Dodaj do ulubionych

komis samochodowy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 18:47
Kto wie gdzie jest jakis tani i dobry komis samochodowy w okolicach swiecia,chelmna,grudziadza:)??
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: komis samochodowy IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.06.10, 20:54
      Kolejny raz mimo, że w innym temacie ktoś szuka na tym forum czegoś dobrego i taniego. Nie ma czegoś takiego, można poszukać złotego środka tych dwóch tematów ale pogodziś się tego nie da. Jeżeli chodzi o komisy samochodowe to słowo "dobry" nie ma prawa się tu znajdować. Szybciej złomowisko lub przechowalnia samochodow nie sprzedanych przez handlarzy. Szroty, szambo i nic innego tam nie ma
      • Gość: jaa Re: komis samochodowy IP: 83.238.159.* 13.06.10, 21:59
        nie przesadzaj......
        • Gość: jaaaa Re: komis samochodowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.10, 02:15
          A co masz w komisach? Powypadkowe a właściwie pospawane z kilku szroty
          • Gość: .... Re: komis samochodowy IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.10, 10:21
            Wielu moich znjajomych oddało swoje samochody do komisów, bo nie
            chcieli i nie potrafili zająć się ich skuteczną i szybką sprzedażą.
            Nie sądzę, żeby je spawali przed oddaniem do komisu. W komisach jak
            wszędzie zdarzają się pewnie "składaki", ale to nie reguła. Równie
            dobrze możesz kupić samochód od 80-letniego dziadka i też może on
            okazać się szrotem. Takie generalizowanie, że z komisów i od
            handlarzy samochody to zwykłe złomy to głupota. Oni je po prostu
            sprowadzają, bądź skupują i sami nie wiedzą co im dolega, bo skąd
            niby mają to wiedzieć? Nikt nie jest w stanie wykryć niektórych
            usterek, które ujawniają się dopiero po jakimś czasie, zazwyczaj
            wtedy kiedy samochód znajdzie już właściciela. I wtedy zaczyna się
            całe zrzucanie winy na handlarza. Kupowanie samochodu to loteria, a
            ja i tak wolę brać udział w loteri holenderkiej czy niemieckiej niż
            polskiej.
            • Gość: gg Re: komis samochodowy IP: *.swiecie.vectranet.pl 14.06.10, 13:16
              A kiedy ostatnio byłeś w komisie? Czytając Twoje bzdury to myśle, że nigdy.Przejedz sie do pierwszego lepszego komisu a potem się wymądrzaj. Sytuacja którą opisujesz miała miejsce moze kilka lat temu a nie teraz. A co do polskiej niemieckiej czy holenderskiej loterii to zasady sa takie same. Tam cofają i tu cofają
              • Gość: .... Re: komis samochodowy IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.10, 14:40
                I co z tego, że tu i tam cofają? Ale tu samochód wytłuczony jest po
                dziurach, zalewany Polskim chrzczonym paliwem, naprawiany u "tanich
                ekspertów" pseudo mechaników, którzy wstawiają tanie chińskie
                pseudoczęści samochodowe (oczywiście ma to odniesienie do ogółu, nie
                do wszystkich), a tam...no chyba nie musze pisać. W komisie byłem 3
                m-ce temu - kupiłem samochód - z Francji.
                • Gość: mechanik Re: komis samochodowy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.10, 19:38
                  Kupno auta to loteria i nigdy do końca nie wiemy co kupujemy. Świeża
                  sprawa - auta po powodzi. Co z takim autem zrobić? Nie kupować.
                  • Gość: marek Re: komis samochodowy IP: *.swiecie.vectranet.pl 14.06.10, 20:28
                    Kupiłeś samochód z Francji i co? Nie dość, że tam robią rocznie 4X więcej kilometrów niż u nas to samochody obtłuczone z każdej strony. Następny naiwniak. Myślisz, że za granicą wszyscy robią naprawy tylko w serwisach. Jezeli naprawde tak myślisz to jestes naiwny lub jak wolisz głupi. Tu i tam są okazje ale generalizować nie można.
                    • Gość: .... Re: komis samochodowy IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.10, 07:47
                      No pewnie, że tam nie wszyscy naprawiają w serwisach, ale jak już
                      pisałem - kupowanie auta to loteria, a kupując np z Niemiec czy z
                      Holandii jednak są większe szanse na dobry zakup. Piszesz, że
                      generalizować nie można, jednocześnie pisząc, że we Francji robią 4x
                      więcej km i tłuką samochody-no chyba nie wszyscy co? Kupując
                      samochód obejrzałem go z każdej strony, czy zadbany, czy
                      nieobdarty, obtłuczony, obrdzewiały, wybity itd więcej zobaczyć się
                      nie da. Być może już jutro mi się rozleci silnik, ale to jest
                      właśnie to ryzyko, które uważam przy samochodach zza granicy jest
                      mniejsze.
                      • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 10:39
                        Witam

                        Pytanie po co ryzykować? W Polsce jest prawo które chroni konsumenta, ale Polak mondrala woli tracić czas na jeżdżenie za autami tysiące kilometrów. I co? I kupi taniej o 20, 30, 40 a może nawet 50% I co? Jak coś wypadnie to po zysku. Rodzi się pytanie, czym taki człowiek zajmuje się zawodowo, bo zakładamy że rozmawiamy o prywatnym zakupie auta? Jak policzysz czas stracony na poszukiwanie, paliwo, noclegi i do tego jeszcze pieniądze jakich nie zarabiasz, bo w tym czasie nie pracujesz, to bilans zysków i strat już taki piękny nie jest. A teraz finał – wychodzi awaria i jesteśmy w czarnej d…

                        Każdy powinien zajmować się pracą zawodową, a w wolnym czasie wypoczynkiem. Zakup samochodu używanego to czynność powtarzalna. Średnio zmieniamy używane auto po 3-5 latach. Warto przetestować handlarza, który wyręczy nas w tym coraz trudniejszym zadaniu, biorąc odpowiedzialność finansową i prawną za swoją pracę.

                        Oczywiście byli, są i będą ludzie których mottem życiowym jest hasło: POLAK POTRAFI !!! i z tego miejsca życzymy im dobrego samopoczucia 

                        Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
                        Andrzej Oleś
                • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 10:22
                  Witam

                  I cały czas to samo, opisuje Pan samochody ze "złomiarskich aukcji" internetowych, bo tam są tanie samochody. Logika jest prosta: ktoś ma dobre auto, dbał o nie, serwisował rzetelnie to proszę powiedzieć dlaczego ma to auto sprzedać tanio? Nie robi tego, sprzedaje drożej i są komisy które takie droższe auta odkupują, dodają swoją marżę i sprzedają normalnym ludziom, którzy nie ślęczą nad komputerem przeszukując te głupie aukcje, tylko dzwonią do swojego handlarza, który im sprzedał już wiele aut i mówią krótko: potrzebuję dobre kombi do 15000 zł. I teraz to handlarz- dobry handlarz się martwi, aby znaleźć dobry auto dla swojego klienta. Ale niestety część naszych rodaków dla tych iluzorycznych zysków, bierze urlop i przebiera się na importera jadą do Niemiec, Włoch, Holandii… Normalnie szok – turystyka zarobkowa, jak za komuny  A przecież zakup używanego auta to taka prosta sprawa, wystarczy pomyśleć; jest ustawa o specjalnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, jest prawo, są rzeczoznawcy – korzystajmy z tego, a na wakacje jedźmy wypocząć, a nie użerać się z turkami, rumunami itp., co to za holendrów się uważają.

                  Zainteresowanych cywilizowaniem rynku wtórnego zapraszam programu RzetelnyKomis.

                  Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
                  Andrzej Oleś
              • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 10:08
                I to jest sedno sprawy, jest takie polskie przysłowie, które oddaje sens postawy tego pseudoeksperta komisowego: "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma"
                Taka jest prawda, że oszuści są wszędzie i u nas i za granicą. Jeżeli szukamy "okazji cenowych" to takie auta najczęściej mają jakąś wadę, a skoro ją mają a handlarz o tym wie, bo też kupił tani to musi nam teraz naobiecywać, a naiwni uwierzą...

            • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 10:03
              Witam

              Mam nadzieję że takie opinie zweryfikował czas. Mamy teraz czasy specjalizacji i silnej konkurencji. Jak coś się robi to trzeba się na tym znać. Gadanie że handlarz kupuje auto i nic o nim nie wie to bzdura. Oni odkupują samochody średnio za 40-50% ich wartości rynkowej. Dlaczego? Bo ta różnica to są koszty ryzyka awarii i wad których nie zauważyli podczas oględzin oraz oczywiści ich zysk. Im lepiej ocenią i wycenią samochód, tym lepiej zarobią. Czasy o których Pan mówi to przeszłość. Dawniej handlarz stał przed giełdą z gotówką, zatrzymywał delikwenta i kusił szybką transakcją. Następnie wjeżdżał na giełdę, dokładał coś od siebie do ceny sprzedawał i miał zysk. W rozmowach z seniorami branży słyszałem, że najlepsi potrafili kilka razy tak wjeżdżać na giełdę i wychodzić z kasą na plus. Teraz też są giełdy, ale stojący przed nimi handlarze wyszukują samochodów na plac. Oni handlując od lat wiedzą już, że dobra opinia to podstawa. Handel samochodami używanymi to normalny biznes, który opiera się wysokiej jakości usług, dzięki czemu pozyskujesz, a następnie dbasz o to aby do Ciebie wrócił. Dobry handlarz wie, jeśli sprzeda klientowi niepewne auto to on do niego nie wróci, a jak jeszcze zna przepisy to każe mu oddać kasę – i co z tego? Smród i straty finansowe. Handlarze nie dbający o jakość usługi, chowają się na aukcjach internetowych udając prywatne osoby, a z samochodem spotykają się z nami na stacji benzynowej oferując nam „tanie” samochody, na umowę in blanco lub zaniżoną fakturę. Takich handlarzy stworzyli sami kupujący, którzy przez swą chciwość wykreowali te zachowania. Dlaczego chciwość? Każdy kupujący ma do wydania określoną kwotę, np. 20 000 zł. Zamiast szukać dobrego samochodu za te pieniądze, patrzy jakie najmłodsze i najlepiej wyposażone auto jest wystawiane na „złomiarskich aukcjach”. Popełniany jest błąd niedbalstwa, najpierw trzeba zorientować się jakie są średnie ceny rynkowe danego modelu auta. Najgorszą rzeczą jest szukanie tej informacji na „złomiarskich aukcjach”. Samochody tam wystawiane nie mają nic wspólnego ze średnią wartością rynkową, gdyż często są:
              - nie opłacony
              - po poważnych wypadkach
              - wytyrane po leasingu
              - wysuszone po powodzi.
              Ich wartości są skrajnie niskie i najczęściej ich zakup równy jest kłopotom i wysokim kosztom.
              Kolejnym błędem jest ignorancja, to cecha najczęściej spotykana u młodych ludzi, którym się zdaje, że wiedzą lepiej. Uważają, że notowania rynkowych cen robione są przez zmurszałych dziadków. Taki młodzieniec sam rusza bój o swoją jedyną „okazję cenową” i dostaje ją, razem z wysokim rachunkiem do zapłacenia w serwisie.
              I tak powstała nowa specjalność – handlarz gotowy nam dać „okazję cenową” o jakiej marzy nasz chciwy umysł. I taki naiwny kupiec daje się nabrać cwaniakowi, który mu naobiecuje cudów, a później wyłączy komórkę i się będzie śmiał z naszej naiwności.
              Dla zainteresowanych poznaniem innych metod oszustów oraz tym jak się przed nimi bronić zapraszam to prowadzonego przeze mnie programu RzetelnyKomis.

              Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
              Andrzej Oleś
          • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 09:08
            tak, jeżeli kluczem wg. którego szukasz jest najniższa cena w roczniku, czy sądzisz że dobre auta rosną na drzewach?
      • andrzej_oles Re: komis samochodowy 19.09.13, 09:07
        BRAWO, BRAWO dla Pana "eksperta", który po prostu to wie :)) zna wszystkich i wie o wszystkim, pewnie ogląda serial W11 i stąd czerpie swe doświadczenia.
        Ten pseudo doradca jest mówiąc delikatnie w "mylnym błędzie". Proszę się poddawać opinii takich specjalistów co wszystko wiedzą najlepiej. W handlu używanymi samochodami jest dużo oszustów, ale gwarantuję że nie wszyscy i warto szukać tych solidnych. Metoda jest bardzo prosta, działamy zgodnie z prawem, czyli:
        - kupujemy samochody tylko od ludzi mających pełne prawa do dysponowania majątkiem
        - wymagamy kompletu dokumentów prawnie obowiązujących
        - kluczowe informacje wpisujemy do faktury lub umowy sprzedaży (przebieg, bezwypadkowość)
        - faktura MUSI BYĆ NA WARTOŚĆ SAMOCHODU!!!
        - nie dajemy żadnych zaliczek, ani zadatków, pieniądze dopiero w momencie przekazania samochodu wraz z KOMPLETEM DOKUMENTÓW
        - żadnych umów in blanco, żadnego ponoszenia kosztów importera.

        Mając sprzedawcę który spełni powyższe warunki, mamy pewność bezpiecznej transakcji. Zgodnie z Ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, mamy 24 miesiące czasu, aby wnosić uwagi reklamacyjne w sytuacji wykrycia wad ukrytych lub innych niezgodności zakupionego samochodu z zapisami na fakturze lub umowie. Takie roszczenie może skutkować nawet zwrotem samochodu i rozwiązaniem umowy sprzedaży, a dla nieuczciwego sprzedawcy odpowiedzialnością karną.
        Jest prawo i warto z niego korzystać. Zaręczam, że żaden oszust nie spełni warunków o których pisałem wyżej. Wystarczy na początku rozmowy wspomnieć sprzedawcy o tych wymaganiach, a szybko wyodrębnimy tych do których w ogóle warto jechać, a których trzeba wpisać na czarną listę pod hasłem: najtańsze auta z gwarancją do bramy wjazdowej…

        PS. Zapewne post pseudoeksperta był krzykiem frustracji człowieka, który dał się nabrać na "okazję cenową", kupił auto na umowę in blanko lub ze znacznie zaniżoną ceną na fakturze i teraz liże rany finansowe, oczerniają całą branżę komisową o swą naiwność.

        Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
        Andrzej Oleś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka