Dodaj do ulubionych

Chelsea Art District?

06.09.05, 20:39
Hej,
m?j znajomy ma tam wystawe lada dzien, jak tam jest, jak to wyglada, czy to rzeczywiscie
artystyczna dzielnica?
Dajcie znac!!!
pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Chelsea Art District? 06.09.05, 21:44
      wlasnie siedze w Chelsea - ale nie w tej artystycznej czesci, choc istotnie
      jeden teatr jest tuz za 6 ave.
      Chelsea to bardzo duza dzielnica, z cala pewnoscia trudno ja odebrac
      jako "artystyczna" - wielkie ulice, pelno biur, firm, sklepow, Barneys ma tutaj
      lokacje, blizej rzeki nawet resztki przemyslu, czytaj garaze i blokada ulic
      przez osiemnastoosiowce, ostatnio nabudowalo sie mieszkalnych hajrajzow -
      piekne widoki z 25 pietra dla kogos kto moze wylozyc pol miliona za mieszkanie
      duzo tez starych domow, typu old law tenement, drzew na bocznych ulicach,
      okolo 24 i 8 osiedle typu affordable - czytaj jak stalinowskie blokowisko
      najbardziej widoczna artystyczna instytucja to FIT, maja ciekawe wystawy o ile
      interesuje Cie moda i ubiory
      jesli nie znasz dobrze miasta to upewnij sie ze masz adres tej galerii, bo "na
      oko" bedzie ja trudno znalezc - nie jest to West Broadway gdzie galerie
      literalnie wylaza przed oczy przechodniow; ale nie powinnas sie zgubic, bo
      adresy sa bardzo dokladnie oznaczone, ulice jak napisalam wyzej duze i latwe do
      identyfikacji, powinnas trafic bez trudu
      fajna dzielnica dodam, krecili tutaj "Slaves of New York", w tej okolicy przy
      meatpacking district, wlasciwie te pare ulic nawet wyglada "artystycznie" ale
      nie wiem gdzie konkretnie znajduje sie galeria znajomego wiec moze blizej 23 a
      tam jest zupelnie nieartystycznie
      no i masz wjazd na Chelsea Piers, skad mozna wyruszyc na jakies jacht party -
      jeden problem z taka impreza ze nie mozna sie wczesniej urwac
      daj cos znac o tej wystawie, chetnie bym sama poszla
      • blum Re: Chelsea Art District? 07.09.05, 00:19
        Galeria jest przy 651W 27 th St&12 AVe. Mieści sie w starym jakby lofcie, gdzie remontowano tabor.
        Wnetrza wygladaja super, podobno widać Hudson r.
        zapraszam na wernisaż!
        b.
        • zettrzy Re: Chelsea Art District? 07.09.05, 04:33
          dziekuje za zaproszenie, ale kiedy to jest? (uwielbiam postindustrialne lofty!)
          • treborrr Co do stalinowskich blokowisk 07.09.05, 09:42
            O ile mnie pamięć nie myli, to nowojorskie blokowiska były pierwsze niż
            stalinowskie. To sowieci się wzorowali na amerykańskich, a nie na odwrót
            • jot-23 Re: Co do stalinowskich blokowisk 07.09.05, 13:22
              treborrr napisał:

              > O ile mnie pamięć nie myli, to nowojorskie blokowiska były pierwsze niż
              > stalinowskie. To sowieci się wzorowali na amerykańskich, a nie na odwrót


              o czym ty synku tutaj pitolisz? :)
          • blum Re: Chelsea Art District? 07.09.05, 17:37
            15 IX od 6.30 do 9
            zapraszam w imieniu autora
            The Bon a Tirer Gallery
            adres w poprzednim poßcie.
            b.
    • bigapple1 Re: Chelsea Art District? 08.09.05, 00:46
      nazwa 'art disctrict' wywodzi sie glownie z faktu,ze chelsea - dzielnica na
      zachod od 8th avenue i pomiedzy 14th i 29th st., choc ten 'art district' to
      zaledwie kilka blokow na zachod od 10th ave i polnoc od 17th street - jest w tej
      chwili obszarem najwiekszego zageszczenia galerii sztuki w calym Miescie. co
      prawda jest kilka instytucji artystycznych - jak chocby slynny klub the kitchen,
      joyce theatre na 8th i 19th st., dance theatre workshop tez na 19th., czy
      tradycyjnie kojarzony z cyganeria chelsea hotel - ktore sa tam od bardzo dawna i
      jakos tam promieniowaly na najblizsza okolice,ale boom galeryjny rozpoczal sie
      mniej wiecej od okolo 1997 roku, czyli krotko po uywolnieniu czynszow przez
      giulianiego, co zaowocowalo zwyzkami oplat za lokale galeryjne i masowym
      wyprowadzaniem sie galerii sztuki z innych rejonow, gdzie tradycyjnie sie
      miescily - jak przy 57th street czy w soho. pamietam, ze kiedy przyjechalam, za
      art district uchodzilo wlasnie soho: tam mialy swoje siedziby galerie trzesace
      calym artystycznym swiatkiem i w zasadzie od momentu wyprowadzki takich kolosow
      tego biznesu jak gagosian,cheim & read, pace wilderstewin czy barbara gladstone
      do chelsea przesadzilo o statusie tego rejonu. a, dia center of the arts tez
      otworzylo tam oddzial pare lat temu, co nie bez znaczenia, i przenioslo sie tam
      tez new museum, do zeszlego roku rezydujace na broadwayu tuz ponizej houston.
      jak spojrzysz na mape - ktora mozna obejrzec np, tu:
      www.galleryguide.org/pdfmaps/apr%2005%20chel%20fo%20map.pdf - to
      zobaczysz, ze chelsea jest az geste od galerii: nic dziwnego, ze mowia o tym
      'art district'.

      ci,co twierdza, ze na west broadway galerie rzucaja sie na przechodniow
      najwyrazniej nie odrozniaja galerii sztuki od antykwariatu, albo nie byliw
      chelsea od baaaardzo dawna. jesli chodzi o prestiz wystaw - oczywiscie to zalezy
      od galerii, lepiej miec jedna prace przez tydzien u gladstone czy perry
      rubinstein niz caly wielki hall gdzie iniedziej przez pol roku, ale generalnie -
      wystawa w chelsea to brzmi dobrze! gartulacje dla znajomego, mam nadzieje, ze
      wernisaz uda sie wspaniale.
      • blum big apple - you are welcome 08.09.05, 22:20
        Dzieki za wnikliwy opis Ch.a.d. brzmio nieżle, zapraszamy na wystawe, na zdjeciach galeria wyglada
        super i jest bardzo duzym jakby pofabrycznym wnetrzem
        wernisaż: 15 IX 2005 od 6.30 do 9 pm
        Bon a Tirer Gallery, Chelsea Art District, 651 W 27th. St. &12th. Ave., 10001 NY
        Zapraszam serdecznie
        b.
        • bigapple1 Re: big apple - you are welcome 09.09.05, 02:12
          dzieki wielkie, jesli tylko czas pozwoli - chetnie wpadne.
      • zettrzy Re: Chelsea Art District? 08.09.05, 22:55
        Chelsea zaczyna sie na zachod od 5, a nie 8 avenue...
        przy West Broadwayu nie ma ani jednego antykwariatu....
        galerie zaczely wyprowadzac sie w drugiej polowie lat 80 najpierw do
        alfabettown, gdzie bylo bardzo tanio, w drugiej kolejnosci do Chelsea bo
        Chelsea bylo jakos tak na uboczu i kojarzylo sie wszystkim z zabudowa
        typu "rodzinnego" przy 23 albo ciezarowkami przy West Side Highway - pamietasz
        te stara West Side Highway sprzed przebudowy? - ale nawet przy kiepskim imadzu
        czynsze byly - zreszta ciagle sa - najnizsze ponizej 96, wiec galerie, ktore
        nie naleza do najbardziej dochodowych interesow, poprzenosily sie tam gdzie
        tanio
        zreszta nawet co poniektore butiki dolaczyly do trendu - patrz Comme de Garcons

        "art district" pozostalo w swiadomosci nowojorczykow i przyjezdnych jako Soho -
        stad tak czesto spotyka sie te zblakane dusze, zagubione miedzy D&G i I Tre
        Merli, pytajace bezradnie przechodniow "gdzie sa te slynne galerie sztuki?" no
        coz, te pare ktore jakos daja sobie rade w Soho nie sa zbyt widoczne

        a przy tym wszystkim Mary Boone emigrowala uptown, pod sam central park, gdzie
        czynsze sa nie z tej planety - no i nie, 57 i 5 nie kojarza nam sie z "art
        district", prawda"
        no ale Mary Boone jest tylko jedna (pamietasz jakiego narobila halasu kiedy
        lansowala Davida Salle?)
        • bigapple1 Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 02:09
          > Chelsea zaczyna sie na zachod od 5, a nie 8 avenue...

          a slyszalas kiedys nazwe 'flatiron district'? tak sie nazywa kawalek miedzy 5th
          i 8th na poziomie dwudziestych ulic. poza tym mialo byc o artystycznej czesci
          chelsea, nie o calej dzielnicy.

          > przy West Broadwayu nie ma ani jednego antykwariatu....
          a jak nazywaja sie wedlug ciebie sklepy sprzedajace hinduskie swiatki,
          afrykanskie maski, chinskie wazy i inne tego typu gadzety? ja nazwyam je
          antykwariatami.
          swoja droga jest ich wiecej np. przy spring i prince sts.

          > galerie zaczely wyprowadzac sie w drugiej polowie lat 80 najpierw do
          > alfabettown, gdzie bylo bardzo tanio, w drugiej kolejnosci do Chelsea

          mowisz o calkiem innej 'scenie'. w alfabettown przez moment faktycznie bylo
          sporo galerii 'punkowych', zwiazanych z pokoleniem haringa czy basquiata, ale to
          nigdy nie byla komercyjna fala. ja mowie o tych galeriach, ktore reprezentuja
          artystyczna i komercyj`na czolowke - takich artystow jak np. barney czy serra. a
          te byly najpiejrw przy 57th. i w soho, a teraz sa w chelsea.

          o cyznszach i butikach z ubraniami sie nie wypowiadam, bo mnie to KOMPELTNIE
          nie intereuje, nie znam sie i nie mam nawet specjalnie ochoty sie znac. znam sie
          za to odrobine na wspolczesnej sztuce, i dalej uwazam, ze chelsea okrzeplo w
          ciagu tego stosunkowo krotkiego czasu na tyle, ze nalezy traktowac je powaznie.

          a gdybys zadala sobie trud sprawdzenia chocby w google, wiedzialabys, ze mary
          boone ma dwie lokacje - jedna faktycznie uptown, a druga - w chelsea.

          ci, co szukaja artystow w soho, najwyrazniej czytaja baaaaaaardzo stare
          przewodniki. a skoro juz przy tym jestesmy: jest fajnie pamietac rzeczy sprzed
          dwudziestu lat,ale jest zasadnicza roznica iedzy piekna - i bardzo typowo
          nowojorska - nostalgia a durnym kombatanctwem. skoro uwazasz sie za osobe zzyta
          z tym Miastem - powinnas wiedziec, ze NYC to takie miejsce, ktore zmienia sie w
          blyskawicznym tempie - totez przywiazujac sie za bardzo do opinii wyrobionych na
          podstawie faktow sprzed dziesieciu lat latwo wyjsc na niekompetentnego.

          • zettrzy Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 03:41
            Chelsea zaczyna sie przy 5 ave - czy chcesz czy nie; a Flatiron district nie ma
            zadnego odpowiednika w geografii miasta, to jest nazwa foklorystyczna paru
            blokow wokol Flatirona - tak powiedzmy do 26 u gory, 5 i Park po bokach, 21 u
            dolu; w sumie jednak, ten kawalek sie z reguly wlacza w Gramercy Park, ktory
            zreszta tez ma dosc mgliste granice

            sklepy z etnicznym smieciem nazywaja sie etniczne (ethnic shops); antykwariaty
            to sklepy sprzedajace nobliwe rupcie, np. ksiazki, porcelane, meble, bizuterie,
            najblizszy West Broadwayu jaki mi przychodzi do glowy jest na University Place
            ale moze jest jakis blizej

            galerie z 57 i uptown przesunely sie do Chelsea poniewaz nie daly sobie rady ze
            wzrastajacymi czynszami, jeden Leo Castelli sie obronil z oczywistych przyczyn;
            tym niemniej w czasie recesji galerie z Soho szukaly miejsca najpierw w
            alfabettown, liczac na magie miejsca - jak wiemy magia sie nie sprawdzila a same
            galerie przegraly z developerami szukajacymi miejsca na zabudowe mieszkalna
            Chelsea "okrzeplo" jako dystrykt sztuki na tak dlugo jak dlugo ceny lokali nie
            pojda w gore, wiec nie ma co sie nad nim rozmaslac

            Boone ma lokacje takze w Chelsea bo Boone ma ogromna kolekcje i nawet jej nie
            stac na wynajecie wystarczajacej przestrzeni uptown, wiec trzyma ten lokal
            pomocniczy w Chelsea

            ci co szukaja artystow w Soho nie czytaja przewodnikow, tylko ida sladem
            etykietki - dzielnica stanowila ostoje artystow przez tak dlugi czas ze w koncu
            utozsamila sie z nimi i prawdopodobnie w historii Nowego Jorku pozostanie na
            zawsze okreslana jako dzielnica artystyczna, mimo wszystkich zmian

            aby ocenic w jakim tempie zmienia sie NYC trzeba w nim pomieszkac chociaz 10-20
            lat, inaczej latwo wyjsc na zbuntowana nastolatke co to przeczytala pol
            artykulu, trzy ogloszenia, list od kumpeli, dwa portale w guglu,
            przespacerowala sie po paru mniej istotnych zaulkach i zagrywa niesamowita
            znawczynie tematu
            • bigapple1 Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 04:03
              1. gramercy park jest po wschodniej stroneipiatej - gdzie rzym, gdzie krym??
              a flatiron (ktorego wskazane przez ciebie granice dziwnie jakso pokrywaja sie z
              tym, co ja o nim napisalam) to nazwa tak samo arbitralna jak chelsea.

              2. dokladnie to samo pisalam o powodzie przeprowadzki galerii do chelsea, wiec
              nie rozumiem, dlaczego nagle odkrywasz tutaj ameryke.

              3.co do tego, czy w jakims miejscu jest zycie artystyczne, cyz go nie ma, maja
              nagle developerzy? to nie oni werbuja artystow.

              4. co do okrzepniecia lub nie srodowiska artystycznego w chelsea - wybacz,
              bardziej liczy sie u mnie opinia takich pism jak np. art in america, frieze czy
              artforum niz twoja. tym bardziej,z e z kazda twoja wypowiedzia nabieram
              przeknania, ze nigdy nie zadalas sobeu trudu przejscia sie po galeriach west
              chelsea i sprawdzenia, jak to tam naprawde wyglada.

              5. zeby wiedziec, jak sie cos zmienia w NYC trzeba sie nim interesowac - jego
              kultura, jego specyfika, ludzmi, klimatami. niektorym wystarczy na to kilka lat;
              inni siedza w Miescie dwadziescia, a wiedza tylko, ile co kosztuje i gdzie kupic
              buty.





              • zettrzy Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 14:18
                zaczynam sie zastanawiac, ile masz lat - z twoich postow przebija nastoletni
                sposob myslenia
                nie rozumiesz w jaki sposob ekonomia miasta wplywa na ksztaltowanie wszystkich
                art districts (jak tak dalej pojdzie przeniosa sie do Oregon), placzesz sie w
                geografii Manhattanu, gleboko wierzysz w przewage artystow nad reszta swiata

                ("> 3.co do tego, czy w jakims miejscu jest zycie artystyczne, cyz go nie ma,
                maja nagle developerzy? to nie oni werbuja artystow." - to jedno zdanie
                wystarczy by cie zakwalifikowac jako przedszkolaka)

                a ostatnie -
                > 5. zeby wiedziec, jak sie cos zmienia w NYC trzeba sie nim interesowac - jego
                kultura, jego specyfika, ludzmi, klimatami. niektorym wystarczy na to kilka lat

                pereleczka ktora neguje to wszystko co napisalas w watku o Greenpoincie, gdzie
                sie wyklocalas przez wiele postow jak to bezposrednie doswiadczenie ma przewage
                nad wiedza z drugiej reki
                otoz zeby tak naprawde wiedziec nie wystarczy przejrzec pare pisemek, trzeba
                tego czy owego doswiadczyc i to co gorsza na przestrzeni wielu lat, bo percepcja
                zmian nie jest identyczna z percepcja zastanych faktow
                oczywiscie, mozna sobie wyrobic opinie na podstawie faktow z drugiej reki, i
                przedstawic jako taka, ale nie nalezy mieszac opinii z faktami
                w miare dorastania zaczniesz to rozumiec, mam nadzieje

                ps. pamietaj ze tak naprawde w tym miescie liczy sie najbardziej znajomosc
                takich drobiazgow jak co ile kosztuje i gdzie to kupic - jesli tego nie
                opanujesz nie dasz sobie tutaj rady
                • jot-23 Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 14:23
                  nie ma tematu o ktory polacy by sie nie zaczeli zrec co? hehe...to nasza
                  tradycja ktora nigdy sie nie zmieni.
                  • zettrzy Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 17:45
                    jot-23 napisał:

                    > nie ma tematu o ktory polacy by sie nie zaczeli zrec co?

                    w tym konkretnym przypadku wydarzenie o tyle dziwne, ze w koncu nie ma o co sie
                    zrec - Chelsea kazdy moze sobie obejrzec, wystarczy wysiasc z dowolnego subwayu
                    przy zachodniej 23 i popatrzec naokol

                    hehe...to nasza
                    > tradycja ktora nigdy sie nie zmieni.

                    tradycja powiedzialabym na forach polonijnych, co zreszta stanowi przyczyne dla
                    ktorej fora polonijne zawsze omijalam
                    mialam na dzieje ze to bedzie inne, nie skazone obecnoscia mentalnosci
                    grynpola, ale widac nie ma ucieczki od fenomenu - raz adresujemy sie do polonii
                    caly czas mamy golone-strzyzone i to pedestrian style
                    wracam na fora krajowe, tam przynajmniej jak sie kloca robia to blyskotliwie
                    • ru4d2 Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 19:05
                      > wracam na fora krajowe, tam przynajmniej jak sie kloca robia to blyskotliwie

                      mam szczera nadzieje, ze chociaz w tym wypadku bedzie mozna zaufac temu co
                      piszesz i trzymac cie za slowo. <rs>
                      • zettrzy Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 19:34
                        o, znowu chcesz umiescic material do usuwania?
                        • ru4d2 Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 20:03
                          chcialem sie tylko o czyms upewnic. dziekuje. <rs>
    • ampolion Re: Chelsea Art District? 09.09.05, 03:27
      Galerie etc.
      westchelseaarts.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka