28.11.09, 11:13
poszłam z córką do pediatry,drugi raz z rzędu trafiłam na dr Grażyne Abramek.
co o Niej myślicie? dobry lekarz? sama nie wiem-tak długo sie
zastanawiała,myślała coś,czytała...
proszę o szczere opinie bo diagnoze postawiła dość szokującą...
Obserwuj wątek
    • Gość: oooo Re: pediatra IP: *.swiecie.vectranet.pl 28.11.09, 12:39
      Abramek....?to nie trafiłaś za dobrze.Osobiście bardzo polecam Pania Doktow
      Barbarę Domachowską lub Panią Doktor Alinę Magdę-Putz.
      • Gość: ZUZA Re: pediatra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:07
        Ja ze swej strony mogę polecić doktora Drozdowskiego, może i nie
        każdy go lubi, ale jest dobrym, szczerym i dokładnym lekarzem.
        Mam trujkę dzieci i jeszcze mi się nie trafiło żebym po jego
        diadnozie i zapisanych lekach musiała iść ponownie do przychodni-
        leki zawsze dobrze dopasowane i co dla mnie ważne jeszcze nigdy nie
        wciskał mi jakiś "polecanych specyfików", zawsze pyta co mam już w
        domu, żeby nie powtarzać leków. Antybiotyk zapisuje naprawdę w razie
        konieczności, zawsze stara się wyleczyć jak najmniej szkodząc
        dziecku.
        Ostatnio byłam właśnie u Pani Abramek i faktycznie: krótko badała
        syna i nie bardzo wiedziała co zapisać.
      • Gość: f.j. Re: pediatra IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.09, 17:04
        > Osobiście bardzo polecam Pania Doktow
        > Barbarę Domachowską lub Panią Doktor Alinę Magdę-Putz.

        Ani jedna ani druga lekarz, nie ma tytułu "doktor". W Świeckich
        przychodniach żadni doktorzy nie pracują, co najwyzej lekarze z mgr
        i specjalizacjami. :)
        • Gość: a. Re: pediatra IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 20:54
          Czepiasz sie f.j.
          Ja rowniez polecam p.doktor Putz....Abramek-odradzam
          • Gość: f.j. Re: pediatra IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.09, 21:35
            Nie, nie czepiam się. Informuje tylko, iż nazywanie doktorem kogoś,
            kto takiego stopnia naukowego nie posiada, jest nie na miejscu.
            Skoro wiadomo, że mowa jest o lekarzach, to po co dopisujecie przed
            każdym nazwiskiem "doktor", skoro ci ludzie żadnymi doktorami nie
            są? Wykonują zawód lekarz, i tylko tyle. Doktor, docent czy
            profesor, to stopnie naukowe, a chyba żaden lekarz ze Świecia
            takiego nie posiada. Wałkujecie starodziejowe "doktor", a później w
            innych wątkach dziwicie się, że te konowały zachowują się
            pyszałkowato, patrzą na wszystkich z góry, i traktują ludzi jak
            śmieci.
            O ile można zrozumieć, że ktoś się raz zapomni i napisze "doktor"
            mając na myśli lekarza, to już kompletną niewiedzą wykazuje się
            każdy, kto przed nazwiskiem zwykłego lekarza napisze skrót "dr" (tak
            jak w pierwszym wpisie z tego wątku).
            Nie "dr Abramek", nie "Doktor Alina Putz", tylko po prostu "pani
            Abramek" albo "pani Alina Putz".
            Powtarzam. To nie są doktorzy, tylko magistrowie!
            • Gość: Aga Re: pediatra IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.09, 23:46
              F.j.,przeczytaj, skopiowałam ze strony pwn:

              "doktor
              1. «stopień naukowy nadawany osobom ze stopniem magistra po napisaniu i obronie pracy naukowej; też: osoba mająca ten stopień»
              2. pot. «lekarz»
              • doktorski"

              (sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2555286)

              Potocznie mówimy na lekarza doktor, niezależnie od posiadanego poziomu wykształcenia. Pouczając innych warto się jeszcze upewnić.

              Wrócę jednak do właściwego wątku - również polecam dr Domachowską.
              Pzdr


              • Gość: f.j. Re: pediatra IP: *.ip.netia.com.pl 29.11.09, 08:16
                Przeczytałaś, skopiowałaś i wkleiłaś, ale nadal nie zrozumiałaś. :)
                Obecnie w internecie można znaleźć wszystko. Pojawia się jednak w
                takich momentach stwierdzenie, że aby skorzystać z tej wiedzy,
                trzeba jeszcze umieć czytać ze zrozumieniem!


                1. Każdy magister może zostać doktorem, jeśli otworzy przewód
                doktorski, zda egzqaminy oraz obroni dysertację. Taka jest
                procedura, ale nie ma tu o czym rozmawiać, bo to jest oczywiste. Aby
                być doktorem to najpierw trzeba to wszystko zrobić. :)

                2. Pisząc o nazwie potocznej, tylko potwierdzasz to, co wcześniej
                napisałem. Czas już to zmienić, bo potoczność jest konsekwencją
                starych, błędnych naleciałości.

                I teraz Ty po raz kolejny w tym wątku, popełniłaś błąd.
                Skrót "dr" jest abrewiaturą od stopnia naukowego doktor, a nie od
                potocznego "doktor"! Potocznego "doktor" się nie skraca, bo z tego
                wychodzi bzdura (przypisujesz stopień naukowy osobie, ktora takowego
                nie posiada)!


                Nie rozumiem takiego włażenia w tyłek lekarzom. Skoro jest
                magistrem, to czemu nie piszesz "magister", a miast tego "doktor"? :)
                • Gość: Aga Re: pediatra IP: 81.219.94.* 29.11.09, 12:19
                  Dla mnie to jest bezsensowna dyskusja. Musisz zwrócić się do twórców słownika
                  pwn (pwn to chyba jednak nie wikipedia), żeby zmienili wpis. Najlepiej zatrudnij
                  się tam i po problemie. Rozumiem to co czytam: doktor - stopień naukowy albo
                  potoczna nazwa lekarza. Skrótu czyli dla niewtajemniczonych abrewiatury (ale
                  błysnąłeś haha) dr używam z czystego wygodnictwa. Jeszcze jedno: w szkołach
                  średnich do nauczycieli zwracamy się "panie profesorze", gdzie nie spotkałam się
                  nauczycielem o tak wysokim wykształceniu. I co w takiej sytuacji?! Jest to zwrot
                  grzecznościowy,tak samo jak w stosunku do lekarzy. Poza tym szanuję wszystkich,
                  niezależnie od wykształcenia.

                  Pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałości :)
                  • agniesia1973 Re: pediatra 29.11.09, 15:19
                    F.j.,poszperałam troszkę i znalazłam coś takiego:

                    "Oddzielnym tematem jest kuriozalny tytuł lekarza medycyny nadawany absolwentom medycyny w Polsce. Zawdzięczają go władzy ludowej, która w 1947 r. pozbawiła ich tytułu doktora. Nie przeszkadza to ludziom w Polsce dalej tytułować lekarzy po prostu doktorami. Tłumaczenie polskiego dyplomu na angielski to nie lada kłopot - literalny przekład tytułu lekarza na Title of Physician jest pozbawiony sensu, bo takiego tytułu nie ma chyba nigdzie na świecie. Nie ma też magistrów medycyny, są natomiast doktorzy medycyny (Doctor of Medicine, M.D.), tak jak pół wieku temu w Polsce. Do tego należy powrócić. Uczyniono to już zresztą tylnymi drzwiami z pobudek czysto materialnych - polskie akademie medyczne wydają absolwentom płatnych studiów anglojęzycznych dla cudzoziemców dyplomy M.D."
                    (www.jwieczorek.ans.pl/profdrhab.htm)
                  • Gość: f.j. Re: pediatra IP: *.ip.netia.com.pl 01.12.09, 18:16
                    > Dla mnie to jest bezsensowna dyskusja. Musisz zwrócić się do
                    > twórców słownika pwn (pwn to chyba jednak nie wikipedia),

                    A czy ja gdzieś cytowałam Wikipedię?


                    > Skrótu czyli dla niewtajemniczonych abrewiatury (ale
                    > błysnąłeś haha) dr używam z czystego wygodnictwa.

                    A abrewiaturą nie błysnęłam. Użyłam tego określenia po to, żeby nie
                    tworzyć powtórzeń w zdaniu. O ile wiesz, to właśnie do tego służą
                    synonimy, więc nie rozumiem Twojej głupiej uwagi. Być może dla
                    Ciebie to dziwne, że ktoś używa zamienników, ale właśnie to odróżnia
                    ludzi poprawnie się wysławiających od tych, którym to nie
                    przeszkadza.
                    Przypomne raz jeszcze. Używanie "doktor" dla określenia lekarza,
                    jest przestarzałą manierą, i o ile można to jeszcze wybaczyć (mimo,
                    że nie powinno się tego używać), o tyle dodatkowo zamienne używanie
                    skrótu "dr" dla tego potocznego określenia, jest już wyjątkowym
                    nadużyciem.


                    > Jeszcze jedno: w szkołach średnich do nauczycieli zwracamy
                    > się "panie profesorze", gdzie nie spotkałam się nauczycielem o tak
                    > wysokim wykształceniu. I co w takiej sytuacji?!

                    To źle świadczy jedynie o nauczycielach. Że większość profesorami
                    nie jest, to oczywiste. Ja spotkałam nauczycieli, którym to nie
                    przeszkadzało (a wręcz sobie tego życzyli), ale także takich, którzy
                    wyraźnie powiedzieli podczas pierwszego spotkania, iż profesorami
                    nie są i w związku z tym, mamy się do nich zwracać per panie (np.)
                    Tadeuszu.
                    • agniesia1973 Re: pediatra 01.12.09, 19:34
                      "A czy ja gdzieś cytowałam Wikipedię?" - podałam Ci definicję doktora a ty stwierdziłaś,że wszystko znaleźć można w internecie. Ja nadal twierdze, że PWN jest wiarygodny :)

                      "A abrewiaturą nie błysnęłam. Użyłam tego określenia po to, żeby nie
                      tworzyć powtórzeń w zdaniu ...Używanie "doktor" dla określenia lekarza,jest przestarzałą manierą" - abrewiatura to akurat jest przestarzałe określenie skrótu :)

                      Jeszcze jedno,od kiedy to skrótu doktor można używać tylko w stosunku do stopnia naukowego,podaj mi źródło,bardzo proszę. Będę wdzięczna. Człowiek w końcu uczy się całe życie.

                      Będziesz musiała zmienić zwyczaje w szkołach średnich całej Polski, ponieważ wszędzie przyjęte jest zwracanie do nauczyciela "panie profesorze".

                      Ostatnia sprawa, przeczytaj uważnie: lekarz - tytuł zawodowy przyznawany absolwentom studiów medycznych (akademie medyczne), równoważny tytułowi magister, przyznawany po 6 latach studiów. Nie wymaga obrony pracy magisterskiej.

                      Mam nadzieję, że nie uczysz w szkole. Boże broń od takich nauczycieli a może jesteś trollem?
                • Gość: :)) Re: pediatra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:45
                  Ty wiejski ciołku-magister to nie lekarz, i nigdy lekarz magistrem
                  nie był i nie będzie,(mylisz pojecia), ale chyba jesteś zbyt głupia
                  zeby to zrozumieć, nie masz zielonego pojecia, wiec nie pisz
                  kłamstw. A kilku lekarzy świeckich akurat ma stopień doktora a nawet
                  docenta. Nie wiesz to nie pisz.
                  • Gość: f.j. Re: pediatra IP: *.ip.netia.com.pl 01.12.09, 18:05
                    > Ty wiejski ciołku-magister to nie lekarz, i nigdy lekarz magistrem
                    > nie był i nie będzie,(mylisz pojecia), ale chyba jesteś zbyt
                    > głupia zeby to zrozumieć, nie masz zielonego pojecia, wiec nie
                    > pisz kłamstw.

                    Daruj sobie inwektywy pod moim adresem, bo to tylko świadczy o Tobie.
                    Jeśli wg Ciebie magister nigdy nie będzie lekarzem, to przypomnij
                    nam, jakim tytułem naukowym kończy studia medyczne człowiek, który
                    zostaje później zatrudniony jako lekarz? :)
                    • Gość: Aga Re: pediatra IP: 81.219.0.* 01.12.09, 18:11
                      F.j,niestety, chyba nie masz jednak racji:
                      www.buwiwm.edu.pl/publ/przew/slownik.htm
    • Gość: lola Re: pediatra IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 18:02
      Zastanawiam się dlaczego taki lekarz jak p.Abramek przyjmuje ona nie ma własnego
      zdania i nie potrafi postawić diagnozy miałam okazje się o tym przekonać gdy
      leżałam z dzieckiem w świeckim szpitalu na zadawana pytania odpowiadała "ja nie
      wiem" "poczekamy na doktora Grele i tak dalej" Kompletna katastrofa. Polecam
      panią Sternal lub Putz one są dokładne.
      '
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka