Dodaj do ulubionych

zmniejszenie rozmiaru piersi

21.05.09, 17:59
Witam, mam do Was pytanie, czy istnieje jakiś sposób na zmniejszenie
piersi? Wiem, że można zrobić to operacyjnie, czy znacie osobę,
która się temu poddała? Nie wiedziałam gdzie umieścić post i jeśli
tu nie pasuje to proszę o przeniesienie.
Obserwuj wątek
    • jaagna Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 18:31
      Moim zdaniem noszenie dobrze dobranego biustonosza optycznie zmniejsza biust. O wiele lepiej wygladam w 70H (brytyjskim) niż w europejskim 85E (bo taki mi proponowano w "nieuświadomionym" sklepie).
      W 85E mam wiszące na brzuchu bimbały, wylewające się górą miseczek, a w 70H - normalne piersi.
      Moje wymiary są w sygnaturce :-)
    • szarsz Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 18:32
      Agamara1 - mi wyszukiwarka szwankuje, ona na pewno zmniejszała i
      była z nami dość długo.
      • limonka_01 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 18:49
        i l.e.a też zmniejszała, tu jest jej historia


        Jest tu również parę dziewczyn, które zamierzały zmniejszać piersi operacyjnie, jednak po zdobyciu stanika w odpowiednim rozmiarze zrezygnowały. Polecam lekuturę tego wątku


      • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 18:50
        W zasadzie odkąd pamiętam to myślałam o takiej operacji, a teraz
        myślę zupełnie poważnie. Mam rozmiar 75GG i odkąd kupuję taki
        rozmiar wcale nie czuję się lepiej. Moje piersi zamiast być zbliżone
        do siebie bardziej do środka, "rozjeżdżają" się. Wcale nie uważam,
        że jest ok. To, że tu jestem oznaczało kolejną próbę przekonania
        siebie, że jak dobiorę odpowiednią bieliznę to będzie ok, ale nie
        będzie. A z jakiego rozmiaru na jaki zmieniała?
        • winter76 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 18:56
          Jeśli Ci się rozjeżdżają to może nosisz nieodpowiednie staniki?W sensie firmy?
          Miałam to samo,rozstaw na boki w Panaszach.Przeskoczyłam na Freye i jest o wiele lepiej.
        • kwiatek04 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 20:10
          Ja nosze dokladnie taki sam rozmiar stanika i zawsze uwazalam swoje piersi za
          male :P Zanim sie zdecydujesz na tak ryzykowna operacje, sproboj inne modele
          stanikow i inne firmy. Tak jak ktos juz wspomnial prawdopodobnie jestes
          waskofiszbinowa, moze i nawet bardzo waskofiszbinowa. Ja zanim znalazlam kroj
          idealny dla mnie, tez juz prawie sie calkowicie zalamalam, bo nic mi nie
          pasowalo: wszystkie mialy za szerokie fiszbiny, piersi rozjezdzaly mi sie na
          boki, balkoniki ciete na trzy niedobre, full cupy niedobre, plundze niedobre.
          Przymierzylam chyba wszystkie Freye, Panache, Curvy Cate, Fantasie i nic, ale w
          koncu znalazlam: staniki z pionowymi cieciami, np. maskaradki i effuniaki.
          Odkrycie tego zajelo mi ponad pol roku, ale bylo warto :) A jakie ty masz modele
          stanikow? Moze tez powinnas wyprobowac cos innego? :)
          • kotwtrampkach Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 24.05.09, 00:05
            o, mam podobnie!
            ja noszę 32HH i z zazdrością oglądam zdjęcia biuściastych dziewczyn w galerii!
            hehe, ale moze ja dziwna jestem ;-)
        • agastrusia A co to znaczy szeroki rozstaw 21.05.09, 22:11
          według Ciebie? Bo jeśli coś takiego jak w niedawnej dyskusji
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=95516683&a=95516683 to jest to
          zupełnie normalne i naturalne zachowanie piersi.
          Taki stłamszony na siłę biust nie stanowi niczego normalnego.
        • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:09
          nosze 70GG lub H i nie mam zamiaru narazac swojego zdrowia zadna operacja. Bez
          przesady to nie jest jeszcze problematyczny rozmiar
    • agamara1 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 19:11
      ja zmniejszalam ;)
      masz jakies pytania to wal smialo :D
      • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:06
        Dzięki za odpisanie :) chodzi mi głównie o to jakiego lekarza
        szukać, od czego zaczynać. Nie chciałabym trafić na
        jakiegoś "rzeźnika" :) jestem dość niska (160cm) i mój biust
        naprawdę mi przeszkadza. Odkąd siegnę pamięcią zawsze miałam z nim
        problemy, począwszy od tego, że żadna bluzka na mnie nie pasowała, o
        bieliźnie to nie wspominam, bo w tamtych czasach nie słyszano o
        niczym powyżej B, a ja już wtedy miałam śmiało D, jak nawet nie
        więcej... I psychicznie fatalnie się z nim czuję... zdaję sobię
        sprawę z ryzyka itd, ale mimo wszystko chciałabym się czegoś
        dowiedzieć, a bynajmniej pójść na konsultację...
        • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:24
          Dziewczyno!
          Odkad siegam pamieca, na mnie tez nic nie pasowalo, i w zwyklych sklepach nie
          pasuje nadal. Sa juz jednak rozwiazania alternatywme, zarowno dot. stanikow, jak
          i ubran. Bedziesz sie kaleczyc, bo nie mozesz dostac na siebie bluzki?!

          Polecam Ci notke z balkonetki nt operacji zmniejszania piersi, mauzonka fajnie
          opisuje prawdziwe przyczyny wiekszosci takich zabiegow
          balkonetka.pl/2009/4/18/dac-sie-pokroic-czy-to-juz-gigantomastia#comments
          natomiast Tu sa zdjecia kobiety, ktora poddala sie operacji, ale ona zeczywiscie
          cierpiala na gigantomastie
          www.antevski.com.mk/photo.htm
        • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:10
          no tak przy 160 75gg to faktycznie moze wygladac wiecej niz moje 70gg-h przy
          174cm...
          • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:16
            Eee.. Moja siostra ma taki rozmiar i 164 cm wzrostu, biust w zadnym razie nie
            rzuca sie w oczy, przynajmniej nie z powodu "gigantycznosci" ;)
            Co prawda, zaraz po tym, jak kupila pierwszy dobry stanik, kolega posadzil ja o
            zalozenie pusiapka, ale to troche inna kategoria "zauwazalnosci" ;)
          • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:44
            I to jest powód do operacji??? Zbyt niski wzrost? To przy jakim wzroście to 75GG
            wyglądałoby dla Ciebie dobrze? Są jakieś wytyczne? Bo ja mam 163 przy 70G, to
            jak to wygląda?
            Wybacz, Twoja wypowiedź była chyba niezbyt przemyślana .
            • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:48
              sa biusty jakie sa TAAAAAK duze ze juz lekarze sami zalecaja operacje.
              Nie jestem jednak pewna gdzie jest ten punkt gdy sa '' za duze'' i ile to ma
              byc w biuscie przy jakim rozmiarze
              ale jest tam link powyzej gdzie pewna Pani opowiada o tym ze miala neurologiczne
              objawy przez ciezar biustu
              • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:53
                Ja nie mówię o problemach zdrowotnych spowodowanych dużym biustem, tylko o
                Twojej wypowiedzi:

                >no tak przy 160 75gg to faktycznie moze wygladac wiecej niz moje 70gg-h przy
                174cm...

                Taka wypowiedzią sugerujesz, że przy wzroście megany jej biust jest czymś
                nieproporcjonalnym. Jeśli nie taka była Twoja intencja, to znaczy, że powinnaś o
                wiele ostrożniej dobierać słowa, bo mogą kogoś obrażać, szczególnie w tak
                delikatnej sytuacji, kiedy dziewczyna uważa, że jej biust jest monstrualny - bo
                NIE JEST!
                • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 00:02
                  kk345, nie mam zamiaru spedzac czasu na tlumaczeniach w necie jednego zdania
                  czymkolwiek z mojej strony bylo motywowane. Nie nudz kobieto i czuj sie obrazona
                  jak ci wygodnie. Milych snow!
                  • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:33
                    No cóż, po raz kolejny pokazujesz klasę.....EOT
                    • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 18:17
                      jesli ci to pomoze i dowartosciujesz sie to zgadzam sie na wszystko...lol
        • agamara1 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 09:41
          po pierwsze zaczelabym od zastanowienia sie czy moze kwalifikujesz
          sie na operacje nfz ;)
          ja wlasnie taka mialam i moj biust ma sie swietnie, blizn kompletnie
          nie widac a teraz je dodatkowo poopalalam na solarium ;)
          piersi sa okraglutkie jedrne i nie wisza do pasa ;D
          przed operacja mialam 115-117 cm w biuscie a w chwili obecnej mam
          95cm. od zmiejszania piersi moge ci polecic w sumie 2 bardzo dobrych
          lekarzy z wroclawia. jeden z nich robil mi operacje ;)jak dla mnie
          geniusz od redukcji piersi: )
          • megana-88 agamara1 22.05.09, 11:45
            A powiedz mi jeszcze ile masz wzrostu, waga itp? Kiedyś jak byłam
            dzieciakiem to moja mama poszła ze mną do lekarza w tej sprawie, ale
            nie mogli zbytnio skierować na operację, bo do 20 roku zycia nie
            powinno się ich wykonywać. A słyszałam, że u mnie nadal rosną :(
            jestem młoda, nie mam dzieci i nie chcę wiedzieć co z moim biustem
            może stać się za parę lat. Myslałam, że jak schudnę to jakoś się
            unormuje, ale schudłam wszędzie tylko nie tam ;/
            • agamara1 Re: agamara1 22.05.09, 15:12
              mam 170cm wzrostu, pod biustem 71cm :)


              przed operacja nosilam rozmiar dolu 36-38 a gory 46 :/ zgroza
              w tej chwili cala(gora i dol) nosze 38 czasami mala 40stke
              i wreszcie moge sobie kupic sliczne sukienki i wszystko co jest
              dostepne w sklepach jesli wystepuje w tym rozmiarze ;)
              nareszcie jestem wymiarowa :D

              ja po operacji schudlam 24kg i piersi zmalaly o 6cm w obwodzie ale
              ani milimetra nie obwisly
              • pierwszalitera Re: agamara1 22.05.09, 15:28
                agamara1 napisała:

                > mam 170cm wzrostu, pod biustem 71cm :)
                >
                >
                > przed operacja nosilam rozmiar dolu 36-38 a gory 46 :/ zgroza

                Hmm, dół 36-38, góra 46 przed schudnięciem. No to tych 24 kg, to poszło głównie z góry skoro dół został taki sam? Zdarza się. Ale czemu nie spróbowałaś schudnąć przed operacją? Spadłaś byś może z górą do 42-44 i byłabyś dokładnie standardowa jak większość kobiet. Sporo kobiet z odrobiną biustu ma rozrzut o 2-3 rozmiary między dołem i górą. Do rozmiarówki się dopasowywać? Ja w moje starej bluzce w rozmiarze 36 (trzymam w szafie bo jedwab i szkoda mi wyrzucić) spokojnie dopnę się w talii i w plecach leży idealnie, mam biust pomniejszyć o 10cm, by guziki dopiąć? To już wolę zwężać te w rozmiarze 42-44.
                • agamara1 Re: agamara1 22.05.09, 16:18
                  pierwszalitera napisała:

                  > agamara1 napisała:
                  >
                  > > mam 170cm wzrostu, pod biustem 71cm :)
                  > >
                  > >
                  > > przed operacja nosilam rozmiar dolu 36-38 a gory 46 :/ zgroza
                  >
                  > Hmm, dół 36-38, góra 46 przed schudnięciem. No to tych 24 kg, to
                  poszło głównie
                  > z góry skoro dół został taki sam? Zdarza się. Ale czemu nie
                  spróbowałaś schudn
                  > ąć przed operacją? Spadłaś byś może z górą do 42-44 i byłabyś
                  dokładnie standar
                  > dowa jak większość kobiet. Sporo kobiet z odrobiną biustu ma
                  rozrzut o 2-3 rozm
                  > iary między dołem i górą. Do rozmiarówki się dopasowywać? Ja w
                  moje starej bluz
                  > ce w rozmiarze 36 (trzymam w szafie bo jedwab i szkoda mi
                  wyrzucić) spokojnie
                  > dopnę się w talii i w plecach leży idealnie, mam biust pomniejszyć
                  o 10cm, by g
                  > uziki dopiąć? To już wolę zwężać te w rozmiarze 42-44.


                  zle to napisalam :) przed ciaza mialam takie rozmiary(dol 36 gora
                  46) po ciazy duzo przytylam(17kg ktore) ;) z operacja czekalam az
                  skoncze karmic drugie dziecko, bo w planach byla juz od paru lat,
                  wstrzymywalam sie tylko ze wzgledu na chec posiadania dwojki
                  potomstwa ;)
          • kijowisko Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 14.02.10, 23:19
            to ja chciałabym zapytać o tych lekarzy z wrocławia i w jaki sposób można sie
            starać o finansowanie poprzez NFZ?
        • mrb62 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 19:28
          Ja przy obwodzie pod biustem 75 noszę miseczki HH, przy mniejszym jak w
          sygnaturce i mam 152 cm wzrostu, a mimo tego nie poddałabym się takiemu
          zabiegowi. Myślę, że przyczyna Twoich problemów tkwi przede wszystkim w głowie,
          a nie w staniku. Wielkość Twojego biustu naprawdę nie jest jakimś wybrykiem
          natury, ale jeśli się uprzesz, to oczywiście poddasz się operacji, tylko pomyśl,
          czy to rzeczywiście załatwi Twoje problemy z samoakceptacją?
    • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 19:13
      75GG to 109 cm w biuście,czyli obiektywnie niedużo (sama mam 102-103 cm).Skoro
      przy takim rozmiarze ratunek widzisz tylko w zmniejszeniu piersi (bolesna i
      ryzykowna operacja, możliwość powikłań i gigantyczne koszty) to problem nie tkwi
      raczej w ich rozmiarze, a w Twoim postrzeganiu siebie. W tej sytuacji operacja
      może nie spełnić Twoich oczekiwań, a podejmujesz jednak duże ryzyko.
      Pamiętam Twoje poprzednie wątki, więc jestem ciekawa, jakiej firmy kupiłaś
      biustonosz? Może problem tkwi w kroju albo w szerokości fiszbin? Nie byłaś
      przekonana do nowego rozmiaru, ale trudno mi uwierzyć, że tak szybko przekonałaś
      się, że właściwy rozmiar nic nie zmienia. Ja dobrze dobranego stanika szukałam
      przez pół roku,większość dziewczyn z forum podobnie, ale nigdy nie przyszło mi
      do głowy, ze problemem może być mój biust: problemem był TYLKO I WYŁĄCZNIE krój
      staników, który nie pasował do moich piersi. Zastanów się jeszcze, operacja to
      ostateczność, łatwiej i taniej dobrać właściwa bieliznę.
      • victoria1985 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 19:55
        Mam podobne wymiary co ty (110cm) . Też zastanawiałam się nad operacją . Jednak
        nie zdecydowałam się na to głównie dlatego że sutki stają się mało wrażliwe ,
        operacja jest także dość bolesna.
        Dzięki temu że moje beżowe i czarne staniki w rozmiarze 85f, zamieniłam na
        kolorowe i seksowne Freyi stałam się o wiele pewniejsza siebie. Zaczął mi się
        wręcz podobać . Miałam okazje przymierzyć effuniaka i on wspaniale podniósł i
        zbliżył i nadał piękny kształt piersią. Cała nadzieja w tym że Ewa niedługo
        otworzy swój sklep.
      • avarie Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 15.02.10, 19:10
        Pozwolę sobie napisać, że wymiary to nie wszystko, a to, że ktoś uważa, że czyjś biust może nie być duży (mimo, że nawet go nie widział!!) to tylko subiektywna opinia.
        Biust 75GG i 75GG to mogą być dwa diametralnie różne ciała i różne piersi, nie wspominając już o proporcjach sylwetki.

        Byłabym ostrożniejsza w wydawaniu takich ostrych opinii.
        • maith Avarie dyskusja skończyła się pół roku temu ;) 15.02.10, 20:00
          Avarie dyskusja skończyła się pół roku temu ;)A nawet więcej.
          Teraz tylko Kijowisko zapytała o jakieś namiary. Nie ma co znowu
          podgrzewać atmosfery :)
          • avarie Re: Avarie dyskusja skończyła się pół roku temu ; 15.02.10, 20:03
            Wybacz, spojrzałam na daty już po napisaniu posta. Naszła mnie jedna refleksja jeszcze, ale nie wiem czy jest sens pisać ją tutaj, więc się wstrzymam ;)
    • daslicht Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 20:08
      Megano, albo mi się coś chrzani, albo jesteś z Białegostoku...
      <intensywnie_myśli>
      Jeśli mi się nie chrzani, to przyjdź do nas w sobotę na zlot,
      pomożemy Ci ze stanikami. Być może jada na boki, bo nosisz
      nieodpowiednie modele, a może i rozmiar nie jest jednak właściwy. W
      rozmiarze 75GG nie powinno być takich problemów, to domena J-plusów.
      • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:03
        Prawie :) mieszkam 90km od Białegostoku
      • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:04
        Wybacz, ale moge bezdyskusyjnie stwierdzic, ze nie masz duzego biustu, na pewno
        nie takiego kwalifikujacego sie do operacji.
        Moja siostra ma taki sam rozmiar jak Ty i jej piersi sa 2 razy mniejsze od
        moich, a zadna z nas nie mysli o ich pomniejszaniu.
        Dobry stanik zalatwia prawie wszystkie obiektywne problemy dotyczace biustu, a
        tych subiektywnych (niska samoocena itp)nie rozwiazesz operacja, gorzej -
        nameczysz sie, a spodziewanego efektu (lepsze postrzeganie siebie) nie bedzie i
        co wtedy?
        Tak jak radza dziewczyny - poswiec troche czasu na dobranie odpowiedniego
        modelu, w tym rozmiarze masz naprawde duzo ciekawych propozycji, przejdz sie na
        spotkanie lobbystek, wybierz sie do dobrze zaopatrzonego sklepu na bra-fitting.
        • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:09
          Kupiłam teraz Fantasie 75GG i jestem rozczarowana. Leży idealnie pod
          względem misek (nie mam też już tych wstrętnych "bananów" pod
          biustem), ale jak nakładam bluzkę to widzę, że mi się rozjeżdżają na
          boki przez co strasznie robię się szeroka :( zwątpiłam, że kupię
          kiedyś "normalny" stanik, tym bardziej, że ceny porażają :(
          • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:14
            A kupowalas przez internet czy stacjonarnie? Z tego, co zauwazylam, to chyba
            warto wydac wiecej i moc w sklepie przymierzyc 10, 20, a nawet ponad 30 stanikow
            (moja siostra). I naprawde, to nie jest powod do operacji takiego biustu.
            Zreszta sama piszesz, ze mimo wszystko jest jakas poprawa w stosunku do
            poprzednich stanikow, zakladam, ze sa i inne korzesci (piersi nie skacza, nie
            wylewaja sie, mozesz sie wyprostowac, nie bola Cie plecy - jesli bolaly
            przedtem). Sprobuj najpierw znalezc lepsza szmatke, niz kroic wlasne cialo. No i
            jesli ceny stanikow porazaja, to mysle, ze cena operacji tym bardziej;)
            Pozdrawiam
          • wolffie Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:16
            megana-88 napisała:

            > zwątpiłam, że kupię
            > kiedyś "normalny" stanik, tym bardziej, że ceny porażają :(

            No właśnie dla mnie argumentem za tymi porażającymi cenami jest właśnie
            porównanie ich do kosztów operacji. Przy nich wydają się wręcz do pominięcia.
            A po operacji też będziesz potrzebowała nowych staników.
            • agafka88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:30
              właśnie, nawet wycieczka do jakiegoś miasta - najlepiej warszawy, bo tam jest
              naprawdę duży wybór i kupno staników to kilka procent kosztów operacji, to po
              pierwsze.

              Po drugie, piszesz, że zamówiłaś jeden stanik i jest be. Czy po przymierzeniu
              pierwszej z brzegu pary spodni w Twoim rozmiarze, która nie pasuje stwierdzasz,
              że Twoja pupa jestdo niczego i zbierasz na operację? Wiadomo, trzeba mierzyć,
              mierzyć i mierzyć. Wybierz się na zlot w białymstoku lub na zakupy do Warszawy.
          • daslicht Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:29
            To przyjdź i przymierz modele w swoim rozmiarze. Bedą też panie z
            firm, przyniosą nam swoje modele. Może akurat?
            90 km to nie jest daleko!
        • beniutka_bo Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:13
          operacja to chyba ostateczność...
          Spróbuj- tak na prawdę nic nie tracisz,no jak się uda dobrać stanik,to kawał
          porządnego bólu- operacji nie miałam nigdy żadnej,ale widziałam ludzi po
          zabiegach,żal patrzeć na te grymasy bólu.
          A może akurat czas, w którym dochodziłabyś do siebie po operacji i akceptowała
          "nową siebie" to będzie czas, w którym znajdziesz stanik dla siebie?Zaoszczędzi
          Ci to bólu, zwolnienia lekarskiego, no i oczywiście mnóstwo pieniędzy-pewnie
          wystarczyłoby na całą szafę ślicznych staników.
          • epistilbit Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:48
            A ja myślałam i ciągle myślę.
            Mam 34J z tendencją do 32 JJ.
            I nie jest to kwestia staników.
            Te mam dobrze dobrane.
            Ale


            kupna
            koszuli!!!!!!!!!!!!!!!!
            tshirta
            bluzki
            tuniki

            :(:(:(
            • agafka88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:16
              epistilbit napisała:

              > A ja myślałam i ciągle myślę.
              > Mam 34J z tendencją do 32 JJ.
              > I nie jest to kwestia staników.
              > Te mam dobrze dobrane.
              > Ale
              >
              >
              > kupna
              > koszuli!!!!!!!!!!!!!!!!
              > tshirta
              > bluzki
              > tuniki
              >
              > :(:(:(

              Odpowiedź:
              biubiu.pl
              bravissimo.com

              Krojenie siebie żeby wcisnąć się w rozmiarówkię? Ważne, że lubisz siebie.
            • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:19
              epistlibit, naprawdę dałabyś się pociąć dlatego, ze nie pasują Ci koszule???
              Dziwnie ustawione priorytety... bo co dalej? Wycięcie żeber dla lepszego
              kształtu talii? wymodelowanie szczęki,by szyja prezentowała się smuklej? Gdzie
              jest granica?
            • pierwszalitera Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:35
              epistilbit napisała:

              > A ja myślałam i ciągle myślę.
              > Mam 34J z tendencją do 32 JJ.
              > I nie jest to kwestia staników.
              > Te mam dobrze dobrane.
              > Ale
              >
              >
              > kupna
              > koszuli!!!!!!!!!!!!!!!!
              > tshirta
              > bluzki
              > tuniki

              Dziewczyno, a ty myślisz, że z mniejszym biustem dobrane koszule i bluzki kupisz? Ja z moimi 95cm w biuście, też się naklnę w przebieralni, bo rozmiar 42-44 rozwala mi guziki, a wszędzie indziej agrafkami mogę spinać, bo 38 by wystarczyło. 70F noszę, niby maleńki biuścik. Jeżeli masz pieniądze na operację, to zainwestuj raczej w osobistą krawcową. Założę się, że jakaś bezrobotna szwaczka się ucieszy, gdy dasz ogłoszenie do gazety i zaproponujesz dobre wynagrodzenie. I jeszcze fasony i kolory sobie wybierzesz jakie chcesz. A potem jeszcze własną kolekcję wydasz, sklep dla biuściastych otworzysz, innych uszczęśliwisz, forsę i uznanie zdobędziesz, i jeszcze swój biust pokochasz.... ;-)
              • agafka88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:38
                pierwszalitera napisała:

                > Dziewczyno, a ty myślisz, że z mniejszym biustem dobrane koszule i bluzki kupis
                > z? Ja z moimi 95cm w biuście, też się naklnę w przebieralni, bo rozmiar 42-44 r
                > ozwala mi guziki, a wszędzie indziej agrafkami mogę spinać, bo 38 by wystarczył
                > o.

                Dokładnie, ja z wymiarami 72/99 i zwykłym rozmiarem 38 mam to samo. Gdyby nie
                biust to i czasem bym się w 36 mieściła.
                • epistilbit Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:47
                  Bo ja marzę o tym, że wejdę do sklepu i kupię to co mi się podoba, a nie to co
                  jest. Nienawidzę rozmiarów 44 czy 46. Nie żebym miała coś do osób je noszących,
                  ale tylko te wchodzą mi na biust a w innych miejscach powiewa pół kilometra szmaty.
                  Kasy nie mam. Skierowanie na operację dostałam od mojego lekarza, który jest
                  zdania iż taaaki biust przy wzroście 150 to patologia.

                  Pociachałabym się już dawno, tylko, że potwornie boję się bólu, i ten widok
                  przeciętych sutków, poza tym teraz jestem kuleczką z dużym biustem i obawiam się
                  że potem będę tylko kuleczką.
                  • agafka88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:53
                    epistilbit napisała:

                    > Bo ja marzę o tym, że wejdę do sklepu i kupię to co mi się podoba, a nie to co
                    > jest. Nienawidzę rozmiarów 44 czy 46. Nie żebym miała coś do osób je noszących,
                    > ale tylko te wchodzą mi na biust a w innych miejscach powiewa pół kilometra szm
                    > aty.

                    Ale my Ci tu z pierwszą literą tłumaczymy, że mamy to samo z naszymi biustami -
                    ja mam brytyjskie 65H, pierwszalitera chyba kontynentalne 70F. Wszystkie mamy
                    się dać pokroić, bo nie mieścimy się w bluzki w naszym rozmiarze?

                    i też kupujemy to co jest - ja z koszulami pożegnałam się dawno, teraz z
                    niecierpliwością czekam na koszule biu biu - Twój biust tez się w nie na pewno
                    zmieści.

                    Jak już pisałam - polecam bravissimo i biubiu, z bravissimo można zawsze coś
                    taniej na ebayu upolować, poza tym są przeceny, a biubiu ceny ma przyzwoite :)
                  • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:56
                    > Kasy nie mam. Skierowanie na operację dostałam od mojego lekarza, który jest
                    > zdania iż taaaki biust przy wzroście 150 to patologia.

                    Jak sadze, szanowny pan doktor dał Ci skierowanie do kolegi chirurga, któremu
                    napędza pacjentki. Dlaczego same pozwalamy wpędzać się w kompleksy durnym
                    facetom??? Obejrzyj go krytycznie i wypowiedz się głośno, co według Ciebie
                    powinien sobie zoperować:-)

                    Zajrzyj szybko na www.biubiu.pl i pooglądaj sobie niedrogie, śliczne ciuszki na
                    kobiece krągłości, a o operacji zapomnij, Na biubiu niedługo pojawią się też
                    koszule i żakiety, poczekaj trochę:-) Nie jesteś sama...
                    • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:06
                      No coz, z ciuchami jest tak, ze zawsze beda za male/za duze, za waskie/ za
                      szerokie, za krotkie/za dlubie, mialy za malo/za bardzo wyciety dekolt itp,
                      niezaleznie od wymiarow kobiety. Projektujacy ubrania nie mysla, ze maja one
                      pasowac na zywych ludzi, a nie na manekiny na wystawie.

                      I wystraczy spojrzec na komentarze w internecie pod zdjeciami roznych biustow ;
                      jak duzy, pelny i ciezki, to masz "wymiona, zwisy, kaszalot, mleczarnia", a jak
                      maly, to "deska, plaska, anoreksja, niekobieca itd". Sztuczne cycki tez nie sa
                      dobre, bo sztuczne :)
                      • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:38
                        bebe, ale czy te komentarze powinny być źródłem naszych kompleksów? Dlaczego
                        same utrudniamy sobie życie przejmując się rzeczami, których nie zmienimy? Też
                        chciałabym być 10 kg szczuplejsza, ale jeśli nie uda mi się dieta, to nie jest
                        powód, by odsysać sobie tłuszcz. Wolę się zaakceptować z moim biustem i
                        tłuszczykiem, tak jest prościej i przyjemniej.
                        • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 00:23
                          No wlasnie o to mi chodzi, ze w zadnym wypadku nie powinny, bo i tak, czego
                          bysmy ze soba i sobie nie zrobily, to bedziemy podpadac. I nie tylko nalezy
                          zlewac internet i fora, ale w ogole wyprodukowac jakas osobista refleksje nad
                          dzisiejsza kultura i popkultura, zeby wyrobic sobie dystans pozwalajacy na
                          przezycie w dzungli naszego zglobalizowanego, usrednionego do granic absurdu i
                          popapranego swiata ;)

                          A co do mnie osobiscie, to wiesz, jak wygladam i gdybym sie miala przejmowac
                          opinia internetu, albo nawet niektorych moich kolezanek :(, to juz dawno
                          powinnam sie byla pochlastac i to tak, zeby nikt nie odkryl tego paskudnego
                          ciala i nie musial o nim pisac komentarza :P
                          • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:35
                            Mądra wypowiedź... więc olewajmy opinie innych, życie bedzie
                            przyjemniejsze:-)))
                    • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:18
                      cycate jak my, moga tez nosic po prostu rozciagajace sie ubrania i nawet
                      wygodniejsze sa: typu Wolford albo polska Gatta, takze dzianiki bawelenki itd itp.
                      Ja juz sie tak przyzwyczailam do ciuchow z domieszka elastycznego czegos ze nie
                      wygodnie mi nawet w uszytym na miare kubraczku i nie chce mi sie meczyc. Nie
                      widze problemu z ciuchami zadnego
                  • magdalaena1977 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:38
                    epistilbit napisała:

                    > Bo ja marzę o tym, że wejdę do sklepu i kupię to co mi się podoba,
                    > a nie to co jest.
                    Ale zmniejszenie biustu nie jest rozwiązaniem. Zwłaszcza jeśli jesteś niska. Ja
                    mam 164 cm i większość bluzek ma zbyt głębokie dekolty, bo producent zakładał,
                    że jak ktoś ma te 109 cm w biuście, to co najmniej 175 cm wzrostu.

                    > Nienawidzę rozmiarów 44 czy 46. Nie żebym miała coś do osób je noszących,
                    > ale tylko te wchodzą mi na biust a w innych miejscach powiewa pół kilometra
                    szmaty.
                    Pomyśl sobie, że cokolwiek mieści Ci się na biust. Ja z natury mam jakieś 46, a
                    biust potrzebuje 48 albo 50.
                  • beauty-gosiek Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 08:35
                    epistilbit napisała:

                    > Bo ja marzę o tym, że wejdę do sklepu i kupię to co mi się podoba, a nie to co
                    > jest. Nienawidzę rozmiarów 44 czy 46.

                    a ja nienawidzę że takich w moim mieście nie widzę... :)
                  • semele2 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 10:03
                    Mam dumne 163 cm wzrostu i rozmiar w okolicach brytyjskiego 32K (przybliżone
                    wymiary w sygnaturce). W spodnie wchodzę 42-44, w bluzki 44-46, w bluzki
                    koszulowe - bywa, że 50. Przy dobrym, ścisłym stelażu kręgosłup mi się nie
                    buntuje (zaczyna np. teraz, bo się lenię i nie chce mi się przebrać z piżamy w
                    normalne ciuchy ze stanikiem - moje lenistwo mnie kiedyś zabije, nie będzie mi
                    się chciało oddychać ;) ). Oczywiście jestem w stanie ubrać się tak, żeby
                    wyglądać: jak baleron, jak gwiazdka porno, jak reklama mleczarni, jak kulista
                    tragedia, jak potwór z Loch Ness. Ale przy odrobinie pomyślunku ubraniowego
                    biust mi się ślicznie komponuje z resztą sylwetki, równoważy szerokie biodra i
                    daje rewelacyjny efekt klepsydry.

                    Co do lekarza: biust nie jest patologią przy wzroście takim to a takim. Biust
                    jest patologią, kiedy kręgosłup sobie z nim nie radzi. Więc jeśli Twój lekarz
                    wygłosił taką opinię bez obejrzenia Twojego kręgosłupa albo choćby zapytania o
                    jego stan, to może warto by się po prostu skonsultować z ortopedą albo neurologiem?
                  • akj77 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:51
                    epistilbit napisała:

                    > Bo ja marzę o tym, że wejdę do sklepu i kupię to co mi się podoba, a nie to co
                    > jest. Nienawidzę rozmiarów 44 czy 46. Nie żebym miała coś do osób je noszących,
                    > ale tylko te wchodzą mi na biust a w innych miejscach powiewa pół kilometra szm
                    > aty.
                    > Kasy nie mam. Skierowanie na operację dostałam od mojego lekarza, który jest
                    > zdania iż taaaki biust przy wzroście 150 to patologia.
                    >
                    > poza tym teraz jestem kuleczką z dużym biustem i obawiam si
                    > ę
                    > że potem będę tylko kuleczką.

                    Ja noszę 34H (czyli więcej niż autorka wątku) i nie zamieniłabym swojego biustu
                    na inny. Co poniektórzy to się nawet martwią, że jak schudnę, to mi zmaleje ;-)
                    A na pewno nie chciałabym zaryzykować utraty czucia w piersiach.

                    Ale do rzeczy: biust ratuje mi figurę. Mam sporą nadwagę, a biust w dobrym
                    staniku daje jakieś złudzenie talii i generalnie równoważy brzuch i pupę.
                    Dobrych koszul też nie mam, czekam na koszule Paryżanki. Ratują mnie dzianinowe
                    bluzki (np. z kappahla) z dekoltem w serek, które układają się dobrze na biuście
                    i na brzuchu. Da się żyć, a może być tylko lepiej. biubiu.pl wszystkie już
                    widziałyście, prawda? :-)

                    A w ogóle to wiem, że przeróbki sa be, ale biuściasta koleżanka mi ostatnio
                    pokazała koszulę rozmiar 46 z c&a, z lekko elastycznego materiału... zaszytą na
                    guzikach w biuście - bez tego musiałaby kupić 48 albo więcej. Nic nie widać, a
                    koszula układa się na niej świetnie.
                  • maith Agafka podała Ci linki do sklepów gdzie JEST to cz 22.05.09, 15:28
                    Agafka podała Ci linki do sklepów gdzie JEST to czego szukasz.
                    Bluzki, koszule, tuniki, sukienki, uwzględniające miejsce na duży
                    biust.
                    W Biubiu bierze się BB/BBB (a do tego zwykły rozmiar reszty ciała)
                    a w Bravissimo bierze się SC (a do tego zwykły brytyjski rozmiar
                    reszty ciała).

                    Ja ostatnio cały czas biegam albo w Biubiu, albo w Bravissimo :)
                    Efekt jest taki, że po wejściu do zwykłego sklepu wyszłam
                    zdegustowana (sklepem!), jakby ktoś teraz próbował zbijać kasę na
                    komunistycznym supersamie tylko z octem i wołowym z kością.
                  • mrb62 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 20:30
                    O to, to, właśnie! W tej chwili mój największy wymiar, to obwód biustu, który w
                    jakimś tam stopniu równoważy ponadnormatywny obwód talii. I całe szczęście, bo w
                    przeciwnym wypadku brzuch sterczałby mi bardziej niż biust i to dopiero byłaby
                    tragedia... :(
              • limonka_01 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:51
                A wiesz, że jak patrzę na paru facetów u mnie w robocie, co mają koszule szyte na miarę, to zastanawiam się nad zamówieniem sobie kilku bluzek koszulowych u krawcowej. Takich z dobrej jakościowo tkaniny. Tyle kasy co wydałam na te zalegające w szafie koszule z rozłażącymi się na biuście guzikami, to spokojnie miałabym z pięć porządnych szytych na miarę.
                • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:00
                  Krawcowa to dobry pomysl, ale musi pojac, o co chodzi ;)
                  Ja licze, ze moje potrzeby bluzeczkowe zaspokoi w najblizszym czasie Paryzanka,
                  ale nie wiem co z koszulami, ktore tez by sie przydaly, oraz z zakietami...
                  Natomiast np. w tym tygodniu obstalowalam spodnice, na podstawie gotowej z
                  lumpa, ktora sie przetarla; jak bylam w sklepie, to nie moglam sie zdecydowac,
                  ktory z tych pieknych materialow wziasc, wybralam 2 kolory, bedzie hurtem :)I
                  szukuje nastepne pomysly. :)
                  Ja mam problem nie tylko z gora, ale i dolem, bom niska i nawet jak juz w jakis
                  rozmiar wejde, to i tak spodnica konczy sie tragicznie w polowie lydki, co na
                  mnie nie daje w zadnym razie dobrego efektu, ABSOLUTNIE ;)
                  • turzyca Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 00:30
                    Beda, na pewno. Widzialam prototypy na Zazuli i Mahedzie. Super leza i do tego
                    jeszcze same projekty niebanalne. Na ten zakiet, co byl w Warszawie na zlocie,
                    to ja bym sobie zeby ostrzyla nawet gdyby na mnie kazdy dowolny zakiet w calym
                    moim miescie pasowal. To bylo po prostu cudo wzornicze!
                    • bebe.lapin Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 00:36
                      Zadam glupie pytanie, na ktore oczywiscie znam odpowiedz: a do jakiego rozmiaru
                      beda? :)
                      • turzyca Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 02:13
                        A o to sie Paryzanki pytaj. :)
                        Mysle, ze kiedys to beda i w rozmiarze typu 58BBBB, ale dajmy Paryzance czas na
                        rozwoj. ;)
                        • princesswhitewolf Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 10:56
                          turzyco, tyle ze Paryzankom nasz problem obcy i szybko francuskie lobby
                          biusciastych nie bedzie znane. Francuzki sa niezwykle szczuple, moze dlatego ze
                          pala non stop.Stad i produkcja tam stanikow do Ceee w porywach do Deee
                          • psuj-ka Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 11:04
                            Ale tu nie chodzi o Paryżanki - mieszkanki Paryża, tylko o Kingę - La Parisiene, twórczynię BiuBiu :D
                            • princesswhitewolf Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 11:06
                              psuj-ka napisała:

                              > Ale tu nie chodzi o Paryżanki - mieszkanki Paryża, tylko o Kingę - La
                              Parisiene, twórczynię BiuBiu :D

                              aaaaaaahahahahaha... no to rzeczywiscie wypowiedzialam sie jak slepy o kolorach
                          • pierwszalitera Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 11:31
                            princesswhitewolf napisała:

                            > turzyco, tyle ze Paryzankom nasz problem obcy i szybko francuskie lobby
                            > biusciastych nie bedzie znane. Francuzki sa niezwykle szczuple, moze dlatego ze
                            > pala non stop.Stad i produkcja tam stanikow do Ceee w porywach do Deee

                            Trzy zdania, a tyle bzdur. ;-) Nie każdy musi wiedzieć, o jaką Paryżankę tu chodziło, więc twoja pomyłka nie jest aż taką wpadką, ale opinie na temat autentycznych Paryżanek wyciągasz sobie chyba z nosa. Nawet gdyby były niezwykle szczupłe, w co osobiście bardzo wątpię, bo to należy tylko do mitologii francuskiego szyku i od dawna wiadomo, że scauci agencji modelek od lat wyjeżdżają na wschód w poszukiwaniu szczupłych dziewcząt, to na pewno Francuzki nie uzyskują tego przez palenie. Masz chyba w głowie jakieś obrazy chudej Coco Chanel z papierosem i przenosisz to na wszystkie kobiety w tym kraju. ;-) Aż już na pewno nie ma to nic wspólnego z francuską bielizną. Gdyby producenci się na tym orientowali, to można by było spotkać tam masowo małe obwody, co nie jest prawdą. Poza tym szczupłe kobiety mają też spore biusty i tusza nie jest linearnym wyznacznikiem wielkości miseczki. Bzdurą jest też, że wszyscy francuscy producenci produkują tylko "w porywach do D". Ja osobiście znam kilka francuskich firm robiących miseczki do E,F i nawet wyżej. To na pewno nie jest wielkie osiągnięcie, ale gdybyś w UK weszła do przeciętnego bieliźniaka, to też nie dowiedziałabyś się o istnieniu miseczek powyżej D. No i Paryżankom problem niedobranych staników i ciuchów na pewno nie jest obcy. Zwykły kraj, ze zwykłymi kobietami i ze zwykłymi europejskimi sieciówkami.
                            • princesswhitewolf Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 18:48
                              pierwszalitera napisała:
                              >Nawet gdyby były niezwykle szczupłe, w co osobiście bardzo wątpię, bo >to
                              należy tylko do mitologii francuskiego szyku i od dawna wiadomo, że scauci
                              agencji modelek od lat wyjeżdżają na wschód
                              >w poszukiwaniu szczupłych dziewcząt, to na pewno Francuzki nie >uzyskują tego
                              przez palenie. Masz chyba w głowie jakieś obrazy chudej Coco Chanel z papierosem
                              i przenosisz to na wszystkie kobiety w tym >kraju. ;-)
                              mowie na podstawie tylko i wylacznie wrazen z licznych pobytow ( 2-3 razy w roku
                              po 2-3 dni, a najdluzej to 3 miesiece bylam we Francji). Francuzki wydaly mi sie
                              zdecydowanie szczuplejsze niz Angielki. Statystyk nie znam i byc moze masz racje
                              ze to tylko zludzenie. A czy szczuplosc jest spowodowana paleniem hmm... - to
                              czysta spekulacja oparta na tym ze na "rzut oka" wiecej Pan tam pali niz po
                              drugiej stronie La Manche czy w Polsce. ALbo byc moze jest inaczej: We Francji
                              sie to bardziej rzuca w oczy bo palenie papierosa w trakcie chodzenia po ulicy
                              jest tam moze czyms czesciej zdarzajacym sie niz gdzie indziej. Pewnosci nie mam.

                              Marzyloby mi sie jednak takie Aubade w H ehh... A oni czasem w porywach do E i
                              to chyba francuskie E bo mniejsze w Tulipanach wypada. Albo La Perla mniam mniam...
                              W UK w przecietnym bielizniaku sa do F najczesciej, ale te wyzsze rozmiary juz
                              przebrane.
                              • princesswhitewolf Re: Beda koszule i zakiety biubiu! :) 22.05.09, 19:00
                                www.dailymail.co.uk/femail/article-1173148/British-women-dont-mind-Europes-biggest-French-females-slimmest-worry-weight.htmlwww.enotalone.com/article/19530.html
                                www.guardian.co.uk/world/2009/apr/23/french-women-weight-slimmest
                                www.medicinenet.com/script/main/art.asp?articlekey=62088
                                i cale dziesiatki innych linkow

                                Linki te sugeruja ze owe "bzdure" wnioski sa nie tylko byc moze moja mylnym
                                spostrzezeniem ale i statystykow mierzacych BMI
                • pana.cotta Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 00:33
                  koszuli to mozna nie kupic nawet na 84 cm w biuscie ;p (serio!) w zwisie 89.
                  nosze rozmiar 28FF, w talii mam 60 cm czyli mniej wiecej 30 cm 'rzeczywistej'
                  roznicy miedzy tymi wymiarami. producenci nie uwzgledniaja zdaje sie niczego
                  powyzej 25 cm.
                  jak *musze* miec koszule na sobie (zwlaszcza biala), to zazwyczaj opatulam sie
                  swetrem, bo inaczej wygladam jak mega seksowna gwiazda porno przebrana ze rownie
                  mega seksowna uczennice. o ile sie dopne w ogole ;p
                  czasami bywaja takie poliestrowe koszule, blyszczace i w ogole. one wyglada
                  calkiem niezle, ale nie przylegaja w talii + nie mam takiej bialej. wszystkie
                  biale sa zazwyczaj bawelniane i szyte na 12 latki.

                  ogolnie to powiem, ze niektorzy ludzie maja gorzej i nie zamierzam robic
                  problemu z tego, ze sie nie dopinam w koszuli. za to mam fajne cycki. i mam co
                  jesc, a za za kilka(dziesiat) tysiecy zamiast zmniejszac biust to bym kupila
                  TYYYYYLE stanikow albo pojechala gdzies :D
                  dobra wiem, ze nie mam 100cm w biuscie, ale problem nie lezy tak naprawde w cm.
                  naprawde moglabym sie czuc paskudnie i uwazc ze moj biust jest za maly, za duzy
                  albo za bardzo sredni..

                  • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 00:36
                    bardzo pozytywna energia bije z twojego wpisu Pana cotta
            • mefistofelia Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 00:35
              Jeśli cię to pocieszy ja mam ok 92 w biuście i mi też koszule rozłażą się na biuście, odcięcie w bluzkach odcinanych pod biustem ląduje pośrodku piersi, a trójkąty na biust w letnich bluzeczkach czy sukienkach z reguły ledwo zakrywają mi sutki

              A tak nieuświadomionym okiem patrząc mój biust to "małe 75C", czyli absolutny średniak ;P

              Jaki z tego wniosek? Otóż taki, że to producenci dają ciała.
              • epistilbit Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:03
                Ja przed uświadomieniem nosiłam uwaga uwaga 8o D.
                I mnie cisnęło jak diabli więc zwiększałam obwód.
                Z przyczyn zdrowotnych muszę schudnąć z 15 kg i się boję. Bo od lat byłam wierna
                mojemu T2 34 J i nie wiem na czym się skończy czy na 32 JJ czy na 30K (piersi mi
                nie chudną).

                Może to wynika z tego że mi późno biust urosnął
                gdzieś tak do 20 roku życia miałam 2 piegi
                a później ech ech ech
                a po ciąży dodatkowo z piersiastej drobinki zrobiłam się piersiastą kuleczką
                może stąd wynika nie akceptacja siebie
                na zasadzie winna nie waga lecz biust :>
                z biu biu sobie zamówię bluzkę czekam tylko na kasę z okazji dnia dziecka :)
                • semele2 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:15
                  Ale czemu Tango 34J jest mniej przerażające, niż Tango 32JJ czy 30K?
                  • kwiatek04 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:21
                    Bo 34J ma wezsza fiszbiny niz 32jj czy 30k :)
                    I pewnie troske mniej zabudowane ;)
                    • semele2 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:29
                      Ja wiem? Nosiłam Tango II 32J, a teraz Scarlett i Tango Floral 32K i nie widzę
                      jakiejś zastraszającej różnicy konstrukcyjnej. Przy Arizie czy Siennie
                      faktycznie robi różnicę, czy mamy na sobie J, czy K, ale akurat w przypadku
                      Tanga - nie wydaje mi się.
                    • epistilbit Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:33
                      Ano.
                      W dodatku prześledzenie któregokolwiek sklepu internetowego
                      pokazuje jak mało jest biustonoszy w tym rozmiarze.
                      Poza tym
                      zakładając optymistycznie że schudnę to 15 kg
                      a biust się nie zmniejszy
                      to z 34J polecę w
                      no właśnie gdzie?
                      • turzyca Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 18:38
                        > to z 34J polecę w
                        > no właśnie gdzie?
                        do Effuniaka. ;)

                        34J wydaje mi sie jednak lepsze od teakiego 28J, bo 34 to juz chyba Elomi
                        produkuje, a oni laaaaadni sa.

                        A poza tym Panache zdaje sie sluchac. Owszem powoli, bo powoli, ale jednak
                        deklaruja chec zmian. Ja tam optymistycznie patrze w przyszlosc i wierze, ze jak
                        dobije do 30J (a mam takie nieskromne wrazenie, ze za jakis czas na pewno bede
                        takiej miseczki potrzebowala), to do tego czasu sobie wylobbuje fajne staniki.
    • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 21:46
      A w ogole, to poszukalam sobie Twoje posty. Gdzies piszesz, ze przebrniecie
      przez forum to za duzy wysilek, wiedza podana zbyt chaotycznie, trzeba poswiecic
      duzo czasu...
      Myslisz, ze inne panie skorzystaly z opcji matrix - podlaczyly sie do komputera
      i w piec minut wszystko wiedzialy? Ze innym nie zajelo wiele czasu zdobycie
      dobrego modelu, oswojenie swoich piersi, poznanie ich i ich wymagan? Ja na
      przyklad poswiecilam ok miesiaca, zeby jako tako ogarnac to, co jest na forum, a
      i tak przekopuje sie przez starsze watki, jesli jakas szczegolowa wiedza jest mi
      akurat potrzebna.

      No i jesli chcesz, zeby ktos poswiecal Ci maksimum uwagi, a nie masz nawet
      zamiaru poswiecic swojego czasu ani wziasc do serca zaoferowanych porad, to cos
      jest chyba nie tak.

      Je ne sais rien de tout cela,
      mais je sais que je t'aime encore.
      • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 22:21
        > No i jesli chcesz, zeby ktos poswiecal Ci maksimum uwagi, a nie masz nawet
        > zamiaru poswiecic swojego czasu ani wziasc do serca zaoferowanych porad, to cos
        > jest chyba nie tak.
        Pamiętam, że takie same wnioski wyszły nam w poprzednich wątkach megany. Masz
        rację, jeśli ktoś pyta o radę a nie ma zamiaru z niej skorzystać, to staje się
        to frustrujące.
      • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:21
        A Ty myślisz, że to takie proste? Umiecie radzić wirtualnie, ale
        resztę pozostawiacie w gestii osoby, która chce zmian. Próbowałam,
        wchodziłam, czytałam, brakowało mi cierpliwości, ale to tylko
        dlatego, że każdy na siłę mnie uświadamiał, czysto wirtualnie. Z
        czasem wychodziło, że a to nie taki wymiar, zmierzyłam się inaczej,
        wyszła różnica 10cm, teraz mam 75GG, nie pasuje, jest gorzej niż
        przy 85F. I powoli myślę, że błędem było wejście tu, znam swój
        rozmiar,ale nic poza tym.
        • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:45
          Każda z nas przeszła dokładnie tę samą drogę co Ty, z jedną różnicą:
          my chciałyśmy dopasowac sobie bieliznę., a Ty weszłaś tu po to, by
          upewnić sie w decyzji redukcji piersi. Wybacz, ale dziewczyny tu i w
          poprzednich Twoich wątkach dały Ci masę dobrych rad, a Ty
          oświadczesz, że nie masz cierpliwości, by się do nich zastosować???
          OK, skoro czujesz, ze sama nie dasz rady dobrać sobie stanika, to
          dlaczego, do jasnej anielki, nie wybierzesz sie na białostocki
          zlot??? Masz okazje, by ktoś Cię fachowo pomierzył, obejrzał kształt
          biustonoszy i dobrał właściwy, dlaczego nie skorzystasz??? Nikt nie
          przyjedzie ze stanikami do Ciebie do domu, co prawda masz do
          dojechania, jak piszesz 90 km, ale to chyba niewielki wysiłek w
          porównaniu z pochlastaniem sobie piersi i wielotygodniową
          rehabilitacją? Masz szczęscie mieć bardzo popularny rozmiar stanika,
          będziesz miała spory wybór ładnych staników kilku firm, na pewno coś
          dobierzesz, musisz tylko wykazać odrobinę dobrej woli.
          • megana-88 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 11:50
            Nie musisz się na mnie wyżywać, może rzeczywiście źle trafiłam. Nie
            lubię wciskania na siłę, a tak tu jest odkąd wchodzę. Uważasz, że
            jak powiesz mi, że mam 75GG to będę skakać ze szczęścia? Nie będę.
            Rzeczywiście, nie będę więcej pytać, bo to strata waszego i mojego
            czasu.
            • kk345 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 12:02
              No, jesli to jest wyżywanie się....
              OK, niech będzie jak chcesz: masz monstrualny biust, konieczna jest
              operacja, bo nie da się z nim zyć. Tylko ona sprawi, że
              zaakceptujesz swoj wygląd. Nasze porady są bez sensu, żadna z nas
              nie wie, co przeżywasz, więc nie potrafimy Ci pomóc. To chciałaś
              usłyszeć? Pomogłam?
              • bebe.lapin Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 17:26
                W niektorych kregach powiedziano by tylko "krzyz na droge", ale poniewaz to
                kulturalne forum, pelne cierpliwosci i zrozumienia, to nie powiem...
            • maith Proszę bardzo 23.05.09, 03:01
              Chcesz - zgłoś się do NFZ i nie zapomnij naopowiadać im, że wysiada
              Ci kręgosłup i drętwieją kończyny. Dziewczyny, które mają naprawdę
              bardzo duże piersi miewają takie problemy, więc powinnaś zrobić
              wystarczające wrażenie. I spróbuj ich trochę poepatować literką,
              pamiętając, że 75GG, to odpowiednik polskiego K. Powinni pospadać z
              krzeseł. Na tę okoliczność możesz nawet nabyć 1 Melissę, żeby to K
              bez problemu udowodnić (koszt nikły w porównaniu z kosztem całej
              operacji). Pomogłam? Tego oczekiwałaś?

              Dziewczyny Cię zapraszają na zlot, gdzie możesz liczyć na pomoc i
              przymierzenie różnych staników pod okiem bardziej doświadczonych
              forumek. W realu. Po to te zloty są i masa dziewczyn z tej opcji
              korzysta. W czym ta opcja jest trudniejsza do przeprowadzenia niż
              operacja?
              Tak bardzo czujesz się pokrzywdzona, że ktoś Ci pokazuje możliwość
              dokładniejszego upewnienia się, zanim podejmiesz ostateczną decyzję?

              Nie wierzymy, że w takiej sytuacji pomoże tylko operacja, więc nie
              potrafimy utwierdzić Ciebie w tym przekonaniu. Skoro same mamy
              zbliżone, a czasem i większe piersi, wiele z nas myślało kiedyś o
              operacji, ale patrząc z perspektywy cieszymy się, że tego nie
              zrobiłyśmy.
    • princesswhitewolf Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:12
      a poza przypadkami naprawde baaaaaardzo duzych biustow przy niskim wzroscie co
      odbija sie na zdrowiu kregoslupa etc, to czy nie obawiacie sie moje Panie
      ochotniczki na operacje jakichs komplikacji w okolicach operacji, paprania sie
      po operacji, nowotworowych zmian itd?

      Nie lepiej dac spokoj i kupic sobie fajna Freye?
    • magdalaena1977 Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 21.05.09, 23:43
      Ja też noszę okolice 34GG i w żadnym razie nie uważam swoich piersi za zbyt
      duże. Jak na nie patrzę w lustrze to mogłyby być o oczko albo dwa większe (ale
      jak jestem w sklepie, to marzę żeby schudnąć i zejść do G i mieścić się w
      maskardki).

      Więc jeśli masz takie negatywne wrażenia, nie akceptujesz swojego ciała itp.
      przy przeciętnym 34GG, to może powinnaś iść do psychologa ? Zastanowić się
      dlaczego ten biust tak Ci przeszkadza ? Koszty i skutki uboczne w porównaniu z
      operacją niewielkie.
    • malagracja megana-88 21.05.09, 23:53
      Wyslalam Ci e-maila o zlocie.
      :-)
      Prosze, odpisz.
      • koza-1985 Re: megana-88 22.05.09, 00:20
        idź na zlot do dziewczyn i zobacz jak fajnie może wyglądać duży biust.
        nie wiem, może się mylę, ale może po prostu nie widziałaś dobrze
        ostanikowanych dziewczyn z dużym biustem? spotkasz tam życzliwość i pomoc w
        doborze rozmiaru i modelu i sama się przekonasz, że to nie przeklenstwo
        mieć duży biust.
        problem z ubraniami...no ja Cię rozumiem, nosze 30J i tez nie mam szans
        na koszulę czy żakiet z normalnego sklepu:( może i zaklnę czasem z
        tego powodu, ale przez myśl nie przeszło mi aby poddać się operacji.mam
        nadzieję że zmienisz zdanie co do operacji. miałam operację, co prawda nie
        piersi, ale każda ingerencja chirurgiczna jest nieprzyjemna i jej ślad
        zostaje na długo.

        chyba trochę bełkotliwe to, ale zmęczona jestem ;)
        • kasica_k Re: megana-88 22.05.09, 01:16
          koza-1985 napisała:

          > idź na zlot do dziewczyn i zobacz jak fajnie może wyglądać duży biust.
          > nie wiem, może się mylę, ale może po prostu nie widziałaś dobrze
          > ostanikowanych dziewczyn z dużym biustem?

          Na zlocie to można nabawić się kompleksów małego biustu. To mówiłam ja, 34GG :)

          A tak serio, to dziewczyny słusznie prawią. Naprawdę dobre ostanikowanie tudzież
          poznanie "pozytywnie biuściastych" niejednej już totalnie zmieniło optykę.

          Do cięcia i krojenia to są szmatki, nie nasze biusty.
          • szarsz Re: megana-88 22.05.09, 08:04
            kasica_k napisała:
            > Na zlocie to można nabawić się kompleksów małego biustu. To
            > mówiłam ja, 34GG :)

            Pierwsze pół roku na forum to dla wielu z nas początkowo szok - to
            ja nie mam największych piersi na świeeecie???? Niemożliwe ;)
            A potem kompleks małego biustu właśnie.
            A jeszcze potem to się dochodzi do równowagi - nieważne mały czy
            duży, ważne że mój i przez to najpiękniejszy :)
            • ida14 Re: megana-88 22.05.09, 09:46
              Ja z problemem koszulowym poradziłam sobie tak, że noszę albo sukienke na
              koszule albo spódnice z wysokim stanem i te powiewające płachty materiału
              upycham pod nie :)
              • megana-88 szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 11:09
                Słuchajcie, Wasze komantarze odbieram jako atak, odkąd tu jestem to
                zawsze mam popczucie jakbym była uczniem w oślej ławce. Może dla Was
                łatwo jest wypowiadać się na pewne tematy, dla mnie od zawsze mój
                biust był najgorszym z możliwych tematów i nie wmawiajcie mi, że coś
                się może zmienić. Skąd możecie wiedzieć jak wygląda skoro 75GG u
                kogoś może zupełnie inaczej wyglądać!! Wydawało mi się, że naprawdę
                uda mi się przekonać, ale daruję sobie. Co do pewnego zarzutu-
                kupiłam już tyle staników, że mam dość. Żebym kupiła jeden to nawet
                bym głowy nie zawracała. A niedawno była debata na temat zachowania,
                ja odbieram tylko ataki (oczywiście z pewnymi wyjatkami). Już co raz
                niechętniej tu wchodzę ;/
                • malagracja Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 11:21
                  Przyjdziesz na zlot?
                  Gwarantuje Ci, że my nikogo tam nie napastujemy :-) A już napewno nie namawiamy.
                  :-) Będzie nas bardzo dużo, a staników jeszcze więcej. Nawet jak już podjęłaś
                  decyzję, że zmiejszasz piersi - OK, ale może dobierzesz sobie stanik do czasu
                  operacji? No wiesz, żeby zbierał piersi i je pomniejszał? :-)
                  A nawet to lepiej, że jesteś niska i bardzo biuściasta - będziemy mogły Cię
                  "pokazać" Kostarowi, Gai i Kindze, które poszerzają rozmiarówkę :-) Uwierz mi,
                  Twoj biust może w tej kwestii być bardzo silnym argumentem :-)
                  Poza tym pisałam Ci na e-mail, kto jeszcze będzie, prawda?
                  Przyjeżdżaj.
                  • megana-88 Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 11:23
                    Odpisałam, że pracuję, nie mogę przyjechać.
                • semele2 Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 11:26
                  Dobrze, ale jakiej odpowiedzi od nas oczekujesz? Ja Ci na przykład nie mogę
                  powiedzieć: "ok, jasne, idź się zoperuj, powodzenia, będzie fajnie". Bo w takim
                  wypadku, gdybym chciała być konsekwentna, też musiałabym się dać pociąć. I to
                  bardziej, niż Ty.

                  Spójrz na to z drugiej strony. Przychodzisz i mówisz, że ogromny biust jest
                  Twoim największym nieszczęściem. Po czym podajesz rozmiar. I kobiety, które mają
                  większe piersi niż Ty, mają dwie drogi. Albo Ci powiedzą: "Hej, ale ja mam
                  większe i żyję i jestem seksowna!", albo powiedzą: "Moje biedactwo, i co Ty
                  teraz zrobisz?" i zaakceptują, że z nimi samymi jest coś nie tak.

                  Ja się zawsze czuję niezręcznie w takich sytuacjach. A spotykam się z nimi
                  często. Kobiety dużo szczuplejsze ode mnie wyją, że są grube i paskudne - i jak
                  ja mam się czuć w tej sytuacji? Kobiety z mniejszymi biustami, niż ja, wyją, że
                  mają monstrualne piersi. I co ja mam wtedy zrobić? Jesteś pewna, że jesteś w tym
                  wątku jedyną osobą, która czuje się atakowana?
                • akj77 Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 11:58
                  > Słuchajcie, Wasze komantarze odbieram jako atak, odkąd tu jestem to
                  > zawsze mam popczucie jakbym była uczniem w oślej ławce. Może dla Was
                  > łatwo jest wypowiadać się na pewne tematy, dla mnie od zawsze mój
                  > biust był najgorszym z możliwych tematów i nie wmawiajcie mi, że coś
                  > się może zmienić. Skąd możecie wiedzieć jak wygląda skoro 75GG u
                  > kogoś może zupełnie inaczej wyglądać!!

                  Ale czego się spodziewasz, wchodząc na forum, na którym (statystyka z sufitu)
                  połowa dziewczyn ma większy biust od Twojego, i stwierdzając, że na takie cycki
                  to tylko operacja? A dziewczyny próbują ci uzmysłowić, że to wcale nie musi być
                  taki problem? I to w sytuacji, kiedy same mogłyby się poczuć dotknięte taką
                  opinią na temat biustów tej wielkości?

                  Zresztą nie wiem, gdzie ty tutaj widzisz ataki. Ja na przykład widziałam
                  zaproszenie na zlot - na warszawski to się nie można było dostac, bo się miejsca
                  skończyły na parę tygodni przedtem!
                • a_girl Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 12:07
                  Wiesz, nie udzielałam się w tej dyskusji, bo jestem małobiuściasta i uważam, że
                  nie mam prawa wypowiadać się w kwestii osób z większym biustem, które chcą sobie
                  zrobić operację. Ale abstrahując już od zasadności takiej operacji w Twoim
                  wypadku, uważam, że jesteś strasznie niesprawiedliwa. Założyłaś swój wątek na
                  forum, które zasadniczo zajmuje dobieraniem bielizny, nie operacjami. Na LMB
                  takie offtopowe wątki idą bezwzględnie pod nóż. Ty otrzymałaś ok 80 odpowiedzi,
                  w większości niesamowicie życzliwych. Podano Ci przykłady dziewczyn, które
                  zdecydowały się na taki krok i tych, które się nie zdecydowały i są zadowolone.
                  Dostałaś linka do wątku, gdzie cała procedura operacji jest dokładnie opisana.
                  Dostałaś adresy e-mailowe, nazwiska lekarzy, zaproszenie na zlot, oferty pomocy
                  przy doborze stanika. Nie powiedziano Ci ani jednego złego słowa, nie obrażono
                  Cię w żaden sposób. I TY uważasz, że potrafimy JEDYNIE atakować? Jedyną łyżką
                  dziegciu w tej beczce miodu, którą jest ten wątek, jest rzetelne uświadomienie
                  Ci, że operacja to nie takie sobie hop siup, że istnieją dziewczyny z dużo
                  większym biustem i nie uważają takiej operacji za konieczną i że niestety, jeśli
                  chcesz dobrać stanik, to nie przyjdzie żadna wróżka, która rachu ciachu Ci
                  wyczaruje magiczny stanik, ale że wymaga to poszukiwań, przekopywania się przez
                  liczne wątki i pewnej dozy inicjatywy. Nawet ja - małobiuściasta z dość typowym
                  65FF latałam przez pół roku bez stanika, bo nie mogłam znaleźć dla siebie
                  odpowiedniego modelu. Nie pasowały na mnie ani Freje ani Panasze. Jak sądzę,
                  każda z nas miała tak samo. Dlatego też nie dziw się, kiedy dostajemy piany na
                  ustach, kiedy ktoś marudzi po zakupie kilku staników, że nic na niego nie ma i
                  że już mu tylko operacja została. Przy czym w marudzeniu swym odrzuca wszelkie
                  oferty pomocy.

                  I jeszcze:
                  > Może dla Was
                  > łatwo jest wypowiadać się na pewne tematy, dla mnie od zawsze mój
                  > biust był najgorszym z możliwych tematów i nie wmawiajcie mi, że coś
                  > się może zmienić.

                  Jeżeli nie wierzysz, że coś może się zmienić, to faktycznie jest to problem. Ja
                  przed wejściem na lobby miałam GIGANTYCZNE kompleksy na punkcie mojego rzekomo
                  mikroskopijnego biustu. Przeszło mi. Zatem jednak może się zmienić.

                  Skąd możecie wiedzieć jak wygląda skoro 75GG u
                  > kogoś może zupełnie inaczej wyglądać!!

                  Z całym szacunkiem - są tu kobiety zajmujące się zawodowo brafittingiem,
                  projektowaniem bielizny i ubiorów dla kobiet z dużym biustem oraz zlotowe
                  weteranki, które niejeden biust widziały. Są tu też kobiety z podobnymi i dużo
                  większymi wymiarami. Myślę, że jednak mogą mieć one jakieś pojęcie nt. tego, jak
                  może wyglądać biust 75GG. Tak, istnieją dość duże indywidualne różnice między
                  kobietami o tym samym rozmiarze stanika, ale mimo to nie sądzę, żeby Twoje 75GG
                  było AŻ tak wyjątkowe.
                • magdalaena1977 Re: szkoda, że potraficie jedynie atakować 22.05.09, 13:01
                  megana-88 napisała:

                  > odkąd tu jestem to zawsze mam popczucie jakbym była uczniem w oślej ławce.
                  Bo trochę tak jest ;-)

                  przeczytałam Twoją historię na Lobby

                  1. 22 lutego podawałaś wymiary 83/102 i w rozmiarowym doradzono Ci brytyjskie
                  75GG, bo staniki nosiłaś większe niż na 102 w biuście.

                  2. 17 kwietnia narzekałaś, że poradzono Ci 75F, które jest za małe, ale
                  dziewczyny nadal kierowały Cię do brytyjskiego 75GG

                  3. 24 kwietnia maheda namówiła Cię na pomiar w zwisie (109 cm) i polecała 34GG
                  ewentualnie 32H Nie chciałaś jej podać nazw modeli staników, które kupiłaś i Ci
                  nie pasują.

                  Jeśli chcesz mieć dobry stanik dobrany według zasad Lobby , to masz dwie możliwości
                  a - jedziesz do jakiejś brafitterki albo na zlot i dajesz sobie dobrać stanik na
                  żywo (koszt stanika około 150 zł).
                  b - kupujesz przez internet (nastawiając się na zwracanie / odsprzedawanie
                  kolejnych niepasujących staników) konsultując w rozmiarowym kolejne zakupy.
                  Nie ma opcji "telepatyczny dobór stanika" ;-)


                  > dla mnie od zawsze mój biust był najgorszym z możliwych tematów i
                  > nie wmawiajcie mi, że coś się może zmienić.
                  Wiele kobiet czuło się podobnie jak Ty, a teraz pokochały sówj biust.

                  > Skąd możecie wiedzieć jak wygląda skoro 75GG u kogoś może
                  > zupełnie inaczej wyglądać!!
                  Owszem są pewne różnice w kształcie, ale wielkość piersi jest raczej taka sama.
                  Zresztą - ile widziałaś innych biustów 34GG na żywo czy choćby na zdjęciu ?

                  > kupiłam już tyle staników, że mam dość.
                  > Żebym kupiła jeden to nawet bym głowy nie zawracała.
                  To napisz, co dokładnie kupiłaś, w jakim rozmiarze i czy było za małe czy za duże.
                • roza_am Megano 22.05.09, 15:24
                  Nie próbujemy walczyć z Tobą, ale z Twoimi kompleksami. A to dlatego, że wiele z nas też je miało i pozbycie się ich uważa za najlepszą rzecz w życiu. Skoro same doświadczyłyśmy, ile dobrego daje zaakceptowanie samej siebie, staramy się do podobnej akceptacji namówić inne kobiety.

                  Wiemy, że czasami jest to bardzo trudne. Szczególnie wtedy, gdy w owe kompleksy byłyśmy wpędzane przez wiele lat przez najbliższe nam osoby. Konfrontacja z faktem, że ktoś bliski, bądź my same, przez długi czas robił nam krzywdę (fałszywą oceną naszej osoby) może być bardzo bolesna i trudna do udźwignięcia w pojedynkę. Dlatego właśnie oferujemy Ci nasze wsparcie, a jeśli ono nie wystarczy polecamy wizytę u dobrego psychologa.

                  Nie jesteśmy totalnymi przeciwniczkami operacji, chcemy jedynie, by decyzje na ten temat były podejmowane na spokojnie, na podstawie racjonalnych, a nie emocjonalnych argumentów. Osoba akceptująca siebie także może zdecydować się na operację. Jednak zrobi to dopiero po rzeczowej analizie dostępnych alternatyw, zbilansowaniu potencjalnych zysków i strat oraz wybraniu właściwego momentu (np. po urodzeniu i wykarmieniu dzieci).

                  Mam nadzieję Megano, że bez względu na ostateczną decyzję na temat operacji postarasz się odzyskać pozytywny stosunek do samej siebie i swojego ciała. Bardzo Ci tego życzę.
              • pana.cotta Re: megana-88 22.05.09, 15:20
                Bardzo bardzo fajny patent! :) napewno skorzystam :)
                z sukienkami robilam podobnie, ale po to, zeby nie bylo widac rozchodzacych sie
                guzikow ;)
    • galela Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 22.05.09, 12:05
      Też kiedyś myślałam o operacji, może nie całkiem powaznie ale miałam
      już dość tych cycków:). Mój mąż wtedy powiedział: na operację idą
      ludzie chorzy. Operacja biustu, to nie depilacja nóg. Możesz się nie
      obudzić z narkozy, możesz dostać zakażenia, zakrzepicy. Może powstać
      bliznowiec, martwica tkanki lub operacja się nie uda i biust będzie
      wyglądał jeszcze gorzej. Poszukaj ciuchów które ci pasują. Do
      niedawna nosiłam rozmiar 75 L z Melissy, teraz schudłam i noszę
      Panache 65 JJ a Melissy 70 L. Moje obecne wymiary 75/108 do niedawna
      po 6 cm więcej. Schudłam ale piersi oklapły. Tez miałam problem z
      cicuchami, niestety nie odkryłam biubiu. Teraz mogę kupić ubranie
      prawie w każdym sklepie. Też mam 160 zm wzrostu. Nie powiem że mnie
      te piersi cieszą ale najważniejsze, że są zdrowe, meżowi i karmionym
      dzieciom się podobają. Gdybym je zoperowała żaden ssaczek by się już
      z nich nie napił raczej:)Daj im szansę, każdy ma coś czego u siebie
      nie cierpi; krzywych nóg, zębów, tuszy, uszu, nosa, a duże piersi
      mają to do siebie, ze zawsze znajdzie sie na nie amator:))
    • megana-88 Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 12:12
      • kk345 Nie da się zabrać zabawek z tej piaskownicy n/t 22.05.09, 12:25
      • panistrusia Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 12:44
        Którego posta i dlaczego?
      • malagracja Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 12:46
        Skontaktuj się z jedną z moderatorek lub
        napisz do administracji forum, oni usuwają na życzenie posty :-)
        Pozdrawiam, Malagrajca
        • panistrusia Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 12:49
          Nie usuwamy postów 'na życzenie'. Skąd w ogóle taki pomysł?
          • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 13:55
            panistrusia napisała:

            > Nie usuwamy postów 'na życzenie'. Skąd w ogóle taki pomysł?

            No właśnie. Najpierw narobić zamętu, a potem udawać, że nic nie było? Wątek powinien zostać, myślących o operacjach jest więcej, a że forum jest edukacyjne nie chodzi tylko o to, czy autorce wątku nagle przestają podobać się komentarze i czuje się urażona w osobistej wrażliwości. Ludzie, którzy myślą, że skalpel chirurga pozbawi ich natychmiastowo problemów są naiwni. Autorka jest najwyraźniej zwolenniczką kopciuszkowych rozwiązań przy pomocy czarodziejskiej różdżki i zwala na dodatek całą odpowiedzialność na wróżkę. Też tak kiedyś jako podlotek myślałam. Ach, mieć trzy życzenia, jak u złotej rybki. Co zmieniłabym najpierw? Nos? A może poprosić o szczuplejszą talię? A może lepiej gładka cera? Tylko samemu nic nie robić, nie męczyć się, nie dbać, nie pracować nad samoakceptacją. ;-) Oby tylko dziewczyna się nie przejechała. Niektórym bowiem się operacja udaje, inni, a jest ich chyba sporo, budzą się po fakcie z brzydko pociachanym biustem, kłopotami zdrowotnymi i nowymi problemami na miejscu starych. No i czy taki biust nie przestaje być wrażliwy na pieszczoty? Co za bzdurny pomysł, rezygnować z przyjemności i narażać się ból, a nawet utratę zdrowia tylko dlatego, że nie jesteśmy dopasowani do statystycznej ulicy. O co tu chodzi? O uzyskanie potwierdzenia i uznania przeciętniaków wzorujących się na nudnych normach, czy o prawo do bycia sobą?
            • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 18:25
              to sa bardzo trudne wybory, podobnie jak z operacjami plastycznymi twarzy.
              Uwazam ze to kwestia bardzo indywidualnego wyboru oraz czasem czy lekarz
              faktycznie tego nie poleca. Prawdopodobnie sa kobiety u jakich duzy biust
              sprawia ze maja niskie poczucie wlasnej wartosci, i uwazaja taka operacja zmieni
              ich perspektywe na wlasny wyglad. Zapewne czasem pomaga w kwestii samooceny taka
              operacja, mozliwe ze czesciej niestety nie bo nie tu jest przyczyna.

              Ja mysle ze z decyzja o operacji, jesli nie ma pobudek z zalecania lekarza, to
              z takimi sprawami nalezy poczekac pare lat az sie inne okolicznosci zyciowe
              zmienia i zobaczyc czy faktycznie po np 3 latach to nadal jest taki sam dla nas
              problem.
            • agamara1 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:04
              > Ludzie, którzy myślą, że skalpel chirurga pozbawi ich
              natychmiastowo problemów są naiwni.

              a mozna wiedziec skad takie wnioski???

              mnie skalpel chirurga pozbawil wszelkich problemow, kompleksow i 4kg
              beznadziejnego nadbagazu :/
              wiec nie osadzaj ludzi ktorych nie znasz.....


              wiecie co dziewczyny zauwazylam na forum bardzo niepokojaca rzecz :(
              dopoki ktos chce sobie dobrac fajny stanik to jest ok, a jak tylko
              sie wspomni o operacji to zaczyna sie jakis najazd a co
              smieszniejsze kazdy watek operacyjny bije rekordy ilosci
              postow...przerazajace :/
              od wczoraj 114 postow, chyba dawno zaden watek nie mial takiej
              frekwencji......
              nie kazda kobieta czyje sie z tym ch....nym 75GG rewelacyjnie, bo
              dla jednoej kobiety beda to piersi wielkosci mandarynek a dla innej
              arbuzow, to lezy w psychice i nigdzie indziej.
              zamiast naskakiwac na taka kobiete lepsze by bylo wytlumaczenie i
              zaakceptowanie jej decyzji, bo wkoncy nie wasze piersi chce kroic,
              prawda??? no chyba ze utozsamiacie sie z biustami calego swiata i
              cudze odczuwacie jak wasze wlasne :/
              • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:18
                przynaje racje agamarze, mimo ze osobiscie nie jestem zwolenniczka operacji
                biustu. Zbyt ostro dziewczyny potraktowaly autorke postu.
                • agafka88 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:38
                  princesswhitewolf napisała:

                  >Zbyt ostro dziewczyny potraktowaly autorke postu.

                  W którym miejscu? mało kto dostaje tyle pomocnych linków i ofert pomocy.

                  Ta dziewczyna po raz kolejny zakłada wątek na podobny temat (kilka poszło już
                  pod nóż), po raz kolejny dostaje masę porad i chęci pomocy i po raz kolejny foch.
                  Ja pasuję, więcej jej wątków nie czytam.

                  To forum jest o dobieraniu stanika, a nie o operacjach plastycznych, więc jeżeli
                  ktoś liczy na fachową pomoc na ten temat, to raczej powinien zgłosić się na
                  forum o operacjach plastycznych, a nie tu.

                  Nikt tu nie potępia osób, które przeprowadzają operację ze względów zdrowotnych,
                  ale akurat na tym forum można się spodziewać odradzania operacji których głównym
                  motywem są mniejsze lub większe kompleksy.

                  Jasne, nikomu nie zabronimy się kroić, ale jednym z zadań tego forum jest
                  szeroko pojęta afirmacja kobiecości.
                  • agamara1 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:44
                    agafka88 napisała:


                    > Ta dziewczyna po raz kolejny zakłada wątek na podobny temat (kilka
                    poszło już
                    > pod nóż), po raz kolejny dostaje masę porad i chęci pomocy i po
                    raz kolejny foc
                    > h.


                    no wlasnie moze ona nie chce takiej pomocy bo jak widze szuka
                    konkretnej porady o operacji, skro juz bylo kilka wywalonych jej
                    watkow odnosnie tego tematu.
                    pozatym widze ze dziewczyna uswiadomiona, a nikogo na sile nie
                    uszczesliwicie
                    • agafka88 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:54
                      agamara1 napisała:


                      > no wlasnie moze ona nie chce takiej pomocy bo jak widze szuka
                      > konkretnej porady o operacji, skro juz bylo kilka wywalonych jej
                      > watkow odnosnie tego tematu.

                      wątki były wywalone po tym, jak uzyskała odpowiedzi. skoro szuka porady o
                      operacji, nie uważasz, że powinna się zgłosić na forum _o_operacjach_plastycznych?

                      > pozatym widze ze dziewczyna uswiadomiona

                      Uświadomiona, ale nie natrafiła jeszcze na odpowieni model. Naprawdę uważasz, że
                      nie jest lepiej najpierw przejechać się np. do sklepu z fittingiem, niż od razu
                      pod nóż lecieć? Pod okiem profesjonalnej bra-fitterki to imo jednak co innego.
                  • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:49
                    agafka88 napisała:
                    >Jasne, nikomu nie zabronimy się kroić, ale jednym z zadań tego forum >jest
                    szeroko pojęta afirmacja kobiecości

                    no to pozostaja 2 opcje:

                    1. Autorka postu tego co zacytowalam wyzej z Twojej wypowiedzi nie wie na
                    podstawie tresci poprzednich watkow (?) i mysli ze mozna w ogole o kazdym
                    problemie z duzym biustem mozna tu porozmawiac, lacznie z operacja

                    lub

                    2. Jest to systematyczny prowokator, a wy jestescie ofiarami: piszecie i
                    piszecie, a ona costam psychicznie kompensuje jak tworza sie te dyskusje i nic z
                    tego nie wynika dla niej.Szkoda czasu.
                    • agamara1 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:52
                      > 1. Autorka postu tego co zacytowalam wyzej z Twojej wypowiedzi nie
                      wie na
                      > podstawie tresci poprzednich watkow (?) i mysli ze mozna w ogole o
                      kazdym
                      > problemie z duzym biustem mozna tu porozmawiac, lacznie z operacja


                      i to jest najbardziej prawdopodobne
              • agastrusia Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:32
                agamara1 napisała:


                > nie kazda kobieta czyje sie z tym ch....nym 75GG rewelacyjnie, bo
                > dla jednoej kobiety beda to piersi wielkosci mandarynek a dla innej
                > arbuzow, to lezy w psychice i nigdzie indziej.

                Dokładnie się z Tobą zgadzam tyle, że kwestie psychiczne leczy się u
                psychologa/psychiatry a nie u chirurga.
                • agamara1 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:41
                  agastrusia napisała:

                  > agamara1 napisała:
                  >
                  >
                  > > nie kazda kobieta czyje sie z tym ch....nym 75GG rewelacyjnie,
                  bo
                  > > dla jednoej kobiety beda to piersi wielkosci mandarynek a dla
                  innej
                  > > arbuzow, to lezy w psychice i nigdzie indziej.
                  >
                  > Dokładnie się z Tobą zgadzam tyle, że kwestie psychiczne leczy się
                  u
                  > psychologa/psychiatry a nie u chirurga.
                  >


                  widzisz akurat w kwestiach samoakceptacji psychiatra nie zawsze
                  pomoze ;)

                  ja sie uleczylam u chirurga i jestem tak szczesliwa jak nigdy, nie
                  ukrywam sie, nie musze kupowac o 5 rozmiarow za duzych bluzek zeby
                  upchac biust gdziekolwiek zeby tylko nie wylazil.
                  teraz jak ide to widac mnie a nie najpierw wielki biust a pozniej
                  mnie.
                  • agastrusia Wszystko prawda 23.05.09, 06:13
                    tylko, że tak właściwie to my dyskutujemy o abstrakcji i najgorsze jest to, że
                    wiele kobiet robi operacje pod wpływem medialnych nagonek. Wystarczy wziąć
                    pierwszą lepszą gazetkę i nie tylko - mamy całkiem pokaźny wątek na ten temat.
                    Jedne z nas się z tego śmieją inne uważają za normę i jak widzą zupełnie
                    normalne piersi pozbawione fotoszopa to nie wiedzą co to jest :/
                    I jeżeli autorce chodzi tylko i wyłącznie o samą wielkość to jeszcze potrafię
                    zrozumieć choć z trudem bo wymiary 82/104 to nie są jakieś monstra nie do
                    okiełznania, ale jak ktoś musi mieć stłamszone piersi to tu chyba chirurg nie
                    pomoże.
              • beauty-gosiek Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:36
                agamara1 napisała:

                > > Ludzie, którzy myślą, że skalpel chirurga pozbawi ich
                > natychmiastowo problemów są naiwni.
                >
                > a mozna wiedziec skad takie wnioski???
                >
                > mnie skalpel chirurga pozbawil wszelkich problemow, kompleksow i
                4kg
                > beznadziejnego nadbagazu :/
                \
                \myślisz że megana ma aż 4 kilo beznadziejnego nadbagażu?
                • agamara1 Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 21:46
                  chocby nawet miala go wg niej kilogram to trzeba uszanowac jej
                  decyzje...
                  • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 23.05.09, 00:13
                    agamara1 napisała:

                    > chocby nawet miala go wg niej kilogram to trzeba uszanowac jej
                    > decyzje...

                    Jeżeli ktoś jest zdecydowany, to po pierwsze nie wpisuje się na forum, o którym wie, że nie popiera operacji, a po drugie nie obraża się, gdy ktoś tą decyzję uważa za niemądrą. I może miałaś wcześniej rację, że nie każdemu pomoże psycholog/psychiatra, ale jak ktoś nie próbował i nigdy z żadnych terapeutą nie rozmawiał, to ma się temu komuś prawo zarzucić ochotę pójścia na łatwiznę. Wydaje mi się, że nie zebrałyśmy się tu, by dziewczynę zdołować i zmusić do rezygnacji z raz podjętej decyzji, tylko chcemy namówić do zastanowienia i podjęcia alternatywnych starań. Przynajmniej na próbę. Jak nie podziała, to przecież zawsze może się jeszcze ciąć. Ale jakoś nie potrafiła nas przekonać, że się starała. Ani o noszonych stanikach nie pisała, ani o konsultacjach z psychologiem nie wspomniała. Całkiem możliwe, że chce się tylko na nas obrazić, by sobie ze złości na nasze forum pociąć biust. ;-) Jeżeli kogoś się nie lubi, to zawsze łatwiej powiedzieć, że nie ma racji, jego porady są do kitu i mieć spokojne sumienie, że wybrało się drogę operacji. Ja tam jednak, w to jej zdecydowanie osobiście nie wierzę. Podejrzewam, że brakuje jej i tak zamozaparcia i konsekwencji. Tak samo, jak przy szukaniu właściwego stanika.
              • turzyca Re: Proszę o usunięcie mego posta 23.05.09, 11:39
                agamara1 napisała:

                > wiecie co dziewczyny zauwazylam na forum bardzo niepokojaca rzecz :(
                > dopoki ktos chce sobie dobrac fajny stanik to jest ok, a jak tylko
                > sie wspomni o operacji to zaczyna sie jakis najazd a co
                > smieszniejsze kazdy watek operacyjny bije rekordy ilosci
                > postow...przerazajace :/

                Mysle, ze to jest opinia poniekad krzywdzaca. I mysle, ze powinnas rozrozniac
                dwie sytuacje - taka jak Twoja, gdzie biust faktycznie byl bardzo, bardzo duzy i
                sytuacje taka jak moja, gdzie biust jest _tylko_ duzy, urosl dosc nagle w ciagu
                ostatnich dwoch lat i gdybym nie byla na lobby to bym pewnie byla przekonana, ze
                to monstrum niszczy mi zycie, nikt nie ma takiego wielkiego biustu i w ogole
                jedyne rozwiazanie to noz. Ja naprawde czasem ogladajac zdjecia dziwie sie, ze
                to cycate babsko to ja. Jeszcze dwa lata temu mialam sylwetke narysowana mniej
                zamaszysta kreska. Ale to jest taki przeblyski zdziwienia, bo ogolnie dzieki
                lobby mam 65GG/H i uwazam sie za zupelnie przecietna dziewczyne. I teraz jesli
                na forum pojawia sie ktos taki jak Ty, na ktorego naprawde nie ma stanikow, kogo
                biust naprawde jest bardzo duzy, to zazwyczaj te decyzje wspomagamy. Ale jesli
                pojawia sie ktos z takim biustem jak ja, ktory jest przekonany, ze ma duzy
                biust, bo wlasnie sie okazalo, ze w zadnym bielizniaku nie moze dostac 85D, a
                80D zrobilo sie za male, to naprawde chyba lepiej te osobe przekonac, ze nie
                jest "strasznym cycatym babskiem" tylko normalna dziewczyna, jakich tu wiele. I
                lepszym rozwiazaniem od krojenia jest dobranie sobie dobrego stanika.

                > od wczoraj 114 postow, chyba dawno zaden watek nie mial takiej
                > frekwencji......

                To Ci sie wydaje. Zeby daleko nie szukac - pierwszy watek princesswhitewolf byl
                podobnej wielkosci.

                > nie kazda kobieta czyje sie z tym ch....nym 75GG rewelacyjnie, bo
                > dla jednoej kobiety beda to piersi wielkosci mandarynek a dla innej
                > arbuzow, to lezy w psychice i nigdzie indziej.

                To skoro lezy w psychice, to chyba psychike trzeba zmieniac, nie piersi?

                > zamiast naskakiwac na taka kobiete lepsze by bylo wytlumaczenie i
                > zaakceptowanie jej decyzji, bo wkoncy nie wasze piersi chce kroic,
                > prawda??? no chyba ze utozsamiacie sie z biustami calego swiata i
                > cudze odczuwacie jak wasze wlasne :/

                Jesli ktos sie chce kroic na podstawie falszywych przeslanek, to uwazam, ze
                wysoce nieetyczne byloby niepowiedzenie mu, ze te przeslanki sa falszywe.



                > > Ludzie, którzy myślą, że skalpel chirurga pozbawi ich
                > natychmiastowo problemów są naiwni.
                >
                > a mozna wiedziec skad takie wnioski???
                >
                > mnie skalpel chirurga pozbawil wszelkich problemow, kompleksow i 4kg
                > beznadziejnego nadbagazu :/
                > wiec nie osadzaj ludzi ktorych nie znasz.....

                Sa ludzie, ktorzy faktycznie maja problem. Sa ludzie, ktorzy maja zludzenie
                problemu.
                Nie stawiaj sie w jednym rzedzie z tymi, ktorzy maja zludzenie problemu, to nie
                bedziesz miala wrazenia, ze ktos Cie atakuje/osadza.


                I jeszcze jedno slowko o autorce watku. Pojawila sie na lobby po przeblysku
                aktywnosci na antykoncepcji, gdzie zaczelam ja podejrzewac o bycie agentka
                marketingu szeptanego, bo w kazdym mozliwym watku pisala o zaletach plastrow
                antykoncepcyjnych, ktore stosuje. Po czym przyszla na lobby, doradzono jej
                rozmiar i stwierdzila, ze te staniki sa za drogie. Uwzgledniajac fakt, ze tansze
                brytyjczyki sa w cenie jednej paczki plastrow? I dalej jest caly czas na nie i
                antystanikologiczna.
                • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 00:20
                  wydaje mi się nie na miejscu wspominanie o kwestii finansowej i
                  antykoncepcji.
                  różne osoby mają różne priorytety, dla jednych wydanie kilkadziesiąt
                  zł miesięcznie na antykoncepcję to normalka, a wydanie 80zł na
                  stanik to już luksus. zwłaszcza, jak wcześniej kupowało się kilka
                  razy tańsze staniki.
                  w ogóle wypomnienie tego wydało mi się niesmaczne, skąd możemy
                  wiedzieć, czy megana nie ciuła na te plastry, nie rezygnując z
                  innych wydatków.
                  • turzyca Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 00:37
                    A dla mnie to jest informacja o mozliwosciach finansowych danej osoby. I jesli
                    ktos decyduje sie na najbardziej w swojej sytuacji szkodliwa forme antykoncepcji
                    (obciazenie rodzinne) i wybiera ja jeszcze w najdrozszym mozliwym wariancie, to
                    tez o czyms to mowi. Bo inaczej myslalabym o dziewczynie, ktora bierze najtansze
                    na rynku pigulki, bo ja na spiralke nie stac. Ale jesli osoba, ktora nie powinna
                    stosowac antykoncepcji hormonalnej, wybiera jej najdrozsza forme, to zakladam,
                    ze nie odejmuje sobie w tym celu od ust.
                    • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 03:03
                      to trzeba było napisać to wszystko we wcześniejszym poście, a nie
                      używać ogólników. wiele lobbystek na pewno nie zagląda na forum o
                      antykoncepcji, więc skąd mają wiedzieć jak wygląda realna sytuacja.
                      oczywiście tak postawiona sprawa wygląda całkowicie inaczej.
                • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 01:50
                  turzyca napisała:
                  > Zeby daleko nie szukac - pierwszy watek princesswhitewolf byl
                  >podobnej wielkosci.

                  Bo zeszly sie rozmowne osoby, i tak z kregoslupa zeszlo na uswiadamianie
                  istniejacych mozliwosciach znalezienia lepszego rozmiaru w szerokiej gamie
                  rozmiarow. Poza tym ja sobie to cenie bo mialam <exclusive private virtu bra
                  fitting> jakie mnie zachecilo do wymiany wiekszosci stanikow!
                  • agafka88 Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 01:51
                    princesswhitewolf napisała:

                    > turzyca napisała:
                    > > Zeby daleko nie szukac - pierwszy watek princesswhitewolf byl
                    > >podobnej wielkosci.
                    >
                    > Bo zeszly sie rozmowne osoby, i tak z kregoslupa zeszlo na uswiadamianie
                    > istniejacych mozliwosciach znalezienia lepszego rozmiaru w szerokiej gamie
                    > rozmiarow. Poza tym ja sobie to cenie bo mialam <exclusive private virtu b
                    > ra
                    > fitting> jakie mnie zachecilo do wymiany wiekszosci stanikow!

                    Ja się strasznie cieszę, że dałaś się przekonać, bo już myślałam, że się nam nie
                    uda :)
                    • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 02:06
                      agafka88 napisała:
                      > Ja się strasznie cieszę, że dałaś się przekonać, bo już myślałam, że się nam
                      nie uda :)
                      Tylko krowa nie zmienia przekonan. Kregoslupa stanikiem nie wyleczylam Ale... na
                      pewno lepiej wygladam w tym aktualnym. Problem z rozmiarem stanikow jak wiadomo
                      polega na tym ze kobiety mysla ze 30H ma duzo wieksza miske niz 34F i maja wizje
                      poteznego stanika. Mnie przekonala ta wasza tabelka w sumie najbardziej i
                      empiryczne przymierzanie czyli w sklepie przymierzenie 30 rozmiatych rozmiarow
                    • turzyca Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 02:43
                      agafka88 napisała:

                      > princesswhitewolf napisała:
                      >
                      > > turzyca napisała:
                      > > > Zeby daleko nie szukac - pierwszy watek princesswhitewolf byl
                      > > >podobnej wielkosci.
                      > >
                      > > Bo zeszly sie rozmowne osoby, i tak z kregoslupa zeszlo na uswiadamianie
                      > > istniejacych mozliwosciach znalezienia lepszego rozmiaru w szerokiej gami
                      > e
                      > > rozmiarow. Poza tym ja sobie to cenie bo mialam <exclusive private vi
                      > rtu b
                      > > ra
                      > > fitting> jakie mnie zachecilo do wymiany wiekszosci stanikow!
                      >
                      > Ja się strasznie cieszę, że dałaś się przekonać, bo już myślałam, że się nam ni
                      > e
                      > uda :)

                      Ja tez sie ciesze. Szczegolnie jak przeczytalam, ze za chwile slub. :)
                      • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 11:40
                        turzyca napisała:
                        > Ja tez sie ciesze. Szczegolnie jak przeczytalam, ze za chwile slub. :)
                        I to w jakim staniku dzieki m.in Tobie he he
                  • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 02:01
                    turzyca napisała:
                    >I jeszcze jedno slowko o autorce watku. Pojawila sie na lobby po >przeblysku
                    aktywnosci na antykoncepcji, gdzie zaczelam ja >podejrzewac o bycie agentka
                    marketingu szeptanego, bo w kazdym >mozliwym watku pisala o zaletach plastrow
                    >antykoncepcyjnych, ktore stosuje. Po czym przyszla na lobby, >doradzono jej
                    rozmiar i stwierdzila, ze te staniki sa za drogie.

                    Autorka watku jest bardzo mloda, ma 21 lat. Duzo mlodsza niz wiekszosc z
                    piszacych tu Pan. Wszystkie rowiesniczki wokol autorki watku maja duzo duzo
                    mniejsze biusty. To taki wiek kiedy czlowiek jeszcze wartosc wlasna buduje w
                    oparciu o stereotypy co wlasciwe w grupie rowiesniczej. Mlodziutka wiec jest
                    swym jak wydaje sie jej "wielkim" problemem przytloczona (z wiekiem zobaczy inna
                    perspektywe jakiej wielkosci to faktycznie problem). Jest to temat dla jej
                    psychiki na tyle istotny ze sie miota nieco i zaklada kolejne watki na ten sam
                    temat. Nie sledzilabym po historii forum poprzednych wpisow sfurstrowanej 21
                    letniej dziewczyny szukajac w wpisach jakichs konsekwencji logiki. Naprawde
                    szkoda czasu. Podarujmy jej troche empatii, a moze skoro nic w zyciu nie jest z
                    przypadku to czesty watek zainspiruje panie adminki do nowego linku do trudnej
                    tematyki operacji zmniejszania piersi.:)
                    • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 02:25
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Autorka watku jest bardzo mloda, ma 21 lat. Duzo mlodsza niz wiekszosc z
                      > piszacych tu Pan. Wszystkie rowiesniczki wokol autorki watku maja duzo duzo
                      > mniejsze biusty. To taki wiek kiedy czlowiek jeszcze wartosc wlasna buduje w
                      > oparciu o stereotypy co wlasciwe w grupie rowiesniczej. Mlodziutka wiec jest
                      > swym jak wydaje sie jej "wielkim" problemem przytloczona (z wiekiem zobaczy inn
                      > a

                      21 lat to już nie nastolatka i nie jest wcale tak mało, mnie w tym wieku przyszło podejmować już decyzje z konsekwencjami na całe życie. Nie wiesz też nic o przekroju wiekowym forum, ani o średniej wielkości biustu w tym wieku, więc podaruj sobie takie teorie. Kobiety w wieku 21 mają też spore biusty. A jeżeli dziewczyna ma faktycznie niedorosły problem, to moim zdaniem pobłażliwość i wyrozumiałość ze względu na małą dojrzałość wcale jej nie pomoże. To tak jakby myśleć obserwując dziecko: A niech sobie włoży śrubokręt do gniazdka, przecież to dziecko, pozwólmy mu się bawić. ;-)
                      • turzyca Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 02:38
                        Ujelabym to nieco lagodniejszymi slowami, ale z ogolna intencja sie zgadzam.
                        Czesc forumowej twardej obsady tworza dziewczyny mlode i bardzo mlode - wiek
                        czasem wychodzi z nickow, czasem z informacji wprost czy zakamuflowanych w
                        postach (np. ze ktos wlasnie zdaje mature), a czasem dopiero podczas spotkania
                        na zywo odkrywamy, ze rabnelysmy sie o kilkanascie lat w ktoras strone. Przekroj
                        rozmiarowy tez mamy pelen. Jesli mam traktowac Megane88 jakby nie byla w pelni
                        wladz umyslowych, to jak mam sie zachowywac wobec Agafki88, ktora rozkreca
                        stanikowa scene w Lublinie?
                        • turzyca PS 24.05.09, 02:42
                          Nie musialam "sledzic wpisow". Antykoncepcja jest moim drugim forum dyzurnym i
                          zazwyczaj kojarze przewijajace sie tam nicki. A autorka tego watku zapadla mi
                          szczegolnie w pamiec, bo co pojawienie sie na forum, to moj wiekszy opad
                          szczeki. Jak sobie czlowiek nabije pare siniakow na zuchwie, to pamieta
                          zazwyczaj przez kogo.
                        • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 11:44
                          turzyca napisała:
                          >Jesli mam traktowac Megane88 jakby nie byla w pelni
                          > wladz umyslowych, to jak mam sie zachowywac wobec Agafki88, ktora rozkreca
                          > stanikowa scene w Lublinie?

                          no sa bardziej dojrzale i mniej dojrzale 21 laty. Ale mam nadzieje ze i megane88
                          z czasem przekona sie ze to nie jest taki dramatyczny problem. Wyrobi sie
                          dziewczyna! :))
                      • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 11:39
                        pierwszalitera napisała:
                        >Nie wiesz też nic o przekroju wiekowym forum, ani o średniej >wielkości biustu
                        w tym wieku, więc podaruj sobie takie teorie.

                        Nigdzie nie pisalam o przekroju wiekowym forum czytaj uwaznie i podaruj sobie
                        szybkie acz nietrafne konkluzje. Pisalam o rowiesniczkach tej wlasnie osoby,
                        oraz ile ma ona lat.
                        Poza tym widze ze 21 latki maja duzo mniejsze biusty niz 35 latki. Wystarczy
                        sie rozejrzec. A moze znowu ci wkleic artykuly o statystyce tak jak o
                        Paryzankach ponizej. Nie, na podstawie tego co piszesz nie posadzilabym cie o
                        mozliwosc poblazania a co dopiero wyrozumialosc.
                        • a_girl Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 13:12
                          Princesswhitewolf, a ja się zgadzam w tym wypadku z Pierwsząliterą i powiem Ci
                          więcej - mam dokładnie tyle samo lat, ile autorka tego wątku i dla mnie Twój
                          post był obraźliwy.

                          Piszesz: "Autorka watku jest bardzo mloda, ma 21 lat. Duzo mlodsza niz wiekszosc
                          z piszacych tu Pan."
                          Guzik prawda. Na tym forum siedzą kobiety w różnym wieku. Starsze, młodsze i w
                          średnim wieku. Pełen przekrój. Przejrzyj sobie choćby zdjęcia ze zlotów. Poza
                          tym młodsza nie oznacza głupia. W tym wieku człowiek powinien być już mieć na
                          tyle rozwinięte szare komórki, żeby umieć napisać kilka składnych postów na forum.

                          "Wszystkie rowiesniczki wokol autorki watku maja duzo duzo
                          mniejsze biusty."
                          Wśród moich znajomych jest wiele dziewczyn z dużym, a nawet bardzo dużym
                          biustem. Więc na pewno nie "wszystkie", a powiedziałabym, że nawet nie "większość".

                          "To taki wiek kiedy czlowiek jeszcze wartosc wlasna buduje w oparciu o
                          stereotypy co wlasciwe w grupie rowiesniczej. Mlodziutka wiec jest swym jak
                          wydaje sie jej "wielkim" problemem przytloczona (z wiekiem zobaczy inna
                          perspektywe jakiej wielkosci to faktycznie problem)"
                          Może ja się w jakimś dziwnym towarzystwie obracam, ale większość moich
                          rówieśniczek ma ważniejsze problemy na głowie, niż nie-do-końca-doskonałe-cycki
                          i nie zawraca sobie głowy mrzonkami nt. operacji plastycznych. W tym wieku
                          nastoletnie burze hormonalne ma się już za sobą, a poza tym sytuacje życiowe
                          zmuszają do większej dojrzałości. Usamodzielniasz się, stajesz przed trudnymi
                          wyborami życiowymi, jesteś często zmuszona zarobić na siebie, a przede wszystkim
                          odpowiadasz za swoje słowa i czyny. Na studiach czy w pracy traktuje się nas jak
                          dorosłych ludzi - nie ma taryfy ulgowej. Wiele osób w tym wieku ma już na swoim
                          koncie poważne osiągnięcia. Przykład Agafki jest tu po prostu idealny. Ty
                          tymczasem postulujesz pobłażliwe traktowanie Megany, tłumacząc, że
                          niedojrzałość, głupota, egzaltacja i brak charakteru są w jej wieku czymś
                          normalnym. Jak myślisz, jak my się czujemy w takiej sytuacji?

                          "Nie sledzilabym po historii forum poprzednych wpisow sfurstrowanej 21
                          letniej dziewczyny szukajac w wpisach jakichs konsekwencji logiki"
                          A czemu nie? Bo mając 21 lat nie jest się odpowiedzialnym za swoje słowa, ani
                          nie jest się zdolnym do posiadania spójnych, logicznych poglądów? No weź mnie
                          nie denerwuj!
                          • kk345 Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 13:23
                            a_girl, masz absolutną rację, ale uważaj: za zwracanie princesswhitewolf uwagi
                            na używane przez nią słowa i argumenty dostałam już od niej po uszach ja,
                            dostała turzyca a zaraz oberwie się i Tobie...
                            • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 13:50
                              Idac po linii kompromisu tutaj z kk345 ze byc moze powinnysmy byc ostrozniejsze
                              wobec tego jakie slowa uzywamy i czy nie obrazamy kogos co mowimy dodam:

                              a-girl napisala:
                              > głupota, egzaltacja i brak charakteru są w jej wieku czymś
                              > normalnym.

                              uwazaj jakich slow uzywasz bo to juz jest obelga dla megane88, jaka tylko pyta o
                              operacje biustu.
                              • mefistofelia Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:03
                                princesswhitewolf:
                                ale z cytowaniem to masz chyba trochę problemów?

                                wycięłaś wypowiedź a-girl z kontekstu zupełnie zmieniając jej wydźwięk.
                                powinno być tak:
                                >Ty
                                >tymczasem postulujesz pobłażliwe traktowanie Megany, tłumacząc, że
                                >niedojrzałość, głupota, egzaltacja i brak charakteru są w jej wieku >czymś
                                >normalnym. Jak myślisz, jak my się czujemy w takiej sytuacji?
                                • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:15
                                  mefistofelia, nigdzie nie napisalam ze megane88 przejawia glupote egzaltacje
                                  czy brak charakteru. to slowa a_girl jakie mi przypisala.
                                  napisalam ze w wieku 21 lat roznie bywa z dojrzaloscia i wlasciwa perspektywa na
                                  pewne problemy. Czy moge zatem dolaczyc do grona terroryzujacych obrazaniem sie
                                  i obrazic sie ze przypisuje mi sie iz uwazam ze wszystkie 21 latki sa glupie
                                  niedojrzale i egzaltowane?
                          • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 13:45
                            a_girl.
                            nigdzie nie napisalam ze mloda znaczy glupia, ani nie napisalam ze na forum sa
                            same stare czy same mlode osoby. Staram sie bronic megane bo rozumiem ze w wieku
                            21 lat to takie sprawy jak rozmiar piersi moga stac sie wielkim dramatem.

                            Rozne sa dziewczyny. To dobrze ze jestes dojrzala. Ale wiesz ze sa nadal w wieku
                            21 lat dziewczyny takie jakie zyja nie do konca doskonalym nosem czy biustem,
                            nawet starsze bo kliniki operacji plastycznych wszelakich na czyms zarabiaja

                            Osobiscie staram sie rozumiec ze ludzie maja rozmaita perspektywe zycia i
                            niekoniecznie nalezy ich za to linczowac zaraz ze powinny miec bardziej
                            rozwiniete szare komorki. To dopiero jest obrazliwe hoho!
                            tłumacząc, że
                            A moze jej dokuczaja ludzie wokol? Kto wie co przezyla w tej sprawie... Ja
                            tylko apeluje o troche empatii.
                            • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:35
                              princesswhitewolf napisała:

                              > A moze jej dokuczaja ludzie wokol? Kto wie co przezyla w tej sprawie... Ja
                              > tylko apeluje o troche empatii.

                              Empatia, to zaczyna wyglądać na bardzo modne i bardzo nadużywane słowo. Tak naprawdę to mało kto rozumie, o co z tą empatią chodzi. Empatia, to jest tylko umiejętność wczucia się w perspektywę drugiej strony, zobaczenie świata jej oczami, zrozumienia źródła jej emocji, ale nie jest zgodą i przyzwoleniem na wszystko. Ponadto wobec dorosłych stosuje się inny rodzaj empatii. U dzieci ma może sens głaskanie, przytulanie i bezwzględne pocieszanie i wyrozumienie, bo nie chwytają jeszcze życiowych kausalności. U dorosłych może stać się to tylko potwierdzaniem ich negatywnego stanu i w nie każdym przypadku jest korzystne. Podchodząc do każdego, jak do surowego jajka, umacniasz go w przekonaniu, że za chwilę rozbije sobie wrażliwą skorupkę. To jest tylko źle zrozumiana empatia. Mamy przecież wątek o negatywnych komentarzach na temat biustu i znaleść w nim można naprawdę dramatyczne opisy, więc gdyby autorka wątku tylko o tym wspomniała, to znalazłaby odpowiednią pomoc, bo w końcu nie ona pierwsza urodziła się z dużym biustem.
                              • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:41
                                pierwszalitera napisała:
                                >Empatia, to jest tylko umiejętność wczucia się w perspektywę drugiej strony,
                                >zobaczenie świata jej oczamizrozumienia źródła jej emocji, ale nie jest zgodą
                                >i przyzwoleniem na wszystko

                                No dokladnie o tym pisalam. Wlasnie o tym pisze, aby wczuc sie w jej sytuacje i
                                zrozumiec przeslanki. Oczywiscie ze nikt nie kaze sie zgadzac na wszystko. W
                                ZYCIU bym sama sobie operacji biustu nie zrobila dla samego powodu wygladu,
                                nawet jesli bym miala 2 rozmiary miseczki w gore! Nie ma mowy! Jestem
                                zdecydowanie przeciwna,... ale byc moze latwo mi powiedziec bo majac 21 lat
                                nosilam 65B ( zapewne zle dobrany wtedy rozmiar, ale byloby to 55-60D wsrod
                                nowego wyboru rozmiarow) i nikt mi nigdy nie dokuczal jakos i bylam akceptowana
                                pod wzgledem akurat rozmiaru biustu.
                            • a_girl Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:58
                              > To dobrze ze jestes dojrzala.
                              Nidzie nie napisałam, że jestem. Napisałam, że moi znajomi mają większe problemy
                              na głowie niż rozmiar piersi, wskazując tym samym, że postawa Megany nie jest
                              typowa dla ludzi w jej wieku. Napisałam też że w wieku 21 lat wymaga się od
                              człowieka odpowiedzialności za słowa i czyny. Człowiek, który takiej
                              odpowiedzialności nie bierze i zachowuje się niedojrzale, dostaje w tyłek. Tak
                              też i było w tej sytuacji. Jest to może brutalne, ale słuszne i sprawiedliwe. Ja
                              osobiście wolę być traktowana jak dorosła, nawet jeśli ma to oznaczać, że
                              dostanę parę razy po głowie, niż jak dzieciak, który nie wie, co mówi.

                              > Staram sie bronic megane bo rozumiem ze w wieku
                              > 21 lat to takie sprawy jak rozmiar piersi moga stac sie wielkim dramatem.

                              Ale jeżeli obiektywnie rzecz biorąc nie są wielkim dramatem, to czemu utwierdzać
                              ją w jej szkodliwym przekonaniu? Jeżeli ktoś ma nieprawdziwe wyobrażenie na swój
                              temat, to jest ono nieprawdziwe niezależnie od tego, czy ma 60 czy 18 lat. I
                              chyba można danej osobie to powiedzieć, nie będąc oskarżonym o napastowanie?
                              Rozumiałabym jeszcze Twoje skrupuły, gdyby dziewczyny potraktowały ją chamsko i
                              niemiło. Ale ona otrzymała mnóstwo życzliwej pomocy! Sama chciałabym zostać tak
                              potraktowana. Pyskówki zaczęły się, kiedy to ona wyszła z pretensjami i w tym
                              momencie ona sama jest im winna. To napisałam też w moim pierwszym poście w tym
                              wątku. Moje niezrozumienie dla Megany nie jest niezrozumieniem dla jej
                              kompleksów (ja rozumiem, co to znaczy mieć kompleksy), a dla jej uporu i
                              aroganckich odpowiedzi na życzliwe i rzeczowe informacje. Pal sześć już kwestię
                              tego, czy chce sobie zmniejszyć piersi czy nie. Jeżeli dostaje kulturalne
                              odpowiedzi na swojego posta (nawet takie, które odwodzą ją od operacji), to
                              powinna podziękować/odnieść się jakoś do tych argumentów/rzeczowo i kulturalnie
                              powiedzieć, że jest wdzięczna za wszystkie rady, rozważyła wszelkie zagrożenia,
                              ale i tak jest zdecydowana na zabieg. A ona zamiast tego zaczęła jojczyć, że ją
                              wszyscy atakują.

                              > Osobiscie staram sie rozumiec ze ludzie maja rozmaita perspektywe zycia i
                              > niekoniecznie nalezy ich za to linczowac zaraz ze powinny miec bardziej
                              > rozwiniete szare komorki. To dopiero jest obrazliwe hoho!

                              Również staram się rozumieć ludzi, którzy mają inne perspektywy życiowe. Nie
                              uważam, że mam monopol na prawdę i zawsze staram się poznać argumenty drugiej
                              strony. Problem w tym, że Megana nie ma rozsądnych argumentów i jedyne, co
                              potrafi napisać, to że nikt jej nie pomaga, nikt jej nie rozumie i wszyscy są
                              przeciwko niej. Może jestem mało empatyczna, ale nie szanuję perspektywy osób,
                              które bronią swoich argumentów w taki właśnie sposób. Bo taka strategia oznacza
                              najczęściej, że nie mają racji i nie umieją się do tego przyznać.
                              Nie imputuję też nikomu braku szarych komórek, a wręcz przeciwnie - twierdzę, że
                              w tym wieku człowiek powinien je już mieć. Jeżeli więc mimo to pisze głupoty, to
                              nie należy go traktować tak, jakby ich nie miał (czyli jak nieszkodliwego
                              debila), ale należy podciągnąć go do odpowiedzialności za jego słowa i pokazać
                              mu błąd jego rozumowania. Uważasz, że to obraźliwe?

                              > Ale wiesz ze sa nadal w wieku 21 lat dziewczyny takie jakie zyja nie do
                              > konca doskonalym nosem czy biustem,nawet starsze bo kliniki operacji
                              > plastycznych wszelakich na czyms zarabiaja.

                              No są. I to jest powód, żeby wspierać każdą osobę, która się na taki zabieg
                              zdecyduje, niezależnie od tego, czy zna konsekwencje/inne opcje? Czy o co chodzi?

                              > A moze jej dokuczaja ludzie wokol?

                              I jakie wnioski mamy z tego wyciągnąć? Że skoro jej dokuczają, to powinna się
                              zoperować? Czy też, że w związku z traumatycznymi przeżyciami nie może być
                              pociągnięta do odpowiedzialności za swoje słowa?
                              Jeżeli to pierwsze, to ja już dawno powinnam być po piętnastej operacji
                              plastycznej, bo mi bardzo dokuczano, kiedy byłam nastolatką.
                              Jeżeli to drugie, to analogicznie powinnam obruszać się za każdą najmniejszą
                              próbę dyskusji ze mną i płakać w postach, że nikt mnie nie rozumie, wszyscy mnie
                              atakują, a ja jestem taaaaka nieszczęśliwa.

                              Kto wie co przezyla w tej sprawie... Ja
                              > tylko apeluje o troche empatii.

                              Ale ona dostała empatii na kopy! Pierwsze posty były przecież bardzo miłe!
                              Empatia ma polegać na trzymaniu gęby na kłódkę i potakiwaniu, gdy ktoś, naszym
                              zdaniem, robi głupio?
                          • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:52
                            a mnie się wydaje, że Princesswhitewolf miała na myśli rówieśnice
                            megany jak i starsze dziewczyny piszące W TYM wątku, a nie o ogół
                            lobby.
                            • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:56
                              kuraiko napisała:

                              > a mnie się wydaje, że Princesswhitewolf miała na myśli rówieśnice
                              > megany jak i starsze dziewczyny piszące W TYM wątku, a nie o ogół
                              > lobby.

                              To ty wszystkie znasz i wiesz ile mają lat? Ja oprócz kilku w ogóle nie kojarzę wiekowo reszty, a jestem na forum trochę dłużej niż Princesswhitewolf.
                              • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:03
                                pierwszalitera napisała:

                                >To ty wszystkie znasz i wiesz ile mają lat? Ja oprócz kilku w ogóle nie
                                >kojarzę wiekowo reszty, a jestem na forum trochę dłużej niż Princesswhitewolf.

                                Przynam ze nie bardzo wiem ktorej czesci dotyczy wypowiedz kuraiko. Ja pisalam
                                ogolnie o wieku 21 lat i rowiesnicach megane z jaka zamienilam pare slow
                                emailem. Nie pisalam ani o lobby ani o osobach w tym watku bo jak pierwszalitera
                                nie wiem ile kto ma lat, poza tym dojrzalosc w wieku 21 lat jest rozna i rozna
                                grupowa presja rowiesnikow otoczenia. Mam 20 letnia siostrzenice i duzo
                                rozmawiamy;)

                                Gwoli przedstawiania i wieku to mam 37 lat. W ciagu ostatnich lat mialam
                                wedrowke z 36E =>34F, a dzieki forum przenioslam sie na 30H ( scisliwce 32GG)
                              • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:18
                                mnie chodziło o wypowiedź "Autorka watku jest bardzo mloda, ma 21
                                lat. Duzo mlodsza niz wiekszosc z
                                piszacych tu Pan. Wszystkie rowiesniczki wokol autorki watku maja
                                duzo duzo
                                mniejsze biusty"

                                sorry, ale nie piszę tu O SOBIE, KOGO JA ZNAM itd tylko, że mi się
                                wydaje co miała na myśli princesswhitewolf.
                                teraz widzę, że pisząc 'rówieśniczki' miała na myśli dziewczyny
                                spoza lobby.
                        • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:04
                          princesswhitewolf napisała:

                          > Poza tym widze ze 21 latki maja duzo mniejsze biusty niz 35 latki. Wystarczy
                          > sie rozejrzec. A moze znowu ci wkleic artykuly o statystyce tak jak o
                          > Paryzankach ponizej. Nie, na podstawie tego co piszesz nie posadzilabym cie o
                          > mozliwosc poblazania a co dopiero wyrozumialosc.

                          Jeżeli według ciebie wystarczy się rozejrzeć, to z moich obserwacji wynika, że większość młodych kobiet, które ja spotykam, ma biust większy od mojego, starej 43-letniej baby. O ile sobie przypominam moje koleżanki były w wieku lat 21 też często drobniejsze i szczuplejsze w każdym miesjcu. Tyle moje osobiste obserwacje. Tak, poproszę o te statystki. Tylko dokładne. Akurat o statystykach i ich interpretacji sporo wiem, bo należy to do mojego fachu, więc chętnie zapoznam się ze szczegółami. I niestety nie potrafię sama podać ci źródła, ale znane jest, że młode kobiety w Europie z pokolenia na pokolenie mają większe biusty, więc Twoja teoria o małobiuściastych 21- latkach i cycatych 35-latkach trochę słaba jest. Akurat kilka tygodni temu w niemieckiej telewizji mówiono o zmianie odzieżowej rozmiarówki, bo przeciętna kobieta dostała większych parametrów. Przybyło jej przede wszystkim w talii i w biuście. Wyrzutów sumienia ględzeniem o braku wyrozumiałości u mnie też nie wywołasz. Widać, że bardzo mało mnie jeszcze znasz. ;-)
                          • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:09
                            Pierwszalitera,
                            Sugerujesz ze twoje kolezanki nie maja z wiekiem wiekszych biustow? oczywiscie ze rozmiar biustu duzo zalezy od zwiekszania sie wagi czy przebytych ciaz. Jestem przekonana ze srednia 40 latka ma wiekszy biust niz 21 latka. A 60 latka zdecydowanie wiekszy niz 21 latka. Jesli masz inne zdanie to ok. Pozwol ze pozostane przy swojej opinii.
                            • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:29
                              Pierwszalitera,
                              www.we-dwoje.pl/tkanka%3Btluszczowa%3B8211%3B%3Bzmiana%3Bproporcji%3Bwraz%3Bz%3Bwiekiem,artykul,6457.html
                              wzrost tkanki tluszczowej z wiekiem ( a zarazem i piersi)

                              Dodam na marginesie oczywiste dla tego forum zdanie ze mass media promuja
                              sylwetke nastolatki dla wszelkich przedzialow wiekowych. Szkoda mi mlodych
                              dziewczyn jakie padly ofiara tej promocji medialnej, a nie maja wokol
                              dostatecznie silnego wsparcia by jej pokazac realna perspektywe piekna, a nie
                              medialny. I gdyby to jeszcze faktycznie ten promowany wizerunek byl tym
                              prefereowanym autentycznie przez wiekszosc mezczyzn ehh...
                              • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:02
                                princessw. ---> tkanka tłuszczowa nie jest dodatkowo, tylko zamiast
                                tkanki gruczołowej, więc raczej nie powiększa piersi, chyba że ich
                                posiadaczka przytyje
                            • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:46
                              princesswhitewolf napisała:

                              > Pierwszalitera,
                              > Sugerujesz ze twoje kolezanki nie maja z wiekiem wiekszych biustow? oczywiscie
                              > ze rozmiar biustu duzo zalezy od zwiekszania sie wagi czy przebytych ciaz. Jest
                              > em przekonana ze srednia 40 latka ma wiekszy biust niz 21 latka. A 60 latka zde
                              > cydowanie wiekszy niz 21 latka. Jesli masz inne zdanie to ok. Pozwol ze pozosta
                              > ne przy swojej opinii.

                              To o czym pieszesz, to są zmiany intrapersonalne, tzn. zmiany u jednej osoby powstające z biegiem czasu. I owszem w wieku lat 21 ważyłam 50kg i miałam 90cm w biuście, teraz przy wadze 60kg przybrałam też kilka miseczek i podskoczyłam do 95cm. Nie mówi to jednak nic o różnicach interpersonalnych, czyli pomiędzy różnymi osobami, bo dziewczyna w wieku lat 21 może mieć w biuście 100 i do 40-tki podskoczyć do 110. Z tego wynika, że kobietom powiększa się biust z wiekiem. Ale porównujesz tylko jabłka z gruszkami.
                              • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 14:54
                                pierwszalitera napisała:
                                >Z tego wynika, że kobietom powiększa się biust z wiekiem.

                                O tym mowilam. Z wiekiem zwieksza sie biust zatem srednia 21 latka ma wiekszy
                                biust niz ta sama 21 latka za 20 lat.
                                • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:02
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > O tym mowilam. Z wiekiem zwieksza sie biust zatem srednia 21 latka ma wiekszy
                                  > biust niz ta sama 21 latka za 20 lat.

                                  No co za nowość. ;-) Ale nie świadczy to, że kobiety z współczesnego pokolenia 21-latek mają małe biusty. One są statystycznie większe, lepiej odżywione, okrąglejsze od ich matek i duży biust nie jest wcale taką rzadkością, że ktoś z rozmiarem 75GG mógłby czuć w tym przedziale wiekowym bardzo samotny. No i jest cała masa kobiet, u których wielkość biustu niezwiązana jest z wagą, a mają po prostu taką genetyczną predyspozycję. Taki biust jest już w wieku 21 lat duży.
                                  • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:08
                                    pierwszalitera napisała:

                                    > No co za nowość. ;-)
                                    Pewno ze zadna nowosc, ale ja wlasnie tylko o tym mowilam.
                                    Mozliwe ze masz racje i 21 latki z 2009 maja wiekszy biust niz 21 latki z 1991.
                                    Niemniej jednak przypuszczam ze az o kilka numerow miski az nie ma przyrostu (
                                    zapewne 1-3 rozmiary) i gdzies.. jakas GG obdazona 21 latka moze sie czuc gorzej
                                    z tym swoim mimo wszystko wiekszym biustem.
                                    • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:26
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > Niemniej jednak przypuszczam ze az o kilka numerow miski az nie ma przyrostu (
                                      > zapewne 1-3 rozmiary) i gdzies..

                                      No już dajmy sobie spokój, bo zaczynasz na poczekaniu wymyślać fantazyjne i przede wszystkim niesprawdzone statystyki. To tak jednak nie funkcjonuje, na zapewne, gdzieś i przypuszczam. ;-)
                                      • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:44
                                        pierwszalitera, spekuluje a nie fantazjuje. Masz racje dajmy sobie spokoj. Jak
                                        bedziesz miala dostep do statystyk "niefantazyjnych" to sie podziel. Pozdr i
                                        lece lapac slonko;)
                            • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:00
                              princessw. ---> to o czym piszesz nie jest takie oczywiste. wielu
                              kobietom po karmieniu piersi obwisają i maleją. oczywiście na
                              kondycję ma wpływ stanik, ale potem dochodzą też zawirowania
                              hormonalne (menopauza), często szczupła kobieta w średnim wieku ma
                              sporo mniejszy biust niż miała w wieku 25 lat i to nie jest tak, że
                              połowa tego biustu chowa się pod pachą. innym pewnie "idzie" w
                              tkankę tłuszczową.
                              zresztą - właśnie z wiekiem tkanka gruczołowa w piersiach
                              zastępowana jest przez tłuszczową, więc jeśli kobieta jest szczupła
                              to pewnie ma tego tłuszczu w piersi mniej, a co za tym idzie -
                              mniejsze piersi niż miała wcześniej.
                              poza tym to jest już kwestia osobnicza, zależnie od tego jak
                              zbudowane pod wzgl. tkanki były piersi w młodym wieku, poziomu
                              hormonów etc.
                              z moich obserwacji wynika, że obfite biusty wśród starszych (ok. 80
                              lat) kobiet mają te "przy kości", a szczupłe mają raczej małe
                              biusty. w śród 50-60 latek jeszcze tego aż tak nie widać
                              • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:12
                                kuraiko napisała:
                                >to o czym piszesz nie jest takie oczywiste. wielu
                                > kobietom po karmieniu piersi obwisają i maleją. (..) potem dochodzą też
                                >zawirowania hormonalne (menopauza), często szczupła kobieta w średnim wieku ma
                                > sporo mniejszy biust niż miała w wieku 25 lat
                                masz pelna racje. Ale statystyczne z wiekiem jako ogol tyjemy a z nami nasz
                                biust. W sumie to ciekawe w jakas strone u mnie to pojdzie po porodzie :/ Mam
                                nadzieje ze nie bede musiala wymieniac stanikow
                                • kuraiko Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:20
                                  a no jeśli weźmiemy pod uwagę jednoczesny wzrost masy ciała, to
                                  ok ;) raczej miałam na myśli sytuację, kiedy waga kobiety się nie
                                  zmienia jakoś drastycznie, tylko jest w miarę stała
                                  • princesswhitewolf Re: Proszę o usunięcie mego posta 24.05.09, 15:49
                                    kuraiko napisała:

                                    > a no jeśli weźmiemy pod uwagę jednoczesny wzrost masy ciała, to
                                    > ok ;) raczej miałam na myśli sytuację, kiedy waga kobiety się nie
                                    > zmienia jakoś drastycznie, tylko jest w miarę stała
                                    wtedy tak faktycznie jest jak mowisz
              • pierwszalitera Re: Proszę o usunięcie mego posta 23.05.09, 13:08
                agamara1 napisała:

                > > Ludzie, którzy myślą, że skalpel chirurga pozbawi ich
                > natychmiastowo problemów są naiwni.
                >
                > a mozna wiedziec skad takie wnioski???

                Wydaje mi się, że turzyca już bardzo ładnie napisała, że nie powinnać utożsamiać swojej sytuacji z tą autorki wątki. A wnioski o naiwności wcale nie jest trudno wyciągnąć obserwując obecne trendy piękności. Chcąc _tak_ wyglądać tracimy poczucie tego co realne. Trudno też nie zauważyć, że standardowe proporcje, szczupłość, zgrabny, wyfotoshopowany biust, to są modele, na których wszyscy się orientujemy i wpływają one u kobiet na kształtowanie czegoś, co nazywa się body image. Badania przeprowadzone na niemieckich nastolatkach w wieku 14-16 lat (Heidelberger Studie) pokazują, że co druga dziewczynka i co piąty chłopak są niezadowoleni z własnego ciała i czują się za grubi. W dobie globalnych wzorców medialnych wyniki w innych krajach europejskich powinny być zbliżone. Jako młoda kobieta nie odrzucasz natychmiastowo tego, co zakiełkowało w wieku nastoletnim i często targasz za sobą całe życie kompleksy. I tak na przykład 48 procent dorosłych Niemców chciałoby zmienić swoją sylwetkę na szczupleszą. Biorąc nawet pod uwagę, że sporo u Niemców ludzi faktycznie grubych, to jednak połowa społeczeństwa niezadowolona z ciała, to jednak nie tak mało. To niezadowolenie nie daje się usunąć po prostu operacją, dietą i nowym wymodelowaniem, bo przyczyny siedzą głębiej, wryły się w postrzeganie własnej osoby, samoakceptację i poczucie wartości. A tego nie zmienia się hop siup odcinając sobie kawałek biustu dzielącego nas od ideału. Takie osoby po operacji wcale nie muszą być szczęśliwsze, bo postrzegają swoje ciało często jako budowę, na której wiele trzeba jeszcze zmienić. I istnieje nawet choroba nazywana Body Dysmorphic Disorder. Ludzie na nią cierpiący, mogą odczuwać swoje objektywnie normalne ciało, albo jego części, jako brzydkie i przeszkadzające. Nie chcę tu segerować, że autorka wątku ma psychiczne problemy, ale nakłonienie jej do zadania sobie samej pytania, dlaczego chce podjąć się tej operacji, za sensowne. Bo jeżeli robi to z przesłanek leżących gdzie indziej, to zmniejszenie biustu może jej wcale nie pomóc. Być może nawet jej wyobrażenie o efektach takich zabiegów są nierealistyczne? Bo sorry, ja wierzę, że można za pomocą noża zrobić dosyć ładny jędrny biust, ale dziewiczego biuściku 15to letnich modelek poprawionych dodatkowo za pomocą fotoshopa nie będzie przypominał. A wszystko w w mediach jest zmieniane. Czytałam nawet gdzieś o tej kampanii Dove, która to niby przedstawiać miała normalne kobiety. Te "normalne" kobiety też miały wygładzane ciała i grafik się tylko skarżył, że straaaasznie dużo roboty było, by wyglądało to na niezrobione. Autorka wątku ma też podobno wymiary 82/104, to daje 22cm realnej różnicy. Już tylko na moim kursie tańca widzę, że większość dorosłych kobiet przebierających się w trykoty ma biusty z o wiele większą różnicą. 22cm różnicy? Hallo? O jakich problemach mu tu mówimy?
          • malagracja Re: Proszę o usunięcie mego posta 22.05.09, 20:28
            Moderatorki - to rodzaj żeński.
            "ONI" się odnosiło do administracji forum...
    • zuz-anka Ja miałam taka operację 22.05.09, 13:44
      Po zmniejszeniu noszę rozmiar 75F. Mam 163 cm wzrostu.
    • sharteel spokojnie 22.05.09, 13:56
      Czasami trzeba niestety zaakceptować, że rozwiązanie, które nam wydaje się słuszne i rozsądne, dla innej osoby jest nie do przyjęcia. Zwykle im bardziej się kogoś przekonuje do czegoś, czego on nie może zrobić (z różnych przyczyn), to pojawia się dużo nerwów, a rozwiązanie oddala się zamiast przybliżać.

      Bo w nerwach i skrajnych emocjach naprawdę trudno o rozsądną decyzję. Wydaje mi się, że trzeba dać sobie trochę czasu, ochłonąć, przemyśleć to wszystko ponownie i ponownie i ponownie.

      Czasem proste rozwiązania, sprawdzone na wielu osobach, w jednostkowym przypadku nie działają, nie sprawdzają się. I trzeba wymyśleć jakąś nową drogę.

      A przez Internet, gdy mamy do dyspozycji jedynie słowa, bardzo łatwo o nieporozumienia. Piszesz jedno, ktoś czyta coś zupełnie innego. Nieporozumienia i związane z nimi silne emocje narastają. Na pewno łatwiej zrozumieć problem, gdy rozmawia się "na żywo", patrząc sobie w oczy.

      Stąd pojawiły się propozycje/nalegania, żebyś Megano-88 odwiedziła zlot.
      Z chęci realnej pomocy, właśnie Tobie, a nie jakiemuś wyobrażeniu o Tobie, wytworzonemu na podstawie opisów.

      Ale doskonale rozumiem też, że może pojawiać się strach przed konfrontacją z osobami natarczywie przekonującymi do jakichś określonych rozwiązań. Ja też nie lubię, gdy ktoś mi cokolwiek "wmusza".
      Swoją drogą "wmuszać" jest dużo łatwiej przez Internet, gdy nie widzi się Człowieka, z którym się rozmawia...

      Być może tym razem, przy okazji tego zlotu, nie uda się pokonać negatywnych emocji i splotu niesprzyjających okoliczności.

      Ale dążyć do najlepszego możliwego w indywidualnym przypadku rozwiązania zawsze warto. Nie przesądzając z góry, jakie ono będzie.

    • agastrusia Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 22.05.09, 19:18
      piersi? Bo ja odnoszę wrażenie, że wielu kobietom, w tym i Tobie, wydaję się, że
      jak sobie zrobią operację to już o nowy biust nie będzie trzeba dbać - sam z
      siebie będzie piękny na wieki wieków Amen. Tymczasem mniejszy/większy biust
      również wymaga właściwego odziania, też może się rozjechać czy obwisnąć.
      • princesswhitewolf Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 22.05.09, 19:25
        sadze ze Megana juz nie czyta tych wypowiedzi.
        • agastrusia Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 22.05.09, 19:30
          Pewnie masz rację, a szkoda.
          • beniutka_bo Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 22.05.09, 19:36
            jak zwykle- wywołała burzę, sprowokowała dużo gwałtownych reakcji, zarzuciła to
            i owo i nic nie zrobiła sobie z tego, co pisałyśmy. Szkoda.
            Ciekawe, ile razy jeszcze ta sama osoba będzie zakładała taki sam wątek tylko po
            to,żeby pomarudzić i, za przeproszeniem, olać wszystkie rady.
            • agamara1 Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 22.05.09, 21:49
              beniutka_bo napisała:

              > jak zwykle- wywołała burzę, sprowokowała dużo gwałtownych reakcji,
              zarzuciła to
              > i owo i nic nie zrobiła sobie z tego, co pisałyśmy. Szkoda.
              > Ciekawe, ile razy jeszcze ta sama osoba będzie zakładała taki sam
              wątek tylko p
              > o
              > to,żeby pomarudzić i, za przeproszeniem, olać wszystkie rady.


              mysle ze dotad az dostanie sensowna odpowiedz w kwestiach operacji ;)
              • pierwszalitera Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 23.05.09, 00:16
                agamara1 napisała:

                > mysle ze dotad az dostanie sensowna odpowiedz w kwestiach operacji ;)

                Sensownej, to znaczy jakiej? Zgodnej z jej wyobrażeniem? Szukała tu poklasku, czy autentycznych opinii?
              • victoria1985 Re: Jak wyobrażasz sobie swoje nowe mniejsze 23.05.09, 00:20
                Mi się wydaje że czeka na odpowiedz w stylu że dzięki operacji będzie po niej
                pięknie i cudownie że świat się zmieni na lepsze..
                Najlepiej umówić się do chirurga plastyka na rozmowę . Zawsze jest rozmowa na
                temat oczekiwań co do operacji . Pokazanie wszystkiego Za i przeciw operacji
                prze lekarza . Dobrze też obejrzeć zdjęcia jak taki biust wygląda po operacji
                żeby się nie rozczarować bo jednak taki biust wygląda inaczej niż naturalny .
                Niektórym taka operacja jest naprawdę potrzebna ze względów medycznych głownie z
                powodu tego że kręgosłup nie wyrabia z tym "nadbagażem". Znam taka dziewczynę
                która ma 150wzrostu filigranowa budowę i ogromny biust przy niej moje 109
                wygląda skromnie .Jej naprawdę potrzebna jest operacja. Dostała skierowanie na
                operacje finansowana przez NFZ ze wskazań medycznych .
    • maith DZIEWCZYNY - ogromna prośba 23.05.09, 03:14
      Ten wątek ma już 130 postów. Naprawdę wystarczy. Cierpliwie
      podzieliłyśmy się z Meganą naszą wiedzą, jej sprawa, co z nią zrobi.

      Pojawiły się tu też osoby, które miały operację, więc zaprowadzą ją z
      pewnością na forum o operacjach, gdzie podzielą się z nią wiedzą na
      tamten temat.

      A wątek powinien zostać choćby dlatego, bo jak Megana znowu go
      założy, to odeślemy ją do poprzedniego.
      • megana-88 Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:20
        Wydawało mi się, że lobby to temat o piersiach, a nie TYLKO
        stanikach (chociażby tematy żakietów, bluzek, kremów ujędrniających
        itp itd). Widzę, że jeśli ktoś odstaje to nie ma tu czego szukać,
        wystarczająco dałyście mi to do zrozumienia. Nie każdy świata nie
        widzi poza swoimi cyckami. Propaguje się tu ogromne rozmiary i nie
        potraficie zrozumieć, że istnieją ludzie, którym to nie odpowiada.
        Czy jeśli ktoś nie lubi koloru zielonego to też ma iść do
        psychiatry? Napisałam tylko, że chciałabym wiedzieć jak wygląda taka
        operacja, a nie, że jutro się na nią wybieram. Pisałam również o
        konsultacji po to by dowiedzieć się czy rzeczywiście jest tak
        źle/dobrze. Ale po co kogoś rozumieć jak przecież nie mam takiego
        zdania jak Wy. Nie zamierzam już się tu pojawiać, to starszne jak
        można kogoś potępiać tylko temu, że ma własne zdanie... :(
        • kk345 Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:38
          Czy w tym zdaniu:
          "Masz DUŻY BIUST? Nie jesteś pewna swojego rozmiaru? Uważasz, że z Twoim biustem
          jest coś nie tak? Pomożemy Ci znaleźć IDEALNY STANIK i uwierzyć,że Twoje piersi
          mogą wyglądać pięknie!:) "
          widzisz jakaś wzmiankę o zmniejszaniu piersi? Oczywiście, że nie i podpowiem Ci
          tylko, że jest to PIERWSZE zdanie z nagłówka naszego Lobby i każdy tu trafiający
          powinien je potraktować jako motto forum. Skąd więc pomysł, że doradzimy Ci
          operację?

          Zdanie o "propagowaniu ogromnych rozmiarów" to już kompletne kuriozum,
          sugerujesz, że wszystkie pompujemy sobie biusty jakąś tajemniczą pompką, by
          dorosnąć do oczekiwań naszego Lobby? Staram się traktować Cie poważnie, ale sama
          chyba nie wiesz, czego oczekujesz. Poszukaj może w internecie informacji o tego
          rodzaju operacjach, ale nie pozuj, proszę, na wielkobiuściastą poszkodowaną
          przez los, bo wprawia mnie to w konsternację.
          • megana-88 Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:45
            Oczywiście, że szukałam, a jak się okazało na tym "cudownym" forum
            są osoby, które poddały się tej operacji czyli temat istnieje. Ja
            nie brnę w temat upierając się, że tak i już, czytałam tylko
            początek, dalej nie otwieram wiadomości, bo szkoda to czytać. To
            forum przypomina mi fanatyczną obsesję, a ja wolałabym raczej nie
            obnosić się ze swoim rozmiarem - dla mnie nie ma powodu do dumy.
            Może jestem młoda, brak mi cierpliwości itd, z pewnością wiele
            popełniłam błędów pisząc tu, ale to nie powód by mnie krytykować
            tylko temu, że mam inne zdanie. Równie dobrze to ja mogłabym Wam
            napisać, że wybierzcie się do psychiatry bo ta Wasza obsesja to
            choroba. Miło?
            • agafka88 Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:50
              megana-88 napisała:

              > Oczywiście, że szukałam, a jak się okazało na tym "cudownym" forum
              > są osoby, które poddały się tej operacji czyli temat istnieje.

              Tak, poddały się operacji osoby, które miały _medyczne_wskazania_ i nikt ich tu
              nie potępia, wręcz były wspierane. Ty medycznych wskazać nie masz, więc nie dziw
              się, że ludzie Cię od pomysłu próbują odciągnąć - i nikt na Ciebie nie napadał,
              tylko dostałaś wiele ofert pomocy.

              > tylko temu, że mam inne zdanie. Równie dobrze to ja mogłabym Wam
              > napisać, że wybierzcie się do psychiatry bo ta Wasza obsesja to
              > choroba. Miło?

              Kompletnie mnie ni obeszło, bo wiem, że to nie jest prawda i że to nie ja tu
              jestem stroną, która ma problemy :))
            • kk345 Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:56
              Równie dobrze to ja mogłabym Wam
              > napisać, że wybierzcie się do psychiatry bo ta Wasza obsesja to
              > choroba. Miło?

              Akceptacja własnego ciała to przejaw dojrzałości, w żadnym razie nie obsesja.
              Wiem - z doświadczenia- , ze we wczesnej młodości własne kompleksy wydają się
              zasłaniać świat, ale na szczęście z tego się wyrasta. Daj sobie czas, przemyśl
              temat.
            • palacsinta Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 12:58
              megana-88 napisała:

              > Może jestem młoda, brak mi cierpliwości itd, z pewnością wiele
              > popełniłam błędów pisząc tu, ale to nie powód by mnie krytykować
              > tylko temu, że mam inne zdanie.

              Problem polega na tym, że jesteś swojego zdania niepewna i odbierasz to, że ktoś się z Tobą nie zgadza, jak atak.

              > Równie dobrze to ja mogłabym Wam
              > napisać, że wybierzcie się do psychiatry bo ta Wasza obsesja to
              > choroba. Miło?

              Chcesz się kroić i wydawać ciężkie pieniądze dlatego, że nie lubisz swojego ciała, a do psychiatry wysyłasz zadowolone z życia kobiety; myślę, że jakoś to przeżyjemy:)
              • megana-88 pouczająca lekcja 24.05.09, 13:27
                Ludzie operują sobie nosy, uszy itp itd i jest ok (choć KAŻDA
                operacja niesie ze sobą możliwości powikłania). Dziewczyny, które mi
                odpisały (po operacji) są zadowolone, że się jej poddały. Napisałam,
                że pare lat temu (jak miałam 16) lekarz stwierdził, że moje piersi
                są spore i że rzeczywiście trzeba by coś zrobić. Do tego momentu
                zapewne urosły, a ja nie twierdzę, że już kładę się na stół. Ja chcę
                tylko wiedzieć jak to wygląda, gdzie można szukać porady, co to
                znaczy "duże" (bo nie wmówicie mi, że każda osoba z takim samym
                rozmiarem wygląda identycznie). Nie rozumiem dlaczego odpisują
                osoby, które nie wiedzą nic na ten temat? Wiele postów padło pod
                wpływem emocji, a to nie oznacza, że tak jest naprawdę. Nie znacie
                człowieka, nie wiecie o nim nic prócz tych paru postów pisanych w
                dowolnej chwili dnia w przypływei gorszego/lepszego dnia, w
                przypływie bezradności/euforii. W moim otoczeniu nie znam osób,
                którym temat piersi byłby tematem morzem. Po prostu są i tyle. I dla
                mnie też tylko były. Powinnam przemyśleć z pewnością to co piszecie,
                ale nie oczekujcie, że skoro dobrze radzicie to uszczęśliwiacie tym
                samym każdego. Bo niestety tak się nie da. Myślę, że dla mnie to
                była pouczająca lekcja, aczkolwiek bolesna i sądzę, że tolerancja
                powinna dotyczyć obu stron. Tych, którym pasuje ich duży biust i
                tym, którym to przeszkadza. Pozdrawiam :)
                • mefistofelia Re: pouczająca lekcja 24.05.09, 14:41
                  > Ludzie operują sobie nosy, uszy itp itd i jest ok (choć KAŻDA
                  > operacja niesie ze sobą możliwości powikłania)

                  Wybacz, ale ryzyko powikłań w przypadku operacji zmniejszenia piersi jest dużo większe niż przy operacji nosa, liftingu twarzy czy likwidacji odstających uszu.
                  Nosem nie karmisz później dziecka, a stracenie czucia w koniuszku nosa nie jest w stanie drastycznie obniżyć jakości twojego życia seksualnego.

                  Dlatego przed taką operacją należy się porządnie zastanowić czy podejmowanie takiego ryzyka rzeczywiście się opłaca. A nuż można rozwiązać problem w inny sposób?
                  To właśnie dziewczyny chcą ci przekazać.

                  lekarz stwierdził, że moje piersi
                  > są spore i że rzeczywiście trzeba by coś zrobić. Do tego momentu
                  > zapewne urosły, a ja nie twierdzę, że już kładę się na stół. Ja chcę
                  > tylko wiedzieć jak to wygląda, gdzie można szukać porady, co to
                  > znaczy "duże" (bo nie wmówicie mi, że każda osoba z takim samym
                  > rozmiarem wygląda identycznie).

                  Mi lekarz polecił operacyjne wyrównanie asymetrii.
                  Uważam, że polecanie chirurgii plastycznej w przypadkach, w których nie ma zagrożenia dla zdrowia to czyste chamstwo.
                  Samo to, że piersi są spore NIE jest medycznym wskazaniem dla operacji, więc taka porada lekarza była jak najbardziej nie na miejscu.
                  W momencie, w którym coś nie zagraża twojemu zdrowiu decyzja należy tylko i wyłącznie do ciebie i prywatne zdanie lekarza powinno ci zwisać i powiewać.

                  A skoro chcesz wiedzieć jak to wygląda to dlaczego odpowiadasz na posty przeciwniczek operacji, a nie na te z praktycznymi wskazówkami i linkami do odopowiednich stron?
                  Jedna z forumek nawet zaproponowała ci byś skontaktowała się z nią na maila. Zrobiłaś to? A może większy sens widzisz kłótni z innymi forumkami i wytykaniu im jakie to są podłe i jaką to mają obsesję?
                  Zastanów się na czym tak naprawdę ci zależy- od razu będzie łatwiej :P

                  Nie każda osoba z 75GG wygląda identycznie. Fakt. Ale widziałam osoby z 75JJ, którym rozmiar biustu nie przeszkadzał w wyglądaniu ładnie i atrakcyjnie. Między 75GG a 75JJ są 4 miski różnicy więc musisz przyznać, że niezależnie od różnic indywidualnych 75JJ jest dużo większe.
                  Na tej podstawie mogę stwierdzić, że twój biust nie jest monstrualnie wielki i że gdybym go zobaczyła to nie stwierdziłabym, że nadaje się tylko pod nóż.


                  Kolejna sprawa, że byłoby mi bardzo przykro gdybym za parę miesięcy zobaczyła tu twój kolejny temat, w którym skarżyłabyś się, że twój biust nadal nie jest idealny, staniki rozstawiają go na boki a przez bliznę pooperacyjną boisz się wyjść na plażę w bikini.
                  • princesswhitewolf Re: pouczająca lekcja 24.05.09, 14:51
                    mefistofelia napisała:
                    >Mi lekarz polecił operacyjne wyrównanie asymetrii.
                    >Uważam, że polecanie chirurgii plastycznej w przypadkach, w których nie ma
                    >zagrożenia dla zdrowia to czyste chamstwo.

                    zgadzam sie. Mi tez by zasugerowal zapewne taka operacje. Mass medialna papka
                    rzekomo idealnego wizerunku kobiet, inspirowana presja rowiesnikow w mlodym
                    wieku, sprzezona z autorytetem jakim w sprawach zdrowia i wygladu jest lekarz i
                    faktem ze w kapializmie lekarze i farmaceuci staraja sie czasem desperacko
                    wyludzac pieniadze od pacjentow = wszystko to sprawia ze powstaja takie
                    problemy. Dobrze jesli sie ma wsparcie w rozsadnej rodzinie, nie kazdy je ma jednak.
                • marciasek zupełnie z innej beczki 24.05.09, 14:57
                  Jeżeli to prawda, że masz 21 lat, to istnieje jeden podstawowy argument za
                  wstrzymaniem się z operacją: dzieci. Kiedyś będziesz pewnie w ciąży i być może
                  będziesz chciała karmić piersią. Po operacji istnieje bardzo duże
                  prawdopodobieństwo, że nie będzie to możliwe. Ponadto zmiany hormonalne, jakie
                  zachodzą w organizmie ciężarnej kobiety i tak prawdopodobnie spowodują
                  powiększenie piersi. Oznacza to, że może się okazać, że efekt kosztownego i
                  bolesnego zabiegu po ciąży może się pogorszyć: piersi urosną, a potem zmaleją i
                  zwiotczeją. Dlatego tez najlepiej wstrzymać się z takim zabiegiem do czasu, gdy
                  postanowisz nie rodzic więcej dzieci, zakończysz karmienie, piersi przestaną się
                  zmieniać, a ty nadal będziesz chciała poddać się operacji. Wtedy taki zabieg
                  może dać całkiem niezłe efekty - nie tylko zmniejszy ale i podniesie piersi.
                  Może się też okazać, że do tej pory zmienisz zdanie i tego typu interwencja nie
                  będzie w ogóle potrzebna.
                  Na forum są dziewczyny po redukcji, jedna z nich (agamara?) - zadowolona z
                  wyników zabiegu - doradzała ci w tym wątku _ale_ także pisała, że z operacją
                  wstrzymywała się do czasu, aż zakończy karmienie drugiego dziecka. Wydaje mi
                  się, że w całej sprawie to jest najważniejsza dla Ciebie informacja i nad tym
                  powinnaś się zastanowić w pierwszej kolejności.
                  Zabrałam głos, ponieważ sama przez dobrych kilka lat marzyłam o takiej operacji
                  (32H). Powstrzymywały mnie wyłącznie strach przed bliznami (znacznie większymi
                  niż po zabiegu powiększania piersi - cóż za niesprawiedliwość!) i rozsądek
                  podpowiadający "po dziecku".
                  Z czasem wyrosłam z tych marzeń, polubiłam swój biust taki, jaki jest i ani w
                  głowie mi go kroić (choć nie obraziłabym się gdyby mi sam zmalał). Może i ty
                  swój polubisz - ?
                • kuraiko Re: pouczająca lekcja 24.05.09, 15:12
                  megana ----> możesz mi dać adres email? bo gazetowego nie masz,
                  prawda?
        • turzyca Re: DZIEWCZYNY - ogromna prośba 24.05.09, 13:47
          > Czy jeśli ktoś nie lubi koloru zielonego to też ma iść do
          > psychiatry?
          Jesli to nie lubienie oznacza, ze nie kupuje sobie po prostu ubran i przedmiotow
          w tym kolorze, to nie. Ale jesli nie lubienie oznacza, ze nie jest zadnego
          zielonego jedzenia, ze cierpi wiosna i latem wychodzac z domu do tego stopnia,
          ze rezygnuje z wychodzenia, o ile to tylko mozliwe, a wychodzac zaklada okulary
          z kolorowymi szkielkami, zeby tylko nie widziec zielonosci drzew, to owszem
          wyslalabym te osobe do psychiatry w tempie przyspieszonym.
    • panistrusia Re: zmniejszenie rozmiaru piersi 24.05.09, 17:18
      Moje Drogie,
      apeluję o rozsądek.
      Megana zadała konkretne pytanie o zmniejszenie biustu. Są wśród nas
      takie, które mogą się kompetentnie w tym temacie wypowiedzieć -
      szkoda, że ich wypowiedzi giną w jakichś przepychankach na temat
      tego, kto i kiedy staje się odpowiedzialny za własne decyzje.

      Nic nam do tego, z jakich powodów Megana chce zmniejszać biust, a już
      tym bardziej do jej życia seksualnego, czy planów co do posiadania
      potomstwa. Poradę na temat zweryfikowania rozmiaru stanika dostała i
      co z nią zrobi to jej sprawa.

      Dyżurne dyskutantki (nie chcę wywoływać po nickach), a także te nowe
      zapraszam do przeniesienia offtopowej dyskusji na Stanikowe Offtopy.

      Pozdrawiam,
      Wasza Struśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka