to może i na rozstępy jest dobre. Ja używam do mycia emolium z HA i raz na ruski
        rok wetrę emulsję po myciu - wprawdzie rostępy dalej mam, ale jakoś się nie
        pogłębiają zanadto mimo wahań wagi. Może jakaś bardziej skondensowana forma
        zadziała lepiej?
        • sylwiastka Re: Kwas hialuronowy? 23.04.09, 18:28
          Kwas hialuronowy wystepuje w skórze bardzo obficie a w zasadzie w
          substancji, w której zawieszone sa komórki, nalezy do rodziny
          glikozaminoglikanów, czyli zbudowany jest z cukrowców. Odpowiada za
          wiązanie wody, czyli w przypadku skóry za jej nawilżenie czy też
          uwodnienie. Uwodniona skóra to jędrna skóra. Natomiast to trochę inna
          sprawa niż nawilżanie zrogowaciałaych warstw naskórka.
          ja od ok 2 lat stosuję emulsję emolium z kwasem hialuronowym i
          mocznikiem (mocznik też wspaniale nawilża)i bardzo sobie ją chwalę.
          • nomina Re: Kwas hialuronowy? 24.04.09, 11:32
            Zgadza się. Przy czym ja nie mówię o nawilżaniu, tylko regeneracji ubytków :).
    • sylviacokolada Jak odbudować kolagen? 24.04.09, 14:41
      o! Widze, ze w koncu temat dla mnie. a dokladniej ze cos moge sie
      wykazac :)
      mam bezdyskusyjna dziedziczna skolonnosc do rozstepow. Moja mama
      ktora nic w ciazach nie robila jest w zasadzie cala rozstepem i ma
      takie jak palec , moja siostra walczyła wiedzac ze jej pewnie nie
      ominie i po ciazy tez ma.
      ja idac tym tropem bardzo temat zglebialam a ze w pierwszej ciazy
      przytylam 25kg po czym schudlam 23 a w drugiej 27 i juz schudlam 22
      to rozstepy mozocie sobie tylko wyobrazic albo i nie.
      Mnie Maheda tez by zapamietala ;) to pewne:)
      mam na biuscie, brzuchu, biodrach, posladkach, udach z wykluczeniem
      przydu i z tylu, i na lydkach ;(

      dobry biustonosz bardzo sprawe poprawil. bezdyskusyjnie.
      na cycki najlepiej mi dziala mustella ale opcja dla kobiet po
      porodzie. jest taki zel. mimo ze po porodzie jestem ale 7 miesiecy
      caly czas uzywam bo uwazam ze to wyjatkowo dobry produkt.
      przetestowalam dziesiatki balsamow drogich, tanich i srednich.
      dziala tylko galenic. a na kamuflarz mam taki zielony co maskuje w
      zasadzie, a moze i dziala.
      ja usowam je robiac microdermabrazje. kiedys znany chirurg
      plastyczny sie wypowiadal ze jedyny sposob jaki on zna (po za
      przeszczepem skory oczywiscie;) to wlasnie micro ale ok 30 zabiegow.
      mam szczescie bo moja przyjaciolka ma maly gabinecik i robi takie
      micro w super promocyjnej cenie ( dla mnie bo troche na mnietestuje
      inie ma tego w ofercie. w zasadzie w zadnym gabinecie) i jestem juz
      po ok 15 zabiegach na brzuch i roznica juz jest ogromna! nie znikna
      nigdy ale beda w zasadzie nie widoczne.
      teraz bede testowac kwasy ( tzn ona bedzie mnie polewac ;)
      wiec jak chcecie to bede donosic jak to idzie. bo micro na wszystko
      co mam jest czasowo nie do zrobienia, wiec wybralam brzuch, boczki i
      kawalek uda( najgorzy) reszta kwasy.

      co do wit C topowiem Wam ze jestem w szoku. Kupiłam kiedys krem LRP
      active c i bardzo poprawiła mi sie po nim cera. ogolnie twarz mimo
      tego tycie-chudniecia wyglada swietnie i jedrnie.
      ponioslo mnie w szale zachwytu i kupilam active c xl ale jest za
      ciezki i nie wiedzialm co zrobic z nim. a teraz bede wcierac w
      cycki:) no i moja ochota na serum z vit c skin ceuticals w
      zastraszajacej cenie zostala wytlumaczona i bez wyrzutow nabede :)

      to podobno najwyzsze kosmetyczne stezenie dostepne w europie ( tak
      sie reklamuja ale czy to prawda?) i tak kupie.
      i w takim razie tez sie podziel :)


      sorki za niekonczacy sie post ;)

      • maheda Super, Sylwio! 24.04.09, 14:49
        Słuchaj, to w takim razie prośba - zrób sobie zdjęcia tej części skóry teraz,
        przed rozpoczęciem całej akcji z witaminą C, potem za jakiś czas, jeśli
        stwierdzisz, że widać różnicę, a potem za - na przykład - pół roku.
        Co Ty na to?

        Myślę, że wiele osób chętnie by się dowiedziało, jakie są efekty działania
        takich specyfików :)))))))))
        • sylviacokolada Re: Super, Sylwio! 24.04.09, 14:57
          Osobiscie bardzo chetnie :) w pon widze sie z ta moja Kasia wiec sie
          obfotografuje. a ze mimo tego ze daleko mi do idealu jestem prozna i
          uwielbiam konserwacje wszelkiej masci - bede sumiennie sie
          przykładac :)
          rozumiem ze tylko biust? czy szerzej?
          no i ta micro? napewno ulatwi przenikanie kremow do skory?
          napisz co Cie interesuje i chetnie udokumentuje co te eksperymenty
          przyniosły :)
          • maheda A możesz wszystko? ;-) 24.04.09, 15:12
            1. Skóra z micro
            2. Skóra z kremem
            3. Skóra z micro i kremem

            ? :-)))) (tu oczy kota ze Shreka)
            • sylviacokolada Mozesz :) 24.04.09, 15:24
              Moge:)i sama jestem ciekawa :)
              zaluje ze nie zrobilam tak zanim ponosilam dobry stanik.
              u mnie migracja jak szalona popedzila(+ odchudzanie) ale z 85 obwod
              mi zjechal na 65 za co całuje rączki ;)

              dam znak w poniedzialek jak poszlo. I tak bede to robic, bo mialam
              jechac w tym roku na wakacje za kase zamiast operacji cyckow :) ale
              mlode ma operacje w sierpniu czyli te palmy za rok, wiec akcja lato
              2009 zmienia sie w akcje lato 2010:)

              W pon dam znak jak te zdjecia.






              • sylviacokolada ku scislosci 24.04.09, 16:23
                ktora na lobby jest wskazana :)
                : mialam 83 pod a teraz 72.
                Nosiłam 85( o zgrozo) a teraz 65.
            • sylviacokolada Re: A możesz wszystko? ;-) 28.04.09, 16:08
              Witam:)
              w zwiazku z nieplanowanym zawirowaniem w zyciu osobisto rodzinnym
              blizszą relacje z rozpoczecia prac zdam w innym terminie ok?
              Jednak co by sie tam nie dzialo to akcja juz rozpoczeta ;)
    • malagracja Uff! 24.04.09, 15:26
      Jem 3 jajka każdego dnia. Czuje się bezpieczna ;)
      Tak na marginesie, fajny wątek. Przyda mi się kiedyś :-)
    • mordo.klejka a picie kolagenu np. OLIPMU? 27.04.09, 00:01
      Dziewczyny, a próbowałyście pić kolagen? Jest dostępny w aptekach i sklepach dla
      sportowców.
      Ma szansę to pomóc?

      Ja korzystam z tego od jakiegoś czasu, jestem po drobnej operacji piersi i
      polecił mi to personel szpitala. Jedyną zmianą jaką widzę jest szybsze gojenie
      się ran.
      • felisdomestica Re: a picie kolagenu np. OLIPMU? 27.04.09, 00:55
        Logicznie rzecz biorąc "picie kolagenu" nie ma większego sensu, bo jst trawiony w układzie pokarmowym. Moze służyć co najwyżej jako źródło aminkwasów. A jako źródło aminokwasów kolagen jest dość ubogi.
        • maith Re: a picie kolagenu np. OLIPMU? 27.04.09, 03:31
          Ale sama żelatyna, np. w żelkach czy galaretce zapewnia kolagen, jak
          zostanie zjedzona, tak?
          • felisdomestica Re: a picie kolagenu np. OLIPMU? 28.04.09, 18:04
            maith napisała:

            > Ale sama żelatyna, np. w żelkach czy galaretce zapewnia kolagen, jak
            > zostanie zjedzona, tak?

            Żelatyna zapewnia tylko aminokwasy do budowy kolagenu. Ale akurat aminokwasy w kolagenie nie są egzogenne, tzn. nie ma wśród nich takich, których nie jesteśmy w stanie zsyntetyzować w swoich własnych komórkach. Nie ma więc realnych przesłanek by twierdzić, że żelatyna pomoże w odbudowie kolagenu. Podobno ten pogląd jest pokłosiem akcji marketingowej z 1890 roku, kiedy to firma, której nazwy nie pomnę, produkująca żelatynę właśnie, rozpropagowała ją jako wpływającą rewelacyjnie na skórę :-). jest też jedynym białkiem, które spożywane jako jedyne białko, powoduje netto utratę białka w organizmie. W latach 70. zdarzały się zgony z niedożywienia u ludzi na ówczesnych płynnych dietach odchudzających. Jako element diety żelatyna jest więc raczej bezwartościowa.
            • gapuchna Re: a picie kolagenu np. OLIPMU? 28.04.09, 20:40
              No to teraz ja :)

              Już tu kiedyś pisałam: schudłam i urósł mi biust. Dziwadło totalne, ale tak
              jest. Od chyba 6 miesięcy, co wieczór, a czasem i rano, masuje piersi. Zgodnie
              ze wskazówkami zegara. Po 70 okrążeń na pierś. Różnych balsamów próbowałam, o
              dziwo - najlepszy był najtańszy - z avonu. Piersi mi się zdecydowanie poprawiły.
              Nie wiem, jak to napisać - patrzą ładnie pzred siebie :) A mam naprawdę dość
              spore (wiem, wiem, nie narzekać :D) - 80/E. Od miesiąca wcieram kolagen. Ponoć
              taki czysty. Nie wiem, czy jest efekt. Chyba za wcześnie na osąd.
              Mam inny problem - mam bardzo miękkie ciało. Taki mój urok/wada. Sporo ćwiczę -
              a mimo to, jestem miękka. Podobnież to u nas rodzinne.
              W każdym razie uwierzyłam w masaż. naprawdę pomogło.
              Nosze stanik już sama nie wiem, czy dopasowany, czy nie. Nie mam bułek, nie
              ucieka mi nic bokami ani wierzchem stanika. Ale naprawdę nie wiem. Może kiedyś
              zobaczę naocznie dobrze dobrany stanik. prostuje się. Staram się o tym pamiętać.

              no, to się wygadałam :)
    • pernille1 Re: Jak odbudować kolagen? 30.11.09, 01:56
      hej dziewczyny :)
      Widze, ze ten watek jest z kwietnia. I jak efekty walki z roztepami?
      Ktory z sposobow przyniosł efekty? Co rekomendujecie??
    • kaguya69 Re: Jak odbudować kolagen? 30.11.09, 08:55
      brrrrr to teraz mi powiedzcie, kochane, jak ma żyć wegetarianka? bo wiele razy
      chudłam i tyłam i mam piersi w opłakanym stanie. chlip chlip, co mam stosować? :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka