Dodaj do ulubionych

MOWA ULICY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

10.02.04, 22:34
Qltove odzywki

Jesteś cienki jak żebro bakterii.
Jesteś błyskotliwy jak zderzaki na starym aucie.
Zabierz ode mnie te chore przeszczepy.
Jak cię trzepnę to ci wszystkie wszy z głowy wylecą.
Się zawzięli i go zgięli, jak był zgięty, lizał pięty.
Wyglądasz jak nieślubne dziecko Frankensteina.
Ja cię olewam z góry i komisyjnie.
śmierdzi od ciebie, jak wężowi spod pachy.
Oddaj tę twarz. Nie martw się, oni zwrócą ci kasę.
Fajne spodnie! Kupiłeś na wagę?
Jesteś normalny. Inaczej...
UFO leci!...nie, to tata przyjechał.
Jak cię kopnę, to wylądujesz w innym kodzie pocztowym.
Słuchaj dzieweczko... ona nie słucha, bo przed chileczką wyzionęła ducha.
Od porąbanych jegomości trzymaj się w pewnej odległości.
Jeszcze dzisiaj łyku-łyku, bo od jutra na odwyku.
Maskuj się, bo ci sklerozę widać.
Cieszysz się, jakbyś zniósł pierwsze jajko.
Patrzysz, jakbym ci ojca gazetą potrącił.
Wyglądasz jak pomyłka genetyczna pijanego naukowca.
Jesteś przybity jak kilo gwoździów.
Stawiasz się?! A ja się buduję.
Co tak stoisz, jak Hitler pod Stalingradem.
Ale nogi! Mnie bolą.
Ale nogi! Kupuję ten stół.
Coś ci się na poddaszu poprzestawiało.
Mądrze milczysz.
Chcesz się bić? To się udzerz.
Zjeżdżaj, bo tlen marnujesz.
Nie denerwuj mnie, bo sam se będziesz trumnę niósł.
Nie podskakuj, bo se góza o chmurę nabijesz.
Jak cię kopnę to wlecisz na orbitę okołoziemską.
Odśmierdziel się ode mnie.
Jak cię strzelę to ci się włosy w końcach rozdwoją.
Przeżywasz, jak mrówka okres.
Jak cię widzę, to mi się oczy ketchupem zachodzą.
Spadać gamonie, bo was pogonie.
Zamknij się, bo ci pająki język zgwałcą.
Przyjdź z ojcem, bo cię nie rozumiem.
Wytrzeszczasz oczy jak kukułka z zegara ściennego.
Kup sobie katalizator to pogadamy.
Facet, kto ci mózg wyprasował.
Jak cię widzę, to mi się pępek poci.
Wyglądasz, jak smród skunksa.
Są ludzie, klamki i całe zamki.
Nie zmusisz lenia do pierdzenia.
Nie rób wrzasku, ananasku.
Nie ma kocie jak w piechocie, ogon w górze, jaja w błocie.
Zakręciłeś się, jak baranowi jajca.
Masz brzuszek, jak słonica w drugim roku ciąży.
Zakręciłeś się, jak babci słoik.
Nie krzycz mała, to nie boli, gdy się trochę poswawoli.
Spływaj, bo cię trampoliną poszczuję.
Nie rób ognia, bo se gacie przypalisz.
Wyskoczyłeś, jak guma z gaci.
Oj, bo ci z gęby tatar zrobię.
Uważaj, bo spadniesz... z dywanu na podłogę.
Grunt to prund, a prund to elektryka.
Jak do mnie mówisz, to ściągnij wargę z nosa.
Zaczynasz, jakbyś się golił(a).
Nie kręć tyłkiem, bo ci z zawiasów wyleci.
Ty, robili cię joystick`iem?
Przeżywasz, jak komar okupację.
Idź do domu, bo ojciec obecność sprawdza.
Idź do domu, bo cię babcia po szufladach szuka.
Wiesz, chyba ci inteligencję wyssało.
Idź się zakop i przynieś łopatę.
Mów głośniej, bo nie jestem księdzem i nie mam konfesjonału.
Chyba twoja głupota przechodzi mutację.
Odperswaduj się!
Głupi, jak funt śrubów.
Ale gęba, miałeś spięcie w inkubatorze?
Główkujesz, jak cep na procesorach.
Przestań mówić, bo mi cukier we krwi opada.
Podniecające jak wakacje w Libii.
Masz usta namiętne jak brzeg nocnika.
Powiedz kto cię spłodził, a cię pomszczę.
Swędzą cię zęby?
Masz mordę jak cyborg.
Pocą to się nogi nocą. Czasami ręce pod pachami, a raz do roku pewne
miejsce w kroku.
Ciebie chyba w ciemnym pokoju robili...
Wiesz, byłbym twoim ojcem, gdyby mnie pies na klatce nie wyprzedził!
Zabiję cię i odsiedzę ze dwa lata.
Figa z makiem, ciastko z dziurką.
Jak cię widzę, to mi w podpasce skrzydełka wyrastają.
Gumka w majtkach cię ciśnie?
Masz ładną pleśń na języku. Długo zbierasz?
Ciebie chyba w próżni robili. Taka idealna kula...
Jesteś czerwony jak psi wentyl
TUR => Towarzystwo Unikania Roboty
Koła w górę dętki na bok
Ciebie to ani audio ani video
Dokumentalnie
Idę do Rady Ministrów
Idę uścisnąć dłoń prezydentowi
Co? Mamusia nie wypastowała ci łysiny?
Śmiejesz się jak dupa konia do bata.
No i co się, wale, cieszysz?
Zabiję cię, pójdę do więzienia, ale za to jak mi ulży!!!
Idź, bo cię zniszczę/skrzywdzę.
Ty jesteś dno i 10 metrów mułu.
Idź, bo cię wyłączę wsadzając ci palec w oko.
Rzeczy niemożliwe od ręki, cuda do 3 dni.
Co za szczęście, żeśmy się spotkali, już masz wpierdol.
Czy twoja matka paliła (piła) w czasie ciąży?
Podskakujesz jak stara dziwka w tańcu.
Chyba cię azbest przeleciał.
Masz lędźwiozę prawego jajnika małżowiny macicy.
Czy nie cytasz przypadkiem "Z parkinsonem na ty"?
Czy nie cytasz przypadkiem "Down to ja".
Zabić cię to mało.
Spie&!*laj, bo śmierdzi od ciebie naftaliną.
A wyglądasz tak niewinnie i głupio.
Co za mózg! Nogawką ci cieknie.
Chyba cię suty źrebią.
Jesteś szybszy od przeciągu.

Obserwuj wątek
    • luzak83 Re: MOWA ULICY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 12.02.04, 22:31
      nikt sie nie interesuje mowa mlodziezy????????????
      • Gość: sztywniak07 Re: MOWA ULICY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 13.02.04, 11:52
        Dobre to, ale licho trafiłeś. Na tym forum są sami poważni intelektualiści na
        poziomie ................ (wpisz dowolną miejscową uczelnię). Taka to gmina i
        tacy intelektualiści gminni. Na tym forum, co prfóbowałem, nie można się
        produkować ani poważnie ani humorystycznie. Może ma na to wpływ prominencja
        ulicy Sądowej 18?
        • luzak83 Re: MOWA ULICY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 14.02.04, 19:02
          szkoda mialem nadzieje ze wiecej ludzi tym sie zainteresuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka