Gość: tescoraus
IP: *.xdsl.centertel.pl
05.03.09, 15:54
Po zakupach w Tesco radzę uważnie czytać paragon i to nie w domu tylko zaraz
po odejściu od kasy. Albo, patrzeć na bieżąco jakie ceny wbija pani kasjerka.
Z cukrem robili w jajo - stała informacja,że jak kupisz 10kg, 1kg gratis i
cena cukru była tańsza niż gdziekolwiek. Przy kasie, okazywało się, że musisz
zapłacić 5 zł więcej i żadnej przeceny nie ma. Po interwencji w Biurze Obsługi
Klienta, zostaniesz olany przez przesympatyczną panią, która powie ci ta samą
bajkę co zawsze :" a to pewnie ktoś postawił z pracowników, zaraz zdejmę" i na
tym się skończy. Potem chwyt z bananami. Wisi cena 3,49, przy kasie okazuje
się,że 4.20 za kg. Ale o tym dopiero przekonasz się w domu, jak zerkniesz na
pragon... Natępnie SUPER PRZECENY, np. kawa promocja 9.99 a przy kasie okazuje
się, że jednak 13,99. Miód za 8.99 okazuje się być za 11.99 i tak dalej, i tak
dalej... Jeśli już tam kupujecie - to każdą rzecz sprawdzajcie w czytniku. A
jak wam się nie chce, to czytać paragon, bo robią w jajo. Jakoś w Bideronce,
Lidlu czy Polo - nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło, a robię zakupy tam
wiele, wiele lat. Macie podobne doświadczenia? Ostrzeżcie innych!